Nawet do 600 euro odszkodowania za odwołany lub opóźniony lot
Rekompensata za odwołany lub opóźniony lot należy się także pasażerom tanich linii i czarterów. Turyści mogą liczyć na odszkodowanie do 600 euro

Niezależnie od tego, czy podróżujemy samolotem rejsowym, niskobudżetowym czy czarterowym, w przypadku opóźnienia lub odwołania lotu przysługuje nam od linii lotniczych taka sama rekompensata. W zależności od odległości, przy opóźnieniu powyżej 3 godzin za opóźniony lot lub w przypadku odwołania rejsu rekompensata wynosi od 250 do 600 euro. W przypadku linii czarterowych, aby ubiegać się o odszkodowanie, należy mieć kartę pokładową i umowę z biurem podróży. Wniosek należy złożyć nie w biurze podróży, lecz bezpośrednio do przewoźnika.
– Pasażerom linii czarterowych przysługuje odszkodowanie za odwołany lub opóźniony lot na takich samych zasadach jak pasażerom każdej linii lotniczej, która jest zarejestrowana w UE lub wylatuje z UE. Zasady są bardzo proste: rekompensata wynosi do 600 euro za opóźnienie samolotu w porcie docelowym, które musi wynosić co najmniej trzy godziny – wskazuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Marcin Maciejewski, adwokat, dyrektor zarządzający w Opóźnionysamolot.pl.
W okresie wakacyjnym ruch na lotniskach rośnie o kilkanaście procent. W szczycie wakacyjnym częściej wykupujemy wycieczki w biurach podróży, ze względu na niższe ceny popularnością cieszą się loty czarterowe. Według przepisów europejskich podróż czarterem traktowana jest tak samo, jak rejsy regularnymi liniami. To zaś oznacza, że przy problemach z lotem można liczyć na rekompensatę.
– Linie czarterowe stanowią w okresie wakacyjnym ponad 50 proc. zgłaszanych do nas spraw. Kwoty, jakie przysługują pasażerom, są w polskich warunkach bardzo atrakcyjne. Na krótkich dystansach, np. Warszawa–Gdańsk albo Warszawa–Londyn, to kwoty w wysokości ponad tysiąca złotych, czyli ekwiwalent 250 euro. Na dłuższych rejsach europejskich ekwiwalent wynosi 400 euro, czyli ok. 1,7 tys. zł. Trasy poza UE oraz dalsze niż 3,5 tys. km to obowiązki odszkodowawcze nałożone na przewoźnika w wysokości 600 euro.
Na odszkodowanie można liczyć, jeśli opóźnienia lub odwołany lot nastąpiły z przyczyn zależnych od przewoźnika (np. niesprawny samolot, choroba załogi). Jeśli jednak przyczyna nie leży po stronie linii lotniczych, a np. jest skutkiem klęski żywiołowej czy warunków atmosferycznych, rekompensata nie przysługuje. Jak przypomina ekspert, nawet jeśli wycieczka była zarezerwowana w biurze podróży, przy problemach z lotem należy się kontaktować nie z touroperatorem, lecz z przewoźnikiem. Zakup biletu lotniczego stanowi umowę z przewoźnikiem, w ramach której zobowiązuje się on do dostarczenia pasażera do punktu docelowego. Jeśli tego nie wykona, powinien to pasażerowi zrekompensować poprzez wypłatę odpowiedniej wysokości odszkodowania.
– Często w podróżach czarterowych, gdy wycieczki są zorganizowane, pasażerowie zgłaszają się najpierw do biura. To nie jest prawidłowa droga, zawsze podmiotem odpowiedzialnym za opóźnienie lub anulowanie samolotu jest przewoźnik lotniczy, zawsze zgłaszamy się do tego przewoźnika, który fizycznie wykonywał rejs – wskazuje Maciejewski.
W 2016 roku do Urzędu Lotnictwa Cywilnego złożono ponad 5,7 tys. skarg, z czego 4,6 tys. dotyczyło opóźnienia lotu. Jednak tylko nieliczni pasażerowie ubiegają się o odszkodowanie. W dużej mierze to wynik braku świadomości, część osób jest przekonana, że cały proces jest czasochłonny. Przedstawiciel Opóźnionysamolot.pl przekonuje jednak, że wystarczy zgromadzić tylko kilka dokumentów.
