Kto się boi pułkownika Mazguły?
No właśnie. Że PiS to wiadomo, ale jak zauważyłem również tak zwana "opozycja" i to zarówno parlamentarna jak i ta nieparlamentarna.
Długo się zastanawiałem z czego to wynika. I w końcu wiem. To wstyd. Tak WSTYD. Spotkali człowieka, który działa, walczy i jednocześnie nie odnosi z tego żadnych osobistych korzyści.
Jest jeszcze jeden powód. Pułkownik został oszkalowany przez PiS jakoby popierał stan wojenny a wręcz nazywany jest jego oprawcą. I choć to całkowita bzdura to na zasadzie "nieważne" czy on ukradł rower, czy jemu ukradli, to był zamieszany w kradzież roweru, lepiej nie pokazywać się z nim. Zyskać wiele nie można, a potencjalnie stracić. Czysta polityka i kalkulacja, zero przyzwoitości.
WSTYD, WSTYD. Naprawdę macie się czego wstydzić "opozycjo".
Dziś dodatkowo wstydźcie się po wczorajszym głosowaniu w sejmie nad ustawą "Ratujmy kobiety"
Wszyscy jesteście tacy sami, choć są nieliczne wyjątki.
Skończę już. Oszczędzę Wam więcej wstydu.

Jacek Drożyński
Kto się boi pułkownika Mazguły? PiS to wiadomo, ale jak zauważyłem również tak zwana opozycja. Spotkali człowieka, który działa, walczy i jednocześnie nie odnosi z tego żadnych osobistych korzyści. Jest jeszcze jeden powód. Pułkownik został oszkalowany przez PiS jakoby popierał stan wojenny a wręcz nazywany jest jego oprawcą
Opracowanie: Darek Frach
Najczęściej czytane
-
1
„Trump ma demencję”? Po nagraniu ze spotkania w Gabinecie Owalnym padła mocna diagnoza
-
2
Kobiecy punkt widzenia, czyli jak postrzegamy kasyna online
-
3
Jakie wybrać sukienki na wesele w większym rozmiarze?
-
4
Pisarka Maria Nurowska, opublikowała listę członków PiS którzy należeli do PZPR
-
5
Rafał Sulikowski: Historia z Medjugorje. Prawda czy wielkie kłamstwo?
