Jestem i zawsze będę, POLKĄ NIEPODLEGŁĄ!

Czas czytania: 4 min

Agnieszka Ossowska

Marzy mi się kraj w którym czułabym się bezpiecznie...

 

Marzy mi się kraj w którym czułabym się bezpiecznie. Który by wspomagał w wyborach, a nie je narzucał. Kraj, w którym bez strachu o przyszłość, rodziłabym dzieci, także te niepełnosprawne. W którym nie bałabym się o swoją ciążę. I w którym w razie dużych z nią problemów lekarze mogliby nam pomóc. Kraj, w którym władza nie manipulowałaby naszymi wyborami, i naszymi emocjami. (…)

W którym nie panowałaby przemoc psychiczna i fizyczna. W którym nie trzeba by było walczyć o podstawowe prawa człowieka. W którym oczywiste byłoby poszanowanie godności człowieka i jego wolności wyborów. W którym każdy mógłby kochać kogo chce, wyznawać religię, jaką uważa za najbliższą swoim poglądom, obchodzić święta, na jakie ma ochotę i w jaki sposób chce.

W którym władza nie poniżałaby innych tylko za to, że ktoś wyznaje inne teorie, ale dawałaby prawo głosu, i odpowiadałaby na niego. W którym władza potrafiłaby przyznać się do błędów, przepraszać, poprawiać się, a nie w pryncypialny sposób bronić wciąż swojego sakramentalnego zdania, po to tylko by udowodnić, że ma wiecznie rację. Choć jej nie ma…

W którym władza nie przypominałaby władzy totalitarnej, a demokracja nie byłaby fikcją. W którym ludzie nie byliby dzieleni, a zachęcani do tolerancji i empatii. W którym żaden człowiek nie byłby traktowany jako narzędzie, tylko zawsze jako cel. W którym nikt nie byłby poniżany. I w którym mówiłoby się prawdę. W którym panowałyby zasady etyczne. W którym nie bylibyśmy sterowani strachem i lękiem, a dostawali to na co zasługujemy za naszą ufność: serce władcy, a nie jego plwociny.

Gdzie panowałaby prawdziwa wolność słowa i wyznania. Gdzie nie musiałabym tłumaczyć dzieciom, że nie można ufać tym, którzy uzurpują sobie prawo nie tylko do rządzenia państwem, ale też i naszymi osobistymi wyborami. I w ogóle żelazna ręka nie jest ludzką ręką. I dobry, ludzki władca, powinien prowadzić za rękę delikatnie i stabilnie.

Kraj, w którym nie byłoby podziałów na lepszy i gorszy sort ludzi. I gdzie mężczyźni nie byliby wychowywani na żołnierzy broniących nie ludzi, a władcę. Nawet jeśli wcale nie chcieliby brać udziału w tej domowej wojnie o władzę absolutną. Kraj, w którym żadna kobieta nie byłaby zamieniana w inkubator dla pomysłów władzy. I jako kobieta nie była jedynie matką, kurwa, podległą Polką…

Agnieszka Ossowska

 

 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany
Newsletter redakcji

Zostań z nami na dłużej

Nowe artykuły, komentarze i historie z Polski i ze świata — prosto na Twój e-mail.

We wtorki i piątki o 8:30.

NEWSLETTER REDAKCJI

Zostań z nami na dłużej

Co nowego, co ważnego, co daje do myślenia? Artykuły i komentarze z thefad.pl, które warto przeczytać w spokojnej chwili.

Wysyłamy we wtorki i piątki o 8:30 czasu polskiego. Ty wybierasz porę na lekturę.

Zapis potwierdzisz linkiem w wiadomości e-mail.
W każdej chwili możesz się wypisać.
Polityka prywatności

Sprawdź swoją skrzynkę odbiorczą (także folder spam) i kliknij link potwierdzający zapis do newslettera thefad.pl.

Zapis potwierdzisz linkiem w wiadomości e-mail. W każdej chwili możesz się wypisać. Polityka prywatności

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Krzysztof Skiba: „Można sobie dorobić”. Nawrocki, Grand Hotel i zeznania, które wywołały burzę

  2. 2

    Astronomowie odkryli ślady planet wokół martwej gwiazdy

  3. 3

    W testach Microsoftu AI częściej poprawnie rozpoznawała choroby niż lekarze

  4. 4

    Dzień Autyzmu. Za słaba by być mamą

  5. 5

    Dlaczego kobietom łatwiej osiągnąć orgazm w pojedynkę niż z partnerem?

Exit mobile version