Dlaczego nie powinniśmy bagatelizować bólu kręgosłupa?

84 proc. Polaków przyznaje, że mieli do czynienia z bólem kręgosłupa. Siedmiu na dziesięciu badanych cierpi na przewlekły, nawracający ból, ale połowa bagatelizuje problem i nie podejmuje żadnego leczenia – wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Carolina Medical Center.

W większości przypadków drobne bóle kręgosłupa są kojarzone z przepracowaniem, przedźwiganiem czy stresem, ale to może być oznaka poważnego schorzenia, jakim jest dyskopatia. Nieleczona może prowadzić do przewlekłej choroby zwyrodnieniowej kręgosłupa, a nawet do niedowładu.

Dyskopatia to schorzenie krążka międzykręgowego – potocznie zwanego dyskiem, znajdującego się w odcinku szyjnym bądź lędźwiowym (w rzadkich przypadkach również piersiowym). Są to najbardziej ruchome fragmenty kręgosłupa, które narażone są na duże przeciążenia.

– Najczęstszą przyczyną bólu kręgosłupa jest choroba zwyrodnieniowa dolnego odcinka kręgosłupa, czyli dyskopatia. Ból powoduje najczęściej zwyrodnienie krążków międzykręgowych w odcinku lędźwiowym i te dolegliwości mają swój charakterystyczny przebieg. Najczęściej jest to jeden lub kilka powtarzających się ostrych ataków bólu w dolnym odcinku kręgosłupa, ale ból jest łagodniejszy wraz z upływem czasu. Jeżeli pacjent włącza fizykoterapię, zaczyna ćwiczyć, dba o sylwetkę, to te dolegliwości z reguły ustępują – mówi agencji informacyjnej Newseria dr Jurij Kseniuk, neurochirurg Carolina Medical Center w Warszawie.

Powody do niepokoju pojawiają się wtedy, gdy ból jest bardzo silny, trwa dłużej niż kilka lub kilkanaście dni, często nawraca lub kiedy promieniuje do kończyn dolnych i towarzyszy mu kłopot z utrzymaniem moczu. Te objawy powinny skłonić pacjenta do jak najszybszego kontaktu z lekarzem.

Wiele osób jednak bagatelizuje problemy z kręgosłupem. Ponad 64 proc. osób podkreśla, że ból nie był aż tak silny, aby wymagał specjalistycznej terapii. Co trzeci badany nie decyduje się na leczenie ze względu na brak czasu.

– Przyczyna, dla której pacjenci nie podejmują leczenia, leży w naturze tej choroby, ponieważ jej przebieg jest usypiający. Gdy po kilku dniach po ostrym ataku ból ustąpi, pacjent nie zwraca już na to uwagi. Jeżeli objawy nie nasilają się, ból nie promieniuje do nogi, to z reguły pacjent zaniechuje ćwiczeń i dalszego leczenia, natomiast przebieg z częstymi nawrotami jak najbardziej skłania pacjenta ku temu, by zwrócić się do lekarza .

Lekarze podkreślają, że bagatelizowanie problemu może mieć poważne konsekwencje. Im dłużej pacjent zwleka z podjęciem leczenia, tym bardziej skomplikowane terapie go czekają.

– Jeżeli pacjent ponad dwa lata cierpi na przewlekłe dolegliwości bólowe, to ma już zapuszczone pewne mechanizmy, kiedy układ nerwowy zaczyna generować impulsy bólowe sam. Dlatego tak ważne jest wyleczenie pacjenta przed końcem pierwszego roku choroby – wtedy wyniki są najlepsze. Po ponad dwuletnim nieskutecznym leczeniu mamy do czynienia z chorobą bólową, która wymaga oddzielnego leczenia. Taki pacjent jest zdecydowanie trudniejszym przypadkiem i wyeliminowanie u niego dolegliwości w całości często nie jest możliwe – wyjaśnia dr Jurij Kseniuk.

Brak odpowiednich działań może nawet prowadzić do niedowładu. Tymczasem – jak podkreślają eksperci – współczesna medycyna szybko umie sobie poradzić z takimi dolegliwościami. Dyskopatię można dziś wyleczyć jednym zastrzykiem, którym wprowadza się żelową protezę do uszkodzonego dysku.

