Maria Nurowska: List do Komisji Europejskiej, do Dyrektora Generalnego ds. Środowiska

Maria Nurowska

Maria Nurowska

Trybunał Sprawiedliwości zakazał wycinki w unikalnej, prastarej puszczy po tym, jak duży obszar został już ogołocony z kilkusetletnich drzew, a system ekologiczny zaburzony. Boję się, że w sprawie zwierząt chronionych może być podobnie, zdecydowałam się więc do Pana napisać.

 

Pan
Dyrektor Generalny ds. Środowiska
Daniel Calleja Crespo

Komisja Europejska
1049 Bruxelles
Belgia

Szanowny Panie Dyrektorze,

Jestem obywatelką Rzeczpospolitej Polskiej, zatroskaną o to, co się w moim kraju dzieje .

Sejm, Senat, a także szereg innych instytucji ,jak Trybunał Konstytucyjny, podporządkowane są rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość, co praktycznie oznacza jednowładztwo.

Konstytucja Rzeczpospolitej jest notorycznie łamana, a my obywatele możemy jedynie protestować, jednak nasz głos nie był wysłuchany w żadnej sprawie. Tak było z wycinką drzew w Puszczy Białowieskiej. Broniący puszczy ekolodzy byli bici przez straż leśną, skuwani kajdankami, wytaczano im sprawy sądowe.

Niestety instytucje Unii Europejskiej działają opieszale, Trybunał Sprawiedliwości zakazał wycinki w unikalnej, prastarej puszczy po tym, jak duży obszar został już ogołocony z kilkusetletnich drzew, a system ekologiczny zaburzony. Boję się, że w sprawie zwierząt chronionych może być podobnie, zdecydowałam się więc do Pana napisać.

Minister środowiska Henryk Kowalczyk zapowiedział, że podległe mu służby, czyli Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, będą wydawać zgody na odstrzał najbardziej zagrażających ludziom drapieżników. – Stwierdził też: „Ochrony gatunkowej nie mamy zamiaru zdejmować, ponieważ będzie konflikt z Europą. Lepiej robić to małymi krokami, a skutecznie, czyli wyrażając zgodę na każdy wniosek dotyczący redukcji tych chronionych gatunków zwierząt .

Ministrowi chodziło głównie o wilki, że niby miałyby zagrażać ludziom. Jeden incydent, w którym człowiek nie ucierpiał, urósł do rozmiarów góry lodowej i rozpoczęła się medialna nagonka na te piękne zwierzęta, nie mająca nic wspólnego z prawdą. To samo dzieje się z bobrami i innymi chronionymi gatunkami. Myśliwi nie przestrzegają okresów ochronnych, wybijane są masowo lisy, a małe liski wyciągane z nor i zabijane w męczarniach, uderzeniem o kamień albo but oprawcy. Widziałam filmiki wrzucane do Internetu.

Dozwolony został na masową skalę odstrzał dzików, nawet ciężarnych loch, co dla cywilizowanego człowieka jest nie do przyjęcia. Minister Kowalczyk zasłania się chorobą afrykańskich świń, a naukowcy wręcz twierdzą, iż wtedy przechodzi więcej sztuk z Białorusi i one to właśnie przenoszą zarazę.

Litania tych zakazanych działań jest długa, nie pomagają protesty ekologów i zwykłych obywateli. Ostatnio krążą petycje do ministra Kowalczyka o wstrzymanie polowań na dzikie ptaki, nie zważa się bowiem na okresy ochronne, ani na gatunki chronione, jak cyranki .Myśliwi dla sportu strzelają do nich, potem znajduje się martwe ptaki ukryte w lesie albo w trzcinach. Mogę to spokojnie nazwać barbarzyństwem.

Dlatego zwracam się do Pana Dyrektora o szybką interwencję, bo za chwilę się okaże, że w Polsce już wilków nie ma i nie będzie kogo bronić przed urzędnikami łamiącymi prawo.

Chciałam też dodać, że zostałam upoważniona do zabrania w tej sprawie głosu przez moich rodaków, którym na sercu leży los zwierząt.

Z poważaniem
Maria Nurowska Bukowina T.
18.08.2018


Przewodniczący KRS: Z rozczarowaniem przyjąłem informację o rekomendacji zarządu Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa

Zarząd Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa (ENCJ) chce wykluczyć z organizacji polską Krajową Radę Sądownictwa. Zajmie się tym na posiedzeniu plenarnym 17 września w Bukareszcie.

Fot. Źródło: Internet / mat. prasowe

Europejska Sieć Rad Sądownictwa przekazała KRS informację o zwołaniu zwołała nadzwyczajnego spotkania ws. Krajowej Rady Sądownictwa. „Rada zaproponowała członkom ENCJ zawieszenie członkostwa KRS w związku z tym, że nie spełnia ona wymogów ENCJ dotyczących niezależności od władzy wykonawczej i ustawodawczej” – przekazano w opublikowanym stanowisku na stronie internetowej ENCJ.

