Maciej Stuhr broni pamięci swojego dziadka i grozi sądem

Czas czytania: 1 min

To że jestem aktorem w czasach PiS, nie oznacza że jestem pisowskim aktorem.

To że mój dziadek rozpoczął pracę po wojnie w prokuraturze, nie robi z niego stalinowskiego prokuratora. Wręcz przeciwnie.

Ś. P. Tadeusz Stuhr był człowiekiem o niezwykle czystym i przejrzystym życiorysie. Jako jeden z niewielu prokuratorów tamtych czasów nie uległ naciskom i nigdy nie zapisał się do partii. Tym samym właściwie przekreślił swoją karierę.

Uprawiał ten zawód na prowincji, nie dostawał dużych spraw, i w związku z tym oczywiście politycznych ŻADNYCH. Za to po każdym udziale w procesji Bożego Ciała był wzywany na UB. Karierę zakończył na stanowisku vice pokuratora powiatowego.

Uprzejmie informuję wszystkich prawicowych mistrzów pióra i klawiatury, że będę bronił pamięci mojego dziadka i za użycie wobec niego sformułowania "prokurator stalinowski" będę kierował sprawę do sądu domagając się dużych wpłat pieniężnych na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.

Maciej Stuhr

Opracowanie: Anna Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Nawrocki grzmi o dziurze budżetowej. Tymczasem jego kancelaria chce prawie 47 mln zł więcej

  2. 2

    Trump chciał zmienić nazwę Atlantyku na „Ocean Trumpa”. Google miało odmówić

  3. 3

    Manuela Gretkowska: Strach przed Kaczyńskim wygrał na liście przebojów

  4. 4

    Roman Giertych: Precz z Karolem dyktatorem!

  5. 5

    Roman Giertych: Osamotnieni