Od nowego roku fiskus będzie blokował pieniądze przedsiębiorców!
40 urzędników skarbówki, przez 24 godziny, 7 dni w tygodniu, będzie wyszukiwać oszustów podatkowych. Od 1 stycznia 2018 r. ma ruszyć w Ministerstwie Finansów wydzielona strefa specjalna, w której gromadzone będą wrażliwe dane o rachunkach bankowych przedsiębiorców i dokonywanych na nich operacjach finansowych.

Zadaniem kontrolerów będzie wyłapywanie podejrzanych transakcji, mogących mieć związek z oszustwami i wyłudzeniami podatkowymi. Podejrzane konta będą blokowane na żądanie szefa Krajowej Administracji Skarbowej (KAS), czyli wiceministra finansów. Ministerstwo Finansów szacuje, że rocznie może być blokowanych prawie 5 tys. rachunków bankowych przedsiębiorców.
Najnowsza, trzecia już wersja projektu ustway o przeciwdziałaniu wykorzystywania sektora finansowego do wyłudzeń skarbowych, będzie kształtować systemu kontroli kont bankowych przez fiskusa.
Banki oraz SKOK-i będą przesyłać do izby rozliczeniowej oraz do szefa KAS za pomocą systemu teleinformatycznego (STIR) wszelkie informacje o rachunkach i przelewach między firmami oraz między firmami a konsumentami. Izba rozliczeniowa dokona „wstępnej” analizy uzyskanych danych i opracuje tzw. wskaźniki ryzyka wykorzystywania danego konta do oszustw skarbowych. Wskaźniki te prześle do MF.
Na podstawie danych STIR, kontrolerzy fiskusa przeprowadzać będą analizy ryzyka, i blokować będą „niebezpieczne” konta bankowe aby w ten sposób uniemożliwiać oszustwa podatkowe i wyprowadzanie za granicę pieniędzy wyłudzonych z budżetu państwa.
Projekt przewiduje, że na polecenie szefa KAS, banki i SKOK-i będą blokować rachunki na okres do 72 godzin (z możliwością przedłużenia do trzech miesięcy).
Nowe regulacje zwiększą ilość takich blokad z 300 obecnie do około 4,6 tys. rocznie.
Źródło: Puls Biznesu
Maślane ciasto z kruszonką i owocami, które zawsze wychodzi
To ciasto z kruszonką i owocami, udaje się zawsze. Nie jest pracochłonne ani skomplikowane , za to jego maślany smak na długo pozostaje w pamięci. Dla mnie to ciasto idealne. Jak je upiec?

Ja najbardziej lubię jego wersję z rabarbarem lub śliwkami. Ale jeśli macie jagody (mogą być mrożone), jabłka albo nawet brzoskwinie z puszki i tak będziecie zachwyceni.
Piękę je zawsze w okrągłej tortownicy, o średnicy 26cm.
Składniki na ciasto:
4 jaja
2/3 szklanki cukru
150 gram masła
1 i 1/2 szklanki mąki
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
cukier waniliowy
dowolne owoce
Na kruszonkę:
50 gram schłodzonego masła
4 łyżki cukru
1/2 szklanki mąki
Składniki na kruszonkę wyrobić w misce i wstawić do lodówki
Przygotować owoce.
Przygotowanie ciasta
4 białka ubić z cukrem i cukrem waniliowym na sztywną pianę.
Masło rozpuścić i schłodzić.
Do ubitych białek dodawać po jednym żółtku i po łyżce mąki wymieszanej z proszkiem do pieczenia,a następnie powoli dodawać wystudzone masło i dalej ubijać. Ciasto jest gęste.
Wlać ciasto do tortownicy wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą.Na ciasto ułożyć owoce, a na owoce kruszonkę.
Piec około 60 minut w temperaturze około 180 stopni C. Po wystygnięciu posypać cukrem pudrem.
Smacznego!
