Rafał Trzaskowski: Frasyniuk w kajdankach w wolnej Polsce

Rafał Trzaskowski
Wezwijcie mnie na świadka - widziałem jednego Pana jak się krzywił na mijający go pędzący samochód z roześmianym Prezesem.
Gotuje się we mnie! Frasyniuk w kajdankach w wolnej Polsce. Jak słaba jest ta władza i ci ministrowie, że probują nas zastraszyć. Nas wszystkich.
Naprawdę to Frasyniuk jest zagrożeniem dla polskiego państwa? Nie ma nic poważniejszego prokuratura do roboty? Nie mogli odpuścić?
Po co oni w ogóle się zajmują ludźmi, którzy usiedli na Krakowskim Przedmieściu?
Ziobro powymieniał prezesów sądów i rozumiem teraz sądy zamiast bandziorami zajmą się obywatelami spod Sejmu i z Krakowskiego Przedmieścia?
Wezwijcie mnie na świadka – widziałem jednego Pana jak się krzywił na mijający go pędzący samochód z roześmianym Prezesem. W dyby gościa zakuć i pod pręgierz.
Pokażcie jacy mocni jesteście. #demokracja
Bartosz Węglarczyk: Smog powinien być ogłoszony zagrożeniem bezpieczeństwa Polaków

Bartosz Węglarczyk
Smog powinien być ogłoszony zagrożeniem bezpieczeństwa Polaków numer jeden. Rząd powinien ogłosić konkretny plan ograniczenia emisji i zrobienia porządku z paleniem śmieci.
Smog w Warszawie jest już tak koszmarny, że dziś na ulicy przechodząc koło kilkunastu osób zauważyłem, że wszyscy, dosłownie wszyscy kaszlemy jednocześnie. Jedna pani spojrzała na mnie z przestrachem, jakby szukając we mnie jakiegoś oparcia, zapewnienia, że jeszcze nie umieramy. Ale umieramy.
Jeżdżę regularnie do Krakowa i kiedy pojechałem tam pierwszy raz po długiej przerwie dwa lata temu, rano po otwarciu okna byłem przekonany, że gdzieś się obok pali. Byłem jedynie zdziwiony, że nikt wokół nie biega, a i straży pożarnej nie było widać.
Od tego czasu zabieram zawsze do Krakowa proszki od bólu głowy, bo głowa boli mnie tam zawsze.
Teraz ten sam syf mamy w Warszawie. Wrażenie jest obezwładniające – wśród kaszlących dziś ze mną solidarnie na ul. Hożej w centrum Warszawy były idące do szkoły dzieci.
Na miejscu ich rodziców pisałbym i dzwonił do każdego znanego mi polityka. To, że nie robią oni w tej sprawie absolutnie nic, jest po prostu zbrodnią.
Politycy prowadzą durne awantury w Sejmie, biegają po telewizjach, walczą o punty poparcia, tymczasem my naprawdę, dosłownie umieramy. Ludzie, którzy twierdzą, że bezpieczeństwo Polaków jest dla nich najważniejsze, nie robią nic, by to bezpieczeństwo nam zapewnić.
W weekend Wrocław był po raz kolejny najbardziej zanieczyszczonym miastem świata. Świata. Rok temu w Rybniku normy zanieczyszczeń były przekroczone 30 razy. W zasadzie miasto mogłoby spokojnie pozwolić dzieciom kupować papierosy, bo na to samo wychodzi.
Smog powinien być ogłoszony zagrożeniem bezpieczeństwa Polaków numer jeden. Rząd powinien ogłosić konkretny plan ograniczenia emisji i zrobienia porządku z paleniem śmieci. Powinien narzucić sprzedawcom samochodów surowe warunki emisji i karać właścicieli aut, które tych warunków nie spełniają. Powinien narzucić tak rygorystyczne żądania, by gwałtownie ograniczyć zjawisko smogu w polskich miastach w ciągu 1-2 lat.
