Macierewicz powinien uciec do Londynu i zabrać ze sobą prezydenta Dudę, premierkę Szydło i cały rząd

Minister  Antoni Macierewicz oświadczył, że Wojska Obrony Terytorialnej (WOT), przejmują tradycje AK.

Teraz terytorialsi powinni zejść do podziemia, a Macierewicz uciec do Londynu i stamtąd kierować walką z Niemcami W ucieczkach ma już wprawę, bo 10 kwietnia 2010 wiał ze Smoleńska.

Macierewicz powinien zabrać ze sobą prezydenta Dudę, premierkę Szydło i cały rząd. Niech działają na uchodźstwie.

Jest ryzyko, źe mogą ich nie wpuścić, jak Międlara, żeby nie szerzyli nienawiści na Wyspach.

Joanna Senyszyn

Joanna Senyszyn – polska polityk, ekonomistka i nauczyciel akademicki, profesor nauk ekonomicznych, publicystka, w latach 2001–2009 posłanka na Sejm IV, V i VI kadencji, od 2009 do 2014 posłanka do Parlamentu Europejskiego.


Paweł Kukiz złożył wniosek o odwołanie Jacka Kurskiego z funkcji prezesa TVP

Działaniem na szkodę Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, Paweł Kukiz argumentuje złożony przez siebie wniosek do Rady Mediów Narodowych a  dotyczący odwołania Jacka Kurskiego z funkcji  prezesa Telewizji Polskiej. Zdaniem Kukiza Kurski mógł działać na szkodę TVP.

„Wnoszę o podjęcie przez Radę Mediów Narodowych działań zmierzających do niezwłocznego odwołania z funkcji Prezesa Zarządu Telewizja Polska S.A. Pana Jacka Kurskiego. Niniejszy wniosek motywuję wątpliwościami dotyczącymi organizacji Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, które mogły doprowadzić do wyrządzenia szkody majątkowej TVP S.A.”

W dalszej części pisma, Kukiz pyta dlaczego Telewizja Polska ma płacić miastu Opole 160 tys. zł za korzystanie z marki festiwalu i wynajem opolskiego amfiteatru. „Prezes Jacek Kurski twierdził publicznie, że prawa do znaku towarowego Festiwalu należą do TVP S.A. Jakie zatem są przyczyny podjęcia decyzji o uiszczeniu miastu Opole wynagrodzenia na poczet skorzystania ze znaku towarowego Festiwalu?”

Zwraca również uwagę, że w ramach nowego porozumienia – dotyczącego organizacji Festiwalu – TVP zobowiązała się zwrócić miastu Opole 400 tys. zł pierwszej transzy dofinansowania wynikającego z poprzedniej, wypowiedzianej umowy.

„Warto zwrócić uwagę, że straty TVP S.A. z powodu przeniesienia Festiwalu na inny termin zostaną powiększone o wartość różnicy świadczeń reklamowych uzyskanych w miesiącu wrześniu względem wpływów reklamowych planowanych w czerwcu 2017 r., ponieważ wpływy reklamowe w czerwcu zawsze są wyższe od wpływów reklamowych w miesiącu wrześniu” – dodał poseł.

Kurski twierdził również publicznie, że TVP S.A. ma zasadne roszczenia wobec miasta Opola i skieruje sprawę do sądu, gdzie uzyska wielomilionowe odszkodowanie”. „Czemu zatem aktualnie nie działa na rzecz spółki TVP S.A., a co więcej oferuje miastu Opole jakieś dodatkowe środki finansowe, o których mowa powyżej?” – dopytuje lider Kukiz 15, który chce też, aby NIK zbadał „legalność, celowość i rzetelność” działania prezesa TVP oraz jego „gospodarność w zakresie podejmowanych decyzji”. W swojej ocenie, Paweł Kukiz zasugerował, że Kurski mógł działać na szkodę spółki, co – według niego – stanowi podstawę do jego odwołania.

Przewodniczący RMN Krzysztof Czabański powiedział PAP, że skierował wniosek lidera Kukiz’15 do konsultacji prawnych. Przekazał go również – jak dodał – wszystkim członkom Rady.

