Ryszard Petru: Premier Szydło przemilcza podstawową prawdę

Ryszard Petru

Ryszard Petru

PiS konsekwentnie buduje społeczeństwo uzależnione od zasiłków i jałmużny państwa, a także demoluje system emerytalny

 

Premier Szydło wyraża zadowolenie z wprowadzenia niższego wieku emerytalnego.

Przemilcza tylko podstawową prawdę. Wcześniejszy wiek emerytalny wyklucza wysokie emerytury, a co za tym idzie bezpieczeństwo i stabilność finansową na starość, wtedy gdy są one szczególnie potrzebne.

PiS konsekwentnie buduje społeczeństwo uzależnione od zasiłków i jałmużny państwa, a także demoluje system emerytalny, czego największe koszty poniosą przyszli emeryci, jeszcze przez następne kilkanaście aktywni zawodowo, pracujący ciężko z nadzieją na spokojną emeryturę w przyszłości.

W 2014 r. na 1 emeryta musiały pracować nieco ponad 4 osoby. Za 13 lat na 1 emeryturę będą się zrzucać już tylko nieco ponad 2 osoby.

W skrajnym przypadku, przy obecnym systemie emerytalnym kobieta urodzona w 1974 roku dostanie emeryturę niższą o prawie połowę – jeśli przejdzie na emeryturę w wieku 60 zamiast 67 lat.

Już w 2019 roku obniżenie wieku emerytalnego obciąży finanse publiczne o dodatkowe 40 miliardów. Czym PiS załata tak wielką dziurę?

Nowoczesna proponuje odpowiedzialne rozwiązania, które zapewnią Polakom godne, a nie głodowe emerytury:

↗️ zlikwidujemy przywileje emerytalne dla poszczególnych grup zawodowych – dla wchodzących do zawodu nowych górników, pracowników służb mundurowych, nauczycieli, prokuratorów itp.;

↗️ stopniowo zlikwidujemy KRUS – „nowi” rolnicy od razu powinni płacić składki w ZUS, a rolnicy o większych dochodach powinni być stopniowo przenoszeni z KRUS do ZUS;

↗️ wiek emerytalny powiążemy ze wzrostem średniej długości życia (podobne rozwiązanie stosują Słowacy);

↗️ zachęcimy ludzi do dłuższej aktywności zawodowej.

60-latkowie dzięki swojemu doświadczeniu mogą bardzo wiele wnieść do społeczeństwa. Są aktywni, zdolni i pełni energii.

Popełnimy wielki błąd skazując ich groszowymi, wcześniejszymi emeryturami na wegetację przed telewizorami, bo na inną aktywność nie będą mogli sobie pozwolić.

 

Ryszard Petru


Stefan Niesiołowski krytycznie o dziennikarzu Jacku Żakowskim

Stefan Niesiołowski

Stefan Niesiołowski

Rozumiem nienawiść do mnie pisowskich kreatur i lizusów, zwłaszcza tych z PZPR-owską przeszłością, pachołków Kaczyńskiego, nieudaczników i ćwierćinteligentów, ale nienawiść p. Żakowskiego to przykład tego, do czego prowadzić może dziwaczne, fanatyczne zaślepienie.

 

Jacek Żakowski jest moim zdaniem symetrystą, czyli zwolennikiem poglądu, że zarówno pisowcy jak i ich przeciwnicy są tak samo lub podobnie winni i odpowiedzialni za stan spraw w Polsce, za zimną wojnę domową, napięcia oraz falę nienawiści.

Każdemu wolno mieć taki pogląd, który ja uważam za głupi, wyjątkowo szkodliwy i przyczyniający się do obecnego demolowania Polaki przez pisowską dyktaturę. Jacek Żakowski lubi wychowywać, pouczać i ganić. Także każdemu wolno.

Miałbym tylko jedną prośbę, aby ten wielki strateg odbudowania demokracji w Polsce nie zajmował się moją skromną osobą. Skłonił mnie do tego wywiad jakiego p. Żakowski udzielił tygodnikowi „Neewsweak” z dn. 2 10 2017 roku, w którym obarczył mnie współodpowiedzialnością za zagrożenie wolności słowa i zniewolenie mediów w Polsce.

