Jurek Owsiak: Do sztabu wyborczego Patryka Jakiego

Jurek Owsiak

Jurek Owsiak

Niech Pan, i Pana sztab, nie rozdziela łask i obietnic dotyczących naszych działań, My doskonale wiemy, jak skutecznie zorganizować Finał w odróżnieniu od polityków

 

Jako Prezes Zarządu Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy bardzo proszę, aby w Państwa wystąpieniach przedwyborczych nie składać deklaracji dotyczących zbliżającego się Finału Fundacja WOŚP. Zwłaszcza Państwu trudno jest określać, czy będzie to Finał piękny, wspaniały czy „najbardziej okazały”, jak to miało miejsce w programie „Tak jest” wyemitowanym wczoraj w stacji TVN24. Tak się składa, że o uroku Finału stanowią organizatorzy, wolontariusze i Ci, którzy z ogromną życzliwością i osobistym zaangażowaniem Orkiestrę wspierają, nie tylko w Polsce, ale od jakiegoś czasu także na całym świecie. I czynią to bez względu na swoje przekonania polityczne, religijne – czynią to, ponieważ zależy im na zdrowiu i życiu Polaków.

Trudno oczekiwać od Pana – Panie Jaki, w tej sprawie życzliwości, ponieważ w swoim wystąpieniu podczas 26. Finału podał Pan uczciwość Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w wątpliwość, wręcz sugerując nieprawidłowości i nieścisłości w naszym działaniu. A także wypowiedział Pan, w kontekście Fundacja WOŚP, bulwersujące słowa o „cywilizacji śmierci” – skrzywdził Pan w ten sposób sympatyków, wolontariuszy i organizatorów Fundacja WOŚP w całej Polsce.

Trudno także zgodzić się ze zwyczajami panującymi od 3 lat w Telewizji Polskiej, która to telewizja wspierając Pana – no bo w sumie jest to Pana telewizja – wprowadziła całkowite embargo na działania Polaków w ramach Fundacja WOŚP. Szanując każde działania wolontariackie służące pomocy Polakom w rozwiazywaniu ich problemów, nie mogę się – jako podatnik i płatnik abonamentu telewizyjnego, choć dzisiaj już tylko w wyniku gróźb o karach, grzywnach i wtrącaniu do więzienia – zgodzić z tym, że największa społeczna akcja, mająca ponad ćwierć wieku tradycji, akcja, o której z szacunkiem mówi się na całym świecie, nie ma dostępu do telewizji narodowej. Traktuję to jako stan przejściowy, bo mając ponad 6 dych na karku, byłem już także świadkiem, jak publiczna telewizja z dnia na dzień zmieniała się w swoim wyrazie o 180 stopni, a jej dyrektorzy i tworzący ją ludzie nie wiedzieli, gdzie ze wstydu się podziać. Oczywiście Ci, którzy poczucie tego wstydu mieli jeszcze w sercu.

Niech więc Pan, i Pana sztab, nie rozdziela łask i obietnic dotyczących naszych działań, My doskonale wiemy, jak skutecznie zorganizować Finał i w odróżnieniu od polityków – nigdy w naszych działaniach nie zapraszaliśmy na zbiór gruszek z wierzby.

Na wszystko trzeba zapracować, trzeba mieć wiedzę i doświadczenie. A później to, co od Polaków dostajemy, trzeba solidnie, uczciwie, rzetelnie i zgodnie z potrzebami rozdzielić. Oczywiście, podczas Finału Pan i Pana ludzie wiedzą gdzie nas znaleźć, więc zawsze będziemy się cieszyli, jeśli ktoś z Was wesprze wolontariusza wrzucając choćby 1 grosz do skarbonki.

Jurek Owsiak


Ks. Stanisław Walczak: Unia Europejska a kościoły

Ks. Stanisław Walczak

Ks. Stanisław Walczak

Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej zawiera następujący tekst:

Artykuł 17

1. Unia szanuje status przyznany na mocy prawa krajowego kościołom i stowarzyszeniom lub wspólnotom religijnym w Państwach Członkowskich i nie narusza tego statusu.
2. Unia szanuje również status organizacji światopoglądowych i niewyznaniowych przyznany im na mocy prawa krajowego.
3. Uznając tożsamość i szczególny wkład tych kościołów i organizacji, Unia prowadzi z nimi otwarty, przejrzysty i regularny dialog.