„Trudno mi w tej chwili powiedzieć, kiedy będzie on rozpatrywany, ponieważ nie mamy na razie ustalonego następnego terminu posiedzenia Rady Mediów Narodowych” – dodał Czabański. Zaznaczył, że dopiero po konsultacjach z prawnikami przedstawi swoje stanowisko w tej sprawie.

W połowie czerwca Telewizja Polska i miasto Opole poinformowały, że porozumiały się co do organizacji 54. edycji Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Ustalono, że „Miasto Opole udostępni w tym roku TVP S.A prawa do marki Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu oraz Amfiteatr, w którym we wrześniu bieżącego roku zostanie zorganizowana przez Telewizję Polską 54. edycja KFPP w Opolu”.

Problem z organizacją 54. KFPP w Opolu pojawił się w ostatnim tygodniu maja, kiedy grupa artystów zrezygnowała z udziału w festiwalu. Wśród nich znalazł się Andrzej Piaseczny i Maryla Rodowicz, którzy na scenie w Opolu mieli obchodzić jubileusze swojej pracy artystycznej. Prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski 22 maja wypowiedział TVP umowę o współorganizowaniu tegorocznego KFPP. Jako powód uznał brak zdolności TVP do wywiązania się z umowy, jaką telewizja zawarła z miastem.

Obydwie strony zapowiadały wówczas, że będą dochodzić swoich praw przed sądem. Zarząd TVP rozpoczął rozmowy z samorządem w Kielcach na temat koncertu piosenki polskiej, który w przyszłości mógłby przekształcić się w festiwal, jednak według zapowiedzi prezesa telewizji miałby on być uzupełnieniem, a nie konkurencją dla KFPP w Opolu. (PAP)


BBC – Bakterie kałowe w mrożonych napojach z Costa, Satrbucks i Caffe Nero

Badania przeprowadzonych na zlecienie BBC,  wykazały że lód pochodzący z trzech największych na Wyspach sieci sprzedających kawę – Caffe Nero, Costa i Starbucks, zawiera bakterie kałowe.

Próbki napojów mrożonch pochodzących z wymienionych kawiarni zawierały różne ilości bakterii.

Badaniu poddano 30 lokali, gdzie sprawdzano również czystość stołów, tac i krzeseł barowych.

W Costa aż siedm na dziesięć pobranych próbek zawierało zanieczyszczenia bakteriami kałowymi.  (coli).

W Starbucks i Caffe Nero – trzy na dziesięć próbek poddanych badaniu, zawierało bakterie coli.

Na przedstawione przez BBC  wyniki badań, natychmiast zareagowali przedstawiciele sieci.

Costa poinformowała w wydanym oświadczeniu, że zaktualizowała swoje wytyczne dotyczące lodu i napojów przygotowanych z jego zastosowaniem, oraz że wprowadzone zostaną nowe urządzenia do ich przechowywania.

Starbucks prowadzi obecnie własne dochodzenie.

Rzecznik Caffe Nero, również potwierdził prowadzenie wnikliwego wewnętrznego dochodzenia, oraz że zostaną w tej sprawie podjęte odpowiednie działania.

Zakażenie bakterią Escherichia coli najczęściej prowadzi do zatrucia pokarmowego. Jednak u niektórych osób bakteria E. coli może doprowadzić do ciężkich infekcji – zapalenia opon mózgowych, a nawet sepsy, która w połowie przypadków kończy się śmiercią.

(af) TheFad.pl

 


Szkocja wstrzymuje plany przeprowadzenia drugiego referendum niepodległościowego

We wczorajszym przemówieniu w Szkockim Parlamencie, pierwsza minister Szkocji – Nicola Sturgeon poinformowała że jej rząd „wstrzymuje dotychczasowe plany” przeprowadzenia drugiego referendum niepodległościowego. Referendum to planowano na jesień przyszłego roku lub wiosne 2019.

Głosy wyborców, zdecydowały że należy poczekać z drugim referendum niepodległościowym do czasu wyjaśnienia większości kwestii w związku z wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

„Słuchając głosów wyborców, szkocki rząd „resetuje” dotychczasowy plan, który przedstawiłam w marcu; nie planujemy w najbliższej przyszłości przegłosowania ustawy w tej sprawie. Niektórzy wyborcy chcą przerwy od podejmowania dużych politycznych decyzji” -powiedziała.

