Manuela Gretkowska: Oprócz Ojca Redaktora, Duda ma Ojca Przełożonego, przekładającego przez kolano, gdy podskoczy za wysoko

Manuela Gretkowska

Manuela Gretkowska

Nie interesuje mnie to, kto co robi w łóżku, seks to sprawa prywatna. Za to wkurza, gdy próbuje się publicznie poniżyć czyjąś orientację seksualną.

 

Tusk tweeterowo ubolewa nad wypowiedziami Prezydenta Polski, kompromitującego nasz kraj porównaniem LGTB do bolszewizmu. Duda w odzpowiedzi, udając głupiego, pominął meritum sprawy i nazwał byłego przewodniczącego UE, premiera – cykorem. Skoro nie wystartował z nim w tegorocznych wyborach prezydenckich. Cykor ścigający się z jakimś idiotą – wymarzona kampania PiS-u.

Po takiej odpowiedzi Tusk sprowadził przeciwnika do parteru Nowogrodzkiej, tam gdzie jego miejsce: „ Panie Andrzeju, interesowała mnie konfrontacja z pańskim przełożonym”. Oprócz Ojca Redaktora, Duda ma najwidoczniej Ojca Przełożonego, przekładającego przez kolano, gdy podskoczy za wysoko.

Nie interesuje mnie to, kto co robi w łóżku, seks to sprawa prywatna. Za to wkurza, gdy próbuje się publicznie poniżyć czyjąś orientację seksualną. Mój mąż odszyfrował skrót LGBT. Ludzie Godni Bezwarunkowej Tolerancji, jak my wszyscy.

W świątecznej Wyborczej, w zajawce książki „Prezes i spółki” jest anegdota pokazująca mental Kaczyńskiego. Najpierw opisano początki jego kariery: Mazowiecki, uważał Kaczyńskiego za chamskiego buca i nie chciał z nim współpracować. Wałęsa, opuszczony przez opozycyjną inteligencję, brał co zostało i zatrudnił go w swojej kancelarii. Belweder, gdzie urzędował jest zabytkiem. Kaczyński nie dosięgał tam do klamki. Zażądał nowej, na swoim poziomie. Gdy z powodów konserwatorskich mu odmówiono, znienawidził odpowiedzialnego za to urzędnika.

Nienawiść uwieszonego kiedyś klamki Wałęsy wymowna. Ale to przekonanie o własnej wyjątkowości, – otwarty specjalnie dla niego cmentarz podczas zarazy, miesięcznice, albo prawie 2 miliony rocznie za ochronę – gigantycznie się rozrosło. Wchłaniając policję i zawłaszczony wymiar sprawiedliwości. ”Prezes i spółki” jest o gangsterskim zawłaszczeniu. Przed wyborami łatwiej mafii ukryć przekręty wzniecając pseudoideologiczne spory napuszczają nienawistnie ludzi na siebie. Tym razem nie z powodu aborcji, głos kobiet się przyda na Dudę. LGBT , gender i Trzaskowski największym zagrożeniem dla Polski.

Kaczyński powiesił polską demokrację na klamce, chcąc demokracji i klamki, wyłącznie dla siebie. W drzwiach, za którymi będzie tylko narcystyczna nicość, do której konsekwentnie, od lat zmierza.

Manuela Gretkowska


Roman Giertych: Raj dla zodziei

Roman Giertych

Roman Giertych

W nadchodzących wyborach prezydenckich nie głosujemy w nich na taką czy inną osobę. My głosujemy czy Polska będzie państwem - rajem dla złodziei, czy krajem z problemami, ale walczącym o praworządność i sprawiedliwość. To jest stawką tych wyborów.

 

Nie ma właściwie dnia, aby nie pojawiały się doniesienia o kolejnych aferach, których wspólny mianownik jest jeden: uwłaszczenie nomenklatury PiS na majątku narodowym.

