Manuela Gretkowska: Piękny jak zagłada PiS-u

Manuela Gretkowska

Manuela Gretkowska

Apokaliptyczny Trzaskowski, piękny jak zagłada PiS-u, jest erudytą, poliglotą - człowiekiem cywilizowanym mimo, dzikiego uroku widocznego na jego plakatach wyborczych.

 


Prezes 1000-lecia rozesłał list do pisowców. Jak św. Paweł do Koryntian, a więc i cór Koryntu oraz Ściany Wschodniej trwającej jeszcze w starożytnej naiwności pierwszych chrześcijan. Wierzących w nadejście Apokalipsy – moralnego i społecznego zła, gdyby wygrał Trzaskowski.

Ta bestia Apokalipsy, wystawiła przecież w rządzonej przez siebie Warszawie 666 tęczowych ławeczek, żeby przysiadły na nich demony tolerancji.

Apokaliptyczny Trzaskowski, piękny jak zagłada PiS-u, jest erudytą, poliglotą – człowiekiem cywilizowanym mimo, dzikiego uroku widocznego na jego plakatach wyborczych. Nie przypominają bilbordów z politykami przydrożnymi. Bez krawata, garniaka, w zwykłej marynarce – wyluzowany facet, nie przylizany do suwerena – to raczej reklama, normalnej Polski. I koniec tej skretyniałej.

Duda żeby się przypodobać Kaczyńskiemu napisał za to długopisem na Twiterze o małżeństwie, że jest „związkiem kobiety i mężczyzn”. Chodziło mu o wyniesienie na ołtarze Marty Kaczyńskiej pouczającej o moralności katolickiej. A tak od siebie, bezinteresownie Duda podpisał kartę rodzin chrześcijańskich, czyli krucjatę, żeby w imię boże komuś przypierdolić, najlepiej innym.

Jednocześnie Szumowski stwierdził w telewizji, że nie jesteśmy „chorsi” na wirusa, tylko zbadani. W przeciwieństwie do zdrowiejącej Europy. Ale co z tego, idzie Apokalipsa, trochę kulawa, bo jej konie w Janowie Podlaskim mają przerośnięte kopyta.

Manuela Gretkowska


Stefan Niesiołowski: Oczko wodne

Stefan Niesiołowski

Stefan Niesiołowski

Rozumiem, że pierwsze oczko będzie święcił Rydzyk, a następne może ten kapłan, który święcił stację benzynową, frytkownicę, przewoził zamordowanego rysia, szosę, lub który nauczał, że w kościele nie można zarazić się koronawirusem, a ofiary pedofilów powinny dla dobra wyższego milczeć.

 

Pomysł p. Dudy oczka wodnego przed każdym polskim domem jest genialny pod każdym względem. Myślę, że jest to istotny wkład pisowskiej Polski do światowego dziedzictwa, ekologii, myśli technicznej i dorobku ludzkości. Obok takich uczonych jak Arystoteles, Platon, Galileusz, Leonardo da Vinci, Edison, Einstein, Newton, Darwin, Pasteur i kilku innych wymieniany będzie p. Duda jako geniusz, który rozwiązał jednocześnie problem ocieplenia klimatycznego i niedoboru wody na planecie. Jak wiadomo z wypowiedzi kilku sprzyjających pisowcom uczonych żadnego ocieplenia klimatycznego nie ma. To efekt lewackiej wrogiej Polsce propagandy, wrogów polskiego węgla i naszego narodu, ale jednocześnie z tym ociepleniem PiS skutecznie walczy, a na pierwszej linii walki są pp. Duda i Morawiecki i tzw. solidarność. To trochę tak jak z teorią ewolucji czy szczepieniami, które pisowcy jednocześnie niezłomnie zwalczają i tchórzliwie popierają.

Fot. TheFad.pl

 

