Marcin Matczak: Jak UCZCIWIE powinny zachować się władze RP w obecnej sytuacji konstytucyjnej

Marcin Matczak
Znajomy zasugerował mi, że warto może napisać post o tym, jak UCZCIWIE powinny zachować się władze RP w obecnej sytuacji konstytucyjnej. Ma rację - nawet jeśli wydaje się to jasne, nie jest oczywiste dla wszystkich.
Jak uczciwie powinny się zachować władze RP w obecnej sytuacji konstytucyjnej
1. Uczciwe władze RP powinny już dawno ogłosić najmniej inwazyjny ze stanów nadzwyczajnych, czyli stan klęski żywiołowej. Włosi stan nadzwyczajny z powodu koronawirusa ogłosili 31 stycznia, wiele państw zrobiło to niedługo potem. Nasza władza ciągle wmawia nam, że stanu wyjątkowego nie ma, choć kraj został właściwie zamknięty i nic normalnie nie funkcjonuje
2. Uczciwe władze RP powinny oprzeć się na art. 232 Konstytucji i ustawie o stanie klęski żywiołowej, zgodnie z którą taki stan ogłasza się, żeby przeciwdziałać skutkom katastrofy naturalnej (art. 2 ustawy), a katastrofą naturalną jest między innymi masowe występowanie choroby zakaźnej ludzi (art. 3 ustawy). Czyli dokładnie to, co teraz występuje.
3. Uczciwe władze RP powinny wskazać obywatelom, że zgodnie z art. 228 ust 7 Konstytucji, „W czasie stanu nadzwyczajnego oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu (…) nie mogą być przeprowadzane wybory do Sejmu, Senatu, organów samorządu terytorialnego oraz wybory Prezydenta Rzeczypospolitej, a kadencje tych organów ulegają odpowiedniemu przedłużeniu.” Ten konstytucyjny mechanizm został wpisany do Konstytucji RP 23 lata temu, aby zadziałać dokładnie w takich sytuacjach, jak nasza obecna. Nie jest jednak wciąż wykorzystywany.
4. Uczciwe władze RP powinny na podstawie art. 228 ust. 7 Konstytucji w związku z Jej art. 8 ust. 2 (bezpośrednie stosowanie konstytucji) odwołać wybory 10 maja, poczekać do końca epidemii (np. do czerwca), odliczyć 90 dni i zorganizować wybory w normalnych warunkach. Uczciwe władze RP nie wmawiają obywatelom, że odsunięcie wyborów grozi destabilizacją polityczną. Nie grozi, bo zgodnie z Konstytucją kadencja Prezydenta zostaje odpowiednio przedłużona.
5. Uczciwe władze RP nie powinny w czasie epidemii ani chwili poświęcać wyborom, bo jest to po prostu zbrodnia – wokół umierają ludzie i upada gospodarka. Czas pracy parlamentu i rządu nie jest z gumy. Każda chwila poświęcona a spotkania, analizy, negocjacje polityczne (np. Kaczyńskiego z Gowinem), każde ustalenia dotyczące wyborów (np. Morawieckiego z Sasinem) to czas, którego zabraknie, aby uratować czyjeś życie lub zdrowie, aby uratować dorobek czyjegoś życia, czyjeś miejsce pracy. W czasie epidemii nie ma czasu na nic innego niż zwalczanie epidemii! Poczta Polska powinna skupić się na przyspieszonym przekazywaniu przesyłek ważnych dla ratowania życia i zdrowia, a u nas musi przestać dostarczać zwykłe przesyłki, żeby podołać organizacji wyborów. Przecież to jest absurd. W idei stanu nadzwyczajnego klęski żywiołowej chodzi o jedno – spory polityczne mają zostać odsunięte na bok, a nie stać się centrum zainteresowania rządu, wszyscy, absolutnie wszyscy muszą zająć się ratowaniem ludzkiego życia i zdrowia, a nie zagwarantowaniem sobie kolejnych pięciu lat na państwowym garnuszku!
6. Uczciwe władze RP nie wmawiają ludziom, że nie można ogłosić stanu klęski żywiołowej, bo państwo musiałoby płacić odszkodowania firmom, które nie mogą z powodu takiego stanu funkcjonować. Przecież o to właśnie chodzi, że kiedy dla ochrony nas wszystkich poświęca się dobytek, dorobek i majątek niektórych, należy im się odszkodowanie. To najbardziej normalna zasada i uczciwe władze nie nadużywają prawa, żeby wykpić się z obowiązku pomocy szczególnie poszkodowanym. Władze, które tak działają, korzystają z cudzego nieszczęścia.