Nicola Sturgeon podkreśliła, iż nie ma wątpliwości że ugrupowanie, którego jest szefową – Szkocka Partia Narodowa (SNP) – posiada mandat do przeprowadzenia kolejnego plebiscytu. Pozostaje jednak ozostaje kwestia wyboru odpowiedniego terminu na jego przeprowadzenie. 

Sturgeon zaznaczyła, że w tym czasie jej rząd będzie podejmował starania, aby wpłynąć na pozycję negocjacyjną rządu Wielkiej Brytanii, próbując m.in. zapewnić Szkocji zachowanie członkostwa we wspólnym rynku UE. Jednocześnie dodała, że powróci do tematu niepodległości jesienią przyszłego roku, kiedy będzie jaśniejsze, jaki wpływ na Szkocję miałby Brexit i jakie są alternatywne scenariusze przyszłości kraju.

W czerwcowych wyborach do brytyjskiego parlamentu w Londynie poparcie dla SNP spadło z 50 do 38 procent, co doprowadziło do utratyn 21 posłów.  Analizując przyczyny słabszego, niż oczekiwano, wyniku wyborczego, Sturgeon przyznała, że przywiązanie do drugiego referendum niepodległościowego „było jednym z czynników”.

Przed, w trakcie i od czasu kampanii wyborczej odbyłam setki rozmów z ludźmi ze wszystkich części Szkocji na temat Brexitu i drugiego referendum.  Zgadzają się oni, że nasza przyszłość nie powinna być nam narzucona, ale jednocześnie czują, że jest zbyt wcześnie, aby podjąć stanowczą decyzję dotyczącą precyzyjnego planu organizacji kolejnego plebiscytu – tłumaczyła we wtorek w parlamencie Sturgeon.

Jak dodała, o ile obecna dyskusja o niepodległości dotyczy głównie konsekwencji Brexitu, lista argumentów za odłączeniem się od reszty Wielkiej Brytanii „jest dalece dłuższa” i jej partia będzie chciała przypomnieć je szkockiej opinii publicznej.

Podczas pierwszego referendum niepodległościowego w 2014 roku 55% Szkotów zagłosowało za pozostaniem w Wielkiej Brytanii, a niepodległość wybrało 45% głosujących.

Według przeprowadzonego w drugim tygodniu czerwca sondażu firmy badawczej Survation aż 57% Szkotów jest przeciwko odłączeniu się od Wielkiej Brytanii.


USA – Sąd Najwyższy zezwolił tymczasowo na wprowadzenie w życie dekretu imigracyjnego Trumpa

Wczoraj, Sąd Najwyższy USA tymczasowo zezwolił na wprowadzenie w życie dekretu imigracyjnego prezydenta Donalda Trumpa. Dekret ten zabrania wjazdu do Stanów Zjednoczonych,  osobom z sześciu krajów: Libii, Iranu, Somalii, Sudanu, Syrii oraz Jemenu. 

Dekret imigracyjny podpisany przez Trumpa 6 marca wprowadzał 90-dniowy zakaz wstępu do Stanów Zjednoczonych osób ze wskazanych krajów,  oraz 120-dniowy zakaz wstępu wszystkich uchodźców w celu opracowania lepszych procedur sprawdzających podróżnych. Była to zmodyfikowana i łagodniejsza wersja poprzedniego dekretu, który zabraniał wjazdu do USA obywatelom siedmiu państw.

Podczas rozprawy Sąd Najwyższy anulował wyroki sądów niższych instancji. Sędziowie przychylili się też do prośby administracji Trumpa, by decyzja o tymczasowym uchyleniu poprzednich wyroków została wprowadzona natychmiastowo, podczas gdy ostateczny wyrok w sprawie dekretu prezydenta zostanie wydany w terminie późniejszym po wysłuchaniu argumentów stron.  Po poniedziałkowej decyzji dekret ma zostać wprowadzony w ciągu 72 godzin.

W pełnym składzie sprawa zostanie rozpatrzona w październiku bieżącego roku.

