Katarzyna Lubnauer: Za 2 lata stworzymy rząd mądrej zmiany!

Katarzyna Lubnauer

Katarzyna Lubnauer

Panie Morawiecki, godząc się przez dwa lata na podłą zmianę, a teraz przejmując ten sam rząd, Pan skończył swoją misję zanim Pan zaczął

 

Nowoczesna nie poprze tego rządu. A za 2 lata stworzymy nowy, stworzymy rząd mądrej zmiany!👈

Wystąpienie dziś w Sejmie do premiera Mateusza Morawieckiego:

Po wysłuchaniu, Panie premierze, pytam, kto Panu dyktował ten rząd? Według Pana słów, powinien Pan już dziś połowę wyrzucić, od Szyszki I Macierewicza zaczynając…

Państwo obrażają inteligencję Polaków. Zamianę jednej zasłonki na drugą – nazywacie rekonstrukcją rządu.

Premier u Jarosława Kaczyńskiego.

To bardzo trafne sformułowanie. Bo premier u Jarosława Kaczyńskiego to ktoś do dyspozycji prezesa, ktoś kim prezes może się wyręczyć.

Przez ostatnie dwa lata wyręczał się Beatą Szydło, a od dziś będzie się wyręczał Mateuszem Morawieckim.

I to Panu zostawili cały balast.

W tej izbie kilka dni temu słyszeliśmy rozpaczliwe pytanie, które w ostatnim swoim przemówieniu wykrzyczała pani Beata Szydło. „Za co chcecie mnie odwołać?” – pytała.

Pytała i patrzyła na opozycję, ale tak naprawdę było to pytanie do PiS.

Pani premier – Prezes postanowił panią odwołać, bo jest pani twarzą dwóch lat złej, bardzo złej zmiany. I w PIS o tym wiedzą.

Zła wiadomość panie premierze Morawiecki. Pan też całym sobą tkwi w dwóch latach tej podłej zmiany. A w dzisiejszym exposè udaje Pan debiutanta. I żadnym sposobem nie będzie pan w stanie się od tego odciąć. Na zawsze zostanie pan w pamięci wicepremierem rządu PiS, rządu podłej zmiany.

I żadne podmiany nie sprawią, że zapomnimy o tym, że biernie przyglądał się obrażaniu przed rządy PIS Polaków przez ostatnie 2 lata:

2 lata niszczenia porządku prawnego,
2 lata zrywania sojuszy międzynarodowych,
2 lata drenowania kieszeni Polaków,
2 lata zastoju w inwestycjach ,
2 lata chaotycznych zmian w edukacji czy zdrowiu,
2 lata dzielenia Polaków na lepszy i gorszy sort.

Był pan w rządzie i nie protestował przeciwko niepoważnym i zagrażającym bezpieczeństwu kraju decyzjom Ministra Obrony, który dalej zostaje w Pana rządzie.

Był pan w rządzie i nie protestował, gdy obniżano wiek emerytalny, spychając Polaków w głodowe emerytury i pogłębiając niewypłacalność ZUS.

Był Pan w rządzie i zezwolił na niszczące przedsiębiorczość ustawy o OZE, ziemi czy aptekach. Wspiera Pan ustawę o zakazie handlu w niedzielę.

Był pan w rządzie i nie przeciwdziałał, gdy deforma minister Zalewskiej, wywołała chaos w polskich szkołach.

Był Pan w rządzie i nie protestował, gdy w spółkach skarbu państwa masowo zasiadali Misiewicze.

Był Pan w rządzie i nic nie zrobił, gdy Waszczykowski, również Pana Minister, niszczył bezpieczeństwo Polaków, niszcząc sojusze międzynarodowe.

Był Pan w rządzie I nie reagował, gdy Ziobro niszczył sądy i prokuratury.

Był Pan i jest w rządzie, który wypycha nas każdego dnia z Unii.

To co robicie, to największa zdrada klasy średniej i wszystkich, pracujących Polaków.

To wszystko szło, idzie i pójdzie na pana rachunek!

Uważam, że można zbudować sprawne państwo i nie zatracić przy tym wolności. Pan i PiS tą wolność zatraciliście. Zabieracie Polakom wolność!!!! Na to nie ma zgody!

Teraz czekam aż posłowie PiS zaczną mówić, że PiS to umiarkowana partia klasy średniej, kochająca przedsiębiorców, obniżająca podatki i wyznająca etos pracy.