7. Uczciwe władze RP nie okłamują obywateli, że wprowadzenie stanu nadzwyczajnego klęski żywiołowej oznacza wojsko na ulicach i zamknięte media, niczym w stanie wojennym. Konstytucja jasno mówi w art. 228 ust. 5, że wszelkie działania władz w czasie stanu nadzwyczajnego muszą być PROPORCJONALNE, a więc adekwatne do zagrożenia. W stanie klęski żywiołowej wojsko nie jeździ po ulicach czołgami, tylko pomaga lekarzom albo osobom starszym. W czasie klęski żywiołowej władza nie zamyka mediów, tylko korzysta z ich pomocy, aby skuteczniej komunikować się ze społeczeństwem.
8. Uczciwe władze RP nie kłamią i nie wykorzystują narodowej tragedii do własnych, egoistycznych celów politycznych, bo to jest obrzydliwe. Po prostu.
Tak robią uczciwe władze. A jak robią nasze, każdy widzi.
Piotr Tymochowicz: Jestem za Aborcją Polityczną Kaczyńskiego

Piotr Tymochowicz
Nienawiść do kobiet Kaczyńskiego oraz kościoła nie wyleczy nas ani z wirusa ani z zapaści gospodarczej
Jestem za Aborcją Polityczną Kaczyńskiego i jego Potworniaków a Kobiety proponuję zostawić w spokoju !!!
Nienawiść do kobiet Kaczyńskiego oraz kościoła nie wyleczy nas ani z wirusa ani z zapaści gospodarczej
Ten rząd nadaje się do natychmiastowej Aborcji i tylko do tego, zanim będzie za późno.
Opozycja szeroko rozumiana powinna natychmiast powołać rząd fachowców i menadżerów przy wsparciu wojska, policji i armii dla dobra wszystkich nawet kretynów. Nawet wbrew ich woli.
Długo wahałem się przed tym wpisem ale myślę, że :
To jedyna metoda ocalenia nie tylko Polskiej Racji Stanu ale i honoru Wojska Polskiego, Polskiej Policji i wszystkich innych formacji mundurowych które przestały służyć narodowi oddając swoją służbę partii politycznej, która każdego dnia pogrąża Polaków i jak widać Polki .
Piotr Tymochowicz
Krzysztof Skiba o Patkowskim: Nie przekreślajcie człowieka. Zna się na finansach. Całe życie dostawał od rodziców kieszonkowe

Krzysztof Skiba
Swojemu szefowi Matouszowi wchodzi pod pachę, ale nie czepiajmy się gabarytów. To na pewno mocarz w sprawach finansjery, bo przecież niedawno skończył studia i bez powodzenia startował na posła.
POTRAFI JUŻ DODAWAĆ
Piotr Patkowski lat 29, mały blondyn w okularach, który wygląda jak dziecko z sierocińca adoptowane przez żółwia, został wiceministrem finansów. Swojemu szefowi Matouszowi wchodzi pod pachę, ale nie czepiajmy się gabarytów. To na pewno mocarz w sprawach finansjery, bo przecież niedawno skończył studia i bez powodzenia startował na posła. Przegrał wybory w Lublinie, ale z kryzysem światowym sobie poradzi. Opozycja atakuje nowego pupila władzy za brak doświadczenia, a Internet kpi z nowego „Misiewicza”. Nie przekreślajcie tak od razu człowieka. On zna się na finansach. Całe życie dostawał od rodziców kieszonkowe.
CUDOWNE ROZMNOŻENIE
Cuda się zdarzają. Szczególnie w Polsce. Ziemi wybranej przez wszystkich świętych z Matką Boską na czele. Do Warszawy przyleciał największy samolot na świecie. Samolot dźwiga maksymalnie 250 ton. W TVP poinformowano, że przywiózł 400 ton masek i kombinezonów z Chin. Szkoła informacji imienia Jacka Kurskiego. Za Gierka propaganda mniej ton dodawała w newsach o pomarańczach z Kuby. A może te dodatkowe 150 ton, to Żółci jakoś na rowerach przez pole ryżowe do nas dowieźli?