To nie przypadek, że ujawnianie afer nie wiąże się z działaniami prokuratur i Policji. To metoda. PiS w ten sposób chce zmienić dotychczasowy stan własności prywatnej, która znalazła się przeważającej części w rekach ludzi, którzy ciężką pracą, szczęściem oraz pomysłowością dorobili się w III RP (oczywiście afery w latach 90-tych też miały miejsce, ale są one w swej skali jednak marginesem).

To co dzieje się obecnie marginesem nie jest.

PiS uwłaszcza swoich ministrów, wiceministrów, posłów, radnych (oczywiście nie dotyczy to 100%), a raczej wytwarza warunki pod takie uwłaszczenie, które jeżeli jest bezkarne, to ze względu na chciwość ludzką zawsze na majątku państwowym się dzieje.

Nie jest to żaden przypadek, że we wszystkich tych sprawach służby państwowe pełnią rolę ochronną dla działaczy PiS, a nie ochronną dla majątku państwowego. To plan.

Chociażby w ostatnim liście prezes PiS zapowiedział, że Polska potrzebuje jeszcze dalszego przeorania. I to przeoranie ma dotyczyć przede wszystkim własności. Na naszych oczach tworzy się nowa nomenklaturę, która uzyskuje majątek na bazie majątku państwowego, aby stanowić nową, wierną PiS warstwę właścicieli, która ma stanowić ekonomiczne zaplecze dla tej partii. Na tym polega plan PiS na następne lata – uwłaszczenie i stworzenie z nadania państwowego klasy posiadaczy. Przykładów tych działań nie podaję, gdyż każdego dnia można je przeczytać w gazetach.

Jedno jest pewne. Po zakończeniu rządów PiS należy całą tą grupę nowouwłaszczonych rozliczyć i dokładnie sprawdzić źródła ich (oraz ich bliskich!) majątku. To praca dla tysięcy policjantów i prokuratorów, również po to aby ten majątek dla nas wszystkich odzyskać.

Pamiętajmy o tym w nadchodzących wyborach prezydenckich. Nie głosujemy w nich na taką czy inną osobę. My głosujemy czy Polska będzie państwem – rajem dla złodziei, czy krajem z problemami, ale walczącym o praworządność i sprawiedliwość. To jest stawką tych wyborów.

Roman Giertych


Sławomir Neumann: Ludzi dobrej woli jest więcej, tylko muszą wyjść z domów!

Sławomir Neumann

Sławomir Neumann

Chcecie skończyć naprawdę z tym hejtem? Tym obrażaniem innych ludzi? Tym wiecznym szczuciem jednych na drugich? Nic prostszego.

 

Wystarczyło kilka głupich wypowiedzi Prezydenta A. Dudy i polityków PiS o LGBT.

Kilka wręcz trącących mocno ideologią faszystowską tekstów, wygłoszonych przez posłów PiS, piętnujących ludzi o innej orientacji seksualnej i większość o niczym innym nie mówi.

Ludzie im właśnie o to chodzi. Powiedzą wszystko, nawet największe łajdactwa, byle tylko Polacy nie rozmawiali o ich aferach, o porażce w walce z epidemią, z kryzysem gospodarczym. Nie dajmy się w to wciągać.

Chcecie skończyć naprawdę z tym hejtem? Tym obrażaniem „innych” ludzi? Tym wiecznym szczuciem jednych na drugich? Nic prostszego. Ruszcie się za dwa tygodnie i idźcie zagłosować!

Ludzi dobrej woli jest więcej, tylko muszą wyjść z domów!

Sławomir Neumann


Andrzej Żukowski: Hołownia i Trzaskowski vs Duda

Andrzej Żukowski

Andrzej Żukowski

W tym głosowaniu opcją Hołowni i Trzaskowskiego nie jest Duda, lecz Kaczyński. I obaj kandydaci powinni unikać wzajemnej walki, ale starać się odebrać elektorat Dudzie

 

JABŁKA CZY POMARAŃCZE, CZY GĘBA PEŁNA ŻWIRU?

