Katarzyna Lubnauer – Plusy i minusy prezydentury Andrzeja Dudy

Mijają dwa lata od początku prezydentury Andrzeja Dudy. Zobaczcie na ile w skali od 1-6 oceniła prezydenturę Katarzyna Lubnauer? A Wy na ile ją oceniacie?

Minusy

❌ Aktywny udział w rozmontowywaniu Trybunału Konstytucyjnego;
❌ Nocne przyjmowanie ślubowań od osób bezprawnie wybranych do TK;
❌ Podpisanie ustawy umożliwiającej zmiany kadrowe w sądach powszechnych;
❌ Podpisanie ustawy wprowadzającej pigułkę „dzień po” na receptę;
❌ Ułaskawienie Mariusza Kamińskiego, Macieja Wąsika i innych pracowników CBA;
❌ Podpisanie ustaw uchwalonych przez PiS w Sali Kolumnowej, w tym #LexSzyszko;
❌ Podpisanie ustawy deformującej polską szkołę;
❌ Dezercja z funkcji strażnika Konstytucji i zwierzchnika Sił Zbrojnych;
❌ Podpisanie ustaw: inwigilacyjnej i likwidującej Służbę Cywilną.

Plusy

✅ Zawetowanie ustaw o Sądzie Najwyższym, RIO, KRS.

Katarzyna Lubnauer


Stefan Niesiołowski – O „Napoleonie” z Żoliborza i podbijaniu antyniemieckiego bębenka

Podbijanie antyniemieckiego bębenka

Kierowany delikatnie mówiąc emocjami Napoleon z Żoliborza rozpoczął właśnie wojnę z Niemcami. Nie jest to wojna nowa, bo od wielu już lat PiS pod hasłem obrony polskości, wstawania z kolan, końcem polityki białej flagi prowadzi antyniemiecką krucjatę, ale w ostatnim czasie podbijanie antyniemieckiego bębenka uległo wyraźnemu wzmocnieniu. Po słynnym sejmowym expose o „zdradzieckich mordach” Umiłowany Przywódca wskazał na Niemcy, jako głównego wroga i domaga się odszkodowania za wojnę i okupację. Jest tu wyraźny postęp, bo dotychczas domagał się tylko odszkodowania za Powstanie i zniszczenie Warszawy.

Patriotyzm Napoleona z Żoliborza uległ wzmożeniu. Dzieci i wnuki zwyrodnialców nie będą nas uczyły demokracji (od tego są Piotrowicz i Targalski, zasłużeni towarzysze z PZPR), a w ogóle to „jeden pocisk, jeden Niemiec”, jak stało na plakatach powstańczych. Wiadomo, że Powstanie zwyciężyło, jak każde nasze Powstanie, a zwłaszcza, gdy na jego czele stanął wódz wszechczasów Lech Kaczyński. Zdradziecka Angela będzie się miała z pyszna, a jak nie zabuli, to my jej zrobimy na złość i wystąpimy ze zdradzieckiej Unii. Wiadomo, że Unia to Niemcy i dość już tej nowej okupacji. Żoliborski geniusz najlepiej wie, co jest dobre dla Polski, a pełne wyzwolenie naszego kraju oznacza koniec na polskiej ziemi unijnych szmat.

Trochę tylko mi brak konsekwencji, bo rozumiem, że zostawiamy Rosję w spokoju. Putin to cenny sojusznik PiSu, który, jak napisał jeden z komentatorów, odda nam wrak samolotu, jak oddamy mu wrak Polski, ale Polskę okupowali: Duńczycy (król Kanut Wielki), Szwedzi (Karol Gustaw), Węgrzy (Rakoczy), Turcy (Padyszach), Tatarzy (Mehmed Girej), Czesi (Wacław) itd. Od nich wszystkich PiS powinno zażądać odszkodowania i wtedy w ogóle nie będziemy musieli pracować, każdy dostanie 1000+, a Umiłowany Przywódca będzie mieszkał na Wawelu, który otrzyma w darze od narodu i biskupa p. Jędraszewskiego, a po jak najdłuższym życiu też tam zostanie, o co postara się wielki biskup, przepełniony miłością do bliźniego Jędraszewski.