Cytując moją wyrwaną z konteksty wypowiedź sprzed 20 lat uznał to za powód, aby bić na alarm. Rozumiem, że nie jest problemem wprowadzenie cenzury, likwidacja demokracji i swobód obywatelskich, praworządności, trzeciej władzy, gigantyczna korupcja polegająca na nagradzaniu swoich kolesiów, zagrożenie, że nie będzie już uczciwych wyborów itp. – tylko moje dyktatorskie ciągoty?

Rozumiem nienawiść do mnie pisowskich kreatur i lizusów, zwłaszcza tych z PZPR-owską przeszłością, pachołków Kaczyńskiego, nieudaczników i ćwierćinteligentów, ale nienawiść p. Żakowskiego to przykład tego, do czego prowadzić może dziwaczne, fanatyczne zaślepienie.

 

Stefan Niesiołowski


Adam Mazguła: List do Mariusza Błaszczaka

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Panie M. Błaszczak! Myli Pan robienie użytku z kory mózgowej ze szkodliwym działaniem kornika drukarza. Niech Pan się już więcej nie kompromituje i odejdzie - dla dobra i przyszłości demokracji w Polsce oraz… ze zwykłej ludzkiej przyzwoitości.

 

Panie M. Błaszczak, co dzisiaj robi totalna policja?

 

Ostatnio wezwano na policję wiele moich koleżanek i kolegów, którym stawiane są zarzuty „bezprawnego stania i machania białą różą”, krzyczenia „kłamca” podczas modlitwy … itp. Pańską podłość, przelewaną na funkcjonariuszy policji, widać w każdym tym zapisie.

Od kiedy machanie białą różą jest czymś bezprawnym? No, chyba że dla prezesa, bo – według niego – to symbol głupoty i nienawiści. Dla reszty społeczeństwa – to symbol niewinności, piękna i miłości.

Panie M. Błaszczak, powinien Pan zmienić metody działania. Wystarczy siedzieć u stóp prezesa, notując, co powie i natychmiast wprowadzać jego wytyczne do kodeksu karnego. Chłopaki w sejmie gotowe są zawsze to przegłosować, nawet w środku nocy. Bo…, jak, bez tego zapisu, ukarać człowieka niosącego białą różę?

Jak zdyscyplinować demonstranta, który krzyczy „kłamca”, biorąc udział w legalnej manifestacji? Przecież nie udowodni Pan, że protestujący krzyczał w kościele, podczas modlitwy, skoro to nie jest prawda.

Krzyczał, kiedy kłamał ten, który z drabinki kłamie zawsze i nie jest to podczas modlitwy, tylko podczas przemówienia, przepełnionego nienawiścią i pogardą dla obywateli naszego kraju.

Czy nie sadzi Pan, że to Jarosław Kaczyński powinien otrzymać zarzut publicznego znieważenia Narodu

(Art. 133. Kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat3.).

Przecież to właśnie on znieważa, zakłócając przy okazji inne legalne zgromadzenia.

Czytam na Wikipedii, że uczył się Pan historii i administracji. W związku z Pańskim ręcznym sterowaniem policją, wypadałoby przynajmniej wiedzieć, czego Pan może od niej wymagać. Na pewno nie łamania czy naginania prawa.

Gromadzi Pan tysiące policjantów i prowokuje ich do przemocy. Widać, jak Panu na tym zależy! Nie może Pan politycznymi represjami i bezprawiem wprowadzać swoich marzeń o totalitaryzmie i działaniu totalnym.

Jeśli Pana główny wysiłek jest skierowany na totalną opozycje, to stwarza Pan raj dla bandytów, pospolitej zorganizowanej przemocy i chuligaństwa! Myśli Pan, że warto? Mam wrażenie, że Pańskie umiłowanie słowa „totalny” zawładnęło totalnie Pana umysłem i spowodowało jego wypalenie.

Słuchając Pańskich wystąpień, coraz częściej jestem zaskakiwany powtarzającymi się frazami, wygłaszanymi sloganami i tą totalną niewiedzą na każdy poruszany przez Pana temat.

Słuchałem, co mówił Pan o tragedii na Pomorzu – totalna kompromitacja. Słuchałem Pana wystąpień o totalnej opozycji – totalna inwigilacja. Słuchałem o śmierci Igora Stachowiaka – totalne Pana współuczestnictwo w morderstwie. Słuchałem na temat agresji protestujących z biała różą – totalne kłamstwa.

