Te nocne zdjęcia Ziemi wykonane z Kosmosu, zapierają dech w piersiach
Ekspedycja 49, czyli stała załoga Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, sprawuje swoją misję od 6 września 2016 roku. Do sieci trafiły właśnie wykonane nocą przepiękne zdjęcia Ziemi.

Expedition 49 NASA astronaut Shane Kimbrough, left, Russian cosmonaut Sergei Ryzhikov of Roscosmos, center, and Russian cosmonaut Andrey Borisenko of Roscosmos pose for a group photograph outside the Soyuz simulator ahead of their Soyuz qualification exams, Wednesday, Aug. 31, 2016, at the Gagarin Cosmonaut Training Center (GCTC) in Star City, Russia. Photo Credit: (NASA/Bill Ingalls)
Księżyc, światła miast i burza – oto zdjęcia wykonane z pokładu rosyjskiego statku kosmicznego Sojuz (z lewej) i Progress (z prawej). Na poniższym zdjęciu widok na cieśninę Gibraltarską.

fot. Expedition 49
Południowe krańce Włoch, jest widoczny na obrazie przysłanym przez załogę Ekspedycji 49, znajdującą się na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Na zdjęciu widoczny jest oświetlony Neapol. Na pierwszym planie widoczny jest rosyjski statek kosmiczny Sojuz.

fot. Expedition 49
Nocny widok na północny Egipt i Półwysep Synaj. Na zdjęciu widoczny jest Kair, a na słabo oświetlonym Półwyspie Synaj możemy dostrzec miasta Izraela, w tym najjaśniej oświetlony Tel Aviv.

fot. Expedition 49
Burze i błyskawice sfotografowane przez załogę Expedition 49, na pierwszym planie statek kosmiczny Sojuz.

fot. Expedition 49
Dlaczego należy być ostrożnym kupując psa o płaskiej mordce?
Właciciele psów o płaskich mordkach omawiają pozytywne i negatywne skutki posiadania piesków takich ras.
Moda na psy z płaskimi nosami, doprowadziła do rozprzestrzenienia się ras które mają trudności z oddychaniem – twierdzi Brytyjskie Stowarzyszenie Weterynaryjne. Tworzenie ras takich jak mopsy, buldogi, shih-tzu czy cavaliery to nic innego jak „wzrost ilości cierpiących zwierząt”.

Robert Quinn z Ahford w hrabstwie Kent – właścilel mopsa o imieniu Valentino”
Około 8 lat temu, stałem się dumnym posiadaczem mopsa. Wtedy nie była to rasa tak popularna w Wielkiej Brytanii jak w chwili obecnej. Mopsy to niesamowite psy, niezwykle oddane i kochające, lecz z zadziorną osobowością.
Kiedy zdecydowałem się na kupno mopsa, zupełnie nie zdawałem sobie sprawy na jak duże problemy zdrowotne skazana jest ta rasa.
Wyłupiaste oczy, skazują mopsy na podrażnienia i ciągłe łzawienie, wymagana jest kilka razy dziennie czyszczenie okolic kącików oka z zanieczyszczeń. W przeciwnym razie, może bowiem dochodzić do owrzodzeń oka i dużych dolegliwości bólowych. Łatwo może dojść do uszkodzenia gałki ocznej.
Koszty leczenia jakie pochłonęły nasze wizyty u weterynarza w związku z leczeniem owrzodzeń okolicy oka sięgnęły ponad 1500 funtów.
Opłacane ubezpieczenie psa, zwykle pokrywa koszty, ale jeśli nie płacisz ubezpieczenia (które dla tej rasy jest dosyć kosztowne) może ten wydatek mocno obciążyć Twój budżet.

Nicolla Moran z Chorley w Lancashire jest właścicielką pekińczyka o imieniu Dolly
Rasa ta obecnie nie jest już tak popularna jak niegdyś. Dowiedziałam się o niej, kiedy pracowałam jaki menadżer w domu opieki, podczas rozmów o rasach psów z moimi podopiecznymi.
Kiedy zdecydowałam się na zakup pekińczyka, zrobiłam dokładne rozeznanie i byłam ostrożna przy wyborze hodowcy.
Wybrałam psa bez fałdy nad nosem i o jasnym kolorze mordki. Według mnie, moja Dolly jest dobrym przykładem wspaniałej hodowli. Jest bardzo zdrowa, nie ma problemów z chodzeniem, pokonuje długie odległości podczas spacerów, lubi pływać, często też uczestniczy w opiece nad ludźmi z demencją.

Eral Anderson z Birmingham jest właścicielem buldoga angielskiego o imieniu Hugo
Zawsze chciałem psa tej rasy, ale pomimo tego, że Hugo jest dla mnie całym światem, zgadzam się z opinią iż ludzie powinni przestać je kupować.
Buldogi angielskie wymagają przez całe swoje życie bardzo dużo opieki – należy pilnować, aby pies się nie przeforsował i aby się nie przegrzał, bo to może zagrażać jego życiu.

