Marcin Zegadło: Codziennie rano budzę się w kraju, którego nie lubię

Marcin Zegadło
To dzieje się w Europie, w XXI stuleciu. W kraju, w którym ludzie lubią myśleć o sobie, że są otwarci, tolerancyjni (nienawidzę tego słowa, jest w nic coś z robienia komuś uprzejmości, że się go w ogóle znosi).
Codziennie budzę się w państwie, które czyni wysiłki aby odebrać osobom nieheteronormatywnym prawa człowieka lub podejmuje działania aby im tych praw nie przyznawać. To dzieje się w Europie, w XXI stuleciu. W kraju, w którym ludzie lubią myśleć o sobie, że są otwarci, tolerancyjni (nienawidzę tego słowa, jest w nic coś z robienia komuś uprzejmości, że się go w ogóle znosi).

Codziennie budzę się w kraju, w którym źli ludzie koncentrują się na stanowieniu opresyjnego prawa wobec mniejszości seksualnych, wobec wszelkich mniejszości.
Codziennie budzę się w kraju, w którym ktoś tych ludzi wybrał na drugą kadencję i szczerze mówiąc z upodobaniem będę się przyglądał jak ten statek tonie. Chociaż mam świadomość, że jestem na jego pokładzie, są na nim moje dzieci i moja partnerka.
Codziennie rano budzę się w kraju, którego nie lubię.
Marcin Zegadło
Opracowanie: Anna Frach
Najczęściej czytane
-
1
Stefan Niesiołowski: Rządy kłamstwa
-
2
Ozempic naprawdę odchudza. Co dzieje się z organizmem po jego odstawieniu?
-
3
„Rakieta kosmitów” na zdjęciu z Marsa? Co naprawdę uchwycił łazik Curiosity
-
4
Dwie godziny tygodniowo. Tyle może wystarczyć, by zachować sprawność na lata
-
5
„Trump ma demencję”? Po nagraniu ze spotkania w Gabinecie Owalnym padła mocna diagnoza