Cały felieton prezczytacie Tutaj

Stefan Niesiołowski


Jurek Owsiak – „Seks na Woodstocku”

Seks na Woodstocku

W swoim życiorysie mam niezwykły epizod, który ukształtował mój obecny byt. Kiedy zrobiłem maturę i nie dostałem się na studia, wiedziałem, że czeka mnie obowiązkowa służba wojskowa. Wtedy – dwuletnia. Dzięki ogromnej determinacji, dzięki pomysłowości, będąc już w wojsku w Ełku, symulowałem chorobę psychiczną. Zostałem wysłany do jednego z większych szpitali psychiatrycznych w Polsce, zajmującego się żołnierzami, u których zauważono psychiczne problemy. Spędziłem tam półtora miesiąca i miejsce to przypominało atmosferę z filmu „Lot nad kukułczym gniazdem”. Efektem mojej tam obecności było to, że zwolniono mnie na rok z wojska, a ja, czekając na ponowną komisję lekarską, zgłosiłem się do, wtedy zaczynającego swoją pracę, ośrodka dla osób z problemami psychicznymi Synapsis.

Pojawiłem się tam jako pacjent i już na drugim spotkaniu ówczesny szef, Ryszard Praszker, powiedział mi w krótkich słowach – chłopaku, masz świetny kontakt z ludźmi. Wiem, że chcesz się urwać z wojska i my w tym Ci pomożemy, ale pracuj z nami, bo masz w sobie ducha niezwykłego pozytywnego przekazu. I tak się zaczęło.

Przeszedłem kursy terapeuty pod wodzą takich postaci jak Wojtek Eichelberger czy Jacek Santorski. Pamiętam najwspanialsze w moim życiu szkolenie, które miało mnie przygotować do pracy z ludźmi młodymi, którzy z rozpoznaniem schizofrenii właśnie opuszczają szpital, są na lekach ale są w domu, wśród swoich bliskich, a spotkania z nami, terapeutami, mają im pomóc w pozaszpitalnym życiu. Było to niesamowite doświadczenie, kiedy także ja mogłem proponować rzeczy nieszablonowe, zupełnie inne od wszystkich utartych schematów działania, a które miały na celu wzajemny i bardzo, bardzo pozytywny kontakt między nami.

Wielokrotnie mówię, że to co robię dzisiaj, jest dzięki Ludowemu Wojsku Polskiemu, które postanowiło mnie do siebie przygarnąć. Do armii już nigdy nie wróciłem, za to doświadczenie psychoterapeutyczne pozwala mi po dzień dzisiejszy podejmować decyzje i być w życiu ciągle otwartym na pozytywne wyzwania.

Tu, na Przystanku Woodstock, wypowiedziałem się na temat pani Krystyny Pawłowicz, a impulsem była jej wypowiedź, zresztą kolejna, skierowana w stronę Fundacji i mojej osoby, która przy okazji woodstockowego szumu została przypomniana w internecie.

Bez żadnej złośliwości, bez żadnego podtekstu, bez żadnego myślenia kategoriami seksistowskimi, pomyślałem, że gdyby ktoś do mnie przyszedł i opowiadał o swoim znajomym i o jego zachowaniach, o jego reakcjach na otaczającą rzeczywistość, o sianiu nienawiści, o obrażaniu ludzi, o wypowiedziach na granicy odpowiedzialności prawnej, i gdyby ktoś mnie zapytał, jak pomóc takiej osobie, to pierwsze o czym bym pomyślał, co miałbym w głowie, co mogłoby pomóc, to element przyjaźni, miłości i przytulenia. Jeżeli to nie pomoże, a mówię to jako osoba przygotowana do takich ocen, to istotnie, pozostaje już tylko kontakt z lekarzem. To była moja spontaniczna wypowiedź, w której wyraziłem moje na ten temat przemyślenia i użyłem na Przystanku Woodstock dokładnie tych słów – niech Pani spróbuje seksu.

  • Dla mnie seks to właśnie przytulenie, to pieszczoty, to wszystko to, co możemy dać bliskiej osobie w najbardziej intymny sposób. Nie utożsamiajcie seksu jedynie ze stosunkiem płciowym!