– Jeżeli dyskopatia jest niepowikłana, taki pacjent jest edukowany, jak ma się zachować, i kierowany jest na fizykoterapię. U większości pacjentów jest to wystarczające postępowanie. Ważne jest, aby nie przeoczyć chorób, które można wyłapać na wcześniejszych etapach. W większości przypadków da się jak najbardziej kontrolować sytuację. Dyskopatia ma korzystny przebieg naturalny dla pacjentów. Większość osób, które dbają o sylwetkę, stan mięśni, regularnie ćwiczą czy współpracują z rehabilitantem dobrze się czuje. Trzeba pamiętać, że jest to choroba przewlekła – nie da się cofnąć zmian, natomiast da się z nimi żyć i współistnieć.

U osób, u których przepuklina dyskowa jest duża, najlepiej sprawdzi się operacja przy wykorzystaniu minimalnej inwazji. Współczesne techniki neurochirurgicznie nie naruszają mięśni i więzadeł przykręgosłupowych, dzięki czemu rekonwalescencja jest szybsza.

W przypadku choroby zwyrodnieniowej dolnego odcinka kręgosłupa ważna jest także profilaktyka.

– Wszystko to, co korzystnie wpływa na stan mięśni, jest dobrą inwestycją w stan krążka: niepozostawanie w jednej, niewygodnej pozycji przez wiele godzin, przerwy na ćwiczenia i rozgrzanie mięśni, dopasowanie stanowiska pracy do naszych potrzeb. Wdrożenie kompleksu ćwiczeń w przypadku, jeżeli mamy już dolegliwości, z reguły pomaga. Te działania często pomagają nam nie dopuścić do dalszego rozwoju choroby – dodaje dr Jurij Kseniuk.

Źródło: Newseria


Adam Mazguła: Nowe otwarcie? Zróbcie chociaż minimum, a może uwierzę w Wasze nowe otwarcie

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Zróbcie chociaż to minimum, a może uwierzę w Wasze nowe otwarcie

 

Nowe otwarcie?

To ja oczekuję, że nowy premier niezwłocznie opublikuje wyroki Trybunału Konstytucyjnego, te sprzed 666 dni.

Oczekuję, że odpowiednie służby dokonają stosownych czynności, aby odzyskać zaginione dokumenty specjalnego znaczenia, ściśle tajne i tajne, które zniknęły z ministerstwa, BBN i Kancelarii Prezydenta RP po katastrofie smoleńskiej oraz w czasie działania tzw. komisji Macierewicza.

Oczekuję śledztwa w sprawach ujawnionych w książce T. Piątka i dokumencie pn. „40 powodów do odwołania A. Macierewicza” i postawienia go przed sądem.

Oczekuję rozliczenia ministra J. Szyszki za dewastację polskiej przyrody.

Oczekuję rozliczenia W. Waszczykowskiego za zrujnowanie polskiej dyplomacji.

Oczekuję, że pan J. Brudziński, zanim rozpocznie swoje rządy w resorcie, odpowie za ubliżanie narodowi polskiemu: art 133 kk. Kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Oczekuję przywrócenia roli służby zdrowia w odniesieniu do obywateli, a nie agresji światopoglądowej i lekceważenia sytuacji opieki zdrowotnej.

Oczekuję zakończenia buty władzy, łamania konstytucji i przywrócenia demokratycznej roli instytucjom publicznym, oddania nam przez polityków PiS-u naszego prywatnego życia i przywrócenie godności Polakom, wszystkim Polakom.

Oczekuję izolacji polityków od niezawisłych sądów, wszystkich sądów.

Oczekuję zakończenia buty władzy, łamania konstytucji, przywrócenia demokratycznej roli instytucji publicznych i przywrócenia godności Polakom, wszystkim Polakom. Zaprzestania skłócania społeczeństwa i ubliżania innym narodom.

Oczekuję zdecydowanego potępienia przez partię rządzącą i rząd przejawów faszystowskich zachowań i delegalizację organizacji, które szerzą rasizm. Wycofania się z wprowadzania represyjnych ustaw w stosunku do określonych grup społecznych dla propagandowego interesu.

Oczekuję odebrania mediów publicznych z rąk partyjnych propagandzistów i zwrócenia ich społeczeństwu.