Swati Rao, Pinner, Middlesex – właścicielka psy rasy King Charles Spaniel o imieniu Merlin.
Merlin był prezentem dla naszej rodziny, jaki kupiliśmy z okazji Bożego Narodzenia w 2012 roku.
Wiele czytaliśmy na temat tej rasy zanim zdecydowaliśmy się na zakup.
Nikt nie wspomniał o jakichkolwiek problemach z oddychaniem, jednak badania pokazują że pieski tej rasy są narażone w późniejszym wieku na choroby serca. Oczywiście liczymy się z tym i nie zamienilibyśmy go na żadną inna rasę. Przyniósł nam dużo radości i dał wiele miłości naszej rodzinie.
A teraz trochę prywaty – my kupiliśmy psa rasy Jack Russell Terrier. Pieski żywiołowe, radosne, charakterne – żyją do 16 a nawet 18 lat. Nie mają problemów z kręgosłupem (raczej z posłuchem) i…. nie mają krótkiej mordki:). Kochają zabawę i są niezwykle lojalne i przywiązane do swojego właściciela. Aaaa… i wbrew zapowiedziom, wcale nie kopie dziur w ogródku!

fot. Thefad
AF
Coraz częściej mężczyźni korzystają z zabiegu ostrzykiwania moszny botoksem
W ciągu ostatniej dekady, ilość mężczyzn korzystających z dobrodziejstw chirurgii plastycznej wzrosła dwukrotnie. I nie ma się co dziwić, gdyż mężczyźni (chociaż zdaniem wielu kobiet wystarczy żeby byli przystojniejsi od diabła), chcą dłużej wyglądać młodo i atrakcyjnie.

Ale botoks moszny??? Też jesteście w szoku?
Za zabieg wstrzyknięcia botoksu, trzeba zapłacić blisko £2800. Powoduje on wygładzenie i uniesienie worka mosznowego.
Jak mówi dyrektor Clinical Director at Transform, Mark Norfolk „w ciągu ostatniego roku ilość wniosków o wykonanie tego zabiegi podwoiła się, pokazując ogromny popyt i zainteresowanie dla tego typu zabiegów”.
Co oprócz względów estetycznych może poprawić ten zabieg?
Scrotox (bo taka jest prawidłowa nazwa zabiegu) ma za zadanie
- Zmniejszenie potliwości w okolicach miejsc intymnych
- Redukcję zmarszczek (aczkolwiek nie będzie tu nigdy rewelacyjnego rezultatu, gdyż w tych okolicach po prostu z natury jest dużo luźnej skóry)
- Optyczne powiększenie moszny, dzięki „zrelaksowaniu mięśni” po zabiegu
Writh Plastic Surgery sugeruje, że „zabieg ten jest coraz lubiany przez biegaczy i rowerzystów, gdyż zmniejszenie potliwości okolic krocza po wstrzyknięciu botoksu, powoduje zlikwidowanie podrażnień skóry spowodowanych przez nadmierne pocenie się. Dla tej grupy, ten zabieg jest tak samo ważny jak dla innych odmładzanie twarzy”.
Ja ostrzega doktor Norfolk, każdy kto ma zamiar skorzystać z takiego zabiegu, najpierw musi przejść badania lekarskie oraz zrobić test produktu czy aby nie będzie powodował reakcji alergicznej.
„Ponadto pacjenci powinni liczyć się z tym, że ich oczekiwania względem wizualnych wyników po tym niezbyt tanim zabiegu, mogą nie zostać spełnione”.
Jacyś chętni?
Ze znalezionego na poboczu martwego kota zrobiła torebkę i wystawiła ją na sprzedaż
Czy kiedykolwiek, gdy jechałeś samochodem i zauważyłeś leżące na drodze lub poboczu martwe zwierzę wpadło Ci do głowy żeby zrobić z niego plecak, albo torebkę?

Nie?
Ale mieszkająca w Christchurch w Nowej Zelandii Claire Hobbs, gdy jadąc samochodem, natknęła się na martwego kota, zabrała go do domu i uszyła z niego torebkę.

Po dokończeniu swego dzieła, wystawiła torebkę na sprzedaż na stronie aukcyjnej „Trade Me”, z ceną wywoławczą 1400 dolarów nowozelandzkich (785 funtów) plus koszty przesyłki.

Jeśli bylibyście zainteresowani kupnem torebki, musicie się pospieszyć, gdyż aukcja kończy się w środę.
Kot nie jest pierwszą ofiarą hobbystycznych działań Pani Hobbs i pewnie nie ostatnią. Tym bardziej, że aukcja wzbudziła ogromne zainteresowanie. Pojawiały się komentarze pełne zachwytu jak ten: ” Absolutnie niesamowite!!! Moja córka będzie zakochana w tej torebce”, jak i mocno krytykujące „niegodny koniec życia tak szlachetnego stworzenia”.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Lubisz alkohol? Sprawdź czy nie pijesz w sposób zbyt ryzykowny i czy nie grozi Ci uzależnienie
Po alkohol sięgają prawie wszyscy. Pijemy przy różnych okazjach, począwszy od urodzin cioci, przez noworocznego szampana po litry piwa podczas grillowania. I co? I nic w tym złego, jeśli tylko okazje do wypicia nie trafiają się zbyt często.