Anna Frach, TheFad.pl
Grzegorz Schetyna – „Działania PiS to propaganda w stylu Gierka”
Na skutek nawanic które przeszy w ubiegym tygodniu nad Polską, uszkodzonych zostało około 4,7 tysięcy budynków w tym około 3,5 tysiąca budynków mieszkalnych. Zginęło 6 osób a rannych zostało 57 osób.
W wywiadzie dla TVN24 Grzegorz Schetyna mówił – „To, co widziałem te parę dni temu, powiem szczerze, że to robi wielkie wrażenie. Skala zniszczeń, ich zasięg jest ogromny, nieporównywalny do wszystkich innych katastrof, które my przeżywaliśmy jako ci, którzy prowadziliśmy rząd przez ostatnie 8 lat. Mówię to z pełną odpowiedzialnością, bo mam skalę porównawczą”
Szef PO powiedział, że w podobnych sytuacjach musi zostać uruchomiony system antykryzysowy i powinien powstać sztab, który będzie przygotowany na reakcję, ale – zdaniem polityka – „tutaj nie było reakcji, nikt nikogo nie uprzedził”.
„Przez godzinę, kiedy od 13 wiadomo było, że coś złego może się zdarzyć, nie było żadnej reakcji ze strony urzędu wojewódzkiego i MSWiA”, „jest system, tylko nie ma ludzi, którzy są w stanie go przygotować”.
„Trzeba z tego wyciągać wnioski, a ja widzę, że wnioski żadne nie zostały wyciągnięte, tylko jest po prostu propaganda w stylu Gierka: wszystko było dobrze, przebiera się teraz panią premier, wiezie się i ustawia w remizie strażackiej. To jest kompletny wstyd i kompromitacja” – mówił szef PO.
„To wszystko jest obrazem indolencji państwa. (…) Rząd PiS-u pokazał, że nie jest w stanie reagować, nie jest w stanie podejmować decyzji” – dodał.
Zaznaczył również, że jeżeli w Polsce zdarzy się coś poważnego, „oni są kompletnie nieprzygotowani do reakcji”. „Mówię to z pełną odpowiedzialnością i jestem w stanie to powiedzieć pani premier Szydło i powiem jej to na najbliższym posiedzeniu Sejmu”.
Odniósł się również do słów Beaty Szydło, które psdły w kontekście ostatniego zamachu terrorystycznego w Hiszpani. W wywiadzie dla TVP Info, Szydło powiedziała, że „Europa musi się obudzić z letargu” oraz, że „Europa Środkowo-Wschodnia ma rozwiązania, pokazaliśmy, jak to można zrobić” i „nie ma takiej ceny, za którą bezpieczeństwo Polaków byśmy mogli sprzedać”.
„To jest brak zrozumienia, bo w takich sytuacjach (…) terroryzm nie wybiera. Uważam, że trzeba się solidaryzować z Barceloną, z hiszpańskimi służbami, mówić, że zrobimy wszystko, żeby takie zamachy się nie powtórzyły. Uważam, że to jest rola polskiego rządu, polskiej premier. Zrobimy wszystko, żeby Europa była bezpieczna, też żeby Polacy byli bezpieczni. A ona po raz kolejny poucza tych, którzy dzisiaj opłakują ofiary” – ocenił szef PO.
Schetyna skomentował również słowa szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka w TVP Info, który powiedział: „Nie ma skutecznych procedur, to jest sposób działania tych ludzi, jedyna możliwość – to, że Europa zamyka drzwi”.
„Ale przed kim chce zamknąć drzwi? Przed turystami czy przed mieszkańcami? Ma zlikwidować Shengen? Nie można być bezmyślnym. Mówię to z przykrością, że muszę to mówić o ministrze spraw wewnętrznych i administracji, osobie, która musi być odpowiedzialna” – mówił Schetyna.
Zdaniem Grzegorza Schetyny Europa musi szukać wspólnych rozwiązań, a nie może zatrzaskiwać drzwi, ponieważ „zamykanie drzwi skutkuje żelazną kurtyną i drogą w kierunku Wschodu, w kierunku Moskwy”.