ZABRAKŁO MAZOWSZA
Przy okazji odbioru masek zorganizowano cyrk powitalny jak w czasach PRL. Co prawda zabrakło zespołu Pieśni i Tańca Mazowsze, sypania konfetti i pokazu sztucznych ogni, ale i tak było na wypasie. Rząd witający maski i kombinezony wyglądał jak powstańcy listopadowi w sztuce Wyspiańskiego, którzy zamiast broni dostali od Francuzów piosenkę i dobre słowo. W planach rządu jest jeszcze powitanie dostaw papieru toaletowego, musztardy i majonezu. Super, że rządzą nami kolesie z przedsiębiorstwa rozrywkowego.
OD MASKI DO GĘB
W swej słynnej powieści „Ferdydurke” Witold Gombrowicz poruszył uniwersalny problem przyprawiania komuś i sobie gęby. Pojedynek na miny, przywdziewanie różnych masek i ról, odgrywanie komedii przed innymi nabierają w dzisiejszych czasach (nakaz noszenia masek!) nowego wymiaru. Jakby jednak tej kwestii filozoficznie nie analizować, to cała Polska się cieszy, że w masce będzie chodził także poseł Ryszard Terlecki. I oby chodził także gdy epidemia się skończy.
WITEK POTWIERDZA
Marszałek Elżbieta Witek potwierdziła wczoraj, że wybory prezydenckie odbędą się 10 maja i chuj. Obaliła także teorie, że projekt ustawy o całkowitym zakazie aborcji, czy ustawa zezwalająca zabieranie dzieci na polowania, to próby skłócenia społeczeństwa i odwrócenia uwagi od dramatycznej sytuacji w jakiej znalazł się kraj. Nie. Oni naprawdę uważają, że właśnie TERAZ palącym problemem społecznym jest zezwolenie na to, by dzieci mogły mordować sarenki w lesie, a kobiety miały nakaz rodzenia martwych płodów.
Krzysztof Skiba
Kazimierz Marcinkiewicz: Wszystkie zwierzęta, są równe tylko kaczki są równiejsze…

Kazimierz Marcinkiewicz
Nie mam złudzeń, że dopóki nie zjednoczymy się w proteście, dopóki nie zastrajkujemy, nie stanie cały kraj, dopóki w milionowym proteście nie wyjdziemy na ulicę nic się nie zmieni.
Podobnie jak u Orwela: wszystkie zwierzęta, są równe tylko kaczki są równiejsze. Kaczyński zachowuje się bolszewicki władca. Stworzył „świat za firankami”, świat ponad prawem, ponad jakimikolwiek regułami, niedostępny dla nikogo. Jest panem Polski i zarządcą Polek i Polaków. Jest komstytucją, prawem i demokracją jednoosobowo. Jest szefem prezydenta, premiera, sejmu i wszystkich instytucji państwowych. I jeszcze mu mało. Chce przejąć sądy i media.
Małżeństwo nie może iść za rękę po ulicy, a Kaczyński może ze zgrają szkodników składać więce. Żona nie może pójść na grób właśnie zmarłego z powodu wirusa męża, Kaczynski może wjeżdżać na groby swoich bliskich. Wybitny finansista siedzi już ponad rok, bo sprzedał drogo swój fundusz, Kaczyńskiego oskarżonego o oszustwo w sprawie dwóch wież nie przesłuchuje nawet prokurator….
Kaczyński urządza pokazówkę, by uświadomić nam wszystkim, że ostre prawo ich nie obowiązuje, że rasa panów nakłada trudne obowiązki, zabiera prawa i wolności ojcu z trójką córek, rowerzyście dojeżdżającemu do pracy, czy zamawiającym posiłki na wynos. To łamiące konstytucję prawo nie dotyczy rządzących. Ich dotyczą darmowe testy na żądanie i VIP służba zdrowia poza kolejnością. Ich dotyczą wielkie nagrody, kolejne samochody służbowe, państwowe zamówienia przez zaprzyjaźnione firmy. Łamią komstytuję, nasze prawa i wolności, kłamią i oszykują w każdej sprawie. Tak gardzącej ludźmi władzy jeszcze nie było. Totalnie bolszewickie praktyki.
