Bartosz Węglarczyk: Faszyzm nie zaczął się w Niemczech od Holocaustu i inwazji na Polskę

Bartosz Węglarczyk

Bartosz Węglarczyk

Niemcy mogli powstrzymać Hitlera, gdy przemawiał do grupki fanatyków w knajpie z piwem. Gdy wsadzał ludzi do obozów koncentracyjnych, było już za późno

 

Faszyzm nie zaczął się w Niemczech od Holocaustu i inwazji na Polskę, lecz od śmiechów i kpin z małego facecika ze śmiesznymi wąsikami. Tak samo skończy się lekceważenie wydarzeń na Marszu Niepodległości.

Faszyzm nie zaczął się w Niemczech od Holocaustu i inwazji na Polskę Fot. facebook.com/bweglarczyk

Na zdjęciu: razem z Deanem Cainem czciliśmy niedawno pamięć rodziny Żabińskich, którzy ratowali Żydów podczas wojny w Warszawie. To straszne, że w Ich mieście za zgodą władz maszerują dziś rasiści i neofaszyści.

Podsumujmy:

  • Na marszu pojawiają się ewidentnie rasistowskie, faszystowskie i ksenofobiczne hasła „Biała Europa” i „Wszyscy różni, wszyscy biali””, ale minister spraw wewnętrznych uważa, że mamy wolność i nie można interpretować takich haseł jednoznacznie.
  • Pan minister może oczywiście uważać, że Marsz Niepodległości apeluje o więcej białych tynków na nowych budynkach, ale rzecznik Młodzieży Wszechpolskiej jasno dziś tłumaczy w „Do Rzeczy”, że osoba o czarnym kolorze skóry nie może być Polakiem. Pan minister milczy, choć na szczęście parę innych osób z rządu widzi bagno, w którym topi ich szef MSW.
  • Piotrek Stasiński z GW przytacza w TV hasła skandowane przez demonstrantów. Na to reaguje marszałek Senatu, który martwi się o swojego wnuka słuchającego TV. I zapowiada, że złoży do prokuratury doniesienie na dziennikarza przeklinającego w miejscu publicznym.

Pan marszałek nie widzi absurdu swego oświadczenia, co śmieszy, ale przeraża to, że marszałek nie ma ewidentnie problemu z tym, że w stenogramie obrad Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej jest zapisane użycie przez posłankę PiS słowa „Spierdalaj”. Dzięki koleżance partyjnej pana marszałka słowo to weszło więc do oficjalnej historii Polski. Pan marszałek o wnuka się więc nie obawia, gdy chodzi o wypowiedzi na sali obrad polskiego parlamentu.

  • MSZ Izraela oficjalnie pisze o Marszu Niepodległości jako o wydarzeniu „niebezpiecznym, organizowanym przez elementy ekstremistyczne i rasistowskie”. Dorzucę do tego państwową telewizję TVP Info, w której uczestnik Marszu mówi, że idzie w nim, by „wreszcie wyrzucić z władzy żydostwo”. Ale przecież Izraelczyk nie może być Polakiem, prawda, panie rzeczniku Młodzieży Wszechpolskiej?
  • W marszu bierze udział wielu gości z zagranicy, wszyscy z radykalnej, skrajnej prawicy. Tommy Robinson, brytyjski kibol i lider antyislamskiej, radykalnej, brutalnej prawicy, pisze na Twitterze, że jest zachwycony tym, jak „polscy patrioci walczą z islamem”. Ale to na pewno ta malutka mniejszość, większość to były rodziny spacerujące z kwiatkami i balonikami, tylko w TV ich nie pokazali.

Kolor brunatny zaczyna się tam, gdzie ściga się autora największej akcji charytatywnej w historii Polski za przekleństwo na scenie koncertu rockowego, ale nie ściga się posłanki przeklinającej na sali sejmowej. Zaczyna się tam, gdzie tłum bandytów z zasłoniętymi twarzami idzie główną ulicą apelując o białą Polskę.