„Może Błaszczak nie przeczytał tych książek i tego nie rozumie, ale nie ma alternatywy. My jesteśmy częścią Unii Europejskiej” – stwierdził Schetyna.
Autor książki „Macierewicz i jego tajemnice” pozwany, może mu grozić do 3 lat więzienia. List do Zbigniewa Ziobry
Szanowny Panie Ministrze,
Domagam się niezwłocznego zaprzestania stosowania stalinowskich metod kneblowania wolności słowa i ścigania redaktora Tomasza Piątka za ujawnienie powiązań ministra obrony Antoniego Macierewicza z przedstawicielami Putina.
Jest to kompromitacja państwowych organów sprawiedliwości i całego rządu, który Pan reprezentuje. Po publikacji książki Tomasza Piątka, w krajach rządzonych przez prawo i sprawiedliwość, premier rządu zawiesiłaby w czynnościach ministra obrony do wyjaśnienia ciężkiego kalibru faktów opisujących powiązania ministra obrony z reżimem putinowskiej Rosji, a minister sprawiedliwości z urzędu wszcząłby procedurę zmierzającą do prześwietlenia sytuacji zagrażającej polskiej racji stanu. W kraju rządzonym przez koalicję Prawa i Sprawiedliwości aparat państwa zaprzęga się do walki z dziennikarzem, faktami i wolnością słowa.
Jako jedna-czterdziestomilionowa głosu suwerena domagam się natychmiastowego wstrzymania używania instytucji państwa do prywatnej obrony ministra, który powinien być ponad wszelkim podejrzeniem; domagam się natychmiastowego zaprzestania kompromitowania wymiaru sprawiedliwości i urzędu ministra obrony narodowej; domagam się opamiętania i zaprzestania działań ośmieszających Polskę i rząd RP; domagam się poszanowania wolności słowa i ścigania z urzędu mowy nienawiści i nawoływania do nienawiści z trybuny sejmowej i przez liderów rządzącej koalicji, a nie dziennikarzy; domagam się odrobiny honoru, odwagi i dostrzeżenia belki w swoim oku przez członków rządu, którym płacę wynagrodzenie; domagam się by zaprzestali stosowania podwójnych standardów etycznych, moralnych i prawnych w stosunku do kliki swoich kolesiów i reszty świata i zaczęli miarkować się w politycznej agresji, odwecie, szerzeniu nienawiści do oponentów politycznych i ataku na demokrację i prawa człowieka.
Pozostaję w nadziei, że słowa rozsądku lub pamięć o Trybunale Stanu skłonią Pana ministra do podjęcia właściwych kroków.
Z szacunkiem dla reprezentowanego przez Pana urzędu,
Amnesty International, organizacja walcząca o prawa człowieka, apeluje do wszystkich, by pisali listy do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry w obronie Tomasza Piątka. (…)
’Piszcie po polsku, angielsku albo w waszym języku do polskich władz, by te natychmiast zaniechały działań wobec Tomasza Piątka i wycofały kryminalne oskarżenia związane z jego książką lub pracą dziennikarza śledczego’ – apeluje AI.
Chodzi o wydaną niedawno książkę 'Macierewicz i jego tajemnice. Po publikacji książki pod koniec czerwca 2017 r. Macierewicz wysłał do prokuratury doniesienie o 'podejrzeniu popełnienia przestępstwa’ przez Tomasza Piątka, w którym stawia mu zarzuty kryminalne.
Chodzi o złamanie artykułów 224 kodeksu karnego, czyli o próbę wpłynięcia na funkcjonariusza publicznego za pomocą groźby lub przemocy, oraz 226 kodeksu karnego, czyli znieważenie lub upokorzenie organu konstytucyjnego. 'Jeśli Tomasz Piątek zostanie uznany za winnego, grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności’ – alarmuje AI.
Zgodnie z międzynarodowymi zobowiązaniami Polska musi zadbać o to, by pracownicy mediów mogli opisywać i komentować sprawy publiczne. Nie mogą być przy tym narażeni na groźby, nękanie lub zastraszanie ani być ścigani prawnie za wyrażanie opinii, które nie stanowią zachęty do przemocy.
