Maciej Stuhr broni pamięci swojego dziadka i grozi sądem
To że jestem aktorem w czasach PiS, nie oznacza że jestem pisowskim aktorem.
To że mój dziadek rozpoczął pracę po wojnie w prokuraturze, nie robi z niego stalinowskiego prokuratora. Wręcz przeciwnie.
Ś. P. Tadeusz Stuhr był człowiekiem o niezwykle czystym i przejrzystym życiorysie. Jako jeden z niewielu prokuratorów tamtych czasów nie uległ naciskom i nigdy nie zapisał się do partii. Tym samym właściwie przekreślił swoją karierę.
Uprawiał ten zawód na prowincji, nie dostawał dużych spraw, i w związku z tym oczywiście politycznych ŻADNYCH. Za to po każdym udziale w procesji Bożego Ciała był wzywany na UB. Karierę zakończył na stanowisku vice pokuratora powiatowego.
Uprzejmie informuję wszystkich prawicowych mistrzów pióra i klawiatury, że będę bronił pamięci mojego dziadka i za użycie wobec niego sformułowania "prokurator stalinowski" będę kierował sprawę do sądu domagając się dużych wpłat pieniężnych na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.
Opracowanie: Anna Frach
Najczęściej czytane
-
1
Stefan Niesiołowski: Rządy kłamstwa
-
2
Kobiecy punkt widzenia, czyli jak postrzegamy kasyna online
-
3
Jakie wybrać sukienki na wesele w większym rozmiarze?
-
4
Ozempic naprawdę odchudza. Co dzieje się z organizmem po jego odstawieniu?
-
5
„Trump ma demencję”? Po nagraniu ze spotkania w Gabinecie Owalnym padła mocna diagnoza