Niemcy mogli powstrzymać Hitlera, gdy przemawiał do grupki fanatyków w knajpie z piwem. Gdy wsadzał ludzi do obozów koncentracyjnych, było już za późno. Jeśli pan marszałek Karczewski tak bardzo chce chronić swego wnuka, musi reagować tu i teraz.

 

Bartek Węglarczyk


Manuela Gretkowska: Warszawą idą narodowcy, chłopcy zarodowcy!

Manuela Gretkowska

Manuela Gretkowska

Episkopat opędził się od tragedii Szarego Człowieka klepaniem katechizmu. Według tej metody Jezus też był depresyjnym samobójcą

 

GOŃ SIĘ, KRÓLIKU

Warszawą idą narodowcy, chłopcy zarodowcy. Króliczy spot ministerstwa zdrowia reklamujący rozmnażanie, jest na ich poziomie.

„Idioci idiotom” – chciało by się wmurować tablicę pamiątkową, najlepiej na Placu Piłsudskiego.

Reklama kopulujących królików wydaje się jednak szerszym i bardziej aroganckim przesłaniem elit władzy: „Pierdol się narodzie!”, a my stworzymy ci „Instytut sprawiedliwości i odwagi, albo męstwa”. Pomysł świeży, prosto z Sejmu, więc nazwa nie do końca gotowa. Zależy czym naród się wykaże.

Duda prezydentpiszę w tej kolejności, wątpiąc czy on sam wie kim jest. Przede wszystkim katolikiem, marzącym o całkowitym zakazie aborcji. Polakiem, prezydentem, mężczyzną?

Episkopat, też nie wie w jakiej roli występuje. Personelu chrystusowego? Dlaczego więc tylko kilku księży postąpiło po chrześcijańsku wobec śmierci Piotra Szczęsnego? Episkopat opędził się od tragedii Szarego Człowieka klepaniem katechizmu. Według tej metody Jezus też był depresyjnym samobójcą. Zdaniem hierarchów dobrowolna ofiara z życia, niewinnego, moralnego nie zasługuje na poważny, ludzki komentarz. To o czym dwa tysiące lat mówi Kościół?

Od dojścia PiS-u do władzy baliśmy się pierwszej krwawej ofiary w zamieszkach. Mogłaby wywołać wojnę domową. Nikt nie pomyślał, że Szary Człowiek sam złoży z siebie ofiarę. Być może dzięki tragedii jego samopoświęcenia, nie dojdzie do rozlewu krwi. Pewne sprawy, poza bolesnym wymiarem tu i teraz, dzieją się na poziomie symbolicznym. I kto jak kto, ale kościelne, ubogacone złotem renety powinny to wiedzieć, zamiast zastanawiać się czy Szara reneta to też jabłko. Mogą tak jeszcze długo się ozłacać, póki ludzie im opłacają ukrywanie pedofilii, prześladowanie kobiet, pychę, hipokryzję.

Prawdziwy Polak dorobił się mordy zapijaczonego kibola, a Szary Człowiek z bezradności zapala sobie stos.

„Wsiadaj kurwo do suki” – mówili dzisiaj policjanci kobietom stającym na drodze narodowcom.

Przemoc ma mordę króla wszechświata. Bankstera, albo gwałciciela otwierającego młodym aktorkom wrota do sławy. Mordę bogobojnego kardynała, który powinien gnić w więzieniu za wykorzystywanie słabszych, a rozgrzesza. Mordę cwaniaka o mentalu blokersa, a jest wiceministrem sprawiedliwości. Mordę intelektualisty, który pod seksistowskimi dowcipami ukrywa mizoginię. Ta przemoc stoi na scenie, trybunie, ambonie, na drabince. Jej twarz jest nienaruszalna, ale dla nas stroi grymasy. Czasem jej potakujemy. Kiedy przychodzi się z nią zmierzyć… nawet znana feministka zamienia się w ogłupiałą snobkę.