Podczas Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia ENCJ ma zadecydować, czy KRS pozostanie w Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa. W komunikacie przypomniano, że już 1 czerwca w Lizbonie ENCJ zapowiedziała podjęcie decyzji w sprawie KRS. 21 czerwca delegacja tej instytucji odwiedziła Warszawę, po czym otrzymała odpowieź od KRS, na zadane pytania.

„Biorąc pod uwagę odpowiedzi KRS i po przestudiowaniu wszystkich innych, istotnych materiałów (m.in. stanowiska Stowarzyszenia Sędziów Polskich), Rada stwierdza, że KRS nie spełnia już wymagań do członkostwa w ENCJ” – stwierdzono.

Wykluczenie nam nie zaszkodzi

Ewentualne zawieszenie KRS w prawach członka, a nawet wykluczenie z Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa (ENCJ) nie zaszkodzi polskiemu sądownictwu – ocenił w komunikacie dla prasy przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa, sędzia Leszek Mazur,

W jego ocenie, aktywne członkostwo w tej organizacji nie uchroniło polskiego sądownictwa przed nieefektywnością i przewlekłością, nie doprowadziło również do postulowanej powszechnie reformy wymiaru sprawiedliwości. „W tym sensie, ewentualne zawieszenie Rady w prawach członka ENCJ, a nawet wykluczenie z tej organizacji nie zaszkodzi polskiemu sądownictwu” – zaznaczył.

Komunikat prasowy Przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa

Z rozczarowaniem przyjąłem informację o rekomendacji zarządu Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa (ENCJ) dotyczącej zawieszenia Krajowej Rady Sądownictwa w prawach członka tej organizacji. W mojej ocenie, dotychczasowa, zaledwie czteromiesięczna działalność nowego składu Rady nie uzasadnia podejmowania tak drastycznych środków.

Członkostwo w ENCJ, którą w 2004 r. zakładaliśmy wspólnie z naszymi zagranicznymi partnerami, ma przede wszystkim charakter prestiżowy, a organizacja ta jest dodatkowym forum współpracy międzynarodowej. Udział w pracach ENCJ nie ma jednak bezpośredniego znaczenia dla działalności Krajowej Rady Sądownictwa. Nie wpływa również w żaden sposób na codzienną pracę sądów. Aktywne członkostwo w tej organizacji nie uchroniło polskiego sądownictwa przed nieefektywnością i przewlekłością, nie doprowadziło również do postulowanej powszechnie reformy wymiaru sprawiedliwości. W tym sensie, ewentualne zawieszenie Rady w prawach członka ENCJ, a nawet wykluczenie z tej organizacji nie zaszkodzi polskiemu sądownictwu.

Krajowa Rada Sądownictwa jest otwarta na dialog z jej zagranicznymi partnerami, jest również gotowa do prowadzenia rzetelnej debaty o stanie sądownictwa w Polsce i innych państwach.

Przewodniczący
Krajowej Rady Sądownictwa
sędzia Leszek Mazur

 

(af) thefad.pl

 


Maria Nurowska: Do Generałów i Wyższych dowodców wojskowych

Maria Nurowska

Maria Nurowska

Jaki normalny kraj godziłby się, by rządy sprawował ktoś z tylnego siedzenia, w dodatku opanowany jakąś nierealną wizją tworzenia nowego spoleczeństwa

 

Panowie Generałowie i Wyżsi dowódcy wojskowi.

My Naród Polski przypominamy Wam o Waszych powinnościach wobec Rzeczypospolitej Polskiej. Przez obecnie rządzących łamana jest Konstytucja, na którą przysięgaliście. Czas, aby wojsko stanęło na Jej straży, odsunęło od władzy nieodpowiedzialnych polityków i zarządziło wybory, które będą kontrolowane. Istnieje duże prawdopodobieństwo, iż mogłoby dojść do fałszerstw wyborczych.

ROTA PRZYSIĘGI WOJSKOWEJ

Ja żołnierz Wojska Polskiego przysięgam
służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej,
bronić jej niepodległości i granic.
Stać na straży Konstytucji,
strzec honoru żołnierza polskiego,
sztandaru wojskowego bronić.
Za sprawę mojej Ojczyzny,
w potrzebie krwi własnej ani życia nie szczędzić.
Tak mi dopomóż Bóg.

Rodacy, podpisujcie ten apel, nasza Ojczyzna jest naprawdę w potrzebie.

W Stanie Wojennym nie byliśmy suwerennym państwem i wszelki zbrojny opór był samobójstwem, teraz jesteśmy gospodrzami w naszym kraju i wszelkie niegodziwości powinny być usuwane naszymi rękoma!

