Ks. Wojciech Lemański: Kościół w Polsce, cuchnie krzywdą molestowanych dzieci

Ks. Wojciech Lemański
Kościół bardziej troszczy się o swoich księży, niż o skrzywdzonych przez nich. Kościół w USA z trudem dźwiga się po tamtej klęsce. Kościół w Irlandii trwa w upadku. Kościół w Polsce cuchnie krzywdą tych dzieci
Polska to nie USA. Tu ofiary księży pedofilów traktowane są jako zagrożenie dla dobrostanu Kościoła.
Instytucja bardziej troszczy się o swoich księży, niż o skrzywdzonych przez nich.
Kościół w którym papież Jan Paweł II wynosił do godności arcybiskupiej, potem kardynalskiej, a potem dawał schronienie za murami wiecznego miasta Bernardowi Law, to był jednak inny Kościół niż ten czasów papieża Franciszka odsyłającego kardynała George Pell do Australii, by tam stanął przed sądem.
Ofiary księży pedofilów nie ufały Janowi Pawłowi II, ani Benedyktowi XVI. Oni wiedzą dlaczego. Wielu skrzywdzonych przez takich księży nie ufa również papieżowi Franciszkowi.
Potrafię ich zrozumieć. Kościół w USA z trudem dźwiga się po tamtej klęsce. Kościół w Irlandii trwa w upadku. Kościół w Polsce cuchnie krzywdą tych dzieci.
Wojciech Lemański
Maria Nurowska: Myślę ze smutkiem o córce Dudy…

Maria Nurowska
Jeden obłąkany człowiek prowadzi Polskę w przepaści i czyni to rękami takich ludzi jak Andrzej Duda
MYŚLĘ ze smutkiem o córce Dudy, jak na jej życie wpłynie postawa ojca, który, jako prezydent i doktor prawa, łamie zapisy Konstytucji i sankcjonuje swoim podpisem jawne bezprawie. Władze UJ, gdzie studiuje, apelują, aby prezydent nie przykładał ręki do niszczenia państwa, nie odnosi to jednak skutku.
Dziewczyna, o ile mi wiadomo, nie jest obwiniana za jego czyny. Została też doceniona, jako zdolna studentka, otrzymując właśnie wyróżnienie, zagraniczne stypendium.
20 grudnia 2017 roku Andrzej Duda, nie wetując ustaw, które poza Konstytucją i wolą większości narodu, zmieniają ustrój naszego państwa, okazał się zdrajcą ideałów, za które w czasach PRLu ginęli nasi rodacy.
Jeden obłąkany człowiek prowadzi Polskę w przepaści i czyni to rękami takich ludzi jak Andrzej Duda.
Nie tylko historia rozliczy obecnego prezydenta, ale także jego córka. Jeśli jest uczciwym człowiekiem, odwróci się do takiego ojca plecami. Prędzej, czy później…
Bartosz Węglarczyk: Mieliśmy, jako kraj, niewiarygodny fart przez ponad 20 lat. Ten fart właśnie się kończy

Bartosz Węglarczyk
System, który wprowadzają właśnie Sejm RP wraz z prezydentem Andrzejem Dudą spowoduje, że sędziowie polskiego Sądu Najwyższego będą myśleć tylko o tym, jak oceni ich partia rządząca
Dzisiejsza decyzja Komisji Europejskiej prawdopodobnie nie zakończy się wprowadzeniem żadnych sankcji. Ale dla nas to i tak koszmar.
Konsekwencje będą bowiem pośrednie. Polska po prostu stała się dziś oficjalnie chuliganem Europy.
To tak, jakby nasz bratanek został zatrzymany przez policję za robienie burd po pijaku na ulicy. Oczywiście, to nie koniec świata, ale ten bratanek może już nie być osobą, którą bierzemy pod uwagę przy podejmowaniu kluczowych dla rodziny decyzji…
I taki właśnie jest nasz wizerunek w Unii. Nikt nas nie wyrzuci, nadal jesteśmy członkiem rodziny, ale już takim, którego się czasem omija i którego nie pyta się o zdanie, czy warto wziąć kredyt na nowe auto. Po prostu dowiemy się, że takie auto zostało dla rodziny kupione.
