Magdalena Środa: „Kler” to prawie reportaż – mamona, władza, wóda, seks, pycha

Czas czytania: 2 min

Magdalena Środa

Kościół to dziś wydmuszka wiary przeżarta przez korupcję (materialną i obyczajową). Im więcej rytuału, złota, nadęcia tym mniej prawdziwej religii.

 

Może film Smarzowskiego odegra taką rolę jak "Mury" Kaczmarskiego czy Miłosza: "który skrzywdziłeś człowieka prostego"?

Kultura zmienia świat, czasem radykalniej niż polityka. "Kler" nie jest moralitetem, to prawie jak reportaż z codziennego życia kleru: mamona, władza, wóda, seks, pycha.

Niepojęte jak urosła, jak nadmuchała się ta instytucja mająca być wzorem duchowego życia pełnego miłosierdzia i pochwały ubóstwa.

Ale to nie tylko ona sama do tego doprowadziła ale my, wierni i niewierni, przez brak kontroli, przez konformizm, przyzwyczajenia i rutynę. No i przez polityków, którym polityczny kościół i słaby intelektualnie i religijnie kler jest na rękę.

Kościół to dziś wydmuszka wiary przeżarta przez korupcję (materialną i obyczajową). Im więcej rytuału, złota, nadęcia tym mniej prawdziwej religii. I nie będzie żadnych zmian w Polsce dopóki ludzie od kościoła (w tej postaci) nie odejdą.

Może Smarzowski zrobił duży krok naprzód?

Magdalena Środa

Opracowanie: Anna Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Nawrocki grzmi o dziurze budżetowej. Tymczasem jego kancelaria chce prawie 47 mln zł więcej

  2. 2

    Manuela Gretkowska: Strach przed Kaczyńskim wygrał na liście przebojów

  3. 3

    Roman Giertych: Precz z Karolem dyktatorem!

  4. 4

    The best dishes of traditional Polish cuisine

  5. 5

    Pałac o opinii Komisji Weneckiej w sprawie sędziów TK: „Nie ma żadnej mocy prawnej”

Exit mobile version