Manuela Gretkowska: Bilbord wyborczy – Kto mu to zrobił, Hołowni?

Manuela Grtekowska
Miała być prezydencka godność wyszła głodność spojrzenia rockmana Robbie Williamsa w poszukiwaniu dealera. Zamiast serca i głowy, co jest hasłem tego plakatu, jakieś podroby wyborcze.
Bilbord wyborczy: Oto głowa szalonego państwa i wytrzeszcz niedowierzania. Kto mu to zrobił, Hołowni? Wmówił, że będzie bliżej ludzi, bardziej wiary-godny.
Miała być prezydencka godność wyszła głodność spojrzenia rockmana Robbie Williamsa w poszukiwaniu dealera. Zamiast serca i głowy, co jest hasłem tego plakatu, jakieś podroby wyborcze. Nawet nie wyborcza kiełbasa, a kawałek ciała ze wstawionymi oczami.

TVP za pieniądze podatnika zrobi wszystko. Z opozycyjnych inteligentów – idiotów. Z własnych – ekspertów. Pisowski profesor komentował mój żart o Trzaskowskim jako nowym Kościuszce w Krakowie. Profesor nie dostrzegając ironii, analizował moje wygłupy „pod kątem nauk JP2”. Równie dobrze Rydzyk mógłby tłumaczyć nam skecz o dziwnych krokach Monty Pythona, w świetle objawień fatimskich. Chociaż może to robi, zbierając na swoje imperium kasę od emerytek.
Pokazując mnie co kilka dni w wiadomościach TVP straszycie mi Matkę staruszkę. Do niej już nie dociera, że zajebaliście demokrację kłamstwami. Widząc na ekranie córkę w towarzystwie Jandy, Stuhra, profesor Środy, wierzy, że wychowała degeneratkę.
K
urski naśladuje swojego mistrza Goebbelsa, który przyczynił się do Holocaustu. Do czego przyczyni się Kurski sugerując, że Trzaskowski ( wychowanek Sorosa) odda polskie pieniądze roszczeniowym, amerykańskim Żydom?
TVPiS nie mając haków na Trzaskowskiego, ośmiesza jego sympatyków.
Jako pokazywana namolnie, umiłowana idiotka TVP, służę prawdziwym hakiem na Rafała.
Proponował małżeństwo na plaży w Chałupach ( nudyści blisko) córce znanego pisarza. Biegał i wołał ( jak Macron) za bajerującą go, starszą o 20 lat piękną i mądra kobietą : „Moja ziona, moja ziona !” .
Są na to świadkowie, był trzeźwy i 3- letni. Marysia Konwicka opowiadała mu na wakacjach bajki. Do dzisiaj żałuje, że nie doceniła potencjału zakochanego w niej Rafałka.
Manuela Gretkowska
Gabriela Lazarek: Kolejne pokolenia będą się uczyć na materiałach TVP, jak wygląda najobrzydliwsza propaganda, jaką człowiek był w stanie wymyślić

Gabriela Lazarek
Mam nadzieję, że to wszystko się zachowa w archiwach. Kolejne pokolenia będą się uczyć na tych materiałach, jak wygląda najobrzydliwsza propaganda, jaką człowiek był w stanie wymyślić w XXI wieku, wykorzystując do tego media
Są dni, kiedy jestem zmuszona oglądać propagandówkę od rana do wieczora. I kampania Dudy trwa tam praktycznie non-stop, z przerwami na reklamy i kilkuminutowe spoty wyborcze innych kandydatów, które w proporcjach do materiału z całego dnia promującego Dudę , są zaledwie pierdnięciem.
Nie wiem po co w takiej sytuacji jakiekolwiek mierzenie czasu i ilości wyświetleń spotów innych kandydatów, skoro nie ma to najmniejszego znaczenia.
To co się tam dzisiaj działo, to naprawdę największy możliwy rzyg, jaki można sobie wyobrazić, jaki może wydobyć z siebie człowiek w stronę drugiego człowieka, a do tego dochodziło to z kościelnych ołtarzy.
Mam nadzieję, że to wszystko się zachowa w archiwach. Kolejne pokolenia będą się uczyć na tych materiałach, jak wygląda najobrzydliwsza propaganda, jaką człowiek był w stanie wymyślić w XXI wieku, wykorzystując do tego media. I tam przyszłe pokolenia będą znajdować przyczyny wszelkiego zła, które się jeszcze niestety na Polskę wyleje.