Jaki normalny kraj godziłby się, by rządy sprawował ktoś z tylnego siedzenia, w dodatku opanowany jakąś nierealną wizją tworzenia nowego spoleczeństwa .

Obudźcie się wreszcie Polacy!Godząc się na taką sytuację wszyscy wychodzimy na glupców!

Chcialam jeszcze dodać, że na trzy dni przed wylotem Lecha Kaczyńskiego do Smoleńska napisałam do niego list otwarty i błagalan, aby tam nie leciał. Dziś mam podobną wizję przyszłosci, w przypadku kolejnej wygranej PiS.

Maria Nurowska


Roman Giertych: Bolszewia

Roman Giertych

Roman Giertych

Pracownicy przedsiębiorcy, którzy doniosą na swoją firmę np. na „niezachowanie należytej staranności” (art.12 pkt.3) podlegają ochronie przed zwolnieniem i mogą uzyskać odszkodowanie od firmy do 1 mln złotych.

 

Wiele osób jest zainteresowanych przykładami jak może działać ustawa o odpowiedzialności karnej podmiotów zbiorowych w odniesieniu do przedsiębiorców.

Podaję takie przykłady:

Rolnik zakupuje tanie ziarno

od kogoś, kto wyprodukował je na ziemi, która oficjalnie była przeznaczona na inne cele i dlatego otrzymywał wyższą dotację. Rolnik nie wie o tej praktyce sprzedawcy. Dowiaduje się o tym jednak pracownik sezonowy tego rolnika. Zwraca się do prokuratury i zostaje „sygnalistą”. Prokuratura sprawdza, że rolnik należy do miejscowego koła PSL.

W tej sytuacji sygnalizacja jest traktowana bardzo serio i prokuratura uznaje, że rolnik nie dochował „należytej ostrożności” w relacjach z podmiotem trzecim i uzyskał z tego tytułu korzyść w postaci różnicy pomiędzy ceną rynkową ziarna, a tym tańszym.

Prokuratura wprowadza zarząd komisaryczny do gospodarstwa rolnika. Na zarządcę wyznacza kogoś bardziej poprawnego politycznie. Zarządca zajmuje wszystkie konta rolnika oraz przejmuje dotacje, pracowników, księgowość etc.

Po kilku tygodniach sąd ma zatwierdzić decyzję prokuratury. Prokurator na mocy zmienionego w tym tygodniu rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości zwraca się do nowego prezesa Sądu o wskazanie „właściwego” sędziego. Prezes wyznacza nowo wybranego przez KRS sędziego. Sędzia akceptuje wniosek prokuratora. Rolnik nie ma dostępu do pieniędzy z przedsiębiorstwa i nie stać go na żadną realną obronę prawną.

Po dwóch latach, gdy jest już bankrutem, sąd akceptuje karę za naruszenie ustawy i konfiskuje mu gospodarstwo, które jest sprzedawane przez zarządcę. Gospodarstwo kupuje znajomy zarządcy. Na rolnika jest nałożona grzywna. Z majątku rolnika sąd ponadto nakazuje zapłacić 200 000 złotych sygnaliście. I sprawa jest skończona.

Właściciel warsztatu samochodowego kupił tanie części.

Powinien się zorientować, że pochodzą z paserstwa, ale przez lekkomyślność tego nie zrobił.

Niestety zwolnił jednego ze swych pracowników za pijaństwo. Ten idzie do prokuratury i zostaje sygnalistą.

Prokuratura ustala, że córka właściciela warsztatu chodzi na demonstracje antyrządowe.

Prokurator wprowadza środki zapobiegawcze poprzez zakaz prowadzenia działalności naprawiającej samochody. Środki zapobiegawcze nie podlegają kontroli sądowej. Nadto prokuratura zabezpiecza środki pieniężne na koncie właściciela warsztatu. Pracownik- pijak zostaje przywrócony do pracy, ale nie ma już pracy, bo warsztat nie może naprawiać samochodów. Właściciel zwalnia wszystkich pracowników, ale pijaka nie może, bo został sygnalistą. Musi mu płacić mimo, że nie ma przychodów.

Prokurator w końcu występuje do sądu o grzywnę w wysokości miliona złotych. Sąd wydaje orzeczenie, bo prezes sądu wyznacza zaufanego sędziego. Właściciel warsztatu nie ma tyle pieniędzy, więc jego warsztat zostaje sprzedany przez komornika. Kupuje go szwagier zwolnionego pijaka, za pieniądze pożyczone w państwowym banku.