Jak rozpoznać uzależnienie od alkoholu? Jakie symptomy świadczą o tym, że pijemy w sposób ryzykowny, zagrażający naszemu zdrowiu? Specjaliści twierdzą, że zasadniczym objawem uzależnienia jest utrata kontroli nad piciem. Zobaczcie film pokazujący symptomy jakie towarzyszą uzależnieniu od alkoholu:
6 symptomów, które dadzą Ci znać o zbliżającym się zawale serca
Chociaż zawał serca przytrafia się coraz młodszym osobom to grupą szczególnie narażoną na atak serca są mężczyźni po 45 roku życia oraz kobiety powyżej 55 roku życia. W niektórych krajach, jak na przykład w Stanach Zjednoczonych, zawały serca są najczęstszą przyczyną śmierci.

Najczęściej na zawał serca narażeni są palacze papierosów, osoby leczące się na nadciśnienie oraz mające wysoki cholesterol. Zawał serca przytrafia się głównie osobom z nadwagą i otyłością. Okolicznością zwiększającą ryzyko jest też cukrzyca i brak aktywności fizycznej.
Warto wiedzieć że już nawet na miesiąc przed mającym nastąpić atakiem serca, nasze ciało może dawać nam znaki ostrzegawcze, których nie warto lekceważyć.
Kluczowe znaczenie dla ochrony przed tą śmiertelną chorobą jest prowadzenie zdrowego trybu życia, zawierającego jak najmniej stresu.
Oto 6 symptomów, które mogą nam pomóc we wczesnym wykryciu nieprawidłowości funkcjonowania naszego serca.
Osłabienie jest jednym z głównych objawów, na które należy zwrócić uwagę. Spowodowane jest zwężeniem tętnic, co powoduje zmniejszenie przepływu krwi i zaburzenie jej krążenia. Prowadzi to w efekcie do osłabienia mięśni i możliwości omdleń.
Zawroty głowy i zimne poty – to kolejny znak, że przepływ krwi jest bardzo słaby i że zaburzone jest ukrwienie mózgu. Mózg potrzebuje odpowiedniego dotlenienia do prawidłowego funkcjonowania. Nieodpowiednio odżywiony może powodować zawroty głowy i spowodowane niedotlenieniem omdlenia
Podwyższone ciśnienie w klatce piersiowej – może prowadzić do dużego dyskomfortu oraz bólu. Jednak związany z tym ból może pojawić się również w innych częściach ciała jak ramiona i plecy.
Przeziębienie, grypa lub objawy grypopodobne, również mogą świadczyć, że zawał jest tuż, tuż. Wiele osób, które przeszły zawał serca opisują, że tuż przed zawałem doświadczyły objawów grypopodobnych
Ciągłe zmęczenie może być również, jednym z ważniejszych objawów zbliżającego się zawału, gdyż spowodowane jest przez niski przepływ krwi do serca. Gdy tętnice są chorobowo zmniejszone, serce otrzymuje mniej krwi.
Długotrwała duszność, lub ataki duszności, również związana jest ze zmniejszonym przepływem krwi. Płuca i serce pracują razem, ale jeśli nie otrzymują odpowied, niego dotlenienia nie funkcjonują prawidłowo. Tak więc jeśli obserwujesz u siebie objawy duszności, również może to być „czerwona flaga” dla twojego organizmu.
Znajomość swojego organizmu i wiedza na temat objawów tej niebezpiecznej dolegliwości, mogą znacznie zmniejszyć ryzyko wystąpienie zawału serca, gdyż wcześniej trafimy pod opiekę specjalisty. W efekcie możemy nawet zapobiec wystąpieniu zawału. Jednak kluczowe znaczenie dla ochrony przed tą śmiertelną chorobą jest prowadzenie zdrowego trybu życia, zawierającego jak najmniej stresu.
Kuzyn królowej Elżbiety II publicznie przyznał się do homoseksualizmu
Lord Ivar Mountbatten, 53 letni kuzyn królowej Elżbiety II, przyznał w miniony weekend, iż od wielu lat zmagał się ze swoją seksualnością.

Lord Ivar Mountbatten z żoną Penelope i trójką ich dzieci
Lord Mountbatten, przez wiele lat był żonaty i ze swojego związku ma trójkę dzieci. Jak poinformował w wywiadzie, jego żona Penelope Thompson (Penny) była świadoma jego seksualności zanim się pobrali. „Powiedziałem jej, że jestem biseksualny i że interesują mnie zarówno kobiety jak i mężczyźni. Penny okazała mi wiele zrozumienia, za co będę jej zawsze wdzięczny”.
Obecnie Lord Mountbatten, jest w związku z Jamesem Coyle z którym poznali się na nartach w Szwajcarskim Verbier.
AT
UK – wzrastają kary za korzystanie z telefonów komórkowych podczas prowadzenia pojazdu
Zgodnie z nowymi przepisami, których uruchomienie planowane jest od przyszłego roku, za korzystanie podczas prowadzenia samochodu z telefonu komórkowego, kierowca może otrzymać 6 punktów karnych oraz £200 grzywny.