To w naszym interesie i interesie naszych dzieci jest, żeby zachować w archiwach każdą minutę tego zła i w przyszłości pokazywać jako przestrogę.
Gabriela Lazarek
”Lato w kuchni” – Bakłażany nadziewane kuskusem, pomidorami i serem feta
Jest lato a to najlepszy czas aby korzystać z darów natury. Czas na lekkie i smaczne posiłki obfitujące w warzywa. Dzisiaj przepis na fantastyczne, faszerowane bakłażany – wersja wegetariańska z kaszą kuskus zamiast mielonego mięsa.

Składniki na 2 porcje:
2 łyżki oliwy z oliwek
1 duży bakłażan
1/2 szklanki kaszy kuskus
1 mała pokrojona w kostkę cebula
3 zmiażdżone ząbki czosnku
1 szklanka ciecierzycy z puszki
1/4 szklanki drobno posiekanych oliwek
1 szklanka pokrojonych w kostkę pomidorów
1 kostka sera feta
sok z 1 cytryny
sól i pieprz do smaku oraz 2 łyżki natki pietruszki
Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni Celsjusza, bakłażana przekrawamy na pół i wydrążamy pestki a następnie lekko oprószamy solą i pieprzem. Tak przygotowane warzywo wkładamy do nagrzanego piekarnika skórką do góry – na 15 minut.
W międzyczasie, gotujemy kuskus według wskazówek na opakowaniu.
Na rozgrzaną patelnię wlewamy oliwę z oliwek, wrzucamy cebulę i smażymy ok 5 minut. Dodajemy czosnek i smażymy kolejne 2 minuty. Wsypujemy kolejno ciecierzycę, pomidory, oliwki, zieloną pietruszkę, pokrojony miąższ z bakłażana oraz sok z cytryny. Dusimy do miękkości, dodając do smaku pieprz i sól.
Podpieczonego bakłażana wyciągamy z piekarnika, odwracamy wydrążoną częścią do góry. Nakładamy kaszę kuskus wymieszaną z duszonymi warzywami, posypujemy pokruszoną fetą i skrapiamy oliwą.
Całość wkładamy do piekarnika na ok 5 minut tak, aby feta lekko się nadtopiła. Serwujemy na gorąco, posypane natką pietruszki.
Anna Frach (thefad)
Roman Giertych: Po co taki rząd, który nawet w czas epidemii nie mówi prawdy obywatelom?

Roman Giertych
Jako obywatele mamy prawo, aby rząd spróbował odpowiedzieć na te pytania. Bo po co taki rząd, który nawet w czas epidemii nie mówi prawdy obywatelom? I jeszcze się stara na epidemii zarobić
Nie jestem specjalistą z zakresu epidemii, ale jak każdy obywatel mam prawo stawiać pytania. Oto one:
dlaczego przy kilkudziesięciu przypadkach dziennie wprowadzono restrykcje, które zadały potężny cios polskiej gospodarce, a przy kilkuset przypadkach dziennie je zniesiono?
ile osób w Polsce umarło wyłącznie albo głównie z powodu Covid-19?
co jest przyczyną spadku ogólnej liczby zgonów na wiosnę 2020 w Polsce?
co powoduje, że w Polsce i w krajach dawnego Bloku Wschodniego mamy tak niewielką liczbę zgonów? I czy ma to związek ze szczepionką na gruźlicę?
czy nie jest tak, że pojawienie się na całym świecie Covid-19 powoduje, że izolacja poszczególnych krajów nic nie zmieni i że musimy przyzwyczaić się do życia z nową chorobą, która może dotknąć każdego z nas (taką groźniejsza odmianą grypy)?
czy w związku z brakiem możliwości wyeliminowania trwałego Covid-19 zalecenia dystansu społecznego pozostaną z nami na zawsze (lub do czasu skutecznej szczepionki lub lekarstwa)?
dlaczego w krajach europejskich epidemia wygasa, a u nas rośnie?
dlaczego rząd uważa, że można robić wesela, a nie można dzieci puścić do szkoły, a studentom pozwalać zdawać normalne egzaminy?
Jako obywatele mamy prawo, aby rząd spróbował odpowiedzieć na te pytania.