Właściciel warsztatu zostaje bankrutem. Prokuratura wszczyna dodatkowo przeciwko niemu dochodzenie o uporczywe niepłacenie pracownikowi (zwolnionemu pijakowi). Grożą mu realnie dwa lata więzienia. Sprawę otrzymuje do referatu sędzia, który wydał decyzję w sprawie grzywny…

Właściciel firmy księgowej

dowiaduje się, że jego pracownica, która od roku przebywa na urlopie wychowawczym zwróciła się do prokuratury, że 9 lat wcześniej (ustawa zakłada, że mogą być ścigane czyny sprzed 10 lat) dostała polecenie pomocy komuś, aby poprzez legalne, ale sprytne działania pomogła obniżyć podstawę opodatkowania. Obecnie takie działanie jest nielegalne, gdyż agresywna optymalizacja podatkowa jest zabroniona. Lecz przedawnienia w ustawie nie ma. Nie ma również zakazu działania prawa wstecz.

Pracownica (którą do donosu popchnęły długi) zostaje sygnalistą. Prokuratura natychmiast wprowadza zarząd komisaryczny do firmy księgowej i przesłuchuje wszystkich klientów. Po miesiącu sąd (jeszcze ze starego naboru) uchyla decyzję prokuratury, ale wszyscy klienci już rezygnują z usług. Nadto prokuratura znajduje kolejny pretekst wśród klientów biura i wszczyna nową sprawę z tej samej ustawy. I dzień po orzeczeniu sądu wprowadza nowy zarząd komisaryczny na nowej podstawie.

 

Roman Giertych

 

 


Jan Hartman: Co to znaczy „lewica”? Miniporadnik lewaka

Jan Hartman

Jan Hartman

Sprawiedliwie urządzone społeczeństwo musi być demokratyczne i musi szanować wolność każdego człowieka, a także różnorodność kultur, tożsamości, stylów życia i przekonań

 

Utarło się, że podział na prawicę i lewicę jest już nieaktualny i nie warto posługiwać się tymi kategoriami. Może na jakimś wyrafinowanym poziomie refleksji o polityce pojęcia te są zbyt ogólne, a nawet nieadekwatne do rzeczywistości – w jej głębszych warstwach.

Niemniej w codziennej walce politycznej pojęcie lewicowości jest jak najbardziej użyteczne. Trzeba tylko wiedzieć, co się w nim mieści.

Niestety, wielu polityków wykazuje się tak wielką ignorancją, że właściwie nie wiedzą, co to znaczy „lewica”, a w dodatku mylą tę własną niewiedzę z rzekomą niejednoznacznością i nieaktualnością samego terminu.

Dlatego warto przypomnieć, co to znaczy mieć poglądy lewicowe. Przypomnieć zawłaszcza ludziom podającym się za lewicowców, bo i tacy często nie bardzo wiedzą, gdzie przebiegają granice między poglądami a stanowiskami politycznymi. Oto więc krótka ściąga dla kandydatów na lewicowców.

Będąc człowiekiem lewicy, możesz mieć poglądy bardzo odmienne od wielu innych lewicowców. Bo lewica jest bardzo zróżnicowana.

Możesz być komunistą, socjalistą albo socjaldemokratą, a nawet liberałem o dużej wrażliwości na kwestie socjalne.

Możesz chwalić wolny rynek, promować spółdzielczość i drobną przedsiębiorczość albo domagać się nacjonalizacji przemysłu i zwalczać potęgę międzynarodowych koncernów.

Możesz popierać państwo narodowe bądź uważać je za przeżytek.

Możesz być entuzjastą NGO i ścisłej współpracy rządu z „trzecim sektorem” lub też skłaniać się ku wzmacnianiu agend rządowych i samorządowych.

Możesz popierać regionalne, resortowe, a nawet prywatne kasy chorych albo scentralizowany NFZ.

Możesz być za finasowaniem zdrowia z budżetu bądź ze specjalnych składek. Możesz cenić Unię Europejską albo patrzeć na nią z dużym sceptycyzmem.

Możesz cenić bardziej demokrację bezpośrednią i ordynacje większościowe bądź opowiadać się raczej za rozwiązaniami proporcjonalnymi i reprezentacyjnymi.

Możesz być za lub przeciw obowiązkowej służbie wojskowej, prywatnym szkołom, 500+ i wielu innym rzeczom.

Ale musisz się zgadzać z następującymi poglądami:

1. Sprawiedliwie urządzone społeczeństwo musi być demokratyczne i musi szanować wolność każdego człowieka, a także różnorodność kultur, tożsamości, stylów życia i przekonań. Życie publiczne powinno opierać się na rzetelnej debacie, wzajemnym szacunku stron sporów i konfliktów, respekcie dla równości wszystkich ludzi, na tolerancji, transparencji i trosce o dobro wszystkich członków społeczeństwa – bez względu na ich tożsamość, pozycję materialną, płeć, wiek i inne różnice. W sprawiedliwym społeczeństwie przemoc, nietolerancja, dyskryminowanie kobiet, mniejszości etnicznych i innych uważane jest powszechnie za moralnie niedopuszczalne. Obowiązkiem polityków jest sprzeciwianie się niesprawiedliwości i dyskryminacji, a także praca na rzecz ideałów sprawiedliwości, równości i wolności, a tym samym budowanie sprawiedliwego społeczeństwa ludzi wolnych, równych, aktywnie i solidarnie troszczących się o wspólne dobro.

