Kazimierz Marcinkiewicz: Władza deprawuje, ale ta władza sięga dna

Kazimierz Marcinkiewicz
Kaczyński powoduje skarlenie wszystkiego i wszystkich czego się dotknie, ale najpierw sam skarlał upodobniając się do środowiska, które stworzył. Władza deprawuje, ale ta władza sięga dna.
Każda władza deprawuje i deprawuje każdego, choć w rożnym stopniu. Ludzi słabych deprawuje szybciej i głębiej. Dlatego tak często mamy do czynienia z mobbingiem w pracy i korupcją, czy nepotyzmem władzy publicznej. Wiedział o tym Donald Tusk i potrafił silna ręką utrzymać swoich działaczy w pierwszej kadencji swoich rządów stosując skromność /brak nagród dla ministrów/ oraz dymisje za uchybienia lub podejrzenia uchybień. W drugiej kadencji wały puściły, a morze się rozlało.
Kaczyńskiego wyróżniało w polskiej polityce to, że od początku postawił na partię. Zbudował największą. W budowaniu partii postawił na wierność właśnie. Tak powstał „zakon PC”, grupa kilkudziesięciu najbliższych współpracowników bez reszty oddanych „wodzowi”. Zakon nie wyróżnia się kwalifikacjami, czy samodzielnym myśleniem. Ci którzy mieli własne zdanie już z Kaczyńskim nie są. Zostali – bez obrazy – Kuchcińscy, Suscy, Sasiny, czy Asty. Mierni ale wierni.
To jednak oni, zakon PC zawładną Kaczyńskim, a nie odwrotnie. To Kaczyński dziś jest mentalnie i społecznie taki jak „zakonnicy”, a nie odwrotnie. To Kaczyński „skarlał” w czasie zawłaszczenia władzy pozwalając, a nawet podsycając ksenofobię, rasizm, pogardę, nepotyzm i wreszcie korupcję. Jeszcze 3 lata temu był w stanie zażądać zmniejszenia uposażeń poselskich, po aferze z nagrodami Szydło, dziś broni korupcyjnego postępowania swoich ministrów. Kiedyś, nawet wtedy gdy był premierem, byłoby to niemożliwe. Ale to właśnie wtedy zaczęły się pęknięcia, które doprowadziły do dzisiejszej deprawacji i moralnego upadku.
Pierwszym deprawatorem, zdarzeniem które zmieniło Kaczyńskiego, było polityczne „samobójstwo” Barbary Blidy. To, że Kaczyński nie ukarał, czy też nie zgodził się na ukaranie, ale na zatuszowanie tej sprawy było oznaką, że w jego środowisku wierność i poddanie są ważniejsze niż prawda, uczciwość, a nawet życie, że polityka i władza usprawiedliwią największe nawet błędy. Stąd już prosta droga do prowokacji służb specjalnych, w celu pozbycia się Andrzeja Leppera i przejęcia jego ugrupowania i elektoratu. Czyli można nielegalnie wykorzystywać instytucje państwa do utrzymania władzy. Dziś instytucje państwa nic innego nie robią, tylko służą do utrzymywania władzy.
Zdumiewające jest jakiej deprawacji podlegają osoby i całe środowiska poddające się władzy Kaczyńskiego. 30 lat temu, jednym z najbardziej ideowych i zażartych w swej ideowości środowisk było środowisko ligi republikańskiej. Antykomunizm w czystej postaci z ideą oczyszczenia Polski z pozostałości PRL, oczyszczenia z korupcji i nepotyzmu. Kamiński cieszył się szacunkiem nawet tych, którzy mieli inne poglądy na rozwój Polski. Dziś z tego środowiska zostały zgliszcza, a ich idee obróciły się o 180 stopni.
Pamietam także człowieka z duszą policjanta, który zawsze tropił bandytów, złodziei i przekręciarzy Nawet z dużą przesadą. Nie bał się tego robić już w PRL. Dziś jest w PiS i nie razi go nepotyzm i korupcja. Milczy jak skala.
Kaczyński powoduje skarlenie wszystkiego i wszystkich czego się dotknie, ale najpierw sam skarlał upodobniając się do środowiska, które stworzył. Władza deprawuje, ale ta władza sięga dna. Nie było środowiska tak chapiącego, grabiącego pod siebie, jak środowisko Kaczyńskiego. Bo im się to zwyczajnie należało. Kaczyński z najsprawniejszego polityka wolnej Polski, a do tego polityka idei, stał się liderem państwowych szkodników nabijajacych prywatne kabzy.
Kazimierz Marcinkiewicz
Andrzej Saramonowicz: Moim zdaniem, kiedy Rafał Trzaskowski zostanie prezydentem Polski, PiS zrobi komisarzem Warszawy Jana Śpiewaka

Andrzej Saramonowicz
Nie można wykluczyć, że prezes PiS-u chce, by pod kontrolą jego partii Śpiewak odciągnął młodych lewicowców od gnijącego SLD i zbudował mu `czerwony PAX`.