Jolanta Sacewicz
Adam Mazguła do Beaty Szydło – Lepiej nie zabierać głosu, jeśli nie ma się nic do powiedzenia
Pani Premier, Beato Szydło,
podstawowe zasady kultury, które powinna Pani wynieść z domu, mówią, aby nie zabierać głosu, gdy się nie ma nic do powiedzenia. Zawsze bowiem w takich sytuacjach mówi się nie na temat lub ogólnikami. Niestety, Pani konferencja prasowa na temat katastrofy na Pomorzu w sobotni poranek 19.08. do takich przekazów należała. Bardziej przypominała ona powrót z niebytu politycznego, po skandalicznej nieobecności wśród ludzi dotkniętych tragedią, niż przygotowaną konferencję informacyjną dla społeczeństwa.
Opowiadanie takich głupot, jak „otrzymałam deklarację, że pani minister Rachwalska tu przyjedzie” albo „nadzór budowlany przystąpił do szacunków, a nigdy tak nie było” – to obrażanie słuchaczy tej konferencji. A takich „kwiatków” było całe mnóstwo. Jedyna ciekawa informacja, podawana zresztą chyba siedmiokrotnie, jaką przyjąłem z zaciekawieniem, to pomoc finansowa dla poszkodowanych.
Czy Pani jest Premierem Rządu RP, czy może politycznym propagandzistą sukcesu dobrej zmiany?
Jak można powiedzieć, że „większość szkód zastała usunięta” albo „wszystkie służby natychmiast przystąpiły do pomocy”, „media nie odnotowały, ale..” – jak mam to nazwać?
Pani odpowiada za Polskę! Po co więc takie teksty, jak „totalna opozycja”, „nasi poprzednicy …”, „tylko my uruchomiliśmy”?Czy Pani naprawdę chce pomóc ludziom, czy gra Pani na ich tragedii? Propaganda sukcesu miesza Pani w myślach! Czy naprawdę nie widzi Pani, jak bezustannie jest Pani śmieszna?
To nie jest tylko Pani sprawa, że nie potrafi Pani być Premierem Rządu RP. To jest sprawa wszystkich Polaków, naszej przynależności państwowej, naszego mienia, warunków do życia, wspólnego bezpieczeństwa, warunków gospodarowania i realizacji prawa do szczęścia i miłości. Każdego obywatela naszej ojczyzny!
W tym kontekście zapytam: co Pani wyprawia, jaki gotuje nam los?
Jeśli Pani rozumie swój urząd jako prawo i obowiązek puszenia się – używanie banałów i opowiadanie o sukcesach w tragedii jest nie na miejscu. Niech Pani podejmie pracę w telewizji J. Kurskiego!
Odnotować należy jeden wyjątek. Pan generał straży pożarnej przekazał, co należy i podziękował, komu należało.
Adam Mazguła
Katarzyna Lubnauer – O sile lidera stanowi jego zespół
Zawsze wydawało się, że w Polsce polityka jest spersonalizowana. Jeśli kiedyś było to prawdą, to ten czas się kończy. Zaczyna się czas organizacji i gry zespołowej, gdzie jest kilku liderów, ekspertów w swoich dziedzinach.
I Ryszard Petru buduje taką partię, a ja przyjęłam taki model funkcjonowania klubu.
O sile lidera stanowi jego zespół.
Nowoczesna jest już dojrzałą partią, posiadającą wielu rozpoznawalnych polityków z krwi i kości. Oni są jej siłą.
Musimy wykorzystać to dla dobra Polski.
Kliknij w zdjęcie poniżej i przejdź do materiału video:
Jak wojsko NIE pomagało w Rytlu
15.08 pracowaliśmy z kilkudziesięcioma ochotnikami przy kanale Brdy w Rytlu. Zasuwaliśmy tam od godziny 10 rano do 18tej. Jest to odcinek 2km leśnej drogi. Wraz z nami od południa przyłączyły się pojazdy wojskowe – dwie sztuki.
