Pomysł na obiad – gołąbki dla leniwych
Lubię gołąbki, ale jak większość z Was, najchętniej jadam te przygotowane przez mamę. Powód? Lenistwo, bo gołąbki to dosyć pracochłonne danie.
Ostatnio jednak, natknęłam się na przepis, dzięki któremu będę mogła częściej cieszyć się ich smakiem. Oto przepis na gołąbki bez zawijania.

Fot. TheFad
Składniki na około 10 -12 gołąbków
1/2 kilograma mięsa mielonego (może być wieprzowe lub z indyka)
1 jajko
1/2 niedużej główki włoskiej kapusty
1 torebka ryżu
1 łyżka bułki tartej
1 duża cebula
1 ząbek czosnku
Przyprawy: sól, pieprz, majeranek
Olej do smażenia
Sos pomidorowy lub grzybowy (wedle uznania)

Fot. TheFad
Przygotowanie:
Ryż gotujemy w osolonej wodzie. Drobno pokrojoną cebulę podsmażamy na łyżce oleju. Kapustę ścieramy na tarce lub szatkujemy w blenderze. Mięso mieszamy z ostudzonym ryżem, kapustą i usmażoną cebulą. Do masy dodajemy surowe jajko, bułkę tartą, przeciśnięty przez praskę czosnek i przyprawy.

Fot. TheFad
Formujemy gołąbki – mogą być okrągłe jak kotleciki, podłużne – totalna dowolność. Gołąbki smażymy na rozgrzanym oleju. Podajemy polane sosem pomidorowym lub grzybowym.

Fot. TheFad
Smacznego!
Anna Frach, TheFad.pl
Pies i woda – jak nauczyć psa pływać?
Wiele osób jest przekonanych, że wystarczy wrzucić psa do wody i będzie pływać. Tak jednak nie jest. Niektóre psy po takim przeżyciu panicznie wręcz boją się wody i uciekają jak najdalej od niej.
Jeśli chcemy oswoić psa z wodą i nauczyć go pływania zacznijmy od zabaw przy brzegu. Ważne jest, by pies miał grunt pod nogami. Wejdźmy z nim do wody i bawmy się we wspólne gonitwy wzdłuż brzegu, aportowanie, rzucanie piłeczki. Nasz pies będzie chlapał się w wodzie, ochładzając swoje ciało, a zarazem przyzwyczajając się do nowego środowiska.

Gdy widzimy, że pies chętnie wchodzi do wody możemy nauczyć go pływać. Dobrze jest to zrobić z pomocnikiem. Wchodzimy głębiej do wody i zachęcamy psa, żeby zbliżył się do nas. Pomocnik idzie obok psa. Gdy pies traci grunt pod łapami zaczyna płynąć. Jeśli pomocnik widzi, że pies młóci wodę wzbijając fontanny wody – delikatnie podtrzymuje jego brzuszek, pomagając przyjąć psu taką pozycję, aby grzbiet był równolegle do lustra wody. Warto wybrać na pierwsze treningi spokojny akwen, bez fal, które mogłyby przeszkadzać psu w nauce pływania. Jeśli pies pewnie utrzymuje się na wodzie można zwiększyć poziom trudności dając psu do zaaportowania z wody specjalną zabawkę, która utrzymuje się na wodzie. Trzymanie takiej zabawki w pysku dodatkowo ułatwia psu utrzymanie pyska ponad wodą. Dopiero gdy nasz czworonóg dobrze radzi sobie z takimi aportami możemy nauczyć psa nurkowania.

W tym celu zaczynamy trening znowu na płytkiej wodzie bawiąc się z psem w przeciąganie aportu. Gdy pies jest rozbawiony – zanurzamy znienacka aport kilka centymetrów pod wodę i pozwalamy psu go uchwycić. Bawiąc się w ten sposób stopniowo zwiększamy głębokość zanurzenia aportu, aż do momentu, gdy pies, aby uchwycić ulubioną zabawkę zanurzy całą głowę. Im więcej zabawy będzie podczas tego ćwiczenia, tym chętniej pies będzie nurkować i wyławiać z dna wrzucone przez nas do wody przedmioty. Oczywiście pamiętajmy o rozsądku i nie wymagajmy od psa nurkowania na duże głębokości. Jeśli pies ma wzrost w kłębie np. 50 cm, to dla niego zanurkowanie na taką głębokość jest podobne do nurkowania przez człowieka o wzroście np. 180 cm na głębokość prawie 2 metrów! Zanim więc zdecydujemy się na takie ćwiczenia zastanówmy się, na jaką głębokość sami bylibyśmy gotowi zanurkować bez strachu i odpowiednio dobierzmy kryteria dla naszego psa.