W tym miejscu zwracam się do wszystkich tych, których wzięło święte oburzenie. Nawet na krok nie cofnę moich słów, bo zaproponowałbym to każdemu sfrustrowanemu, z wiecznym fochem i agresywnymi wypowiedziami, bez względu na płeć, człowiekowi. Za daleko wybiegacie, interpretując moje słowa jako wypowiedź seksistowską. A jeżeli niepokoi Was to, co powiedziałem, to dlaczego nie niepokoją Was tak nieprawdopodobnie agresywne słowa osoby, parlametarzysty, jak chociażby „zamknijcie zdradzieckie mordy”. To tylko jedna z ostatnich wypowiedzi Pani Pawłowicz. W mojej ocenie – ohydna i zła. Dlaczego w Polsce jest zgoda i przyzwolenie na taki język? On nie powstał miesiąc ani rok temu. W ustach pani Pawłowicz brzmi od wielu lat. Na przykład wg tej pani pieniądze zebrane w czasie zbiórek Fundacji, mówiąc delikatnie, są przeze mnie źle wydawane. I tak dalej, i tak dalej.

Szanowna pani rzecznik prasowy PiS. Czekam na tę sprawę sądową. Jako terapeuta będę szczęśliwy, że przy okazji media pochylą się i poniosą w świat pomysł na terapię seksem. Jest to także terapia, ustanowiona i opisana, z sukcesami i być może też porażkami. Bardzo ciekaw jestem opinii ekspertów sądowych. Tylko proszę pamiętać, że mówiąc o przyczynach tego, co powiedziałem, będę mówił także o samej pani Krystynie Pawłowicz. O jej wypowiedziach, o jej zachowaniach, o przypadkach dyskredytowania przez nią innych ludzi i wartości. Nie tylko Polaków z imienia i nazwiska, ale także polityków ze świata, artystów, czy symboli lub instytucji europejskich. Na ścianie mojego gabinetu w Fundacji wisi jej wypowiedź o Bono sprzed kilku miesięcy. Jest to coś, co dodaje mi siły, abyśmy robili to, co robimy. Na przykład Najpiękniejszy Festiwal Świata – Przystanek Woodstock. Bo to też dzięki pani, pani Krystyno.

Jurek Owsiak


Rozpaczliwy post Zbigniewa Stonogi – chciał popełnić samobójstwo

Zbigniew Stonoga napisał do Państwa.

Cytuję.

„ To już nie jest zwykły post na Facebooku nie jest to nawet prośba do tych wszystkich, którzy stanowicie gigantyczną podporę psychiczną w moim cierpieniu.

To jest wrzask człowieka, którego żywcem obdarto z godności i wolności publicznie zamordowano i kazano żyć.

To jest ryk w stronę Rzecznika praw Obywatelskich i żądanie aby przestał być rzecznikiem Platformy Obywatelskiej i innych tworów składających się na szambo z wiejskiej.

4 czerwca 2017 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy Żoliborza pod niewiedzę moich prawników i mnie samego w tajny i stalinowski sposób wyznaczył rozprawę podczas, której skazano mnie na 10 miesięcy więzienia. Nie wezwano mnie ani moich adwokatów a nawet nie zawiadomiono o jej terminie. Wyrok przesłano już do więzienia i rozpoczęto jego wykonywanie.

Zwracam się do wszystkich ludzi, którym wolność nie jest obojętna o udzielenie mi pomocy poprzez stworzenie miasteczka przed sądem przy ulicy Kocjana 3 i domaganie się aby zwrócono mi prawo do obrony, które zostało mi odebrane.

Ja nawet nie wiem o co byłem oskarżony w tamtej sprawie.

Za pośrednictwem Facebooka na którym często krytykowałem i chwaliłem policję I za pośrednictwem, którego ratowałem też życie policjantów ich kariery oraz pozostawione po śmierci na służbie dzieci i żony.

Chcę serdecznie podziękować młodej dziewczynie- Policjantce z sądowego aresztu przy ul. Al.Solidarności, która podniosła alarm w dniu 25.07 i zdążyli mnie odciąć po tym jak targnąłem się na własne życie. Jestem w więzieniu nielegalnie i nikt nie chce mi pomóc.

Kaczyński, Ziobro, Duda- kiedyś ja Was zamknę lub zrobi to naród za te Wasze stalinowskie krzywdy na narodzie Polskim.”