Zróbcie chociaż to minimum, a może uwierzę w Wasze nowe otwarcie.

 

Adam Mazguła

 

 


Roman Giertych: Lamentacja o Antonim

Roman Giertych

Roman Giertych

W piewszej kolejności przychodzi mi podnieść lament nad prawdą o Smoleńsku, której autorem był nieugięcie wódz wojska i armii naszej. Gdzie usłyszymy słowa o mgle, trotylu, wybuchach i bombach termobarycznych?

 

Nie od dziś wiadomo, że literatura lamentacyjna ma długą historię. I ja dziś którym w wielu listach wspierał i wysławiał byłego już ministra obrony narodowej muszę razem z kolegami i koleżankami z prawicowych mediów podnieść lament.

W piewszej kolejności przychodzi mi podnieść lament nad prawdą o Smoleńsku, której autorem był nieugięcie wódz wojska i armii naszej. Gdzie usłyszymy słowa o mgle, trotylu, wybuchach i bombach termobarycznych? Kto będzie opłacał przesławne eksperymenty Podkomisji smoleńskiej, gdzie pilot-kamikadze miał udowodnić skuteczność wycinki drzew za pomocą skrzydeł samolotów (Z niecierpliwością na wyniki te czekały nie tylko milony Polaków, ale również drugi wielki nieobecny – min. Szyszko, który już marzył o dywizjonie samolotów ścinających puszczę z prędkością 1 macha.) Kto wreszcie udowodni zamach Tuska i Sikorskiego, którzy wspólnie z Unią Europejską podrzucili trotyl? (Sam panie Antoni pan rozumie, że muszę teraz Putina zamienić na UE na wypadek, gdyby musiał Pan swoje cenne życie ratować udając się pod opiekę pańskiego wielkiego rosyjskiego znajomego).

W drugiej kolejności lamentem mym ogarniam ofiary broni elektromagnetycznej, które cierpią w milczeniu od lat w wyniku amerykańskich, niemieckich, czy innych wrażych i cudzoziemskich eksperymentów na najzdrowszej tkance narodowej. Ileż to ludzi boli głowa w wyniku tej broni ??? Szczególnie, że alkohol ponoć wzmaga jej niebezpieczne oddziaływanie, a ofiara nieświadoma tej współzależności pije sobie nie wiedząc, że bronią tą ukryty wróg wywołuje ból głowy, światłowstręt i zaburza sprawność mowy. Już nikt nie wyjaśni przyczyny zjawiska i nie ukarze winnnych tej zbrodni.

W trzeciej kolejności płaczę nad wojskiem,które Ojca dzisiaj straciło, który przez ponad dwa lata do serca przytulał młodych żołnierzy i wlewał nadzieję w upadające serca. Gdzie helikoptery, które miały przylecieć, a nie przylecą? Gdzie łodzie podwodne, rakiety i drony, które już prawie były kupione? No i gdzie swoje miejsce znajdzie zdolna wojskowa młodzież jak Bartek i Edmund, którzy pozostali wierni do końca.

I wreszcie Panie były już niestety Ministrze płaczę i lamentuję nad sobą. Poprzez łzy, ale jednak rozjaśniał Pan nam ponurą rzeczywistość swoim słowem. Nawet w ciężkich opałach, gdy zbrodniczy tłum zablokował Pana kierowcy przejazd od Najprzewielebniejszego do Najdostoniejszego, Pan potrafił z uśmiechem pognać dalej, wiedząc że „czas jest krótki”, a każda Pana sekunda na wagę złota. I o kim ja będę teraz pisał???? Kogo będę wspierał? Tego nudnego Blaszczaka, który nawet stanowiska dla zwykłej córki lesniczego boi się załatwić? Panie były Ministrze kochany ( a jednak to słowo „były” sprawia mi jakąś niezrozumiałą, sadystyczną satysfakcję). Brak pana postaci w polityce polskiej (no może jeszcze raz, czy dwa zobaczymy jak Pan skacze w Sejmie) to najokrutniejszy cios. Cztery listy do Pana znajdują się w „Kronice Dobrej Zmiany” i były one prawdziwymi perełkami literatury „dobrozmianowej”. (A propos „Kronika” została dodrukowana i znowu jest w księgarniach). Zresztą razem z Panem odeszli inni adresaci moich listów: Radziwiłł, Waszczykowski, Szydło, Szyszko. Do kogo będę pisał? Do Emilewicz, którą kojarzy połowa procenta wyborców? Dramat i lament. Tylko to pozostało.