I bezczelny Duda domagający się od marszałka Grockiego szybkiej pracy w Senacie, gdy to właśnie Senat pierwszy uchwalił pomoc dla pracowników i firm, ale Sejm to wyrzucił. I wszyscy miesiąc czekaliśmy na oferty rządowe, bo władza zajmuje się wyborami, a oferty są mizerne. Znajomy w Niemczech zglosil się po pomoc ze swoją małą firmę w niedzielę, a we wtorek na koncie miał 14.000 Euro za marzec. W Kanadzie znajoma straciła prace, po zarejestrowaniu następnego dnia miała 2.000 dolarów zasiłku na koncie. W Polsce jeszcze nikt nie dostał żadnej pomocy. Nikt, ani złotówki. Dlaczego? Bo przejedli, zagrabili, roztrwonili budżet i wszystkie budżetowe rezerwy i teraz w czasach największego kryzysu muszą drukować pieniądze, żeby cokolwiek uratować.
Kaczyński od miesiąca, gdy wszyscy żyjemy w stresie o zdrowie i życie swoje i bliskich, gdy martwimy się o pracę, o przeżycie kolejnego miesiąca, gdy żyjemy w stresie w zamknięciu, on myśli tylko o wyborach. O niczym innym nie mówi, do niczego innego nie dąży, nic innego go nie interesuje. Wybory choćby po trupach. Nawet tego nie ukrywa, bo rasa panów musi przyzwyczajać obywateli, że może wszystko, że jest ponad prawem.
Ile już razy myśleliśmy, że „teraz to już koniec, teraz to już po nim, teraz już odzyskamy wolność i demokrację”. Gdy okazało się, że grabią pod siebie ile wejdzie, ogromne nagrody, wszystkie stanowiska, państwowe zlecenia. Nic – Polakom to nie przeszkadza. Gdy okazało się rujnują polską armię, zwalniają najlepszych dowódców, niszczą zamówienia niezbędnego sprzętu. Nic – Polakom to nie przeszkadza. Gdy okazało się, że największe afery wolnej Polski to GetBeck i SKOKi, że tam Polacy potrącili miliardy, że w obie afery zamieszani są politycy PiS. Nic – Polakom to nie przeszkadza. Gdy szef KNF domagał się ogromnej łapówki, a jednocześnie grupa urzędników dążyła do przejęcia prywatnego banku za złotówkę. Nic – Polakom to nie przeszkadza. Gdy wybuchła afera „dwóch wież”, w którą już bezpośrednio zamieszany jest Kaczyński, gdzie dowodem są nagrania. Nic – Polakom to nie przeszkadza. Polakom przeszkadzają ośmiorniczki
Nie mam złudzeń, że dopóki nie zjednoczymy się w proteście, dopóki nie zastrajkujemy, nie stanie cały kraj, dopóki w milionowym proteście nie wyjdziemy na ulicę nic się nie zmieni. Kaczyński gwałci konstytucję, gwałci nasze wolności i demokrację. Gwałci Polskę. Niestety pół Polski, jak w symdromie sztokholmskim – nadal wspiera Kaczyńskiego, udając, że na takie „pieszczoty” czekali cały czas. Druga połowa, broni się i walczy, niestety bez charyzmatycznych liderów nie jest w stanie przeciwstawić się bezwzględnej sile bezprawia.
Kazimierz Marcinkiewicz
Krzysztof Skiba: Dla odmiany napiszę krytycznie o Donaldzie Tusku, którego ostatnie zachowanie zbulwersowało wielu Polaków

Krzysztof Skiba
Laureat ciągle tych samych lizusowskich nagród wręczanych mu w kółko przez te same media. Podejrzewam, że gdy Pan Europa ma sraczkę, to wstrzymują oddech wszystkie ministerstwa i parowozy, a sputniki w przestrzeni kosmicznej stoją na baczność w pozycji pionowej.
Niektórzy z odwiedzających mój profil twierdzą, że zbyt często poświęcam uwagę Jarosławowi Prezesowi Wszystkich Polaków. Zatem teraz dla odmiany napiszę krytycznie o Donaldzie Tusku, którego ostatnie zachowanie zbulwersowało wielu Polaków.
Tuż przed świętami Donald Tusk odwiedził grób swojego ojca w Gdańsku. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że cmentarze są zamknięte ze względu na epidemię. Obywatele nie mogą odwiedzać grobów bliskich, jednak wysokiej rangi urzędników europejskich jak widać to nie dotyczy. Tusk łamie przepisy i nic sobie z tego nie robi, pokazując nam wszystkim, że jest ponad prawem i że należy mu się specjalne traktowanie.