Nie jest ważne jaką alternatywą są wzajemnie wobec siebie Hołownia i Trzaskowski, jest ważne jaką alternatywą jest każdy z nich wobec Dudy.

Nie jest to bowiem kwestia tzw. „mniejszego zła” między nimi, a co najwyżej innego „smaku”. Obaj mieszczą się w kanonie demokracji, podczas gdy Duda się nie mieści w ogóle.

Powiem inaczej – to może być kwestia jabłka lub pomarancze v. żwir. Mówiąc krótko: Duda jest opcją absolutnie nie do strawienia. Żeby było pikantnie: brunetki v. blondynki versus Kaczyński. Przepraszam Panie – to było inspirowane słynną przedwojenną piosenką w wykonaniu Ludwika Sempolińskiego.

Którykolwiek kandydat: Hołownia czy Trzaskowski przejdzie do drugiej tury jako opcja wobec Dudy, jest obowiązkiem rozumnego obywatela na niego głosować. To nie jest kwestia polityki, lecz kwestia INSTYNTKU SAMOZACHOWAWCZEGO.

Bowiem w tym głosowaniu opcją Hołowni i Trzaskowskiego przecież nie jest Duda, lecz Kaczyński. I obaj kandydaci powinni unikać wzajemnej walki, ale starać się odebrać elektorat Dudzie. Z moich obserwacji wynika, że taką kampanię prowadzi Trzaskowski, czego niestety o Hołowni powiedzieć się nie da.

Andrzej Żukowski


Michał Piróg do A. Dudy: Niech Pan się modli więcej i błaga o grzechów odpuszczenie już teraz bo później może nie starczyć czasu

Michał Piróg

Michał Piróg

Niech Pan się modli więcej i błaga o grzechów odpuszczenie już teraz bo później może nie starczyć czasu. Niech Pan pamięta w modlitwie o ofiarach przemocy na tle homofobicznym bo ich cierpienie jest napędzane pańska polityką.

 

Do Prezydenta Andrzeja Dudy

Naziści uznawali osoby homoseksualne za stanowiące zagrożenie dla prawidłowego rozwoju „rasy aryjskiej”. W założeniach nacjonalistycznego pojmowania państwa niemieckiego osoby homoseksualne, podobnie jak Żydzi oraz osoby chore psychicznie, stanowiły realne niebezpieczeństwo dla „prawej” (heteronormatywnej) większości narodu.

W roku 1933 wydano rozporządzenie Adolfa Hitlera „O ochronie narodu i państwa”, które zniosło nienaruszanie wolności osobistej co doprowadziło do wielu aresztowań, skąd później wysyłano ich do obozów koncentracyjnych.

W 2020 Pan walczy w Polsce z wymyśloną ideologią LGBT w obronie polskiej rodziny. Widzi Pan podobieństwo? Niech Pan się modli więcej i błaga o grzechów odpuszczenie już teraz bo później może nie starczyć czasu. Niech Pan pamięta w modlitwie o ofiarach przemocy na tle homofobicznym bo ich cierpienie jest napędzane pańska polityką. #eyeswideopen

Michał Piróg


Marta Kowalewska do A. Dudy: Jest Pan bardzo złym człowiekiem. Ja nie chcę mieć złego człowieka za prezydenta

Marta Kowalewska

Marta Kowalewska

Dlaczego cynicznie wykorzystuje Pan w swojej kampanii wyborczej uprzedzenia i nietolerancję części Polaków? Dlaczego, jako najważniejsza osoba w Polsce, nie uczy Pan szacunku do bliźniego, nie edukuje?

 

Szanowny Panie Andrzej Duda,

Zwrot “Prezydencie” jakoś nie może mi wyjść spod palców – prezydentami byli na przykład Vaclav Havel albo Nelson Mandela i nie wypada stawiać Pana z nimi w jednym szeregu. Czyż wyobraża sobie Pan Havla piszącego po nocach na Twitterze z przypadkowymi ludźmi? Albo Mandelę opowiadającego żenujące dowcipy o agresywnych tubylcach-ludożercach?