Słuchałem o puczu – Pańskie totalne marzenie. Mówił Pan o ustawie faszystowskiego państwa bezprawia i represji wobec grupy społecznej – totalne kłamstwo, podgrzane pogardą dla prawa.

Słuchałem Pana w mediach, gdy krytykował Pan przewodniczącego związków zawodowych policjantów, który żądał zaprzestania upolityczniania służby. Znowu popisał się Pan pogardą dla prawa i prawdy.

Chciałoby się grzecznie spytać: czy aby Pan się nie kompromituje, w dodatku totalnie?

Panie M. Błaszczak, Pan totalnie destabilizuje służby i podporządkowuje systemy bezpieczeństwa państwa, kosztem wazeliny dla prezesa. Myli Pan robienie użytku z kory mózgowej ze szkodliwym działaniem kornika drukarza.

Panie M. Błaszczak, jest Pan konstytucyjnym ministrem polskiego państwa. Powinny Pana obowiązywać standardy mądrego urzędnika, rozumiejącego międzynarodowe zależności i swoją rolę w budowaniu szczęśliwego społeczeństwa w europejskim państwie. Tymczasem buduje Pan totalny reżim faszystowski, co udowadnia chociażby ustawa o zaopatrzeniu emerytalnym służb.

Dlaczego nie ma Pan żadnych oporów moralnych, religijnych bądź po prostu czysto ludzkich, aby być przyzwoitym. Jak bardzo trzeba być pozbawionym wrażliwości i honoru, aby tak postępować?

Panie M. Błaszczak! Jako zwykły obywatel – wzywam Pana!

Niech Pan się już więcej nie kompromituje i odejdzie – dla dobra i przyszłości demokracji w Polsce oraz… ze zwykłej ludzkiej przyzwoitości.

 

Adam Mazguła


Magdalena Środa o wydarzeniach w Las Vegas: Trump w swoim orędziu ciągle ględził o Bogu

Magdalena Środa

Magdalena Środa

Trump w swoim orędziu ciągle ględził o Bogu, bożej opatrzności, modlitwie, wspólnocie etc... a słowem nie wspomniał o swojej woli uzbrojenia wszystkich Amerykanów, by byli bardziej męscy

 

Wydarzenia w Las Vegas pokazują, że problemem bywają nie tyle uchodźcy czy nawet terroryści, co konserwatywno-patriarchalna agresywna polityka, która daje pełne przyzwolenie na posiadanie broni.

Z powodu republikanów dwa lata temu nie przeszła ustawa, która nakazywała badania psychiatryczne dla potencjalnych posiadaczy broni.

Trump w swoim orędziu ciągle ględził o Bogu, bożej opatrzności, modlitwie, wspólnocie etc… a słowem nie wspomniał o swojej woli uzbrojenia wszystkich Amerykanów, by byli bardziej „męscy”. Tak jak on.

Poziom obleśności tego faceta i jego gigantyczna hipokryzja nie mają sobie równych. Biedny ten Pan Bóg w którego rzekomo wierzy…

 

Magdalena Środa

 


Poseł PiS w liście do Jarosława Kaczyńskiego: Lojalnością nie jest kolesiostwo

Zawieszony poseł PiS Łukasz Rzepecki, napisał list do prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego:

Szanowny Panie Prezesie

Dowiedziałem się z mediów, iż jestem zawieszony w prawach członka PiS, oraz że jest jakiś wniosek o wykluczenie mnie z Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. Rzecznik klubu Pani poseł Beata Mazurek napisała na twitterze, że:

„Poseł Rzepecki został zawieszony w prawach członka PiS co jest pierwszym krokiem do wydalenia go z partii” (pisownia oryginalna).

Takie postępowanie, niepoinformowanie mnie o tych decyzjach, to brak szacunku szczególnie wobec moich wyborców. Miała być pokora, a jest brak szacunku. Czy to są nowe standardy? W kampanii obiecywaliśmy, że nasze standardy będą lepsze niż poprzedników.

Zwracam się do Pana Prezesa o wskazanie jakie są wobec mnie zarzuty i za co jestem zawieszony, jakie są powody wniosku o wykluczenie mnie z Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości?