I to nie pierwszy raz gdy pogarda dla zwykłych ludzi jest widoczna w działaniu tego polityka. Gdy Tusk odwiedzał szpital ze swoją chorą nóżką to zamykano pół szpitala. Gdy Tusk maszerował z kościoła pod pałac prezydencki w rocznicę katastrofy Smoleńskiej, to zamykano pół Warszawy. Gdy Donald wjeżdżał autem na Wawel, by położyć tam kwiatki przy obrazie Matejki, to łamał wszelkie przepisy ruchu drogowego, bo w tym miejscu nie wolno wjeżdżać żadnym pojazdom.
Tusk ten pupil rządowej propagandy, „Człowiek Wolności” Gazety Polskiej, który porusza się po mieście w towarzystwie armii ochroniarzy, bo obawia się kontaktu z normalnymi ludźmi. Laureat ciągle tych samych lizusowskich nagród wręczanych mu w kółko przez te same media. Podejrzewam, że gdy Pan Europa ma sraczkę, to wstrzymują oddech wszystkie ministerstwa i parowozy, a sputniki w przestrzeni kosmicznej stoją na baczność w pozycji pionowej.
Ej…zaraz, zaraz….coś prawdopodobnie pomyliłem…to chyba nie Tusk?
Krzysztof Skiba
Ks. Stanisław Walczak: Epidemii w Polsce nie ma?

Ks. Stanisław Walczak
Trzeba przyznać, że technika wprowadzania ludzi w błąd jest perfekcyjna. Codziennie dowiadujemy się o kilkuset nowych zachorowaniach. A przecież zachorowania te nie są aż tak nowe. Informacja dotyczy jedynie potwierdzonych przez testy istniejących przypadków. A liczby chorych nawet ministrowi nie są znane.
Na szczęście nic się nie dzieje. Epidemii koronawirusa w Polsce praktycznie nie ma. Już sam fakt, że ceremonia państwowa zapalenia znicza na grobie mamusi i brata odbyła się publicznie i wbrew zakazom dowodzi, że daliśmy się ponieść jakiemuś szałowi i publicznej histerii. Minimalny wzrost zachorowań i kilka śmierci, w porównaniu z innymi krajami, zasługuje na zignorowanie.
Innym dowodem jest gwałtowny spadek testów. No bo nie ma sensu, by przeprowadzać masowe badania, skoro epidemii w Polsce nie ma.
Wbrew temu trzeba przyznać, że technika wprowadzania ludzi w błąd jest perfekcyjna. Codziennie dowiadujemy się o kilkuset nowych zachorowaniach. A przecież zachorowania te nie są aż tak nowe. Informacja dotyczy jedynie potwierdzonych przez testy istniejących przypadków. A liczby chorych nawet ministrowi nie są znane. Prawdopodobnie także i liczba zgonów jest różna od podawanej.
Najgorszym zjawiskiem jest rutyna. Wszystko streszcza się w cyfrach i statystykach. A przecież każdy zakażony to ludzkie cierpienie, lęk, niepewność. A każdy zmarły to człowiek, którego odejście napełnia bólem. W żadnych informacjach, na żadnych konferencjach, w żadnych biuletynach nikt nie wyraża smutku, nikt nie składa kondolencji. Pozostają liczby i statystyki.
Fakt, że w Polsce epidemii nie ma – swe korzenie posiada w kilku elementach. Po pierwsze – najlepszy na świecie, podziwiany przez innych rząd nie dopuścił wirusa do kraju. Doskonałe przygotowania na każdą ewentualność sprawiły, że nie ma się czego obawiać. Drugim elementem jest sprawna informacja. Obywatele żadnego z krajów na świecie nie są rzetelnie poinformowani o sporadycznych zakażeniach i śmierciach. No i element trzeci, to modlitwy głowy państwa na Jasnej Górze. A ponieważ wszystkie te elementy są taktyką oszustów i złodziei, każdy musi wziąć sprawy we własne ręce.
Dzisiaj otrzymałem telefon z Londynu, od obywatela Polski. Epidemia sprawiła, że stracił pracę. Ni stąd, ni zowąd na koncie odkrył dodatkowe dwa tysiące funtów – pomoc rządową dla dotkniętych kryzysem ekonomicznym. Podobnie zachowuje się upadły, bezbożny rząd w Niemczech. Oczywiście, są to kroki niegodne katolika-narodowca, który musi dbać jedynie o swoich. A reszta bezbożników, upadłych liberałów i lewaków niech zdycha.