Bo po co taki rząd, który nawet w czas epidemii nie mówi prawdy obywatelom? I jeszcze się stara na epidemii zarobić, ale to już inny temat.
Roman Giertych
Jolanta Saacewicz: To są wasze terapie, panie prezydencie, prawda?

Jolanta Saacewicz
Jest to fragment tekstu, który napisałam przed wyborami parlamentarnymi, gdy KM Ujazdowski startował w wyborach w okręgu warszawskim, na który głosowała zagranica.
To są wasze terapie, panie prezydencie, prawda?
Mam 13 lat i wilgotne elektrody przyklejone do jąder. Jestem gejem i zaraz popłynie prąd przez moje jądra żeby mnie uleczyć. Mój terapeuta wyświetla rzutnikiem zdjęcia kobiet. Mój mózg ma pamiętać, że widok kobiet jest dobry. Nastepny obraz. Zdjęcie mężczyzny. W tym momencie do moich jąder dopływa elektryczny szok i wbija piorunem w mózg. Teraz zimne waciki elektrod płoną między moimi nogami. Chyba zamoczyłem spodnie. Ból odpływa powoli, falą gorąca. Na ekranie pojawiają się zdjęcia kobiet. W tej chwili patrzę na te kobiece twarze z ogromną przyjemnością odchodzącego bólu. Ale znowu zmienia się zdjęcie i na ekranie widzę męską twarz i natychmiast elektryczny szok przeszywa mi jądra. Krzyczę. Płonie mi odbyt, znowu się moczę. Terapeuta mówi, że to koniec na dzisiaj. Podaje mi papierowe ręczniki. Wycieram podłogę.
Przerwa
Marzec 2018 roku. Parlament Europejski głosuje rezolucję potępiającą terapie przekształcające gejów w hetero. 435 za rezolucją, 109 przeciw, czyli za kontynuacją terapii.
Sala Pooperacyjna
Mam 15 lat i nie mam łechtaczki. Jestem lesbijką. Wycięcie łechtaczki zalecili specjaliści od terapii, która ma mnie zrobić hetero. Rodzice znów będą mnie kochać. Teraz boli bardzo. Nie wstaję. Mam podłączony cewnik.
Przerwa
Marzec 2018 roku. Parlament Europejski wzywa kraje członkowskie Unii Europejskiej do zaprzestania i zakazania gejowskich „conversion therapies”. Europoseł Kazimierz Michał Ujazdowski jest przeciw. Terapie maja trwać.
Salka terapeutyczna
Mam 14 lat, tabletkę i szklankę z wodą. Połykam tabletkę. Terapeuta włącza telewizor. Oglądam pary hetero, które się całują i obejmują. Piękne krajobrazy. Terapeuta zapala lawendową świecę. Zmysłowa muzyka. Mija piętnaście minut i zaczyna mi być niedobrze. Nudności podbijają mi pod gardło. Tabletka na wymioty zaczęła działać. Terapeuta podaje mi wiadro. W torsjach opróżniam żołądek. Gdy prostuję się na ekranie są pary homoseksualne. Terapeuta przesuwa mi pod nosem wacik, który śmierdzi zepsutą rybą. Wymiotuję. Na ekranie geje całują się jak zwierzęta. Pęka mi głowa. Wacik pod moim nosem tym razem śmierdzi gównem. Wymiotuję żółcią. Na ekranie geje. Wymiotuje niczym, śliną. Geje na ekranie. Mdleję.
Przerwa
Marzec 2018 roku. Parlament Europejski. Europoseł Kazimierz Michał Ujazdowski jest w grupie swoich byłych kolegów z PiS. Wszyscy głosują za tym, by nie przerywać terapii uleczających gejów.
Piwnica kościoła
Mam 12 lat i leżę przywiązana do stołu skórzanymi pasami w mrocznym pokoju. Płonie tylko kilka świec. Ksiądz macha nade mną kadzidłem i krzyczy na kobietę-demona, by opuściła moje ciało, bo moje ciało jest chłopcem. Dym kadzidła gryzie mnie w gardle. Ksiądz krzyczy i uderza mnie rytmicznie po całym ciele małym batem z warkoczykami. Duszę się, dym jest gorący, duszący i już nic nie widzę. Szarpię pasy, którymi jestem przywiązana. Chcę uciec. Krzyczę: jestem chopcem, jestem już chopcem!!! Wiem, że tylko to mnie wyzwoli, że muszę to powiedzieć, by kobieta-demon mnie opuściła i ksiądz przestał.