To wszystko powinno stać się z pełnym poparciem opozycji, we współpracy z ekspertami zagranicznymi oraz z organizacjami pozarządowymi.
Oczywiście tak się nie stanie, bo nikt nikomu się nie narazi, a poza tym łatwiej jest bronić ustawami dobrego imienia narodu, niż skomplikowanymi działaniami i żelazną konsekwencją bronić życie współobywateli.
Nic się więc nie stanie, a my będziemy spokojnie pozwalać, by smog zabijał nasze dzieci. I marnym pocieszeniem w tym wszystkim jest fakt, że nawet jeżdżąc klimatyzowanymi limuzynami politycy wdychają ten sam syf, co reszta z nas.
Znajdź Miłość w ciągu 24 godzin!

Wojciech Glanc
Warto spróbować! Być może miłość Waszego życia jest tuż obok i tylko trzeba coś zrobić, żeby to dostrzec.
Zbliżają się Walentynki. Czas , który dobrze byłoby romantycznie spędzić w towarzystwie ukochanej osoby. Wielu z nas cieszy się przywilejem bycia kochanym, jednakże warto też pamiętać o osobach, którym z jakiegoś powodu jeszcze się nie poszczęściło w poszukiwaniach tej wymarzonej, jedynej osoby.
Dlatego postanowiliśmy przygotować drobny prezent dla naszych poszukujących czytelników!
Wojciech Glanc prezentuje prostą technikę programowania podświadomości, która może pomóc wielu z Was w znalezieniu miłości w ciągu 24 godzin.
Być może powiecie, że to niemożliwe. Lecz czy nie warto spróbować? Podświadomość ma ogromną moc, o czym pisało już wielu autorów i można nauczyć się wykorzystywać jej potencjał. Dlatego warto spróbować! Być może miłość Waszego życia jest tuż obok i tylko trzeba coś zrobić, żeby to dostrzec.
W proponowanym filmie pojawiają się pewne rozkazy dla podświadomości, które cytujemy poniżej. Jak ich używać dowiecie się tylko oglądając nasz materiał.
Cudownych Walentynek i miłej zabawy życzy Wam TheFad!
Rozkazy dla podświadomości:
Rozkazuję mojej podświadomości aby natychmiast rozpoczęła współpracę ze wszystkimi częściami mojego umysłu, które mogą mieć wpływ na znalezienie miłości mojego życia.
Rozkazuję mojej podświadomości aby natychmiast rozpoczęła działanie i w ciągu 24 godzin znalazła dla mnie miłość mojego życia.
Gdy zapalona przeze mnie świeca zgaśnie, będzie to oznaczało, że moja podświadomość wykonała moje rozkazy i przygotowała manifestację miłości mojego życia w ciągu 24 godzin.
Roman Giertych: Telegram do pani Przyłębskiej

Roman Giertych
Gratulacje za „Człowieka Wolności” otrzymanego od braci Karnowskich.
Oni są jak prorocy! Przewidują przyszłość.
Za parę lat będzie Pani bowiem „Jedynym Człowiekiem Wolności” spośród tych, którzy nielegalnie przejęli Trybunał. Bo jako prawidłowo wybrany sędzia ma Pani mocny immunitet..
Roman Giertych
Stefan Niesiołowski: Absurdalne wróżby…

Stefan Niesiołowski
Zdumiewające jest to, że prawie zawsze na świecie w konflikcie dyktatury z demokracją jakaś część inteligencji i środowisk opiniotwórczych staje po stronie dyktatury.
W reżimowych pisowskich mediach bez końca, umiaru i elementarnej rzetelności publikowane są informacje, analizy i prognozy, z których wynika, że reżim Kaczyńskiego ma gigantyczne poparcie, jest doskonały, a jego przeciwnicy pomijając to, że są zdrajcami, złodziejami, ubeckimi wdowami, są nieudolni i dlatego Polska przez długie lata będzie rządzona przez Kaczyńskiego, a później przez jego wybitnych następców.