Rzucam panu wyzwanie panie premierze! Będę z panem walczyła o klasę średnią. Nie pozwolę, by pan klasę średnią oszukiwał i mamił obietnicami. Bo Wy ją codziennie ją zdradzacie – to wy jesteście Misiewiczami!!

Mówicie, że gospodarka rozwija się jak perski dywan. Dywany się rozwijają, ale też zwijają. I obawiam się, że pod pańskimi rządami czeka nas właśnie zwijanie.

Bo inwestycje w Polsce umierają. Mamy najniższą stopę inwestycji od 22 lat. Przedsiębiorcy nie inwestują bo nie mają zaufania do rządu. To Pana wina.

Przedsiębiorczy Polacy mówią: nigdy jeszcze nie było takiej niepewności biznesowej jak dziś! A bez inwestycji utrwala Polskę jako montownię Europy!

Nie pozwolę by uprawiał Pan kreatywną księgowość i przypisywał sobie nie swoje sukcesy. Nie pozwolę, żebyście przypisywali sobie sukces przedsiębiorczych Polaków. Jestem po stronie pracujących Polaków!!!!

To dzięki nim, a wbrew waszej polityce rozwija się Polska. A u Pana Premiera wszystko jest narodowe lub państwowe.

Podatki miały spadać – rosną lawinowo. Jest pan mistrzem wyciągania pieniędzy z kieszeni Polaków.

Jako Wicepremier wprowadził Pan szereg zupełnie nowych podatków: bankowy, galeryjny, progresywny od najmu mieszkań.

Zafundował nam wzrost szeregu opłat: za prąd, wodę i gaz. Już dwa razy podniósł składki na ZUS: dla samo-zatrudnionym i aktywnych.

Za tym wszystkim stoi Pan, Mateusz Morawiecki. Od dziś premier u Jarosława Kaczyńskiego!!!

Zapowiedź szczodrości społecznej, współdzielenia tylko zwiększa zagrożenie, będzie Pan sięgał jeszcze głębiej do kieszeni Polaków.

Nie potraficie wykorzystać wzrostu gospodarczego by poprawić życie Polaków:

kolejki do lekarzy są coraz dłuższe

SMOG dusi Polaków

w szkołach uczy się głupot na trzy zmiany.

A w Pana exposè nie było żadnych rozwiązań, za to mnóstwo ogólników i chaosu. Pan nie ma pomysłu na Polskę.

Już Poznał Pan, że w nowogrodzkiej drużynie zasady gry są brutalne ale jasne:

Po pierwsze: grasz z nami – to przymykasz oczy na kolesiostwo, łamanie Konstytucji i skok na państwo. W zamian my pozwolimy Ci zrobić karierę i zarobić kasę.

Po drugie: Siedzisz cicho – bo inaczej przekonasz się co potrafi upolityczniona prokuratura, sądy i media. Podsłuchamy, skompromitujemy i zakończymy karierę!

Na te zasady się Pan zgodził.

Na koniec coś o pana marzeniach, wyrażonych w pierwszym wywiadzie. Mówił pan o marzeniu rechrystianizacji Europy.

Chciałabym, żeby pan pamiętał, że dziś został pan gospodarzem Polski, nie krzyżowcem. Chciałabym, żeby pan pamiętał, że można budować sprawne dobrze zorganizowane państwo bez tłamszenia wolności, łamania sumień i charakterów!!!!

Że Polacy nie chcą państwa wyznaniowego, finansowania Rydzyka i chrystianizacji Europy. Niech Pan wstanie w kolan!

Jak będziecie ograniczać nam wolności, to kobiety znowu wyjdą w czarnych protestach. My mamy siłę!

Panie Morawiecki, godząc się przez dwa lata na podłą zmianę, a teraz przejmując ten sam rząd, Pan skończył swoją misję zanim Pan zaczął.

Nowoczesna nie poprze tego rządu. A za 2 lata stworzymy nowy, stworzymy rząd mądrej zmiany.

 

Katarzyna Lubnauer

 


Trzaskowski o Morawieckim – To beznamiętny syntezator mowy, zaprogramowany przez Prezesa

Rafał Trzaskowski

Rafał Trzaskowski

Premier słowem nie odezwał się w sprawie niszczenia praworządności. Niestety, ale w premierze Morawieckim nie widać emocji, przekonania, ani krztyny niezależności. No cóż jaka partia, taka nowa nadzieja.

 

Exposé Morawieckiego – wystąpił przed nami beznamiętny syntezator mowy, zaprogramowany przez Prezesa.