Przychodnia
Mam 17 lat, jestem gejem i wypijam pod okiem terapeuty cyproterone acetate. Ten lek brał Alan Turing. Rośnie mi od niego biust i sadło. Mąci mi się głowie. Drętwieją mi ręce, dostałem nerwowych tików. To chemiczna kastracja odwracalna. Mój terapeuta pokazuje mi zdjęcia mężczyzn i każe się masturbować. Jestem obolaly od prób, ta chemia zabija pragnienie seksu.Nie chce mi się nic, nie chce mi się żyć. Za trzy miesiące będzie lepiej. Wtedy już nie będę brał tej chemii. Wtedy będę musiał masturbować się patrząc na zdjęcia kobiet. Będę uczyć się tego co jest naprawdę przyjemne dla hetero.
***
Te terapie nadal trwają w kilku krajach europejskich i w USA. Na życzenie pobożnych rodziców młodzi ludzie są siłą doprowadzani do ośrodków, które dokonują konwersji gejów. Prowadzone są głównie przez organizacje religijne i religijnie afiliowane ośrodki medyczne.
Wśród metod uleczenia były i/lub są:
– wymiana jąder geja na transplantowane jądra osoby hetero.
– lobotomia wykonywana szpikulcem do lodu wkładanym przez nos.
– „masaże” odbytu ostrymi obiektami
– płukania pęcherza moczowego
– przymusowe akty seksualne z osobami przeciwnej płci
– kastracje operacyjne
– uszkadzanie zakończeń nerwowych genitaliów
Te przymusowe terapie dla młodzieży LGBTQ prowadzone są przez nielicencjowanych terapeutów i potępione przez wszystkie znaczące organizacje psychologów, psychiatrów i seksuologów.
Rocznie poddawane jest im około miliona dzieci i młodzieży LGBTQ oraz dorosłych. Jeszcze w tym roku, w samych Stanach Zjednoczonych, 20 000 młodych gejów i lesbijek zostanie siłą doprowadzonych do takich ośrodków.
***
Post scriptum: Jest to fragment tekstu, który napisałam przed wyborami parlamentarnymi, gdy KM Ujazdowski startował w wyborach w okręgu warszawskim, na który głosowała zagranica.
***
Wszystkie opisy terapii są autentyczne i pochodzą ze źródeł:
https://en.wikipedia.org/wiki/Conversion_therapy
https://www.hrc.org/…/the-lies-and-dangers-of-reparative-th…
http://www.nclrights.org/bornperfect-survivor-stories-and-…/
https://www.goodtherapy.org/b…/psychpedia/conversion-therapy
https://en.wikipedia.org/wiki/Walter_Jackson_Freeman_II
https://www.usatoday.com/…/gay-conversion-therap…/838633002/
https://williamsinstitute.law.ucla.edu/…/Conversion-Therapy…
https://www.glaad.org/conversiontherapy?response_type=embed
https://en.wikipedia.org/wiki/Gay_exorcism
https://www.theguardian.com/…/jun/25/gay-exorcism-youtube-v…
https://www.ranker.com/…/reprogramming-camp-…/jacobybancroft
https://www.ranker.com/…/conversion-therapy…/mike-rothschild
Jolanta Saacewicz
Kazimierz Marcinkiewicz: Niegłosowanie na Dudę, to obowiązek każdego człowieka, który chce Polski demokratycznej

Kazimierz Marcinkiewicz
Wybierzmy demokrację, niezależne instytucje państwowe, wybierzmy wolność i Europę, jako bezpieczeństwo, to uważam za polską rację stanu.
Kaczyńskiemu bardzo zależy na zwycięstwie Dudy w wyborach prezydenckich, aby domknąć państwo pod swoim zarządem. Zostały jeszcze częściowo niezależne sądy oraz media. Wielokrotnie zapowiadał, że chce tego dokonać bez względu na koszty i jeśli Duda wygra, a ma największe szanse, Kaczyński dokona tego. Co prawda kosztem będzie nie tylko doszczętne zrujnowanie demokracji, ale także wypchnięcie nas z Unii Europejskiej.