 

Manuela Gretkowska

 


Zbigniew Stonoga: Nie ma większej siły od człowieka zjednoczonego, nawet pieniądze są słabsze

Zbigniew Stonoga napisał do Państwa.

Cytuję.

„ Jak Wam to obrazują ostatnio opublikowane dokumenty można mnie było bić, poniżać, nieludzko i bezpodstawnie karać w więzieniu a na końcu dla zabawy, dla odwetu razić paralizatorem skutego kajdankami. Nawet salowa w resortowym szpitalu odmówiła podania szklanki wody.

Robią mi dokładnie to co Wam robili, a co było przyczynkiem do porzucenia własnej rodziny i podróży do Was po całej Polsce i Europie by przestali Was bić, nieludzko karać i robić fałszywe sprawy karne jakobyście to Wy byli agresorami.

Swój luksus zamieniałem na Wasze skromne domy czy mieszkania w których warowałem jak pies by przestali się na Was wyżywać tylko dlatego, że byliście po podstawówce, w ciuchach z supermarketu i resztką cukru na stole.

To dla mnie nic nowego a raczej odwrotnie w tym się kocham bo tylko człowiek biedny jest bogaty, bo takiego człowieka najbardziej kocham i do takich ludzi nie raz się przytulałem by wymienić Wasze łzy na moje wzruszenia- tego zawsze wykrzykiwanego votum separatum od poniewierania ludzką godnością, niezbywalną godnością.

Nie ma większej siły od człowieka zjednoczonego, nawet pieniądze są słabsze.

Więc pytam Was dzisiaj gdzie jesteście gdy moje dzieci płaczą wraz z żoną. Dlaczego nikt z Was nie poświęci dla mnie minuty dziennie i nie wyśle lawiny maili do Ziobry, do Sądu Okręgowego w Warszawie w sprawie XII K 49/15 przecież pozbawienie mnie przed laty wolności na 3,5 roku więzienia (wyrok SN II KK 86/06) powinno być dziś zgodnie z treścią Art. 417 k.p.k zaliczone na poczet obecnie odbywanej kary, którą odbyłem 11 lat temu.

Czuję się jak na planie Tożsamości Bourne’a bo z systemu CZSW zniknęły wpisy, że kiedykolwiek odbywałem karę uchyloną wyrokiem Sądu Najwyższego II KK 86/06 z 25.07.2006r, a w której po latach 20.10.2010r w sprawie IV K 118/10 Sądu Rejonowego dla Warszawy Woli zostałem prawomocnie uniewinniony i w pozostałych 117 zarzutach.

Pytam więc Was gdzie jesteście- Wy zwykli ludzie, których tak bardzo kocham od młodości i za których tyle oddałem?

Moje więzienie i zarzuty za pogrom bestii Państwa, które Was ciemiężyło i ciemięży, a będzie jeszcze gorzej, nie są przegraną.

Przegraną jest to że, w tym więzieniu jestem sam, zdany tylko na siebie.

Jestem w nim poniewierany przez działającą na polecenie Ziobry administrację bo przekonali się już faszyści z Pis i górale z PO, że w sprawie Stonogi nikt nie złapie z kamerą czy komórką takiego Romanowicza, Haczewskiego lub obecnego oprawcy Marka Suwińskiego- Dyr ZK w Siedlcach i nie zapyta go jakim prawem to robi?!

Moi oprawcy wiedzą, że nawet maila nie wyślecie nie mówiąc już o wpadnięciu na rozprawę jedną czy drugą w sądzie.

Ja nie przegrałem ale Wy przegrywacie z własnym jestestwem, z własnymi pragnieniami i marzeniami. Przegrywacie siebie od 1945 roku. Zawsze bowiem gdy pojawia się człowiek oddany człowiekowi, kupuje go władza a gdy odmawia sprzedania się czyli Waszego sprzedania, trafia do więzienia lub do grobu ale to nie jest jeszcze moment wygranej władzy.

Ona dopiero wygrywa w momencie stwierdzenia, że broń zapomnienia zadziałała, że człowiek umarł choć jeszcze fizycznie żyje.