Na koniec chciałbym parę słów poświęcić nauce skoków z pomostu i z łodzi. Większość psów skacze w bardzo niebezpieczny sposób zsuwając się tak, jakby schodziły ze schodów i nurkując, gdy przednie łapy zamiast na twardy grunt trafiają na wodę. W tym momencie ich kręgosłup mocno się wygina, a stawy biodrowe są bardzo obciążone. Jest to niebezpieczne. Dlatego nauka skoków powinna odbywać się w miejscu, gdzie odległość od pomostu do wody jest nie większa niż kilkanaście centymetrów. Ważne jest też asekurowanie psa i podtrzymywanie jego głowy, aby nauczył się skakać nie „na główkę”, ale „na dechę”. Dopiero doskonałe opanowanie techniki pozwala zminimalizować ryzyko urazów związane ze skokami. Dlatego też jeśli nie przeprowadziliście naprawdę gruntownego treningu – nie wymagajcie od psa skakania do wody, zwłaszcza z większych wysokości.

Istnieją specjalne kamizelki wypornościowe, przeznaczone dla psów. Doświadczeni ratownicy wodni pracujący z psami zauważyli jednak, że jeśli pies pływa tylko w kamizelce, to często przestaje pracować tylnymi łapami, przez co jego zad zanurza się i pies zaczyna chaotycznie młócić wodę. Jest to bardzo nieekonomiczny styl pływania, dlatego stałe używanie kamizelki nie jest szczególnie dobrym pomysłem. Co innego, gdy zadanie psa polega na np. holowaniu tonącego. Wtedy kamizelka zwiększająca wyporność daje czworonożnemu ratownikowi większe możliwości uciągnięcia nawet dużego ciężaru. Jeśli nasz pies jest pasjonatem pływania i kocha wodę, to macie możliwość uprawiania z nim różnych sportów wodnych i treningów ratowniczych. W naszym kraju zajmuje się tym coraz więcej ludzi, a taka praca i dla przewodnika i dla psa jest fascynująca.

Jeśli masz pytanie lub potrzebujesz konsultacji w sprawie zachowania swojego czworonoga – to jest to właściwe miejsce, gdzie pomagamy rozwiązywać takie problemy.
Jacek Gałuszka (IACP) | behawiorysta, szkoleniowiec
Jak skutecznie wyczyścić kabinę prysznicową
Czyszczenie kabiny prysznicowej, nie należy ani do najłatwiejszych ani do najprzyjemniejszych czynności. W mikrowgłębieniach szkła lub tworzywa z którego jest wykonana tworzy się kamień, pojawiają się zacieki, może również zagnieździć się pleśń. Kamień powstaje, ponieważ osadzające się kropelki wody, wyparowują i pozostawiają wapno. Natomiast mydło czy żele pod prysznic pozostawiają smugi i zacieki.
Zdecydowanie najlepiej, byłoby po każdym użyciu spłukać ścianki wodą i wytrzeć do sucha, polerując czystą ściereczką. Potrzeba na to trochę czasu, a po porannym prysznicu zwykle spieszymy się do pracy, więc zostawiamy kabinę mokrą.