Kościół Katolicki w gotowości do dialogu stworzył organizację Episkopatów Państw Unijnych zwaną COMECE, w skład której wchodzą biskupi delegaci poszczególnych Konferencji Episkopatów krajów unijnych. Dania, Szwecja i Finlandia reprezentowane są przez jedynych biskupów w tych krajach, zaś wielka Brytania ma dwóch przedstawicieli: Jeden z Konferencji Episkopatu Anglii i Walii, drugi z Konferencji Episkopatu Szkocji.

Organizacja ta ma siedzibę w Brukseli i nie tylko obserwuje i krytykuje ale prowadzi dialog na poziomie władz unijnych. Nikomu, oprócz Polski, nie przyszło do głowy, by z Unią Europejską walczyć.

COMECE nie należy mylić z Konferencją Episkopatów Europy (CCEE), która ma inne zadania, a której spotkanie odbyło się niedawno w Poznaniu.

Dialog pomiędzy Unią Europejską i Kościołem Katolickim jest procesem ciągłym i ważnym. Dziwię się, że krytyka Unii ze strony środowisk narodowo katolickich w Polsce skrzętnie omija ów dialog i bazuje jedynie na europosłach PiSu. A to jest właśnie wielkim hamulcem w integracji europejskiej. Nie liczę na zbyt aktywny udział KEP w dialogu z Unią. Zachód, także na spotkaniu CCEE w Poznaniu otrzymał polski „bilet do piekła”. Szkoda tylko, że poczucie wyższości duchownych w Polsce nad innymi współbraćmi w Europie stanowi największą przeszkodę na drodze do jednoczenia Europejczyków.

Ks. Stanisław Walczak

 


Kazimierz Marcinkiewicz: Polexit trwa

Kazimierz Marcinkiewicz

Kazimierz Marcinkiewicz

Mentalnie jesteśmy już poza Unią Europejską. Polexit trwa w najlepsze. Nie spodziewałem się, że JK, a pod jego kierunkiem cały PiS tak skrupulatnie będzie realizował scenariusz „napisany” w Moskwie, na Kremlu.

 

Unia Europejska jest wspólnotą państw, wspólnotą instytucji, polityk, czy działań. Wspólnotą narodów, regionów, społeczeństw i ludzi.

Właśnie dlatego, że jest wspólnotą, mogą działać polityki, takie jak wspólna przestrzeń na swobodny przepływ osób, towarów, dóbr, czy inwestycji. Dlatego możemy swobodnie podróżować, eksportować, czy importować, a także inwestować na terenie całej UE. To absolutna i podstawowa zaleta wspólnoty i to zaleta totalnie nie wyimaginowana, tylko bezspornie rzeczywista.

Nad całością polityk czuwa wymiar sprawiedliwości. Jest on wspólny, choć każde państwo organizuje własny niezależny wymiar sprawiedliwości. Ale właśnie, aby ten system był elementem systemu wspólnego musi być niezawisły i niezależny od polityków. Musi wypełniać zupełnie podstawowe standardy państwa demokratycznego.

Polska tych standardów nie wypełnia. Już KRS został zawieszony. Można spodziewać się podobnych decyzji Trybunału Sprawiedliwości. To spowoduje, że polski wymiar sprawiedliwości przestanie być elementem systemu europejskiego. Rozprawy przed polskim sądem przestaną mieć znaczenie dla osób i firm spoza Polski. Czyli wszystkie spory osób i firm będą podważane przez europejski wymiar sprawiedliwości. A to podważa podstawową wartość Unii Europejskiej, czyli swobodny przepływ osób, towarów i inwestycji.

Jeśli europejski wymiar sprawiedliwości przestanie poważnie traktować polskie sądownictwo, to w tym wymiarze będziemy już poza unią. To tylko krok do podważenia swobodnego przepływu zwłaszcza inwestycji, bo inwestycje zagraniczne będą oczekiwały osłony niezawisłego sądownictwa.