W tym czasie mieliśmy do dyspozycji 50 -70cywilów i 5 strażaków(uczniów szkoły pożarnictwa!).
Dysponowaliśmy prywatnymi 10 piłami((z początkowego stanu połowa się uszkodziła pod koniec dnia), jednym prywatnym Wranglerem i jedną cywilną koparką.
Do godziny 17tej wojskowe cztero i więcej osiowe ciężarówki przywoziły nam kanapki! Nie pomagały wyciągać pni z kanału Brdy, nie używali swoich żołnierzy, tylko nas mijali i dostarczali często jedzenie. Nasz mały Wrangler zrobił więcej, niż całe wojsko na naszym odcinku pracy.
Wszystko zmieniło się za pięć siedemnasta, nagle z odległości 150 metrów rozeszły się dźwięki pił( nie dwóch, ale kilkunastu), ciężkiego sprzętu i cisza która tam panowała od 10 rano została przerwana. A stało się to dzięki przyjazdowi VIP-a który w wojskowych limuzynach oraz w wojskowym terenowym aucie przejechał obok Nas.
Tak, Wojskowi dowódcy nie dali polecenia swoim żołnierzom pracować z nami, używać sprzętu tylko czekali na VIP-a. Z naszej grupy zeszło powietrze, wojskowi nie udostępnili sprzętu tylko pozwolili nam ryzykować zdrowie i życie by dobrze wypaść przed prawdopodobnie najwyższym przełożonym.
Dodam że wracając o 18tej tym naszym odcinkiem 2km, byliśmy ostatnią grupą pracującą, reszta została odesłana i na ich miejsce zostali rozstawieni żołnierze, by kolumna oglądała ich przy pracy. Przez całe 5h ich tam nie było. Było to ewidentne „malowanie trawy na zielono”.
Chciałbym by ten list przeczytał ktoś z generałów i się zastanowił do jakiego stanu się doprowadziliście mentalnie, że odstawiacie takie szopki kosztem cywilów.
PS. Potrzeba dużo prywatnego!! sprzętu budowlanego z operatorami, niestety wojskowy sprzęt mimo, że większy i mocniejszy, ma operatorów bez doświadczenia i ich praca była mało wydajna.
Adam Mazguła – Modlić się czy ogłosić stan klęski? W PiS-ie nie ma roboli…
W PiS-ie nie ma roboli, bo prezes zadbał, aby nawet przedszkolanka i hodowca rybek akwariowych dostali swoje wysoko opłacane etaty w spółkach skarbu państwa lub w radach nadzorczych. Jest cudownie!
„Rasa panów”, jak określił członków PiS sam J. Kaczyński, panuje…
Można tak? – Można, ale tylko wtedy, gdy prezes podpowie, jakich spodziewa się decyzji i jak je wytłumaczyć elektoratowi dobrej zmiany.
Dlatego rozpędzony w niszczeniu kraju PiS, w ciągłym ataku i transie, potęgowanym przez biskupów, co to sprzedali miłość bliźniego za kasę i ziemię, nie oglądał się na decyzje na dole drabinki organizacyjnej państwa.
A tu bach!
Katastrofa ekologiczna! Wiatr za duży, burze za głośne, wody zbyt niszczące i w dodatku śmierć, ranni, ludzie bez dachu nad głową, a na dobitkę M. Błaszczak zajęty ściganiem, siłami tysięcy policjantów, garstki protestujących na ulicach, A. Macierewicz – obrażony, ale świętuje, a prezes – na urlopie…Rodzi się więc pytanie: kto przekonał niebiosa, aby dokonały zamachu na ludzi w czasie dobrej zmiany i to w długi weekend?
No, i stało się! Brak decyzji, brak doświadczenia, strach przed robieniem czegokolwiek; absolutny brak kompetencji i znajomości rzeczy spowodował kompletny chaos i niebezpieczeństwo dla poszkodowanych.
Państwo pokazało swoją słabość i tragizm braku odpowiedzialności.Na szczęście, nie wszyscy są w PiS-ie.