Niegłosowanie na Dudę, to obowiązek każdego człowieka, który chce Polski demokratycznej, Polski wspierającej wolność każdego człowieka, Polski szanującej każdą mniejszość, Polski będącej członkiem Unii Europejskiej. Alternatywą jest Polska Kaczyńskiego, pełna segregacji, nienawiści, kłamstwa, złodziejstwa, gangsterskich standardów w instytucjach państwowych. Polska Kaczyńskiego, to Polska zawłaszczona przez środowisko PiS, nie dla rozwoju, ale dla siebie, dla osobistych, rodzinnych i środowiskowych korzyści.
Co prawda Duda, gdyby wygrał wybory nie będzie już Dudą długopisem, będzie Dudą odgrywającym się na kilku Kurskich, którzy go upokorzyli, w tym na Kaczyńskim, ale nie pokrzyżuje planu Kaczyńskiego uczynienia z Polski „wschodniej demokracji”, państwa postbolszewickiego. Duda, jak niesprawiedliwie przez swego pana zranione zwierze, będzie „szczekał, szarpał i gryzł” na oślep, będzie więc jeszcze bardziej nie do zniesienia.
Na kogo więc głosować? W pierwszej turze właściwie nie ma to znaczenia. Jestem w stanie zagłosować właściwie na każdego poważnego kandydata: Trzaskowskiego, Hołownię, Kosiniak-Kamysza, czy Biedronia, a nawet objawionego na debacie Witkowskiego. Sprawnym kandydatem jest też Bosak, to on zabiera najwiecej głosów Dudzie, czym robi dobrą robotę. Jest jednak nacjonalistyczny i antywspólnotowy, a w dzisiejszym świecie odtwarzania wielkich nacjonalizmów, zwłaszcza rosyjskiego, silną przynależność Polski do UE uważam za polską rację stanu.
Mam liberalne poglądy, ale gdyby ultralewicowy Zandberg, z którego poglądami na gospodarkę nie zgadzam się, a miałby szansę wygrać z Dudą i byłby kandydatem lewicy zagłosowałbym na niego. Bo najbliższa kadencja będzie poświęcona odbudowywaniu demokracji, odtwarzania niezależnych instytucji państwa, walki o pozostanie członkiem Unii Europejskiej oraz walki z recesją, bezrobociem i ubożeniem Polaków.
Każda Polka i każdy Polak, absolutnie wszyscy razem i z osobna, powinni zastanowić się nad swoją przyszłością i przyszłością naszego kraju. To są wyjątkowe wybory. Nie wybieramy własnych idei i poglądów, nie wybieramy szczegółowych rozwiązań dla Polski, ani ulubionych programów, czy projektów, nie wybieramy religijnych odniesień, bo kościół przestał być ponad polityką, a stał się częścią projektu Kaczyńskiego, nie wybieramy prywatnych zapatrywań na poszczególnych kandydatów.
Gdy porządek świata jest na zakręcie, gdy Ameryka przestaje być wiarygodnym gwarantem bezpieczeństwa, gdy rosyjski nacjonalizm odbudowuje się i sięga po miejsca, które uważa za swoje, gdy nacjonalizmy burzą dotychczasowe wspólnoty i wypracowaną współpracę, gdy recesja rozkłada polski budżet i polską gospodarkę, gdy bieda i bezrobocie zagląda do naszych domów i portfeli, gdy solidarność przestaje być uznawaną wartością, a egoizmy rosną niebezpiecznie, powinniśmy wznieść się ponad siebie i zagłosować za przyszłością.
Wybierzmy demokrację, niezależne instytucje państwowe, wybierzmy wolność i Europę, jako bezpieczeństwo, to uważam za polską rację stanu. Bez tego, jak widać przez ostatnie 5 lat Polski Kaczyńskiego, debata o szczegółowych rozwiązaniach, rozmowa o wartościach, o Polsce, o ważnych postulatach i projektach nie jest możliwa. Możemy się spierać, a nawet kłócić, możemy dyskutować, debatować, a nawet podnosić na siebie głos, by wybrać najlepsze rozwiazanie, ale musimy mieć do tego miejsce, musimy mieć demokrację, wolność, niezależność instytucji i bezpieczeństwo. Duda nam tego nie da, ba uczestniczył w zabieraniu.
Kazimierz Marcinkiewicz
Magdalena Środa: Debata – beznadziejna, tak jak beznadziejni są propagandowi macherzy z PiS

Magdalena Środa
Debata - beznadziejna, tak jak beznadziejni są propagandowi macherzy z PiS. Głąb jednak pozostanie głąbem; nikt się na to nie nabrał prócz wiecznie zadowolonego Dudy.