Będziemy odsuwani od decyzji, te kluczowe będą zapadać bez nas. Oczywiście, nadal będziemy mieli głos w Radzie Europejskiej, ale będziemy mieli w niej tyle do powiedzenia, co mniejszość niemiecka w polskim Sejmie. Jest, ma głos, ale to jak głosuje i co by wolała, nie ma znaczenia, bo większość sejmowa powstaje gdzie indziej i decyzje polityczne zapadają bez posłów mniejszości niemieckiej.
Prezydent Andrzej Duda zdecydował się podpisać ustawy o reformie sądów. Zrobił to w dniu, gdy Bruksela uruchomiła Artykuł 7., czyli jednoznacznie w sporze z Europą poparł polski rząd.
Szkoda. Miał szansę. Nie skorzystał. Ale rozumiem, że byłoby to dla niego polityczne samobójstwo. Wybrał szansę na drugą kadencję w zamian za fatalne miejsce w historii. Bo nie mam wątpliwości, że tak zostanie oceniony jego dzisiejszy brak protestu.
Pan prezydent przy okazji powołał się na przykład USA, gdzie sędziów Sądu Najwyższego rzeczywiście wskazuje polityk, prezydent, a zatwierdza ich Senat USA.
Jest jednak zasadnicza różnica między systemem amerykańskim i tym wprowadzanym teraz w Polsce. W USA sędziowie Sądu Najwyższego – pan prezydent o tym niestety nie wspomniał – są jednak wybierani dożywotnio. Są sędziami do końca życia albo do momentu, gdy sami podadzą się do dymisji.
Ten system powoduje, że sędziowie Sądu Najwyższego w USA myślą tylko o tym, jak oceni ich historia.
System, który wprowadzają właśnie Sejm RP wraz z prezydentem Andrzejem Dudą spowoduje, że sędziowie polskiego Sądu Najwyższego będą myśleć tylko o tym, jak oceni ich partia rządząca.
Mieliśmy, jako kraj, niewiarygodny fart przez ponad 20 lat. Ten fart właśnie się kończy.
Roman Giertych: Drogi Jarku! (tłumaczone z języka rosyjskiego)

Roman Giertych
Cały wolny świat odwraca się dzisiaj ze wstrętem od Zachodu na rzecz współpracy z nami i naszymi chińskimi przyjaciółmi. Dobrze, że i wy postanowiliście skończyć ten 28letni eksperyment współpracy ze zgniłym zachodem
Drogi Jarku!
Dzisiaj nasz Wielki Dzień! Po pierwsze skończyłeś z tym przereklamowanym projektem zachodniej demokracji, trójpodziałem władzy i takimi innymi bzdurami.
Gdy dowiedziałem się, że zdołałeś przekonać tego, no jak mu (wyleciało mi w tej chwili jego imię z głowy) do podpisania ustaw likwidujących tę niespotykaną formę tzw. niezależnego sądownictwa,to zrozumiałem, że dołączyłeś do naszego grona prawdziwych, demokratycznych przywódców: mnie, Aleksandra, Nusłana.
Nie przejmuj się żadną opozycją.
Jak znowu się spotkamy, to powiem Ci jaki „pakiet demokratyczny” dla nich przyrządzić.
Musisz teraz obsadzić sądy, aby wyroki były zgodne z wolą suwerena, a nie z jakimiś teoriami prawnymi, których nikt nie rozumie.
Wreszcie też stałeś się dla mnie prawdziwym partnerem (pamiętasz, że już w 2007 zarzucałem Ci, że nasze rozmowy bez pełni władzy w Twoich rękach są nieco nierównoprawne). Możemy więc przystąpić do drugiego etapu, czyli do oficjalnej współpracy w sprawie tego sezonowego państewka żywiącego się naszymi wspólnymi ziemiami. Tyle lat czekaliśmy na realizację tego projektu!
Po drugie: wreszcie zrozumieliście, że Unia Europejska to dla Was jedynie wstyd i zagrożenie.