Sam Premier przyznał – te same priorytety, te same cele. To po co więc zmiana?  Bo jeden premier się już po prostu zużył w oczach Kaczyńskiego?

Sam fakt, że przemówienie było monotonne, bez polotu i pełne frazesów świadczy tylko o tym, że Morawiecki pisał je sam, w pośpiechu.

Gorzej, że nie widać w nim żadnego pomysłu na Polskę. Premier zachowywał się jakby w ogóle go nie było w poprzednim rządzie (obiecywanie walki ze smogiem i zielonej energii, kiedy to właśnie PIS ją próbował uśmiercić) w pełni przypisywał sobie zasługi innych (to min Szczurek przygotował uszczelnienie VAT) lub Lechowi Kaczyńskiemu (gazoport wybudowały rządy PO).

No i to co najgorsze, Premier słowem nie odezwał się w sprawie niszczenia praworządności. Niestety, ale w premierze Morawieckim nie widać emocji, przekonania, ani krztyny niezależności.

No cóż jaka partia, taka nowa nadzieja.

 

Rafał Trzaskowski


Jurek Owsiak: Expose z leżanką

Jurek Owsiak

Jurek Owsiak

Chcemy, aby do wszystkich placówek oddziałów pediatrycznych w Polsce trafiły najlepsze urządzenia i służyły najlepiej, sprawdzając się w rzeczywistości naszych szpitali. Potrzebujemy Waszego wsparcia

Expose z leżanką. A dlaczego nie? Pod moim ostatnim postem jest 10 500 reakcji i 14 375 udostępnień naszego hasła „Leczyć z miłością”. Lektura komentarzy była niezwykle wymowna, bo pokazywała najbardziej aktualny stan naszej służby zdrowia.

Mówiąc krótko – ta sprawa, jak i wiele innych, wymaga tego, by natychmiast się nad nią pochylić. Ogromne braki etatowe (lekarze i personel medyczny) i wszystkie napięcia, jakie są w tej przestrzeni, w żaden sposób nie wpływają pozytywnie na leczenie Polaków. To mechanizm, którego każdy tryb zazębia się o kolejny. To wszystko od siebie zależy i ma na siebie wpływ.

W przypadku niespełnionych żądań rezydentów bardzo negatywny, bo już teraz widać, że brakuje lekarzy na dyżurach. To wszystko także odczuwają rodzice, opiekunowie, borykając się ze swoimi problemami. A robią to wciąż z ogromną pokorą w imię jeszcze większej miłości do dziecka.

Musimy ten zły stan zmienić. Wszystkie oddziały pediatryczne za moment dostaną od nas list, w którym zwracamy się do dyrektorów, aby wspólnie, uwzględniając nasze możliwości, pomóc w rozwiązywaniu problemów związanych z pobytem rodziców i opiekunów na oddziałach szpitalnych. Piszecie Państwo często o potrzebie minimalnych ułatwień, aby za przyzwoleniem móc spędzić noc na leżance (których kupiliśmy kilkaset) bez udawania, że Was tam nie ma.

Czy ten temat nie mógłby być tematem expose? Moim zdaniem jak najbardziej. To jest ta nasza, obywateli tego kraju, codzienność. Możemy zmieniać ją my, ale jeszcze bardziej realnie mogą ją zmienić politycy. Może należy przedstawić im sprawę?

Póki co my deklarujemy naszą ogromną pomoc. Wszystkie podane przez Państwa adresy szpitali skrzętnie zanotowaliśmy, tworząc mapę potrzeb i miejsc, które wymagają zmiany. Chcemy, aby do wszystkich placówek oddziałów pediatrycznych w Polsce trafiły najlepsze urządzenia i służyły najlepiej, sprawdzając się w rzeczywistości naszych szpitali. Potrzebujemy Waszego wsparcia, a zbliżający się Finał będzie super okazją, aby zaprezentować to, co już zrobiliśmy i co, mam nadzieję, uda się zrobić.

Blisko 1700 sztabów w Polsce i na całym świecie jest w niezwykłej gotowości, aby razem, po raz 26 organizować Finał razem ze 120 000 wolontariuszy na całym świecie.

Jurek Owsiak

 

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zebrała i wydała do tej pory ponad 825 mln PLN na najwyższej klasy sprzęt medyczny. A to wszystko dzięki Wam!

Skorzystaj z możliwości wsparcia WOŚP. Za każdą wpłatę, nawet najdrobniejszą bardzo dziękujemy!