– Niezależnie od tego, czy jest to przewoźnik wykonujący loty rejsowe, przewoźnik czarterowy czy tani, warunki, jakie musimy spełnić, są bardzo proste. Musimy zebrać bilet, umowę z biurem podróży, jeśli był to rejs czarterowy, oraz kartę pokładową. To jedyne dokumenty, które są wymagane, aby uprawdopodobnić przed sądem, że mieliśmy dolecieć do portu docelowego o oznaczonej godzinie, a samolot spóźnił się w porcie docelowym co najmniej trzy godziny. W związku z tym na mocy rozporządzenia przysługuje nam odszkodowanie – tłumaczy adwokat.
Przy opóźnieniu pasażer ma prawo do informacji od przewoźnika o czasie oczekiwania. Przy opóźnieniu, które przekracza 2 godziny, linia musi zapewnić posiłki i napoje w ilości adekwatnej do czasu oczekiwania
– Jeśli samolot jest znacznie opóźniony i zahacza o godziny nocne, np. mieliśmy wylecieć o północy, a samolot przesunięty jest na 6 rano, to w tej sytuacji przewoźnik lotniczy powinien zapewnić nam oprócz wyżywienia i napojów także nocleg oraz transport do hotelu i z hotelu – zaznacza ekspert.
Dane europejskiej organizacji konsumentów BEUC wskazują zaś, że tylko połowa pasażerów otrzymała od przewoźnika posiłek i napój w przypadku opóźnienia lub odwołania lotu. Co czwarty dostał przysługujące odszkodowanie przy odwołanym locie.
– W innych krajach mamy dokładnie takie same przepisy, inaczej wygląda po prostu dochodzenie takich spraw. W innych krajach sądy są bardziej prokonsumenckie, a niektóre organy administracyjne, np. Civil Aviation Authority w Wielkiej Brytanii, jasno określają się po stronie pasażera, wstępują do postępowań przeciwko przewoźnikom i nakładają grzywny za niewywiązywanie się z przepisów rozporządzenia. To rozporządzenie jest w naszym systemie prawnym od 13 lat, a tak naprawdę bardzo mały odsetek Polaków w ogóle o nim wie.
Źródło: Newseria
Adam Mazguła – Nikt nigdy nie wydał mi zakazu chodzenia w mundurze
Święto Wojska Polskiego obchodziłem w tym roku w Opolu. Spotkałem się z dużą życzliwością ze strony bardzo wielu osób i szczerymi życzeniami. W trakcie rozmów z kolegami i kombatantami zadawano mi jednak pytanie o moją sytuację prawną.
Zdjęcie pochodzi z FB Adama Mazguły
Pozwólcie Państwo, że przy tej okazji poinformuję wszystkich zainteresowanych, że nikt nigdy nie wydał mi zakazu chodzenia w mundurze. To były tylko zapowiedzi A. Macierewicza i B. Misiewicza, dla prasy. To dokładnie tak samo jak z kłamstwem, które powielane jest na tysiące sposobów przez media PiS-owskie, że jestem oprawcą stanu wojennego albo oficerem stanu wojennego, gdy w praktyce nie brałem w nim udziału.
To dokładnie tak, jak przekłamuje się moje słowa o stosunkach wojska i społeczeństwa w stanie wojennym: „dochowano jednak jakiejś kultury” jest podawane przez media PiS-owskie jako „stan wojenny – to kulturalne wydarzenie”.
To namacalne dowody, jak kłamie Jacek Kurski i jego media, stosując totalitarny atak państwowej propagandy na pojedynczego obywatela.
Ale nie będę narzekał. Przekłamaliby przecież cokolwiek innego, aby tylko ze mną walczyć, bo prawdą przecież nie wygrają.
Wierzę, że ona ostatecznie zwycięży.
Adam Mazguła
Maciej Stuhr – list do Krzysztofa Ziemca
– Szanowny Panie Krzysztofie Ziemcu, drogie Wiadomości ! We wczorajszym wydaniu po raz kolejny przypomnieliście mój żart o Tupolewie.