Aktualnie Polską rządzą oszuści, którzy roztrwonili narodowy majątek. Teraz skazali na wymarcie lekarzy i pielęgniarki. Wcześniej zniszczyli sędziów. Potem przyjdzie kolej na nauczycieli. Stworzyli nową narodową burżuazję. Nie mam żadnych wątpliwości, że Polska powraca w szybkim tempie do gorszych czasów, niż te po zakończeniu drugiej wojny światowej. A naród sobie czeka i odwraca głowę. I jak powiada stare porzekadło: „nie dzieje się krzywda temu, który wie i chce ” („volenti et scienti non fit iniuria”). Oprócz cierpiących i umierających nikogo mi już nie jest żal…
Ks. Stanisław Walczak
Anja Rubik: Kluczem do zdrowego, bezpiecznego, tolerancyjnego i równego społeczeństwa, jest edukacja seksualna

Anja Rubik
Wprowadzając zakaz edukacji seksualnej skazujemy całe pokolenia naszych dzieci na życie w nieświadomości i zwiększonym ryzyku.
15 i 16 kwietnia Sejm zajmie się czytaniem propozycji zmian w projekcie ustawy, która min wprowadzi zakaz edukowania młodzieży do 18 roku życia w temacie wychowania seksualnego!! Autorzy projektu deklarują, że chodzi w nim o „ochronę dzieci i młodzieży przed deprawacją seksualną i demoralizacją”
Deprawacją jest pozbawienie młodych ludzi wiedzy o ich ciele, o ich emocjach, o miłości.
Seks jest częścią naszego codziennego życia, logicznie, edukacja seksualna, również powinna nią być.
Kluczem do zdrowego, bezpiecznego, tolerancyjnego i równego społeczeństwa, jest edukacja seksualna.
Bez edukacji seksualnej młodzi ludzie stają się bezbronni wobec przemocy seksualnej i bezradni wobec propagandy, która próbuje wpędzić ich w poczucie winy za to, kim są, co czują i kogo kochają. Edukacja seksualna daje młodym ludziom wiedzę, odpowiada na tysiące pytań. Wprowadzając zakaz edukacji seksualnej skazujemy całe pokolenia naszych dzieci na życie w nieświadomości i zwiększonym ryzyku.
Anja Rubik
Roman Giertych: List do premiera Morawieckiego w związku z uroczystością rozładunku samolotu z Chin

Roman Giertych
Widok mieszkańców Afryki w XVI wieku witających portugalski statek z koralikami był pewnie mniej żenujący, niż ta wasza uroczystość z powodu ściągnięcia rzeczy, które dawno powinniście zabezpieczyć zamiast śnić o wyborach.
Szanowny Panie Premierze!
Brawo, brawo, brawo!
Mówili, że Pana rządowi nic się nie udaje (ostatnio szydzą z tego żeś Pan linię lotniczą kupił na tydzień przed największym kryzysem w tym biznesie od lat). Teraz jednak zamilkną usta szyderców i gorszosortowe konta mediów społecznościowych zamkną się. Oto bowiem przyleciał! Widzieliśmy go wszyscy.
Premier @MorawieckiM w @ChopinAirport: Największy samolot transportowy świata był potrzebny, by przywieźć kolejne partie środków ochrony osobistej, by jak najlepiej zabezpieczyć nasze służby medyczne. pic.twitter.com/olW7Ld1Ogz
— Kancelaria Premiera (@PremierRP) April 14, 2020
Gdy ten wielki, ogromny, radziecki, niesamowicie pojemny, potwór lotniczy dotknął kołami pasa na Okęciu, to w każdym patriotycznym oku pokazała się łza, a każde polskie serce zabiło mocniej ze wzruszenia, bo oto tu, na piastowskiej ziemi, nad Wisłą, nad piaskami Mazowsza przeleciał największy samolot świata i bezpiecznie wylądował (a przecież skoro Sasin transport nadzorował, to różnie mogło być…).
Nie jest on może nasz, ale chociaż przez chwilę za drobne 12 milionów mogliśmy się ogrzać w jego blasku i potędze.
I Pan stojący przed kamerami jako gospodarz uroczystości, gdzie TVP przerwała wszystkie programy, aby na żywo relacjonować tę podniosłą chwilę jawił się zachwyconemu społeczeństwu jak bohater sprzed lat. Jak śpiący rycerz z Giewontu, który zdołał Chińczykom wykupić maseczki, które nieopatrznie rozsprzedała Agencja Rezerw Materiałowych zwiedziona przez opozycję, która takie larum odnośnie tego koronawirusa w lutym podnosiła, że wydawało się, że to gra polityczna, którą trzeba ośmieszyć sprzedając za grosze rezerwy masek.