Bronisław Malinowski już w latach XX ubiegłego wieku uczył, że błędny jest nasz, europejski obraz “dzikiego”, a Pan, “prezydent”, w 2020 roku wciąż uważa, że takie żarty są zabawne. Nawet jeśli, to trzeba było je zostawić na czas grillowania na działce z kolegami, a nie serwować je publicznie gronu profesorów. Ale Pana fatalne poczucie humoru, brak wyczucia czy wątpliwej jakości aktywność w mediach społecznościowych to nic w porównaniu do tego, z czym wyskoczył Pan wczoraj. Nie będę już wracać do notorycznego łamania Konstytucji, chodzenia na smyczy Jarosława Kaczyńskiego – to wszyscy wiemy. Dzisiaj chciałabym powiedzieć Panu kilka słów na temat Pańskiej wczorajszej przemowy w Wieluniu.

Rasizm, homofobia, gnębienie ze względu na wygląd, na niepełnosprawność, na biedę, na wyznawaną wiarę, to w Polsce, niestety, wciąż zjawiska powszechne. Spotykają dzieci, młodzież, dorosłych, osoby starsze, turystów, imigrantów, bezdomnych, właściwie każdą grupę społeczną. Setki organizacji pozarządowych usiłują edukować, zmieniać ludzkie myślenie, dodawać sił osobom prześladowanym.
I wtedy wychodzi Prezydent, pierwszy obywatel Państwa. A z jego ust wylewa się szambo, i zalewa to wszystko, co udało się mądrym ludziom wypracować przez lata.

Panie Dudo,
LGBT to nie skrót od “ladacznicy, gangsterzy, bandyci i terroryści”. Nie jest to też nazwa żadnej ideologii. LGBT (czasem razem z “Q” na końcu) to po prostu skrót odnoszący się do społeczności ludzi o różnych orientacjach, odmiennych niż heteroseksualna oraz osób transseksualnych. Ludzi takich samych, jak wszyscy inni. Uczących się w szkołach i w szkołach nauczających, pracujących, chorujących, chodzących do kin i na imprezy, wychowujących dzieci i opiekujących się starymi rodzicami, a nawet, o zgrozo, wygłaszających kazania w kościołach! Takich ludzi są w Polsce setki tysięcy. Są między nimi ludzie dobrzy, źli, sympatyczni i nadęci, uczciwi, i złodzieje. Są grubi, chudzi, niscy, wysocy, mają niebieskie oczy, rude włosy, czasem ciemną karnację, a czasem pieprzyk na lewym policzku. Są tak samo groźni, jak każdy inny człowiek.

Dlaczego więc cynicznie wykorzystuje Pan w swojej kampanii wyborczej uprzedzenia i nietolerancję części Polaków? Dlaczego, jako najważniejsza osoba w Polsce, nie uczy Pan szacunku do bliźniego, nie edukuje? Czy Pan wie, że przez takich jak Pan homoseksualne dzieciaki odbierają sobie życie przed osiągnięciem pełnoletności? Czy Pan wie, że swoją wyborczą strategią legitymizuje Pan nienawiść?

Jakie zagrożenia dla rodziny niesie według Pana uczenie najmłodszych obywateli o równości, o poszanowaniu odmienności, o tym, że muszą wyraźnie stawiać granice?

Pan przecież doskonale wie, że rodzina to wcale nie jest wyłącznie związek kobiety i mężczyzny mających dzieci. Mnie wychowały mama i babcia, mojego męża sama mama, a moją koleżankę samotny ojciec. Mój przyjaciel gej od lat żyje ze swoim partnerem, a znajome lesbijki razem wychowują dziecko. To wszystko są rodziny. Bo o rodzinie nie stanowi urzędowy papier. Rodzina to przede wszystkim dobre uczucia, przywiązanie, troska i opieka. Dlaczego chce Pan chronić tylko takie rodziny, które żyją według odpowiadającego Panu modelu?

