Jerzy Owsiak przed sądem za to, że publicznie wypowiedział „k…a”. Jest wyrok

Czas czytania: 2 min

"No przecież się kurwa nie zatrzymam" - za to wypowiedziane w Empiku we Wrocławiu zdanie, 31 lipca Jerzy Owsiak, stanął przed sądem. Zgodnie z kodeksem wykroczeń, szefowi Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy groziła grzywna do 1500 zł grzywny, nagana bądź nawet ograniczenie wolności. Sprawa została umorzona.

W listopadzie 2017 roku Jurek Owsiak przyjechał do Wrocławia, gdzie spotkał się z czytelnikami, by promować swoją książkę. Podczas spotkania przytaczał anegdoty ze swojego życia. W jednej z nich wspominał, jak roznosił po znajomych mięso ze zdobytej świni. Na czatach stał jego ojciec, który zwrócił uwagę synowi, że "ogon wystaje". Na co ten - jak wspominał - odpowiedział: "k***a, przecież się nie zatrzymam".

Na Jurka Owsiaka doniósł policji internauta, ta potwierdziła donos, po czym wszczęto postępowanie i sprawa trafiła do sądu. Rozprawa rozpoczęła się we wtorek 31 lipca. Sąd umorzył sprawę i kosztami postępowania obciążył Skarb Państwa.

- Czuję się niewinny i współczuję policji, że musicie się państwo takimi rzeczami zajmować - powiedział przed sądem Jerzy Owsiak.

- Zwariujemy, jeżeli na podstawie jakichś donosów szalonych gamoni internetowych będziemy musieli zjawiać się co chwila na posterunku policji - komentował wcześniej sprawę w "Faktach po Faktach" Owsiak.

 

(df) thefad.pl / Źródło: TVN24

 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Stefan Niesiołowski: Rządy kłamstwa

  2. 2

    Kobiecy punkt widzenia, czyli jak postrzegamy kasyna online

  3. 3

    Ozempic naprawdę odchudza. Co dzieje się z organizmem po jego odstawieniu?

  4. 4

    Jakie wybrać sukienki na wesele w większym rozmiarze?

  5. 5

    „Trump ma demencję”? Po nagraniu ze spotkania w Gabinecie Owalnym padła mocna diagnoza