Rysa w polskim obozie rządowym

Podwójne weto prezydenta zniszczyło jedność w obozie rządowym. Umiarkowani deputowani już sondują szanse dla własnej partii prezydenckiej – pisze warszawski korespondent DW Paul Flückiger.
Odżył także długo ukrywany konflikt o ambasadorów z ministrem spraw zagranicznych Witoldem Waszczykowskim. Jako prezydent państwa Duda jest nie tylko dowódcą w czasie pokoju, ale ma także coś do powiedzenia w polityce zagranicznej. Do tej pory nie kwestionował jednak poczynań ministrów Kaczyńskiego.
Nowa „Partia Prezydencka"?
W kręgach liberalnej opozycji odżyły już nadzieje na rozłam w obozie rządowym i powstanie „Partii Prezydenckiej”. Ta – jak donoszą polskie media – mogłaby powstać we współpracy z Kukiz'15. Rozmowy z przywódcami różnych obozów miały już miejsce – piszą przychylne rządowi media.
Dla Andrzeja Dudy jego silniejsza pozycja jest ważna także przez pryzmat kolejnych wyborów prezydenckich. Duda ma nadzieję na reelekcję w 2020. Do tej pory poparcie PiS dla jego drugiej kadencji uchodziło za pewne. Teraz jednak w obozie Kaczyńskiego pojawiają się wątpliwości. Hardlinerzy chcą naciskać na prezydenta groźbami, by ponownie działał na modłę Kaczyńskiego.
Na razie nie wiadomo, jak będą wyglądały legislacyjne propozycje Dudy i jak PiS na nie zareaguje. A ponieważ nie ma żadnych terminów głosowania, w Warszawie spekuluje się, czy jego poprawki nie trafią do szuflady. Kaczyński z kolei ma nadzieję, że w następnych wyborach parlamentarnych zapewni sobie większość konstytucyjną, którą dysponuje na Węgrzech Viktor Orban. Wtedy nie byłby już zdany na dobrą wolę prezydenta.
Opracowanie: Darek Frach
Najczęściej czytane
-
1
Nawrocki grzmi o dziurze budżetowej. Tymczasem jego kancelaria chce prawie 47 mln zł więcej
-
2
Trump chciał zmienić nazwę Atlantyku na „Ocean Trumpa”. Google miało odmówić
-
3
Polacy wysoko oceniają swoją wiedzę o seksualności. Wyniki testu dają odmienny obraz
-
4
Jasnowidz Wojciech Glanc o roku 2019 „Czarno to widzę”
-
5
Adam Mazguła: PiS, pijaczyna, ulica i zagranica