Częste sprzątanie
Jednak, by nie dopuścić do większych zaniedbań, należy kabinę prysznicową czyścić co kilka dni. Należy używać do tego środków czystości przeznaczonych specjalnie do kabin. Mają one zdolność rozmiękczania kamienia i usuwania wszelkich nieczystości, a jednocześnie nie niszczą szkła czy plastiku. Nie należy używać mleczka czy pasty służących do czyszczenia innych powierzchni, bo mogą porysować ścianki.
Środki do czyszczenia kabin mają postać płynu. Wygodne w użyciu są opakowania z aerozolem, bo wystarczy „popsikać” ścianki, a po wymaganym czasie (sposób użycia podany jest na etykiecie opakowania), spłukać i wytrzeć. Po zabrudzeniach nie pozostają ślady.
Szklane ścianki można z zewnątrz umyć płynem do mycia szyb i wypolerować, będą wówczas lśniły jak nowe.
Czyszczenie domowym sposobem
Osoby nastawione proekologicznie często rezygnują z chemicznych substancji, nie chcąc przyczyniać się do degradacji środowiska. W tym przypadku warto skorzystać z niezawodnego w takich przypadkach octu, który należy rozcieńczyć z wodą w proporcji 1:1. Kwaśny roztwór rozpuści kamień i usunie pozostałe zanieczyszczenia. Ocet można zastąpić kwaskiem cytrynowym.
Gdy pojawi się pleśń
W łazienkach zbyt rzadko sprzątanych, o kiepskiej wentylacji może pojawić się pleśń. Wilgotne i ciepłe miejsca stwarzają warunki do jej rozwoju. Pierwsze oznaki grzyba to czarne kropki, pojawiające się na fugach czy w kącikach obudowy. By zapobiec wzrostowi pleśni, najlepiej od razu użyć środka przeciwgrzybicznego. Pleśń jest niebezpieczna dla zdrowia domowników.
Czyszczenie brodzika i słuchawki prysznicowej
W brodziku newralgicznym punktem jest odpływ. Zbierają się w nim włosy i brud. Przynajmniej raz w tygodniu trzeba wlać (lub wsypać) do odpływu środek do przeczyszczania rur, nie zapominając przy tym o przepłukaniu otworu silnym strumieniem wody po przepisowym czasie.
Problemem słuchawki prysznicowej jest zatykanie się dziurek, bo tworzy się na niej kamień. By temu zapobiec, należy każdorazowo przy sprzątaniu łazienki przemyć główkę prysznica (także deszczownicę) tym środkiem, którym myjemy kabinę.
Anglicy kupują gotowce, a rodzinę okłamują że gotują sami
Anglikom, często zadaża się oszukiwanie rodziny lub znajomych poprzez twierdzenie, że się samemu ugotowało dane potrawy.
Duża część mieszkańców Wielkiej Brytanii preferuje gotowe dania lub półprodukty. W brytyjskich domach na gotowanie poświęca się niewiele czasu, szczególnie w tygodniu.
Jeden na sześciu ankietowanych przyznawał, że jeszcze nigdy w życiu nie zdarzyło mu się ugotować posiłki od podstaw ze świeżych produktów. Tego typu osoby jeśli już gotują, to raczej odgrzewają coś gotowego ze słoików lub w postaci mrożonek. Aż dwie trzecie badanych przez Co-operative Food przyznało, że częściej sięgają po gotowe półprodukty niż po świeże składniki.

Jak pokazało przeprowadzone badanie – jesteśmy narodem kombinatorów w kuchni, którzy lubią iść na łatwiznę. Zwłaszcza jeśli chodzi o wieczorne posiłki w ciągu tygodnia. Dla większości z nas przygotowywanie kolacji po całym dniu pracy to strasznie niewygodna wizja, dlatego wolimy zadowolić się czymś gotowym i przy okazji niezdrowym – mówi Andrew Mann z Co-operative Food.
Ale nawet w weekendy sytuacja niewiele się poprawia. – To chciałby stać w sobotę wieczorem przy garach, skoro można w tym czasie wygodnie siedzieć przed telewizorem z rodziną i oglądać kolejny odcinek X factor? Nadal spora grupa osób decyduje się na kupowanie gotowych dań lub półproduktów, łudząc się, że jedzenie ze słoików jest tak samo dobre, jak to, które można przygotować w kuchni samemu – dodaje Mann.
Autorzy badania uwidaczniają jeszcze jedeną ciekawostkę. Anglikom często zadaża się oszukiwanie rodziny lub znajomych poprzez twierdzenie, że się samemu ugotowało dane potrawy. 44 proc. ankietowanych przyznało, że często udaje przed weekendowymi znajomymi, że potrawy na stołach są ugotowane własnoręcznie. 42 proc. badanych stosowało ten trick nawet podczas romantycznych kolacji. Dla uwiarygodnienia stosuje się sporo dodatkowych sztuczek – zaaranżowany nieład w kuchni, rozsypane zioła, poplamiona ścierka kuchenna, brudne patelnie.
Najbardziej przerażające mosty świata
Te mosty, to zdecydowanie nie miejsca dla osób cierpiących na lęk wysokości. Zbudowane są z różnych materiałów, mają różne długości i szerokości, czasmi możemy odnieść wrażenie że wiszą w chmurach- jedno jest pewne mogą dostarczyć nam niezapomnianych wrażeń.
1. Hussaini Hanging Bridge, Pakistan
Znany jako najniebezpieczniejszy most świata, przecina jezioro Borit w Pakistanie.

