Kazimierz Marcinkiewicz: Troski Kaczyńskiego

Kazimierz Marcinkiewicz

Kazimierz Marcinkiewicz

Cała Polska drży o zdrowie, życie i najbliższą przyszłość, a Ty - jak zwykle - drżysz o władzę. Gdyby to nie było kosztem Polek i Polaków, kosztem całego naszego kraju, byłoby śmieszne i żałosne, ale niestety jest szaleńcze i tragiczne.

 

W ubiegłym tygodniu 19/03 – 26/03 wzrost zarażonych na koronawirusa nastepował o 23% dziennie, a więc z 355 do 1221 osób zarażonych. W tym tygodniu wzrost spadł do 17% dziennie prowadzac do 3266 zarażonych osób. Jeśli w kolejnym tygodniu tempo podobnie jak we Włoszech spadnie ze względu na kolejne restrykcje do 10% wzrostu zarażonych dziennnie, to 10/04 będzie 6.300 osob.

Może jednak ten wskaźnik ze względu na świąteczne rodzinne spotkania i msze św nie utrzymać się, wówczas będziemy mieli 9.800 osob z wirusem. Pomijając to nierozważnie, ale optymistycznie, w kolejnym tygodniu, tak jak we Włoszech powinien nastąpić kolejny spadek wzrostu do 7% dziennie, a to doprowadzi do 16.000 zarażonych 17/04 i już 320 śmierci – 2% zarażonych w Polsce.

Kolejny tydzień powinien /jak we Włoszech/ doprowadzić do spadku, czyli 5% wzrostu zarażeń dziennie, co doprowadzi do 22.500 osób z wirusem 24/04. Tempo wzrostu 4-5% może utrzymać się jeszcze kolejny tydzień, co doprowadzi do 31.600 zarażonych osób i ok. 600 śmierci na 1 maja. A wszystko w oparciu o oficjalne dane polskiego szkodliwego i zakłamanego rządu, które to dane uważam za zaniżone.

Podobno łóżek szpitalnych przygotowanych jest ok 13.000, a respiratorów ok 3.000 /bo WOŚP kupił 8.700 respiratorów, ale dla dzieci, a wszystko na to wskazuje, że ta liczba jest wliczana do podawanej ilości 10.000 respiratorów w Polsce/. To oznacza, że już po świętach nie wszyscy potrzebujący otrzymają respirator. Oznacza także, że w połowie kwietnia zabraknie łóżek szpitalnych /dlatego wielu chorych choruje i niestety umiera w domach, bo nie są przyjmowani do szpitali/. Największym problemem może jednak już niebawem stać się brak zdrowego i zdolego do pracy personelu medycznego i to każdego szczebla, bowiem brak dbałości o środki ochrony osobistej lekarzy, pielęgniarek, ratowników i salowych dziesiątkuje polskich bohaterów 2020.

Jarosławie Kaczyński – „wybitny strategu”, „mężu opatrznościowy” masz rację to jest idealny czas by rozmawiać codziennie niezmiennie o tym jak wybrać Andrzeja Dudę na kolejną kadencję, to jest idealny czas na kampanię wyborczą i wybory, na spory i wojenki o władzę. Tym bardziej, że codziennie bankrutują setki firm, tysiące osób traci zatrudnienie, może dosadniej – idzie na bruk, a milionom osób zmniejszane jest wynagrodzenie. Cała Polska drży o zdrowie, życie i najbliższą przyszłość, a Ty – jak zwykle – drżysz o władzę. Gdyby to nie było kosztem Polek i Polaków, kosztem całego naszego kraju, byłoby śmieszne i żałosne, ale niestety jest szaleńcze i tragiczne.
Foto:za oko.press

Kazimierz Marcinkiewicz


Roman Giertych: List do członków PiS

Roman Giertych

Roman Giertych

To co robicie narażając życie ludzie i wykańczając naszą gospodarkę jest zbrodnią. Nie boicie się Boga, to bójcie się chociaż ludzi. Bo przepowiadam Wam, że zostaniecie za to rozliczeni.