W pracy parlamentarnej kierowałem się programem Prawa i Sprawiedliwości. Czy za to mam być wyrzucony? Jednym z elelmentów programu Prawa i Sprawiedliwości wpisanym do najważniejszego dokumentu, czyli projektu konstytucji, było zlikwidowanie immunitetu formalnego. Byłem, jestem i będę za tym rozwiązaniem, za rozwiązaniem proponowanym w dokumentach Prawa i Sprawiedliwości.

Apelowałem do Pana posła Dominika Tarczyńskiego, żeby nie chował się za immunitetem tylko udowodnił to co mówił. Jest to przede wszystkim w interesie publicznym. Jeśli była afera z udziałem Pana posła Marcina Kierwińskiego, to odpowiednie instytucje i organy państwa powinny się tym zająć. Mój apel był zgodny z programem PiS.

Zarzucanie mi, że w tej sprawie głosowałem razem z opozycją jest nietrafione. Nigdy nie głosowałem z opozycją. To opozycja głosowała za moim wnioskiem, który był zgodny z programem PiS. Dziwię się, że PiS nie popiera swojego programu.

Zawsze byłem, jestem i będę lojalny wobec wyborców i programu. To jest prawdziwa lojalność. Lojalnością nie jest kolesiostwo.

Obecnie możemy obserwować kampanię Polskiej Fundacji Narodowej, która pokazuje patologie w wymiarze sprawiedliwości. Elementem tej kampanii są między innymi bilbordy i spoty o „kaście sędziów”, którzy chowają się za immunitetem. Polacy mogą się teraz zastanawiać czy będą potrzebne kolejne kampanie, ale o „kaście posłów”?

Zamierzam korzystać ze swoich praw wynikających ze statutu partii. Dlatego proszę o wskazanie formułowanych wobec mnie zarzutów. Bez jasno postawionych zarzutów nie wyobrażam sobie rzetelnego i zgodnego ze statutem postępowania dyscyplinarnego przed odpowienimi gremiami partyjnymi. Nie wykluczam również, że jeśli zostanę usunięty to będę odwoływał się do sądów powszechnych.

Zastrzegam, że nie pozwolę, aby publicznie mnie pomawiano i kierowano wobec mnie absurdalne, kłamliwe i dyskredytujące mnie wypowiedzi. Przykładem takich są słowa Pana posła Marka Suskiego, który zarzucił mi „wypowiadanie się w mediach, które jest niezgodne z polską racją stanu”. Chyba Pan poseł Suski nie rozumie znaczenia pojęcia „racji stanu”, bo gdyby rozumiał to nie formuowałby takiego zarzutu. Równie dobrze Pan poseł Suski mógłby mi zarzucić, że działam z inspiracji carycy Katarzyny II.

Wierzę, że o formułowanych wobec mnie zarzutach dowiem się osobiście w statutowo przewidzianaj formule, a nie poprzez media czy wpisy na twitterze.

Z poważaniem
Łukasz Rzepecki
Poseł na Sejm RP

 


50 zabitych i ponad 400 rannych w strzelaninie podczas Festiwalu w Las Vegas

Co najmniej 50 osób zostało zabitych, a ponad 400 innych zostało rannych po tym,  gdy przebywający na 32 piętrze hotelu Mandalay Bay w Las Vegas zabójca  otworzył ogień do osób przebywająych na koncerecie podczas imprezy muzycznej: Route 91 Harvest Festival.

Strzały padły podczas koncertu gwiazdy muzyki country Jasona Aldeana i wywołały panikę wśród tysięcy osób przebywających na imprezie.

Aby dostać się do pokoju hotelowego w którym przebywał sprawca, policjanci wykorzystali materiały wybuchowe.

Zabójca, został zidentyfikowany jako 64 letni Stephen Paddock. W pokoju w którym przebywał od 28 września, policja znalazła co najmniej 10 karabinów.

Stephen Paddock

Policja przeszukała również dom sprawcy w Mesquite, w którym mieszkał z Marilou Danley, początkowo podejrzewaną przez służby jako współodpowiedzialną tragedii.

Motyw działania Paddocka nie jest obecnie znany.