2. Canopy Walk, Ghana
Ten most znajduje się na terenie Parku Narodowego Kakum. Jest podwieszony wysoko w koronach drzew, można z niego podziwiać zagrożone gatunki zwierząt jak słonie leśne czy małpę Diana.

3. Langkawi Sky Most . Kedah , Malezja
Wybudowany w 2004 roku most dla pieszych, znajduje się na wysokości 700 metrów nad poziomem morza. Uznany za wyjątkowo niebezpieczny, most został zamknięty w 2014 roku i nigdy już nie zostanie oddany do użytku.

4 . Mount Titlis , Szwajcaria
Jest to najwyższy most wiszący w Europie. Titlis Cliff Walk Bridge znajduje się w Alpach na wysokości 3000 m. Oddany do użytku w 2013 roku most został tak zaprojektowany aby mógł wytrzymać ekstremalne burze śnieżne i silne wiatry. Można z niego podziwiać przepiękne widoki.

5. Most na rzece Witim, Rosja
Niewielu ludziom udało się przekroczyć ten most bez uszczerbku na zdrowiu lub życiu. Ci którym się to udało mają swój profil na Facebooku. Most prowadzący w głąb Syberii większą częśc roku znajduje się pod lodem, jest wyjątkowo wąski i nie ma barierek chroniących przed zsunięciem się do rzeki.

6 . Wiadukt Millau , Francja
Ten piękny most jest w rzeczywistości wyższy niż wieża Eiffla, Znajduje się na trasie autostrady a&, która łączy Paryż z Montpellier. Most zadziwia jako jedno z największych osiągnięć inżynierii budowlanej wszechczasów.

7. Most Quepos, Kostaryka
Most Quepos znany jest także jako Most Śmierci. Już sam jego widok powoduje dreszcze, ale pomimo tego iż można odnieść wrażenie że za chwilę może się rozpaść na kawałki – przeprawiają się przez niegi grupy ludzi a nawet samochody ciężarowe.

8. Puente de Ojuela, Meksyk
Zbudowany w 1898 roku most znajduje się w meksykańskim stanie Durango. Prowadził on do obecnie opuszczonej osady górniczej. Wykorzystywany jest jedynie do pieszych wędrówek. Jego rozpiętośc to 271.5 metra

9. Most Aiguille du Midi , Francja
Most znajduje się na szczycie Aiguille du Midi w masywie Mont Blanc. Jest zawieszony na wysokości prawie 4000 metrów i aby móc z niego podziwiać cudowne widoki należy tą odległość pokonać wybudowaną w 1955 roku kolejką linową

10 . Royal Gorge Bridge, Colorado, USA
Most Royal Gorge do 2001 roku był uważany za najwyższy most na świecie. Wraz ze znajdującymi się w jego obrębie parkami i ogrodem zoologicznym stanowi atrakcję turystyczną. Niestety w ubiegłym roku został uszkodzony w czasie pożaru i obecnie trwają prace remontowe. Planowane otwarcie mostu to wakacje 2014. Do 2001 roku był uważany za najwyższy most na świecie

Anna Frach/TheFad
Dlaczego palma, nazywana jest drzewem życia?
Palma kokosowa opisywana jest często „drzewo które zaspokaja wszystkie potrzeby życia” lub „drzewo o tysiącu zastosowań”

El Portillo, Dominican Republic. Fot. TheFad
Palma kokosowa pochodzi z południowo-wschodniej Azji lub z północno-zachodniej Ameryki Południowej.
Kopalne szczątki z Nowej Zelandii wskazują, że rośliny o małych orzechach kokosowych rosły tam już przed 15 milionami lat. Najstarsze skamieniałości były znajdowane w Radżastanie w Indiach. Jej owoce wyrzucone przez morze i zdolne do kiełkowania znajdowano w Norwegii. Obecnie jest najczęściej występującą palmą, gdyż rośnie wzdłuż wszystkich tropikalnych brzegów morskich.