Wypowiadam się tym razem jako hydrobiolog, zarówno moja praca doktorska jak i habilitacyjna były o owadach wodnych więc oczka wodne należą do moich kompetencji. W pełni popieram genialny w swojej prostocie pomysł oczka wodnego p. Dudy. Rozwiązane zostaną problemy związane z suszą, gdyż zapasy wody można dowolnie regulować, w latach suchszych oczka wodne pogłębiać, a w latach wilgotnych spłycać. Obok powinno być małe jeziorko, zaporka i tama oraz elektrownia i młynek, zamiast wrednych wiatraków, które słusznie wytępiła p. Zalewska. Zniknie problem taniej energii. Będzie to wylęgarnia wielu gatunków owadów, zwłaszcza komarów, których larwy żyją w wodach stojących i zarośniętych. Od oczka wodnego powinien sączyć się strumyczek, w którym mogą rozwijać się larwy meszek (Simuliidae) żyjących w wodach bieżących. Dorosłe są krwiopijne podobnie jak komary dokuczliwe i mogą przenosić choroby wzrośnie więc produkcja środków farmaceutycznych i owadobójczych co wpłynie na miejsca pracy i ożywienie gospodarcze. Takie oczka są znakomitymi miejscami hodowli rybek także ptactwa wodnego mięczaków, pijawek i różnych stawonogów. To z kolei wpłynie na edukację dzieci i młodzieży. Jest pewien problem, że w tych oczkach mogą topić się małe dzieci, ale problem można rozwiązać stawiając przy każdym oczku nianię lub życzliwego dzieciom strażnika, który czytałby fragmenty wypowiedzi pisowskich intelektualistów zwłaszcza pp. Dudy, Dudziny, Suskiego, Dworczyka, Terleckiego, Piotrowicza itp. Wzrośnie poziom czytelnictwa i dzieci będą zapoznawać się z dorobkiem intelektualnym dobrej zmiany.

Generalnie podkreślam prostotę i trafność tego pomysłu pod zasługującego na entuzjastyczne poparcie i tylko garstka zaprzańców, renegatów, lewaków, komunistów i płaszczących się przed zagranicą wynarodowionych sprzedawczyków może ten pomysł zwalczać lub z niego kpić. Moja uwaga, nie krytyczna (jak można być krytycznym wobec tego co Polska wydała najlepszego czyli p. Dudy?) ale uściślająca to taka, czy ten pomysł nie jest za skromny, za ubogi? Bo dlaczego tylko oczko wodne? Dlaczego nie jeziorko obok plaża, molo, cicha przystań i dalej szumiący bór, umiłowany przez pisowskich ministrów środowiska, którym kanalie zarzucali wycinanie puszczy lub mordowanie zwierząt. Jak wiadomo nie ma większych miłośników zwierzyny płowej niż pisowscy dygnitarze ich twarze świadczą o miłości do św. Franciszka z Asyżu. Do jeziorka dołączyłbym grządkę warzyw, mały rybny stawik, kurniczek, pasiekę i pieczarkarnię. Rozwiązane mamy problemy turystyki, wyżywienia, zdrowia narodu, a może i dzietności, z którą pisowcy sobie nie radzą, a wredne lewackie Polki nie chcą rodzić tyle dzieci ile chcą pisowscy dostojnicy i toruński biznesmen i jeszcze coś mruczą o zbrodni antykoncepcji.

Rozumiem, że pierwsze oczko będzie święcił Rydzyk, a następne może ten kapłan, który święcił stację benzynową, frytkownicę, przewoził zamordowanego rysia, szosę, lub który nauczał, że w kościele nie można zarazić się koronawirusem, a ofiary pedofilów powinny dla dobra wyższego milczeć. Chętnych z pewnością będzie dużo, a uroczystość otwierania kolejnych oczek wodnych będzie połączeniem patriotycznej tradycji, potępienia narodowej zdrady, uznania dla moralnego zdrowia narodu obmytego strumieniem narodowej patriotycznej wody przed, którą pierzchnie to wszystko co podłe i groźne i stoi na drodze pisowców do dalszej niekontrolowanej władzy.

Jeszcze drobna uwaga, nie wiem czy p. Duda przegra mam nadzieję, że tak i wiele na to wskazuje. Co powie i zrobi zarówno on jak i jego pomagierzy to jak mówią brutalnie jak chory w kubeł. Ale z pewnością przegra p. Trump, którego nacjonalizm kryptorasizm, głupota i arogancja doprowadziły do największego wewnętrznego kryzysu w USA chyba od wojny secesyjnej, Czego temu nieocenionemu nacjonaliście i delikatnie mówiąc ograniczonemu entuzjaście demokracji oraz praw człowieka z całego serca życzę.

Stefan Niesiołowski


Andrzej Lepper o tym jak niszczył go Jarosław Kaczyński (materiał filmowy)

Piotr Tymochowicz

Piotr Tymochowicz

Na kilka godzin przed morderstwem powiedział mi, że od kilku tygodni boi się o swoje życie ale znacznie bardziej o życie swojego syna, bo taką otrzymał wiadomość od zaufanego człowieka służb blisko związanym z politykami PiS.

 

Andrzej Lepper mówi tu o swoich oprawcach, nie wiedząc jeszcze, że za swoje słowa, za Prawdę, za bezkompromisowość zapłaci najwyższą cenę – cenę swojego własnego życia.