Stefan Niesiołowski: Do czego prowadzi mieszanka głupoty, fanatyzmu i nienawiści

Stefan Niesiołowski

Stefan Niesiołowski

Nie tacy mocarze jak Kaczyński próbowali narzucić Polsce i Polakom swoje wyobrażenie o wolności

 

Wybory w Niemczech były ostatnimi z serii europejskich wyborów, które miały istotny wpływ na kondycję Unii Europejskiej, a więc pośrednio na sytuację w Polsce. Wydaje mi się, że można zaryzykować twierdzenie, że wszystko, co jest dobre dla Unii, jest tym samym złe dla PiS-u, a więc dobre dla Polski. Przyszłość i pomyślny rozwój naszego kraju uzależniony jest od członkostwa w Unii, a także, a może przede wszystkim, od kondycji samej Unii i naszej roli oraz znaczeniu wśród krajów członkowskich.

Niepojęta głupota polityczna, fanatyzm, nienawiść, nieuctwo oraz ideologiczne zacietrzewienie prowadzi pisowskch polityków, na czele z Kaczyńskim i wszelkiej maści propagandystów, do popierania niemieckich nacjonalistów (z ciągotami pronazistowskimi) z AfD. Przede wszystkim jednak to, co uderza w pisowskiej propagandzie, to nienawiść do pani kanclerz Merkel, chodzi chyba o jasne, przyzwoite i, jak widać z wyniku wyborów, skuteczne stanowisko w sprawie uchodźców? Chociaż jeszcze bardziej stanowczo mówił o nieprzestrzeganiu standardów demokratycznych i łamaniu praworządności w Polsce kandydat SPD Martin Schultz, to jednak PiS całą nienawiść koncentrował na Angeli Merkel. Do tego stopnia, że bezsporne zwycięstwo i objęcie po raz czwarty urzędu kanclerskiego, co jest ogromnym sukcesem zważywszy normalne w demokracji zużycie władzy, lizusy z reżimowych mediów komentowali jako porażkę, zachwycając się nad marnymi 12,6% głosów, które zdobyli nacjonaliści.

Polski polityk, który zachwyca się sukcesami (bardzo z resztą wątpliwymi) niemieckich nacjonalistów i neonazistów powinien zasięgnąć rady psychoanalityka. Oto przykład, do czego prowadzi mieszanka głupoty, fanatyzmu i nienawiści. Tak jak niektóre środowiska tzw. patriotyczne i narodowe używają salutu bardzo podobnego lub identycznego z hitlerowskim. Oczywiście trudno przewidzieć do czego dojdzie AfD, na razie zdążyła się pokłócić i podzielić, a wypowiedź jej lidera, że AfD będzie „polować” na kanclerz Merkel, raczej nie wróży tej partii najlepiej. Z resztą w Niemczech już kilkakrotnie mieliśmy do czynienia z ożywieniem i wzrostem znaczenia ugrupowań nacjonalistycznych, jednak demokracja okazywała się silniejsza. Niestety przykładem, gdzie nacjonalizm i populizm pokonały demokrację są Polska, Węgry, Białoruś i Turcja i mam nadzieję, że jest to sytuacja przejściowa, ale nie Niemcy. Po Hitlerze nacjonalizm nie ma szans z Niemczech tak jak komunizm w Kambodży po Pol Pocie.

Sukces Angeli Merkel po zwycięstwie Macrona oznacza dalszą konsolidację Unii, klęskę populizmu i nacjonalizmu w Europie Zachodniej, wyraźną poprawę nastrojów.

Nic nie jest rozstrzygnięte na zawsze, ale na razie Angela Merkel i Emmanuel Macron mają solidny mandat do umocnienia Unii. To z kolei oznacza przestrzeganie praworządności i demokracji oraz uruchomienie mechanizmów ich kontroli, bo Unia jest stowarzyszeniem państw demokratycznych a nie dyktatur.

Dlatego mam nadzieję, że zakończy się absurdalna dyskusja z panami Szyszko i Waszczykowskim i ich kolejne „wyjaśnienia”, tylko podejmowane będą decyzję uderzające w pisowską klikę.