Cały wolny świat odwraca się dzisiaj ze wstrętem od Zachodu na rzecz współpracy z nami i naszymi chińskimi przyjaciółmi. Dobrze, że i wy postanowiliście skończyć ten 28letni eksperyment współpracy ze zgniłym zachodem. Może nie będziecie się tak rozwijać, ale nikt się nie będzie wtrącał w jakieś wewnętrzne wasze sprawy, jak to robi dzisiaj ta bezczelna Komisja Europejska. No i będziesz mógł spełnić swoje marzenie o dożywotniej władzy, a w dotychczasowej waszej demokracji to nawet nie dało się spokojnie przewidzieć następnych wyników wyborów. Jak w takim państwie prowadzić stabilną politykę!
Jedno Jarku co mnie martwi to Twoja słaba kontrola nad społeczeństwem.
Ciągle nie opanowałeś mediów. Ciągle jeszcze ludzie ci protestują. Czas z tym zrobić porządek, bo możesz skończyć jak nasz przyjaciel Wiktor.
Jako młodego świeżo upieczonego przywódcę przestrzegam Cię, że ten twój kraj to jakoś dziwnie nie lubi jedynej, naturalnej formy władzy, czyli zamordyzmu. My wiemy to z doświadczenia. Że krótko mówiąc, ciężko się Was trzyma pod butem, a twój bucik jakiś taki mały i lekki. Więc uważaj bracie, bo mimo twoich niewątpliwych sukcesów ciągle jeszcze masz dużo do zrobienia żeby Twoja władza była stabilna, a jeden błąd i będziesz musiał uciekać helikopterem (o ile go będziesz miał).
Twój podziwiający,
Władimir
Pozdrów Antoniego i powiedz mu, że zuch jest. I że niech się nie przejmuje tymi porównaniami do Philby. Ostatecznie przecież Philby nie skończył źle.
Lech Wałęsa: Apel do Unii Europejskiej

Lech Wałęsa
Polskich parlamentarzystów w UE proszę o zdecydowane solidarne popieranie wszystkich działań i dążeń UNII zmierzających do zdyscyplinowania Polskiego populistycznego nieodpowiedzialnego rządu.
Należymy do zorganizowanej EUROPY gdzie są prawa, ale i obowiązki. Mamy wzajemne relacje i odpowiedzialność.
Ja liczę, że Unia i inni przyjaciele pomogą Polsce na zdyscyplinowanie tego nieodpowiedzialnego populistycznego rządu.
Nie wolno nigdzie pozwolić żadnemu rządowi na takie niszczenie podstaw Państwa, na takie kłamstwa, na przysięganie na Konstytucje i prośbę do PANA BOGA przy jednoczesnym łamaniu jej zasad.
Dopóki nie zostanie zmieniona obecnie obowiązująca Konstytucja musi być ta Konstytucja przestrzegana i realizowana.
Polskich parlamentarzystów w UNII EUROPEJSKIEJ proszę o zdecydowane solidarne popieranie wszystkich działań i dążeń UE zmierzających do zdyscyplinowania tego populistycznego ,nieodpowiedzialnego rządu.
Gdyby Ci ludzie którzy zostali wybrani demokratycznie powiedzieli przed wyborami, że będą robić to, co wyprawiają nigdy nie zostaliby wybrani.
Mają prawo do rządzenia i zmian, ale nie tak daleko idących.
Na tak daleko idące zmiany trzeba uzyskać dodatkowo zgodę Narodu.
Lech Wałęsa
27 organizacji i inicjatyw podpisało apel do Prezydenta Dudy
Apel 27 organizacji i inicjatyw, w tym Wolne sądy, do Andrzej Duda – Prezydent o WYSŁUCHANIE PUBLICZNE w Pałacu w sprawie ustaw o #KRS i #SN

(af)
Magdalena Środa: Nie życzę prezydentowi wesołych świąt, życzę mu żeby wreszcie poczuł odpowiedzialność za Polskę

Magdalena Środa
Źyczę prezydentowi żeby wreszcie poczuł odpowiedzialność za Polskę w ruinie, do której doprowadził.
To zbyt wzruszające (ta kolęda), prezydent i tak nie zareaguje, ze strachu nie słucha nic… byleby żadna racja, żaden argument nie dotarł do jego skołowanej głowy i wylęknionego serca.