Mentalnie jesteśmy już poza Unią Europejską. Polexit trwa w najlepsze. Nie spodziewałem się, że JK, a pod jego kierunkiem cały PiS tak skrupulatnie będzie realizował scenariusz „napisany” w Moskwie, na Kremlu. Jest to polityka podważająca polską rację stanu. Polityka antyeuropejska JK uderza w najbardziej istotne dobra Polski i polskiego bezpieczeństwa.

 

Kazimierz Marcinkiewicz

 

 


Andrzej Żukowski: Racja partii, racją stanu – czyli polityka zagraniczna według PiS

Andrzej Żukowski:

Andrzej Żukowski:

PiS nie ma doktryny, ideologii, czy polityki. PiS ma fobie i widzimisię Prezesa, PiS ma paranoje Macierewicza, PiS ma zacięte ambicje i mściwość Ziobry, PiS ma intelekt Suskiego, talent oratorski Krystyny Pawłowicz, erudycję i błyskotliwość Morawieckiego, takt, skromność i wrażliwość Szydło

 

PiS nie rozumie pojęcia „racji stanu” jako absolutnie niepodważalnej i nienegocjowalnej linii politycznej, która- będąc warunkiem istnienia państwa i przetrwania narodu, a także prekursorem jego dobrobytu-musi być PONADPARTYJNA, wspólna dla wszystkich Polaków i wszystkich orientacji politycznych. Wydawałoby się, że nasza historia nauczyła nas jak ważne jest narodowe trwanie i jak potrzebna jest strzegąca go mądra państwowość. Polacy już raz doprowadzili do upadku swojego państwa i zapłacili za to ponad stuleciem niewoli. Przyczyną były te same postawy, które widzimy w Polsce PiSu teraz – sobiepaństwo, egoizm, samowola, arogancja, chciwość – wszystkie okraszone pełną samozadowolenia głupotą.

PiS nie ma doktryny, ideologii, czy polityki. PiS ma fobie i widzimisię Prezesa, PiS ma paranoje Macierewicza, PiS ma zacięte ambicje i mściwość Ziobry, PiS ma intelekt Suskiego, talent oratorski Krystyny Pawłowicz, erudycję i błyskotliwość Morawieckiego, takt, skromność i wrażliwość Szydło, i najlepsze cechy wszystkich swoich partyjnych tuzów – Błaszczaka, Jakiego, Brudzińskiego, Glińskiego, i innych. Oj, zapomniałbym – także ułomną niezłomność i zagadkową mądrość Dudy.

W praktyce politycznej PiSu powiedzieć i zrobić można wszystko, co może przynieść choćby najbardziej doraźne korzyści w oczach elektoratu. Jest to demagogia, która w wykonaniu polityków PiSu ma cechy głupiego ‘chlapania ozorem’, czego najlepszym przykładem są wypowiedzi Pada. Pan Prezes w swoje wygłupy wkłada mniej błazenady, ale więcej egzaltacji, i jest w tym bliższy oracjom Hitlera niż Mussoliniego. Kłopot w tym, że wypowiedzi takich jak PADa w Leżajsku słuchają także obserwatorzy i komentatorzy polityczni krajów Unii.

W ciągu ostatnich trzech lat, jak pijany marynarz, PiS zataczał się od jednego upadku do drugiego – plączą się nogi, plącze się język, plączą się wątki. Podziwiam tutaj siłę i odporność Polski i Polaków, ale w końcu mamy wprawę w przetrwaniu, chociaż zawsze dużo nas kosztują najeźdźcy, okupanci, i zwyczajni durnie, których wysyp najdobitniej ujawnił się po objęciu władzy przez PiS.