A co z rodzinami, gdzie dwoje kochających się ludzi nie może mieć dziecka? Bo choroby, bo status finansowy, bo brak mieszkania? Gdzie są te setki tysięcy mieszkań dla młodych? Dlaczego chcecie zakazywać in vitro? Czy ma Pan świadomość co przez Wasze rozdawnictwo dzieje się w domach dziecka i rodzinach zastępczych? Zdaje Pan sobie sprawę, że jest więcej oczekujących par, niż dzieci “wolnych prawnie”? Maluchy kolejne lata spędzają w instytucjach, bo ich niewydolni społecznie biologiczni rodzice nie chcą się zrzekać praw do nich, mając przed oczami wizję odzyskania nie swojego potomka, a pięciuset złotych do niego przypisanych.
A czy Pan wie, że rodziny imigranckie, a nawet takie, gdzie jeden z rodziców nie jest z pochodzenia Polakiem wciąż są ofiarami ataków fizycznych i nieustających obelg? Czy Pan wie, że dzieci ukraińskie, romskie, czeczeńskie, dzieci z krajów muzułmańskich są prześladowane w szkołach, i to nie tylko przez kolegów, ale i przez pedagogów? Czy Pan wie, że są odrzucane przez rówieśników, samotne i wykluczone?
Czy to jest ta Pańska “ochrona rodziny”? To jest to Pańskie “dobro dziecka”?

Panie Dudo, zagrożeniem dla podstawowej polskiej komórki społecznej nie jest mnogość seksualnych orientacji. Nie zniszczy rodzin edukacja seksualna ani wzajemna tolerancja wpajana Polakom od najmłodszych lat.
To, co niszczy rodziny, to przemoc, uzależnienia, brak perspektyw i brak poczucia bezpieczeństwa.

Tylko, że na to nie macie żadnych rozwiązań. Co gorsza, nawet ich nie szukacie. Bo liczy się wyborcze zwycięstwo, a to umiecie zdobyć tylko podsycając nienawiść i dorzucając drew do płonących stosów, na których ksenofobowie, homofobowie, rasiści i wszyscy inni przerażeni innością chcieliby spalić tych, którzy ośmielają się nie przystawać do ich wizji “normalności”.

Jest Pan wyrachowany, egoistyczny i okrutny. Jest Pan po prostu bardzo złym człowiekiem. Ja nie chcę mieć złego człowieka za prezydenta. Mam nadzieję, że takich jak ja będzie większość. A Pan wyląduje na śmietniku historii, jak każdy inny nienawistnik przed Panem.
Nie wygląda mi Pan na kogoś, kto kiedykolwiek czytywał Stachurę, zatem załączam wiersz, do przemyślenia. Jeśli w ogóle ma Pan jeszcze jakieś sumienie.

„Idź człowieku, idź rozpowiedz
Idźcie wszystkie stany
Kolorowi, biali, czarni
Idźcie zwłaszcza wy, ludkowie
Przez na oścież bramy
Dla wszystkich starczy miejsca
Pod wielkim dachem nieba
Rozejdźcie się po drogach
Po łąkach, po rozłogach
Po polach, błoniach i wygonach
W blasku słońca, w cieniu chmur
Rozejdźcie się po niżu
Rozejdźcie się po wyżu
Rozejdźcie się po płaskowyżu
W blasku słońca, w cieniu chmur
Dla wszystkich starczy miejsca
Pod wielkim dachem nieba
Na ziemi, której ja i ty
Nie zamienimy w bagno krwi.


Marta Kowalewska (FB)


Skiba o Dudzie: „A to świntuszek…”

Krzysztof Skiba

Krzysztof Skiba

Prezydent okazał się prawdziwym macho! Napisał, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzn.