Roman Giertych


Bartosz Węglarczyk: Przedsiębiorcy zrzucają się właśnie na to, by urzędnikom państwowym było łatwiej nas kontrolować

Bartosz Węglarczyk

Bartosz Węglarczyk

W małej firmie, takiej jak moja, to wydatek niewielki. Ale w dużej firmie to będzie spory koszt

 

Przedsiębiorcy zrzucają się właśnie na to, by urzędnikom państwowym było łatwiej nas kontrolować.

Pewnie o tym nie wiecie, ja się właśnie dowiedziałem. Dostałem list od mojego księgowego, że musi mi zwiększyć miesięczną opłatę, bo będzie teraz poświęcać kilka godzin miesięcznie na przygotowanie dla Urzędu Skarbowego jednolitego pliku VAT dla mojej jednoosobowej działalności gospodarczej.

Rozumiem go, bo urząd skarbowy zażyczył sobie nowej dokumentacji, by móc łatwiej i sprawniej kontrolować moją firmę i ktoś to musi zrobić.

W ten sposób państwo robi sobie dobrze, ale koszt za to ułatwienie swojej pracy zrzuca na przedsiębiorców – albo komuś zapłacą za przygotowanie pliku, zwiększając w ten sposób koszty swej działalności, albo poświęcą temu czas, zmniejszając w ten sposób czas poświęcony na rozwój firmy.

W małej firmie, takiej jak moja, to wydatek niewielki. Ale w dużej firmie to będzie spory koszt – dla np. sklepu jednolity plik VAT będzie naprawdę wielki. Koszt też będzie spory, ale spoko, firma przerzuci go na klientów, bo co ma innego zrobić…

Proponuję państwu kolejne ułatwienia – np. przymusowe kontrole jednych księgowych przez innych księgowych. Ja zapłacę Twojemu księgowemu za skontrolowanie mojej firmy, a Ty zapłacisz za mojemu księgowemu za skontrolowanie Twojej firmy. A urzędnik sprawdzi, czy wszystko jest ok….


Zaskakujące zmiany w rządzie – zobacz kto stracił a kto zyskał tekę ministra

W Pałacu Prezydenckim o godzinie 12.00 rozpoczęła się uroczystość powołania nowych ministrów. 

Oto jak będzie wyglądał sklad nowego rządu:

Lista odwołanych ministrów:

Konstanty Radziwiłł odwołany z funkcji ministra zdrowia.

Mariusz Błaszczak odwołany z funkcji ministra spraw wewnętrznych i administracji.

Jan Szyszko odwołany z funkcji ministra środowiska.

Witold Waszczykowski odwołany z funkcji ministra spraw zagranicznych.

Anna Streżyńska odwołana z funkcji ministra cyfryzacji.

Antoni Macierewicz odwołany z funkcji ministra obrony narodowej.

Mateusz Morawiecki odwołany z funkcji ministra finansów i ministra rozwoju.

Lista powiołanych ministrów:

Joachim Brudziński powołany na ministra spraw wewnętrznych i administracji.

Henryk Kowalczyk powołany na funkcję ministra środowiska.

Łukasz Szumowski powołany na nowego ministra zdrowia.

Jerzy Kwieciński powołany na ministra inwestycji i rozwoju.

Mariusz Błaszczak powołany na ministra obrony narodowej.

Jacek Czaputowicz powołany na ministra spraw zagranicznych.

Jadwiga Emilewicz powołana na funkcję ministra przedsiębiorczości i technologii.

Teresa Czerwińska powołana na funkcję ministra finansów.

Andrzej Adamczyk powołany na ministra infrastruktury

Prezydent pogratulował powołanym ministrom objęcia urzędów:

– Gratuluję również ponad dwóch lat dobrej pracy dla Polski, po to, żeby zmiana, którą zapowiadaliśmy w 2015 r. i wcześniej, była zmianą dobrą.