 

Na kilka godzin przed morderstwem powiedział mi, że od kilku tygodni boi się o swoje życie ale znacznie bardziej o życie swojego syna, bo taką otrzymał wiadomość od zaufanego człowieka służb blisko związanym z politykami PiS.

Człowiek ten milczy do dziś, choć opuścił Polskę wraz z rodziną w 2015 roku. Zaraz po wyborach.

Powiedział, że wydali wyrok śmierci na niego albo na jego syna. Szczegółów nie znał albo nie chciał powiedzieć.

Powiedział, że nie cofną się przed niczym, ponieważ po pierwsze ważne jest aby skutecznie zastraszyć wszystkich innych, którzy mieliby odwagę podobną do odwagi Andrzeja Leppera. Po drugie, chodziło o zemstę. O bestialską zemstę na Andrzeju Lepperze, który za dużo ujawnił i miał wiele niewygodnych informacji z którymi nie było wiadomo co zrobi.


Starałem się uspokoić Andrzeja, mówiąc mu, że nie wierzę zwyczajnie nie wierzę- aby posunęli się do bestialskiej zbrodni. Proponowałem mu aby dał sobie chwilę odpoczynku. Umówieni byliśmy na grilla u mnie w domu za dwa dni w sobotę. Doradzał mi jeszcze co kupić, co lubi najbardziej.

Kilka godzin później Andrzej Lepper był martwy.


Po to między innymi potrzebne są sądy oraz usłużność psów sędziów i psów prokuratorów aby mordercy nigdy nie odpowiedzieli za swoje czyny.
Dlatego także zamordowany został Igor Stachowiak oraz Dawid Kostecki. Ja także byłem na tej liście.


Lista ta będzie coraz dłuższa … ponieważ jedna zbrodnia rodzi zbrodnię kolejną. Kaskada zbrodni rodzi morderstwa seryjne.

Piotr Tymochowicz


Roman Giertych: PiS szykuje brudne ataki na kandydatów opozycji

Roman Giertych

Roman Giertych

Wygląda na to, że agenci służb specjalnych już nie wierzą w zwycięstwo PiS i zaczynają wypuszczać informacje do swoich kolegów stojących po stronie opozycji

 

Artykuł na stronie www.sluzbyspecjalne.com autorstwa dr Wojciecha Janika b. wysokiego funkcjonariusza CBA pt. Ośmiornica Ziobry. „Jak prokuratura preparuje dowody i tworzy artykuły w polskich mediach” (https://www.sluzbyspecjalne.com/osmiornica-ziobry-jak-prok…/ ) winien być ostrzeżeniem dla całej opozycji.

Artykuł opisuje prowokację wobec mnie zorganizowaną zdaniem b. agenta CBA przez grupę hakową w Ministerstwie Sprawiedliwości, która wybrała tendencyjnie dowody z akt postępowania w sprawie rzekomego oszustwa przy maseczkach sprowadzanych do Polski i rozdzieliła te dowody na poszczególne pisowskie media. Następnie sprawa została nagłośniona przez TVP do tego stopnia, że w ciągu ostatnich dni stałem się głównym bohaterem negatywnym „Wiadomości” TVP odsuwając na moment nawet główny czarny charakter TVP – samo zło wcielone, czyli Rafała Trzaskowskiego. Autor artykułu twierdzi, że w ataku na mnie wykorzystano również inne aktywa PiS – artystów i ich powiązania rodzinne z ORA (co brzmi aż niewiarygodnie!).

Po lekturze tego artykułu nasuwają się dwa pytania.

Pierwsze skąd autor powziął informację?

I drugie, czy ta grupa hakowa nie potraktowała ataku na mnie jako próby generalnej przed atakami na kandydatów opozycji?

Na pierwsze pewnie nigdy nie poznamy odpowiedzi, ale wygląda na to, że agenci służb specjalnych już nie wierzą w zwycięstwo PiS i zaczynają wypuszczać informacje do swoich kolegów stojących po stronie opozycji (takim jest bez wątpienia Wojciech Janik, który ujawnił aferę podkarpacką).

Natomiast odpowiedź na drugie pytanie jest dla mnie oczywista. PiS szykuje brudne ataki na kandydatów opozycji i muszą się oni przygotować (również poprzez zespoły prawne), aby odeprzeć taką brudną kampanię korzystając z procesów wyborczych.

Oczywiście po upadku PiS cała sprawa grupy hakowej będzie miała swój dalszy ciąg karny, o który z pewnością zadbam.