Debata – beznadziejna, tak jak beznadziejni są propagandowi macherzy z PiS. Ich wzorem jest zapewne Ministerstwo Prawdy z Korei Północnej; „świat wartości” w rozumieniu PiS wyczerpuje się w przygotowaniach do komunii, reszta pytań wymyślona przez jakiegoś głąba miała na celu pogrążenie Trzaskowskiego.
Głąb jednak pozostanie głąbem; nikt się na to nie nabrał prócz wiecznie zadowolonego Dudy.
Wielkim odkryciem tej debaty był Waldemar Witkowski: nowoczesny, otwarty, myślący, rozsądny.
Hołownia powinien startować w konkursach na najlepszego oratora – miałby złoty laur (ostatnio jest za rozdziałem Kościoła od państwa! Co to kampania robi z ludźmi!?)
Kosiniak – dobrze przygotowany, wespół z Bosakiem (duże zagrożenie neofaszyzmem) mówił, że ten kto wymyślił pytania „ma odlot”.
Ten odlot nazywa się ideologia PiS. Bo PiS to nie są ludzie tylko ideologia.
Nie sądzę by debata osłabiła Trzaskowskiego.
O jakości dzisiejszej polityki świadczyć będzie natomiast spotkanie Duda Trump; jeden nieudacznik spotyka się z drugim i mają podjąć ważne decyzje przed – miejmy nadzieję – wysadzeniem z siodła. Szczyt nieodpowiedzialności.
Magdalena Środa
Roman Giertych do działaczy PiS: „Wasz czas się kończy”

Roman Giertych
Teraz jest czas, abyście zbierali dowody przestępstw. Fotografujcie dokumenty, nagrywajcie rozmowy, zapisujcie daty i wydarzenia, róbcie zrzuty SMS-ów i e-maili, zbierajcie dokumentację. Wszystkie dowody dobrze przechowujcie w bezpiecznym miejscu.Te wszystkie dowody mogą rozstrzygnąć w przyszłości, czy będziecie długie lata siedzieć za przekręty
Drodzy Działacze, Członkowie, Urzędnicy, Radni, Posłowie, Senatorowie, Ministrowie PiS!
Sami już wiecie, że Wasz czas się kończy. Pięć lat tzw. dobrej zmiany zrujnowało nasz kraj do tego stopnia, że niedługo wasz Wódz odda władzę demokratycznie lub ludzie mu ją w demonstracjach odbiorą. Takie życie. Przez 5 lat pięknie żyliście sobie na nasz koszt, ale nadchodzi koniec karnawału. Wielokrotnie przekonaliście się o tym, że mimo tego, że zwalczałem Was z całych mych sił, to jednak zwykle dobrze wam radziłem (nie zawsze chcieliście mnie słuchać i wówczas źle na tym wychodziliście). Czasami te rady miały charakter szyderczy lub ironiczny. Dzisiaj jednak chciałbym Was dać radę śmiertelnie poważną.
Zgodnie z art. 60§3 i §4 kodeksu karnego możecie nadzwyczajnie złagodzić swoją odpowiedzialność karną, a nawet uniknąć kary całkowicie za różne przestępstwa jeżeli przedstawicie organom ścigania dowody na popełnione przestępstwa przez siebie wraz z innymi osobami lub dowody przestępstw popełnionych przez innych (w tym przypadku muszą to być poważne przestępstwa zagrożone karą powyżej 5 lat pozbawienia wolności).
Sami dobrze wiecie co się teraz dzieje i jaka fala złodziejstwa, marnotrawstwa, korupcji i nepotyzmu ogarnia wszystko co jest związane z własnością państwową.
Tak więc teraz jest czas, abyście zbierali dowody przestępstw. Fotografujcie dokumenty, nagrywajcie rozmowy, zapisujcie daty i wydarzenia, róbcie zrzuty SMS-ów i e-maili, zbierajcie dokumentację. Wszystkie dowody dobrze przechowujcie w bezpiecznym miejscu.Te wszystkie dowody mogą rozstrzygnąć w przyszłości, czy będziecie długie lata siedzieć za przekręty ( o ile sumienie Wam takowe wyrzuca, bo przecież są wśród Was i tacy, którzy z naiwności służyli tej grupie), czy też łagodnie przejdziecie przez okres rozliczeń. Dla Państwa Polskiego zgromadzone przez Was dowody mogą być bezcenne i mogą pomóc odzyskać, przynajmniej częściowo, ukradziony majątek. Tak więc złagodzenie dla Was kary może mieć sens zarówno polityczny, jak i gospodarczy, o ile zbierzecie mocne dowody na poważne przestępstwa.
