Magdalena Środa: Narcyzm Kaczyńskiego wypełnia całe jego wnętrze nie pozostawiając miejsca na serce

Czas czytania: 1 min

Na nagraniu z wystąpienia Prezesa przed Pałacem "Prezydenckim" widać, że gdy tłum skanduje "Jarosław", Jarosław też skanduje "Jarosław" tylko cichutko, tak do siebie, jakby albo upewniał się, że o niego naprawdę chodzi, albo napawał się zwielokrotnionym brzmieniem swojego imienia albo podpowiadał tłumowi czyje imię mają skandować i prosił by robił to jak najdłużej.

Narcyzm Kaczyńskiego nie jest być może tak wyeksponowany jak na przykład Saryusza Wolskiego (ten go musi wozić na taczkach przed sobą, z trudem pakuje go do samolotu itp), jest bardziej wsobny, rzekłabym "napoleoński" ale z pewnością wypełnia całe wnętrze Prezesa nie pozostawiając miejsca ani na na serce ani na zdrowy rozsądek (według starożytnych mieścił się on w przeponie).

Politycy tak mają, ale tym despotycznym wychodzi on czasem na usta.... na co dzień zaciśnięte, nienawistne, w chwilach chwały szepczące namiętnie: "Jarosław", "Jarosław"...

 

Magdalena Środa

 

 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    Andrzej Saramonowicz: To oczywiste że dzieci z in vitro nie mają duszy

  2. 2

    Reset po brexicie przyspiesza. Londyn nie chce wracać do UE, ale chce odzyskać korzyści z bliskiej integracji

  3. 3

    Polscy medaliści z Paryża mogą liczyć na gratyfikacje finansowe

  4. 4

    Tulipan na kawie krok po kroku. Zobaczcie jak go zrobić

  5. 5

    Najpiękniejsze zdjęcia wykonane teleskopem Hubble’a