Moim zdaniem, kiedy Rafał Trzaskowski zostanie prezydentem Polski, PiS zrobi komisarzem Warszawy Jana Śpiewaka. I po to jest właśnie ten akt łaski uczyniony przez Andrzeja Dudę. By na Śpiewaku nie ciążył wyrok sądowy, uniemożliwiający przyjęcie tej funkcji.
Odnoszę wrażenie, że Jarosław Kaczyński bardzo dobrze rozpoznał charakterologiczne cechy Śpiewaka i wie, że z zemsty za niewystarczające ukochanie ze strony polskiej elity, ów zrobi wszystko. A Kaczyński to wie, bo sam przecież jest od lat poruszany przez identyczne paliwo. Swój rozpoznał swego.
Przypuszczam, że Śpiewak – wymachując sztandarem z napisem „afera reprywatyzacyjna” – dostanie zadanie znalezienia w warszawskim Ratuszu wszystkiego, co przyczyni się do impeachmentu Trzaskowskiego. Rzecz jasna żadnych dowodów na powiązania Trzaskowskiego z mafią reprywatyzacyjną nie znajdzie, ale „nie o to chodzi, by złowić króliczka, ale by gonić go”. Nieustannie. To w zamierzeniu zwiąże Trzaskowskiego i zepchnie do defensywy.
Przypuszczam też, że Kaczyński potrzebuje Śpiewaka jeszcze do czegoś więcej. Tak jak Iwan Sierow potrzebował Bolesława Piaseckiego w 1945. Nie można wykluczyć, że prezes PiS-u chce, by pod kontrolą jego partii Śpiewak odciągnął młodych lewicowców od gnijącego SLD i zbudował mu „czerwony PAX”. Kaczyński ma świadomość, że wielu młodych polskich lewicowców chce żyć pełną piersią, realizować się, robić kariery, zarabiać kasę, a na to się przy obecnych liderach lewicy nie zanosi. Pozwoli im więc „krzewić sprawiedliwość społeczną” w walce z „hydrą neoliberalizmu”, da kontrolowaną autonomię, dumę z trwania przy lewicowych emblematach, sypnie państwowym groszem na ich instytuty, fundacje i biznesy, tylko potrzebuje zaufanego i koncesjonowanego przywódcy owej kontrolowanej przez prawicę lewicy.
I moim zdaniem Jan Śpiewak doskonale rozumie, o co toczy się gra i ją akceptuje. I jakkolwiek mocno by się zapluwał o swojej niezależności działacza społecznego, to jego polityczna ścieżka na najbliższe miesiące i lata już jest narysowana.
A co go w moim mniemaniu istotnie różni od Bolesława Piaseckiego? To że przedwojenny falangista swoim przejściem na stronę komunistów w 1945 roku ratował się przed fizyczną eliminacją, a Jan Śpiewak, flirtując z Andrzejem Dudą o ułaskawienie, zaoszczędził kilkanaście tysięcy złotych zasądzonych przez sąd w procesie o zniesławienie.
Andrzej Saramonowicz
Manuela Gretkowska: Zaletą Trzaskowskiego jest brak okularów, wykształcenie, trzeźwość, brak brata bliźniaka, wąsów i nie bycie kretynem

Manuela Gretkowska
Jego największym atutem, oprócz bycia normalnym Europejczykiem, jest kontrkandydatura do Dudy. W swojej kampanii Duda nie może być agresywny, więc dobrze ułożony nosi kaganiec poprawności.
Od 1989 nie mieliśmy tak fotogenicznego prezydenta, Warszawy. Ani uwodzicielskiego kandydata na prezydenta Polski. Trzaskowski to zwycięzca sondaży typujących ideał Polaków w kategorii rządzący: mężczyzna w średnim wieku, odpowiedzialny, żonaty, dzieciaty. Na Tinderze też to mu by nie przeszkadzało, gdyby kandydował do kadencji trwałego związku. Polska chce wreszcie miłości, a nie tylko pierdolenia.
Przeglądając prezydencką ofertę ostatniego 30-lecia widać, że zaletą Trzaskowskiego jest: brak okularów, wykształcenie, trzeźwość, również polityczna, brak brata bliźniaka, wąsów i nie bycie kretynem. Jak na ten kraj to wyjątek i sukces. W dodatku Trzaskowski nie strzela z propagandowych armat, nie wije się do disco polo i suwerena tylko jazzuje. Może po ojcu muzyku ma tę jazzującą frazę. Przemawiając czasem improwizuje ale precyzyjnie.