Roman Giertych


Niebiańsko pyszny, kosmicznie piękny tort „Pijane rodzynki”

Anna Frach

Anna Frach

To tort na wyjątkowe okazje, nie tylko dla tego że świetnie wygąda – to już zależy od inwencji twórczej każdego kto zechce go upiec, ale dla tego że ma wyjątkowy, niepowtarzalny smak.

Do przygotowania tortu potrzebujemy – okrągłą tortownicę o średnicy ok 22cm. Potrzebujemy również składniki do upieczenia biszkoptu i przygotowania kremu.

Składniki na biszkopt czekoladowy:

5 jajek
3/4 szklanki drobnego cukru
2/3 szklanki mąki pszennej
1/3 szklanki kakao

Piekarnik ustawiamy na temperaturę 170 stopni Celsjusza. Mąkę i kakao należy razem wymieszać i przesiać przez drobne sitko.
Oddzielić białka od żółtek a następnie ubić je na sztywną pianę. Pod koniec dodać partiami cukier a następnie po jednym żółtku dalej ubijając.
Do ubitej masy wsypać wymieszaną z kakao i przesianą mąkę. Delikatnie wymieszać do połączenia wszystkich składników, najlepiej przy pomocy ręcznej trzepaczki lub tzw. rózgi. Na tym etapie nie należy mieszać składników przy pomocy miksera, gdyż biszkopt może nie utrzymać odpowiedniej wysokości podczas pieczenia.

Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia, natomiast boków tortownicy nie smarujemy tłuszczem! Wlewamy masę na biszkopt do formy i pieczemy w nagrzanym piekarniku przez około 40 minut do tzw. suchego patyczka. Po wyciągnięciu z piekarnika, ciasto razem z foremką należy upuścić na podłogę z wysokości około 40 cm, a następnie wystudzić w temperaturze pokojowej.

Krem maślany z „pijanymi rodzynkami”

150 g masła, w temperaturze pokojowej
50 g cukru pudru
100 g serka mascarpone
100 g rodzynek
5 łyżek białego rumu lub wódki (rodzynki zalać alkoholem i odstawić naa kilka godzin)

Masło ucieramy przez kilka minut na najwyżsych obrotach, dodać cukier puder i miksować aż masa wyraźnie zmieni kolor na jaśniejszy. Dodajemy serek mascarpone a następnie odsączone rodzynki (pozostały alkohol, odsączony z rodzynek pozostawić do ponczu)

Krem o smaku nutelli

250 g masła w temperaturze
125 g serka mascarpone
400 g nutelli

Masło ucieramy przez kilka minut na wysokich obrotach, dodajemy nutellę a następnie mascarpone i dokładnie miksujemy jeszcze przez ok 3 minuty.

Biszkopt przy pomocy nitki, przekrawamy na 3 równe części. Zazwyczaj spodni blat (ponieważ jest najrówniejszy) znajduje swoje miejsce na samej górze mojego tortu. Każdy blat nasączamy naparem z mocnej herbaty i rumu.

Pierwszy, nasączony blat biszkoptu smarujemy kremem z rodzynkami, kolejny kremem nutellowym. Wierzch tortu również smarujemy kremem na bazie nutelli. Tort wstawiamy do lodówki. Teraz czas przygotować glazurę.

Lustrzana glazura czekoladowa

150 g cukru
50 ml wody
50 g kakao
100 g gorzkiej czekolady
100 ml śmietany kremówki 30 lub 36%
2 listki żelatyny

Żelatynę zalać małą ilością zimnej wody i odstawić do napęcznienia.
Do garnuszka wsypujemy cukier, dodajemy wodę, zagotowujemy do rozpuszczenia się cukru. Dodajemy kakao, śmietanę kremówkę, mieszamy rózgą kuchenną do połączenia składników i doprowadzamy do wrzenia. Masę odstawiamy z ognia i dodajemy połamaną czekoladę, następnie mieszamy do rozpuszczenia się składników. Kiedy polewa osiągnie temperaturę ok 60 stopni, dodajemy żelatynę i dokładnie mieszamy. Glazurę przelewamy przez gęste sitko co najmniej dwa razy aby pozbyć się pęcherzyków powietrza. Polewę przed polaniem tortu należy przestudzić do temperatury 35 stopni Celsjusza.

Tort wyciągamy z lodówki, pprzekładamy na kratkę, oblewamy glazurą zaczynając od środka. Pozwalamy glazurze dokładnie i równomiernie spłynąć po wszystkich brzegach tortu. Ponownie wstawiamy tort na kilka minut do lodówki. Następnie możemy rozpocząć dekorowanie tortu.