Zbigniew Stonoga

 


„Most samobójców” – najbardziej kontrowersyjny film dokumentalny w historii kina

Według raportu opublikowanego na łamach HuffingtonPost.com, co roku podczas skoku z Golden Gate ginie średnio 19 osób. Aby zobrazować skalę problemu, w 2006 roku debiutujący reżyser Eric Steel  nakręcił film „Most samobójców” – jeden z najbardziej kontrowersyjnych filmów  w historii kina. Eric Steel przez rok obserwował most Golden Gate w San Francisco i filmował skaczących z niego samobójców. Efektów jego pracy nie można zobaczyć  w kinach, ale ten niesamowity dokument można obejrzeć w internecie.

Golden Gate Bridge łączący San Francisco z hrabstwem Marin, nad cieśniną Golden Gate. Został otwarty 27 maja 1937. Imponująca budowla zyskała ponurą sławę miejsca najchętniej wybieranego przez samobójców. Do tej pory z Golden Gate skoczyło już ponad 2500 samobójców z czego ponad 2000 zmarło. Od momentu skoku z mostu do zetknięcia z taflą wody mija około 4 sekund. Wielu ludzi, którzy przeżyli skok, twierdzi że już podczas skoku zmienili zdanie w sprawie planowanej śmierci.

Skąd pomysł aby nakręcić tak drastyczny film?  Otóż w roku 2003  w ręce Steela wpadł artykuł Tada Frienda „Jumpers”, opublikowany na łamach „New Yorkera”. Tekst poświęcony był osobom, które postanowiły targnąć się na swoje życie, skacząc z mostu Golden Gate.

Po przeczytaniu artykułu, producent i reżyser Eric Steel, postanowił swój pierwszy film dokumentalny zadedykować bohaterom artykułu Frienda. Przez rok, wspólnie z dwunastoosobową ekipą, codziennie obserwował most Golden Gate, filmując skaczących z niego ludzi.

Liczby są suche. Kryje się za nimi ludzkie cierpienie, dramat tych, którzy odeszli i tych, którzy zostali. Tytułowy most staje się symbolicznym pomostem pomiędzy życiem i śmiercią, umarłymi i żywymi. Realizatorzy filmu cały 2004 rok spędzili na obserwacji mostu. Zarejestrowały większość z dwudziestu czterech popełnionych w tym czasie samobójstw, jak również większość podjętych prób ich popełnienia. Dodatkowo powstał materiał, na który składają się szczere, wstrząsające rozmowy z rodzinami i przyjaciółmi samobójców, ze świadkami i z tymi, którzy próbowali odebrać sobie życie. Reżyser nie uprzedzał ich jednak że jest w posiadaniu nagrań obrazujących ostatnie chwile życia ich bliskich.

Film dostał zakaz wyświetlania na festiwalach filmowych a na głowę reżysera posypała się lawina krytyki. Czy można było ich powstrzymać? Czy rozmowa z planującymi samobójstwo zmieniłaby ich decyzję? Zobaczcie ten wstrząsający dokument i odpowiedzcie na te pytania sami:

(af), TheFad.pl

 


Były prezydent Gruzji – Katastrofa smoleńska to zemsta Putina na Lechu Kaczyńskim

– Katastrofa smoleńska była zemstą Władimira Putina na Lechu Kaczyńskim za jego zachowanie w konflikcie rosyjsko-gruzińskim w 2008 roku i postawę w tamtym czasie podczas pobytu w Tbilisi – uważa były prezydent Gruzji Michaił Saakaszwili.

Podczas wywiadu udzielonego TV Republika Saakaszwili skomentował – „Nie ma takich wypadków, nie wierzę w tego typu przypadki. To było celowe działanie Putina. Jestem pewien, że był bardzo zadowolony z tego co się wydarzyło”.

„Można to potraktować jako akt wojny, celowe doprowadzenie do katastrofy, obojętnie, czy samolot został zestrzelony czy w inny sposób doprowadzono do wypadku, rezultat jest taki sam”.

„Przez błędne dane aparatury naziemnej doprowadzono do katastrofy z prezydentem Mozambiku, gdzieś w południowej Afryce”. „Jeśli ktoś wie, jak to zrobić, nie ma problemu, a Putin jest mistrzem w takich grach” – mówił Saakaszwili.