Jego największym atutem, oprócz bycia normalnym Europejczykiem, jest kontrkandydatura do Dudy. W swojej kampanii Duda nie może być agresywny, więc dobrze ułożony nosi kaganiec poprawności. Dlatego w zastępstwie Adriana jego pan pozwolił sobie zawarczeć w sejmie na opozycję, tę „chamską hołotę”. Oczywiście przy przemawiającej, zlekceważonej Barbarze Nowackiej, córce ofiary katastrofy smoleńskiej. To musiało rozsierdzić mizoginię Kaczyńskiego, jako jedynego spadkobiercę wraka. Nowacka wymieniała z trybuny sejmowej przekręty Szumowskiego. A przecież państwo to PiS, kradnące dla siebie. Taka od wieków jest definicja Polski – kradną nasi, dla dobra nas, czyli Polski. tak było 300 lat temu, co opisałam w „Faworytach” i tak jest teraz.
Podbite oczy Szumowskiego nie podbiły mojego serca. Zwykły kamuflaż ministerialnego zmęczenia, by mieć oczy szeroko zamknięte na ograbianie państwa, a szeroko otwarte na własny biznes.
Czy Trzaskowski, prezydent obiecujący solidarność ze słabszymi, to zmieni? Nie wiem, ale wybuch entuzjazmu z jakim się spotyka, świadczy o wzbierającym buncie przeciw PiS-owi. Jeśli Kaczyński będzie próbował po drugiej turze obalić jego zwycięstwo, prorocze mogą się okazać słowa, także kochanego przez tłumy Kennedy’ego. Na pewno dobrze znane amerykaniście Trzaskowskiemu: „Ci, którzy uniemożliwają pokojową rewolucję, wymuszają krwawą ”. (tłumaczenie niedosłowne, ale tak odczytuję sens : „Those who make peaceful revolution impossible will make violent revolution inevitable”.
Manuela Gretkowska
Stefan Niesiołowski: Powoli widać schyłek dyktatury

Stefan Niesiołowski
Gigantyczny ładunek frustracji wzmacniany propagandą i pompowanymi do własnych zwolenników wynurzeń przeróżnych trolli, czerpiących pełnymi garściami z wysługiwania się obozowi dobrej zmiany przestał przynosić oczekiwane efekty.
Wiadomo kto nie ma wstydu, zresztą nie tylko wstydu – honoru, ambicji, godności i przyzwoitości także.
Nie jest to jednak na szczęście tak, że to co robią pisowcy nie robi na nikim wrażenia, że nic i nikt nie jest w stanie przerwać ich rządów. Słabnące poparcie dla Dudy, coraz niższe notowanie PiS-u, chociaż wyborów [parlamentarnych w najbliższym czasie raczej nie będzie,świadczą o tym, że społeczeństwo nie dało się do końca otumanić.
Jest jakiś mityczny tzw. żelazny elektorat, który połyka każdą brednie, który jest nieprzemakalny na logikę dwuwartościową, fizykę, historię, biologię uogólniając na myślenie i wiedzę. Ale jest to elektorat, którego ubywa. Z drugiej strony warto wiedzieć, że około 80% nie czyta żadnych książek, podobna liczba nie rozumie prostego przekazu informacyjnego, a 43% ludzie uważa, że gdyby okazało się, że syn córka wyszła za mąż za Homo sapiens to wyrzuciliby ją z domu.
Wśród klientów PiS-u są z pewnością antyszczepionkowcy, przeciwnicy teorii ewolucji, wyznawcy wiary w protokoły mędrców Syjonu, zwolennicy poglądu, że wśród Polaków nie było szmalcowników, kolaborantów, kanalii, rasistów, nacjonalistów itp., populiści, ludzie nienawidzący inteligencji tych, którym się powiodło, wyznawcy wszelkich absurdalnych spisków, które wyjaśniają tak prosto własne niepowodzenia, a sukcesy bliźnich. Można właściwie uznać, że volksdeutsche, szmalcownicy, kolaboranci nigdy w Polsce nie istnieje, a nasz naród składa się z samych bohaterów bo nigdy w/w nie występują w nekrologach, ani we wspomnieniach pośmiertnych.
Reasumując cały ten gigantyczny ładunek frustracji wzmacniany propagandą i pompowanymi do własnych zwolenników wynurzeń przeróżnych trolli, czerpiących pełnymi garściami z wysługiwania się obozowi dobrej zmiany przestał przynosić oczekiwane efekty. To nie znaczy, że Duda już przegrał, ale oznacza, że nie ma gwarancji, że wygra.. Mogą sięgnąć do różnych środków, nie wydaje się, aby pogodzili się z wyborczą porażką, tak po prostu oddali władzę. Do tego wydają się być organicznie niezdolni. Ale powoli widać schyłek tej dyktatury.