Od ‘reformy’ oświaty, która dotknęła kilka roczników polskich uczniów, po ‘nowelizację’ustawy o IPN, która globalnie skompromitowała Polskę, skandaliczną i głupią próbę ‘obalenia’ Tuska, de-facto rozbrojenie WP (w tyjm – aferę ‘Caracali’), gigantyczne premie dla ministrów – błędów, potknięć, i zwykłych wygłupów PiS jest po prostu za dużo, aby je tutaj wymienić. Jednym z bardziej irytujących i embarasujących jest nachalnie wprowadzany kult rodziny Kaczyńskich, ale to akurat będzie najłatwiejsze do naprawienia, i mam nadzieję, że ‘Jarosław, Jarosław’ doczeka tego momentu. Trudniejsza do naprawienia będzie demoralizacja społeczeństwa i pielęgnowany przez rząd PiS rozkwit ksenofobii, szowinizmu, antysemityzmu i schamienia kultury, w tym także parlamentarnej. I tutaj ‘Jarosław, Jarosław’ nie doczeka poprawy, bowiem naprawianie jego wandalizmu politycznego zajmie przynajmniej jedno całe pokolenie.

Ale oprócz błędów i wygłupów, czy nawet zwykłych gaf, PiS ma swoim koncie chamskie przewały, które mają znamiona puczu – czystki w armii, policji i służbach, obsadzanie ‘z klucza partyjnego’ posad w spółkach Skarbu Państwa, bezczelne kumoterstwo, i – rzecz najważniejszą – zamach na ład konstytucyjny państwa, jego pozycję w społeczności międzynarodowej i jej systemie sojuszów i układów, łącznie z miejscem Polski w rodzinie narodów Europy. Polska pod rządami PiS jest skłócona wewnętrznie i międzynarodowo, jesteśmy pośmiewiskiem świata – importujemy śmieci a wycinamy bezcenne puszcze. Spełniła się obelga Chiraca, który opisał Polskę jako ‘osła trojańskiego Europy’.

PiS nadszedł w najgorszym dla Polski momencie – w polityce światowej dokonują się gigantyczne, przełomowe przemiany – wobec słabnących i coraz mniej przewidywalnych Stanów Zjednoczonych, przy wzroście siły i znaczenia Rosji i Chin, poważnych przetasowaniach na Bliskim Wschodzie, Brexicie, i wzroście nacjonalizmów, jedność Europy i miejsce Polski w jednoczącej się Europie mają dla Polski znaczenie strategiczne. Świat z jednobiegunowego zmienia się znowu w wielobiegunowy. Zjednoczona Europa powinna dążyć, by znowu stać się jednym z liczących się ośrodków, jeśli nie mocarstw świata – obok USA, Rosji i Chin. Polska nie może zostać poza takim układem.

Członkostwo w Unii to coś więcej niż pieniądze – to także bycie liczącym się członkiem europejskiej rodziny narodów, udział we wspólnych inicjatywach i programach gospodarczych, naukowych, kulturalnych i sportowych, udział polskiej młodzieży i środowisk naukowych, zawodowych i twórczych w międzynarodowych programach edukacyjnych, stypendiach, grantach i kursach, które obok wiedzy i doświadczenia przynoszą też cenne kontakty i obeznanie ze światem, dostęp do nowości i inspiracji. Członkostwo w Unii Europejskiej to jest wszystko, czym nie jest i czego Polsce nie może dać PiS. Członkostwo w Unii to odrzucenie zaściankowości, ksenofobii i zacofania – wszystkiego, czym jest PiS.

Jest takie znane powiedzenie, że nieobecni nie mają racji – i to najlepiej ilustruje, dlaczego Polska nie może dać wykluczyć się z Unii. Czy chcemy, czy nie, w Unii podejmowane będą decyzje, które będą miały poważny wpływ na cały kontynent, a zatem i Polskę – lepiej zatem będzie, jeżeli przy stole decyzyjnym zasiądą także nasi przedstawiciele.

Zostawiłem na koniec najbardziej oczywiste radości bycia członkiem Unii Europejskiej – możliwość nieograniczonej podróży i pracy, kształcenia się, budowania własnych osobistych kontaktów, osiedlania się we wszystkich krajach członkowskich Unii. Po prostu – bycia Europejczykiem.
Tak więc, rozważając, czy pójść z Unią, czy z PiS – wystarczy przypomnieć jeszcze jedno znane polskie porzekadło: ‘lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć…
*
To smutne, ale chyba nigdy przedtem Polska nie była zabawką i zakładnikiem bardziej nieudolnej i bardziej aroganckiej ekipy rządzącej, która skrajną dupowatość i ogólne dziadostwo potrafiła spleść z dozą zadziwiającego machiawelizmu. Warto jednak zauważyć, że w Polsce praktycznie nie istnieje opozycja parlamentarna, co sprawia, że PiS pomimo wszystkich swoich tragicznych ułomności i błędów, bezkarnie niszczy Polskę.