Tak zwani świeży kierowcy, którzy niedawno ukończyli kurs prawa jazdy, dodatkowo mogą zostać skierowani po raz kolejny na egzamin.
Ale nie wszyscy są usatysfakcjonowani z zaostrzenia przepisów.
Darrell Martin, którego brat został zabity przez kierowcę, rozmawiającego podczas prowadzenia samochodu przez telefon, uważa, że przepisy powinny być jeszcze bardziej restrykcyjne. Christopher Gard, który swoim vanem śmiertelnie potrącił Lee Martina, został skazany na 9 lat więzienia, przy czym należy nadmienić, iż miał na swoim koncie (do czasu aresztowania) 6 kar za korzystanie z telefonu za kierownicą.
Nowe przepisy, które będą miały zastosowanie w Anglii, Szkocji i Walii, mogą także dotknąć doświadczonych kierowców – takie osoby mogą trafić do sądu, jeśli zostaną przyłapani na tym samy przewinieniu dwukrotnie, otrzymać grzywnę do £1000 oraz co najmniej sześciomiesięczny zakaz prowadzenia pojazdów.
Przypomnijmy, że dotychczas, kara za używanie telefonu podczas jazdy wynosiła 3 punkty karne i £100.
Departament Transportu, poinformował, że oczekuje iż zmiany zaczną obowiązywać już w pierwszej połowie 2017 roku.
AF
Ten pilot w powietrzu spędził ponad 25 tys. godzin. Oto jego opinia na temat katastrofy smoleńskiej
Czy istnieje w tym temacie tzw. prawda obiektywna? Zwolennicy PiS wierzą Macierewiczowi i plują na wszystkie opinie, które nie pokrywają się z jego wizją katastrofy. Zwolennicy PO wyśmiewają komisję Macierewicza. Oczywiście jest jeszcze grupa tych wszystkich, którzy mają już serdecznie dosyć tematu tragedii, którą nas przytłaczają od lat.