Olej kokosowy
Wszystkie części palmy kokosowej są użyteczne. Z jednego drzewa można uzyskać do 75 „orzechów” rocznie, co stanowi znaczącą wartość ekonomiczną.
-
Wnętrze młodego orzecha kokosowego wypełnia przezroczysty płyn, tzw. „woda kokosowa”, która używana jest jako napój chłodzący i izotoniczny ze względu na dużą zawartość elektrolitów oraz po fermentacji do wyrobu galaretowatego deseru nata de coco. Dobrze gasi pragnienie. Podaje się ją także w przypadkach biegunki, wymiotów i problemów żołądkowych. Dojrzałe owoce mają znacznie mniej płynu niż młode okazy. Woda orzecha kokosowego jest zbliżona do osocza krwi i może być używana w awaryjnych przypadkach jako dożylne uwodnienie płynne, kiedy brak innego płynu. Jest bogata w potas, wapń i chlorki. Woda jest sterylna aż do chwili kiedy orzech kokosowy zostanie otwarty (chyba, że jest popsuty).

Wnętrze orzecha wypełnia oprócz miąższu – mleko palmowe
-
Mleko orzecha kokosowego lub „mleko palmowe”, zawierające w przybliżeniu 17% tłuszczu, robi się przecierając utarty miąższ orzechów kokosowych z gorącą wodą[5] albo gorącym mlekiem, które wyciąga olej i aromatyczne związki z włókien. Używa się go do drinków, jest też składnikiem kuchni tajskiej i indyjskiej.

Cukier z palmy kokosowej
- Pąk szczytowy kłodziny zwany sercem palmy – białawy pęd o długości 30-40 cm, jest rzadkim delikatnym przysmakiem. (bez niego roślina ginie). Serca palmy są zjadane w sałatce, zwanej czasami „sałatką milionera”.
-
Z włókna kokosowego wytwarza się liny, pędzle, szczotki, maty zastępujące dywany, uszczelnia się nim łodzie. Jest też używane szeroko w ogrodnictwie do robienia kompostu jako substytut torfu.

Meble wykonane z drewna palmy kokosowej
Anna Frach/ TheFad
Śpiewający aktorzy – Russell Crowe & TOFOG
Zdobywca ”Oscara” za pierwszoplanową rolę w filmie Ridleya Scotta „Gladiator”, płodny aktor uhonorowany wieloma prestiżowymi nagrodami i jak ostatnio się przekonaliśmy, wierny kibic piłkarski. Ale to nie wszystko, bo ilu z Was wie, że Russell Crowe jest również wokalistą i gitarzystą?

Russell Crowe
Swoją pierwszą piosenkę „”I Want To Be Like Marlon Brando”, ten urodzony w Nowej Zelandii aktor, nagrał pod pseudonimem „Russ le Roq” w 1980 roku.
W tym samym roku, Crowe i jego przyjaciel Billy Dean Corchan, założyli zespół „Roman Antix”, który następnie zmienił swoją nazwę na ”30 Odd Foot to Grunts” (w skrócie TOFOG).

„Gaslight” (1998)
W 1995 roku zespół nagrał swój pierwszy minialbum „The Photograph Kills”, a w kolejnych latach trzy pełnowymiarowe albumy „Gaslight” (1998), „Bastard Life or Clarity” (2001), oraz „Other Ways of Speaking” (2003).

„Bastard Life or Clarity” (2001)
W roku 2000, TOFOG zagrał kilka koncertów, między innymi w Londynie, w Los Angeles oraz w Austin w Teksasie (z tego koncertu powstało DVD). W 2001 roku zespół ponownie występował w Stanach Zjednoczonych, między innymi w Austin, Boulder, Chicago, Portland, San Francisco, Los Angeles, Filadelfii, Nowym Jorku oraz w New Jersey. W prasie muzycznej pojawiały się kolejne, bardzo dobre recenzje.

