Kto się boi pułkownika Mazguły?

Czas czytania: 2 min

No właśnie. Że PiS to wiadomo, ale jak zauważyłem również tak zwana "opozycja" i to zarówno parlamentarna jak i ta nieparlamentarna.

Długo się zastanawiałem z czego to wynika. I w końcu wiem. To wstyd. Tak WSTYD. Spotkali człowieka, który działa, walczy i jednocześnie nie odnosi z tego żadnych osobistych korzyści.

Jest jeszcze jeden powód. Pułkownik został oszkalowany przez PiS jakoby popierał stan wojenny a wręcz nazywany jest jego oprawcą. I choć to całkowita bzdura to na zasadzie "nieważne" czy on ukradł rower, czy jemu ukradli, to był zamieszany w kradzież roweru, lepiej nie pokazywać się z nim. Zyskać wiele nie można, a potencjalnie stracić. Czysta polityka i kalkulacja, zero przyzwoitości.

WSTYD, WSTYD. Naprawdę macie się czego wstydzić "opozycjo".

Dziś dodatkowo wstydźcie się po wczorajszym głosowaniu w sejmie nad ustawą "Ratujmy kobiety"

Wszyscy jesteście tacy sami, choć są nieliczne wyjątki.

Skończę już. Oszczędzę Wam więcej wstydu.

 

Jacek Drożyński

Kto się boi pułkownika Mazguły? PiS to wiadomo, ale jak zauważyłem również tak zwana opozycja. Spotkali człowieka, który działa, walczy i jednocześnie nie odnosi z tego żadnych osobistych korzyści. Jest jeszcze jeden powód. Pułkownik został oszkalowany przez PiS jakoby popierał stan wojenny a wręcz nazywany jest jego oprawcą

 

Opracowanie: Darek Frach

Link skopiowany

Powiązane

Najczęściej czytane

  1. 1

    „Trump ma demencję”? Po nagraniu ze spotkania w Gabinecie Owalnym padła mocna diagnoza

  2. 2

    Jakie wybrać sukienki na wesele w większym rozmiarze?

  3. 3

    Kobiecy punkt widzenia, czyli jak postrzegamy kasyna online

  4. 4

    Kto jest kim w rodzinie – stopnie pokrewieństwa

  5. 5

    Rafał Sulikowski: Historia z Medjugorje. Prawda czy wielkie kłamstwo?

Exit mobile version