Powodzenia i do roboty! Pamiętajcie, że w tych sprawach kto pierwszy ten lepszy i kto wie, czy już inni nie zbierają dowodów na Was?
Zawsze życzliwy, ale tym razem szczerze życzliwy dla wszystkich skuszonych, którzy chcieliby zawrzeć w przyszłości układ z prokuraturą w zamian za dowody przestępstw.
Roman Giertych
PS Tym listem wypełniam lukę, która powstała w pomocy prawnej, którą obiecywał dla wszystkich Andrzej Duda. To jest taka moja dla Was Dudapomoc.
Helena Biedroń do Andrzeja Dudy: Nie mogę milczeć kiedy mojemu dziecku ktoś robi krzywdę

Helena Biedroń
Nie chcę nigdy wiedzieć co czuje matka Dominika z Bieżunia, który powiesił się na sznurówkach od butów. Bo nie wytrzymał. Albo Wiktoria z Warszawy, który rzucił się pod pociąg metra. Bo nie było nikogo, kto skutecznie stanąłby w jego obronie
Sz. P. Prezydencie
Nazywam się Helena Biedroń. Przyjechałam tu z daleka. Ale mam Panu coś ważnego do powiedzenia. Nie mogę milczeć kiedy mojemu dziecku ktoś robi krzywdę. Panie prezydencie, tak jak ja, jest Pan rodzicem. Ojcem przepięknej i zdolnej córki. Jestem pewna że bardzo Pan ją kocha i jest Pan z niej bardzo bardzo dumny. Wiem że zrobi Pan wszystko by Pana córka była bezpieczna i bardzo szczęśliwa. Odda wszystko, żeby obronić ją przed wyzwiskami i przemocą, zasłoni przed pogardą, nienawiścią. Wiem i czuję to jako matka czwórki dzieci: Moniki, Krzysztofa, Rafała i Roberta. Bardzo bardzo mocno, najbardziej na świecie, kocham ich.
Panie prezydencie, nie jest łatwo stanąć w tym miejscu i powiedzieć to, co chcemy panu dzisiaj powiedzieć. Ale jestem dzisiaj tu razem z innymi kobietami, razem z innymi matkami, żeby powiedzieć Panu, że to co mówi Pan o naszych dzieciach potwornie nas boli i rani. Krzywdzi też mojego syna, podobnie jak inne dzieci, których jesteśmy rodzicami a politycy odbierają im człowieczeństwo. A to są nie tylko nasi synowie, córki, ale często też bracia i siostry, członkowie naszych rodzin. Nasi przyjaciele i znajomi. Panie prezydencie, boimy się o nasze dzieci. Nie chcemy ich stracić tylko dlatego, że ktoś uznawszy że nie są ludźmi ich szczuje, wybija, zamorduje albo doprowadzi do samobójstwa. Bo zbyt często zdarza się, że tak dziś wygląda życie dzieci w naszej Polsce. Taka krzywda zostaje na całe życie, a czasami jest zbyt duża na życie naszych synów i córek. Złe słowa krzywdzą bardziej niż pięści i plucie. Złe słowa zabijają. Nieraz bałam się o życie mojego syna. Na przykład wtedy gdy dowiedziałam się, że chciał odebrać sobie życie. Bo nie miał już siły walczyć z pogardą i poniżeniem.
Nie chcę nigdy wiedzieć co czuje matka Dominika z Bieżunia, który powiesił się na sznurówkach od butów. Bo nie wytrzymał. Albo Wiktoria z Warszawy, który rzucił się pod pociąg metra. Bo nie było nikogo, kto skutecznie stanąłby w jego obronie. W takich chwilach, gdy tak bardzo się boję, zastanawiam się co czuje matka, która straciła dziecko. Której dziecko już nigdy się nie uśmiechnie i nie powie: „Mamo, kocham Cię.” Nie powie tego, bo go nie ma. Bo odebrało sobie życie. Pęka mi serce kiedy myślę jak dużo jest takich dzieci i takich matek.