„Other Ways of Speaking” (2003)
Na początku roku 2005, Crowe zaczął współpracę z Alanem Doyle z kanadyjskiego zespołu „Great Big Sea”, z którym rozpoczął nowy projekt muzyczny pod nazwą „The Ordinary Fear of God”. W projekcie tym którym uczestniczyli również muzycy, z TOFOG.
W ramach tego projektu, w 2005 roku został wydany album pt. My Hand”, który jest dostępny do pobrania na iTunes. Album zawiera między innymi piosenkę – hołd, dla aktora Richarda Harrisa, z którym Crowe zaprzyjaźnił się na planie filu ”Gladiator”.
Russell Crowe & The Ordinary Fear of God, zagrali w 2005 roku, szereg wysprzedanych ze znacznym wyprzedzeniem koncertów w Australii a w 2006 roku rozpoczął kolejną trasę po Stanach Zjednoczonych. Zespół wziął udział w licznych programach telewizyjnych i radiowych.
Anna Frach/TheFad
Śpiewający aktorzy – Bruce Willis & Blues Band
Kolejnym zjawiskiem w świecie muzycznym, zdecydowanie zaslugującym na pojawienie się w naszym cyklu „Śpiewajacy aktorzy” jest Bruce Willis.
Bruce Willis zadebiutował w 1987 roku albumem „The Return of Bruno”, na którym znalazły się trzy single. W tamtym czasie byl już szeroko rozpoznawalnym aktorem – głównie za sprawą serialu komediowego „Moonlighting” („Na wariackich papierach”), w którym wcielił się w rolę nonszalanckiego detektywa Davida Addisona, współpracownika poukładanej Maddie Hayes (w tej roli Cybill Shepherd). Dodatkowo, w 1987 roku na ekrany wszedł pierwszy poważny film z Willisem w roli głównej – mowa o komedii „Blind date” („Randka w ciemno”), w którym u jego boku zagrała piękna Kim Basinger.


Najważniejsze albumy:“The Return of Bruno” (1987, #14 US), “If It Don’t Kill You, It Just Makes You Stronger” (1989)
Zostawmy jednak karierę filmową Willisa i spójrzmy na jego dorobek muzyczny. Na wcześniej wspomnianym albumie znalazł się jego jedyny hit
– „Respect yourself”, cover piosenki The Staple Brothers z 1971 roku. Album wydała wytwórnia Motown, która jak wiadomo gustuje w muzyce gatunku R&B, tudzież „The Return of Bruno” właśnie z piosenek w tym klimacie się składa. Amerykanie płytę kupowali, o czym świadczy 14 miejsce na albumowej liście Billboard i 5 miejsce „Respect yourself” na Billboard Hot 100.


Ale na tym muzyczny sukces Bruce’a Willisa się kończy, pozostałe dwa single z płyty – „Young blood” i „Under the boardwalk” plasowały się daleko za pierwszą pięćdziesiątką Billboardu, a jego kolejny album „If It Don`t Kill You, It Just Makes You Stronger” wydany dwa lata później przeszedł po rynku muzycznym praktycznie niezauważony. Nie myślcie jednak, że spowodowało to uszczerbek na finansach Willisa, rok wcześniej otrzymał przecież solidną „wypłatę” za rolę w „Die hard” („Szklana pułapka”).
Najlepsze aplikacje podróżnicze 2016
Posiadacze smartfonów, z upodobaniem dokumentują swoje wakacyjne wojaże. W niedołącznym telefonie, zapisują zdjęcia, informacje, korzystają z map i wskazówek językowych.
Ponieważ sezon w pełni, warto sprawdzić jakie aplikacje ”podróżnicze” mają najlepsze notowania w tym roku.

TripCase:
Doskonałe narzędzie dla osób często podróżujących, ta aplikacja pozwala użytkownikom na organizowanie wielu lotów, rezerwacje hotelowe i plany w jednym miejscu. Użytkownicy mogą również śledzić wraz z siebie nawzajem tras, dzięki czemu rodziny lub przyjaciół, aby mieć oko na czyjejś podróży, bez stałej aktualizacji.
Po zabookowaniu lotu, lub po dokonaniu rezerwacji w hotel, użytkownicy przesyłają potwierdzenie na adres e-mail, a aplikacja automatycznie ładuje rezerwację do swojego systemu. Jeśli lot jest opóźniony lub zmienione, użytkownik zostanie automatycznie powiadomiony.