Nie jest to ani zaskakujące, ani specjalnie ciekawe, że dobrze opłacani z budżetowych pieniędzy propagandyści w każdej dyktaturze są od tego, żeby tej dyktaturze służyć. Ani mnie to nie irytuje, ani nie dziwi.
Irytowało by mnie, gdyby cały katalog lizusów i kreatur zaczynał pisać po ludzku, bo to by oznaczało, że przeczuwają upadek reżimu i na wszelki wypadek się asekurują licząc na to, że za swoją działalność polegającą na budowaniu dyktatury nie poniosą odpowiedzialności.
Tu nie może być złudzeń, za ten bezmiar zła wyrządzony Polsce i wielu Polakom powinni ponieść odpowiedzialność, aby już więcej nie powrócił dyktatorski reżim. Aby Kaczyński i spółka przekonali się, że prawdy i wolności nie da się zniszczyć przekupstwem, szantażem i strachem.
Irytujące są „analizy” i niezwykle „przenikliwe” komentarze, z których wynika, że Kaczyński jest chodzącą doskonałością, wszystko potrafi przewidzieć, a każde jego na pozór najgłupsze i najbardziej absurdalne posunięcie kryje w sobie głęboką mądrość i jest zalążkiem zwycięstwa.
Najpierw mieliśmy przekonywujące wywody, z których wynikało, że Macierewicz mający samodzielną pozycję polityczną, wielkie poparcie w elektoracie i u Rydzyka jest nieusuwalny i zawsze będzie ministrem. Teraz ci sami komentatorzy z równym przekonaniem o własnej nieomylności przekonują, że taka właśnie rekonstrukcja była nieuchronna i stanowi zwycięstwo Kaczyńskiego.
Kaczyński zwycięża zawsze, kiedy ogłasza jakąś idiotyczną ustawę i kiedy się z niej wycofuje, kiedy udaje mu się przeforsować coś szkodliwego i głupiego, praktycznie bez oporu i kiedy opór społeczny zmusza go do cofnięcia się (aborcja).
Celowo nie podaję nazwisk analityków, wróżów i mędrców, żeby nikogo nie pominąć i nie urazić, bo po pierwsze jest ich bardzo dużo, a po drugie nie chodzi o personalia, ale o istotę głupoty.
Solidnym zapleczem tego rozumowania są sondaże, w których PiS-owi nieustannie rośnie poparcie a przeciwnikom spada, cokolwiek by się działo.
Co jakiś czas ukazuje się sondaż odmienny, ale jest ignorowany, a wszystkie wybory w terenie PiS sromotnie przegrywa (ostatnio w jakiejś małej gminie wygrało).
Nie warto wyliczać niepowodzeń i klęsk Polski w polityce zagranicznej, w obszarze demokracji, relacjach z Unią, stopniem skłócenia społeczeństwa, zniszczenia armii, kultury, mediów publicznych, administracji, katastrofy w służbie zdrowia, ale to wszystko dla entuzjastów Kaczyńskiego wydaje się nie mieć znaczenia. Przeciwnie świadczy o jego geniuszu, bo zawsze ktoś traci, ktoś jest upokorzony, przegrany, stratny, a to zwiększa poparcie dla PiS-u żerującego na najniższych instynktach, zawiści, nienawiści i głupoty.
Zdumiewające jest to, że prawie zawsze na świecie w konflikcie dyktatury z demokracją jakaś część inteligencji i środowisk opiniotwórczych staje po stronie dyktatury. W popieraniu PiS-u przez symetrystów i analityków jest jakiś gen samozagłady. U jego podstaw leży mylne przeświadczenie, że Polacy są narodem wyjątkowo głupim i podłym (tak uważał Piłsudski, ale w chwilach rozgoryczenia) bo wszystkie tzw. reformy PiS-u opierają się na podłości i niechęci do tych, którym się udało.