Są samorządowcy, sołtysi, sparaliżowani decyzjami PiS-u, ale wciąż najaktywniejsi strażacy – ochotnicy i sąsiedzi, obywatele, ludzie wrażliwi i odpowiedzialni. To oni ruszyli na pomoc harcerzom, sąsiadom pozbawionym wody, prądu i dachu nad głową. Z całej Polski zjeżdżają się ludzie, chcący pomóc poszkodowanym.A na szczeblach władzy – przepraszam na urlopach, a w mediach odbywa się dyskusja: modlić się czy ogłosić stan klęski?!
Kiedyś władza będzie obradować i na kolana! Nie przed Bogiem, ale przed narodem!
Zniszczyliście ten kraj! Nasz kraj!
Adam Mazguła
Wpis Obamy najpopularniejszym tweetem w historii Twittera
W komentarzu do tragicznych, sobotnich wydarzeń w Charlottesville(USA), były prezydent Barack Obama zareagował na te wydarzenia cytując na Twitterze Nelsona Mandelę: „Nikt nie rodzi się nienawidząc innych z powodu koloru ich skóry, pochodzenia lub religii”.
„…For love comes more naturally to the human heart than its opposite.” – Nelson Mandela
— Barack Obama (@BarackObama) 13 sierpnia 2017
Zgodnie z informacjami podanymi przez służby prasowe Twittera, wpis Obamy stał się najpopularniejszym tweetem w historii tego serwisu..
Podczas sobotniej demonstracji białych nacjonalistów w Charlottesville, 20-latni James Alex Fields Jr. wjechał swoim samochodem w grupę kontrdemonstrantów. Zginęła 32-letnia Heather Heyer, a rannych zostało co najmniej 19 osób.
Prezyden Donald Trump, w swoim sobotnim przemówieniu potępił „przejawy nienawiści, bigoterii i przemocy z wielu stron”, jednak jego wypowiedź przez wielu przedstawicieli Partii Demokratycznej i Partii Republikańskiej oraz media, uznana została za niewystarczającą. Prezyden bowiem w ich mniemaniu nie odciął się od przedstawicieli ultraprawicy będących organizatorami demonstracji.
Po fali krytyki, w mininy poniedziałek prezydent zdecydowanie potępił „zło, jakim jest rasizm, i wszystkich tych, którzy w imię rasizmu uciekają się do przemocy, w tym Ku-Klux-Klan, zwolenników supremacji białej rasy, neonazistów i inne grupy nienawiści”. Jednak już w kolejnym wystąpieniu powrócił do wcześniejszej argumentacji i bronił swojej pierwszej reakcji na tragedię w Charlottesville, mówiąc że „agresywne poczynania były widoczne po obu stronach” konfliktu, i dodał, że po obu stronach są też „bardzo dobrzy ludzie”.
W reakcji na wypowiedź Trumpa, byli prezydenci USA George H.W. Bush i George W. Bush wydali komunikat, w którym wzywają Amerykę do „odrzucenia rasizmu, antysemityzmu i nienawiści w każdej postaci”.
(af)
Ile powinien jeść pies?
Często słyszymy, że dorosły pies powinien być karmiony raz dziennie. Nie wszyscy się z tym zgadzamy, nie wszyscy się do tego stosujemy. Mało, kto ma świadomość skąd wzięła się taka teoria.

Musimy wiedzieć, że sięga ona swoimi korzeniami do natury przodków psowatych i ma racjonalne wytłumaczenie. Jest mocno ugruntowana w behawiorze naszych psów. Dziko żyjące psy oraz ich kuzyni nie mają, jak wiadomo, stale dostępnej strawy. Wataha wilków upolowawszy ofiarę bądź znalazłszy padlinę ucztuje do syta. Na takie ‘wielki żarcie’ natura odpowiednio uposażyła psowate.
Ich prosty w budowie, jednokomorowy żołądek charakteryzuje się niezwykłą, jak na swoją prostotę, rozciągliwością. Pies trawi szybko. Sam proces trawienia zajmuje od 4h do 12h. Ta cecha okupiona jest stosunkowo krótką długością samego przewodu pokarmowego i mimo dużych posiłków większość czasu żołądek dzikich psów pozostaje niewypełniony.