Andrzej Żukowski


Ks. Stanisław Walczak: Kobieto, wybacz!

Ks. Stanisław Walczak

Ks. Stanisław Walczak

XXI wiek przyniósł powrót do najgorszych, pogańskich wzorców, także w Kościele w naszej szerokości geograficznej. Trzeba nam powrotu do Jezusa, do Biblii i pokornie przyznać: Kobieto, grzeszymy przeciw tobie, przebacz nam

 

Tradycja chrześcijański no czyni różnic pomiędzy mężczyzną i kobietą. Fakt różnej budowy anatomicznej, czy różnych procesów fizjologicznych, w oczach uczniów Jezusa nie ma wpływu na jakiekolwiek myślenie o kobiecie, jako o istocie podrzędnej w stosunku do mężczyzny: „Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie” (Gal 3,28) – oto teologia społeczna wyłożona w jednym zdaniu przez Pawła Apostoła/

Kiedy duchowość chrześcijańska skażona została pogańskim antykiem, wówczas kobieta stała się w Kościele Chrystusowym bytem podrzędnym. Okazuje się, że wpływ Arystotelesa na myślenie i zachowanie chrześcijan w tej dziedzinie większy jest od wpływu Jezusa Chrystusa. Nic więc dziwnego, że Średniowiecze, po nowym odkryciu Arystotelesa wpędziło kobietę w świat istot poddanych mężczyźnie.

Według Arystotelesa kobieta jest „niepełnym i okaleczonym mężczyzną” ((„De animal. gennerat.”, II, 3d wyd. Berol., 773a), musi zatem zostać odrzucona. Femina est mas occasionatus – kobieta jest bytem przypadkowym, wprawdzie królowało w średniowieczu, nie można go jednak przypisać Tomaszowi z Akwinu, który bardzo poprawnie widzi w kobiecie i mężczyźnie jako o „sprzymierzeńcach” (socialis coniunctio). Eksperci mogą w tym miejscu przeczytać wprost poetycki wywód Doktora Anielskiego w Summa 1, 92, 3. Tam dowodzi on, że nie z głowy mężczyzny została stworzona, by nad nim nie dominować ani ze stopy, by nie być jego poddaną, lecz z jego boku, żeby stanowili jedno. W żadnym miejscu w swych dzieł Tomas nie czyni różnicy pomiędzy duszą mężczyzny czy kobiety. Tym nie mniej do dnia dzisiejszego pośród wielu dominuje owa średniowieczna teza o kobiecie, istocie przypadkowej, a co głupszy przypisuje ją Tomaszowi z Akwinu.

Ostatni z scholastyków Dionysius Ryckel jest przedstawicielem poglądu o kobiecie, jako o istocie przypadkowej. („Opera minora”, wyd. Tournay, 1907, II, 161a).

XXI wiek przyniósł powrót do najgorszych, pogańskich wzorców, także w Kościele w naszej szerokości geograficznej. Trzeba nam powrotu do Jezusa, do Biblii i pokornie przyznać: Kobieto, grzeszymy przeciw tobie, przebacz nam

Ksiądz Stanisław Walczak


Roman Giertych: Sprytny ten nasz Prezydent. Daje Orła Białego zmarłym, bo to zawsze bezpiecznie

Roman Giertych

Roman Giertych

Sprytny ten nasz Prezydent. Daje Orła Białego zmarłym, bo to zawsze bezpiecznie. Żaden z nich raczej nie odmówi przyjęcia.., a z żywymi to różnie bywa.