Jest to wspólna cecha każdej rewolucji i na zagrabieniu innym opierał się sukces Lenina. Tyle tylko, że Lenin powtarzał, że rewolucja bez plutonów egzekucyjnych jest farsą, a nie sądzę by Kaczyński sięgnął po brutalną przemoc. Wtedy moim zdaniem zostanie obalony, a jeśli nie sięgnie, to zderzy się z ekonomicznymi i społecznymi efektami swojej dyktatury ciemniaków.
Przykładem niepojętej bezmyślności jest zapraszanie pisowskich lizusów i niezdolnych do wypowiedzenia jednej ciekawej myśli nieuków od Kukiza, jakiś osobistości w rodzaju trzeciorzędnych postaci wspierających PiS jak pp. Jakubiak, Jakubowska, Cz. Bielecki, Wildstein, Rokita, który głównie straszy w dodatku nieznośnie przemądrzałym tonem.
Czy nie wystarczy przejść koło kiosku z gazetami, gdzie są całe ściany obwieszone kolorowymi gazetami na kredowym papierze będące apoteozą PiS-u, wszystkie jakby redagowane w Moskwie. A tego napisu na ścianie: mane, tekel, fares nie widzicie panowie komentatorzy i specjaliści od potęgi myśli żoliborskiego Napoleona.
Nawet największa klęska polskiej polityki od marca 1968 czyli ostatnia ustawa o IPN i zachowanie liderów pisowskich jest tłumaczone jako sukces zapewniający Kaczyńskiemu wzrost poparcia, chociaż nic na to nie wskazuje. Argumentacja zawsze taka sama – sprytnie przykrył coś gorszego i zyskał poparcie patriotów oraz Kościoła. Czekam kiedy w/w spece jak umrze Kaczyński powiedzą ciekawe do czego mu to było potrzebne?
Joanna Szczepkowska: Człowiek przyzwoity ma odruch oporu wobec wszystkiego, co jest bezprawne

Joanna Szczepkowska
My mamy zakodowaną narodową wyjątkowość i bohaterstwo i być może dlatego konfrontacja ze strasznymi czynami Polaków jest trudniejsza do zniesienia niż w przypadku innych narodów
W swoich poszukiwaniach i badaniach doszłam nawet do tego, że najprawdopodobniej mój dziadek Michał Szczepkowski, pracując ochotniczo na kolei niemieckiej we Lwowie, mógł wysłać moich drugich pradziadków pochodzenia żydowskiego do obozu.
On był prawdziwym antysemitą.
Kiedyś powiedział wprost, że szanuje Hitlera za to, że wymordował Żydów – i to był jego ostatni obiad w naszym domu.
Ja wtedy jeszcze nie wiedziałam, co czuła moja matka w takiej chwili, bo nie wiedziałam, że miała żydowskie korzenie. Dopiero wiele lat po jej śmierci odkryłam prawdę i dopiero wtedy zrozumiałam, co ona musiała przeżywać w czasie wojny.
Pamiętam jedno zdanie, które mama kiedyś powiedziała, że nie powie mi wszystkiego o rodzinie, bo nie chce, żebym przeżywała to, co ona.
Ale ja wtedy jako młoda osoba to zlekceważyłam…
Ustawa o IPN jest przerażająca.
A rząd ucieka od bardzo prostej rzeczy, czyli zastrzeżenia, że chodzi tylko o określenie „polskie obozy śmierci”.
To rozwiązałoby sprawę, ale oni tego nie robią i nie zrobią, ponieważ część skrajnego elektoratu pisowskiego to są ludzie żerujący na antysemityzmie. PiS nie chce ich rozczarować.
Słuchając słownictwa PiS-u, mam wrażenie, że powinni na przykład Jedwabne określić jako hańbę.
Tak trzeba stawiać sprawę.
Każdy naród ma swoje wielkości i hańby.
My mamy zakodowaną narodową wyjątkowość i bohaterstwo i być może dlatego konfrontacja ze strasznymi czynami Polaków jest trudniejsza do zniesienia niż w przypadku innych narodów.