 

A to świńtuszek! A myśmy mieli go za takiego bogobojnego i na kolanach A tu pan Prezydent okazał się prawdziwym macho! Napisał, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzn.

Wszyscy wiemy, że żony od początku świata doprawiają mężom rogi, ale w tym wpisie widzimy zachętę do takich postaw. Czy to aby nie jest propaganda rozpasania?

Krzysztof Skiba


Krzysztof Skiba: Propaganda próbuje z Szumowskiego zrobić supermena. Tymczasem dowiadujemy się o szeregu dziwnych transakcji

Krzysztof Skiba

Krzysztof Skiba

Propaganda pisowska próbuje z Szumowskiego zrobić supermena. TVP dowodzi na każdym kroku, że to współczesny, szlachetny doktor Judym, który z opuchniętymi ze zmęczenia oczami ratuje nas od zarazy. To gigant, który sprawnie przeprowadził Polskę przez horror epidemii. Tymczasem opinia publiczna dowiaduje się o szeregu dziwnych transakcji. A to znajomy rodziny Szumowskich zarobił ładne miliony na maskach bez atestu, a to ministerstwo kupiło respiratory od handlarza bronią i w dodatku ich nie otrzymało.

 

Bajki o Leninie

Pyrrusowe zwycięstwo oznacza wygraną z tak wielkimi stratami własnymi, że praktycznie jest to klęska.

Większości parlamentarnej udało się obronić ministra Szumowskiego mimo celnych ataków opozycji. Z ministra zrobiono niemalże świętego. Dowiedzieliśmy się, że to wybitna postać z sercem na dłoni, która jako wolontariusz pracowała u boku Matki Teresy. O Leninie też pisano bajki, że czyta dzieciom wiersze i przeprowadza staruszki przez jezdnie.

Propaganda i pop kultura pisowska próbuje z Szumowskiego zrobić supermena. TVP dowodzi na każdym kroku, że to współczesny, szlachetny doktor Judym, który z opuchniętymi ze zmęczenia oczami ratuje nas od zarazy. To gigant, który sprawnie przeprowadził Polskę przez horror epidemii. Doszło do tego, że chałturnicze zespoły muzyczne podklejone pod kluby Gazety Polskiej śpiewają o nim weselne piosenki.

Tymczasem opinia publiczna dowiaduje się o szeregu dziwnych transakcji zawieranych przez kierowane przez pana doktora Ministerstwo Zdrowia. A to znajomy rodziny Szumowskich zarobił ładne miliony na maskach bez atestu, a to ministerstwo kupiło respiratory od handlarza bronią i w dodatku ich nie otrzymało. Testy na wirusa, zamiast kupować od polskich firm ministerstwo kupuje gorsze i droższe z Chin i Turcji, a zarabia na tym firma powiązana z PiS.

W dawnych czasach, gdy ktoś żerował na tragedii ludzkiej mówiono, że to hiena. Dziś to wybawiciel.

Osoby krytykujące wybawiciela są szybko uciszane. W sejmie Barbara Nowacka i pozostali posłowie opozycji dowiedzieli się, że są „chamską hołotą”. Aktywistka społeczna z Warszawy, która jest podejrzewana o rozklejanie w stolicy plakatów krytykujących pana Szumowskiego, została zatrzymana na dwa dni przez policję. Tajniacy wparowali do jej mieszkania wieczorem i na oczach dzieci zakuli ją w kajdanki i zarekwirowali komputery. Brawo dzielna policja! Wreszcie kogoś groźnego złapali, a nie tylko katar.

Jeżeli nawet aktywistka powiesiła te plakaty nielegalnie (zarzuca się jej włamanie do gablot reklamowych na wiatach przystanków komunikacji miejskiej) to przecież działała w dobrze rozumianym INTERESIE SPOŁECZNYM.