Współczuję tym wszystkim, którzy żyją choć dawno już umarli i nieświadomie zapalają znicze na grobie Polskiej Demokracji znicze kupione za 500+.

Nie zabijajcie samych siebie.

Polak, żywy Polak nie ogląda TVP, nie wrzuca pieniędzy na sex zabawy do kościelnych koszyków,  nie ogląda TVN i nie wspiera kod-u. Żywy Polak myśli i przeto żyje.”

Zbigniew Stonoga


Ryszard Petru: Jacek Kurski ma powody do zadowolenia

Obywatele i lekarze rezydenci muszą czekać na lepszą zmianę, bo ta „dobra zmiana” ma w głębokim poważaniu stan służby zdrowia, przemęczenie i skandalicznie niskie zarobki lekarzy oraz ryzyko, jakie w związku z tym ponosimy my – pacjenci.

W przyszłorocznym budżecie uchwalono dodatkowy miliard złotych dla rządowych mediów.

Sejm – głosami PiS – nie zgodził się na przeznaczenie tej kwoty na służbę zdrowia.

Na propisowską propagandę pieniądze zawsze się znajdą.

Inni niech sobie radzą. Obieca się im poprawę sytuacji gdzieś około 2025 roku.

Ryszard Petru


Jak przez wieki o kobietach wypowiadali się wielcy kościoła?

Już na samym początku Starego Testamentu pojawia się scena, w której kobietę obwinia się za cały grzech ludzkości (Ewa i jabłko), za spowodowanie jej upadku, co miało znamienne implikacje w traktowaniu kobiety przez religie judeochrześcijańskie.

Jak przez wieki o kobietach wypowiadali się wielcy kościoła? Przekonajcie się sami:

„Zarodek płci męskiej, staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po 80. Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych wiatrów”

św. Tomasz z Akwinu (1225-1274r) Ojciec Kościoła katolickiego

„Kobiety są przeznaczone głównie do zaspokajania żądzy mężczyzn”

św. Jan Chryzostom (349-407) biskup Konstantynopola

„Kobieta jest istotą poślednią, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta musi służyć mężczyźnie”

Św. Augustyn (354-430) filozof i teolog chrześcijański

„Wartość kobiety, polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości wykorzystania do prac domowych”

Św. Tomasz z Akwinu (1225-1274) Ojciec Kościoła katolickiego

„Kobieta powinna zasłaniać oblicze, bowiem nie zostało ono stworzone na obraz Boga”

Św. Ambroży (340-397 r.) Ojciec i doktor Kościoła

„Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj: to diabeł! Ona jest swoistym piekłem”

Kapokrotes, założyciel klasztoru

„Kobiety są błędem natury…  tym ich nadmiarem wilgoci, temperaturą ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu… są rodzajem kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny…”

Św. Tomasz z Akwinu (1225-1274) Ojciec Kościoła katolickiego

„Kobiecie przystoi jedynie szata żałobna. Skoro tylko przekroczy próg wieku dojrzałego, winna zasłonić swe gorszące oblicze, by nie utracić szczęśliwości wiecznej”

Tertulian (ok. 160 – 220r.) Ojciec Kościoła

„W miejscu w którym zatrzyma się ksiądz, nie powinna przebywać żadna kobieta”

Ustalenia Sydonu paryskiego (846 r.)

„Kobiecie nie wolno mieszkać w pobliżu kościoła”

Ustalenia Sydonu Coyaca(1050 r.)

„Księdza którzy udzielają noclegu kobietom i doznają przy tym podniety, muszą zostać ukarani. Kobiety natomiast mają zostać sprzedane przez biskupa jako niewolnice”

Ustalenia Sydonu w Toledo

„U kobiety, sama świadomość jej istnienia powinna wywołać wstyd”

Clemens Alexandrinus (215 r.)

„Kobietom nie wolno we własnym imieniu pisać ani otrzymywać listów”

Ustalenia Sydonu w Ewirze (IV w.n.e.)