Okres rozwoju i ekspansji mają za sobą i dlatego będą chwytać się różnych metod, raczej coraz gorszych i nie unikną myślę typowych zachowań w fazie schyłkowej. Oczywiście w ostatecznym rachunku kosztem Polski.
Oglądamy coraz bardziej żenujący spektakl pod tytułem aktywność biznesowa i polityka rodzinna p. Szumowskiego.
Ten bohater walki z koronawirusem stał się obciążeniem dla pisowców i jego eksponowanie jest związane z ciężkimi stratami. Z drugiej strony poświęcenie też może być bolesne. Szumowski dawno pożegnał się ze wstydem.
Następnym z tej stajni Augiasza jest p. Sasin, który prezentował swoją twarz rzymskiego senatora, lub jednego z męczenników pierwszych wieków podczas sejmowej debaty i po niej dziękując pisowcom za utrzymanie go na stołku i dalsze korzystanie w władzy. Żeby było jasne dla dobra Polski, w służbie publicznej, dobra wspólnego, chrześcijaństwa, polskich rodzin i narodowej wspólnoty, której na imię ojczyzna.
Innych motywów pisowcy w zasadzie nie mają, sami bezinteresowni patrioci, w spółkach, zarządach, fundacjach, bankach, radach, sami przeróżnych IPN-ach i czegoś w tym rodzaju, wiceministrowie – fenomenem tego reżimu jest liczba urzędników na najwyższych stanowiskach (zdaje się połowa posłów i oczywiście doskonale ustawione rodziny – odsyłam do internetu).
Media podały, że p. Ogórek zarabia rocznie 500 tys zł – sprostowania nie widziałem. Takiej bezczelności pod względem opłacania swoich nie było nigdy dotychczas, a PRL była symbolem umiarkowania, skromności i przyzwoitości w tym względzie. Żadnego wstydu.
Nasila się także agresja werbalna objawiająca się nie tylko w mediach niesłusznie nazywanych szambem. Z szamba jest istotny pożytek podobnie jak z publicznych toalet,żuka gnojaka, koprofagów itp. natomiast nie potrafię dostrzec pożytku z topornej propagandy i wulgarnych trolli? Nawet dość wydawało się umiarkowanych ludzi jak p. Brudziński dotknął ten syndrom, gdy porównywał marszałka Grodzkiego do Koziołka Matołka i zapewniał, że nie będzie królem Polski. Społeczeństwo ma coraz bardziej tego dość, jeśli pisowcy nie znajdą sposobu aby podnieść poziom wystąpień p. Dudy, a jest to równie trudne jak nauczyć latania statuę wolności to nie wygrają. Symbolem obecnej Polski może być wypowiedź jednego z moich przyjaciół, który ubolewał nad tym co czują walczący o demokratyczną Polskę bohaterowie opozycji i NSZZ „Solidarność”, gdy w historycznej sali BHP odbywają się wiece faszystów. Swietnie to rozumiem
Stefan Niesiołowski
Roman Giertych: PiS, jego urzędnicy rządowi i medialni organizują na mnie nagonkę

Roman Giertych
Wszystkich urzędników PiS, którzy naruszają moje dobre imię pozwę oczywiście. Pozwy będą również dotyczyć osób powtarzających ich brednie, także mediów PiS, w tym tzw. dziennikarzy oraz wydawców.
Oświadczenie
Od rana PiS, jego urzędnicy rządowi i medialni organizują na mnie nagonkę w sprawie rzekomego ujawnienia przeze mnie informacji „Gazecie Wyborczej” w sprawie tzw. afery maskowej braci Szumowskich.
W związku z powyższym oświadczam, że:
- informacje znajdujące się w cyklu artykułów dziennikarzy Gazety Wyborczej na temat tej afery nie pochodzą pośrednio lub bezpośrednio ode mnie (o czym zresztą powiedział dzisiaj publicznie W. Czuchnowski – autor tych artykułów)
- nigdy nie przedstawiałem W.Czuchnowskiego jako mojego asystenta
- nigdy nie brałem udziału w redagowaniu jakiegokolwiek materiału w GW
- nie odpowiadam za informacje przekazywane przez jednych moich znajomych, czy klientów drugim moim znajomym (szczególnie gdy odbywa się to bez mojej obecności) i za sposób ich wykorzystania.
Wszystkich urzędników PiS, którzy naruszają moje dobre imię pozwę oczywiście. Pozwy będą również dotyczyć osób powtarzających ich brednie, także mediów PiS, w tym tzw. dziennikarzy oraz wydawców.