Jego zdaniem dla Rosji „Kaczyński był nie tylko zagrożeniem, był symbolem”, a „dla Putina ukaranie swoich wrogów jest rzeczą absolutnie podstawową”.

Były prezydent Gruzji ujawnił też, że dwa dni przed lotem do Smoleńska Lech Kaczyński proponował mu, aby poleciał z nim. „Odpowiedziałem mu, że przecież Putin nie wpuści mnie do samolotu, to oczywiste. Lech mówił po prostu – wejdź do mojego samolotu i polecimy razem” – opowiadał.

(af), TheFad.pl


Arkadiusz Jaraszek z PK o przesłuchaniu Donalda Tuska

Donald Tusk odpowiadał jako świadek na pytania prokuratorów szczegółowo i wszechstronnie – powiedział prok. Arkadiusz Jaraszek z działu prasowego Prokuratury Krajowej po przesłuchaniu b. premiera w śledztwie dot. nieprawidłowości przy sekcjach zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej.

Prokurator powiedział, że przesłuchanie szefa Rady Europejskiej rozpoczęło się „od możliwości swobodnej wypowiedzi świadka”, po czym zadawano pytania, „na które świadek wszechstronnie i szczegółowo udzielał odpowiedzi”. Oświadczył, że przesłuchanie Tuska odbyło się w kulturalnej, rzeczowej atmosferze.

Zaznaczył, że ponieważ „obowiązkiem prokuratury jest wszechstronne i rzetelne wyjaśnienie wszystkich okoliczności”, w toku postępowania przesłuchiwane są wszystkie osoby, które mają jakąkolwiek wiedzę na temat tej sprawy.

Pytany, czy zeznania Tuska przybliżyły prokuratorów do odpowiedzi na zagadnienia postawione w postępowaniu i dlaczego przesłuchanie trwało tak długo, odpowiedział: „Prokuratorzy po analizie materiału uznali za konieczne przesłuchanie byłego premiera. I te zeznania jak każdy inny materiał będą analizowane i będzie to skutkowało podejmowaniem określonych decyzji procesowych” – powiedział.

Jaraszek zwrócił uwagę, że przesłuchiwani byli również prokuratorzy, wśród nich Marek Pasionek, dlatego bezpośredni nadzór nad tym postępowaniem sprawuje osobiście prokurator krajowy Bogdan Święczkowski.

Jaraszek powiedział, że przesłuchanie dotyczyło „wszelkich okoliczności” związanych z nieprawidłowościami i niedopełnieniem obowiązków w kwietniu 2010 r. przez funkcjonariuszy publicznych, w tym przez ówczesnych prokuratorów Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, związanych z nieuczestniczeniem w sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej na terenie Federacji Rosyjskiej, a także nieprzeprowadzeniem sekcji po przewiezieniu ciał do Polski.

Zaznaczył, że ponieważ postępowanie jest w toku, prokuratura nie udziela żadnych szczegółowych informacji na temat przebiegu czynności ani treści zeznań, nie informuje też, ilu świadków zostało przesłuchanych ani ilu jeszcze zamierza przesłuchać.

„Dzisiejsze przesłuchanie było realizacją planu tego śledztwa, który został nakreślony przy jego wszczęciu” – powiedział Jaraszek. Dodał, że prokuratura na bieżąco analizuje materiał zbierany w postępowaniu przygotowawczym „i w związku z tym podejmuje decyzje”. „Z uwagi na to, że postępowanie jest w toku, dziś trudno określić, kto jeszcze i na jakie okoliczności będzie przesłuchiwany w tym postępowaniu” – zastrzegł.

Pytany, czy to, że b. premier był przesłuchany w charakterze świadka, oznacza, że nie zostaną mu postawione w tej sprawie zarzuty, powiedział: „Premier Donald Tusk został przesłuchany w charakterze świadka. Na tym etapie postępowania prokuratura nie udziela żadnych informacji na temat czynności procesowych, które ewentualnie zostaną przeprowadzone w przyszłości”. Powtórzył, że w tym śledztwie Tusk „ma status świadka” i korzystał z pomocy pełnomocnika.

Źródło: PAP Kurier


Ekstrakt z cytryny 10000 razy silniejszy niż chemioterapia

Ekstrakt z cytryny zabija komórki nowotworowe i jest 10000 razy silniejszy niż chemioterapia.