Bo jeśli nawet wszystkie dziwne zakupy ministerstwa zdrowia pod kierownictwem pana Szumowskiego są legalne (uchwalona ustawa anty covidowa zezwala na zakupy bez przetargów, co jak twierdzą prawnicy sprzyja korupcji) to pozostaje zawsze pytanie o GOSPODARNOŚĆ oraz o moralną odpowiedzialność ministra. Nie da się bowiem już ukryć tego rodzinno-kumpelskiego uwikłania ministra wokół milionowych zakupów ministerstwa. Nawet jeśli według uchwalonych na kolanie przepisów wszystko jest cacy to opinia publiczna ma prawo pytać o te wyrzucone w błoto (a tak naprawdę do kieszeni kumpli ministra miliony), bo to nie są prywatne pieniądze PiS tylko NASZE WSPÓLNE.

Tak, z uporem maniaka obronili ministra, bo zawsze bronią swoich. Niestety minister w oczach opinii publicznej ZUPEŁNIE STRACIŁ WIARYGODNOŚĆ. I nie pomogą już gorące przemówienia w sejmie, bajki w TVP czy piosenki Gazety Polskiej. Ministrowi Szumowskiemu NIKT JUŻ NIE WIERZY, nawet gdy mówi rzeczy ważne i prawdziwe.

Na tym polega wasze pyrrusowe zwycięstwo. Teraz gdy po poluzowaniu przepisów znacznie wzrosła zachorowalność na wirusa (do największych wyników w Europie) NIKT W TO NIE WIERZY. Kolejne ostrzeżenia ministra są kwitowane żartami, że pewnie znowu jakiś jego znajomy z nart chce zarobić.

Wszyscy chcemy normalnie żyć i pracować i oby Polska nie wpadła w jakiś skokowy wzrost epidemiczny, ale wszelkie apele pana Szumowskiego w kontekście jego dziwnych uwikłań finansowych traktowane są jak bajki o Leninie.

Krzysztof Skiba

 

Całą płytę można już ściągnąć KLIKAJĄC TUTAJ >>>

 

Jurek Owsiak już przeczytał! A ty?

„Skiba ciągle na wolności” czyli ponad 500 stron barwnych historii o polskim rocku, trasach Big Cyca, kulisach Lalamido, organizacji nielegalnych happeningów, więzieniu w czasach PRL, o kretynizmach show biznesu i o tym jak optymistycznie i z uśmiechem iść przez życie.

Uwaga! Okazja!

Takich cen jeszcze nie było! W związku z pandemią Wydawnictwo SQN RADYKALNIE obniżyło ceny książek. Zamówienia pod tym linkiem: „Skiba ciągle na wolności”

 

 


Rafał Trzaskowski: List do sympatyków i członków PiS

Rafał Trzaskowski

Rafał Trzaskowski

Od wielu lat polskie życie polityczne trawi choroba nienawiści. Oduczyliśmy się ze sobą rozmawiać. Przestaliśmy szukać porozumienia. Zakładamy z góry, że w każdej sprawie musimy stać po dwóch stronach barykady. Czy naprawdę tak jest?

Szanowni Państwo,

kilka dni temu otrzymaliście Państwo list od Prezesa PiS Pana Jarosława Kaczyńskiego. Mimo że adresowany był do członków i sympatyków Waszej partii, jego treść przedostała się do mediów. W związku z tym wszyscy mogliśmy w nim przeczytać, że „zwycięstwo kandydata KO oznaczałoby ciężki kryzys polityczny, społeczny i moralny”.

Od wielu lat polskie życie polityczne trawi choroba nienawiści. Oduczyliśmy się ze sobą rozmawiać. Przestaliśmy szukać porozumienia. Zakładamy z góry, że w każdej sprawie musimy stać po dwóch stronach barykady. Czy naprawdę tak jest? Nie możemy pozwolić na to, żeby kolejny raz wygrały podziały. Ludzie mogą się różnić, ale szacunek do drugiego człowieka, braterstwo oraz wspólnota muszą wygrać. Kiedy kamery są wyłączone, politycy potrafią ze sobą normalnie współpracować. Znam wielu, którzy – mimo że reprezentują różne opcje polityczne – normalnie ze sobą rozmawiają. Dziś w Polsce potrzebujemy tej rozmowy.