 

Zasmuciłem się niezmiernie, że Prezydent Andrzej Duda oznaczając wybitne postacie z dalekiej przeszłości swoim wielkodusznym sercem objął jedynie wiek XIX i XX. To dobrze, że uhonorował np. Dmowskiego i Żeromskiego (w tym drugim przypadku jestem mu szczególnie wdzięczny, bo to mój daleki wuj), ale odznaczając jednych pominął jednak całe tysiące innych.

A gdyby tak Prezydent odznaczył wszystkich zasłużonych Polaków od Mieszka I, albo i jeszcze wcześniej?

Czyż Orzeł Biały nie należy się Lechowi, za wskazanie naszego godła?

Czyż starożytny Piast Kołodziej, który pokonał wstrętnego Popiela nie ucieszyłby się w grobie, gdyby przez mgłę wieków zobaczył jak do jego tablicy w Kruszwicy Prezydent Andrzej Duda przypina szarfę orderu?

Czyż nasz Bolesław Chrobry nie zasłużył na Orła, skoro miecz swój o bramy Kijowa wyszczerbił? Czyż Łokietek nie powinien za Płowce zlane krzyżacką juchą Orła w zaświatach dumnie nosić na piersi?

Czyż Jadwiga za odnowienie Uniwersytetu nie powinna zostać uhonorowana, a jej mąż Jagiełło (lekki problem, że obcokrajowiec), a Warneńczyk, czyż nie zasłużył? (Tu uwaga, panie Prezydencie szykuje się fajna wycieczka do Bułgarii, gdzie w Warnie mógłby Pan uroczystości odznaczenia dopełnić).

Czyż Nasz Zygmunt, który do Warszawy stolicę przeniósł nie chciałby na swym monumencie dopisać: „Król Polski,Szwecji, Książe Litewski, Pruski, Inflancki etc. etc. odznaczony w Roku Pańskim 2018 Orderem Orła Białego przez prezydenta Dudę”.

Czyż Sobieskiemu za Wiedeń Orzeł się nie należy? (wycieczka do Austrii, a tam blisko na stoki…). A Henryk Dąbrowski (Włochy!), a Poniatowski, Traugutt, Zamoyski, Grabski itd.itd.

Wszyscy oni Panie Prezydencie czekają na Pana łaskawą decyzję. Tak więc do końca kadencji będzie miał Pan co robić (na pewno będzie to mniej szkodliwe, niż Pana polityka). Tak więc do dzieła.

Roman Giertych

PS Sprytny ten nasz Prezydent. Daje Orła Białego zmarłym, bo to zawsze bezpiecznie. Żaden z nich raczej nie odmówi przyjęcia.., a z żywymi to różnie bywa.


Gabriela Lazarek: Które części ciała można uderzać z pięści, które drapać a które poszarpać?

Gabriela Lazarek

Gabriela Lazarek

 

Czy ma ktoś może jakąś aktualną mapę ciała i zaznaczonych na niej „miejsc mniej lub bardziej newralgicznych” w które można i nie można kopać?

Czy wie ktoś może czy nasza władza już wprowadziła taki projekt?

I chciałabym też wiedzieć w które części ciała można uderzać z pięści, które drapać, a które ewentualnie poszarpać.

Myślę, że pilnie powinien powstać jakiś podręcznik. Jakieś szkolenia by się przydały, zamiast oklepanej już, lewackiej „pierwszej pomocy”.

To bardzo przydatne informacje w dzisiejszej rzeczywistości. Kwestia umyślności i nieumyślności też jest warta rozpatrzenia.

No i ważny też jest podział na części ciała te lewackie i patriotyczne, bo lewacka głowa czy dupa, tej „patriotycznej” przecież nierówna.

Gabriela Lazarek

 


Kazimierz Marcinkiewicz: Gdzie jest opozycja?

Kazimierz Marcinkiewicz

Kazimierz Marcinkiewicz

Opozycja spiera się miedzy sobą kto jest lepszy, a Biedroń kłoci się ze Schetyną kto będzie lepszym liderem. Liderem czego? Chyba masy upadłościowej po pięknym śnie o wolnej i demokratycznej Polsce.

 

Tak jest w państwie, pożal się boże „szeryfów”. Zawsze tak to się kończy, gdy nie ma procedur, niezależnych instytucji, a wszystko odbywa się na rozkaz „wspaniałych, silnych szeryfów”.