Roman Giertych: PAD padł

Roman Giertych

Roman Giertych

Pozostawienie na stanowisku ministra Obrony Narodowej, który zdaniem pana Prezydenta stosuje ubeckie metody, jest świadectwem upadku Urzędu Prezydenta RP

 

PAD padł. Dokładnie na 2.5 roku przed wyborami przegrał II kadencję.

Symboliczny triumf Macierewicza nad Prezydentem.

Nigdy nie byłem sympatykiem Andrzeja Dudy, ale dzisiejsze upokorzenie, które zgotował mu JK jest porażające i przygnębia mnie jako obywatela RP.

Jeszcze nigdy Prezydent Polski nie znaczył politycznie tak mało. Wydawało się, że skoro odpuścił sądy, to chociaż ugra coś w rządzie.

Nic z tego. Prezydent wykonuje polecenia J.Kaczyńskiego. Nie mam wątpliwości, że Polacy nie powierzą drugi raz najważniejszego stanowiska osobie, która nie potrafi być zwierzchnikiem Sił Zbrojnych.

Pozostawienie na stanowisku ministra Obrony Narodowej, który zdaniem pana Prezydenta stosuje „ubeckie metody”, jest świadectwem upadku Urzędu Prezydenta RP.

Od dzisiaj A. Duda bierze odpowiedzialność za niszczenie armii przez Antoniego Macierewicza. Mam nadzieję, że jego następca przywróci godność temu urzędowi. I żadne szachrajstwa z ordynacją tego nie zmienią.

 

Roman Giertych

 


Stefan Niesiołowski: Nareszcie koniec urzędowania Beaty Szydło

Stefan Niesiołowski

Stefan Niesiołowski

U p. Szydło szczególnie irytujące było demonstrowanie swojej podległości Kaczyńskiemu, bezmyślne i wyjątkowo agresywne powtarzanie przy każdej okazji pisowskiego paciorka o ośmiu latach, winie Platformy, wysłuchiwaniu zwykłych Polaków i narodowym interesie polegającym na wstawaniu z kolan.

Nareszcie koniec urzędowania p. Beaty Szydło, chociaż urzędowaniem trudno to nazwać.

Koniec dwuletniej permanentnej kompromitacji wysokiej godności urzędu Prezesa Rady Ministrów. To nawet trudno nazwać farsą, to było coś z pogranicza tragifarsy i nieudolności. To, że ta pani w najmniejszym stopniu nie była samodzielna, było oczywiste od samego początku, tak jak nie była samodzielna p. Fotyga, Zalewska, Jurgiel, Terlecki itp. i jak nie będzie w najmniejszym stopniu samodzielny p. Morawiecki.

Ale u p. Szydło szczególnie irytujące było demonstrowanie swojej podległości Kaczyńskiemu, bezmyślne i wyjątkowo agresywne powtarzanie przy każdej okazji pisowskiego paciorka o ośmiu latach, winie Platformy, wysłuchiwaniu zwykłych Polaków i narodowym interesie polegającym na wstawaniu z kolan.

Jednocześnie brak jakiegokolwiek uśmiechu, poczucia humoru, dowcipu, lekkości, tak jakby ustawicznie obawiała się, że ktoś jej ubliży i już z góry przybierała minę osoby znieważonej i sponiewieranej. Wyprana z wszelkiego poczucia humoru, całkowicie odporna na jakąkolwiek wiedzę, ponura, wiecznie rozdrażniona, krzykliwa i zajadła kompromitowała urząd premiera w każdym momencie, mówiąc i milcząc, odpowiadając i unikając odpowiedzi, zawsze bezbarwna, nijaka, a przy tym dziwnie małostkowa i podła.

Zdaje się p. Waszczykowski, lub któryś z podobnych lizusów, nazwał ją Beatą Wielką i muszę przyznać, że to jak w tym dowcipie o Wiesławie (Gomułce) „Sprawiedliwym” i Józefie (Cyrankiewiczu) „Kędzierzawym”, a inny pisowski lizus powiedział po dukającym, załganym i nieludzko nudnym wystąpieniu w Brukseli, gdy p. Szydło usiłowała bronić niszczenia w Polsce niezależności sądów, że objawił się polityk formatu europejskiego – Beata Szydło. Nie zmienia się w zasadzie nic. Nadal Polską rządzi z ul. Nowogrodzkiej Kaczyński, tak jak kiedyś z KC PZPR kolejny sekretarz KC PZPR. Sejm jest pisowską maszynką do głosowania, a rząd pisowską atrapą.