„Cała płeć żeńska jest słaba i lekkomyślna. Uświęcona zostaje jedynie przez macierzyństwo”

św. Jan Chryzostom (349-407) biskup Konstantynopola


Prof. Stephen Hawking: Nie ma na co czekać. MUSIMY szukać nowej planety do zamieszkania

Profesor Stephen Hawking po raz kolejny powtórzył swoje twierdzenie, że ludzkość nieuchronnie chyli się ku upadkowi i że czas ludzi na ziemi jest policzony, po tym gdy przekroczyliśmy „punkt bez powrotu”.

Fizyk twierdzi, że rozwój AI (sztucznej inteligencji)jest tak duży, iż to maszyny już w niedalekiej przyszłości będą dominowały nad ludźmi.

W wywiadzie dla magazynu „Wired”, Hawking powiedział: „Obawiam się, że sztuczna inteligencja może całkowicie zastąpić człowieka, jeśli ludzie projektują wirusy komputerowe, ktoś zaprojektuje sztuczną inteligencję, która poprawia się i replikuje. „To będzie nowa forma życia, która przewyższy ludzi”.

75-letni uczony, dodał również że jeśli ludzkość chce przetrwać jako gatunek, musi opuścić Ziemię.

Powiedział, że nowy program kosmiczny powinien być najwyższym priorytetem ludzkości – mając na myśli „ewentualną kolonizację odpowiednich planet dla potrzeb zamieszkania ich przez ludzi”. „To pozwoli nam opuścić Ziemię i skolonizować inną planetę, aby zapewnić sobie przetrwanie, w przeciwnym razie wystąpią „poważne konsekwencje”.

Profesor Hawking dodał: „Wierzę, że osiągnęliśmy punkt bez powrotu, nasza ziemia staje się dla nas zbyt mała, globalna populacja rośnie w alarmującym tempie, a my jesteśmy w niebezpieczeństwie samozniszczenia”.

W zeszłym roku, na otwarciu centrum sztucznej inteligencji Uniwersytetu Cambridge, profesor Hawking powiedział, że sztuczna inteligencja może być najlepszym lub najgorszym wynalazkiem, jakiego kiedykolwiek dokonała ludzkość – i dodał: „Potencjalne korzyści płynące z tworzenia inteligencji są ogromne, nie możemy przewidzieć, co możemy osiągnąć, kiedy nasze własne umysły są wzmacniane przez sztuczną inteligencję.

„Być może dzięki narzędziom tej nowej rewolucji technologicznej będziemy w stanie usunąć niektóre szkody wyrządzone światu naturalnemu przez ostatnie lata industrializacji.

„Na pewno będziemy dążyć do ostatecznej likwidacji chorób i ubóstwa, każdy aspekt naszego życia ulegnie transformacji. Krótko mówiąc, sukces w tworzeniu sztucznej inteligencji może być największym wydarzeniem w historii naszej cywilizacji. „Ale może to być również ostatnim, o ile nie nauczymy się, jak unikać ryzyka, a oprócz korzyści, Sztuczna Inteligencja  przyniesie również niebezpieczeństwa, takie jak potężna autonomiczna broń lub nowe sposoby, by nieliczni uciskali wielu”.

(af)


Najpopularniejsza ulica handlowa Londynu zamieni się w deptak

Oxford Street, nigdy nie była moim ulubionym miejscem w Londynie. Bez względu na porę roku czy dnia, przepychanie się przez gęstniejący z minuty na minutę tłum ludzi, nie należały do moich  najlepszych doświadczeń związanych z tym miejscem. Ale jest nadzieja – otóż zgodnie z planem pod koniec przyszłego roku, ta największa i najpopularniejsza ulica handlowa Londynu zamieni się w deptak.

Zgodnie z zaplanowanymi przez burmistrza Londynu działaniami – Oxford Street, ma zostać zamknięta dla ruchu kołowego i stać się deptakiem handlowym już przed przyszłorocznym Bożym Narodzeniem. Równocześnie – wyłączenie Oxford Street z ruchu kołowego ma się zbiec z uruchomieniem nowej linii kolejowej – Elizabeth Line.