– Mam wrażenie, że po raz kolejny bez zrozumienia. Czy naprawdę myślicie Państwo, że stroiłem sobie żarty z ofiar katastrofy? Otóż muszę Was rozczarować : NIE! Chylę nad nimi głowę i modlę się za nich do Pana Boga. Mój żart został wymierzony w tych wszystkich, z ministrem Macierewiczem i posłem Kaczyńskim na czele, którzy od siedmiu lat, niemal codziennie, gwałcą pamięć tych ofiar opowiadając o sztucznej mgle, ofiarach które przeżyły katastrofę, strzałach, trotylu, płonących samolotach w locie, czy wybuchach termobarycznych. Tupolew – Smoleńsk – Smoleńsk – Tupolew i tak w kółko, byle tylko zbijać polityczny kapitał. To Was nie bulwersuje, tylko żarty. Czymże są żarty wobec tego skurwysyństwa?
Na koniec, życząc wszystkim miłej niedzieli, kilka cytatów z Antygony.
“Jakże do bogów podnosić mam modły,
Wołać o pomoc, jeżeli czyn prawy,
Który spełniłam, uznano za podły. “
“Skąd bym piękniejszą ja sławę uszczknęła
Niż z brata pogrzebania”
“Nieszczęściem dowiódł, że wśród ludzi tłumu
Największe klęski płyną z nierozumu”Maciej Stuhr
Roman Giertych – List do A. Macierewicza ocalonego z błota
Szanowny Panie Ministrze!
Wielce się przeląkłem Drogi Panie Ministrze, że nasza Ojczyzna, która już tyle klęsk wycierpiała, straci jednego ze swych najlepszych synów – tym razem w pomorskich błotach. Pan minister, który już raz cudem został ocalony z pułapki, zastawionej przez rzekome ofiary wypadku, które blokowały drogę z Torunia do Warszawy, tym razem był przedmiotem innego rodzaju napaści.
Tak, panie Antoni, nie bójmy się spojrzeć prawdzie w oczy. To nie było zwykłe ugrzęźnięcie – to był zamach. Ktoś (sprawcy nasuwają się sami) zaplanował tę całą hucpę z wichurą, aby ściągnąć w nieosłonięte przez służbę kontrwywiadu miejsce (tak na marginesie, to akurat w pana przypadku kontrwywiad miałby co robić…) i próbowali pana utopić. I to w błocie!
Po to była ta cała awanturnicza postawa opozycji, która po czterech dniach domagała się, aby sławne wojska obrony terytorialnej ruszyły na pomoc zasypanym połamanymi drzewami miejscowościom (jakby wojsko nie miało co robić!).
Po to były te ataki zagranicznych mediów, które w swej niecierpliwości zarzucały panu, że potrzebował pan kilku dni na przemyślenie najlepszej strategii użycia naszej armii do pomocy.
Po to wreszcie były i wcześniejsze ataki, które przygotowywały zdarzenia z tzw. wichurą. Wspomnę tutaj o brutalnych napaściach na pana bliskich, którym chciał pan poświęcić drobny gest przyjaźni i wdzięczności, jakim jest pamiątkowy medalion, a który za tysiące przejechanych w służbie Polski kilometrów, należał się jak mało komu ministrowi Misiewiczowi.
Chciano Pana zwabić i utopić! Porównałbym to wydarzenie do napadu na króla Jana Kazimierza, którego Szwedzi (o nich jakoś cicho, a może jakieś reparacje za potop?) chcieli w wąwozie zamordować. I tak jak króla Jana ocaliła waleczność miejscowych górali, tak pana panie Ministrze, również ocaliła lojalność miejscowej ludności, która widząc tonący samochód, wyciągnęła pana z błota.
Długo się zastanawiałem jak panu podsunąć dowody na udział opozycji w tym zamachu. I znalazłem jeden, kluczowy dowód (nie gorszy niż dowody znalezione przez pana podkomisję).
Otóż gdzie się zaczęła wichura? Pod Bydgoszczą. Kto mieszka pod Bydgoszczą? Sikorski. Czyli znów, wszystko układa się w jedną, przerażająco logiczną całość. Teraz nie ma już żadnej wątpliwości.
Ta wichura była sztuczna, a my powinniśmy zawiadomić NATO na postawie art. 5. Jeżeli bowiem wrogowie są w stanie wichurę sztuczną wywołać, aby pana wywabić na nieosłonięte pole, to odpowiedź musi być jedna. To wojna!