Ja użyłam do dekoracji ozdób przygotowanych z mlecznej czekolady oraz złotych perełek w różnych rozmiarach, wafelków w kształcie UFO, obsypanych jadalnym złotym pyłem oraz czekoladowych chipsów o smaku solonego karmelu/

Anna Frach


Magdalena Środa: Ludzie mają się modlić lub wyć za „swoimi”

Magdalena Środa

Magdalena Środa

Obywatel powinien bać się hierarchów i znać hierarchę oraz wytłumić wszelką refleksję w czasie zbiorowych emocji i po nich

 

Mimo pandemii otworzyliśmy kościoły i właśnie (jako pierwsi w Europie) otwieramy stadiony (oczywiście piłki nożnej). Te dwie instytucje reprezentują dwa ideały władzy: ludzie mają się modlić lub wyć za „swoimi”.

Irracjonalna wiara z kagańcem posłuszeństwa i plemienne emocje szykujące ludzi do wojen (bo wielka promocja piłki nożnej na początku XX wieku była związana z rozbudzaniem agresywnych nastrojów nacjonalistycznych).

Obywatel powinien bać się hierarchów i znać hierarchę oraz wytłumić wszelką refleksję w czasie zbiorowych emocji i po nich (w prasie jedną z najważniejszych rubryk jest sport i życie osobnicze panów, którym jedynym zajęciem jest kopanie za miliony).

Jeśli obywatele będą pragnęli Boga i igrzysk to uwierzą, że chleb daje im dobra władza. Byle tylko nie myśleli..

Magdalena Środa


Odszedł ks. Stanisław Walczak, niezwykła postać odbiegająca od stereotypu polskiego duchownego. Zagorzały zwolennik rozdzielenia polityki od religii

Ksiądz Stanisław Walczak był osobą niezwykłą, znacznie odbiegającą od stereotypu polskiego duchownego. Wiele lat spędził za granicą, niemal 17 w afrykańskiej Zambii, później do emerytury w Niemczech w parafii wśród ubóstwa, uchodźców, emigrantów i problemów społecznych. Był społecznikiem, wspomagał biednych, odrzuconych, nie zamykał drzwi przed uchodźcami.

Ksiądz Stanisław Walczak
Ksiądz Stanisław Walczak

Wielu z nas ks. Stanisława Walczaka znało albo przynajmniej o nim słyszało. Warto jednak zaznaczyć, że Kościół kochał, ale ten powszechny, nie polski. Był zagorzałym zwolennikiem rozdzielenia polityki od religii i państwa od Kościoła, o czym nie przebierając w słowach głośno się wypowiadał, głównie w swoich tekstach, publikowanych na swoim facebookowym profilu. Pisał na nim o polityce, tolerancji, pogoni za pieniądzem i o kościele.

20 kwietnia, ksiądz Stanisław został poddany poważnej operacji wątroby w Siemianowicach Śląskich, następnie przebywał na rekonwalescencji w Archidiecezjalnym Domu Hospicyjnym w Katowicach. Zmarł w dniu 6 czerwca 2020.

 

Na naszej  stronie ukazało się wiele publikacji księdza Walczaka. Przypomnijmy je sobie, klikając w poniższy baner.

 

 

Fot: Facebook/ks. Stanisław Walczak

Ks. Lemański wspomina: „To był naprawdę ciepły, zatroskany i doświadczony przez życie ksiądz”

To było dobrych parę lat temu. Z grona setek, a może nawet z ponad tysiąca znajomych księży, nagle pozostała garstka. A przecież tylu ich spotykałem w seminarium, na pielgrzymkach i na kapłańskich rekolekcjach. Z nimi pełniłem posługę w Polsce, Białorusi, Rosji. Pracowali w sąsiednich parafiach, spotkałem się z nimi, rozmawiałem, o innych czytałem, podziwiałem, starałem się naśladować. Potem przyszedł czas niełatwy. Odkrywałem na nowo swoje miejsce w Kościele i swoją drogę do różnych miejsc i do nieznanych dotąd ludzi. Jedwabne, Sobienie-Jeziory, Anielin, Karczew, Otwock, Treblinka. Im więcej było tych odkryć, tym bardziej pośród księży byłem „nieswój”. A potem Jasienica i arcybiskup Hoser.

Z dawno znajomych księży nagle pozostało kilku. I do ich grona dołączył w trudny czas ksiądz Stanisław. To on sam mnie odnalazł. Nigdy się osobiście nie spotkaliśmy, ale gdy zadzwonił – uścisnął mnie serdecznie, szczerze, po kapłańsku, po ludzku.

Nasz internetowy kontakt wcale nie był zimny i bezosobowy. To był naprawdę ciepły, zatroskany i doświadczony przez życie ksiądz. A pisaliśmy do siebie jak ksiądz do księdza. I był w tych kontaktach rozumiejący i gotowy udzielić wsparcia.