Ale jaka jest prawda? Kto musiałby przeprowadzić badania i wydać opinię żeby była dla wszystkich wiarygodna? Czy to w ogóle możliwe?
Polityczny spór w sprawie wyjaśniania przyczyn katastrofy smoleńskiej, trwa już wiele lat . Większość społeczeństwa jest znużona gdybaniem na ten temat. Każdy z nas chętnie poznałby prawdę – prawdę najprawdziwszą i obiektywną a nie jedynie kierowaną politycznymi gierkami.
Jerzy Grzędzielski jest emerytowanym kapitanem linii lotniczych. W swojej karierze zawodowej był również pilotem doświadczalnym samolotowym i szybowcowym, instruktorem lotniczym, inspektorem wyszkolenia lotniczego oraz oficerem rezerwy Wojsk Lotniczych. W powietrzu spędził ponad 25 000 godzin.
Warto przeczytać i zapoznać się z jego opinią na temat katastrofy smoleńskiej:
Jerzy Grzędzielski:
Doczekałem się pięknej, wolnej Polski. Nie chcę jej stracić, o katastrofie smoleńskiej mam prawo mówić.
Poświęciłem lotnictwu niemal 50 lat, z czego jako kapitan w liniach lotniczych ponad 30. Przewiozłem bezpiecznie miliony pasażerów od Alaski po Australię, od Tokio i wyspę Guam na środku Pacyfiku po Amerykę Północną i Południową.
W cywilizowanym świecie do kokpitu samolotu nikt nie ma wstępu
W cywilizowanym świecie do kokpitu samolotu wiozącego VIP-ów nikt nie ma wstępu. Dam przykład: w 2013 roku pani kanclerz Merkel leciała ze swą świtą do Indii. Samolotu nie wpuszczono w przestrzeń powietrzną Iranu. Kapitan prawie dwie godziny krążył po stronie tureckiej, po uzyskaniu zgody poleciał dalej. Pani kanclerz dowiedziała się o tym siedem godzin po wylądowaniu. Proszę sobie wyobrazić naszą polityczną gawiedź. Pewnie kapitana wyrzucono by za burtę, a politycy sami wiedzieliby najlepiej co robić.
Spisek na życie prezydenta
Od momentu katastrofy pojawia się podejrzenia o spisek na życie prezydenta i zdradę stanu z obcym państwem. O bredniach głoszonych na temat katastrofy można napisać książkę lub nawet kilka. Wspomnę tylko wybrane.
Pan minister Macierewicz zaraz po katastrofie twierdził, że Rosjanie na lądowanie premiera Tuska przywieźli w teczce ILS (Instrument Landing System), a na lądowanie prezydenta już nie przywieźli. Dalej Rosjanie nie odpędzili, powtarzam kuriozalne określenie „nie odpędzili”, naszego kapitana i nie zamknęli lotniska.
Odpowiem panu ministrowi: ILS waży kilkaset kilogramów. Na lotnisku Okęcie był montowany 4 lata. Specjalnie wyposażony samolot kalibrował go, stabilizował ścieżkę schodzenia i centralną oś pasa. Na lotnisku Modlin instalowano ILS przez 3 lata. Koszt wyniósł 62 mln złotych.
Panie Ministrze – kapitana nie odpędza się. To komary lub muchę z czoła można odpędzać. Lotniska nigdy nie zamyka się kapitanom, wyjątkiem jest sytuacja jeśli na pasie stoi inny, uszkodzony samolot. O lądowaniu lub nie decyduje tylko i wyłącznie kapitan.
Pani poseł Kempa biegała po stacjach TV z rewelacją, że przyczyną katastrofy było niezabranie rosyjskiego nawigatora. Kosmiczna bzdura i kompromitacja pani poseł. Ma się to tak, jakby chirurgowi tuż przed operacją przyprowadzono salową i powiedziano, że jeśli pan doktor nie podoła, to ona pomoże przy operacji.
Katastrofę smoleńską mozolnie przygotowywała polityczna czołówka PIS
Katastrofę smoleńską mozolnie, przez głupotę, brak wiedzy, chciwość i cynizm, przygotowywała polityczna czołówka PiS.
Zaczęło się w 2006 roku za rządów premiera Jarosława Kaczyńskiego.
W czasie publicznego wystąpienia minister obrony z PIS-u zapytany został przez oficerów-pilotów samolotu Tu 154 za Specpułku dlaczego nie ćwiczą na symulatorach. Odpowiedź była następująca i niebywale skandaliczna: „Nie, bo to ruskie symulatory”.
Dla mnie powiało grozą i jęknąłem: „będziemy mieli katastrofy”.
Nomen omen ten minister zginął w katastrofie smoleńskiej. Ćwiczenia na symulatorach są niebywale ważne, uratowały wiele istnień i nie do pomyślenia jest, aby z nich rezygnować. Cały świat lotniczy z nich korzysta. Prezesi nawet najbiedniejszych linii lotniczych klną, ale płacą za ćwiczenia swoich załóg. Ogrom głupoty i braku odpowiedzialności powala tu na ziemię.
Mogę dać dziesiątki przykładów, ale pozostanę przy swoim doświadczeniu. W mozolnych ćwiczeniach na symulatorze wielokrotnie wraz z załogą zabiłem się. Ale przyszła jeden raz okrutna rzeczywistość. Po 10-cio godzinnym locie, niewiele minut przed lądowaniem na moim lotnisku zrobiło się tragicznie. Mgła do samej ziemi, chmury, widzialność 50 m. Do zapasowego lotniska 800 km a paliwa resztki. Panie Ministrze Macierewicz, nikt mnie nie odpędzał, nikt mi nie zamykał lotniska ale widziałem śmierć w oczach i warunki ponad moje uprawnienia i siły.