 

Co Wy wyrabiacie???? Czy nie widzicie tego co się dzieje? Ludzie w obawie przed śmiertelną chorobą już prawie miesiąc żyją w izolacji. Codziennie rośnie liczba zakażonych i umierających.

Lekarze, którym jeszcze nie tak dawno kazaliście wyjeżdżać z kraju, ratownicy, pielęgniarki prowadzą dramatyczną walkę o nasze życie. Nie mają testów, ubrań ochronnych, masek. Nie daliście im nawet zapłaty za nadgodziny. Nikt nie zorganizował im kwater, aby nie zarażali rodzin. I mimo tego ciągle walczą wierni przysiędze Hipokratesa.

A Wy czym się zajmujecie?

Wprowadzacie obostrzenia, które jedne są słuszne, a drugie durne (zakaz wejścia do lasu lub chodzenia blisko z żoną). I resztę czasu poświęcacie na gierki, które mają Wam zapewnić druga kadencję Andrzej Dudy nawet kosztem życia i zdrowia członków komisji, listonoszy i obywateli.

Proponujecie jakieś wygibasy w postacie zmiany Konstytucji, gdy tymczasem wybory można odwołać jedynie wprowadzając stan klęski żywiołowej. Wy przysięgaliście na Konstytucję, która nakazuje w takiej sytuacji wprowadzić ten stan nadzwyczajny. Dlaczego Wy zawsze musicie tę Konstytucję łamać?

Za chwilę miliony rodzin zostaną bez pracy, bez pieniędzy, bez ubezpieczenia zdrowotnego. A wy kupujecie w tym czasie luksusowe samochody dla prezesa NBP.

Wasza tarcza antykryzysowa budzi wśród przedsiębiorców pusty śmiech. Nie ma w niej nic, co by powstrzymało pracodawców przed masowymi zwolnieniami. Cały świat chroni swoją gospodarkę, a wy na ten cel nawet pieniędzy z UE, które dostaliśmy dzięki budżetowi wywalczonemu przez Tuska i Sikorskiego, nie umiecie przekazać na pomoc gospodarce. Pewnie chcecie je skierować do firm Waszych pociotków, krewnych, kolegów lub znajomych jak było w sprawie maseczek lub testów.

To co robicie narażając życie ludzie i wykańczając naszą gospodarkę jest zbrodnią. Nie boicie się Boga, to bójcie się chociaż ludzi. Bo przepowiadam Wam, że zostaniecie za to rozliczeni.

Za każdą ukradzioną, zmarnotrawioną złotówkę naród Was rozliczy. I nie pomoże żadne ułaskawienie przez Andrzeja Dudę, bo on już żadnych wyborów nie wygra. I wy już żadnych wyborów nie wygracie.

Opamiętajcie się, aby chociaż na koniec waszych rządów można było powiedzieć przynajmniej o niektórych z Was, że potrafili się zreflektować.

Roman Giertych


Przekąski z ciasta francuskiego z pomidorami, mozzarellą i oliwkami

Anna Frach

Anna Frach

Przygotowanie tych małych, kolorowych przekąsek z poniższego przepisu, nie zajmie więcej niż 40 minut a na pewno sprawi ogromną przyjemność nawet najwybredniejszemu podniebieniu.

 

Dzisiaj coś dla miłośników ciasta francuskiego a także dla tych którym ciasto na pizzę nie „wychodzi” lub najzwyczajniej w świecie nie mają czasu na długą zabawę w kuchni.

Fot. Anna Frach

Przygotowanie tych małych, kolorowych przekąsek z poniższego przepisu, nie zajmie więcej niż 40 minut a na pewno sprawi ogromną przyjemnosć nawet najwybredniejszemu podniebieniu. W zasadzie ilość przekąsek zależy tylko od Was i od tego na ile części pokroicie ciasto francuskie.