Skąd się biorą tacy… karierowicze? konformiści? zaślepieni?
Skąd ta obojętność i bojaźń i jakie trzeba przeprowadzać kalkulacje by bardziej bać się prezesa niż Historii?
Nie życzę prezydentowi wesołych świąt, życzę mu żeby wreszcie poczuł odpowiedzialność za Polskę w ruinie, do której doprowadził.
Ale nie poczuje. Kiedy przyjdzie czas – ucieknie. Te typy tak mają….
Magdalena Środa
Łańcuch Ludzi – pieśń
(do melodii „Przybieżeli do Betlejem”)
Stoją ludzie pod pałacem w rozpaczy
Czy dla pana wolność sądów coś znaczy
REFREN 1 (2 razy)
Głos zabierz Prezydencie
Polska jest na zakręcie
Nadszedł czas
Nadszedł czas
Jedna partia władzę dzierży, nie odda
Hipokryzja, fałsz, nienawiść sięga dna
REFREN 2 (2 razy)
Handlować wolnym sądem,
Prezydencie to niegodne
Usłysz nas
To nasz głos
3. Prezydencie, my o weto prosimy
Możesz cofnąć niegodziwość, wierzymy!
REFREN 1 (2 razy)
Głos zabierz Prezydencie
Polska jest na zakręcie
Nadszedł czas
Nadszedł czas
4. Wolność jest najwyższym dobrem to wiemy
Politycznych sędziów w sądzie nie chcemy
REFREN 2 (2 razy)
Handlować wolnym sądem,
Prezydencie to niegodne
Usłysz nas
To nasz głos
5. Wstyd przed światem co nam prezes gotuje
A prezydent, czemu chętnie wtóruje
REFREN 1 (2 razy)
Głos zabierz Prezydencie
Polska jest na zakręcie
Nadszedł czas
Nadszedł czas
6. Prezydencie, my Polacy wciąż w strachu
Czy nie widzisz dziś na wolność zamachu
REFREN 2 (2 razy)
Handlować wolnym sądem,
Prezydencie to niegodne
Usłysz nas
To nasz głos
7. Czy rozumiesz konsekwencję tej zmiany
Każdy z władzą jest przed sądem przegrany
REFREN 1 (2 razy)
Głos zabierz Prezydencie
Polska jest na zakręcie
Nadszedł czas
Nadszedł czas
8. Udowodnij, że ambicję masz wielką
I nie jesteś prezydentem kukiełką
REFREN 2 (2 razy)
Handlować wolnym sądem,
Prezydencie to niegodne
Usłysz nas
To nasz głos
9. Czyś niezłomny Tak mówiłeś o sobie
Pokaż siłę w prezydenta osobie!!!
REFREN 1 (2 razy)
Głos zabierz Prezydencie
Polska jest na zakręcie
Nadszedł czas
Nadszedł czas
10. Łatwo dzisiaj się uciszyć nie damy
I dlatego głośno razem śpiewamy
REFREN 2 (2 razy)
Handlować wolnym sądem,
Prezydencie to niegodne
Usłysz nas
To nasz głos
Marek Plura: Apel do Senatorów Andrzeja Misiołka i Leszka Piechoty

Marek Plura
Nie odbierajcie nam godności!
Dziś rozpoczęły się obrady Senatu, podczas których zapadną decyzje o zmianach w ordynacji wyborczej, jakie w ubiegłym tygodniu przyjął Sejm. Jedną z nich jest likwidacja głosowania korespondencyjnego dla osób niepełnosprawnych. Zaapelowałem o odwrócenie tej zmiany do śląskich senatorów Andrzej Misiołek i Leszek Piechota którzy jeszcze kilka dni temu byli moimi kolegami z PO, a dziś oczekują przyjęcia do PiS.
Apel do Senatorów: Andrzeja Misiołka i Leszka Piechoty
Andrzeju, Leszku apeluję do Was, abyście nie poparli zmian w prawnie wyborczym przygotowanych przez PiS, a w szczególności likwidacji głosowania korespondencyjnego dla osób niepełnosprawnych. Całość tego projektu uważam za głęboko szkodliwą dla demokracji i praworządności w Polsce. Pewnie obecnie, jako neofici PiS nie zgodzicie się ze mną – politykiem PO. O tym możemy dyskutować, ale zwykła ludzka przyzwoitość i solidarność społeczna to kwestie fundamentalne, bezdyskusyjne.