To, że PiS sam opierając się na kłamstwie i nienawiści popiera różnego rodzaju patologie, kompromitujących i skompromitowanych polityków kogoś takiego jak Trump, Erdogan czy Orban i nienawidzi Unii, to zrozumiałe, bo wszyscy ci wyżej wymienieni działają przeciwko demokracji i w tym sensie są mentalnie bliscy Kaczyńskiemu. W przypadku Trumpa już widać, że demokracja amerykańska okazała się silniejsza od tego pana i albo skończy przedwcześnie kadencję, albo uszanuje demokratyczne reguły.

Kaczyński mówiąc o niemieckich „reparacjach” wyłącznie z resztą na użytek wewnętrzny świadomie pogarsza relacje z Niemcami i uderza w Unię w jego propagandzie winną tak samo jak Niemcy i z Niemcami tożsamą. Jest to działanie w kierunku wyjścia Polski z Unii. Był uprzejmy nawet to dość szczerze ogłosić:

„[…]nikt nam nie narzuci woli z zewnątrz, że nawet jeżeli w pewnych sprawach pozostaniemy w Europie sami, to pozostaniemy i będziemy tą wyspą wolności, tolerancji[…]”

Jak wygląda wolność i tolerancja w pisowskim wydaniu przekonujemy się każdego dnia. Już nie tacy mocarze jak Kaczyński próbowali narzucić Polsce i Polakom swoje wyobrażenie o wolności.

 

Stefan Niesiołowski


Roman Giertych: Prawdziwa hekatomba

Roman Giertych

Roman Giertych

Opozycjo! Trzeba powstrzymać szaleństwo nawrotu socjalizmu w wydaniu PiS i Radziwiłła, gdyż cena jaką płacą ludzie za te bolszewickie pomysły jest ogromna!

 

W pierwszym półroczu 2017 według danych GUS śmiertelność wzrosła o ponad 7% w stosunku rocznym. W obecnym roku w ciągu sześciu miesięcy zmarło o 14 000 więcej ludzi, niż rok temu.

Powtórzę dla naszej kochanej opozycji. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy zmarło o 14 tysięcy więcej ludzi, niż rok temu. Czyli miesięcznie umiera o ponad 2000 ludzi więcej, niż rok temu. Czyli dziennie umiera ponad 75 osób więcej, niż rok temu. To najgorszy wynik w historii III RP. Cały zysk demograficzny z 500+ został zaprzepaszczony, gdyż więcej ludzi umarło, niż się urodziło. Co jest tego przyczyną?

Od 1 stycznia 2017 NFZ znacząco obniżył nakłady na kardiologię. Na serce w Polsce (mocno zanieczyszczonej jeżeli chodzi o powietrze) umiera ponad połowa osób. Zamiast na kardiologię NFZ przeznaczył pieniądze na leki eksperymentalne, które są bardzo drogie, ale dla firm je produkujących pracował kiedyś b. zastępca min. Radziwiłła. Nadto NFZ od początku rządów PiS likwiduje szpitale prowadzone przez przedsiębiorców prywatnych na rzecz jednostek budżetowych, które zawsze są bardziej nieefektywne. Sieć szpitali, która została wprowadzona w dniu wczorajszym jeszcze ten problem pogłębi.

Opozycjo! Powtórzę jeszcze raz: w pierwszych 6 miesiącach 2017 roku zmarło o 14 000 osób więcej niż rok temu, miesięcznie ponad 2000, dziennie ponad 75. Co godzinę o trzech ludzi więcej umiera, niż rok temu! Dlaczego o tym nie bębnicie dzień i noc! Trzeba powstrzymać szaleństwo nawrotu socjalizmu w wydaniu PiS i Radziwiłła, gdyż cena jaką płacą ludzie za te bolszewickie pomysły jest ogromna!

 

Roman Giertych


Ryszard Petru: Sami chcemy decydować kiedy robić zakupy i w jakie dni pracować

Wprowadzenie ustawy zakazującej handlu w niedzielę będzie oznaczać, że 38 mln ludzi robi zakupy w sposób podporządkowany politycznemu interesowi oraz – co gorsze – religijnemu światopoglądowi partii rządzącej.
38 mln ludzi pod dyktando PiS-u będzie ustalało swój czas pracy oraz sposób spędzania niedziel.