BringFido:
Super aplikacja dla osób chcących podróżować ze swoimi zwierzętami. Pozwala na łatwe wyszukiwanie miejsc i hoteli przyjaznych dla zwierząt.

Bravolol:
Ta aplikacja zawiera podstawowe zwroty i wyrażenia, niezbędne podczas podróży zagranicznych – w 13 językach.
Mimo, że słownictwo jest dość proste, aplikacja wypowiada zwroty i oferuje fonetyczną pisownię. Najlepsze jest to, że po jej pobraniu, nie jest wymagane połączenie z Internetem.

Snapchat:
Snapchat to jeden z pierwszych komunikatorów umożliwiających przesyłanie efemerycznych wiadomości. Możesz więc wysłać zdjęcia, wideo lub rysunki do jednej lub więcej osób, które mają 10 sekund, aby przyjrzeć się wyświetlonej wiadomości, która nie jest rejestrowana. Dlatego też wielu użytkowników ma śmiałość przesyłać zdjęcia, których nie byliby skłonni opublikować w innych sieciach społecznościowych czy nawet przesłać e-mailem. Oprócz wysyłania ulegających samozniszczeniu mediów, użytkownicy aplikacji mogą również czatować z przyjaciółmi, prowadzić rozmowy wideo oraz prowadzić prywatny profil, tzw. Story.
Ostatnio w aplikacji Snapchat pojawił się Tryb podróży (Travel Mode), którego włączenie zredukuje ilość automatycznie pobieranych danych. Dzięki temu, korzystając z aplikacji na urządzeniu mobilnym, wykorzystamy mniej danych pakietowych.
Aby włączyć Tryb podróży, skorzystaj z przedstawionej instrukcji. Otwórz aplikację Snapchat, a następnie wybierz Ustawienia , czyli ikonę trybika w prawym górnym rogu.

Łatwy przelicznik walut:
Aplikacja pokazuje bieżące kursy wymiany dla ponad 180 walut z całego świata z wykresami historycznych kursów. Dzięki liście ulubionych walut nie musisz przewijać niekończącej się listy – po prostu wybierasz interesujące cię waluty i masz ich kursy na wyciągnięcie ręki.
– 180+ walut z całego świata i 4 metale szlachetne
– Bieżące kursy (możliwość ustawienia czasu odświeżania)
– Osobista lista ulubionych – po prostu wybierz te waluty, których potrzebujesz
– Tryb offline (absolutny brak transmisji – idealny na wyjazdy zagraniczne)
– Konwertuje do 22 walut jednocześnie
– Wykresy historii kursów (1 dzień – 5 lat)
– Funkcja wyszukiwania do szybkiego dodawania nowych walut
– Precyzja: ustaw ilość miejsc po przecinku (0-5)
– Flagi krajów dla wszystkich walut
– Bitcoin
– App2SD (możliwość przeniesienia programu na kartę pamięci)
– Kursy i wykresy dostarcza Yahoo.com

Pomysł na obiad – zupa krem z pomidorów i papryki
Na temat pomidorowej od lat słucham sporów, czy lepsza wersja z makaronem czy z ryżem, a może z lanymi kluskami.
Tym razem Was zaskoczę inną wesją zupy pomidorowej – polecam krem z pomidorów i czerwonej papryki z… fetą. Pyszny, o oryginalnym smaku i niezwykle sycący.

Zupa krem z pomidorów i papryki. Fot. TheFad
Składniki
2 puszki rozdrobnionych pomidorów
1 czerwona papryka
½ cebuli
1 ząbek czosnku
1 łyżka posiekanej bazylii
½ opakowania fety
1 kostka rosołowa
Sól i pieprz
Słodka śmietana
1 łyżka masła
Przygotowanie:
Paprykę i cebulę pokroić w kostkę i podsmażyć na maśle do miękkości, pod koniec smażenia dodać rozdrobniony czosnek, uważając żeby się nie przypalił.
Do garnka wlać pomidory, dolać ok 1 litr wody i wrzucić kostkę rosołową, gdy zupa zacznie wrzeć zmniejszyć gaz i dodać paprykę z cebulą.
Całość gotować około 30 minut na wolnym ogniu, doprawić solą i pieprzem a następnie zmiksować.
Podawać z pokrojoną w kostkę fetą, posypać pokrojonymi listkami bazylii.
Smacznego!
Anna Frach, TheFad.pl