2. Sprawiedliwe państwo musi rządzić się prawem, minimalizować stosowanie przemocy, respektować równość i wolność obywateli oraz dbać o dobro wszystkich grup społecznych, ze szczególnym uwzględnieniem grup pod jakimiś względami słabszych od innych i mających mniejsze szanse życiowe. Aby wolność i równość nie były abstrakcyjnymi ideałami, sprawiedliwe państwo prowadzi politykę społeczną zmierzającą do zwiększenia szans i możliwości rozwojowych uboższych warstw społecznych oraz mniejszości. Ważnym narzędziem takich polityk jest redystrybucja i zarządzanie środkami publicznymi w ogólności. Redystrybucja powinna mieć na uwadze redukowanie tego rodzaju nierówności materialnych, które utrwalają dominację społeczną i polityczną jednych grup kosztem innych.

3. Wzmocnienie podmiotowości jednostek i grup społecznych wymaga szeregu rozwiązań prawnych i instytucjonalnych w zakresie zasad zatrudniania i pracy, zrzeszania się obywateli w związki zawodowe i inne wolne stowarzyszenia, samorządności terytorialnej i zawodowej, prawa wyborczego. Państwo powinno wspierać aktywność społeczną obywateli, samorządność i procedury demokratyczne na wszystkich poziomach i we wszystkich obszarach życia publicznego, dając jednocześnie najlepszy przykład przestrzegania wysokich standardów praworządności, jawności i uczciwości instytucjonalnej.

4. Troska o równość i podmiotowość obywateli wymaga, aby państwo brało odpowiedzialność za dostęp całej młodzieży do edukacji, zapewniając bezpłatne szkolnictwo.

5. Troska o fundamentalne interesy życiowe obywateli wymaga, aby wszyscy obywatele mieli realny, a nie tylko formalny dostęp do świadczeń medycznych, pomocy policji i innych służb, do sądów, do transportu publicznego, a także szanse na urządzenie własnych gospodarstw domowych w samodzielnych mieszkaniach. Państwo musi dążyć do zapewnienia obywatelom tych dóbr i możliwości, nawet jeśli miałoby to nastąpić w dalekiej przyszłości. Obowiązkiem państwa jest również ochrona pracy, a więc prowadzenie polityki zwiększającej dostęp obywateli do rzetelnie opłacanej pracy oraz wzmacniającej pozycję pracowników w konfrontacji z zatrudniającymi tam, gdzie strona zatrudniająca dopuszcza się dyskryminacji i nadużyć. Ponadto państwo powinno troszczyć się o potrzeby dzieci i ich rodziców, zwłaszcza ułatwiając łączenie pracy z wychowaniem dzieci przez mężczyzn i kobiety. Zarówno w sferze pracy, jak i w sferze życia społecznego i publicznego państwo musi dokładać starań, aby prawa i realne możliwości obywateli nie były uzależnione od płci, pochodzenia społecznego i etnicznego, orientacji seksualnej, wyznania i innych czynników różnicujących.

6. Troska o szanse rozwojowe wszystkich obywateli oraz o możliwość przeżywania przez nich dobrego, pełnego i satysfakcjonującego życia wymaga od państwa wspierania kultury i ułatwiania dostępu obywateli do dóbr kultury.

7. Odpowiedzialność za los planety i przyrody krajowej stawia przed państwem zadanie ochrony środowiska naturalnego i zasobów – zarówno w ramach polityki wewnętrznej, jak i międzynarodowej.

8. Państwo musi brać na siebie zadania polityczne i materialne (infrastrukturalne), których nie można powierzyć innym podmiotom, zwłaszcza komercyjnym, z uwagi na ryzyko nierównego traktowania obywateli. Dlatego niezbędna jest kontrola i dominacja bądź przynajmniej regulacyjne uprzywilejowanie państwa w niektórych sektorach gospodarki, np. w energetyce, drogownictwie, eksploatacji zasobów. W sferze politycznej państwo musi brać na siebie rolę rozjemcy konfliktów społecznych oraz konfliktów wynikających z usiłowań jednoczesnej realizacji wartości trudnych do harmonijnego uzgodnienia, jak wolność i równość.

9. Zasoby terytorialne i przyrodnicze państwa powinny w jak największym stopniu stawać się sferą publiczną, dostępną na jednakowych zasadach dla wszystkich obywateli – z uwzględnieniem uwarunkowań ekologicznych.