Myślałem już o straży pożarnej i karetkach. Pierwszy kontakt wzrokowy z ziemią miałem na dziesięciu metrach wysokości, błysnęła zielona lampa progu pasa i centralnej linii. Do portu samodzielnie bez pomocy „Follow me” nie mogłem pokołować. Nie było cudu, tylko wyszkolona załoga po wielu godzinach treningu na symulatorze. Wracający z urlopu w Singapurze, kolega kapitan i mój instruktor, wszedł przed lądowaniem do mojego kokpitu. Natychmiast został wyproszony. Nikt w takiej sytuacji nie może być w kabinie, w odróżnieniu od tego, co nasi politycy urządzili temu biednemu pilotowi pełniącemu funkcję kapitana TU154.
Żałość i rozpacz. Kiedy uderzycie się w piersi? Polityka PIS w imię idiotycznych i partykularnych fobii pozbawiła pilotów Specpułku ćwiczeń w symulatorze, obniżając bezpieczeństwo lotów w tym lotów z najważniejszymi osobami w Polsce.
To był wstęp do katastrofy
Rok 2008. Prezydent Lech Kaczyński wraz z zaproszonymi gośćmi, prezydentami i premierami lecieli do Gruzji przez Azerbejdżan. Gruzja była w stanie wojny z Rosją. Dlatego Pan Prezydent akceptuje taką trasę.
W trakcie lotu Pan Prezydent zmienia swoją decyzję i poleca kapitanowi zmianę trasy lotu wprost do Tbilisi. Kapitan odmawia, bo nie zezwalają na to przepisy, ponadto gdyby niezidentyfikowany obiekt pojawił się w strefie działań wojennych mógłby być zestrzelony przez Gruzinów lub Rosjan. Mielibyśmy przez głupotę niebywały skandal międzynarodowy i na sumieniu prezydentów i premierów. Kapitan został obrażony przez Pana Prezydenta, nazwany tchórzem. Po przylocie do Warszawy straszony konsekwencjami. A wystarczyło polecić jednemu z licznych doradców-prawników zajrzeć do prawa lotniczego i naszego AIP. Wtedy kapitan zostałby przeproszony.
Nie posądzam o samodzielny, nierozsądny pomysł samego Prezydenta. W samolocie był odcięty od światowych informacji, a newsy podały, że prezydenci Francji i Rosji lecą aktualnie z Moskwy do Tbilisi w asyście myśliwców. Pewnie jakiś usłużny poddał więc panu Prezydentowi przez telefon przednią myśl zmiany trasy lotu.
Po tym zdarzeniu pozostało już w Specpułku niewielu doświadczonych pilotów, którzy chcieli latać z prezydentem. Kapitan nie może odmówić lotu, ale może, np. zachorować. To była kolejna cegła przyłożona do katastrofy.
Na lot do Smoleńska w fotelu kapitańskim zasiadł więc pilot nieposiadający w pełni uprawnień kapitańskich jak stwierdziła komisja. Opowiem jak to jest w liniach lotniczych.
Na przykład jeśli ważność ćwiczeń w symulatorze przeciągnie się nawet o jeden dzień kapitan odmawia lotu.
Kapitan odmówił lotu rano w słoneczny dzień do Wrocławia i z powrotem, bo zapomniano wyposażyć kokpit w ręczną, wymaganą instrukcją, latarkę. Ten młody kapitan miał rację. W tym locie mogło np. nastąpić zadymienie kabiny i ta latarka ratowałaby wszystko – odczyty przyrządów. Składam Jego Magnificencji Rektorowi Politechniki Rzeszowskiej gratulacje. Ten młody pilot od Pana wyszedł, tak jak wielu innych. Dziś latają oni jako kapitanowie w najlepszych liniach świata.
Uważam, że gdyby tego młodego pilota Tu154 potraktowano jak w cywilizowanych społeczeństwach, to znaczy uszanowano jego kwalifikacje i decyzje oraz pozostawiono kokpit zamknięty, to po otrzymaniu standardowej informacji o pogodzie z wieży kontrolnej smoleńskiego lotniska i jeszcze bardziej nadzwyczajnej i dodatkowej informacji o godz. 08.24 że „warunków do przyjęcia nie ma”, to kapitan po stwierdzeniu, że na wysokości 100m nie widzi ziemi i pasa, odleciałby ma lotnisko zapasowe lub postawił samolot w krąg. Zgodnie z instrukcją wykonywania lotów. I to jest cała wiedza. Jednak chciwość, zarozumialstwo i cynizm możnych polityków zwyciężyły.
Przed wejściem pasażerów na pokład, honorem i przywilejem kapitana jest witanie najważniejszej osoby
Przed wejściem pasażerów na pokład, honorem i przywilejem kapitana jest witanie najważniejszej osoby wraz z małżonką, czyli pana Prezydenta. Odebrał ten przywilej kapitanowi Dowódca Wojsk Lotniczych – generał Błasik. Po prostu pokazał mu jego miejsce i to, że jest tu nikim – poniżające i podłe. Ja w takiej sytuacji odmówiłbym lotu. Niby niewyobrażalne, ale nie dla tych którzy wiedzą o co idzie, zwłaszcza dla pilotów. Jest to kolejna cegła budująca to nieszczęście.
Na 11 minut przed katastrofą kapitan otrzymuje wiadomość że „Pan Prezydent jeszcze nie podjął decyzji co robimy dalej”. To oburzające i paraliżujące oświadczenie. To kapitan ma wiedzieć, co robić i on decyduje! To on odpowiada za życie wszystkich na pokładzie, a nie pasażer, nawet najważniejszy! Kokpit winien być absolutnie sterylny i tylko kapitan może wydawać polecenia.
Tam był po prostu bałagan
Tam był po prostu bałagan. Nie wiadomo było kto dowodził, kapitan nie był w stanie pozbyć się gości (intruzów) z kokpitu, samolot pędził do ziemi, nic nie było widać poniżej nieprzekraczalnych 100 m. Generał, Dowódca Wojsk Lotniczych zamiast wrzasnąć w tym momencie „do góry!” nawet nie wyrzucił i nie uciszył intruzów – horror.
Pull up, terrain ahead
Pan minister Macierewicz z uporem twierdzi, że załoga zamierzała odejść na drugi krąg. Panie Ministrze, już byli tak nisko że zadziałała instalacja TAWS „Pull up, terrain ahead”. To paraliżująca informacja, każdy pilot natychmiast ucieka do góry, jeśli zdąży.