Potrafił się wkurzyć i dzielił się swoim sprzeciwem wobec zła i niesprawiedliwości. Ale umiał również słuchać i dawał się przekonać. Ksiądz Stanisław rozumiał bardzo wiele bez słów. Mówi się o takim – bratnia dusza.

Czytałem jego wpisy z zapartym tchem. Widział zepsucie ludzi Kościoła, spotykał postaci, o których Kościół woli dziś milczeć i których wyczyny chciałby zapomnieć. Pisałem do niego – że to jest mój Kościół. A ksiądz Stanisław odpowiadał, że cieszy się i Bogu dziękuję, iż nie dałem się z tego Kościoła wypchnąć.

Czytaliśmy swoje teksty i komentarze. Wypatrywałem jego recenzji i uwag. Był ostry, bardzo ostry w swoich ocenach i polskiego Kościoła i naszej obecnej politycznej degrengolady. Ale był niezwykle serdecznym człowiekiem i dobrym księdzem.

Bardzo mi go będzie brakować.

ks. Wojciech Michał Lemański

thefad.pl

 

 


Robert Biedroń do Mateusza Morawieckiego: Zwracam się do Pańskiego poczucia odpowiedzialności za Polskę. Ostrzegam…

Robert Biedroń

Robert Biedroń

Jako członek komisji budżetowej Parlamentu Europejskiego zrobię wszystko, by to rząd zapłacił za swoje działania, a nie Polki i Polacy

 

280 mld zł pomocy z UE🇪🇺 to szansa na cywilizacyjny skok dla Polski: na budowę tanich mieszkań na wynajem, na lepszą ochronę zdrowia, na zieloną i sprawiedliwą transformację energetyczną, na cyfryzację gospodarki i innowacje. Jednak z powodu łamania przez rząd PiS zasad praworządności grozi nam utrata tych środków. Dlatego dzisiaj wystosowałem list do premiera Morawieckiego z pytaniami o to, co zrobił, aby zapewnić, że te pieniądze nie zostaną nam odebrane. Zapewniam też, że jako członek komisji budżetowej Parlamentu Europejskiego zrobię wszystko, by to rząd zapłacił za swoje działania, a nie Polki i Polacy.

Jako członek komisji budżetowej Parlamentu Europejskiego zrobię wszystko, by to rząd zapłacił za swoje działania, a nie Polki i Polacy

 

Szanowny Pan

Mateusz Morawiecki

Prezes Rady Ministrów

Dodatkowa kwota w wysokości 750 mld euro, jaką Llhia Europejska proponuje przeznaczyć na pomoc państwom członkowskim w ze skutkami kryzysu gospodarczego, słusznie nazywana jest Planem Odbudowy lub nowym Planem Marshalla. 280 miliardów złotych (63 mld euro), które Polska może otrzymać w ramach tych środków, stanowi bezprecedensową szansę nie tylko na wyjście z kryzysu. ale przede wszystkim może dat impuls do prawdziwego skoku cywilizacyjnego w ramach realizadi Zielonego Ładu, cyfryzacji gospodarki i inwestycji w nowe technologie oraz wspólnej polityki zdrowotnej.

Z niepokojem przyjmuję fakt, że wyplata tych olbrzymich środków może zostać zablokowana z powodu nieodpowiedzialnych i krótkowzrocznych działań podejmowanych przez Pański rząd. Zarówno Komisja Europejska. jak i Trybunał Sprawiedliwości unii Europejskiej wprost zarzucają polskim władzom łamanie reguł praworządności. Ostatnie działania rządu, m.in. skandaliczne i bezprawne niewykonanie wyroków Trybunału w tej kwestii, stawiają pod znakiem zapytania wypłatę unijnych środków z powodu zagrożenia brakiem niezależnej kontroli Sądowej nad ich rozdziałem.

Obowiązkiem rządu jest zrobić wszystko, aby nie dopuścić do takiej sytuacji. W związku z tym proszę Pana Premiera o odpowiedź na następujące pytania:

Jakie działania już podjął i zamierza podjąć podczas nadchodzącego szczytu EU pański rząd w celu zabezpieczenia wypłaty unijnych środków dla Polski?

2, Jaka jest strategia polskiego rządu na rozwiązanie konfliktu z Komisja Europejską w sprawie Famania przez Polskę reguły praworządności?

3, Jak wygląda dokładny narodowy plan wydatkowania tych środków i kiedy zostanie on przedstawiony?