(af) thefad.pl


Stefan Niesiołowski: Dwa mocarstwa

Stefan Niesiołowski

Stefan Niesiołowski

Nadszedł czas premiera do którego mam tylko jedną prośbę, żeby jak najszybciej odszedł jak Babiuch.

 

Te dwa mocarstwa to oczywiście Polska i Węgry, które jako pierwsze państwo nie licząc nieudanej i dziwacznej wizyty w Brukseli (była to raczej wizyta w Unii Europejskiej a nie w konkretnym państwie) odwiedził nowy mąż stanu p. Morawiecki. Po Beacie Wielkiej, o której najlepiej jak najszybciej zapomnieć, że ktoś taki w ogóle był premierem Polski, która uruchomiła automatycznie dyskusję nad pytaniem – czy premierem Polski może być każdy?

Czy jednak nie? Nadszedł czas premiera do którego mam tylko jedną prośbę, żeby jak najszybciej odszedł jak Babiuch. Jak wiadomo Lenin ideolog i autorytet pisowski, o którym w swojej pracy doktorskiej był uprzejmy rozpisywać się patron naszych placów, ulic, skwerów oraz postać z pomników Lech Kaczyński, twierdził, że kucharka powinna móc zarządzać państwem. Pani z Brzeszcz była potwierdzeniem tej tezy i ile razy miałem okazje oglądać (bo raczej wyłączałem fonię) tę panią to przychodziło mi na myśl, że jednak zbyt pochopnie wysadzałem w Poroninie pomnik Włodzimierza Illicza.

Jak głosiły reżimowe media, w Budapeszcie odbyło się spotkanie dwóch wybitnych mężów stanu, których łączy podobnie wrogi stosunek do demokracji we własnych krajach i do Unii Europejskiej. Co do mocarstwowości tych krajów nie będę się wypowiadał, bo każdy może mieć tu własny pogląd, generalnie zaryzykowałbym twierdzeniem, że większym chyba mocarstwem są Wyspy Owcze lub Lichtenstein bo bezpieczne w swoich sojuszach, mające stabilną gospodarkę i demokrację z całą pewnością nie są pośmiewiskiem Europy, a to zdaje się jest najsilniejsza więź łącząca dziś państwa rządzone przez podobnych pod względem postury, fizjonomii, sympatyczności i kiwającego się chodu – Orbana i Kaczyńskiego.

Mocarstwem Polska przestała być mniej więcej po bitwie pod Wiedniem, a Węgry po bitwie pod Mohaczem i jeśli ktoś tego nie wie to powinien udać się na korepetycje z historii. Polecam zwłaszcza specjalistę od wieku XVIII p. ministra Suskiego, lub tę panią, która uczyła się o Katyniu z przedwojennych książek ujawniając daleko posunięty profetyzm. Zarówno Polska jak i Węgry znajdują się dziś na marginesie Unii, są zagrożone sankcjami (całkowicie słusznie bo jak długo w końcu można tolerować kłamstwa i wykręty?), krajami, które zniszczyły system demokratyczny, przekreślając historyczny proces odejścia od komunizmu, przekreślenia Jałty i związania się z Zachodem.

Na nic zdadzą się kolejne krętactwa p. Morawieckiego, który będzie przekonywał po raz kolejny, że w Polsce szanowana jest Konstytucja i praworządność. Czym co najwyżej przyspieszy już podjęte w Unii decyzje, aby w stosunku do łamiących zasady Unii pełzających czy podskakujących dyktatur przejść wreszcie od słów do czynów. Polska konfrontując się z Unią i najwyraźniej decydując się na opuszczenie Unii, co może oznaczać osłabienie naszej pozycji w NATO, podejmuje ryzykowną grę, która może doprowadzić do zagrożenia naszej egzystencji. Ile głupoty i ignorancji potrzeba, aby dla zachowania władzy i czerpanych z jej sprawowania korzyści i przywilejów ryzykować powtórne uzależnianie Polski od moskiewskich gwarancji?

Ile złej woli i przerażającej głupoty potrzeba na niszczenie potencjału obronnego, gospodarki, struktur państwa, administracji i praworządności, aby tylko utrzymać się przy władzy, aby przekupywać i oszukiwać w imię zadłużania i wystawiania na niebezpieczeństwo przyszłych pokoleń? I czy w Polsce co jakiś czas musi powtarzać się koszmar wewnętrznej anarchii, korupcji, rozkładu państwa i w końcu upadku niepodległości, albo uzależnienia jej od tego samego co 300 lat temu potężnego sąsiada?