Szefem tej atrapy będzie przez jakiś czas p. Morawiecki. Z pewnością potrafi chyba wymienić kilku przedwojennych premierów, wie kto to był Stauffenberg i Traugutt, może nawet coś słyszał o depeszy emskiej i eksach pod Rogowem i Bezdanami (wszystko to są dla p. Szydło bajki o żelaznym wilku), podobno też mówi po angielsku, co jak patrzy się na twarze pisowskich ministrów jest najpewniej absolutnym wyjątkiem.

Ale na tym różnice się kończą. Spekulacje, że Morawiecki ma za zadanie ocieplić wizerunek tego rządu i poprawić relacje z Unią są absurdalne.

Nie wystarczy mówić po angielsku, chociaż z pewnością lepiej, niż dukać z kartki, ale trzeba zlikwidować w Polsce dyktaturę. Do tego trzeba wyrzucić Kaczyńskiego i odbudować zniszczone przez PiS podstawy demokracji. Nie wydaje mi się, by po to Kaczyński wskazał na Morawieckiego.

Ile absurdu jest w dociekaniach politycznych geniuszy tzw. niezależnych dziennikarzy rozwodzących się o zapleczu, które synowi buduje ojciec, czyli Kornel Morawiecki, kiedyś odważny antykomunista, dziś bardziej pisowski niż cały PiS.

Kaczyńskiemu do niczego nie jest potrzebny żaden Morawiecki, Gowin, Ziobro. Ma absolutną większość, czyli pisowskich klakierów i dużą część kukizowych przystawek, plus coś, co trudno nazwać narodowcami, bo ta nazwa ma w sobie jakiś element historycznej godności, a narodowcy z kukizowej łaski są na przemian bardziej podli, obrzydliwi i śmieszni.

Nic nie zmieni się w Polsce, nadal będzie trwała dyktatura, o której upadku najpewniej zadecydują społeczne protesty. Nikt jeszcze ich daty w historii nie przewidział i każda dyktatura myślała, że tym razem nikt jej nie obali. Być może nastąpią jakieś oszukańcze gesty mające na celu oszukanie Unii i odroczenie kar, które za łamanie praworządności spadną na pisowski reżim. Im szybciej tym lepiej.

PiS to nie Polska a ukaranie pisowskiego reżimu za łamanie demokracji, niszczenie sądów i ludzkiej godności, za nieposzanowanie praw człowieka i demokracji służy walczącemu o demokrację obywatelskiemu społeczeństwo.

Zdrajcami nie są ci, którzy demokracji bronią, ale ci, co ją niszczą. Dlatego do targowicy należą ci wszyscy, którzy w kraju i poza jego granicami działają na rzecz monopartyjnej dyktatury i łamania praw człowieka.

Personalnie gabinet p. Morawieckiego będzie z grubsza na razie ten sam co Beaty Wielkiej, dlatego jest to dla mnie tak samo jak dotychczas nie ława ministrów, tylko ława oskarżonych.

Sam upadek p. Szydło też był w stylu Kaczyńskiego – pocałunki i kwiaty, a w kieszeni decyzja o odwołaniu. Do widzenia, szczęśliwej podróży, jednego dla Polski koszmaru mniej.

 

Stefan Niesiołowski


Roman Giertych: Słowo się rzekło… Skarga w sprawie odebrania pieniędzy TVP wysłana

Roman Giertych

Roman Giertych

Apeluję do opozycji o wsparcie skargi, ktorej celem jest odebranie pieniędzy TVP oyrzymanych z abonamentu (a może również z pożyczek) i ich zwrot do budżetu. Moim zdaniem winny zostać przekazane na rzecz lekarzy-rezydentów.

Dzisiaj Fundacja Obrony Demokracji wysłała wniosek do Komisji Europejskiej (według procedury nazywa się to skarga) o wszczęcie postępowania w sprawie pomocy publicznej dla TVP.

W przyszłym tygodniu powinniśmy otrzymać oficjalne potwierdzenie rejestracji skargi i wówczas jej treść upublicznimy.

Apeluję do opozycji o wsparcie tej skargi. Jej celem jest odebranie pieniędzy TVP, które otrzymała z abonamentu ( a może również z pożyczek) i ich zwrot do budżetu. Moim zdaniem winny zostać przekazane na rzecz lekarzy-rezydentów.

