Komputer na czterech kółkach, czyli wyścig o auto przyszłości

Klaus Ulrich
Branża motoryzacyjna radykalnie się zmienia. Producenci coraz mocniej skupiają się na rozwijaniu oprogramowania dla aut. Niemieckie VW, Daimler i BMW są jednak w tyle i mogą mieć kłopoty.
Niemieckie firmy są pod presją. „Czy giganci oprogramowania zdegradują w przyszłości dumny niemiecki kraj motoryzacyjny do roli warsztatu?” - pyta prowokacyjnie tygodnik Wirtschaftswoche. W końcu oprócz Tesli także Apple i Google chcą wejść na rynek samochodów.
Niemieccy producenci gonią zaległości
Niemieckie firmy pracują nad własnymi systemami operacyjnymi. Pionierem jest BMW, które od 2018 roku instaluje w nowych samochodach w Bawarii swój własny system BMW OS 7. Mercedes-Benz pracuje nad platformą MB.OS. Volskwagen planuje system VW.OS i z Microsoftem buduje własną chmurę danych, do których chce podłączyć swoje samochody.
Właśnie o taką współpracę apeluje ekspert Claus Gruber. Jego zdaniem transformacja branży motoryzacyjnej musi nastąpić szybko i będzie dosyć droga. - Musimy połączyć nasze zasoby i wiedzę. Doradzałbym producentom aut, aby w przyszłości jeszcze ściślej ze sobą współpracowali - mówi. Tylko wspólnie może udać się, nadrobić zaległości. Dla firm działających w pojedynkę ryzyko będzie zbyt duże.
REDAKCJA POLECA
Opracowanie: Darek Frach
Najczęściej czytane
-
1
Roman Giertych: Precz z Karolem dyktatorem!
-
2
Znani politycy o homoseksualizmie Jarosława Kaczyńskiego
-
3
Chińskie auta rozpychają się w Europie. Kierowcy mogą na tym zyskać
-
4
Pentagon pokaże egzekucję na żywo. Nidal Hasan ma zginąć przed plutonem
-
5
Jak się ukryć w internecie? 7 porad, które pozwolą Ci zadbać o prywatność