Roman Giertych
Jurek Owsiak: Kasa za maseczki będzie zwrócona

Jurek Owsiak
Firma uznała naszą reklamację i we wszystkim pocieszające jest to, że na końcu maseczki były używane przez odbiorców jako spełniające funkcję maseczki chirurgicznej
To bardzo ważna wiadomość, bo chodzi o pieniądze społeczne i tą wiadomością dzielę się natychmiast. Kasa za maseczki, które nie trzymały normy (https://newsroom.wosp.org.pl/96429-wosp-walczy-o-wymiane-ma…), będzie w całości zwrócona przez firmę, od której kupowaliśmy Indywidualne Pakiety Ochrony Osobistej.
Chodzi o kilkaset tysięcy złotych, dokładna suma będzie ustalona w przyszłym tygodniu – maseczka stanowiła część całego pakietu. Firma uznała naszą reklamację i we wszystkim pocieszające jest to, że na końcu maseczki były używane przez odbiorców jako spełniające funkcję maseczki chirurgicznej. W całym zamieszaniu dobre i to. Te, które rozesłaliśmy po ratownikach medycznych, zostaną przekazane jako darowizna. No i najważniejsze to zwrot pieniędzy.
W ten sposób informujemy wszem i wobec, że w ciągu dwóch tygodni od momentu, kiedy dowiedzieliśmy się o ich nie odpowiadającej normom jakości, sprawę doprowadziliśmy do końca. Nie odpuściliśmy nawet na milimetr, a wszystko to nas nauczyło bardzo dużo. Z dużych zakupów czekamy jeszcze na ostatnią dostawę łóżek do intensywnej terapii i partii kilkudziesięciu respiratorów.
Przy okazji, w piątek nadaliśmy pierwszą transmisję naszej internetowej Domowej Orkiestry live (https://www.facebook.com/jerzyowsiak/live). Będziemy tak robili codziennie od poniedziałku do piątku. Każdego dnia zaczynamy o godzinie 14:00. Oglądano nas między innymi w Chile, Nowej Zelandii, Irlandii, UK, Niemczech, Szwecji. To bardzo inspirujące i pokazuje, jaką potężną jesteśmy społecznością naszej serduszkowej WOŚP i Najpiękniejszego Festiwalu Świata Pol’and’Rock Festival. Dziękujemy wszystkim za udział, w poniedziałek o godzinie 14:00 będziemy na żywo.
Jurek Owsiak
Adam Mazguła: Miałeś chamie…

Adam Mazguła
Człowiek z drabinki szukający prawdy zniszczył podstawowe narządzie władzy, jakim jest zaufanie narodu. Dzisiaj za jego głosem i to nawołującym do tak radykalnych decyzji, z zachwytem powędrują tylko jego PiS-desperaci i ociemniały lud smoleński
Jarosław Kaczyński bez żadnego trybu ogłosił, że w ramach obrony demokracji i Konstytucji wybory odbędą się w dniu 28 czerwca 2020 roku. Jeśli tak nie będzie, to on zastosuje wszystkie możliwe środki dostępne państwu, aby tak było.
Czyli co? On partyjny i nielegalny dyktator ogłosi stan wojny z narodem, który i tak trwa już od listopada 2015 roku?
Obrońca Konstytucji się znalazł, wielbiciel demokracji, który zawłaszczył i zasmrodził całą Polskę, który stał się jedynym źródłem prawa i organizacji życie w Polsce. Co za bezczelny typ?!
Jego wspólnie z przystawkami oświadczenie świadczy o nich. Bez żadnego trybu zniszczył wszystko w naszym kraju, co dało się zdewastować i zrujnować. Teraz straszy, że co? Każe aresztować Senat, sądy, demokratyczną Polskę, ujarzmi nasze mózgi i wolę życia w wolnym kraju? Aby coś takiego zrobić, trzeba być zorganizowanym perfekcjonistą, o niebywałej charyzmie zjednywania sobie ludzi, głosić bogate w treści idee, a nie tylko rozdawać pieniądze i stanowiska. Nie wystarczy zawłaszczać propagandowo Boga, takich słów jak narodowy, patriotyczny, prawdziwie Polski i skupiać się na propagandzie dla wykształconych i mądrych ludzi.
Jakim prawem więc, odzywa się tak radykalnie właściciel brudnych butów i owłosionej marynarki w sprawach, które określa konstytucja? Zanim kolejny raz pokaże swój rozkwit próchnicy w ustach, powinien skorzystać z prawa do milczenia, albo wyjaśnić ludziom, dlaczego znowu nie publikuje się ustaw?
Dlaczego nie przeprowadzono wyborów ani nie odwołano ich zgodnie z prawem?
Czy zdaje on sobie sprawę z tego, że dokonał największego zamachu na ustrój Polski od Targowicy?
Przestraszyłbym się jego słów, gdyby padły one przed 10 maja, ale teraz wzbudzają moje rozbawienie.