Jeżeli chodzi o pana Cezarego Gmyza to niestety dzisiaj zawiadomienia nie złożyłem. Ze względu na to, że przebywa on na stałe na terenie Niemiec, to przestępstwo zostało popełnione według właściwości tamtejszej prokuratury i obecnie trwa przygotowywanie wniosku w języku niemieckim.

Mam nadzieję, że pan Redaktor będzie zadowolony, że przyjdzie mu zeznawać bliżej miejsca pobytu.

 

Roman Giertych


Ryszard Petru: Morawiecki ma zostać premierem świeckiego państwa, a nie Papieżem

Ryszard Petru

Ryszard Petru

Jeśli przegapimy moment, w którym nasi sąsiedzi i partnerzy wsiądą do pociągu Bardziej zintegrowana Europa, zostaniemy na stacji sami. I jedyny pociąg jaki nam pozostanie to Uścisk Putina.

Wiem, że deklaracje o ponownej chrystianizacji Europy są łatwiejsze niż codzienna i dalekowzroczna dbałość o gospodarkę 38 mln kraju, ale póki co Mateusz Morawiecki ma zostać premierem świeckiego państwa, a nie Papieżem.

Ryszard Petru: Morawiecki ma zostać premierem świeckiego państwa, a nie Papieżem

I tego, dla dobra polskiej racji stanu niech się trzyma. Gospodarka, gospodarka i jeszcze raz gospodarka.

Jeśli przegapimy moment, w którym nasi sąsiedzi i partnerzy wsiądą do pociągu „Bardziej zintegrowana Europa”, zostaniemy na stacji sami. I jedyny pociąg jaki nam pozostanie to „Uścisk Putina”.

 

Ryszard Petru


Roman Giertych: Ostatni (chyba) list do Macierewicza – Kochany Panie Antku!

Roman Giertych

Roman Giertych

Miałeś udowodnić wybuch trotylu, bomby termobarycznej, a nawet dwa lub trzy niezależne wybuchy pochodzące od różnych sprawców. No i sztuczną mgłę. I dobijanie rannych. I gdy już byłeś o krok to cię zrekonstruują?

Kochany panie Antku!

I ja płaczę z Tobą, gdyż TVP doniosła, że nie będziesz już ministrem! (Jedyna szansa, że oni zawsze kłamią). I co dalej?

A przecież już za chwilę miałeś znaleźć dowody na zamach Tuska i Sikorskiego w Smoleńsku?

Miałeś udowodnić wybuch trotylu, bomby termobarycznej, a nawet dwa lub trzy niezależne wybuchy pochodzące od różnych sprawców. No i sztuczną mgłę. I dobijanie rannych. I gdy już byłeś o krok to cię zrekonstruują?

A kto znajdzie dowody na eksperymenty na Polakach z bronią elektromagnetyczną? Kto odkryje prawdę o spisku francusko-rosyjskim? Kto wyprodukuje polskie helikoptery?

No i wreszcie jak tę klęskę przyjmie Bartek? I czy się na pana nie obrazi? Czyżby ktoś inny miał bić mu medale?

Nieutulony w rozpaczy,

Roman Giertych

Dla pana jak dla Anioła z Alternatywy 4 pewnie Jarek coś znajdzie.

 


Roman Giertych: TVP złamała prawo i winna zwrócić budżetowi całość abonamentu

Roman Giertych

Roman Giertych

Ostatnie dwa lata przyniosły nam oficjalną zamianę mediów publicznych na media partyjne

 

Wczoraj wydawnictwo, które wydaje moją książkę „Kronika Dobrej Zmiany” otrzymało pisemne stanowisko TVP, w którym poinformowano nas, że Telewizja Publiczna odmówiła reklamowania mojej książki, ze względu na możliwość „naruszania dóbr osobistych Jarosława Kaczyńskiego i Jacka Kurskiego”.

Pismo to jest ostatecznym dowodem na to, że TVP narusza już w sposób oficjalny prawo do prezentowania przez obywateli swoich poglądów (art. 21 ust. 2 pkt. 4 ustawy o radiofonii i telewizji) i tym samym TVP publicznie ogłosiła, że stała się telewizją partyjną (na co innych dowodów jest bez liku).

W związku z powyższym w imieniu Wydawnictwa wystąpię w najbliższym czasie do Komisji Europejskiej o uznanie, że w związku z naruszeniem w/w ustawy pomoc publiczna udzielana TVP poprzez abonament nie może korzystać z dotychczasowego zwolnienia i winna być niezwłocznie zwrócona do budżetu państwa. Mam zamiar zwrócić się do reprezentującej polski rząd Komisarz Elżbiety Bieńkowskiej odpowiedzialnej m.in. za rynek wewnętrzny, aby zajęła się tą sprawą i postawiła wniosek o taką decyzję Komisji Europejskiej.