10. Równe traktowanie wszystkich obywateli przez państwo wyklucza faworyzowanie bądź dyskryminowanie przez nie jakiejkolwiek grupy charakteryzującej się określoną ideologią bądź wyznaniem. Państwo powinno być neutralne światopoglądowo i religijnie, ograniczając się do promowania tych wartości, które stanowią jego rację bytu i podstawę systemu prawnego: wolność, równość, samorządność, niedyskryminowanie, demokratyzm, troska o słabszych i pokrzywdzonych.

Jan Hartman


Polska ustawa o Sądzie Najwyższym, niezgodna z prawem Unii Europejskiej

Według Komisji Europejskej, polska ustawa o Sądzie Najwyższym jest niezgodna z prawem Unii Europejskiej, gdyż narusza zasadę niezależności sądownictwa, w tym zasadę nieusuwalności sędziów.

Gmach Sądu Najwyższego Rzeczypospolitej Polskiej. Fot. wikipedia

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, 3 lipca 2018 w stan spoczynku przeszli sędziowie SN, którzy ukończyli 65 rok życia.

Jeśli Polska nie wprowadzi w ciągu najbliższych 30 dni  odpowiednich środków, Komisja Europejska skieruje sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Jak można przeczytać na stronie KE –  Zgodnie z ustawą sędziowie sprawujący obecnie funkcję mogą zwrócić się do Prezydenta RP o przedłużenie ich mandatu. Prezydent może uczynić to dwukrotnie, każdorazowo na okres trzech lat. Brak jest kryteriów, którymi ma się kierować Prezydent, podejmując decyzję o przedłużeniu czynnej służby; nie przewidziano też kontroli sądowej ewentualnej decyzji odmownej.

Wbrew stanowisku władz Polski, Komisja Europejska wychodzi z założenia, że wprowadzenie konsultacji z Krajową Radą Sądownictwa (KRS) nie stanowi skutecznego zabezpieczenia.

Opinia KRS nie jest wiążąca i opiera się na niejasnych kryteriach. Ponadto w wyniku reformy z dnia 8 grudnia 2017 r. KRS składa się obecnie z sędziów członków mianowanych przez Sejm RP z pogwałceniem europejskich standardów niezależności sądów.

KE zwróciła również uwagę iż odpowiedź władz Polski na uruchomioną 2 lipca procedurę, nie rozwiała wątpliwości prawnych Komisji.

 

(af) thefad.pl 

 


Ks. Wojciech Lemański: Jeszcze chwila, a słowa konstytucja, demokracja zostaną uznane za społecznie niebezpieczne

Ks. Wojciech Lemański

Ks. Wojciech Lemański

Jeśli pozwolimy garstce cwaniaków decydować, co komu w tym kraju wolno, to niedługo może się okazać, że domaganie się tych wolności jest fanaberią, anarchią a nawet przestępstwem

 

To niby takie oczywiste ale rozejrzyjcie się wokoło. Żadnej z tych wolności nikt nie głosi w publicznej telewizji. Nie uczą o nich w szkole ani nie wyjaśniają ich na parafialnych rekolekcjach.

Jeśli pozwolimy garstce cwaniaków decydować, co komu w tym kraju wolno, to niedługo może się okazać, że domaganie się tych wolności jest fanaberią, anarchią a nawet przestępstwem.

Jeszcze chwila, a takie słowa jak – konstytucja, demokracja, prawa człowieka zostaną uznane przez policję, prokuraturę czy sądy, za słowa wulgarne i społecznie niebezpieczne. Skoro oni ich nie głoszą, my uczmy się na pamięć tego obywatelskiego dekalogu i powtarzajmy nasz swoisty patriotyczny pacierz.


Andrzej Saramonowicz apeluje do Błaszczaka pozbawienie immunitetu posła Tarczyńskiego

Andrzej Saramonowicz

Andrzej Saramonowicz

Patrząc na zachowanie Dominika Tarczyńskiego wobec Marcina Mellera myślę, że nie może być bardziej przeraźliwego i ohydnego przykładu, jak niektórzy ludzie Prawa i Sprawiedliwości przestali się liczyć z jakimikolwiek normami przyzwoitości

 

Poseł PiS Dominik Tarczyński do Marcina Mellera:

„Olać to ja mogę Twoją matkę”.