Człowiek z drabinki szukający prawdy zniszczył podstawowe narządzie władzy, jakim jest zaufanie narodu. Dzisiaj za jego głosem i to nawołującym do tak radykalnych decyzji, z zachwytem powędrują tylko jego PiS-desperaci i ociemniały lud smoleński. Uzbiera się trochę rodzin na wysokich stanowiskach, cwaniaków, którzy przykleili się do zysków, pracowników propagandy sukcesów władzy, paru winowajców kościelnej pedofilii, rycerzy Chrystusa, osławionych dewotów z Ordo Iuris oraz oligarchy z Torunia. Nie mam pewności, czy po ich stronie można doliczyć jeszcze setki agentów Putina oraz sowicie opłacanych członków ferm internetowych trolli…, bo oni będą musieli zmienić kierunek zainteresowania i pewnie do końca będą istnieć tylko te, umieszczone w Ministerstwach podłej zmiany.
Jednak „ludzi dobrej woli jest więcej i warto wierzyć w to”, że każda dyktatura się kończy tragicznie dla tyrana. Każda!
J. Kaczyński przetrenował policję uliczną nie na bandytach, nie ma mafii pedofilskiej, albo osławionej VAT-owskiej. On trenował na obywatelach, którzy pokojowo korzystają ze swoich konstytucyjnych praw obywatelskich, demokratach i przedsiębiorcach. W efekcie oderwał generalskich idiotów policji, dla których wzorcem postępowania jest faszyzm i chińska bezpieka polityczna od zaangażowanych policjantów i ich rodzin. Z resztę, przez swój fanatyzm Kaczyński buduje opór we wszystkich środowiskach zawodowych, społecznych i religijnych. Jego nieobliczalność wzmacnia ponownie Platformę Obywatelską oraz wszystkie pozostałe partie polityczne pozostające w opozycji i tworzy radykalnych wrogów jego postępowania. Mało kto, dzisiaj jest obojętny w stosunku do tego kacyka. Ludzie go popierają, ale znacznie częściej już tylko nienawidzą.
Dlatego Jarosławowi Kaczyńskiemu zostało już tylko zejście ze sceny politycznej i im prędzej to się stanie, to siniaki będą mniejsze. Wbrew pozorom, już się nie ma kogo bać, poza głupotami, które na koniec swojej władzy może zrobić. Dla przykładu: Hitler kazał z dzieci zrobić żołnierzy i walczyć do ostatecznego końca swoich miast twierdz, lub Stalin, który kazał rozstrzelać albo zesłać nawet swoich zwolenników…
Trzeba przyjąć, że ta władza już upadła, to już tylko chwila, aby się dokonało.
Pokojowa konsekwencja, postępowanie zgodne z prawem i świadomość społeczna tworzy najtrwalsze fundamenty powrotu na drogę przyzwoitości i szacunku dla każdego naszego obywatela. Trzeba tylko dokończyć dzieła i nie pozwolić im uciec z zagrabionym majątkiem naszego kraju.
Z końcem czerwca dokona się ostateczne przewartościowanie preferencji politycznych społeczeństwa i odebranie zabawek dzieciakom draństwa, pychy, kłamstwa i mafijnych powiązań. Niezależnie już od tego, co jeszcze zechce zrobić Jarosław Kaczyński, bo poprzez swój bezczelny radykalizm zbudował równie bezwzględny opór, a na dodatek zgodny z prawem.
W tym sensie sam zbudował swój los głupiego chama, który miał złoty róg, a „został mu się jeno sznur”.
Adam Mazguła
Manuela Gretkowska: Mam nadzieję, że Hołownia po przegranej w pierwszej turze, nie wywinie numeru i nie odda głosów otchłani pobożnych sumień swoich wyborców

Manuela Gretkowska
Gdyby Kamysz i Hołownia stanęli murem za PO i rozsądkiem politycznym Kidawy, namawiającej do olania majowych wyborów, nie byłoby podmianki.
Odezwał się w Kaczyńskim żarliwy demokrata: „Będziemy używali wszystkie możliwe środki przynależne państwu”, żeby was zmusić do wyborów. Będziecie zmuszani do wolności. Policją, sanepidem i więzieniem. Bo zegar nieszczęść: Smoleńsk, zaraza – ułatwiający mu pogrążanie nas w rozpaczy stanął, żeby choć przez chwilę zaczął chodzić na naszą korzyść.
Czy ktoś wymyśliłby scenariusz powtórzonego startu do wyborów prezydenckich? Podmiany, w ostatnim momencie, Kidawy na Trzaskowskiego?
Przecwaniaczyło PiS, przecwaniaczyła reszta opozycji. Gdyby Kamysz i Hołownia stanęli murem za PO i rozsądkiem politycznym Kidawy, namawiającej do olania majowych wyborów, nie byłoby podmianki. Kidawie nie spadłyby drastycznie notowania i nie pojawiłby się Trzaskowski. Młot na pisowskie czarownice przebrane za katolickie świętoszki PiS-u :).