4, Plan Odbudowy EU zakłada między innymi wsparcie dla systemów opieki zdrowotnej w krajach członkowskich. Czy narodowy plan przygotowywany przez rząd zakłada dofinansowanie tego sektora, a jeśli tak, to w jakiej kwocie i w jakiej perspektywie czasowej?

5, W jaki sposób plan budżetowy rządu będzie konsultowany z samorządami i partnerami społecznymi?

Jako członek Komisji Budżetowej w Parlamencie Europejskim, chciałbym również sprostować nieprawdziwe informacje rozpowszechnianie przez przedstawicieli polSkich władz. Wbrew antyunijnej retoryce stosowanej przez przedstawicieli obozu rządzącego na potrzeby doraźnej kampanii wyborczefi skala pomocy finansowej (oprócz obecnej rewitalizacji w postaci ww planu, 37 mld euro na inwestycje publiczne zaraz po ogłoszeniu pandemii – z czego dla Polski ponad 7 mld) ze Strony unii jest bezprecedensowa, a tempo prac nad tymi rozwiązaniami godne najwyższego uznania. Plan Odbudowy przedstawiony przez KE gwarantuje państwom członkowskim potężny zastrzyk finansowy w trudnych czasach kryzysu- Jednocześnie KE przypomina o uzależnieniu wypłat środków unijnych od respektowania reguł praworządności.

Dlatego zwracam się do Pana Premiera i pańskiego poczucia odpowiedzialności za Polskę. Ostrzegam – nie wolno panu tej historycznej szansy , jaką stanowią tak olbrzymie unijne środki , złożyć na ołtarzu walki o reelekcję prezydenta Dudy, Pańskie decyzje w najbliższych tygodniach zadecydują o miejscu Polski w Europie w perspektywie pokoleń, a nie jednej czy dwóch kadencji, pana obowiązkiem jest kierowanie się dobrem wspólnym, a nie partykularnymi interesami swojej partii.

Z poważaniem,

Robert Biedroń


Krzysztof Skiba: Refleks Pietrzaka

Krzysztof Skiba

Krzysztof Skiba

Ciężko jest robić kabaret prorządowy. Przecież nie będzie żartował z maseczek Szumowskiego czy rapera Dudy 🙂 Jak na Pietrzaka to i tak niezłe tempo. Jeszcze kilka lat temu opowiadał żarty o Breżniewie i ZOMO, bo był przekonany, że trwa stan wojenny.

 

Pietrzak podczas koncertu pod Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie opowiadał czerstwe żarty o Annie Grodzkiej i Ryszardzie Petru. Super! Z pewnością publiczność musiała włożyć spory wysiłek w udawanie rozbawionej. Problem w tym, że ani Grodzkiej, ani Petru nie ma już dawno w polityce. Czego kabareciarz niestety nie zauważył.

Ja go nawet rozumiem. Ciężko jest robić kabaret prorządowy. Przecież nie będzie żartował z maseczek Szumowskiego czy rapera Dudy 🙂

Jak na Pietrzaka to i tak niezłe tempo. Jeszcze kilka lat temu opowiadał żarty o Breżniewie i ZOMO, bo był przekonany, że trwa stan wojenny.

Krzysztof Skiba

 

Całą płytę można już ściągnąć KLIKAJĄC TUTAJ >>>

 

Jurek Owsiak już przeczytał! A ty?

„Skiba ciągle na wolności” czyli ponad 500 stron barwnych historii o polskim rocku, trasach Big Cyca, kulisach Lalamido, organizacji nielegalnych happeningów, więzieniu w czasach PRL, o kretynizmach show biznesu i o tym jak optymistycznie i z uśmiechem iść przez życie.

Uwaga! Okazja!

Takich cen jeszcze nie było! W związku z pandemią Wydawnictwo SQN RADYKALNIE obniżyło ceny książek. Zamówienia pod tym linkiem: „Skiba ciągle na wolności”

 

 


Andrzej Żukowski: Kaczyński doszedł do miejsca, w którym każde własne pierdnięcie myli z „wiatrem historii”. A przecież zostanie po nim tylko brzydki zapach

Andrzej Żukowski

Andrzej Żukowski

Jesteście po prostu Panie i Panowie posłowie z PiS przypadkową zbieraniną, którą ślepy los, a może zwyczajna naiwność sporej części polskich wyborców wyniosła grubo powyżej waszych możliwości, umiejętności, klasy i zasług. Kaczyński w swojej arogancji doszedł do miejsca, w którym każde własne pierdnięcie myli z ‘wiatrem historii’. A przecież zostanie po nim tylko brzydki zapach.