Ostatnie dwa lata przyniosły nam oficjalną zamianę mediów publicznych na media partyjne. Korzystanie w tej sytuacji z interpretacji pozwalających utrzymywać pomoc publiczną o ile nie zmieniło się prawo jest niezasadne, gdyż sposób realizacji dotychczasowego prawa zmienił się radykalnie, a więc nastąpiła zmiana, która uzasadnia konieczność zgody Komisji Europejskiej na pomoc publiczną.

Bez wątpienia wpłaty z abonamentu mają charakter takiej pomocy. Brak zgody KE winien skutkować decyzją Komisji o konieczności zwrotu tych pieniędzy. W tym kontekście również pożyczki udzielane przez podmioty państwowe TVP winny zostać poddane analizie pod kątem realnej możliwości ich spłaty, gdyż wykazanie fikcyjności pożyczki (brak możliwości zwrotu) przesądzałby również o konieczności zwrotu tych pieniędzy do budżetu (może byłoby na lekarzy-rezydentów?).

 

Roman Giertych

 


Jan Hartman: Morawiecki kontra Lubnauer

Jan Hartman

Jan Hartman

Przystojny technokrata będzie obficie wydawał wirtualne pieniądze, podsycając konsumpcję i konsumpcjonizm, aby prezes wszystkich prezesów mógł spać spokojnie, pomny, że syty Polak rządu nie zmienia

Bardzo się ucieszę, gdy Morawiecki zostanie premierem. Wcale nie dlatego, że go lubię albo mam nadzieję na ucywilizowanie PiS, ale po prostu dlatego, że dawno już wieszczyłem, że to właśnie Mateusza Morawieckiego desygnuje Kaczyński. Bo Kaczyński sam rządzić ani nie ma ochoty, ani – z powodu słabego zdrowia – siły. No i dobrze.

Teraz będziemy mieli fazę „gospodarka głupcze!”. Endecka ględa à la Duda, ociekająca zrytualizowaną obłudą i tępym, serwilistycznym klerykalizmem, zostanie przykryta gierkowską propagandą sukcesu, przetykaną od czasu do czasu narodowo-katolickim zwischenrufem. Przystojny technokrata będzie obficie wydawał wirtualne pieniądze, podsycając konsumpcję i konsumpcjonizm, aby prezes wszystkich prezesów mógł spać spokojnie, pomny, że syty Polak rządu nie zmienia. I pewnie ten prezes ma rację. Pani Szydło z Rydzykiem zajęła się ludem „ciemnym”, a pan Morawicki zajmie się drobnomieszczaństwem, wyczulonym na mądrości o rozwoju i innowacyjności, pachnące wzrostem dochodów. A podatki będą rosły tak przy okazji. Generalnie chodzi tu o „efekt Gierka”. On też pożyczał i modernizował, zawijając swój słynny cukierek w papierek konserwatywno-nacjonalistyczny – tyle że na papierku widniał ruski sierp i młot, a teraz będzie watykański krzyż.

Ciekawe, że analogiczna zmiana stylu możliwa jest też w opozycji. I ona może nabrać technokratyczno-ekonomistycznych szlifów, jak, nie przymierzając, za Pawlaka (bo łeb to tęgi, strażacki). Oto szefową Nowoczesnej została Katarzyna Lubnauer, a opinia publiczna przyjęła odejście zmaltretowanego wizerunkowo Ryszarda Petru z sympatią i nadzieją. Sondaże podskoczyły w okolice wyniku wyborczego z 2015 roku. Nieźle jak na początek. Lubnauer jest pierwszą kobietą – szefową partii parlamentarnej, co należy odnotować jako fakt niemalże historyczny. Płeć nie jest wszak jej jedyną ani główną zaletą – jest bowiem bardzo inteligentna, wykształcona i zrównoważona. Ma też spore doświadczenie w polityce. Nie będzie łatwym partnerem i przeciwnikiem dla Schetyny.