Likwidowanie głosowania korespondencyjnego i uzasadniane tego podejrzeniami o sprzedawanie głosów przez osoby niepełnosprawne to po prostu brak przyzwoitości. Odbieranie ludziom głęboko niesamodzielnym możliwości samodzielnego i tajnego głosowania – a do tego służy metoda korespondencyjna – to całkowity brak społecznej solidarności, to zerwanie z nauką Kościoła. Do niedawna byliśmy kolegami z Platformy Obywatelskiej, z Katowic stąd doskonale znacie moją niepełnosprawność.
Ten krótki list piszę jednym palcem już ponad godzinę, ale dzięki pewnym udogodnieniom jestem to w stanie zrobić samodzielnie, bez pomocnika.
Czy któryś z Was chciałby powierzyć swój głos wyborczy jakiemuś pełnomocnikowi? Myślę, że nie. Z tego powodu proszę Was podejmując decyzję miejcie mnie przed oczami, bo likwidując głosowanie korespondencyjne odbierzecie mi resztkę samodzielności, odbierzecie mi moje prawa, z których sami korzystacie tylko dla tego, że JESZCZE jesteście sprawni i samodzielni.
Głosując miejcie też w sumieniu tych kilka tysięcy obywateli RP, dla których głosowanie korespondencyjne jest dowodem na to, że Państwo Polskie docenia wagę ich praw, pochylając się jednocześnie nad ich potrzebami. Dzięki temu zachowują swoją godność i podmiotowość. Takiego rozwiązania zazdroszczą nam miliony niepełnosprawnych Europejczyków. Nie zmieniajcie tego, z czego jesteśmy dumni.
Nie odbierajcie nam godności!
Z nadzieją na refleksję,
Marek Plura
Poseł do Parlamentu Europejskiego (PO)
Stefan Niesiołowski o Morawieckim: Śliski, lepki, jakiś nieokreślony, nieoczytany…

Stefan Niesiołowski
Można pogratulować p. Morawieckiemu wyczucia intelektu i samodzielności
Po p. Morawieckim nie oczekuję niczego, a w każdym razie niczego dobrego.
Śliski, lepki, jakiś nieokreślony, nieoczytany, jakby przymulony jest kolejną „perłą” w pisowskiej kolekcji mężów stanu. Nie zajmowałbym się tą postacią, gdyby nie pierwsze decyzje personalne i pierwszy występ w roli szefa rządu zagranicą.
Ten skrócony z nieznanych powodów występ połączony z manifestem o rechrystianizacji – wolałbym, żeby Pan Bóg nie przemawiał za pośrednictwem Morawieckiego – miał coś z farsy. Ale trudno inaczej niż farsą nazwać nominacje rządowe pana M. Jak ogłosiła p. Kempa – dwie Beaty modlą się za ten rząd to będzie sukces – na razie dwie Beaty odeszły w niebyt (chociaż zachowały jakieś funkcje i tytuły – pecunia non olet). Pan Bóg najwyraźniej nie lubi jak sobie ktoś wyciera Nim gębę.
Odwołał panią Witek absolutnie najsympatyczniejszą i najinteligentniejszą z tego towarzystwa, za to ministrem został p. Suski (nie wie kto to jest Katarzyna II i generalnie nadaje się do kabaretu, a także p. Kopcińska.)
Ta nominacja świadczy o marności p. Morawieckiego. Kopcińska jest osobą bez cienia charyzmy, renegatką z PO i tak jak meduza składa się w 98% z wody (odsyłam do p. Tarczyńskiego) to p. Kopcińska składa się moim zdaniem w takim samym stopniu z wazeliny.
Nie udało jej się wypromować na sejmowej komisji i teraz Morawiecki frymarczy rządowym stanowiskiem, aby jakoś spopularyzować tę damę. Jest to zadanie podobne do próby nauczenia latania nielota lub jeżozwierza i tak też zakończy się kandydowanie tej pani na urząd prezydenta Łodzi.