Psy dzikie doznając pierwszego w swoim życiu głodu natychmiast pozyskują instynkt najadania się na zapas. Nie wiadomo wszak, kiedy trafi się kolejna ofiara.
Pomiędzy posiłkami, gdy żołądek nie jest wypełniony treścią kurczy się i bardzo mocno fałduje. Struktura powierzchni ścian przewodu pokarmowego jest dodatkowo strzępiasta za sprawą kosmków, które najliczniej występują w jelicie cienkim i zwiększają w ten sposób czterdziestokrotnie powierzchnię wchłaniania produktom odżywczym.
Znajdujące się w ścianach żołądka komórki wydzielnicze i gruczoły wielokomórkowe produkują czynne w procesie trawienia sok żołądkowy i kwas solny. Uaktywniają się w momencie zetknięcia kosmków z treścią pokarmową. Niestety ze względu na pofałdowany charakter ścian żołądka, przy podaży niewielkich porcji nie do wszystkich gruczołów dotrze pożywienie i tym samym nie wszystkie zostaną aktywowane. Mamy, więc sytuację, w której procesy trawienie nie dopełniają się całkowicie.
By zaistniała sytuacja, w której dochodzi do pełnego uaktywnienia procesów wydzielniczych i trawiennych żołądek psa powinien być odpowiednio wypełniony pożywieniem. Jeśli jednorazowo podana porcja pożywienia będzie większa, wówczas mamy do czynienia z pełną wydajnością żołądka. Nie jest naturalnie tak, że pies nie ma zdolności strawienia małej porcji. Oczywiście i taką strawi, ale efektywność procesu trawiennego zwiększa się przy podaniu dużej porcji.
Dziko żyjące psy przy nadarzającej się okazji jedzą jednorazowo maksymalnie dużo, wypełniając swój żołądek optymalnie i tylko wówczas dochodzi do zaspokojenia głodu. W ten sposób docelowo, by być sytym potrzebują o 20-30% mniej pożywienia niż psy karmione często i małymi porcjami. Jak widzimy, jest to sytuacja dokładnie odwrotna od tej w dietetyce ludzi.
Psów żołądek do idealnego jednorazowego wypełnienia potrzebuje 7-8% w stosunku do jego masy ciała. To naprawdę sporo. Kiedy weźmiemy pod uwagę dogi ważące 70kg musiałyby zjadać jednorazowo 4,9kg karmy.
Na drodze ‘uczłowieczenia’ psa zaszły jednak różnice w ilości wydatkowanej, na co dzień energii i naukowcy określili, że dorosły pies potrzebuje do życia 2-3% żywności w stosunku do masy swego ciała.
Zaobserwowano, że rozkładając całodzienną porcję pożywienia na wiele malutkich racji sprawiamy, że, mimo iż w żołądku trwają ciągłe procesy trawienia, to tak na prawdę pies nie jest w stanie nasycić uczucia głodu, jego żołądek nie jest w stanie odpowiednio dopasować się do małych ilości pokarmu, samo trawienie jest mniej skuteczne i tym samym pies chodzi cały czas głodny!
I teraz możemy już sobie wytłumaczyć, dlaczego skutecznie „żebrzące” psy sprawiają wrażenie wiecznie nienajedzonych.
Czy wobec tego należytym byłoby karmić nasze psy nieregularnie i wielkimi porcjami? Są zwolennicy takiej teorii. Ale są i tacy, którzy twierdzą, że pies nie powinien jeść z miski, a karmę należy wysypywać na piach lub ziemię…
Jednak zważywszy na dość sporą ludzką ingerencję w kształtowanie i ewolucyjne przystosowanie psów do całkiem nowych warunków życia większość żywieniowców opowiada się za najwyżej dwoma na dobę karmieniami psów dorosłych.
(af) thefad.pl / Źródło: zwierzaczek.blogujacy.pl
