Prof. Środa: Niedawno był marionetką Prezesa, teraz nie schodzi z mównicy i mówi coraz bardziej przerażające rzeczy
Do niedawna był marionetką Prezesa, a swoją samodzielność przejawiał wyłącznie upajaniem się własnym głosem (prezes tego nie robi, bo retorem jest kiepskim, prezes upaja się nienawiścią), ostatnio jednak prezydent uaktywnił się "intelektualnie" i wyraźnie wybiega przed szereg.
Jako rycerz antykomunizmu. Pragnie zapewne być bardziej gorliwym i aktywnym w słuzbie prezesa. Doskwierała mu rola pana A. siedzącego w przedpokoju u prezesa (z "Ucha prezesa") a więc wstał z klęczek, na których spędzał dotąd większość uroczystości kościelnych (bo innych nie uznaje) i ruszył do boju.
Teraz prezydent nie będzie bierny, teraz będzie walczył z antykomunistami, ich dziećmi, wnukami, prawnukami. Będzie badał krew, genealogie, dokumenty, będzie śledził, tropił i osądzał, kto jest dobrym Polakiem a kto niegodnym tego miana.
Właśnie nazwał naszą konstytucję.."postkomunistyczną", powiedział to otoczony pisowskimi wielbicielami, bo prezydent zwykłych ludzi się boi. Do ludu nie przemawia, tylko do swoich i to głównie tych w sutannach i purpurach.
Taki to i 3 maja w autorytarno-fundamentalistycznym państwie.
Tylko po co tu w ogóle konstytucja?
Opracowanie: Darek Frach
Najczęściej czytane
-
1
Menopauza a życie seksualne, czyli „Silverki” XXI wieku: Szkoda czasu na uprzedzenia
-
2
Reset po brexicie przyspiesza. Londyn nie chce wracać do UE, ale chce odzyskać korzyści z bliskiej integracji
-
3
Benedykt XVI nie żyje. Papież-emeryt miał 95 lat
-
4
Piłsudski po dojściu Hitlera do władzy snuł plany wojny prewencyjnej przeciwko III Rzeszy
-
5
Rosyjscy jeńcy wojenni w Ukrainie: „W telewizji mówią, że walczymy tam o dobrą sprawę””