Można pogratulować p. Morawieckiemu wyczucia intelektu i samodzielności, a p. Kopcińskiej skromności (wezmą każdą pracę i oczywiście każde stanowisko, nie dla pieniędzy, nie dla zaszczytu, ale dla dobra Polski to także oczywiste).
Stefan Niesiołowski
Jan Hartman: Czy Kaczyński uzbraja bojówki?

Jan Hartman
Broń znajdzie się – w masowej skali – w rękach osobników agresywnych i zatrutych militarystyczną i nacjonalistyczną ideologią
Pisowska kontrrewolucja postępuje. Zaczęło się pałowanie wolnych mediów (kara dla TVN za relacjonowanie protestów przed Sejmem z grudnia zeszłego roku), a za chwilę ma przejść ustawa dająca dostęp do broni członkom towarzystw strzeleckich i wszelkich organizacji paramilitarnych mających „porozumienie z MON”.
Na wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa szkół funkcjonariuszka PiS, promująca nową ustawę, odpowiada z rozbrajającą szczerością: nauczyciele też będą uzbrojeni…
Myliłby się, kto by sądził, że to tylko taki „mały Teksas”, przejaw fascynacji libertariańskim pojmowaniem wolności. Konstrukcja ustawy wyraźnie wskazuje jej cel: uzbroić organizacje paramilitarne w broń krótką oraz automatyczną. A co to są za organizacje? Kto do nich wstępuje?
Ano po pierwsze są to organizacje popierające PiS. Tylko takie bowiem mogą mieć „porozumienie z MON”.
Po drugie są to organizacje „patriotyczne”, czyli oparte na ideologii łączącej patriotyzm z gotowością do zbrojnej obrony ojczyzny, czyli użycia broni przeciwko tym, którzy zostaną uznani przez władze za zdrajców ojczyzny, a więc osobników „niepatriotycznych”, niewpisujących się w wizję wielkiej Polski katolickiej – o ile tacy „kosmopolici” i „zaprzańcy” za bardzo by podskakiwali przewodniej sile narodu.
Na przykład protestowali na ulicach przeciwko rządowi, w obronie demokracji i wartości konstytucyjno-unijnych.
Krótko mówiąc, nowa ustawa pozwoli wyposażyć wszelkiego autoramentu „narodowców” w giwery. Wystarczy, aby założyli sobie jakiś „związek strzelecki”. I z pewnością tak właśnie się stanie.
Normalni, spokojni i kulturalni ludzie, a zwłaszcza demokraci nie chcą nikogo zabijać i brzydzą się bronią palną. Z pewnością nie skorzystają z prawa do jej posiadania.
Broń znajdzie się – w masowej skali – w rękach osobników agresywnych i zatrutych militarystyczną i nacjonalistyczną ideologią. W razie poważniejszych niepokojów politycznych będzie można ich użyć przeciwko pokojowo demonstrującym obrońcom demokracji. Nie, nie po to, żeby ich zaraz powystrzelać – po to, by ich zastraszyć i zniechęcić do stawiania oporu reżimowi.
Reżim Kaczyńskiego pokazuje swoją wykrzywioną nienawiścią i agresją gębę. Za taniochą gierkowskiej socjalnonacjonalistycznej propagandy kryje się groza klerykalnomilitarystycznego szału.
W tym obłędzie, zrodzonym z ignorancji, kompleksów i zachłyśnięcia władzą, PiS udaje się na krucjatę przeciwko demokratycznemu światu, który w zwidach i malignie widzi przez się „rechrystianizowanym”. Powstali z kolan, opasali kraj kordonem różańca, a teraz zbroją się przeciwko islamskiej zarazie i zdradzieckim mordom.
A naród śpi. Jak zwykle obudzi się, gdy inflacja wydrenuje mu kieszenie. Znowu ryknie, wywróci rząd do góry nogami i wróci do swej gawry. A garstka demokratów marzycieli jeszcze raz zakrzątnie się, by odbudować na chybcika trochę cywilizacji politycznej i wolnościowej kultury społecznej. A potem znowu przyjdą „oni” i wszystko to zniszczą. To się nazywa „cykl koniunktury”. Oby zadziałał bez ofiar „prawa o dostępie do broni”.