Groteskowej wizycie p. Morawieckiego u p. Orbana towarzyszyło szereg dość buńczucznych co kłamliwych odniesień do historii. Węgry były kilka razy naszymi sojusznikami jak wszyscy bez wyjątku sąsiedzi, ale lepiej byłoby nie odwoływać się do historii zwłaszcza najnowszej. To Węgry najpierw regenta Miklosa Horthego, a zwłaszcza pod koniec wojny krwawego oprawcy Ferenca Szalasiego były wiernym ideowym sojusznikiem Hitlera dopuszczając się masowego ludobójstwa Żydów. Dziś sojusz z Węgrami oznacza jedynie pogłębienie izolacji Polski, w niczym nie uchroni nas przed podjęciem przez Unię działań na rzecz praworządności, ośmiesza i kompromituje Polskę.


Adam Mazguła: Pianie Błaszczaka

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Panie śnpk Mariuszu Błaszczak, jest Pan żałosnym i słabym człowiekiem, pazernym na władzę. Gdybyś miał, Pan, odrobinę honoru, sam byś siebie oskarżył i czekał na wymiar kary i sam byś się, Pan, zgłosił do jej odbycia

 

Słuchałem konferencji prasowej KGP z udziałem świadomego niszczyciela polskiej konstytucji – M Błaszczaka. Piał z zachwytu nad tym, co zrobił, jak jest bezpiecznie, jak przyjaźnie, a i sukcesy widać gołym okiem. Zrozumiałem, że odchodzi i podsumowuje swoje działanie.

Panie śnpk M. Błaszczak,

jak Pan mógł w swoim wystąpieniu zapomnieć o Igorze Stachowiaku?

Nie dość, że w okresie, gdy to Pan kierował resortem – został on zamordowany na posterunku policji z zimną krwią, to jeszcze stał się Pan współsprawcą tej zbrodni, zarówno przez ukrywanie faktów, jak i roli poszczególnych sprawców.

Pozwolił Pan sobie nawet, jak donoszą media, na załatwianie mordercom posad w innych służbach.

Panie śnpk M. Błaszczak, kto, jak nie Pan, spowodował uchwalenie faszystowskiej i bezprawnej ustawy o odpowiedzialności zbiorowej w służbach mundurowych?

Kto, jak nie Pan, popisał się bezczelnością sięgającą szczytów, nazywając tę ustawę: dezubekizacyjną (UB rozwiązano w 1956 r.)?

Przeprowadził ją Pan bezprawnie, a uchwalona została w sposób skandaliczny 16.12.2016 r. w Sali Kolumnowej Sejmu RP.

Ma Pan na rękach krew ok. 30 osób, które poniosły w jej wyniku śmierć. Z Pańskiej inicjatywy zabiera się ludziom służb prawa nabyte i środki do życia, ale przede wszystkim odbiera się im honor i oskarża o służbę totalitarnemu państwu represji.

Czy nie widzi Pan, hipokryto, że to Pan wprowadza represje w państwie reżimu totalitarnego?

Jak Pan, w tym apelu fałszywej chwały, mógł zapomnieć o swoich „zasługach” w powołaniu policji politycznej, chroniącej faszystów i rasistów?

Dlaczego nie wspomniał Pan o niebywałej agresji bezprawnego zatrzymywaniu obywateli za stanie na chodniku lub ulicy albo za słowa: „Lech Wałęsa”.

Mnie zatrzymała policja za słowa: „ przecież my jesteśmy tu zgodnie z prawem”. A innym razem zniesiono mnie z drogi, bo krzyczałem „kłamca”. W Nysie policja prowadzi dochodzenie w sprawie spacerów pod sąd rejonowy.

To są sprawy dla policji, nieodpowiedzialny wazeliniarzu?

Kto, jak nie Pan, na wniosek innego śnpk – A. Macierewicza wytoczył mi proces o wystąpienie publiczne w berecie wojskowym na zgromadzeniu stowarzyszenia mundurowego?