Z mgły powstaliście i w mgłę odejdziecie, jej ostry cień odetnie wam środki, jeśli zostaną użyte „wszystkie możliwe środki przynależne państwu” panie Kurski, Dudo, Morawiecki, Szumowski i Kaczyński.
Jak bardzo chciałabym zobaczyć was oskarżonych, narodowo białych i czerwonych na twarzach, jak szefostwo Trójki i radia podczas przesłuchania w Senacie. Tej małej norymberdze prawdy. Kiedy zadawane są wam pytania i musicie logicznie odpowiedzieć.
„Już mówiłem” – wił się przesłuchiwany oszust z Trójki. Już mówiłem te kłamstwa. Konfident przyłapany na byciu wtyką ubecji mówił 20 lat temu „Ciekawe pytanie” zamiast na nie odpowiedzieć. Repertuar powiedzonek polskich poszerzył się więc o „Już mówiłem”.
Chociaż wydaje się to jeszcze niemożliwe upadniecie. Bananowiec nie ślizga się na skórce banana i nie upada. Ale wy tak, na własnym gównie, rozrzedzanym do konsystencji mgły w TVP, państwowych instytucjach i wszędzie gdzie oblepia nas wasza władza.
Oczywiście możecie sfałszować wybory. Wtedy nie uratuje demokracji rewolucja goździków, róż (rusz się na demonstrację człowieku), ani narośli z mchu.
Mam nadzieję, że Hołownia po przegranej w pierwszej turze, nie wywinie numeru i nie odda głosów otchłani pobożnych sumień swoich wyborców. Powie jasno: głosujcie na Rafała.
Skąd moje wątpliwości? Poza pochodzeniem z telewizji, a nie partii, staje się niebezpiecznie podobny do PiS-u. Jego pogarda dla kobiet, to pogarda dla ponad połowy społeczeństwa. Nie wiem czy jest genderowa czy po prostu katolicka. Wpadka z antykoncepcją (nie, Hołownia nie zaszedł w ciążę, tylko zastanawiał się głośno nad sensem jej dostępności), z „ciocią Małgosią” (ciocia Gosia przyjechała – oznaczało początek miesiączki w szkolnym żargonie za komuny). Wiem, ma żonę lotniczkę myśliwca i w ostateczności użyje jej do zbombardowała nas miłością. Ale wolę zwykłe demokratyczne wybory rozumu, bez przymusu i pogardy.
„Uwaga nurogęsi, zwolnij” fotka sprzed kilku dni. Nurogęsi (nie wiedziałam, że istnieją, tak jak nie wiedziałam dotychczas, że istnieje sprawna opozycja PO) wyjdą z Wisły i pogonią kaczki. Już pojawiają się tajemne znaki nad Wisłostradą, w mieście prezydenta Trzaskowskiego.
Manuela Gretkowska
Dzisiaj o 18-19 będzie transmisja ze spotkania ze mną w empiku. Rozmawiamy o „Faworytach” literaturze i polityce. Zapraszam.
Roman Giertych: W imieniu Donalda Tuska, Radka Sikorskiego i Tomasza Siemoniaka składam pozew przeciwko Macierewiczowi

Roman Giertych
W imieniu przewodniczącego Donalda Tuska, posłów Radka Sikorskiego i Tomasza Siemoniaka składam pozew przeciwko wiceprezesowi PiS Antoniemu Macierewiczowi o wczorajszą wypowiedź na portalu tt, w której zarzucił moim Mocodawcom ukrywanie informacji o sprawcach katastrofy smoleńskiej
Dość kłamstw!
W imieniu przewodniczącego Donalda Tuska, posłów Radka Sikorskiego i Tomasza Siemoniaka składam pozew przeciwko wiceprezesowi PiS Antoniemu Macierewiczowi o wczorajszą wypowiedź na portalu tt, w której zarzucił moim Mocodawcom ukrywanie informacji o sprawcach katastrofy smoleńskiej.
10 lat, 122 miesięcy, 528 tygodni, 3699 dni: T. Siemoniak, D. Tusk, R. Sikorski i inni ukrywają przestępców, sprawców Tragedii Smoleńskiej. T. Arabski skazany, czas na resztę.
— Antoni Macierewicz (@Macierewicz_A) May 26, 2020
Wypowiedź ta pojawia się w czasowym kontekście rzekomego zakończenia prac tzw. podkomisji A. Macierewicza, która miała 10 kwietnia opublikować raport końcowy (ale go nie opublikowała) i stanowi ona skrótową wersję wieloletnich kłamstw w/w na temat moich Mocodawców.