Powoli zaczynamy zapominać, że Polska jest od nieopublikowania wyroków TK poza konstytucją.
Teraz trochę inne emocje koncentrują naszą uwagę i myślimy, że jak to się uspokoi, to będzie dobrze. Nie będzie dobrze, bo cały czas nie mamy podstaw państwa.
Nie możemy przestać być tego świadomi.
Władza posługuje się też pewnymi chwytami – robi burzę wokół czegoś innego, żeby rozmydlić podstawę.
A grupę czynnej opozycji powoli traktuje jak wariatów i to jest bardzo podobne do czasów komuny.
Liczę jeszcze na nowe pokolenie.
To pewnie potrwa, ale taki nasz los… czekać na lepsze czasy.
Przez ten czas powinniśmy trwać w oporze na swoją miarę, czyli wykuwać swoje życie na miarę swoich możliwości oporu.
Człowiek przyzwoity ma odruch oporu wobec wszystkiego, co jest bezprawne.
Opór jest częścią bycia przyzwoitym.
Każde milczenie i bierność jest powiększaniem zła.
Ale to wszystko zależy od temperamentu, poczucia obywatelskości – najważniejsze jest przeżycie naszego życia tak jak chcemy, bo mamy tylko jedno.
Najważniejsze jest teraz, żeby nie przegrać samorządów.
Jak opozycja przegra Polskę samorządową, to naprawdę przegra na długo.
Trzeba się domagać praworządności na każdym kroku, nie tylko na demonstracjach.
Nie tracić ducha oporu, to najważniejsze.
Możliwe, że na całe lata – prawdę mówiąc, w Polsce to nic nowego…
Joanna Szczepkowska
Adam Mazguła: Jarosławie Kaczyński – podły człowieku!

Adam Mazguła
Jarosławie Kaczyński, podły człowieku, kim Pan jesteś, dlaczego walczysz z Polakami? Dlaczego wyzwalasz agresję nie tylko w Polsce, ale i na skalę międzynarodową?
J. Kaczyński, jeśli nie może Pan dojść do prawdy, to ja odkryję ją dla Pana…
Jest Pan największym niszczycielem Polski współczesnych czasów, zakałą narodową i zaściankowym hodowcą ciemnoty i zakłamania. Narodowym wstydem i kompromitacją.
Byłem na placu Zamkowym, kiedy policja nowego ministra wbijała się małymi grupkami w zgromadzonych ludzi. Zabrałem głos publicznie, gratulując jej, że zdecydowała się wesprzeć pokojowy protest przeciwko kłamstwu i obłudzie PiS-u. Jednak wiedziałem, że nadchodzi atak policji… Funkcjonariusze wyraźnie czekali na stosowna okazję i nawoływali się przez radio.
Przypomniałem sobie, że minister odgrażał się opozycji, że to już koniec żartów. Jednak to, co nastąpiło potem, zaskoczyło wszystkich.
Podczas śpiewania hymnu narodowego przez Obywateli RP i pozostałych zgromadzonych w tym miejscu ludzi – policja zaatakowała! Oficerowie policji jak w amoku rzucali hasła i komendy uciszenia tłumu i wyłuskania z niego najaktywniejszych.
Dla mnie to skandal!
Żyję w naszym kraju ponad pół wieku i nie słyszałem, żeby kiedykolwiek po II Wojnie Światowej w Polsce policja zakazywała śpiewania hymnu narodowego, a wręcz siłowo uciszała śpiewających.
Usiłuję pospiesznie przypomnieć sobie, kto i kiedy ostatnio w Polsce, w obronie modlitwy płynącej z głośników, rzucał się na Polaków śpiewających z godnością i powagą hymn.
Wnioski i skojarzenia są okrutne i przywołują najmroczniejsze czasy okupacji i niewoli Polaków.
To przykry dowód na to, co dzisiaj jest pierwsze. Obrona kłamstwa i politycznego wykorzystywania wiary jest priorytetem rządowych sił policyjnych.
