Praca nocna w ciąży a rozwój dziecka. Co naprawdę pokazało badanie 31 tysięcy kobiet?

Nocna praca podczas ciąży może wiązać się z wynikami oceny rozwoju dziecka kilka lat po urodzeniu. Taką zależność zaobserwowali naukowcy analizujący dane ponad 31 tysięcy kobiet w Japonii. U dzieci matek, które kontynuowały pracę na nocnych zmianach, częściej pojawiały się nieprawidłowe wyniki badań przesiewowych dotyczących komunikacji, małej motoryki i funkcjonowania społecznego. Badanie nie dowodzi jednak, że nocne dyżury były przyczyną trudności. Dla polskich czytelniczek ważny jest jeszcze jeden fakt: pracownic w ciąży zatrudnionych na podstawie umowy o pracę nie wolno kierować do pracy w porze nocnej.
Badacze obserwowali matki i ich dzieci przez kilka lat
Wyniki opublikowano online 27 października 2026 roku w czasopiśmie „Occupational & Environmental Medicine”. Autorzy wykorzystali dane z projektu Japan Environment and Children’s Study (JECS), szerokiego japońskiego badania środowiskowych i zdrowotnych uwarunkowań rozwoju dzieci. Do analiz włączono 31 528 kobiet, które pracowały w pierwszym trymestrze ciąży i których dzieci miały dostępne wyniki przesiewowej oceny rozwoju w wieku czterech lat.
Kobiety wypełniały ankiety dotyczące pracy we wczesnej oraz późniejszej części ciąży. Badacze porównali trzy sytuacje: brak nocnych zmian, wykonywanie takich zmian na początku ciąży, ale nie później, oraz kontynuowanie pracy nocnej w kolejnych miesiącach. Dzięki temu mogli sprawdzić nie tylko sam fakt pracy nocą, lecz także zmianę organizacji pracy podczas ciąży.
Informacje o dyżurach i śnie pochodziły z deklaracji uczestniczek, a nie z elektronicznych grafików pracodawców lub ciągłego monitorowania snu. To ważne ograniczenie: ankieta pozwala uchwycić ogólny wzorzec, ale nie pokazuje dokładnego obciążenia konkretnymi zmianami i warunkami pracy.
Co oznacza „ryzyko zaburzeń rozwoju” w tym badaniu?
W wieku czterech lat rozwój dzieci oceniano przy użyciu japońskiej wersji kwestionariusza Ages and Stages Questionnaire, Third Edition (ASQ-3). Narzędzie obejmuje pięć obszarów: komunikację, dużą motorykę, małą motorykę, rozwiązywanie problemów oraz funkcjonowanie osobisto-społeczne. Rodzice odpowiadają na pytania o umiejętności i zachowania dziecka, a odpowiedzi pozwalają wskazać przypadki wymagające dokładniejszej oceny.
Łącznie 4189 dzieci, czyli nieco ponad 13 proc. badanej grupy, uzyskało wynik wskazujący na podwyższone ryzyko nieprawidłowości w co najmniej jednym z tych pięciu obszarów. To nie jest liczba dzieci ze zdiagnozowanym zaburzeniem neurologicznym czy rozwojowym. Kwestionariusz przesiewowy służy wskazaniu potrzeby dalszych badań, a nie zastępuje diagnozy specjalisty.
Praca nocna a rozwój dziecka: gdzie zaobserwowano różnice?
W porównaniu z dziećmi kobiet, które nie pracowały nocą, w grupie matek kontynuujących nocne zmiany stwierdzono względnie wyższe ryzyko nieprawidłowego wyniku w trzech obszarach: o 29 proc. w komunikacji, 34 proc. w małej motoryce oraz 31 proc. w funkcjonowaniu osobisto-społecznym. Wśród dzieci kobiet, które zaprzestały pracy nocnej, statystycznie istotny związek dotyczył małej motoryki i wynosił 24 proc. względnego wzrostu ryzyka.
Te procenty łatwo błędnie odczytać. Wzrost ryzyka o 34 proc. nie oznacza, że problemy stwierdzono u 34 proc. dzieci. Jeśli ryzyko wyjściowe wynosiłoby przykładowo 5 na 100, wzrost względny o 34 proc. odpowiadałby około 6,7 na 100. To jedynie ilustracja matematyczna, a nie obliczenie bezwzględnego ryzyka z tego badania.
Najbardziej konsekwentną zależność autorzy zaobserwowali w obszarze małej motoryki, obejmującym precyzyjne ruchy dłoni i palców. Oceniano przy tym nie tylko wykonanie pojedynczej czynności, ale zestaw umiejętności odpowiednich do wieku. Badacze nie mają podstaw, by na tej podstawie stwierdzić, że praca nocna spowodowała u konkretnego dziecka trudności z pisaniem, rysowaniem czy chwytaniem przedmiotów.
Czy znaczenie miał sen w ciąży?
Autorzy analizowali również deklarowaną długość snu. Podzielili ją na mniej niż sześć godzin, od sześciu do dziewięciu godzin i co najmniej dziesięć godzin na dobę. W dodatkowej analizie zaobserwowali, że powiązania między pracą nocną a wynikami dzieci różniły się zależnie od długości snu matek.