Zawsze panu życzliwy,
Roman GiertychPS Tym swoim wyjazdem udowodnił pan też niesłuszność ataków opozycji. Skoro mieszkańcy mieli czas, aby ratować pana i żołnierzy, to po co im pomoc wojska?
40 lat temu umarł Elvis Presley „Król Rock and Rolla”
Dokładnie 40 lat temu odszedł Elvis Presley, niekwestionowany Król Rock and Rolla. W ciągu swojego krótkiego, zaledwie 42 letniego życia nagrał 72 albumy studyjne, ponad 10o singli, albumy koncertowe. Był również aktorem, na przestrzeni lat 1956 – 1972 zagrał w 33 filmach pełnometrażowych.
Elvis Presley jest jedną z najbardziej znanych postaci popkultury, a jednocześnie najlepiej pośmiertnie zarabiającym artystą na świecie. Wspomnienie jego twórczości, rokrocznie ściąga do Memphis miliony turystów. Jego dom – Graceland, jest najczęściej odwiedzanym prywatnym domem na świecie.

Graceland – dom Elvisa Presleya (Wikipedia)
W tym roku w Graceland (domu artysty) spodziewana jest rekordowa liczba odwiedzających. Z okazji okrągłej rocznicy śmierci artysty, przygotowano bogaty program obchodów „Elvis Week in Memphis”. Odbędą się spotkania fan clubów Elvisa z całego świata, aukcje pamiątek po nim, a przede wszystkim koncerty i konkursy interpretatorów Króla. Fani artysty czekają też na spotkania z osobami, które pracowały razem z Elvisem i byli świadkami jego niezwykłej kariery.

Na obchodach pojawi się między innymi Larry Geller, osobisty fryzjer Elvisa i jego mentor duchowy, będzie również okazja do spotkania z Georgem Kleinem, wieloletnim przyjacielem Presleya. Pojawią się nawet byłe dziewczyny i jego partnerki z wielu filmów, które nakręcił. Nie zabraknie także spotkania z Priscillą Presley, byłą i jedyną żoną Elvisa. Na fanów czekać też będzie Peter Guralnick, autor najlepszej i najpełniejszej biografii Króla Rock’n’Rolla. W wieczór poprzedzający rocznicę jego śmierci przez posesję we Graceland przejdzie tradycyjny, coroczny pochód ze świecami.
Na zakończenie obchodów 40 rocznicy śmierci artysty, w największej sali koncertowej w Memphis odbędzie się „Elvis in Concert”. W trakcie jego trwania będzie można posłuchać utworów Elvisa przy akompaniamencie orkiestry symfonicznej. Na wielkim ekranie będą emitowane fragmenty występów Elvisa. Utwory będą przerywane wspomnieniami jego żony Priscilli Presely, oraz pokazem nieznanych zdjęć i domowych filmów.

Paul McCartney przy grobie Elvisa Presleya
USA – nowe zarzuty dla Romana Polańskiego
Trzecia kobieta wystąpiła w wtorek z oskarżeniem wobec Romana Polańskiego o molestowanie seksualne, w czasie gdy była nieletnia.
Kobieta występująca w mediach pod pseudonimem „Robin”, reprezentowana przez adwokat Glorię Allred, na wtorkowej konferencji prasowej w Los Angeles, owiadczyła że w 1973 roku, że jako 16 latka została wykorzystana seksualnie przez Romana Polańskiego.
Jednak „Robin” odmówiła podania szczegółów. Według jej adwokat do zdarzenia miało dojść w południowej Kalifornii.
Pomimo iż sprawa jest już przedawniona, jednak jak ponformowała Gloria Allred „Robin” może złożyć zeznania, jeśli reżyser stanie przed sądem w związku z innymi oskarżeniami o przestępstwa seksualne.
„Robin” powiedziała, że przerwała milczenie, by było wiadomo, że są kolejne nieletnie ofiary. Powiedziała również że nie będzie składać skargi cywilnej, ale chce zeznawać pod przysięgą, jeśli kiedykolwiek dojdzie do procesu karnego.