Po raz kolejny tysiące policjantów, snajperzy gotowi do strzału, dziesiątki tajniaków w grupach obywatelskich, zablokowane samochodami ulice, kilometry pilnowanych barierek – wszystko to pokazuje siłę i kosztowną głupotę średniowiecznego ludu, który tymczasowo usadowił się u władzy.
Podczas marszów faszystów, z racami, petardami i hasłami wzywającymi do nienawiści rasowej i światopoglądowej, jakoś tej agresji policji nie widziałem. Była jednak w stosunku do tych, którzy nie chcieli pochodów faszystów. Czy to przypadek?
PiS chroni swoich faszystów, chociaż łamią oni prawo w sposób oczywisty i jawny, a represje pokojowo protestujących z białą różą – to zagrożenie dla porządku publicznego?
A może po prostu łatwiej jest pacyfikować grzecznych?
Pytam z cała powagą:
Jarosławie Kaczyński, podły człowieku, kim Pan jesteś, dlaczego walczysz z Polakami? Dlaczego wyzwalasz agresję nie tylko w Polsce, ale i na skalę międzynarodową?
Czy nie widzisz, jak niszczysz nasz kraj, jak potęgujesz wrogość wobec naszej ojczyzny? Czy naprawdę marzysz o upadku Polski, o kolejnych rozbiorach, bratobójczej walce i wzajemnym mordowaniu się rodaków?
Odejdź, zanim wywołasz pożogę, łzy i śmierć!
Adam Mazguła
Roman Giertych: Błąd Kaczyńskiego

Roman Giertych
Przy wszystkich szaleństwach PiS z ostatnich dwóch lat, uważam że ten cichy błąd z tej zimy będzie się śnił Kaczyńskiemu po nocach.
Jestem pełen optymizmu. W polityce nie wolno popełnić dwa razy takiego samego błędu. A tymczasem podobnie jak w 2006 Jarosław Kaczyński przegapił moment na wcześniejsze wybory.
Gdyby zorganizował je teraz (nie uchwalając na czas budżetu) to miałby duże szanse na powtórzenie wyniku z 2015 i przedłużenie swojej władzy do roku 2022. Tymczasem trauma z 2007 zwyciężyła i zawahał się.
To daje nadzieje i szansę na to, że opozycja się pozbiera i wybory w 2019 wygra. Zaniechania w polityce kosztują tak samo jak błędy w działaniu. Przy wszystkich szaleństwach PiS z ostatnich dwóch lat, uważam że ten cichy błąd z tej zimy będzie się śnił Kaczyńskiemu po nocach. Co daj panie Boże, amen.
Roman Giertych: Ta buta, bezczelność i arogancja się skończą!

Roman Giertych
Kto nie respektuje prawa, staje się zakładnikiem dyktatury. Jeśli ona przegra, to nic go nie uratuje.
Plagiatorzy.
Dzisiaj RMF FM ujawniło stanowisko Prokuratury Krajowej w sprawie plagiatu dokonanego we wniosku do Sejmu o uchylenie immunitetu poselskiego Stanisława Gawłowskiego. Muszę powiedzieć, że czegoś tak bezczelnego w życiu nie wiedziałem.
Otóż Prokuratura Krajowa najzwyczajniej w świecie oświadczyła, że … ponieważ wniosek nie jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego, to nie ma podstaw ścigania plagiatu w nim popełnionego. Tymczasem jak słusznie wyjaśniła to w RMF FM prof. Elżbieta Traple to, że pisma urzędowe nie podlegają ochronie prawa autorskiego nie oznacza, że mogą one naruszać tę ochronę. Innymi słowy: można pisma urzędowe w całości cytować bez zgody autora, ale nie można w pismach urzędowych cytować kogoś bez podania źródła. Można np. zacytować projekt ustawy w całości i bez podawania autora jeżeli jest on wniesiony do Sejmu, ale nie wolno kraść projektu autorskiego jakiejś np. kancelarii, aby go przedstawić jako własny Sejmowi.