Takich cyrków dotychczas w Polsce nie było, żeby wysocy urzędnicy- cywile, którzy nigdy nie służyli narodowi – paradowali w mundurach, a oficera ścigało się sądownie! A wszystko to w czasie, kiedy byle kibol czy PiS-owsko – faszystowski bojownik przebiera się w mundur narodowy, a policja nie zwraca na to najmniejszej uwagi.

Jaką trzeba być kreaturą, żeby doprowadzić do upodlenia narodu, tworząc ustawę o płatnych donosicielach, nazywanych „sygnalistami”? Nawet nie próbuję tego komentować.

Zmieniał Pan komendantów policji jak rękawiczki, promował ludzi niekompetentnych, uwikłanych w ciemne interesy. Szasta Pan funkcjonariuszami według swoich kaprysów. Oddelegowuje tysiące policjantów do pacyfikacji pokojowych zgromadzeń. Zajmuje ich Pan głupotami, a cierpi na tym przecież jakość służby w terenie.

Jak to jest, że zostaje zabity w akcji funkcjonariusz, idący z grupą antyterrorystów do uzbrojonego bandyty?

Jak Panu nie wstyd, że obudził Pan w narodzie rasizm?

Panie śnpk M. Błaszczak, uzupełniłem Pański monolog na temat dokonań tylko o niektóre tematy i ograniczyłem się jedynie do policji, którą Pan niszczy, ale zapewniam, że ma Pan podobne sukcesy na innych polach swojej aktywności. Jeśli Pan sobie życzy mogę i po nie sięgnąć…

Panie śnpk Mariuszu Błaszczak, jest Pan żałosnym i słabym człowiekiem, pazernym na władzę. Tworzy Pan bezprawie, ma Pan na rękach polską krew! Gdybyś miał, Pan, odrobinę honoru, sam byś siebie oskarżył i czekał na wymiar kary i sam byś się, Pan, zgłosił do jej odbycia!

Kończ Pan! Wstyd przy Panu zostanie, ale sprawiedliwość sama się o Pana upomni!

 

(śnpk – świadomy niszczyciel polskiej konstytucji)

 


Manuela Gretkowska o Stowarzyszeniu Ryszarda Petru – Może lepiej knajpę założyć?

Manuela Gretkowska

Manuela Gretkowska

Dzisiaj Petru ogłosił nazwę stowarzyszenia Plan Petru, plan uszczęśliwienia Polaków, pod jego własnym szyldem.

 

W czwartek u Kuby Wątłego, w Superstacji, zastanawiałam się dlaczego Petru nie nazwał partii własnym nazwiskiem. Nie poślubił jej jak Kukiz i Palikot. Na kocią łapę to może żyć z polityką Kaczyński.

Dzisiaj Petru ogłosił nazwę stowarzyszenia Plan Petru, nie wiem jak to się pisze, razem, osobno z kropką z przodu czy znakiem zapytania z tyłu? Plan uszczęśliwienia Polaków, pod jego własnym szyldem.

Może lepiej knajpę założyć? Nie cały folwark polityczny zarządzany przez jednego pana i mówić ludziom, że to Nowoczesna, polityka. Na tej samej zasadzie co Trump, nieprzewidywalny idiota mówiący o sobie „stabilny geniusz”.

Ja, ja to dobre dla artystów. Gombrowicz w Dziennikach zajmował się ja, ja swoimi jajami. Palikot powinien to wiedzieć zanim wycofał się z polityki, bo chyba z Gombra się doktoryzował.

Kukiz pojmie gdy otrzeźwieje? Może Partię Kobiet powinnam nazwać Partią Manueli. Zdobyłaby miliony głosów wielbicielek brazylijskich telenowel i weszła do sejmu. Ale nie chciałam szargać dobrego imienia polityką.

Jedyna pociecha, z dnia dzisiejszego, że Nowoczesna po usunięciu się Petru z jego Petru, stanie się .Nowocześniejsza.


Michał Kamiński: O problemie PiS z Macierewiczem

Michał Kamiński

Michał Kamiński

Macierewicz podrzędnego stanowiska nie weźmie a stanowisko np Marszałka Sejmu byłoby dla niego, kto wie czy nie jeszcze większą cyrkową areną.