Przeciwnicy prezydenta argumentowali, że dekret jest antymuzułmański i dyskryminuje ze względu na religię, gdyż kraje objęte zakazem są w większości muzułmańskie; podczas gdy prezydent podkreślał, że kieruje się jedynie bezpieczeństwem narodowym USA, a wymienione kraje są podejrzane o wspieranie bądź finansowanie terroryzmu.

Zakaz dotyczył jedynie osób starających się o nowe wizy, nie miał wpływu na osoby, które już je posiadają bądź mają zielone karty.

Pierwsza wersja zakazu wjazdu wywołała lawinę pozwów sądowych i protestów obrońców praw muzułmanów i imigrantów. Kilka sądów federalnych wydało orzeczenie wstrzymujące jego wykonanie. Biały Dom odwołał się do sądu apelacyjnego, ale ten podtrzymał decyzję niższych instancji.

Trzech konserwatywnych sędziów (wraz z Gorsuchem) opowiedziało się za całkowitym dopuszczeniem do obowiązywania zakazu. Sędzia Clarence Thomas zaznaczył, że należy rozróżnić osoby, który mają związki personalne bądź formalne (rodzina, praca) z USA od tych, którzy ich nie posiadają.

W związku z powyższym zakaz będzie obowiązywał wszystkie te osoby, które nie posiadają żadnych bliskich związków z obywatelami USA bądź podmiotami znajdującymi się tam. Co w praktyce oznacza, że osoby posiadające w Stanach Zjednoczonych rodzinę bądź kontrakt na pracę nie będą objęte zakazem.

Administracja Trumpa skomentowała, że do posiedzenia sądu w październiku zajmie się opracowaniem i wprowadzeniem procedur, które mają zapewnić, że osoby wpuszczane do USA nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego oraz obywateli, co wyeliminuje w przyszłości potrzebę prowadzania podobnych zakazów.

Źródło: PAP


Deser na niedzielę – Tort „Czarny Las”

„Tort Szwarcwaldzki”, „Black Forest Cake” lub po polsku „Czarny Las” – to wspaniałe czekoladowe ciasto z wiśniami, przełożone delikatnym śmietankowym kremem i udekorowane wiórkami czekoladowymi. W wersji „tylko dla dorosłych” nasączyć możemy je wiśniówką, w wersji light, wystarczy kompot wiśniowy.

crocodiets-black-forest-cake-1

Składniki:

Na ciasto czekoladowe:

6 dużych jaj

63 gramy masła

90 gram mąki

45 gram kakao

200 gram cukru

1 łyżeczka cukru wanilinowego

Na krem:

500 ml śmietanki kremówki

250 gram serka mascarpone

35 gram cukru pudru

śmietanfix

Dodatkowo:

1 szklanka wydrylowanych wiśni z kompotu

(wiśnie zalać 2 kieliszkami wiśniówki lub wódki)

1/2 szklanki kompotu wiśniowego

1/2 tabliczki gorzkiej czekolady

opcjonalnie kilka czerwonych czereśni z ogonkami

Przygotowanie:

Masło rozpuszczamy i studzimy. Mąkę oraz kakao przesiewamy do miski. Jajka ubijamy na parze z cukrem, aż wyraźnie zwiększą swoją objętość.

Do ubitych z cukrem jaj, powoli wysypujemy mąkę wymieszaną z kakao i delikatnie mieszamy łyżką. Powoli wlewamy przestudzone masło.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsjusza.

Dno okrągłej tortownicy (23cm) wykładamy papierem do pieczenia, boki smarujemy masłem. Do foremki wlewamy przygotowaną masę na ciasto. Pieczemy w nagrzanym piekarniku przez ok 30 minut.

Upieczone ciasto studzimy i przekrawamy na dwa blaty.

Teraz czas na krem: śmietankę ubijamy na pół sztywno z cukrem, po 1 łyżce dodajemy serek mascarpone i ubijamy aż masa będzie miała konsystencję kremu.

Blaty tortowe dokładnie nasączamy kompotem wymieszanym z wiśniówką odsączoną z wiśni.