Fot. Myfanwy Owen / Unsplash

Skórka cytryny, zawiera od 5 do 10 razy więcej witamin niż sok z cytryny. Odmładza organizm i eliminuje z organizmu toksyny.

Począwszy od roku 1970, ponad 20 przeprowadzonych testów wykazało, że ekstrakt z cytryny zabija komórki nowotworowe i jest 10000 razy silniejszy niż chemioterapia. Jest skuteczniejszy niż Adriamycin – lek chemio-terapeutyczny, który ma za zadanie spowalniać rozwój nowotworu. Cytryna niszczy jedynie złośliwe komórki rakowe i nie wpływa negatywnie na zdrowe.

Dodatkowo, cytryna posiada działanie przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze i działa skutecznie przy zakażeniu pasożytami. Reguluje ciśnienie krwi a także ma działanie przeciwdepresyjne, zwalcza stres i zaburzenia układu nerwowego.

Badanie kliniczno-kontrolne przeprowadzone w Europie wykazały, że spożywanie cztery lub więcej porcji 150 gram na tydzień owoców cytrusowych zmniejszyło ryzyko raka gardła o 58 procent, raka żołądka o 31 procent, a jelita grubego raka o 18 procent.

Laboratoria prześcigają się w wyprodukowaniu syntetycznej wersji, mogącej przynieść ogromne zyski.

Póki co, radzimy zaopatrzyć się w cytrynę najlepiej z upraw ekologicznych, umieścić ją w zamrażarce a następnie, posypywać utartą cytryną nasze jedzenie – sałatki, dania z ryb, desery, napoje. Mrożona cytryna nie traci swojego aromatu i może być długo przechowywana w zamrażarce. Taka terapia nie będzie nas wiele kosztowała, a korzyści, jakie ze sobą niesie są ogromne.

(af) thefad.pl / Źródło: naturalnews.com


16 osób wciąż poszukiwanych, po zalaniu kopalni diamentów w Rosji

Największy producent diamentów w Rosji, grupa Alrosa potwierdziła w wydanym oświadczeniu że 102 górników zostało ewakuowanych, 33 udało się wydobyć na powierzchnię a 16 wciąż jest poszukiwanych, po wycieku który spowodował zalanie kopalnii diamentów w Mirnym (Jakucja – wschodnia Syberia).

Licząca 525 metrów głębokości i 1,20 km średnicy kopalnia diamentów w Mirnym, w Jakucji jest często uważana za drugą pod względem wielkości dziurę w ziemi wykonaną przez człowieka, ustępującą tylko kopalni Bingham Canyon Mine w Utah, a jednocześnie najgłębszą, jaką kiedykolwiek wydrążono. Jednak większa jest inna rosyjska kopalnia − Udacznaja o głębokości 640 metrów i 2,4 km średnicy przy powierzchni
Nieczynna kopalnia diamentów w Mirnym, w Jakucji, w rosyjskim Dalekowschodnim Okręgu Federalnym. Fot. wikipedia / CC BY-SA 3.0

Podczas trwania akcji ratunkowej, ratownicy potwierdzali kontakt z 134 górnikami, ale jak wynika z danych,  w kopalni przebywało w momencie katastrofy 151 górników,

Szef Alrosy przyjechał na miejsce wypadku, razem z gubernatorem Yegorem Borisovem, który zorganizował dodatkową pomoc. Na miejsce wezwane zostały dodatkowe siły ratownicze oraz  lekarze specjalizujący się w medycynie ratunkowej.

Alrosa, z siedzibą w regionie Sakha, osiągnęła w pierwszym kwartale 2017 roku zysk netto w wysokości 22,7 mld rubli (287 mln funtów).Kopalnia podziemna Mir została uruchomiona w 2009 roku.

Kopalnia diamentów w Mirnym

Licząca 525 metrów głębokości i 1,20 km średnicy kopalnia diamentów w Mirnym, w Jakucji jest często uważana za drugą pod względem wielkości dziurę w ziemi wykonaną przez człowieka, ustępującą tylko kopalni Bingham Canyon Mine w Utah, a jednocześnie najgłębszą, jaką kiedykolwiek wydrążono. Jednak większa jest inna rosyjska kopalnia − Udacznaja o głębokości 640 metrów i 2,4 km średnicy przy powierzchni.