 

Cały problem dla PiS z ewentualną dymisja Macierewicza nie polega ani na braku następcy ( bo chętni się znajdą) , ani na oporze Rydzyka ( bo to kwestia ceny ) ale na samym Macierewiczu. Bo on akurat podrzędnego stanowiska nie weźmie a stanowisko np Marszałka Sejmu byłoby dla niego, kto wie czy nie jeszcze większą cyrkową areną.

Z kolei zostawiony w Sejmie i upokorzony dymisją będzie jak polityczny dżin wypuszczony z butelki i stanie się naturalnym oparciem dla środowisk narodowych, które dziś mają zaplecze społeczne ale nie mają lidera. A to byłoby dla Kaczyńskiego bardzo niewygodne.

Tak więc z taktycznego punktu widzenia opozycji każdy scenariusz jest dobry, nawet jeśli Macierewicz zostanie na stanowisku.

Interes Polski ,wymaga jednak jego odejścia jak najszybciej.

Michał Kamiński


Ryszard Petru: Powołałem dzisiaj „Stowarzyszenie Plan Petru”

Na półmetku kadencji Sejmu najwyższy czas na ścisłą współpracę środowisk opozycyjnych i Wspólny Plan Naprawy Państwa.

Jeszcze przed najbliższymi wyborami samorządowymi i parlamentarnymi musimy pokazać Polakom, że mamy zarówno kompetencje jak i umiejętność współpracy, by dobrze zarządzać Polską.

W tym celu powołałem dzisiaj Stowarzyszenie Plan Petru.

W ostatnich wyborach wygrała partia, na którą głosowało niespełna 19% wyborców. PiS zinterpretował wynik wyborczy jako przyzwolenie na zmianę ustroju państwa. To olbrzymie nadużycie. W imię dobra Rzeczpospolitej musimy zatrzymać proces demontażu polskiej demokracji.

Dzień przejęcia rządów nie może być dniem rozpoczęcia dyskusji programowych – musimy być gotowi już dzisiaj. Przyszedł czas na stworzenie planu, pod którym będą mogły podpisać się wszystkie środowiska pro-demokratyczne i pro-europejskie. Planu, który wybierze najlepsze rozwiązania z programów ugrupowań opozycyjnych.

Stowarzyszenie Plan Petru proponuje następujące obszary kluczowe dla rozwoju i bezpieczeństwa:

⬆️ dynamiczny i zdrowy rozwój gospodarczy oparty na nowoczesnych inwestycjach, eksporcie i konsumpcji
⬆️ realny wzrost płac osiągany poprzez odejście od modelu taniej siły roboczej
⬆️ politykę międzynarodową gwarantującą trwałe sojusze i uczestnictwo w strefie euro
⬆️ ochronę zdrowia skupioną na pacjencie, opartą na konkurencji i symbiozie prywatnych i publicznych systemów
niezależną energetykę stopniowo odchodzącą od węgla
⬆️ edukację opartą na wiedzy praktycznej, otwartości i tolerancji
⬆️ efektywną politykę rolną wspierającą rodzimą produkcję i eksport
⬆️ niezależną kulturę szeroko dostępną dla społeczeństwa bez względu na dochody i miejsce zamieszkania
⬆️ niezależny od politycznych wpływów system sprawiedliwości

Stowarzyszenie to ponadpartyjna płaszczyzna wspólnej pracy nad „Planem Naprawy Państwa”, który będzie najlepszą alternatywą dla obecnie realizowanej przez rządy PiS polityki społeczno-gospodarczej.

Będziemy działać poprzez organizowanie paneli dyskusyjnych, grup eksperckich i otwartych spotkań z Polakami oraz przygotowywanie projektów ustaw naprawczych.

Do wspólnej pracy zapraszam przedstawicieli opozycyjnych partii politycznych, samorządowców, ekspertów oraz reprezentantów organizacji pozarządowych, którzy chcą mieć realny wpływ na kształt polskiej rzeczywistości po zbliżających się wyborach.

Jestem przekonany, że wspólnie stworzymy i zrealizujemy program rozwoju Polski nowoczesnej, tolerancyjnej, bezpiecznej, zamożnej i europejskiej. ✌✌

Ryszard Pertu