Do przygotowania pizzerinek potrzebujecie:

1 opakowanie ciasta francuskiego
15 pomidorków (u mnie koktajlowe)
Garść oliwek czarnych lub zielonych
1 i ½ opakowania sera mozzarella
1 łyżka pesto zielonego lub czerwonego (opcjonalnie)
1 jajko
Parmezan lub ser pecorino
Sól, pieprz, oregano i bazylia suszona

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsjusza. Prostokątną dużą blaszkę wykładamy papierem do pieczenia.

Fot. Anna Frach

Ciasto francuskie kroimy na kawałki, każdy z nich smarujemy rozmąconym jajkiem i obkładamy dodatkami.

Fot. Anna Frach

Przyprawiamy solą, pieprzem smarujemy pesto lub posypujemy bazylią i oregano. Rogi każdego kawałka można zagiąć do środka (jak u mnie na zdjęciu).

Fot. Anna Frach

Tak przygotowane kawałki wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy około 25 minut.

Smacznego!


Andrzej Saramonowicz: Wybory – o ile do nich dojdzie – zostaną sfałszowane

Andrzej Saramonowicz

Andrzej Saramonowicz

Jeśli Jarosław Kaczyński w tej karuzeli śmierci, na jakiej się wszyscy obecnie kręcimy, jest absolutnie pewny wygranej to znaczy, że zapewnił już sobie całkowitą kontrolę nad rezultatami wyborów, które mają się odbyć za miesiąc i tydzień.

 

W czasach wielkich kryzysów – a światowych pandemia koronawirusa jest największym światowym kryzysem od czasów II wojny światowej – nastroje społeczne są bardzo zmienne, a amplituda tych zmian niezwykle gwałtowna.

Według sondaży 70 procent polskich wyborców – bez względu na ich poglądy polityczne! – jest przeciwnych przeprowadzaniu wyborów prezydenckich 10 maja 2020 roku.

 

Poparcie dla Andrzeja Dudy, które jeszcze niedawno kształtowało się na poziomie ok. 50 procent, może już być dziś dużo mniejsze i jest wielce prawdopodobne, że będzie spadało. W obecnej sytuacji Duda musi być bowiem odbierany jako składowa politycznego manewru, którego intencje są nieakceptowalne, a w najlepszym razie niejasne dla elektoratu, który jeszcze miesiąc temu gotów był go poprzeć.

Jest zatem wielce prawdopodobne, że znaczna część polskiego elektoratu – czując się przymuszona do głosowania w sytuacji, którą uważa za absurdalną – opowie się w odruchu emocjonalnym przeciwko Andrzejowi Dudzie, jako przedstawicielowi władzy, która mniej troszczy się o los obywateli, a bardziej o swój interes polityczny. Zwłaszcza, że kryzys będzie z dnia na dzień narastał, chorych i zmarłych będzie coraz więcej, a kondycja finansowa i psychiczna Polaków będzie spadać. W takiej sytuacji głos przeciwko Dudzie w wyborach korespondencyjnych nie musi mieć nic wspólnego z poglądami politycznymi, światopoglądem itp., a może przypominać po prostu instynktowne wierzgnięcie konia, którego boleśnie ukłuto w zadek.

Jeśli Jarosław Kaczyński w tej karuzeli śmierci, na jakiej się wszyscy obecnie kręcimy, jest absolutnie pewny wygranej (a musi być pewny, inaczej nie gwałciłby nie tylko zdrowego rozsądku i elementarnej przyzwoitości, ale przede wszystkim komfortu psychicznego 38-milionowego narodu) to znaczy, że zapewnił już sobie całkowitą kontrolę nad rezultatami wyborów, które mają się odbyć za miesiąc i tydzień.

Wybory – o ile do nich dojdzie – zostaną sfałszowane.

Andrzej Saramonowicz


Jolanta Saacewicz: Chcielibyście wiedzieć dlaczego Stany Zjednoczone są na kolanach, błagają o życie i przyjmują pomoc z Chin i Rosji ?