Nad kopalnią zakazano lotów śmigłowców, gdyż kilkakrotnie zostały one wessane przez tworzące się w kopalni prądy powietrzne. Dostęp do kopalni jest ze względu na jej zamknięcie utrudniony, również wstęp do pobliskiego miasta wymaga specjalnej przepustki.

(af), TheFad.pl


Feng Shui a dobór kolorów

Nikogo nie trzeba przekonywać o tym, że kolory odgrywają w naszym życiu dość istotną rolę. Może nie najważniejszą, lecz z pewnością znaczącą.

Z psychologicznego punktu widzenia o wrażliwości na barwy decyduje podwzgórze i przysadka mózgowa, a ponieważ u różnych osób organy te różnie są rozwinięte, nikogo nie powinno dziwić, że w tym względzie, jak i w wielu innych, nie jesteśmy tacy sami. Czasami różnice zachodzące pomiędzy poszczególnymi osobami są bardzo znaczące, jednakże nigdy na tyle, żeby brak wrażliwości na barwy, czy też nadwrażliwość stanowiły o ludzkich losach, czy też o nieporozumieniach pomiędzy partnerami. Może dlatego często lekceważymy dobór barw.

Jeżeli kolory wpływają na człowieka poprzez podwzgórze i przysadkę mózgową to wydaje się oczywiste, że proces ten nie zawsze jest uświadomiony, że w jego trakcie udział biorą nie tylko świadoma część mózgu, lecz także inne jego rejony. Dlatego też potocznie mówi się, że człowiek dąży ku niektórym kolorom. O podatności na wpływy kolorów mogą decydować sytuacje życiowe, typ osobowości, głębokie nieuświadomione pragnienia, procesy myślowe i inne czynniki, których jeszcze nie udało się poznać, gdyż człowiek naprawdę jest bardzo skomplikowaną istotą. Nas będzie interesowało tylko to, czy można dobierać kolory według ściśle określonego klucza, czy też tę interesującą sferę życia każdego człowieka należy pozostawić przypadkowi.

Zwykle wybrany kolor, szczególnie przez dzieci, ma pozytywny wpływ na człowieka. Zarówno na jego sferę fizyczną, jak i uczuciową i umysłową. Mówi się o kolorach dzieciństwa, o modnych kolorach, o barwach ciepłych i zimnych, o kolorach gryzących się i takich, które do siebie pasują. Mówi się dużo, lecz nie szkoli się w dobieraniu nie tyle tych kolorów, które się lubi, lecz także tych potrzebnych, a chciałoby się rzec, czasami niezbędnych dla danego człowieka, w danym miejscu i w danym czasie.

Przypomnijmy nasze niektóre powiedzonka związane z kolorami: patrzysz na świat przez różowe okulary, zostawiam to na czarną godzinę, nie myśl o niebieskich migdałach, to jest czarna magia, bawmy się w zielone. Nie chciałbym tutaj wartościować któregoś z powiedzonek, czy któryś z kolorów, lecz z pewnością nikt nie będzie z nas zadowolony, gdy przyjaciel czy wróg oznajmi nam, że jesteśmy bezbarwni, co oznacza, że bez wyrazu, bez ikry do życia. Kiedyś na wsi, przed „wyjściem do ludzi”, matki szczypały córki w policzki by te wyglądały na zdrowe, a nie na „córki młynarza”.

Zatem kolor ma moc, nie taką jak wakacyjne morze czy góry, lecz z pewnością nieobojętną człowiekowi. Choć jego moc jest znacznie słabsza, niemniej jednak oddziałuje na nas przez cały czas, zatem w ciągu roku może wpłynąć na nas jak dwutygodniowa, wakacyjna wyprawa nad morze, jezioro, czy w góry. Dlaczego zatem nikt nas nie uczy doboru kolorów, czy też umiejętnego poruszania się po ich labiryncie?