Panie prezydencie, mówi pan że ludzie tacy jak mój syn to nie ludzie, bo nie kochają tak jak pan. I że to jest złe. Ale ja, kiedy patrzę na mojego syna, to nie widzę zła. Widzę jego uśmiech, czasami smutek. Wiem że chce być szczęśliwy jak każdy człowiek. Ale ja chcę żeby moje dziecko było szczęśliwe jak każde na świecie.
W imieniu wielu matek bardzo proszę aby pan nie ranił wielu osób, nie krzywdził naszych dzieci. Ludzie na pana patrzą i pana słuchają. Jako głowa państwa ma pan moc czynienia rzeczy złych i rzeczy dobrych. Ma Pan moc zmiany. Dlatego jako matka bardzo proszę żeby pan przestał. Nasze córki i nasi synowie to ludzie. To nasze dzieci, które kochamy i nie możemy dłużej patrzeć na ich cierpienie. Dlatego w imieniu wielu matek, proszę pana, niech Pan panie prezydencie zrobi to co jest nakazem każdego człowieka. Stanie po stronie dobra. 🌹
Z wyrazami szacunku,
Helena Biedroń
Kazimierz Marcinkiewicz: „Podsłuchane”

Kazimierz Marcinkiewicz
Rok temu wygraliśmy na gejach i musimy to powtórzyć…
„Podsłuchane”
JK – przy takiej kampanii nie mamy szans na wygraną. Mówiłem, żeby na siłę zrobić wybory w maju, to już byłoby po wszystkim….
AB – prezesie, ale Europa nie zaakceptowałaby wyników i byłby blamaż.
JK – Europa jest naiwna, rok by gardłowali, a pózniej byśmy ich czymś kupili, ale sądy byłyby już nasze i nasi wrogowie siedzieliby już tam, gdzie ich dziejowe miejsce. Zbyszek aż się pali, żeby zacząć ich wsadzać…
AD – prawda, ale Andrzej jest miałki i zupełnie bez formy. Powtarzam to nieustająco, że musimy atakować, dzielić, judzić, żeby nasz elektorat się zmobilizował… Bez podziału, bez wskazania śmiertelnego wroga nie mamy szans na zwycięstwo…
JK – oni nam tym Trzaskowskim uciekli spod topora. Trzeba im dowalić. Może imigrantami, znów polecieć na białej Polsce?
AB – to już nieaktualne, zwłaszcza teraz po tym co się dzieje w Ameryce. Rok temu wygraliśmy na gejach i musimy to powtórzyć…
JK – no tak, to jest dobry temat, bo bronimy Polski przed zgnilizną… Bo pokazujemy, że jesteśmy lepsi, tradycyjni i dumni….
AB – i kościół łatwiej nam pomoże w mobilizacji wahających się katolików, po tym jak odwracają się od nas po kolejnych wpadkach i aferach…
JK – to do ataku – uderza w biurko – musi być ostro, muszą grać na naszej scenie i tańczyć do tego co my im gramy. Muszą się bronić, a nie robić swoją kampanię…
AB – z tym nie będzie problemu. Mamy pełno pożytecznych idiotów po ich stronie. A i dziennikarze pomogą, bo uwielbiają taką naparzankę. Gorzej, że nie możemy już użyć pani prof. Musimy znaleźć innego nadwornego chama, żeby tak odwalił, żeby do końca kampanii wszyscy mówili o zagrożeniach LGBT dla rodzin, dla Polski, dla naszej historii i tradycji i dla kościoła…
JK – z tym kościołem to nie przesadzaj. Wiesz, że ich też tam pełno.
AB – u nas prezesie też, ale oni są nasi, więc nie są wrogami… Zresztą, przecież my nie chcemy im zrobić krzywdy, tylko wygrać wybory….
JK – oczywiście Andrzej to zaakceptuje? – zapytał uciekając od tematu.
AB – on jest tak ob…ny, – przepraszam prezesie za słowo – że zaakceptuje wszystko. Prezes wie, że on zrobi cokolwiek prezes mu każe.
JK – zróbcie mi go za wszelką cenę prezydentem, a Polska – tu podnosząc oczy do góry mlasnął z lekkim uśmiechem – Polska będzie nasza…. nasza na wieki…