Byłoby dobrze, gdyby Polska była tak zamożna, że ludzie nie muszą pracować w niedziele, a wszystkich stać na weekendowe atrakcje z rodziną. Na razie jednak sytuacja wyglada inaczej.

Polacy potrzebują pracy. Handel i usługi zapewniają zatrudnienie setkom tysięcy Polaków. Również w weekendy, które dla galerii handlowych generują nawet do 30 % tygodniowych obrotów.

Nie trzeba ustawą zamykać sklepów, by Ci którzy nie chcą tego dnia pracować, nie byli do pracy zmuszani.
Wystarczy stosować Kodeks Pracy i wprowadzać do niego stosowne korekty.

Nie trzeba wszystkim konsumentom zamykać sklepów, by ta część, która sprzeciwia się niedzielnym zakupom, po prostu ich nie robiła.

Duża grupa osób pracujących w weekendy to młodzi ludzie, którzy w ten sposób zarabiają na studia, a także samotni rodzice lub tacy, którzy nie mają możliwości zapewnienia dzieciom opieki i nie mogą pracować w ciągu tygodnia. Te osoby spędzają z dziećmi tydzień, zarabiając na utrzumanie rodziny w weekendy.

Pierwotnie ustawa przygotowana przez NSZZ „Solidarność” zakładała zakaz handlu w każdą niedzielę. Teraz, po społecznym sprzeciwie, związkowcy z poparciem PiS-u proponują zamknięcie wszystkich sklepów w co drugą niedzielę (z kilkoma wyjątkami tj. małe sklepy obsługiwane przez właścicieli, sklepy z dewocjonaliami, kwiaciarnie).
Związkowcy Piotra Dudy i politycy J. Kaczyńskiego mają w głębokim poważaniu argumenty ekonomiczne. Nie obchodzi ich, ilu tysiącom ludzi zabiorą pracę, ani ilu przedsiębiorcom odbiorą dochody, wstrzymają inwestycje lub w skrajnych przypadkach doprowadzą do bankructwa.

Przykłady z Kanady, USA i kilku państw europejskich pokazują, że zakaz niedzielnego handlu ma negatywne skutki na wielu obszarach.

1. Straty, a nawet upadłość mniejszych działalności prowadzonych obok dużych sklepów (usługi gastronomiczne i mniejsze sklepy w galeriach handlowych), a także co pokazuje przykład Węgier, małych sklepów osiedlowych.
2. Mniej ofert pracy na rynku.
3. Mniejsze wpływy podatkowe dla skarbu państwa.

Skoro rząd Kaczyńskiego tak bardzo ceni Viktora Orbana, powinien zauważyć, że Węgry, które w 2015 r. przy wielkim sprzeciwie społecznym wprowadziły całkowity zakaz handlu w niedziele, wycofują się z tego pomysłu.
Poza Węgrami, ograniczenia dotyczące handlu w niedziele obowiązują tylko w 8 państwach Unii Europejskiej, przy czym niemalże całkowity zakaz dotyczy tylko Niemiec i Austrii.
Niemcy rozważają obecnie zniesienie tego zakazu jako niekorzystnego dla ich gospodarki.
Pozostałe państwa: Francja, Grecja, Holandia i Luksemburg posiadają tylko częściowe ograniczenia.

Nie zgadzamy się, by kosztem obywateli rząd spłacał swój dług wyborczy u związkowców Piotra Dudy i wobec ojca Rydzyka.

Sami chcemy decydować kiedy robić zakupy i w jakie dni pracować.

Ryszard Petru


Adam Mazguła: Panie Andrzeju Duda… naprawdę nie wiem jak się powinienem do Pana zwracać

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Pan publicznie używa kłamstw do celów politycznych. Niech więc się Pan sam zatytułuje i nazwie…

 

Panie Andrzeju Duda,

 

Mam do Pana sprawę, a raczej wniosek i prośbę, ale nim je opiszę, muszę przyznać, że nie wiem, jak się powinienem do Pana zwracać…

Początkowo myślałem – może „Panie Prezydencie”, ale zmieniłem zdanie, wszak powinien być Pan prezydentem wszystkich Polaków, a Pan deklaruje, że tylko PiS-u, a ja członkiem PiS-u nie jestem.

