Krzysztof Skiba: „Można sobie dorobić”. Nawrocki, Grand Hotel i zeznania, które wywołały burzę
W procesie Karol Nawrocki kontra media już drugi świadek, pod nazwiskiem i pod przysięgą, zeznał, że Smakosz Snusów dostarczał panienki gościom do sopockiego Grand Hotelu.
Wczoraj sąd zezwolił na ujawnienie zeznań z procesu, który do tej pory toczył się przy drzwiach zamkniętych. Cały naród ma więc szansę dowiedzieć się, że wybrał sobie prezydenta z trójmiejskiego półświatka.
Świadek Natasza Gelson, pracownica hotelu, twierdzi, że Karol Nawrocki nie tylko sprowadzał prostytutki do hotelu, ale także proponował innym pracownikom, że tak „można sobie dorobić”.
I to stwierdzenie wydaje się kluczowe w karierze byłego ochroniarza. Pewnie Jarosław Kaczyński, przekonując Karola Nawrockiego do startu w wyborach prezydenckich, też użył tego argumentu, który, jak widać, działa na Karola niczym miodek na niedźwiadki, czyli że „można sobie dorobić”.
– Wiesz, Karol, z tą posadą prezydenta to jest tak – zagaił Kaczyński. – Masz pałac, darmowe limuzyny, do tego letnią i zimową rezydencję, wyjazdy zagraniczne za friko, w kancelarii możesz zatrudnić całą armię kumpli, możesz sobie boksować i jeździć konno, bawić się i imprezować na koszt społeczeństwa. Stała pensja co prawda mała, ale można sobie dorobić.
I Karol, z tym swoim mentalem dorabiania na boku, jest pierwszym w dziejach prezydentem, który z najwyższego urzędu uczynił bazarek z dresami, chińskimi zegarkami, czapeczkami i spinkami do kupienia pod marką prezydencką „Nałroki”.
W bardzo trudnej sytuacji znaleźli się teraz pracownicy kancelarii prezydenta. Bo skoro z zeznań wynika, że Karol był jednak alfonsem, to ludzie Karola, którzy z nim pracują, automatycznie stają się pracownikami... alfonsa. A pracować pod alfonsem mogą tylko panie i panowie lekkich obyczajów.
Są już także argumenty, które w sposób rozsądny obniżają ładunek kompromitujący tkwiący w zeznaniach świadków. Mówi się, że sprowadzając panienki do Grandu dla Niemców, Karol już jako ochroniarz i student dbał o dobre stosunki międzynarodowe i dialog polsko-niemiecki.
Znawcy polityki międzynarodowej uznają, że przyjaźń między Karolem a Donaldem Trumpem też wzięła się stąd, że Trump (co zostało udokumentowane sądownie) wielokrotnie korzystał z pomocy alfonsów.
W odpowiedzi na zeznania świadków, że przyprowadzał kobitki do Grandu, Karol Nawrocki zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego.
Krzysztof Skiba
Opracowanie: Darek Frach
Najczęściej czytane
-
1
Proces Nawrockiego z Onetem. Była pracownica Grand Hotelu zeznała o propozycji dodatkowego zarobku
-
2
Dlaczego kobietom łatwiej osiągnąć orgazm w pojedynkę niż z partnerem?
-
3
Polska będzie serwisować rakiety Patriot. Amerykanie wybrali nasz kraj
-
4
Inteligentny dom – w co powinien być wyposażony?
-
5
Nawrocki grzmi o dziurze budżetowej. Tymczasem jego kancelaria chce prawie 47 mln zł więcej