Pierwszy krążek ciasta smarujemy kremem i układamy na nim wiśnie, układamy drugi krążek ciasta i delikatnie dociskamy.  Całość smarujemy resztą kremu, dekorujemy wiśniami, posypujemy tartą, gorzką czekoladą.

Tort schładzamy w lodówce. Smacznego!


Oryginalna mapa pierwszego Disneylandu, sprzedana na aukcji za ogromną sumę

Oryginalna mapa pierwszego parku rozrywki na świecie – amerykańskiego Disneylandu, został właśnie sprzedana na aukcji w Kalifornii za 708 000 $.

Rysunek z 1953 roku był używany przez Walta Disneya, jako materiał poglądowy, prezentowany inwestorom w celu zebrania środków na jego budowę. Zaznaczyć należy, że studio Disneya odmówiło wsparcia na budowę parku.

Mapa została osobiście opatrzona komentarzem twórcy Myszki Mickey i ukazuje wizję parku rozywki Disneya. Park został zbudowany i otwarty dla publiczności w 1955 roku.

Walt Disney

Mapę wedle sugestii Disneya, namalował artysta Herb Ryman. Następnie trafiła ona w ręce brata Walta Disneya – Roya, który udał się z nią na spotkanie z inwestorami z American Broadcasting Corporation (ABC) w roku 1953.

Mapa parku rozrywki, została następnie przekazana przez Disneya w ręce asystenta produkcyjnego Grenade Curran, który po zakończonej aukcji powiedział: „Trzymałem ją ze względu na historię, trzymałem ją dlatego że to była pierwsza rzecz związana z parkiem rozrywki i pokazuje ona jaka była jego pierwotna wizja”

Pierwszy Disney Resort, został zbudowany w Anaheim w Kaliforii na 100 hektarowym parkingu.

Od swojego otwarcia które miało miejsce ponad 60 lat temu, Disneyland gościł ponad 650 milionów zwiedzających, a wroku 2015 został okrzyknięty trzecim najczęściej odwiedzanym parkiem rozrywki na świecie.

Mark Eaton z salonu aukcyjnego Van Eaton Galleries w Los Angeles powiedział: „Po kilku dość ekscytujących ofertach, ostatecznie mapa została sprzedana za cenę 708 000 $, co czyni ją najdroższą mapą Disneylandu, jaką kiedykolwiek sprzedano”.

(af) TheFad.pl

 


Mężczyźni unikają lekarzy

Co roku 64 proc. Polaków zgłasza się na badania profilaktyczne. Większość stanowią jednak kobiety. Mężczyźni u lekarza pojawiają się rzadko, średnio 30 proc. z nich raz w roku lub rzadziej. Badania wykonują dopiero wtedy, gdy czują się źle. Strach przed badaniami profilaktycznymi głównie spowodowany jest obawą przed wykryciem poważnej choroby. Tymczasem najskuteczniejszą metodą walki z poważnymi chorobami jest właśnie profilaktyka. Eksperci podkreślają, że nie tylko chodzi badania, lecz także często o zmianę stylu życia.

– Mężczyźni nie garną się do profilaktyki. Unikają lekarzy, a jeśli już się pojawiają, to wtedy, gdy mają niepokojące objawy, kiedy choroba bywa zaawansowana i leczenie jest trudne – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Bożena Walewska-Zielecka, dr hab. nauk medycznych z Medicover Polska.

Z badania przeprowadzonego przez SWResearch na zlecenie Medicover wynika, że ponad 33 proc. mężczyzn w wieku 35–39 lat oraz 28 proc. w wieku 40–49 lat do lekarza udaje się raz w roku lub rzadziej. Połowa mężczyzn w ciągu ostatnich 6 miesięcy nie wykonała zaś żadnego badania profilaktycznego.

– Większość mężczyzn stara się nie chodzić do lekarzy. Z naszego raportu zdrowia wynika, że mężczyźni chodzą do lekarza rzadziej niż raz w roku i na pewno nie po to, aby wykonywać badania profilaktyczne lub usłyszeć od lekarza, co powinni robić, aby być zdrowsi – wskazuje dr.hab.n.med. Walewska-Zielecka.