Przejeżdżające do tej pory przez Oxford Street autobusy i tak zwane Cabs czyli znane na całym świecie czarne, londyńskie taksówki, zmienią swoją dotychczasową trasę i będą odtąd poruszać się między Oxford Circus a Orchard Street.

Warto przypomnień, że londyńskie centrum handlowe do którego zaliczane są ulice Oxford Street, Bond Street i Regent Street – odwiedzane jest przez ponad 4 miliony osób tygodniowo!

Jak powiedział burmistrz Londynu Sadiq Khan – „Oxford Street słynie na całym świecie z milionów odwiedzających każdego roku, a już po roku kultowa część ulicy na zachód od Oxford Circus może zostać przekształcona w pozbawiony ruchu ulicznego deptak.

„Bez względu na to, czy jesteś mieszkańcem, firmą, czy znanym sklepem – nasze plany sprawią, że teren ten stanie się czystszy i bezpieczniejszy dla wszystkich, tworząc jedną z najlepszych przestrzeni publicznych na świecie.

W pobliżu nowej Oxford Street zostaną utworzone nowe postoje taksówek, planowane jest również uruchomienie nowych tras rowerowych które mają przebiegać wzdłuż spokojniejszych dróg w kierunku na północ i na południe od Oxford Street.

Działania zmierzające do zamknięcia ruchu na tym odcinku „są ważnym krokiem w kierunku walki z zanieczyszczeniem powietrza” – powiedział Kierownik British Heart Foundation, Simon Gillespie. Podobnego zdania jest Jace Tyrrell, prezes firmy New West End Company, który dodał że „usunięcie ściany czerwonych autobusów z Oxford Street zmniejszy zatory komunikacyjne i poprawi jakość powietrza”.

(af)


Ryszard Petru: Kolejne miliony poszły… na króliki

Ile zabiegów in vitro można było sfinansować za 2,7 mln zł wydane na bezsensowną kampanię z królikami? PiS niczego nie nauczył się po #AferaBillboardowa.

Aby rodziło się więcej dzieci potrzeba:

⬆️ dobrej służby zdrowia i opieki okołoporodowej oraz pomocy w finansowaniu procedury in vitro;
⬆️ przyjaznego rodzicom prawa pracy;
⬆️ szkół, przedszkoli i świetlic, które mają możliwość opieki nad dziećmi w czasie, gdy rodzice pracują;
⬆️ rządu, który przestrzega prawa dając tym samym obywatelom poczucie bezpieczeństwa;
⬆️ stabilnej gospodarki, której wzrost opiera się na inwestycjach, a nie na konsumpcji napędzanej rozdawnictwem rządu.

Ryszard Petru

 


Karolina Korwin Piotrowska: Na pohybel naszym moralistom

„Okres masz czy co?”- tę seksistowską uwagę słyszało z pewnością wiele z nas. Często znacznie łatwiej jest zlekceważyć kobietę jako niekompetentną, sterowaną przez hormony i emocjonalnie rozchwianą istotę, niż potraktować jej słowa poważnie. Ta „strategia miesiączki” to nie tylko godna potępienia technika męskiej dominacji- jest ona także całkowicie chybiona w swoich założeniach z punktu widzenia fizjologii. Tego rodzaju błędy należy poprawiać w imię powszechnego oświecenia. Skoro ludzie maja już idiotyczną potrzebę, by manipulować innymi, to niech chociaż robią to jak należy…”

Fot. Karolina Korwin Piotrowska

Szanowni czytelnicy- ta książka powinna być pozycją obowiązkowa w każdym domu, w którym jest kobieta. Czy to mała czy duża, przed miesiączką czy już dawno po. Matka, żona, kochanka, córka, babcia.