 

To nie pierwszy raz Prezes Kaczyński popisał się wyjątkowym chamstwem. Właściwie w jego wypadku wyjątkiem są kurtuazyjne i dyplomatyczne zachowania i grzeczność, a normą aroganckie, co najmniej burkliwe odzywki lub wręcz histeryczny jazgot i obelgi. Tak się składa, że do swoich oratorskich popisów tego typu używa on niestety miejsca najmniej po temu odpowiedniego, bowiem to co przystoi w pubie lub na rogu ulicy zdecydowanie nie powinno mieć miejsca w Parlamencie.

Wierny giermek Prezesa, Matołusz Morawiecki, który zresztą w normalnym parlamencie grałby pierwsze skrzypce, a tak jest tylko nieostrym cieniem „szeregowego posła”, określił niedawne zajście mianem ‘męskich słów’ użytych przez Kaczyńskiego w odpowiedzi na upomnienie przez lidera opozycji, Borysa Budkę, który na próżno usiłował wskazać posłom PiS że znajdują się w Sejmie, co zresztą powinien był zrobić Terlecki jako (podobno) Marszałek Sejmu.

Jeżeli to zachowanie ma świadczyć o „męskości” prezesa Kaczyńskiego, to powinien on natychmiast wstąpić do jednostki takiej jak GROM i udowodnić swoją męskość w bardziej przekonujący sposób. Na początek zresztą mógłby po prostu choć raz pojechać do domu bez opiekunów, i autobusem, a nie limuzyną i pokazać nam wszystkim, że naprawdę jest już dużym, samodzielnym chłopczykiem.

Zwolennicy PiS dzielnie bronią swojego prezesa, a członkowie partii rządzącej posuwają się wręcz do otwartego kłamstwa, tak jak minister Emilewicz, która stała tak blisko Kaczyńskiego, że swoje skierowane do opozycji inwektywy ‘chamskiej hołoty’ wywrzeszczał on dosłownie do jej ucha, co było doskonale widoczne na zapisie video z Sejmu, ale Pani Emilewicz ofiarnie twierdzi, że nic nie słyszała. Dobrze chociaż, że ma na tyle zdrowego rozsądku, i nie próbuje ‘skulsonować’ wrzasku Kaczyńskiego, twierdząc na przykład, że powiedział on ‘damska toaleta’ lub coś w tym rodzaju.

Sam fakt lekceważącego, nieprofesjonalnego i bardziej niż swobodnego zachowania w Sejmie posłów PiS jest żałosny, ale wywrzaskiwanie obelg zmienia Parlament w magiel.

Kaczyński nie rozumie, że godzi w reputację Sejmu, którego ma niezasłużony honor być posłem, a obrażając posłów opozycji, obraża ich wyborców. Wszystko to godzi w instytucję, która jest najwyższym ciałem ustawodawczym Narodu i powinna być miejscem debaty narodowej, a nie burd i bzdur. Tak naprawdę, to widać, że zamiast posłów, PiS wysłał do Sejmu kogoś w rodzaju Komisarzy Ludowych – początkujących polityków z awansu społecznego, chociaż jest dziwne, że czynny w polityce od dziesięcioleci Kaczyński jest sam tego najlepszym przykładem, i zastanawiam się w jakim stopniu jest on jeszcze zdolny oceniać rzeczywistość.

Szkoda, że ani Kaczyński, ani – tym bardziej – ‘Marszałek’ Terlecki, członkowie i zwolennicy ich partii nie rozumieją, że ośmieszając Sejm podcinają gałąź na której siedzą, ośmieszają samych siebie, a ich zachowania będą odnotowane na zawsze.

W żadnym szanującym się parlamencie świata gromadzenie się w grupkach podczas wystąpienia innego posła, tyłem do mównicy i Laski Marszałkowskiej, oraz knajpiane rozhowory nie byłyby tolerowane, nie mówiąc już o obelgach. Takie zachowania są obrazą majestatu Sejmu i Rzeczypospolitej, i są po prostu niewłaściwe, a używając terminologii samego Kaczyńskiego – zwyczajnie chamskie i rzeczywiście godne hołoty.

Jesteście po prostu Panie i Panowie posłowie z PiS przypadkową zbieraniną, którą ślepy los, a może zwyczajna naiwność sporej części polskich wyborców wyniosła grubo powyżej waszych możliwości, umiejętności, klasy i zasług. Kaczyński w swojej arogancji doszedł do miejsca, w którym każde własne pierdnięcie myli z ‘wiatrem historii’. A przecież zostanie po nim tylko brzydki zapach.

***
Tak, jest prawdą, że Pycha kroczy przed Upadkiem.
I tylko Polski żal.

Andrzej Żukowski