Jak wynika z Raportu Medicover „Praca. Zdrowie. Ekonomia” (badanie na populacji 230 tys. pacjentów Medicover), dwóch na trzech mężczyzn w Polsce ma nadwagę lub cierpi na otyłość. Nadwaga zaś, bez odpowiedniej kontroli i skutecznego leczenia, może prowadzić do wielu poważnych schorzeń: cukrzycy typu 2, nadciśnienia tętniczego, miażdżycy, zawału mięśnia sercowego, udaru mózgu czy niektórych nowotworów. Podwyższony poziom cholesterolu może być przyczyną miażdżycy i zawału, a podwyższone ciśnienie tętnicze może powodować inne choroby układu krążenia.

Barierą, która powstrzymuje panów przed poddaniem się badaniom, jest strach. Blisko 70 proc. mężczyzn w wieku 35–39 lat nie ma pewności, czy ich rodzina będzie zabezpieczona finansowo na wypadek choroby, która na dłużej wyeliminowałaby ich z aktywności zawodowej.

– Mężczyźni są zazwyczaj głowami rodzin i to na nich najczęściej spoczywa ciężar zarabiania pieniędzy, w związku z tym sami boją się o utratę zdrowia i o przyszłość rodziny. Nie jest to bezpodstawne, jeśli nie będziemy robić nic ze swoim zdrowiem, może się zdarzyć niekorzystny scenariusz. Nowotwory są jedną z przyczyn utraty możliwości zarobkowania, warto o tym pamiętać, wykonywać badania profilaktyczne w kierunku nowotworów, zwłaszcza tych często występujących w populacji.

Dane Krajowego Rejestru Nowotworów wskazują, że nowotwory są drugą co do częstości przyczyną zgonów mężczyzn w Polsce. Najczęściej diagnozuje się raka płuc i raka prostaty, którego rocznie rozpoznaje się ok. 12 tysięcy nowych zachorowań. Liczba ta z roku na rok rośnie.

Tak jak prawidłowo prowadzona profilaktyka (badania i zdrowy styl życia) zmniejsza ryzyko chorób cywilizacyjnych, tak odpowiednio wcześnie wykryty nowotwór zwiększa zaś szansę na pełne wyleczenie. Eksperci radzą, by raz w roku przeprowadzić kompleksowe badanie stanu zdrowia.

– To przede wszystkim pierwsza wizyta u lekarza z oceną stanu zdrowia, z wykonaniem podstawowych badań krwi, oceną poziomu cholesterolu, glukozy, oceną morfologii. U panów w nieco starszym wieku również z oceną PSA, czyli antygenu, który bywa podwyższony w raku prostaty, po 50 roku życia konieczna jest kolonoskopia. Po pierwszej wizycie lekarz oceni, jaki jest stan zdrowia pacjenta i zaplanuje właściwe postępowanie. Samo wykonanie badań nie powinno nas zadowalać, że zrobiliśmy wszystko. Podstawa profilaktyki to zmiana stylu życia, zwiększenie aktywności fizycznej, redukcja masy ciała, jeśli jest taka potrzeba.

Ponieważ profilaktyka zdrowotna to najbardziej opłacalna inwestycja dla każdego z nas, warto, by stała się dobrym nawykiem

Dlatego Medicover oferuje panom pakiet skoordynowanych badań „Świadomy Mężczyzna”, dzięki któremu w ciągu dwóch wizyt można wykryć wiele schorzeń, m.in. nowotwory: raka prostaty, pęcherza moczowego, trzustki, wątroby, a także choroby serca oraz wiele innych nieprawidłowości.

– To spektrum badań, które panowie powinni wykonać w trosce o swoje zdrowie. Oczywiście w połączeniu z konsultacją lekarską – podkreśla dr.hab.n.med. Bożena Walewska-Zielecka.

Źródło: Newseria


Rewolucja w systemie emerytalnym coraz bliżej

Planowana w najbliższych miesiącach reforma emerytalna może spowodować, że wielu pracodawców zdecyduje się utworzyć pracownicze programy emerytalne na starych zasadach. Na zarejestrowanie PPE w Komisji Nadzoru Finansowego zostało tylko kilka miesięcy.