Celem pozwu jest przede wszystkim uzyskanie przeprosin za powtarzane wielokrotnie kłamstwo. Będziemy wnosić o to, a by sąd zobowiązał A. Macierewicza do publicznego odczytania oświadczenia następującej treści:
„Ja, Antoni Macierewicz przepraszam panów Donalda Tuska, Radosława Sikorskiego i Tomasza Siemoniaka za kłamliwe, oszczercze i nie znajdujące żadnego odzwierciedlenia w jakichkolwiek dowodach przypisywanie ukrywania wiedzy o sprawcach katastrofy smoleńskiej.
Wyrażam ubolewanie z powodu swojej niegodnej wypowiedzi i proszę o wybaczenie dokonanego naruszenia dóbr osobistych.”
Oświadczenie to winno być na koszt A. Macierewicza emitowane przez kilka dni w telewizji, radio, portalach społecznościowych oraz w najważniejszych polskich gazetach.
Mam nadzieję, że taka powtarzana emisja będzie dobrze podsumowywać działania A. Macierewicza po tej strasznej katastrofie.
Nadto będziemy się domagali zapłaty określonej kwoty na Wielka Orkiestrę Świątecznej Pomocy.
Roman Giertych
Kazimierz Marcinkiewicz: Liderzy UE wiedzą już, że Kaczyński wyprowadza nasz kraj z UE

Kazimierz Marcinkiewicz
Liderzy UE wiedzą już, że Kaczyński wyprowadza nasz kraj z UE. Próbują jeszcze powstrzymać go wiedząc, że większość Polaków jest za przynależnością i uznając nasz kraj za ważny w budowaniu zjednoczonej Europy, ale kolejne wybory wygrywane przez Kaczyńskiego powodują, że wiara w powstrzymanie destrukcji sądów maleje.
Kaczyński z Unii Europejskiej wyszedł już dawno temu. Wybrał metodę rozmywania naszego członkostwa poprzez powolne wyprowadzenie polskiego sądownictwa. Sądy w Polsce są sądami europejskimi. Jeśli nie przestrzegają reguł europejskich, przestają być sądami Unii Europejskiej i stają się ciałami niby krajowymi, ale obcymi wspólnocie. Raport jaki w tej sprawie niebawem przyjmie Parlament Europejski będzie dla Kaczyńskiego druzgocący.
Powołanie nowego prezesa SN niezgodnie z procedurą i z użyciem sędziów uznanych przez Trybunał Sprawiedliwości za powołanych niezgodnie z zasadami UE, co więcej z grona tychże „sędziów” jest pluciem TSUE i UE w twarz. Nam plują w twarz już pięć lat. Badanie przez TSUE tego przypadku będzie oczywiście długotrwałe, więc formalnie nadal będziemy w UE, ale coraz cześciej będą zdarzały się przypadki traktowania polskich sądów jako obcych, jak rosyjskich.
Liderzy UE wiedzą już, że Kaczyński wyprowadza nasz kraj z UE. Próbują jeszcze powstrzymać go wiedząc, że większość Polaków jest za przynależnością i uznając nasz kraj za ważny w budowaniu zjednoczonej Europy, ale kolejne wybory wygrywane przez Kaczyńskiego powodują, że wiara w powstrzymanie destrukcji sądów maleje. Pozostaną jeszcze argumenty „siły” w postaci budżetu UE, ale wyglada na to, że Kaczyński jest w stanie poświecić polski rozwój i dobrobyt jako cenę zbudowania „demokracji jednego człowieka” na wzór Rosji i Turcji.
Dlatego bardzo żałuje, że wybory 10 maja jednak się nie odbyły. Okazało się, że wszędzie chwalący się wybitnymi zdolnościami organizacyjnymi Sasin /nabył je w Smoleńsku?/ nie wystarczył by wykonać rozkaz Kaczyńskiego. Żałuję bo tych wyborów właściwie nikt by nie zaakceptował i nie uznał ich wyników. Byłby to więc międzynarodowy upadek Kaczyńskiego. Bez porozumienia sił politycznych w Polsce wyjścia z tego „bagna” by nie było.
Z Kaczyńskim można wygrać tylko jednością i solidarnością, tylko wspólnymi działaniami i pełną mobilizacją nas wszystkich. Najpierw wyborami prezydenckimi, w których powinniśmy solidarnie poprzeć tego kandydata, który będzie miał szanse wygrać z Dudą. Pózniej być może strajkiem, czy strajkami, być może milionową demonstracją, a nawet ogłoszeniem obywatelskiego nieposłuszeństwa szkodliwej władzy Kaczyńskiego. Musimy zabrać mu instrumenty władzy bo z demokracji i wolności nie został już kamien na kamieniu, a zaraz Polexit stanie się faktem
Kazimierz Marcinkiewicz