Jeden zajmuje się demontażem sądu najwyższego. A plotki mówią, że także zbieraniem haków na AD, by ten powołał wszystkich wskazanych i w ten sposób by to ZZ sterował nowym sądem. Drugi próbuje zawładnąć Warszawa, a robi to chyba z baru w Amsterdamie, bo albo buduje czeską Pragę, albo bułgarska Sofie, albo Dubai nad Wisłą.

Bawią się nami i Polską, a w tym czasie bandyta wychodzi z więzienia na przepustkę i morduje dwie osoby. I cisza. Gdy więzień powiesił się za czasów ministra Ćwiąkalskiego, ten podał się honorowo do dymisji i ta dymisja niestety została przyjęta.

Dziś nikt nie ponosi żadnej politycznej odpowiedzialności za to haniebne morderstwo, bo „szeryfowie” mają to tam, gdzie słońce nie dochodzi. Tam też mają honor.

Afera skoków – ponad 5 mld zł, afera telegraf – miliony, afera Getbeck – ponad 3 mld zł, zakup za prawie 2 mld zł samolotów przez MON, przy doradztwie faceta, który wcześniej pracował u producenta po czym czmychnął z Polski i pewnie dalej żyje z przetargu, afery milionowych nagród, afery milionowych dotacji dla swoich i kościoła, afera PCK….. To są standardy wprowadzane w Polsce przez JK.

A gdzie jest OPOZYCJA? Opozycja spiera się miedzy sobą kto jest lepszy, a Biedroń kłoci się ze Schetyną kto będzie lepszym liderem.

Liderem czego? Chyba masy upadłościowej po pięknym śnie o wolnej i demokratycznej Polsce.

Kazimierz Marcinkiewicz


Manuela Gretkowska: Prezydent z urojenia

Manuela Gretkowska

Manuela Gretkowska

Chodzimy po urojonych chodnikach, jeździmy urojonymi autostradami, a ja w kiblu spuszczam urojone ścieki, bo właśnie po wiekach ciemnoty zakładają w mojej podwarszawskiej wiosce kanalizację za unijną kasę

Duda w przemówieniu powiedział o Unii Europejskiej ”Wyimaginowana wspólnota z której dla Polaków niewiele wynika.” Wyimaginowana więc urojona.

Chodzimy po urojonych chodnikach, jeździmy urojonymi autostradami, a ja w kiblu spuszczam urojone ścieki, bo właśnie po wiekach ciemnoty zakładają w mojej podwarszawskiej wiosce kanalizację za unijną kasę. Bez niej niech gówno chlusta mi tożsamościowo w twarz, tak jak przemówienia polityków. Żeby polityków, Duda uważając Unię za urojoną, sam jest urojonym prezydentem. Łamie od lat Konstytucję, a tak prawdziwy prezydent nie robi.

Jedyne co mu się udało, to złapać upadającą hostię.

Dla niektórych urojone ciało Chrystusa. Ale nie dla Dudy, dla niego urojona jest Unia Europejska.

Niech więc odda swoje zarobione tam w Parlamencie Europejskim diety i żywi się hostią, bo nie samym chlebem człowiek żyje.

Nawet tym, do którego Unia dopłaca polskim rolnikom za zboże. Są jeszcze prawa unijne i zobowiązania, urojone.

Można udawać prezydenta, można udawać dudę, ale w języku polskim powinno się też przyjąć powiedzenie dawać dudy, zamiast d… na całej linii.

 

Manuela Gretkowska

 

 


Magdalena Środa: Warszawa w rękach PiS?

Warszawa w rękach PiS? Jaki lokalnym Dudą? Nie możemy do tego dopuścić.

Warszawa musi pozostać miastem demokratycznym, samorządnym, atrakcyjnym i nowoczesnym.

Wszystkie ręce na pokład!! Wspierajmy, pomagajmy, głosujmy na Rafała Trzaskowskiego!

Dobry kandydat, dobry program, świetne wsparcie dla praw kobiet w naszym mieście!

Magdalena Środa