Domyślam się, że większość z Państwa może być zaskoczonych moim listem. Dużo czasu musi upłynąć, żebyśmy znów zaczęli prowadzić normalny spór o wartości i sprawy merytoryczne. Bez nienawiści i agresji. Kiedyś trzeba jednak zrobić pierwszy krok. Ktoś pierwszy musi wyciągnąć rękę.

Nie możemy żyć ciągle w stanie napięcia, konfliktu i kryzysu. Musimy spróbować znowu być wspólnotą, mimo że często się ze sobą różnimy. Ci z polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy mnie znają, wiedzą, że taki właśnie jestem. Zawsze szukam kompromisu. I dalej będę go szukał, starając się odbudowywać wspólnotę i szanując wszystkich, bez względu na ich poglądy. Nie mam problemu z tym, że postrzegacie mnie jako przeciwnika politycznego. Nie patrzcie proszę jednak na mnie jak na wroga, bo nie jestem Waszym wrogiem. Nie ma we mnie także nienawiści. Często czuję zdumienie, czasem smutek, ale nigdy nienawiść. Uważam, że Polsce potrzebny jest silny Prezydent, który na każdego będzie patrzył tak samo – niezależnie od tego jaką partię reprezentuje lub jakiej partii jest sympatykiem.

Najbliższe tygodnie to będzie rozmowa o Polsce dla naszych dzieci. Chciałbym, żebyśmy w tej rozmowie potrafili się słuchać, a nie na siebie krzyczeć. Prowadźmy dialog między sobą, bez pośrednictwa państwowych mediów i polityków. Może się okazać, że nie różni nas aż tyle. Wszyscy mamy prawo do patriotyzmu, do miłości do naszego kraju. Polska bez podziałów jest silniejsza. Takiej Polski chcę.

Chcę Państwu powiedzieć, że naprawdę szanuję Państwa poglądy i jeśli zostanę prezydentem, będę też Waszym prezydentem. Będę prezydentem budującym wspólnotę narodową. Będę bronił praw każdego obywatela – bez względu na różnice poglądów.

Bądźmy wspólnie dumni z naszego kraju. Mimo różnic.

Rafał Trzaskowski


Prof. Fryderyk Zoll nagrał dla Andrzeja Dudy piosenkę wyborczą

Prof. Fryderyk Zoll, polski prawnik, profesor nauk prawnych, nauczyciel akademicki Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego, Uniwersytetu w Osnabrück oraz Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie – nagrał dla Andrzeja Dudy piosenkę wyborczą.

Oto spontanicznie ułożona przez prof. Fryderyka Zolla piosenka dla miłościwie nam panującego prezydenta…

 

Jestem Świetnym Kandydatem (piosenka wyborcza Andrzeja Dudy 2020!)

Co mi Prezes nakazuje
Zaraz szybko podpisuję
A mam podpis wyrobiony
Żadne kleksy i kulfony

Ref. Jestem świetnym kandydatem
Podpis zniszczył mój oświatę
Zniszczył sądy trybunały
Kraj się stacza w przepaść cały
Lecz władza ma pełną misę
A ja służę jej podpisem

Widzę wodza twarz ponurą
Ucieszę go sygnaturą
Bez zbędnego ociągania
Podpisuję bez czytania

Ref. Jestem świetnym kandydatem
Podpis zniszczył mój oświatę
Zniszczył sądy trybunały
Kraj się stacza w przepaść cały
Lecz władza ma pełną misę
A ja służę jej podpisem

Dla Prezesa, oj nie kłamię
Konstytucję chętnie złamię
Kraj bym cały chętnie spalił
Byle tylko Prezes chwalił.