W Chinach, a w szczególności w chińskiej astrologii i feng shui można mówić o kluczu, a może i kluczach, doboru kolorów. Z całą pewnością najważniejszym kluczem jest koncepcjapięciu żywiołów. Przypomnijmy ją tutaj, gdyż znajduje szczególne zastosowanie w posługiwaniu się kolorami. Według tej koncepcji cały świat można podzielić na pięć kategorii, czy też pięć faz energetycznych. Są to: DRZEWO, OGIEŃ, ZIEMIA, METAL i WODA, koniecznie w wymienionej tutaj kolejności. Żywiołom tym odpowiadają kolejno następujące kolory: zielony, czerwony, żółty, biały i czarny. Oczywiście w koncepcji tej poszczególne nazwy kolorów są tylko hasłami wywoławczymi, gdyż do grupy kolorów zielonych należą – błękitny, groszkowy lub morski, do czerwonych – pomarańczowy, brzoskwiniowy, różowy, wiśniowy, do żółtych – kremowy, jasne odcienie brązowego, do białych – srebrny, popielaty lub każdy biały łamany, a do czarnych – granatowy, ciemnozielony lub bury. Ponieważ zaś fazy energetyczne, żywioły, przemiany czy elementy, bo różnie te wartości bywają nazywane, pozostają względem siebie w określonych relacjach, nie łatwo domyśleć się, że niektóre zestawienia barw uznaje się za korzystne, podczas gdy inne za występujące przeciw – pożądanej zawsze i wszędzie – harmonii.

Przypomnijmy sobie również zależności żywiołowe: DRZEWO wspiera OGIEŃ, lecz niszczy ZIEMIĘ; OGIEŃ wspomaga ZIEMIĘ, występując przeciwko METALOWI; ZIEMIA tworzy METAL, lecz skutecznie potrafi zasypać WODĘ; METAL podtrzymuje WODĘ, lecz łatwo go użyć do ścięcia DRZEWA; WODA z kolei żywi DRZEWO, lecz gasi OGIEŃ. Nauczenia się tych zależności na pamięć powinno znacznie ułatwić np. dobór koloru bluzki dla córki na prezent, a nawet koloru samochodu.

Istnieje też koncepcja, pochodząca z feng shui, w ramach której przydziela się określony żywioł każdemu rejonowi przestrzeni, w której mieszkamy lub pracujemy. I tak: na wschodzie i południowym wschodzie panuje drzewo, na południu ogień, na południowym zachodzie, w centrum i na północnym wschodzie ziemia, na zachodzie i północnym zachodzie metal, a na północy woda. Schemat jest bardzo prosty i niezwykle łatwy do zastosowania, o czym przekonamy się analizując praktyczne przykłady.

Oczywiście koncepcje tutaj wymienione nie zostały opracowane tylko po to, by człowiekowi ułatwić dobieranie kolorów, służą także i do innych analiz. W tym właśnie tkwi ich siła. To ich uniwersalność nadaje im niewiarygodnej skuteczności i wiarygodności. Między innymi według nich Chińczycy dobierają pary małżeńskie, pracowników, gotują, leczą, organizują przestrzeń, czy rozlokowują mieszkańców lub pracowników. Nas interesuje jednak wyłącznie aspekt kolorystyczny tych koncepcji, według których człowiek o dominującym żywiole woda , w garderobie swojej winien posiadać znacznie więcej ubrań czarnych, granatowych i białych (metal wspomaga wodę) aniżeli żółtych, kremowych, czy brązowych (ziemia niszczy wodę). Nie najlepsze będą też ubrania czerwone, gdyż są one w konflikcie z naturalnym żywiołem tej osoby.

Podobnie rzecz się ma z doborem kolorów do poszczególnych pokoi. Pokój południowy powinien być zielony, może być brzoskwiniowy. Na południowym zachodzie, w centrum i północnym wschodzie nie malujemy na zielono, czyli na kolor drzewa, gdyż są to rejony ziemi. No chyba, że …

W feng shui i astrologii – jak w każdej innej nauce – odnaleźć można wiele odstępstw od reguł. Np. najlepszym kolorem pokoju osoby chorej jest zieleń, i to bez względu na rejon, w którym osoba ta przechodzi rekonwalescencję.

Do innych zaś tajemnic chińskiej nauki o kolorach należy ta, że kolory kasztanowy i kobaltowy łamią wszelkie zależności żywiołowe, zatem mogą być stosowane we wszystkich rejonach dowolnej przestrzeni i dla każdego człowieka, bez względu na jego żywioł dominujący.

Jacek Kryg