PMM na tle samolotu, którym przyleciał kupiony za grube miliony sprzęt, co to go w lutym Agencja Rezerw Materiałowych za grosze rozsprzedała. Socjalizm to system, który bohatersko rozwiązuje problemy, które sam stworzył.
— Roman Giertych (@GiertychRoman) April 14, 2020
Stanął Pan przed tym latającym potworem i z dumą na zmęczonej twarzy (chociaż trzeba powiedzieć, że do podkrążonych oczu Szumowskiego, to Panu daleko) powiedział: – Jam to uczynił, nie chwaląc się, że towar za wasze pieniądze kupiłem i za wasze je przewiozłem.
Jeszcze raz brawo!
Roman Giertych
PS. Widok mieszkańców Afryki w XVI wieku witających portugalski statek z koralikami był pewnie mniej żenujący, niż ta wasza „uroczystość” z powodu ściągnięcia rzeczy, które dawno powinniście zabezpieczyć zamiast śnić o wyborach.
Czy powitanie maseczek swoim rozmachem przebiło (przykryło) imprezę pod pomnikiem i na Powązkach? Dawno nie miałem takiego poczucia zażenowania, patrząc jak władza dużego europejskiego kraju w XXI wieku, podnieca się faktem, że przyleciał do nas samolot… #COVID19 #Antonov225 pic.twitter.com/uGQtTDetsR
— Jakub Urbański 🇪🇺🏳️🌈🇵🇱 #SilniRazem (@kuba_urba) April 14, 2020
.@MorawieckiM po przylocie #AN225: Chcemy działać dwutorowo-z jednej strony ściągać sprzęt z różnych części świata(…) ale chcemy też odbudowywać produkcję krajową i to się już udaje w wypadku prostszego sprzętu – choćby takiego jak maski czy fartuchy #wieszwięcej #koronawirus pic.twitter.com/nE7mIVtolK
— portal tvp.info 🇵🇱 (@tvp_info) April 14, 2020
To już nawet nie jest tragedia, to jest kuźwa dramat.
— $k@f@nd€®️ 🇵🇱 🇪🇺 #SilnaPolska #wyPADzPałacu (@skafander69) April 14, 2020
"Premier wita na lotnisku największy samolot świata".
Proponuję otworzyć z pompą miejski szalet w Zawierciu. pic.twitter.com/VgxTcL6yxf
Kamil Durczok: Władza nas testuje. Sprawdza, dokąd może się posunąć, jakie obelgi i szykany wytrzymamy

Kamil Durczok
Dyktatorek obraża nas codziennie. Rechocząc w ławach sejmowych, drwiąc z przepisów, wywyższając się ponad nas, normalnych, bo - jak już pisałem i będę to powtarzał wielokroć, póki mnie nie pozbawią głosu - to my jesteśmy normalni. Nie on i oni.
Milczałem. W złudnej nadziei, że czas tych świąt powinien skłaniać do ciszy, zadumy i myślenia. Tego ostatniego zwłaszcza, bo mamy czas idiotów a nie ludzi rozumnych. Powstrzymywałem się także przed pisaniem bo chwytliwie brzmiące obelgi wydały mi się niczym wobec pogardy, jaką polski Ceausescu okazał milionom Polaków. To mały człowiek. Nie wyszydzam jego nikczemnego wzrostu, absolutnie. Małość bowiem jest cechą przynależną rozumowi a tego w tym przypadku brak. Tu są wyłącznie emocje i inteligencja emocjonalna. No, ale milczeć nadal nie sposób.
Władza nas testuje. Sprawdza, dokąd może się posunąć, jakie obelgi i szykany wytrzymamy. My. Normalni. Bo to jest czas, kiedy trzeba nazywać rzeczy po imieniu. My jesteśmy normalni. Oni to patologia.
Jak u Zimbardo. Kolejni smarkacze w mundurach nie zasługujący na miano służby zatrzymują, obrażają, skuwają w kajdanki i robią wszystko, by pokazać, jaką mają władzę. Nie różnią się niczym od tych na najwyższych szczeblach. Oni też nas testują. Ile wytrzymamy. Jakie upokorzenie przełkniemy, nakarmieni 500 plus i innymi kadzidłami. Zimbardo level hard.