Reżyser Roman Polański jest oskarżony o to, że w 1977 r. podał środki usypiające i alkohol 13-letniej wówczas Samancie Gailey (obecnie Geimer) i doprowadził ją do poddania się aktowi seksualnemu w domu aktora Jacka Nicholsona. Zgodnie z ustawodawstwem stanu Kalifornia każdy kontakt seksualny z nieletnią traktowany jest jako gwałt.
Third woman accuses Polanski of sex assault when she was a minor, 40 yrs after he admitted another rape and fled US https://t.co/eXlLyJIBxe pic.twitter.com/YfPUji79ci
— AFP news agency (@AFP) 16 sierpnia 2017
Podczas procesu reżyser przyznał się do seksu z nieletnią, po tym jak w ramach nieformalnej ugody prokuratura obiecała mu rezygnację z innych zarzutów. Spędził 42 dni w więzieniu, skąd został warunkowo zwolniony. Nie czekając jednak na wyrok opuścił w 1978 r. Stany Zjednoczone obawiając się – jak twierdził – że sędzia nie dotrzyma warunków ugody.
Pomimo wieloletnich starań Polańskiego o doprowadzenie do zakończenia procesu bez konieczności osobistego stawiennictwa w sądzie – jego wysiłki nie przyniosły zzamierzonego rezultatu.
Na początku kwietnia sędzia Sądu Najwyższego stanu Kalifornia odrzucił prośbę reżysera o zakończenie jego sprawy i umożliwienie mu podróży do USA bez groźby narażenia się na aresztowanie.
W 2010 roku brytyjska aktorka Charlotte Lewis, również reprezentowana przez Glorię Allred, która specjalizuje się w przypadkach przemocy seksualnej, oskarżyła reżysera, że zmusił ją do seksu, gdy miała 16 lat.
Słowa z piekła rodem – Biskup powinien wiedzieć kiedy milczeć
Biskup powinien wiedzieć, kiedy milczeć, bo gdy zabiera głos w sprawach polityki to obnaża swój intelektualny durszlak. W tym przypadku alternatywą dla głupoty może być tylko podłość: Biskupowi przypomina się prześladowanie księży przez SB, gdy widzi kontrmanifestacje podczas smoleńskich miesięcznic!
Pasterz zagubił proporcje. W kapłanach asystujących prywatnym procesjom nienawiści Jarosława Kaczyńskiego widzi podobieństwo do losu m.in. księdza Popiełuszki?!
A w łamaniu konstytucji i uchwalaniu ustaw o wyższości cyklicznych manifestacji Kaczyńskiego nad innymi legalnymi manifestacjami biskup nie widzi ziarna soli?
A w łamaniu praw człowieka przez policję wobec pokojowo zachowujących się manifestantów, ksiądz biskup nie widzi dziury w ciele na krzyżu?A wyzywaniu oponentów politycznych od zdrajców, drugiego sortu, złodziei, gestapo, komunistów, morderców, zdradzieckich mord i kanalii arcybiskup słyszy ewangelię miłości?
Dla wielu bogobojnych i religijnych jest to ciągle szok, że można bezpardonowo purpurata krytykować. No cóż, rządzący obecnie faworyci biskupa Jędraszewskiego propagują świat bez poprawności politycznej. Podążając za ich filozofią czas zacząć oceniać i mierzyć biskupów miarą ludzką, a nie boską i opisywać słowami wprost, szczególnie wtedy, gdy prezentują swoje poglądy i sympatie polityczne. Nie do tego deklarowali powołanie.
Dlatego trzeba bez obwijania w polityczną bawełnę przypominać, że nie są ani nieomylni, ani święci, że są wśród nich pedofile, złodzieje, ojcowie porzuconych dzieci, tłuste obżartuchy, pazerni, nienawistni, antysemici, homofobowie, nacjonaliści i faszyści.
Trzeba nazywać zło po imieniu, szczególnie zło udrapowane w purpurowe szaty, gdyż chcą oni być dla wierzących drogowskazem moralnym. Dlatego, drogi arcybiskupie, należy to powiedzieć wprost: pana wypowiedź jest po prostu niestosowna, brakuje jej taktu, umiaru i przyzwoitości.