Jolanta Saacewicz

Jolanta Saacewicz

Siedzimy z bandą idiotów w jednej łódce, która nabiera wody. Nadchodzi huragan, a oni tańczą i kołyszą tą nasza łajbą. Pójdziemy na dno wszyscy, razem z idiotami. I co? I nic. Taki los. Wszyscy jesteśmy w tym razem. Idiotów wybraliśmy sobie sami.

 

Chcielibyście może wiedzieć dlaczego Stany Zjednoczone są na kolanach, błagają o życie i przyjmują pomoc z Chin i Rosji?

Poza oczywistym zawaleniem sprawy przez administrację prezydenta Trumpa, który nie zrobił nic w styczniu i lutym, gdy był czas by wyprodukować testy, respiratory, maski i ubrania ochronne jest jeszcze kilka czynników. Jeden z nich jest na mapie.

W stanach na żółto gubernatorzy polecili swoim obywatelom siedzieć w domach. W stanach w paski, gubernatorzy łowią ryby i modlą się by wirus sobie poszedł, a tylko niektóre miasta i powiaty RADZĄ ludziom siedzieć w domach. W stanach na biało, gubernatorzy nie wierzą w wirusa i nie peniają Kolargola.

Zgadliście, wszystkie białe i pasiaste stany mają prawicowych, republikańskich gubernatorów. W stanie Georgia, gubernator Brian Kemp ogłosił wczoraj, że właśnie dowiedział się, iż ludzie bez symptomów mogą zarażać! Zgadliście, Brian Kemp jest republikaninem. Gubernator Florydy wprowadził nakaz siedzenia w domach też dopiero wczoraj, choć ma największą populację emerytów w USA. Tak, oczywiście, gubernator DeSantis jest republikaninem.

Trump pytany dlaczego nie zaleci, by we wszystkich stanach ludzie siedzieli w domach, mówi że każdy stan ma inna sytuację i nie będzie im niczego narzucał. Oczywiście. Wirus ominie Nebraskę, Arkansas, Texas, Utah i obie Dakoty, bo tam rządzą prawdziwi prawicowi mężczyźni!

To prawda, że w niektórych stanach prawie nikt nie mieszka. Lecz prawda jest tez taka, że w tych stanach nikt nie robi testów. Jest tam po kilka respiratorów na całą populację. Gdy wirus tam się rozgości, smierć będzie mieć żniwa jak na żyznych polach Wyoming.

Siedzimy z bandą idiotów w jednej łódce, która nabiera wody. Nadchodzi huragan, a oni tańczą i kołyszą tą nasza łajbą. Pójdziemy na dno wszyscy, razem z idiotami. I co? I nic. Taki los. Wszyscy jesteśmy w tym razem. Idiotów wybraliśmy sobie sami.

Świat patrzy na ten najpotężniejszy kraj na świecie i nie może pojąć co się dzieje, dlaczego wiedziemy orszak zarażonych z liczbą ćwierć miliona, dlaczego mamy ponad 10% światowych ofiar, dlaczego brakuje nam wszystkiego.

Dlatego: Bo byliśmy głupi.

Jolanta Saacewicz


Jan Hartman: Dni Kaczyńskiego są i tak policzone, słabnie od dawna – ODDA WŁADZĘ

Jan Hartman

Jan Hartman

Posłuchajcie mądrego wroga – dobijcie rannego samca alfa, który i tak już dogorywa. Obalcie Kaczyńskiego! Zanim sam padnie bez waszej zasługi.

 

Panie Morawiecki, Gowin, Terlecki, Gliński, Szumowski, pani Witek – spotkajcie się i wydajcie prosty komunikat, stwierdzający coś, co i tak wszyscy wiedzą: wybory 10 maja się nie odbędą. Gdy powiecie to wspólnie (a czemu by sobie jeszcze Grodzkiego nie dobrać dla lepszego efektu?), symbolicznie przejmiecie władzę w kraju.