Pomyślałem też, że taki tytuł nie bardzo do Pana pasuje, dlatego, że przysięgał Pan przed Zgromadzeniem Narodowym na Konstytucję RP, miał być jej strażnikiem i obrońcą, jednak przy pierwszej nadarzającej się okazji – zrobił Pan z niej papier do…, no, właśnie, do czego?

W zasadzie nie wiem, jaką ma Pan przypisaną funkcję i co robią te setki urzędników Pańskiej kancelarii?

Chciałem ten mój list do Pana zatytułować „Panie Doktorze Prawa”. Znowu brzmi to nie bardzo fortunnie w odniesieniu do Pańskiej bezkrytycznej postawy wobec całej listy, sprzecznych z konstytucją, ustaw, które niszczą polski system prawny, a które Pan był łaskaw podpisać bez zastanowienia, w środku nocy…

A może to moje pismo do Pana zatytułować „Najwyższy Dostojniku Zatwierdzający”. To by było niezłe, gdyby Pan tylko zatwierdzał, lecz znów mi nie pasuje, znów źle dźwięczy, a mam wrażenie, że Pan nie czyta ze zrozumieniem, a może Pan w ogóle nie czyta, tylko podpisuje, więc może „Panie Podpisywaczu”? Ale nie, to brzmi niegodnie.

Przyznam się, że ktoś mi podpowiedział, żeby zacząć „Szanowny Panie Klęczniku Narodowy”, bo to niby tak tylko dla żartu, bo Pan taki pobożny, ale od razu pomyślałem, że to byłby tylko śmieszny zwrot. Chociaż, gdy oddawał Pan władzę, czyli abdykował na rzecz Chrystusa Króla, to daleko mi było do śmiechu. Zastanawiałem się, czy naprawdę chodziło o Jezusa, skoro on podobno od 2 tysięcy lat nie żyje…

Po ostatnich wetach – może by zwrócić się do Pana per „Panie Wetowniku Narodowy”. I znowu mi to nie odpowiadało, bo to przecież przypadek odosobniony z tymi wetami. Ludzie mówią, że to tylko tak, dla zyskania na czasie i rozładowania napięć społecznych. Ja im jednak za bardzo nie wierzę.

Już wiem! Zwrócę się do Pana „Panie Komisarzu Rad Robotniczych i Chłopskich”! Widziałem ten Pana nowy projekt ustaw o sądach, gdzie chce Pan wprowadzić jakiś społeczny sąd najwyższy stworzony z gminu i ogłosić, że wyroki mogą być nieważne aż 5 lat do tyłu. To rozwiązania sowieckiej Rosji z czasów Lenina. Zresztą podobną komisją kieruje już bodajże jakiś pan Jaki? Ludzie się cieszą, ale ja wiem, że zdążył narobić niezłego bałaganu prawnego.

Ja jestem zadowolony, bo na pewno Pańskie reformy sądownictwa przyspieszą orzekanie, zniszczą biurokrację, spowodują, że sądy będą sprawniejsze. Wprawdzie na razie tego nie widać, ale każdy to rozumie, że najpierw trzeba zniszczyć, żeby móc tworzyć lepsze, a Pańscy ludzie, sterowani partyjnie, zrobią wszystko umiejętnie i szybko. Mówi się, że 50 % obywateli nie jest zadowolonych z wyroków sądu, ale oni przecież nie rozumieją wielu kwestii prawnych…

A może „Panie Andrzeju Wyborny”? (od wyborów). Wyobrażam sobie komisje wyborcze, utworzone z czynników nie partyjnych, a z zatwierdzonych organizacji pozarządowych, takich jak: Kluby Gazety Polskiej, organizacje katolickie, słuchacze Radia Maryja itd. A sądy – to tylko taka ściema, dla mas.

Nie będę się już wysilał i wymyślał, jakie tytuły pasują do Pana, tylko wprost spytam: Kiedy mnie Pan przeprosi i zadość uczyni za szkalowanie mojej osoby – wielokrotnie i publicznie?

Powinien Pan wiedzieć, że wykorzystał Pan najwyższy urząd publiczny w Polsce, aby dokonać gwałtu na mnie i mojej rodzinie, naruszając nasze prawa człowieka.

Pan publicznie używa kłamstw do celów politycznych. Niech więc się Pan sam zatytułuje i nazwie…

 

Adam Mazguła