Strzelanina w Krakowie. Sześć osób nie żyje. Nowe ustalenia o sprawcy

Sześć osób zginęło, a 15 zostało rannych w strzelaninie na Rynku Głównym w Krakowie w sobotę, 7 listopada 2026 roku. Wśród rannych jest dwóch policjantów. Napastnik został postrzelony i zatrzymany przez funkcjonariuszy.
Do zdarzenia doszło około godziny 15. Według małopolskiej policji mężczyzna wjechał samochodem na Rynek Główny i zaczął strzelać do przypadkowych osób. Na miejsce skierowano policjantów, ratowników medycznych i strażaków. Na Rynku lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Sześć ofiar śmiertelnych, 15 osób rannych
Małopolski Urząd Wojewódzki potwierdził, że w strzelaninie zginęło sześć osób, a 15 zostało rannych. Wśród zabitych są cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński poinformował podczas wieczornej konferencji, że jedna z ofiar śmiertelnych była cudzoziemcem. Wśród poszkodowanych jest pięciu obcokrajowców. Dwie ranne osoby opuściły już szpital. Wśród rannych znajduje się dwóch policjantów. Stan jednego z nich, który odniósł trzy rany postrzałowe, minister określił jako bardzo ciężki. Życiu drugiego funkcjonariusza, według przekazanych informacji lekarskich, nie zagrażało niebezpieczeństwo. Policja wcześniej zdementowała doniesienia o śmierci policjanta.
Napastnik został zatrzymany
Według informacji przekazanych przez policję sprawca oddawał strzały z samochodu. Podczas interwencji doszło do wymiany ognia z funkcjonariuszami. Napastnik został postrzelony i zatrzymany w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej, a następnie przewieziony do szpitala. Podczas wieczornej konferencji prasowej rzeczniczka małopolskiej policji Katarzyna Cisło przekazała, że mężczyzna nadal strzelał w kierunku policjantów, także po przewróceniu się na jezdnię. Sprawca trafił na operację. Policja potwierdziła, że jest obywatelem Polski.
Małopolska policja zdementowała wcześniejsze doniesienia o drugim napastniku. Podała, że jedyny znany sprawca został zatrzymany i nie ma informacji o kolejnych osobach biorących udział w strzelaninie. Mężczyzna miał na sobie ubranie przypominające mundur wojskowy oraz kamizelkę kuloodporną. Posługiwał się bronią długą typu wojskowego. W jego samochodzie zabezpieczono dodatkową broń i amunicję. Podczas wieczornej konferencji minister Kierwiński przekazał, że policjanci otworzyli ogień w kierunku napastnika około trzech minut od otrzymania zgłoszenia. Motyw ataku nie został ustalony.
Kim jest sprawca strzelaniny w Krakowie?
Według ustaleń przekazanych przez ministra spraw wewnętrznych zatrzymany ma 24 lata i pochodzi z Ostrowca Świętokrzyskiego. Mężczyzna nie miał przy sobie dokumentów, ale funkcjonariusze ustalili jego tożsamość. Policja nie ujawniła nazwiska. Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zdementował doniesienia, że zatrzymany był żołnierzem Wojska Polskiego.
Według ustaleń RMF FM sprawca poruszał się czarnym Subaru. Rzecznik policji Andrzej Fijołek przekazał TVN24, jak informuje Reuters, że mężczyzna używał karabinka AR-15 i posiadał pozwolenie na broń. Nie ustalono jednak, czy użyta podczas ataku broń oraz pozostałe egzemplarze znalezione w samochodzie były legalnie posiadane.
Funkcjonariusze przekazali, że napastnik miał strój przypominający mundur wojskowy oraz kamizelkę kuloodporną. Sam ubiór nie potwierdza związku z wojskiem. Pochodzenie broni, okoliczności jej użycia i motyw działania są przedmiotem ustaleń śledczych.
Służby badają poglądy sprawcy
Podczas wieczornej konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński poinformował, że zatrzymany miał radykalne poglądy i według wstępnych ustaleń interesował się ideologiami skrajnie prawicowymi. Minister zaznaczył, że informacje te wymagają dalszego sprawdzenia. Śledczy ustalają, czy poglądy mężczyzny miały związek z atakiem oraz czy działał z czyjejś inspiracji.
Wśród rannych jest obywatelka Portugalii
Portugalskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdziło, że wśród rannych znajduje się obywatelka Portugalii. Kobieta trafiła do szpitala. Resort nie przekazał szczegółów dotyczących jej obrażeń.
Strzały padły także w kierunku tramwaju
Krakowskie MPK poinformowało, że na placu Wszystkich Świętych ostrzelany został tramwaj linii nr 1. Uszkodzona została szyba kabiny motorniczego. Prowadzący i pasażerowie nie odnieśli obrażeń. Według informacji organizacji OTOZ Animals, przytoczonych przez Associated Press, podczas strzelaniny ucierpiały także dwa konie z postoju dorożek. Jeden został draśnięty pociskiem, drugi postrzelony w nogę. Oba zwierzęta przeżyły.
Trwają czynności służb
Policjanci i prokuratorzy prowadzą oględziny i zabezpieczają dowody. Rynek Główny pozostaje zamknięty. Policja apeluje do mieszkańców i turystów, aby wieczorem nie przychodzili do centrum Krakowa i nie utrudniali czynności. Na Rynku podstawiono autobus, w którym policjanci przyjmują zgłoszenia i relacje świadków zdarzenia.
Kraków ogłosił żałobę do 11 listopada
Prezydent Krakowa Łukasz Gibała ogłosił żałobę na terenie miasta od 8 do 11 listopada włącznie. W tym czasie flagi na budynkach miejskich będą opuszczone do połowy masztu lub przepasane kirem. Oznaczenia żałoby pojawią się również na autobusach i tramwajach.
Miasto odwołało imprezy organizowane przez urząd, miejskie jednostki i spółki. Do pozostałych organizatorów wydarzeń rozrywkowych skierowano apel o ich ograniczenie podczas żałoby.
Warszawa zapowiada dodatkowe zabezpieczenia
Po strzelaninie w Krakowie prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapowiedział zwiększenie zabezpieczeń w rejonie stołecznego Starego Miasta. Według Associated Press mają się tam pojawić między innymi bariery drogowe przy głównych ulicach.
DF, thefad.pl / Źródła: AP; Reuters; RMF FM; Rzeczpospolita; MPK Kraków.
Opracowanie: Darek Frach
Najczęściej czytane
-
1
„Precz, chamie!” Matecki popchnął działacza PSL
-
2
Z jednymi rozmawiasz godzinami, z innymi nie masz o czym. Naukowcy odkryli zaskakującą zależność
-
3
Grenlandia między Danią a USA – skandale, kolonializm i roszczenia Trumpa
-
4
Kamila Gasiuk-Pihowicz: Misiewicze grasują w Ministerstwie Sprawiedliwości
-
5
Ks. Stanisław Walczak do Kaczyńskiego: No cóż, już tatuś nas ostrzegał… A za mało lał cię po gołym tyłku!