U kobiet zgłaszających co najmniej dziesięć godzin snu stwierdzono także wyższe względne ryzyko nieprawidłowego wyniku w dowolnym z pięciu obszarów niż w grupie śpiącej od sześciu do dziewięciu godzin. Nie wynika z tego jednak, że długi sen szkodzi rozwojowi dziecka. Może on towarzyszyć zmęczeniu, niedokrwistości, depresji, innym problemom zdrowotnym lub warunkom pracy, które same wpływają na wyniki. Ta część analizy miała charakter eksploracyjny.
Dlaczego naukowcy nie mówią o dowodzie przyczynowości?
Badanie było obserwacyjne. Naukowcy analizowali zależności między deklarowaną ekspozycją na pracę nocną a późniejszymi wynikami przesiewowymi. Nie przydzielali kobiet losowo do pracy na różne zmiany, a uczestniczki mogły różnić się pod względem zdrowia, statusu społecznego, charakteru pracy i wielu innych cech.
Autorzy wskazali także, że nie mieli pełnych danych o rotacji grafików, indywidualnym rytmie dobowym, obciążeniu pracą, ekspozycji na światło oraz dokładnym momencie zakończenia nocnych dyżurów. Nawet staranne uwzględnienie dostępnych czynników nie pozwala wykluczyć wszystkich możliwych źródeł różnic. Nie da się więc powiedzieć, że określona liczba nocnych zmian spowodowała określone zaburzenie rozwoju.
A co z kobietami pracującymi w Polsce? Tu przepisy są jednoznaczne
Japońskie badanie ma istotny kontekst dla polskiego rynku pracy. Kodeks pracy zakazuje zatrudniania pracownic w ciąży w porze nocnej, podobnie jak w godzinach nadliczbowych. Nie jest to rozwiązanie zależne od zgody ciężarnej: pracodawca nie może wymagać pracy nocą nawet wtedy, gdy pracownica wyraża na nią zgodę.
Zgodnie z informacjami Państwowej Inspekcji Pracy pracodawca powinien najpierw zmienić grafik tak, aby pracownica nie wykonywała obowiązków w porze nocnej. Jeśli to niemożliwe lub niecelowe, powinien przenieść ją do innej pracy. Gdy również to nie jest możliwe, ma obowiązek zwolnić ją na konieczny okres z wykonywania pracy, przy zachowaniu prawa do wynagrodzenia na zasadach określonych w przepisach.
Te zasady dotyczą ochrony przewidzianej przez Kodeks pracy dla pracownic. W przypadku zatrudnienia na innych podstawach prawnych sytuacja może wyglądać inaczej i wymaga osobnej oceny. Nie należy zakładać, że każda osoba wykonująca nocne zlecenia lub prowadząca działalność gospodarczą ma identyczne uprawnienia pracownicze.
Czy przyszła matka powinna się niepokoić wcześniejszymi dyżurami?
Nie ma podstaw, by po przeczytaniu tego badania uznać, że wcześniejsza praca nocna wyrządziła dziecku szkodę. Zależność zauważona w dużej grupie nie jest diagnozą dla pojedynczej rodziny. Wyniki wzmacniają argument za rozsądnym planowaniem czasu pracy oraz ochroną snu, ale nie zastępują indywidualnej opieki prenatalnej.
Kobieta, która pracuje zmianowo, powinna omówić sytuację z lekarzem prowadzącym ciążę i pracodawcą oraz skorzystać z przysługujących jej praw. Jeżeli rodzic ma wątpliwości dotyczące rozwoju dziecka, właściwym krokiem jest rozmowa z pediatrą i ewentualna specjalistyczna ocena. Samo badanie przesiewowe nie jest rozpoznaniem zaburzenia.
To kolejny przykład pracy naukowej, w której istotne jest oddzielenie ryzyka statystycznego od pewnej przyczyny. Na thefad.pl pisaliśmy wcześniej o badaniach dotyczących zdrowia dzieci matek palących papierosy podczas ciąży. Tamten temat dotyczył innej ekspozycji i nie może służyć jako dowód dla skutków pracy nocnej. Oba pokazują natomiast, dlaczego wyniki badań prenatalnych trzeba czytać uważnie i bez uproszczeń.
Źródła: BMJ Group, Occupational & Environmental Medicine, Państwowa Inspekcja Pracy, Ministerstwo Rodziny i Pracy
Opracowanie: Darek Frach
Najczęściej czytane
-
1
Czarzasty kontra Nawrocki. Spór o ludzi Brauna na RBN i informacje niejawne
-
2
Krzysztof Skiba: „Można sobie dorobić”. Nawrocki, Grand Hotel i zeznania, które wywołały burzę
-
3
Kaczyński mówi o negocjacjach wyjścia z UE. Tusk i Sikorski ostrzegają przed Polexitem
-
4
Dlaczego mężczyźni w Polsce żyją krócej? Ponad połowa różnicy zaczyna się przed 65. rokiem życia
-
5
W testach Microsoftu AI częściej poprawnie rozpoznawała choroby niż lekarze