Najprawdopodobniej już od nowego roku każda firma będzie musiała się włączyć w III filar. Obecnie obowiązek odprowadzania składek spoczywa na pracodawcy, ale środkami zgromadzonymi w PPE powinni się zainteresować również pracownicy. Zwłaszcza przy zmianie miejsca zatrudnienia.

– Kiedy zmieniamy pracodawcę, środki zgromadzone na dotychczasowym PPE nie przechodzą automatycznie razem z nami. Warto się zainteresować i dokonać tzw. wypłaty transferowej. Możemy przenieść nasze oszczędności do nowego miejsca pracy, jeżeli nowy pracodawca umożliwia taką sytuację, lub skorzystać z indywidualnego konta emerytalnego (IKE) i tam przenieść swoje oszczędności. Możemy to zrobić bez względu na to, kiedy zakończyliśmy współpracę z poprzednim pracodawcą – zaznacza w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Grzegorz Drybała, ekspert ds. kluczowych klientów w Union Investment TFI.

Pracownicze programy emerytalne (PPE) stanowią część dobrowolnego III filaru emerytalnego. Tworzą je pracodawcy, którzy finansują składkę podstawową. Wraz ze składką dodatkową zadeklarowaną przez pracownika środki trafiają do wybranej instytucji finansowej, która zarządza nimi do czasu wypłaty (może to być np. fundusz inwestycyjny, zakład ubezpieczeń albo specjalnie utworzony pracowniczy fundusz emerytalny).

Ta forma grupowego oszczędzania na emeryturę nie odbija się na kieszeni pracowników. Jest też korzystna dla firmy, która sama ustala wysokość składki podstawowej (procentową lub kwotową) i może ją wliczyć do kosztów uzyskania przychodu. Dlatego duża część przedsiębiorstw traktuje PPE jako formę podwyżki albo dodatkowy benefit.

Odprowadzanie całości składek na PPE jest obowiązkiem spoczywającym na pracodawcy. Przy zmianie miejsca zatrudnienia pracownik może łatwo zapomnieć o zgromadzonych tam środkach. Co istotne, po zakończeniu pracy w danej firmie, choć składki wciąż pracują, to nie trafiają tam nowe środki. Jeśli pracownik zapomni o przeniesieniu oszczędności, zgodnie z ustawą odzyska pieniądze dopiero w momencie, w którym ukończy 70 lat. Wpłyną one na konto podane w momencie przystąpienia do programu.

Oszczędności można również automatycznie odzyskać w momencie likwidacji PPE przez pracodawcę. Dla pracownika nie jest to jednak korzystne rozwiązanie.

– Dużo się wówczas traci. Naliczany jest 19-procentowy podatek od zysków kapitałowych, a dodatkowo należy zwrócić na rachunek ZUS-u 30 proc. składek podstawowych. Warto więc wcześniej się tym zainteresować i podjąć decyzję o przeniesieniu naszych oszczędności do innego PPE lub na IKE – przekonuje Grzegorz Drybała.

Ekspert Union Investment TFI wskazuje też, że można przy tym skorzystać z pomocy specjalistów, którzy pomogą odzyskać zgromadzone w PPE środki.

Jak wynika z ostatnich raportów KNF, obecnie prowadzonych jest około 1040 programów, w których oszczędza około 400 tys. pracowników. Pracodawcy mogą zakładać je od 1999 roku. Według Ministerstwa Rozwoju w ciągu 18 lat funkcjonowania aktywa zgromadzone w PPE sięgnęły ponad 13 mld zł. Chociaż to znacznie więcej niż na IKE i IKZE łącznie (ok. 7 mld zł), pracownicze plany emerytalne nie są powszechnym produktem.

– Z benefitem w postaci pracowniczych programów emerytalnych można się zazwyczaj spotkać w większych firmach, ale nie jest to regułą. Biorąc pod uwagę nasz rynek pracy, widzimy, że wciąż stosunkowo niewielu pracodawców umożliwia swoim pracownikom oszczędzanie na dodatkową emeryturę w formie PPE – ocenia Grzegorz Drybała z Union Investment TFI.