Każda kobieta powinna to znać. Jej partner również, bo tu jest WSZYSTKO. Od budowy, wyglądu, zapachu, fizjologii po spełnienie w łóżku. Autorki to studentki uniwersytetu w Oslo. Fajne, mądre, pozbawione hipokryzji, obdarzone dystansem do siebie i tematu swej pracy laski, które za cel postawiły sobie edukowanie ludzi o tym, co mają „tam” i co zrobić by owo „tam” stało się bliskie, zaopiekowane, bezpieczne i przede wszystkim zdrowe.

Grunt to świadomość. I wiedza podana tak cudownie, mądrze i lekko, że królicza edukacja Ministerstwa Zdrowia, jaką nam obecnie serwują w pięknym kraju nad Wisłą, woła nie tyle o pomstę do nieba, ile o dobrego psychiatrę i seksuologa, który zbadałby tego, kto to wymyślił…”Orgazm to zadziwiające, bajeczne wręcz zjawisko. Wyróżnia się na tle innych rutynowych funkcji naszego organizmu, niezbędnych, by utrzymać nas przy życiu. Podczas gdy serce bije, by pompować krew do ciała, jelita burczą i trawią, by dostarczać nam substancji odżywczych, a mózg steruje sygnałami, które do niego napływają, byśmy mogli się poruszać i snuć plany, orgazm pełni bardzo konkretną funkcję. To nic innego, jak spazmatyczna, oszałamiająca chwila rozkoszy. Orgazm jest naszą nagrodą”.

Macie jeszcze wątpliwości? To się czyta jak powieść, a potem chce się wypróbować w praktyce na pohybel naszym moralistom. Warto. To nie jest post sponsorowany. To jest post edukacyjny 🙂 Tym bardziej, że książka ta w wielu bibliotekach została już wycofana, jej droga pod strzechy i pod kołdry Polek będzie bardzo trudna….

Karolina Korwin Piotrowska


Adam Mazguła: 11 listopada – Dzień, który powinien cieszyć

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Stwórzmy wokół siebie atmosferę radości z niepodległości Polski. Wywieśmy flagę biało-czerwoną, odwiedźmy groby bohaterów i miejsca pamięci walki o naszą wolność nie po to, by ich opłakiwać, ale by pokazywać, że korzystamy z ich ofiary. Izolujmy się od tych, którzy w mundurach narodowych pójdą klęczeć przed biskupami

 

11 listopada – Dzień Niepodległości Polski, dzień, który został ustanowiony dla radości płynącej z odzyskania wolności narodowej.

To również dzień pamięci o mrocznym czasie niewoli i wstydu, niepotrzebnych ofiar, upokorzenia, hańby. To dzień pamięci o zdrajcach, którzy doprowadzili do utraty niepodległości, ale przede wszystkim czas chwały bohaterów, którzy w kolejnych powstaniach i heroicznej walce przypominają o polskich korzeniach dumnego narodu.

Adam Mazguła. Fot, Adam Mazguła / Facebook

To dzień historycznych ocen i odpowiedzi na pytania, które powinny uczyć życia społecznego we wzajemnej zgodzie i poszanowaniu dla najważniejszych wartości narodowych. Te wartości zawarte są w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, która została ustanowiona przez Zgromadzenie Narodowe i przy zgodzie narodowej wyrażonej w referendum ogólnonarodowym.

Dwa lata rządów PiS-u i okazuje się, że wszystko to nie jest ważne. Partia rządząca udowadnia, że społeczeństwo nie zasługuje na niepodległość, bo zawdzięcza ją „komuchom” i „złodziejom”. Próbuje dzielić i przekonywać, że tylko niektórzy są Polakami – ci, którzy tworzą „rasę panów”, „prawdziwych Polaków” i katolicką większość. Wiesza krzyże ponad godłem narodowym w instytucjach państwowych, samorządowych, na uczelniach i w szkołach. Według niej – ma to być symbol prawdziwej Polski.