Najgorszy jest ten podział. Nie chcę nienawidzić człowieka z którym się przyjaźniłem tylko dlatego, że uważa, iż w Smoleńsku Ruscy zabili nam prezydenta. I że teraz jest czas mocnej władzy. Czyli czas bezrefleksyjnych idiotów, bo każda władza z nich bierze swój początek. Lubię Go, jest fajnym, ciepłym człowiekiem, wiele dla innych zrobił. Filantrop. Ale ta władza każe mi wybierać. On albo ja. Ta władza dzieli, szydzi, obraża. Do cholery z nimi, wjeżdżającymi limuzynami na cmentarz. A tak naprawdę wjeżdżającymi w nasze serca, rozum, wrażliwość, poczucie przyzwoitości, poszanowanie prawa, albo – jak w moim przypadku – rozdeptującymi wielki żal że to prawo złamałem.
„Ceausescu made in Poland” jest chroniony nie tylko przez goryli, hańbiących pamięć ich twórcy, Generała. Jest chroniony przez armię wyznawców, gotowych wzmożonym oburzeniem pluć na tych, co nazywają dyktatorka dyktatorem. A dyktatorek obraża nas codziennie. Rechocząc w ławach sejmowych, drwiąc z przepisów, wywyższając się ponad nas, normalnych, bo – jak już pisałem i będę to powtarzał wielokroć, póki mnie nie pozbawią głosu – to my jesteśmy normalni. Nie on i oni. Zatem wolno nam, normalnym, z dyktatorka kpić, śmiać się i oburzać. A oni, kasta sekciarzy chorej wiary, nie mają prawa się oburzać.
Nas, normalnych, jest dużo więcej. O kilka milionów więcej. Dlaczego, do jasnej cholery, nie podnieśliśmy łba?! Dlaczego opowiadamy głupoty ględząc bojkocie wyborów? Przecież dyktatorek tylko na to czeka. Notariusz wybrany 50 głosami nadal pozostaje notariuszem. Niska frekwencja nikogo jeszcze nie pozbawiła władzy! Oszaleliście?
Cała grupa kandydatów niech wystawi jednego. Nie wiem kogo, ten najbardziej normalny za bardzo uwierzył w siebie, boję się go. I sądzę że, podświadomie, takie samo uczucie mają miliony rodaków. Ale tak to jest, kiedy latami tkwi się w reality show a nie w polityce. Wystawcie jednego. Skoro tak wierzycie w rozsądek Polaków, nie miejcie nas za idiotów. Notariusz to kilka milionów. Nas jest kilkanaście.
Kamil Durczok
Andrzej Żukowski: Musztarda po obiedzie

Andrzej Żukowski
TVP-owska machina propagandy ruszyła z wigorem na odsiecz Pana Prezesa, oczywiście plując pomówieniami i oskarżeniami wszystkich o wszystko, a nawet produkując jakieś absurdalne pokwitowania
Teraz nagle cala TVP-owska machina propagandy ruszyła z wigorem na odsiecz Pana Prezesa, oczywiście plując pomówieniami i oskarżeniami wszystkich o wszystko, a nawet produkując jakieś absurdalne pokwitowania.
Na wypadek gdyby ktoś nie widział jeszcze ostatniego materiału w dzisiejszych Wiadomościach. TVP wypowiada wojnę TVN. from r/Polska
Czyż nie byłoby prościej, gdyby sam zainteresowany – Pan Kaczyński naprawdę ZDJĄŁ PYCHĘ Z SERCA, i po prostu przeprosił? Kilka zwykłych słów, ludzkie wyjaśnienie, refleksja o naszych wspólnych czasach, mogłoby rozwiązać tak wiele i naprawić złe wrażenie.
Ale nie – jak zawsze działa taktyka ‘szczurzego kąta’- atakować, za wszelką cenę atakować, i nigdy, przenigdy nie przepraszać, nie wyjaśniać, nie rozmawiać, nie wątpić.
Ja już pomijam samego Kaczyńskiego – ale czy jest tam w ogóle ktoś, kto myśli normalnie – wiecie państwo, taki ktoś kto mówi ‘przepraszam’ kiedy kogoś niechcący potrąci lub zrobi coś niezbyt przemyślanego, kiedy coś po prostu nie wyjdzie, ktoś kto potrafi powiedzieć: ‘pomyliłem się’, ‘nie tak miało być’, a przede wszystkim – pomyśleć o innych zanim coś zrobi?
Andrzej Żukowski