Większość pana wypowiedzi publicznych, na tematy nie związane z religią, jest po prostu oburzająca, nienawistna i niechrześcijańska. Wygłasza biskup kłamliwe i podle słowa chowajac się za nogami pana boga i pod purpurową sukienką. To są słowa polityki i powinnismy przestać odgrywać ten teatr niewyznaniowego państwa!
Pana słowa są obraźliwe dla tych wszystkich, którzy pamiętają czas prześladowań SB. Sugerowanie zaś, że celem kontrmanifestacji jest pogrążenie w mrokach niepamięci ofiar katastrofy smoleńskiej jest bezbrzeżną podłością.
I jeśli bóg istnieje, to będzie się pan za to smażył w piekle.
***
Fragment wypowiedzi biskupa Jędraszewskiego z wywiadu dla TVP Info:– Mówiąc o tych kontrmanifestacjach przypomina mi się, kiedy moi koledzy księża podczas stanu wojennego byli prześladowani przez SB dlatego, że mieli odwagę podczas mszy świętej modlić się za internowanych, uwięzionych członków parafii – stwierdził w wywiadzie abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski.
– Nie wolno było o nich pamiętać, nie wolno było o nich mówić. Odnosi się wrażenie, jakby nas też chciano doprowadzić do takiej fałszywej amnezji, zapomnienia o rzeczach, które powinny stanowić trwałą tkankę naszej narodowej i państwowej także pamięci – mówił hierarcha w TVP Info. – Uważam, że to jest nasz obowiązek narodowy o tych osobach pamiętać. To jest kwestia pamięci o naszym państwie, naszych najbardziej wspaniałych reprezentantach państwa, narodu i społeczeństwa polskiego.
Jolanta Sacewicz
Dietetycy obalają mity dotyczące cukru i jego szkodliwego wpływu na zdrowie
Od lat nie cichnie dyskusja na temat cukru. Jego przeciwnicy obarczają go winą za nadwagę, cukrzycę, próchnicę, osteoporozę i wiele innych zaburzeń. Te krzywdzące oskarżenia zrodziły mity, które trzeba wreszcie obalić – uważa specjalista ds. żywienia Agnieszka Piskała. Autorka raportu „Uczymy jak słodzić” podkreśla, że produkty zawierające cukier mogą być elementem zdrowej i zbilansowanej diety połączonej z aktywnym trybem życia.

– Od pewnego czasu w mediach pojawia się bardzo dużo informacji na temat szkodliwego wpływu cukru na organizm. Błędne to opinie, bo chociażby z fizjologicznego punktu widzenia, to właśnie cukry proste, czyli glukoza, są dla naszego mózgu i mięśni podstawowym paliwem energetycznym – mówi agencji Newseria Agnieszka Piskała, specjalistka ds. żywienia, autorka raportu „Uczymy jak słodzić” .
Cukry proste, które naturalnie występują w żywności, czyli chociażby w owocach, warzywach, cukrze czy w mleku, również mogą być częścią zbilansowanej diety. Wszystko jest kwestią ilości, częstotliwości i okoliczności ich spożywania.
– Światowa Organizacja Zdrowia ustaliła pewne normy, jakie cukry i w jakich ilościach dziennie możemy spożywać. Są one inne w przypadku osób starszych niż na przykład dla ludzi uprawiających aktywnie sport, poddanych dużemu wysiłkowi intelektualnemu czy dzieci. Trzeba to świadomie kontrolować i wiedzieć o tym – podkreśla Agnieszka Piskała.
Dietetycy tłumaczą, że glukoza pełni wiele ważnych funkcji w organizmie człowieka. Jest wykorzystywana przez mózg oraz przez czerwone ciałka krwi jako jedyne źródło energii. Zbyt wysoki i zbyt niski poziom glukozy we krwi jest bardzo niebezpieczny dla zdrowia człowieka. Brak bądź zbyt mała ilość cukrów w pożywieniu przyczyniają się do tego, że zaczynamy odczuwać znużenie, nie możemy skoncentrować się na wykonywanej pracy, jesteśmy rozdrażnieni i śpiący, a podczas wysiłku fizycznego spada nasza wydolność fizyczna i szybciej się męczymy. Ponadto brak węglowodanów w pożywieniu powoduje wytwarzanie glukozy przez sam organizm, ale zachodzi to kosztem zniszczenia białek wchodzących w skład organizmu. Na skutek tego zmniejsza się masa mięśniowa oraz dochodzi do osłabienia organizmu.