Przestępstwo plagiatu można popełnić nie tylko celem przywłaszczenia praw ekonomicznych, ale również celem uzyskania wyższego prestiżu. Plagiatując prof. Andrzeja Marka (ponad 2 strony maszynopisu!) prokurator piszący wniosek chciał w oczach prawników sejmowych uchodzić za mądrzejszego. I jest to wystarczająca motywacja do ścigania tego przestępstwa.
Prokuratura powołana do ścigania przestępstw odmawia ich ścigania pomimo oczywistych dowodów i udaje że nie rozumie problemu przed którym stanęła: a jest on prosty. Zostali przyłapani na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa plagiatu. I obowiązkiem Prokuratury Krajowej jest wszcząć śledztwo celem ukarania winnych.
Odmowa ścigania tego przestępstwa, zapowiedziana publicznym stanowiskiem Prokuratury Krajowej, jest publicznym oświadczeniem, że Prokuratura ( a szerzej PiS) stoją ponad prawem i tego prawa nie będą respektować. Za chwilę oświadczą, że inne przepisy też ich nie obowiązują. Oświadczenie to jest charakterystyczne dla każdej dyktatury, co Orwell opisał w nieśmiertelnym zdaniu „wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze”. Gdy poseł Gawłowski z PO dokonał autoplagiatu (na dodatek niepenalizowanego) to jest przestępcą, któremu trzeba zrobić przeszukanie w domu i zabrać wszystkie notatki w poszukiwaniu dowodu plagiatowania. Gdy na oczach całej Polski prokuratura została przyłapana na oczywistym plagiatowaniu utworu w postaci „Komentarza do Kodeksu Karnego” to nic się nie dzieje, bo prokuratura jest pisowska.
Ta buta, bezczelność i arogancja się skończą. Możecie Panie i Panowie Prokuratorzy upajać się jeszcze wysokimi sondażami swoich mocodawców. Ale już wielu w polityce widzieliśmy takich, którzy wierzyli w sondaże, a przegrywali. Kto nie respektuje prawa, staje się zakładnikiem dyktatury. Jeśli ona przegra, to nic go nie uratuje. Ci wszyscy którzy są tak chętni, aby podpisywać podobne bzdury jak wyżej opisane, już do końca życia zdani są na rządy PiS. Ich koniec będzie ich końcem.
Maria Nurowska: „Miałeś chamie złoty róg…”

Maria Nurowska
Jest infantylny, mimiką próbuje nadrobić tę swoją niedorosłość, nie myśli samodzielnie. Daje sobą powodować człowiekowi, który, niczym sufler, mówi mu, co ma robić
W ostatnim sondażu prezydenckim Andrzej Duda wygrywa bezapelacyjnie kolejne wybory.
Zastanawiam się, kim są ci ludzie, decydujący się na ponowny wybór chłopczyka, który nie dorośnie nigdy.
Jest infantylny, mimiką próbuje nadrobić tę swoją niedorosłość, nie myśli samodzielnie. Daje sobą powodować człowiekowi, który, niczym sufler, mówi mu, co ma robić.
Konsekwencje tego dla kraju są katastrofalne, ale nie przejmują się tym dobrze opłacani najemnicy, którzy zasiadają w ławach sejmowych.
Znaleźli się w nich tylko dlatego, że schronili się pod skrzydła partii, jednej albo drugiej. Intelektualiści jakoś nie garną się do polityki, więc często posłami i senatorami zostają ludzie przypadkowi.
Podnoszą rękę, nie bardzo wiedząc, za czym głosują. A w tym miejscu i w tym czasie głosują za kolejnym upadkiem Rzeczypospolitej, która upadała w historii już kilkakrotnie, ale jej obywatele,niestety, nie wyciągają z tego wniosków.
Jak napisał poeta: Miałeś chamie złoty róg…