A co robi załoga? Kapitan wycisza sygnalizację zmieniając nastawy wysokościomierza barycznego, tym samym pozbawiając się wskazania wysokości progu pasa – czyste samobójstwo. Robi to po to, aby sygnalizacja przy dalszym zniżaniu mu nie przeszkadzała! Chciał zobaczyć ziemię jak najszybciej przed minięciem radiolatarni. Po prostu na siłę chciał lądować. Naciski na niego, niekoniecznie słowne, były niewyobrażalnie mocne, tak aż uderzyli w ziemię 900 m od progu pasa. Dokładnie jak przez kalkę w Mirosławcu gdzie samolot CASA także uderzył 900 m przed progiem, taka sama pogoda.
Jednak informacja od Prezydenta nie była ostatnim ani najmocniejszym ciosem dla kapitana. Najboleśniej ugodził go kolega-kapitan samolotu JAK40, który kilkanaście minut wcześniej „spadł” na pas w odległości 700 m od progu. Dlaczego spadł? Bo pogoda była już fatalna i zniżając się poniżej dopuszczalnej wysokości 100 m ujrzał ziemię będąc już nad pasem. Nie zgłosił obowiązującej formuły, że widzi pas i prosi o zgodę na lądowanie. Zrobił to bez zgody wieży.
Czym to się kończy dam przykład: podczas identycznej pogody na Teneryfie kapitan B747 otrzymał zgodę z wieży na start i gdy się rozpędzał kapitan drugiego B747 bez zgody wieży w kołował na środek pasa. Wynik – 862 osoby spłonęły.
Pasażerowie rejsu JAK40 winni wygrać ogromne odszkodowania za narażenie ich życia. Otóż kapitan Tu154 zapytał przez radio kolegę-kapitana JAK40 o pogodę. Ten odpowiedział, cytuję: „Pizdowata, widać 200 – 400 m, podstawa chmur 50 m, mnie się udało, możesz próbować”. To jest haniebne. Życie Prezydenta i ponad 90 innych osób to nie rosyjska ruletka, albo się uda albo nie. Winien krzyknąć „Uciekaj jak najszybciej”. Ten kapitan bryluje teraz na salonach pana ministra Macierewicza i jest jego pupilem.
Panie Ministrze, różnimy się, ja też mam swojego guru. Jest nim dr nauk technicznych, emerytowany pułkownik pilot doświadczalny Antoni Milkiewicz. Jako młody oficer-inżynier brał udział w komisji badającej katastrofy naszych IŁ62. Mimo nacisków potężnego ZSRR udowodnił winę producenta silników, narażając tym samym przyszłość swoją i swojej rodziny.
„Żądamy prawdy”
Gratuluję Panie Ministrze pupila. Tak rodziła się katastrofa smoleńska, w której wybitny udział mieli politycy karmiący nas kłamstwami. Pomaga im kler, a szczególnie episkopat. Od sześciu lat słyszę z ambon: „Żądamy prawdy”. A ta prawda jest znana. Nasza znakomicie wykształcona (pozazdrościć może nam wiele państw) komisja badania wypadków lotniczych ogłosiła wyniki. Zapewniam wszystkich, gdyby rozpatrywałaby to najlepsza amerykańska komisja NTSB, to wynik byłby identyczny. Jedynie zdjęto by jakąkolwiek odpowiedzialność z pracowników wieży, tak jak zrobił to nasz sąd po katastrofie w Mirosławcu. Ponadto dowiedzielibyśmy się o treści rozmów braci tak przed katastrofą jak i w locie do Azerbejdżanu.
Z rozgłośni toruńskiej leje się rzeka bzdur o katastrofie, a „Najważniejszy” orzekł, że jej uczestnicy byli „prowadzeni na specjalne zamordowanie”. To jest rozpaczliwie chore. Biskup zamyka z błahych powodów nie wiadomo na jak długo nam, wiernym świątynię a nie potrafi zareagować, gdy na drugi dzień po tragedii, w środku metropolii, najbardziej katoliccy dziennikarze ogłaszają światu, że Rosjanie dobijali pasażerów. Do dziś nie ma nagany kościoła ani sprostowania i przeprosin. Ja to teraz robię – przepraszam Rosjan.
Każdego 10-tego dnia miesiąca na czele z duchownym, z wizerunkiem Chrystusa i Matki Bożej, z flagami narodowymi o napisach niewybrednych i ubliżających Prezydentowi Państwa i Premierowi odbywają się partyjne wiece i modły o wolną Polskę. Żadnego biskupa to nie boli. Dzisiaj upominają nas i nazywają Targowiczanami. Już zrozumiałem nauki Kościoła. Służy temu, który więcej da lub więcej obieca. Gdzie jest biskup, który mówił „Największą mądrością jest umieć jednoczyć – nie rozbijać”. Tego dzisiejsi pasterze katoliccy nawet nie wspominają. Był to prymas Wyszyński.
Największym naszym wstydem jest zespół pana Macierewicza
Największym naszym wstydem jest zespół pana Macierewicza wraz z jego „profesorami”. Otóż wszystkie komisje świata badające katastrofy lotnicze zaczynają od analizy wyszkolenia i przygotowania załogi, ostatniego wypoczynku, posiłku, sytuacji w pracy, w domu i lotu od samego przygotowania do startu. Panowie w zespole zaczynali od kolejnego wybuchu wskazanego przez guru, tak jakby samolot sam leciał.
Prof. Nowaczyk oświadczył, że samolot był wprowadzony na zły pas. Panie profesorze to nie Frankfurt lub Amsterdam, w Smoleńsku jest tylko jeden pas! Dziwi się Pan, że zwolniono go z Uniwersytetu Maryland, ja dziwię się, że Pana wogóle przyjęto.
Nie wspomnę już o parówkach i różnych puszkach. Proponuję profesorom przed następnymi dociekaniami kupić godzinę lotu na symulatorze z instruktorem. Zapytać instruktora jak zachowują się piloci po sygnale „Pull up”. Podpowiem natychmiast: pełen gaz i do góry. A co robiła nasza załoga? Gnała do ziemi nadal, wyłączając sygnalizację.