Marcin Meller w tekście na Dzień Matki sprzed roku:

„Miałem 11 lat, wróciłem ze szkoły do domu, mamy nie było, a tata poprosił mnie na rozmowę i zaczął tłumaczyć, że już chyba do nas nie wróci i muszę być dzielny.
Była piękną kobietą, miała tylko 34 lata i nagle zapadła na niezwykle rzadką, śmiertelną chorobę. Umarłaby już wtedy, gdyby nie trafiła w ręce doktor Ewy Decker z warszawskiego szpitala na Płockiej. Lata później nasi amerykańscy przyjaciele zabrali mamę do najlepszych specjalistów na Harvardzie i ci magicy powiedzieli, że nie zrobiliby niczego innego niż ta skromna lekarka z zapyziałej PRL.
Więc Ewa Decker podarowała mamie kolejnych 20 lat życia, a ja prawie zapomniałem o traumatycznej rozmowie z tatą. Bo mama była tak cudownie ciepłą i optymistyczną osobą, że daj Boże apetytu na życie niejednemu zdrowemu.
(…)

Moja mama Beata zmarła 27 czerwca 1999 roku. Kilka miesięcy później siedziałem w kuchni u przyjaciół. (…) Pod wpływem wywołanego przez kogoś wspomnienia mojej mamy kompletnie się rozsypałem. Poczułem się – mimo wówczas 31 lat – straszliwie opuszczony i bezradny z tą porażającą świadomością, że jej naprawdę nie ma i już nigdy nie wróci. (…) Tłumione miesiącami uczucia eksplodowały, trząsłem się i płakałem, przyjaciele ciepło milczeli, a Tadeusz się do mnie zwrócił: „Marcin, im dłużej ich nie ma, tym bardziej z nami są”. Chciałem mu powiedzieć coś brutalnego, żeby się schował z tymi swoimi chrześcijańskimi mądrościami, ale im więcej czasu mija od tego wieczoru, tym bardziej wiem, jak bardzo miał rację. Póki żyję, mama będzie ze mną.”

———–

Patrząc na zachowanie Dominika Tarczyńskiego wobec Marcina Mellera myślę, że nie może być bardziej przeraźliwego i ohydnego przykładu, jak niektórzy ludzie Prawa i Sprawiedliwości przestali się liczyć z jakimikolwiek normami przyzwoitości. I jak traktują tych Polaków, którzy nie zgadzają się na bezgraniczny dyktat tej partii. Którzy ośmielają się mieć odmienne zdanie.

Dziś trafiło na Marcina Mellera. Jutro może trafić na każdego z Was. Zapamiętajcie, Polacy zdanie posła Rzeczpospolitej Polskiej wypowiedziane do obywatela: „Olać to ja mogę Twoją matkę”.

Powtórzę raz jeszcze: to jest wypowiedź POSŁA! Posła partii Prawo i Sprawiedliwość!

Staram się nigdy nie mieszać spraw publicznych z dawnymi przyjaźniami, ale teraz czuję się naprawdę zmuszony, dlatego niniejszym zwracam się do przyjaciół Marcina Mellera z czasów NZS (także i moich), a dziś prominentnych działaczy i urzędników państwowych Prawa i Sprawiedliwości: ministra-koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego i wiceministra spraw zagranicznych Andrzeja Papierza:

Moi drodzy!

Wiele nas dziś dzieli, ale ciągle mam nadzieję, że nie wszystko. Dlatego piszę do Was, byście podjęli kroki w celu pozbawienia immunitetu poselskiego posła Dominika Tarczyńskiego.

Mimo, że tyle nas obecnie różni, trudno mi uwierzyć, byście mogli przejść obojętnie nad tym haniebnym zachowaniem posła Prawa i Sprawiedliwości, poczynionym wobec Waszego przyjaciela, który wspólnie z Wami walczył przez lata o to, by w Polsce niegodziwość nie pozostawała bezkarna.

Mam nadzieję, że to, w co przed laty wspólnie wierzyliśmy, w Was nie wygasło.

Pozdrawiam
Andrzej Saramonowicz


Wybory samorządowe odbędą się w niedzielę 21 października 2018

Wybory samorządowe odbędą się w niedzielę 21 października 2018 roku – wynika z rozporządzenia premiera Mateusza Morawieckiego, które we wtorek opublikowano w Dzienniku Ustaw.

Wybory samorządowe odbędą się w niedzielę 21 października 2018

Mateusz Morawiecki ogłosił datę wyborów samorządowych 2018. I tura odbędzie się 21 października, druga tura wyborów na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast odbędzie się dwa tygodnie później, 4 listopada. Rozporządzenie w sprawie terminu jesiennych wyborów samorządowych zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw.

W wyborach samorządowych w Polsce uprawnieni do głosowania wybierają swoich przedstawicieli do rad gmin, powiatów, sejmików wojewódzkich, a także wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Mieszkańcy Warszawy oddają również głosy na kandydatów w wyborach do rad dzielnic. 

21 października wybierać będziemy 1547 wójtów, 823 burmistrzów i 107 prezydentów, w sumie 2477 organów wykonawczych gmin.