I teraz piłeczka jest po jej stronie. Jako etatowy wujek dobra rada powiem, że powinna wykonać gest dobrej woli, na który wszyscy czekają – zaakceptować kandydaturę Trzaskowskiego na prezydenta Warszawy. Nie tylko „na dobry początek”, lecz po prostu dlatego, że Trzaskowski jest naprawdę wiarygodny, dając nadzieję na „dobrą zmianę” w Platformie przed come backiem Tuska. Ale potem już nie powinna odpuścić. Obalić PiS może tylko wielka koalicja – wynika to z ordynacji i arytmetyki wyborczej, na której pani Lubnauer jako doktor matematyki z pewnością zna się niezgorzej. Tylko że Schetyna nie pali się do obalania PiS – źle mu nie jest i nie będzie, dopóki Donald Tusk za górami. Trzeba go więc do koalicji przymusić.

I to jest zadanie dla Katarzyny Lubnauer. Odchodzący Petru, chcąc (bez powodzenia, jak widzimy) ratować skórę, podarował nam pierwszy koalicyjny konkret – zgodę na Trzaskowskiego. I dobrze. Teraz karty znalazły się w rękach nowej szefowej Nowoczesnej i powinna tę partię rozegrać z pokerową miną. Nie dać się ograć Schetynie – niełatwa to sztuka. Ale niemal wszyscy będą jej kibicować, w tym także wielu w PO. Jeśli będzie dobry, przekonujący projekt i dobre, szerokie listy do wyborów samorządowych, będzie to zasługa idąca na konto właśnie pani Lubnauer. A jeśli będzie w tych wyborach dobry wynik, to będzie to jej wielki sukces. Jednak żeby gadać ze Schetyną jak równy z równym, trzeba mieć struktury. I tu jest właśnie problem, mentalny problem.

Petru człek leniwy i nie chciało mu się jeździć po powiatach bratać się z „freakami”. Wolał parę setek młodych „japiszonów”, których można odpalić w kampanii, a na co dzień zajmować ich organizowaniem „spotkań z ciekawymi ludźmi”. Źle. Żeby zrobić coś w kampanii, trzeba mieć organiczną partię, najlepiej z kilkunastoma tysiącami członków. I nie wybrzydzać. A słabością Nowoczesnej jest właśnie wybrzydzanie i biznesmeński elitaryzm. Obawiam się, że pani Lubnauer również skażona jest „liberalna dumą”, czyli skłonnością do wybrzydzania na leniwy lud i powtarzania niezbyt mądrych komunałów, należących do brewiarza liberalnego wyznania, w rycie przedsiębiorczym. Zwłaszcza mędrkowanie o tym, że mało zarabiający powinni zamiast narzekać, to wykazywać się przedsiębiorczością i brać sprawy w swoje ręce, jest wystarczająco wkurzające, aby zablokować Nowoczesną w niszy „drobnoprzedsiębiorczej”, bez szans na wyjście ponad 10 proc.

A przecież wystarczy trochę otrząsnąć się z głupich dogmatów. Takim dogmatem jest na przykład podatek liniowy – rzekomo sprawiedliwy, bo traktujący każdego tak samo. Jeszcze sprawiedliwiej byłoby, gdyby każdy płacił tyle samo, prawda? To by dopiero był ideał! Nie, nie jest sprawiedliwe, gdy bogaty zapłaci podatek osobisty, który nie wpłynie ani trochę na jego styl i poziom życia, a biedy odda fiskusowi ten grosz, za który mógłby mieć z życia choć trochę przyjemności, gdy już zejdzie z tej przysłowiowej kasy w markecie. 19 proc. dla biednego to o wiele, wiele więcej niż 30 proc. dla zamożnego. Tak po prostu. Nie mówiąc już o tym, że w społeczeństwie, w którym bardzo wielu ludzi pracuje prawie wyłącznie na żywność i najtańsze ubranie (dwa tysie na rękę to właśnie takie życie), nie ma zgody, bezpieczeństwa i zaufania.

Pani Katarzyna Lubnauer musi wygrać nie tylko ze Schetyną i „petrowcami” we własnej partii. Musi wygrać z pseudoetycznymi przesądami swojego środowiska. Jeśli to uczyni, będzie zdolna „poszerzyć dyskurs” i dotrzeć do szerszych kręgów społeczeństwa. I zmierzyć się na tym polu z Morawieckim. Już dziś ostrzę sobie pazurki na tę gratkę – mądra i kompetentna Katarzyna Lubnauer mierząca się na gruncie polityki gospodarczej z propagandą sukcesu i zadłużania kraju w wykonaniu Wielkiego Konstruktora samochodów elektrycznych pod wezwaniem Najświętszej Panienki. Allez-y, Madame!

 

Jan Hartman