Żal mi bardzo rodzin ofiar po dwakroć
Żal mi bardzo rodzin ofiar po dwakroć. Za stratę bliskich i za drwiny ze strony polityków.
Radziłbym, a szczególnie Pani poseł-mecenas, zapytać pana Prezydenta, pana Sasina, pana Łozińskiego i innych, którzy byli najbliższymi doradcami Prezydenta: jaki dureń z ich otoczenia wymyślił lotnisko Smoleńsk, stare, zdewastowane, nieczynne od dawna lotnisko wojskowe mając w pobliżu dwa międzynarodowe, cywilne, czynne i sprawne porty lotnicze!
Jaki skończony dureń wsadził do jednego samolotu tyle ważnych osobistości, zamiast rozlokować w trzech środkach transportu. I nie ubezpieczył ich. Czy to też wina Tuska?
Zimny prysznic
Głosowałem z wielką nadzieją na mojego idola pana Lecha Kaczyńskiego – spokojnego, średniej klasy urzędnika. Zimny prysznic otrzymałem wieczorem jak prezydent elekt zameldował swojemu pierwszemu sekretarzowi wykonanie zadania. Wiedziałem, że będziemy mieli dwóch prezydentów: de jure i de facto . I tak pozostało.
Nasz Prezydent nie zagrażał nikomu. Zginął przez cynizm najbliższych
Było wiele zamachów na carów, bojarów, książąt, króli, papieży i prezydentów mocarstw. Pojedynczo, nie zbiorowo. Nasz Prezydent nie zagrażał nikomu, nie miał armii z bronią nuklearną. Nie był wybitnym mężem stanu, tylko mężem wspaniałej Pierwszej Damy.
Nie bywał zapraszany na salony polityczne świata, ani sam nie zapraszał. Zginął przez cynizm najbliższych, ich chciwość i głupotę. Stąd dzisiaj ta żądza wynagrodzenia mu przez stawianie pomników, nazwy placów i ulic, a może wkrótce i miast.
Piszę to w wielkim żalu i smutku, bo miałem sentyment do tego człowieka.
Jerzy Grzędzielski
Emerytowany kapitan linii lotniczych. Pilot doświadczalny samolotowy i szybowcowy. Instruktor samolotowy i szybowcowy, Inspektor Wyszkolenia Lotniczego, Oficer rezerwy Wojsk Lotniczych Nalot, w powietrzu ponad 25.000 godzin
Co o osobach obgryzających paznokcie mówią naukowcy? Będziecie zaskoczeni!
Obgryzanie paznokci, znane również jako onychofagia, od dawna kojarzone jest z nerwowością i stresem. Jednak najnowsze badania sugerują, że u podstaw tego nawyku może leżeć coś innego – perfekcjonizm.
Obgryzanie paznokci a perfekcjonizm: nowe spojrzenie
Dr Kieron O’Connor, psychiatra z Uniwersytetu w Montrealu, przeprowadził badania opublikowane w „Journal of Behavior Therapy and Experimental Psychiatry”, które rzucają nowe światło na przyczyny obgryzania paznokci. W eksperymencie wzięło udział 48 uczestników, z czego połowa wykazywała zachowania kompulsywne, takie jak obgryzanie paznokci. Druga połowa stanowiła grupę kontrolną. Uczestnicy oceniali swoje emocje w różnych sytuacjach, takich jak stres, relaks, frustracja czy nuda. Okazało się, że osoby z nawykiem obgryzania paznokci częściej odczuwały nudę, frustrację i niezadowolenie, co sugeruje, że perfekcjoniści są bardziej podatni na te emocje.
Dr O’Connor komentuje: „Uważamy, że osoby wykazujące te natręctwa mogą być perfekcjonistami – oznacza to, iż nie są one w stanie się zrelaksować czy działać w normalnym tempie. Są przez to skłonne do frustracji, zniecierpliwienia oraz rozczarowań, gdy nie uda im się osiągnąć zamierzonego celu.”
Czy jesteś perfekcjonistą?
Jeśli obgryzasz paznokcie, zastanów się, czy poniższe stwierdzenia dotyczą Ciebie:
- Postrzegasz świat w kategoriach „wszystko albo nic”.
- Jesteś dla siebie bardzo surowy.
- Złościsz się, gdy nie osiągniesz zamierzonego celu.
- Nawet po sukcesie nie jesteś w pełni zadowolony.
- Odkładasz rozpoczęcie nowych działań, czekając na „idealny moment”.
Jeśli większość z tych stwierdzeń jest Ci bliska, możliwe, że perfekcjonizm wpływa na Twój nawyk obgryzania paznokci.
Skutki zdrowotne obgryzania paznokci
Obgryzanie paznokci to nie tylko kwestia estetyki. Może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych, takich jak:
- Infekcje bakteryjne i grzybicze wokół paznokci.
- Uszkodzenia dziąseł i zębów.
- Zniekształcenia płytki paznokciowej.
Ze względu na te zagrożenia, psychoterapeuci coraz częściej skupiają się na pomocy pacjentom w przezwyciężaniu tego nawyku.
Jak przestać obgryzać paznokcie?
Nie istnieje jeden skuteczny sposób na obgryzanie paznokci u dzieci oraz dorosłych. Polecana jest za to często zmiana nawyków – zamiast obgryzać paznokcie, warto je pielęgnować. Do obgryzania prowokują nas nieraz suche skórki, warto więc je smarować np. olejami. Można też przedłużyć paznokcie metodą akrylową lub żelową – wtedy będzie je znacznie trudniej obgryzać.
Jeśli obgryzanie paznokci wynika z perfekcjonizmu, warto pracować nad akceptacją niedoskonałości i nauką relaksacji. W niektórych przypadkach pomocna może być terapia poznawczo-behawioralna.
Pamiętaj, że obgryzanie paznokci to nawyk, który można przezwyciężyć. Świadomość jego przyczyn to pierwszy krok do zmiany.
thefad.pl