Do objęcia w gminach będzie 39 256 mandatów radnego. Wybierzemy ponadto radnych powiatów i sejmików województw. Najwięcej, bo 60 radnych (nie licząc radnych dzielnicowych), zasiądzie w radzie m.st. Warszawy. Rada Miasta Krakowa będzie liczyć 43 radnych, natomiast rada Łodzi – 40. We Wrocławiu zostanie wybranych 37 radnych, w Gdańsku i Poznaniu – 34, natomiast w Bydgoszczy, Lublinie i Szczecinie – 31.

Wybory większościowe odbędą się w 2145 gminach, a wybory proporcjonalne w 332 gminach (w tym 66 miastach na prawach powiatu).

Do 6 października wyborcy niepełnosprawni mają czas na zgłaszanie zamiaru głosowania korespondencyjnego, w tym przy pomocy nakładek na karty do głosowania sporządzonych w alfabecie Braille’a.

Formalnie wraz z ogłoszeniem rozporządzenia rusza kampania wyborcza.

Wyborcza gorączka

Jesienne wybory samorządowe otwierają serię głosowań w Polsce. Następne w kolejce są wybory do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się na wiosnę 2019 r, a jesienią tego samego roku wybory parlamentarne. W 2020 r. wybierzemy nowego prezydenta Polski.

 

(af, df) / thefad.pl

 


Roman Giertych: Hipokryzja

Roman Giertych

Roman Giertych

Jestem zwolennikiem wypalania pedofilii w Kościele ogniem i mieczem. I uważam, że rola mediów w procesie ujawniania tych przestępstw oraz pokazywania przykładów ich tuszowania lub lekceważenia jest niesłychanie ważna.

 

Parę dni temu „Polityka” i „Wirtualna Polska” podały informację, że w Miejskim Ośrodku Kultury w Słupsku jeden z pracowników tego ośrodka dopuszczał się pedofilii wobec dzieci 13 i 14 letnich.

Według mediów o praktykach Pawła K. zanim postawiono mu zarzuty i aresztowano, był informowany ratusz, ale prezydent Słupska Robert Biedroń był przeciwny kontroli w tym ośrodku. Bez wątpienia sprawa jest poważna i wymaga wyjaśnień. Do dnia dzisiejszego nie słyszałem żadnego stanowiska władz miasta Słupska w tej sprawie, a tymczasem Robert Biedroń niespodziewanie ogłasza, że zmienia zdanie i nie będzie już kandydował na drugą kadencję i zakłada nowy projekt polityczny.

Dlaczego w tytule piszę o hipokryzji? Bo wyobraźcie sobie drodzy dziennikarze np. z portalu gazeta.pl, jak byście opisywali przedstawione wyżej fakty, gdyby zamiast Słupska była to diecezja, pedofilem był ksiądz, a zamiast prezydenta Słupska występował jakiś biskup. I czy o w/w faktach zabrakłoby jakiejkolwiek informacji na waszym portalu?

Jestem zwolennikiem wypalania pedofilii w Kościele ogniem i mieczem. I uważam, że rola mediów w procesie ujawniania tych przestępstw oraz pokazywania przykładów ich tuszowania lub lekceważenia jest niesłychanie ważna. Ale brak reakcji na analogiczne sytuacje występujące w życiu publicznym jest niesłychanym przejawem hipokryzji i zakłamania. Tym bardziej, gdy niektóre gazety i portale z zaangażowaniem ogłaszają powstanie nowego ugrupowania politycznego, co zawsze przecież zwiększa poziom zainteresowania politykami, którzy je tworzą. Z pewnością niektórzy próbując podważyć mój zarzut będą twierdzić, że wynika on z mojej homofobii.

Nie jestem homofobem. Identyfikuję się ze słowami papieża Franciszka, który powiedział: „Kim jestem, aby ich sądzić?”. Ale nie uważam, żeby fakt, iż jakiś polityk publicznie ogłasza się gejem tworzył immunitet zakazujący krytyki i wyłączający normalną odpowiedzialność za swoje czyny i zaniechania.

Na marginesie chciałem też wskazać, że ekscytacja nowym pomysłem politycznym Roberta Biedronia, w sytuacji, gdy tak poważne medialne zarzuty zostały postawione Urzędowi Miasta jest niepoważna. Jest bowiem oczywiste, że trwające śledztwo prokuratorskie w sprawie pedofilii w Miejskim Ośrodku przesądzi o możliwościach tej inicjatywy. Tymczasem w dzisiejszych realiach decyzja o przebiegu śledztwa jest w rękach obozu władzy. Tak więc inicjatywa opozycyjna prezydenta Słupska zależy wyłącznie od PiS. To piękne pole do szantażu, czy manipulacji. Dlatego też rolą mediów (a szczególnie mediów opozycyjnych) jest żądanie szybkiego wyjaśnienia tej sprawy.

 

Roman Giertych