Zachętą dla Polaków do długoterminowego oszczędzania i odciążenia systemu emerytalnego ma być opracowany przez resort wicepremiera Mateusza Morawieckiego Program Budowy Kapitału (to jeden z filarów Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju). W lutym dokument został przyjęty przez rząd. Część jego zapisów, która dotyczy tworzenia programów emerytalnych przez pracodawców, wejdzie w życie w 2018 roku.

Z zapowiedzi Ministerstwa Rozwoju wynika, że obok PPE w systemie emerytalnym będą funkcjonować pracownicze plany kapitałowe (PPK). Do ich utworzenia będą zobowiązane wszystkie przedsiębiorstwa, docelowo nawet kilkuosobowe. Z kolei pracownicy będą przypisywani do planów kapitałowych automatycznie. Szczegółowy projekt ustawy dotyczący nowych planów kapitałowych ma się pojawić w czerwcu.

Nowych PPK nie będą musiały zakładać firmy, które prowadzą już PPE. To oznacza, że przedsiębiorcom zostało już tylko kilka miesięcy na zarejestrowanie pracowniczego programu emerytalnego na starych zasadach (proces rejestracji w wykazie KNF trwa nawet kilka miesięcy). Obecnie firma może założyć PPE w dowolnie wybranej instytucji finansowej. Po zmianach pieniędzmi na dodatkowe emerytury przez pierwsze dwa lata ma zarządzać państwowy fundusz.

Źródło: Newseria


Roman Giertych – Samokrytyka

Roman Giertych

Roman Giertych

Ach, te czasu Jacku kiedy przygrywałeś nam na gitarze i śpiewałeś Twoje hasło: Tylko Kaczka głupi ptak mówi tak, tak, tak

Ja, Giertych Roman syn Macieja i Antoniny powalony brutalnymi faktami ujawnionymi dziś przez media (pół Teleexpressu poświęcono moim zbrodniom) postanowiłem ze skruchą przyznać się do winy i dokonać publicznej, dalszej autodenuncjacji.

Tak, przyznaję, że w dniu 23 czerwca roku bieżącego dopuściłem się zorganizowania imprezy w moim ogrodzie. Impreza odbyła się w przededniu wigilii połowinek pomiędzy miesięcznicami. Podczas przyjęcia zamiast marszów patriotycznych, żałobnych oraz pieśni wojskowych grano piosenki płoche, trzpiotne i cudzoziemskie.

Przechodzę tutaj do kolejnego wyznania, które przychodzi mi z ogromnym trudem, ale rzeczywistość jest właśnie taka.

Podczas przyjęcia serwowano… alkohol. Nikt go w prawdzie nie nadużył, ale zdaję sobie sprawę ze złego przykładu, który rozsiał się wobec okolicznej ludności znanej z tego, że o podobnych używkach dowiaduje się jedynie z reklam w TVP.

Z jeszcze większym wstydem przyznaję, że podczas imprezy goście śpiewali „Sto lat”, jakby nie wiedzieli, że tego typu życzenia w dobie obniżenia wieku emerytalnego są czystym przejawem braku propaństwowej postawy zachęcającym do nieodpowiedzialnego obciążania długim wiekiem ZUS-u.

Nadto podczas całej, długiej imprezy nikt nie krzyczał „Jarosław, Jarosław”, ani nie żądał ujawnienia żadnej ukrytej przez wrogów prawdy.

W związku z powyższym przedkładam autodenuncjacyjny wniosek o powołanie Komisji Śledczej ds. zbadania przyczyn, przebiegu i skutków imprezy w domu państwa Giertych.

Z góry deklaruję, że stawię się przed Komisją i mam nadzieję, że Sejm powoła na jej przewodniczącego Marka Suskiego. Wówczas wrócimy do jego pytania o rachunek i będzie wiadomo, że chodziło o rachunek za imprezę, a on swoim bystrym. profetyckim umysłem już w środę wiedział o co pytać.

 

Roman Giertych

PS. TVPiS rozdziera szaty o organizację imprezy pewnie dlatego, że nie zaprosiłem Jacka Kurskiego. Ach, te czasu Jacku kiedy przygrywałeś nam na gitarze i śpiewałeś Twoje hasło: Tylko Kaczka głupi ptak mówi tak, tak, tak