– Na temat negatywnego wpływu spożycia cukrów na nasz organizm jest bardzo dużo mitów, które powinniśmy obalić. Jednym z nich jest to, że cukier jest przyczyną otyłości. Oczywiście, jeśli spożywamy duże ilości cukru, to na pewno organizm wystawi nam za to rachunek. Jednak z badań wynika, że cukry proste i słodycze wcale nie są główną przyczyną otyłości wśród Polaków.
Statystyki Instytutu Żywności i Żywienia oraz GUS, który publikuje informacje na temat produktów spożywanych przez Polaków, jednoznacznie pokazują, że główną przyczyną nadwagi i otyłości jest nadmierne spożycie tłuszczów. W diecie przeciętnego Polaka powinny one stanowić około 20 proc. energii, natomiast na nasze talerze trafia ich dwa razy więcej.
– Innym popularnym mitem kojarzonym z cukrem jest zarzut, że przyczynia się on do próchnicy. Chciałabym tu jednak zwrócić uwagę na fakt, że są przecież osoby, w których diecie on króluje, nadużywają go, a mimo to mają ładne, zdrowe zęby i odwrotnie – ci, którzy go wyeliminowali, mają problemy z próchnicą. Ja winię za to raczej nieodpowiednią higienę jamy ustnej i temu powinniśmy poświęcić więcej uwagi, zamiast deprecjonować cukry proste – ważne dla mózgu oraz mięśni – dodaje Agnieszka Piskała
W raporcie „Uczymy jak słodzić” (powstał w ramach zainaugurowanej w maju br. kampanii edukacyjnej) omawiane jest zjawisko bardzo popularnego w Szwecji tzw. słodkiego dnia . Kieruje nim następujący mechanizm: przez sześć dni słodycze są zakazane, a siódmego można ich zjeść tyle, na ile dana osoba ma ochotę. Zdaniem specjalistów takie rozwiązanie może uaktywnić zły nawyk żywieniowy.
– Ta metoda nie przyniosła dobrych efektów w sferze edukacji żywieniowej, a jeśli chodzi o samo zaspokojenie słodkiego smaku, też pozostawia wiele do życzenia. Bo ten jeden dzień nadmiaru fundowania sobie łakoci bez ograniczeń, zazwyczaj kończy się niesmakiem i problemami. Jeśli jednak możemy je zjeść tylko jednego, określonego dnia, to w pewnym momencie może się nasilić myślenie o nich w kategoriach pocieszenia lub nagrody, a tu rodzi się natychmiast ryzyko, że przylgnie do nas zły nawyk, od którego trudno się będzie później uwolnić – mówi Agnieszka Piskała
Często pojawia się również stwierdzenie, że cukier uzależnia. Agnieszka Piskała tłumaczy, że uzależniać może wiele rzeczy – alkohol, tytoń, żywność typu fast food. Generalnie uzależnia nas to, co sprawia nam przyjemność. Może to także być cukier lub słodkie przekąski, ale jeśli znajdziemy dla nich miejsce w zdrowej, prawidłowo zbilansowanej diecie, to będziemy mieli i przyjemność z ich spożycia, a jednocześnie poczucie kontroli nad ilością słodyczy w codziennym menu.
Newseria
Jogurtowe desery 300 kcal, które cieszą oko i smakują wyśmienicie
Czy dietetyczny deser musi być jałowy w smaku i bezbarwny na talerzu? Otóż nie! Możemy przygotować go i podać w taki sposób, aby cieszył nie tylko podniebienie, ale w myśl przysłowia, że to „oczy jedzą”, również atrakcyjnie i apetycznie wyglądał. Warto zaopatrzyć się uprzednio w pucharki do deserów lub wysokie deserowe szklanki i wysilić naszą wyobraźnię, a będzie pięknie!

Poniżej kilka przepisów na jogurtowe desery, które wyglądają tak pięknie i smakują tak wspaniale, że z powodzeniem będziemy mogli uraczyć nimi nawet naszych gości. Każdy z poniższych deserów ma około 300kcl na porcję.