Partia rządząca odcina się od historii tworząc wybiórczy schemat polskiego patrioty, który ma krzyczeć: „Polska tylko dla Polaków”; wygania zamieszkujących nasz kraj obywateli innych narodowości, wyznawców innej wiary, ludzi wykształconych i mądrych, tworząc nowe, ciężko myślące, lecz zdecydowane na wszystko „elity pierwszego sortu”. Jak się wydaję w ocenie J. Kaczyńskiego, tylko im i ich rodzinom należy się udział w godnym życiu na naszej ziemi. Pozostali – to rodzaj niewolników „dobrej zmiany”.

Dzień Niepodległości, powinien być dniem radości wszystkich Polaków. Jednak…, jakoś mi nie do świętowania.

Widzę bardzo wyraźnie, że właśnie tracimy demokrację, wolność, tolerancję, empatię i mądrość narodową. Brniemy w niebyt jako społeczeństwo, w upokorzenie, w brak szacunku ze strony innych narodów i izolację głoszonych wartości.

Świąteczny dzień zaczniemy od okazania swojej podległości biskupom na mszach za ojczyznę. Potem pójdziemy na oficjalne obchody święta, zorganizowane przez gwałcicieli konstytucji i w końcu dowiemy się, że uczestnicy marszów „młodzieży patriotycznej” życzą nam, abyśmy wisieli na drzewach, zamiast liści, tak jak zwykli komuniści.

Co robić?

Wywiesić flagę biało-czerwoną, izolować się od tych, którzy w mundurach narodowych pójdą klęczeć przed biskupami, nie oglądać telewizji, ubrać się w barwy narodowe, spotkać się z ludźmi, bawić się, urządzać zawody sportowe, uśmiechać się do siebie bez powodu, naturalnie i z potrzeby serca.

Odwiedźmy groby bohaterów i miejsca pamięci walki o naszą wolność, ale nie po to, by ich opłakiwać, ale by pokazywać, że korzystamy z ich ofiary i nauki.

Chodźmy na marsze opozycji, nie dla odwetu, ale dla demonstracji przywiązania do wolności i demokracji. Wracajmy pamięcią do wszystkich, którzy mądrością i przykładem wzmacniali nasze przywiązanie do wolności ostatnimi laty. Czytajmy ich dzieła, wiersze, wspominajmy ich myśli i śpiewajmy pieśni.

Stwórzmy wokół siebie atmosferę radości z niepodległości Polski.

Zawsze jednak trzeba myśleć, jak bronić tej niepodległości przed ludźmi, którzy nie cofną się przed niczym, dopóki nie zniszczą nam ojczyzny. Ojcowizny, którą z mozołem i w trudzie wiele pokoleń Polaków budowało i umacniało, od pełnej niewoli i strzelców Piłsudskiego, przez uzależnienie jałtańskie, po przynależność do krajów wolnego świata.

To długa droga, okupiona krwią, potem i łzami. Doszliśmy, jako naród, do celu; mamy Polskę, język ojczysty i bezpieczne granice, mamy prawa i obowiązki, mamy władze, które sami wybraliśmy i powinnyśmy się cieszyć. Zostało nam tylko rozwiązywanie problemów natury ekonomicznej, a tu korzystamy z pieniędzy europejskich, dla wyrównania różnic cywilizacyjnych.

Kto więc tych niegodziwców, którzy sprawiają wrażenie, że w swoim życiu nie przeczytali ani jednej książki, dopuścił do władzy? My i tylko my!

Jeśli w ciągu zaledwie dwóch lat daliśmy sobie odebrać znaczną część zdobyczy pokoleń, to nie jesteśmy, jako naród, wiele warci. Zdradziliśmy przodków, oddaliśmy ojczyznę nieodpowiedzialnym populistom, oszukaliśmy młode pokolenie i nie stworzyliśmy im wzorców, bohaterów, z którymi mogliby się identyfikować. Oddaliśmy naszą historię manipulatorom i krętaczom.

Jeśli mamy mieć do siebie szacunek, to musimy naprawić to, co oddaliśmy bez walki. Ale o tym następnym razem.

Mamy Polskę Niepodległą! Niepodległą, ale jakby nie naszą.

 

Adam Mazguła