Jogurt bananowy z orzechową nutą
Składniki na 2 porcje
300 g jogurtu naturalnego lub greckiego
1 duży i dojrzały banan
40 gram otrzechów laskowych
1 łużeczka płynnego miodu
szczypta cynamonu
kilka listków mięty do dekoracji

Jogurt bananowo orzechowy, fot. TheFad
Banana obierz ze skórki i pokrój w drobną kostkę, orzechy posiekaj. Kilka orzeszków i kawałków banana możesz wykorzystać do dekoracji. Jogurt wymieszaj z miodem, cynamonem, pokrojonym bananem i orzechami. Wyłóż do pucharków deserowych i udekoruj zgodnie z własną fantazję. Przed podaniem schłódź w lodówce.
Truskawkowo – bananowy deser z masłem orzechowym
Składniki na 2 porcje
300 g truskawek świeżych lub mrożonych
1 banan
150 g jogurtu naturalnego
1 łyżka mleka kokosowego (opcjonalnie)
1 łyżka masła orzechowego
do dekoracji świeża mięta, poziomki lub pokrojono drobno truskawki

Mus truskawkowo bananowy z masłem orzechowym, fot. TheFad
Jogurt, truskawki, banana oraz pozostałe składniki zmiksuj na gładką masę. Jeśli koktajl będzie dla Was mało słodki, można dosłodzić miodem. Deser udekoruj deser miętą i poziomkami lub posiekanymi truskawkami.
Jogurt z bakaliowym musli i owocami
Składniki na 2 porcje
300 g jogurtu naturalnego lub greckiego
2 dojrzałe kiwi
4 krążki ananasa z puszki
1/2 banana
2 łyżki musli bakaliowego
szczypta cynamonu

Jogurt z kiwi i ananasem, fot. TheFad
Owoce drobno pokrój, wymieszaj z cynamonem i jogurtem. Przełóż do pucharków, po wierzchu posyp owocami i musli. Podawaj niezwłocznie po przygotowaniu, aby musli pozostało chrupiąca a nie rozmiękło w kontakcie z jogurtem.
Deser jagodowy z migdałami
Składniki na 2 porcje
300 g jogurtu naturalnego lub greckiego
1 łyżka płynnego miodu
40 g posiekanych migdałów
150 g jagód (mogą być amerykańskie)

Deser jagodowo migdałowy, fot. TheFad
Jogurt wymieszaj z jagodami (kilka zostaw do dekoracji), posiekanymi migdałami oraz miodem. Możesz dodać łyżeczkę czekolady w proszku. Przełóż do pucharków i udekoruj pozostawionymi jagodami i migdałami.
Smacznego!
Anna Frach, Thefad.pl
Magdalena Środa – Militarno-nekrofilna strona PiS
Wojskowe defilady! Nie ma chyba nic bardziej obnażającego militarno-nekrofilny charkater patriarchalnych społeczeństw jak defilady (o wojnach nie wspominając, ale właśnie defilady mają je regularnie przypominać).
Za wielkie pieniądze paraduje tam sprzęt oraz ludzie, których jedynym celem jest zabijanie innych ludzi i niszczenie innego sprzętu. Pokraczne czołgi, falliczne karabiny, sztywni chłopcy w sztywnych mundurach, kretyński krok defiladowy…
Budzi to z jednej strony moją odrazę, tak jak budzi ją każda przemoc, śmierć i zniszczenie, z drugiej strony ma to w sobie wiele komizmu: dorośli faceci na trybunach prężą pierś, zachwyceni swymi chłopczykami i bronią do zabijania.
I nie mogą się doczekać, kiedy to wszystko będzie „na serio”, kiedy wreszcie pokażą innym jak lekką ręką mogą wysłać te tysiące na śmierć.
Militarno-nekrofilna strona PiS (jeszcze za rządów żadnej partii poza PZPRem nie było takich przygotowań, takich pieniędzy i takiej pompy, nie mówić nic o obsesyjnym budowaniu mitu tej partii na katastrofie, ekshumacjach, ciągłych mszach za poległych etc) otóż ta militarno-nekrofilna strona jest jej najbardziej trwałym i odrażającym emblematem. A na zapleczu (jeszcze na zapleczu) ONR. A w tle modlitwy na Jasnej Górze (o to zapewne by ta paranoje trwała). Brrr
Magdalena Środa