Będzie to bowiem nie tylko stwierdzenie pewnej oczywistości, lecz jednocześnie wypowiedzenie stanowczego „nie” pod adresem prącego do wyborów, na wpół już oszalałego Jarosława Kaczyńskiego. Macie Polskę na tacy, to dlaczego jej nie bierzecie? Tchórz was obleciał?

Wprowadźcie stan wyjątkowy, a wszyscy odetchną z ulgą. Wasze zarządzenia nabiorą mocy legalności, a nasze słuszne dziś podejrzenia, że chcecie nas przetrzymać w jako takim zdrowiu do „wyborów”, a potem to możemy sobie umierać, stracą aktualność. Jak łatwo dziś rządzić i zdobyć uznanie narodu! Epidemia to polityczny samograj. Oczywiście dla prawdziwych polityków, a nie dla zaburzonych cwaniaków-mięczaków.

Dni Kaczyńskiego i tak są policzone. Słabnie od dawna, a dziś ledwie trzyma się na nogach. Odda władzę – jeśli nie dziś, to za kilka miesięcy. I tak będziecie musieli stoczyć walkę o schedę po nim i jakoś poradzić sobie bez swego zdziwaczałego i szalonego szefa. Czemu więc nie obalić go właśnie teraz, kiedy nadarza się taka okazja i tyle można na tym wygrać? Czy za kilka miesięcy będzie wam łatwiej podzielić się władzą? Czy będziecie się mniej nienawidzić?

Gdybyście dziś ucięli tę samobójczą hucpę z wyborami, naród poczytałby wam to za zasługę i zdumiewający akt samodzielności. A wtedy niewiele już by wam było trzeba, żeby umocnić swą władzę, nie wykluczając nawet zwycięstwa jakiegoś waszego kandydata w wyborach prezydenckich odłożonych na jesień. Czemu sobie nie wystawicie Gowina? Taki nobliwy, prawie biskup? Kasa się znajdzie – jak spółki zobaczą, że jest po „kaczce”, to zaraz przejdą na waszą stronę. A Ziobro sam do was przyleci. Błaszczaki i Brudzińskie nawet nie pisną – wystarczy, że obieca się im immunitet i zachowanie części wpływów. Gangsterka będzie się paść jak dawniej, wałki będą się kręcić.

Recesja jest nieunikniona i wszyscy to rozumieją. Wszyscy rozumieją, że państwo będzie musiało zadłużyć się na wiele lat, aby ludzie mogli przetrwać kryzys. Czemu więc nie przyjąć rozwiązań, które dadzą realną osłonę tracącym pracę kosztem bogatych firm? Co by wam szkodziło skopiować rozwiązania przyjęte w Europie Zachodniej? I w dodatku wspaniałomyślnie przyznać racę opozycji, wyciągając do niej rękę?

Dziś ręka wyciągnięta do opozycji byłaby dla niej jak śmiertelny uścisk niedźwiedzia. A wy tymczasem robicie wszystko, by wziąć na siebie całą odpowiedzialność za tragiczną niewydolność państwa (a niby dlaczego miałoby być nagle wydolne?), choć bez trudu moglibyście się nią podzielić. Brakuje wam elementarnego zmysłu PR. Bo przecież nie cynizmu – w tym wszak jesteście mistrzami.

Na tej epidemii możecie „ugrać” bardzo wiele. Z pewnością nie wybory i pseudodrugą kadencję dla całkowicie już zbłaźnionego Dudy. Do czego wam zresztą Duda? Możecie zyskać coś znacznie cenniejszego. Zarządzając kryzysem na trójkę (bo na czwórkę nie macie szans), we współpracy z opozycją i czynnikami społecznymi, postępując uczciwie i transparentnie, z poszanowaniem prawa i praw obywatelskich, możecie wyrobić sobie opinię władzy poważnej. A robiąc to wszystko już bez Kaczyńskiego, możecie przekonać społeczeństwo do całkowicie fałszywej tezy, że „po Kaczyńskim” nie liczą się już wasze dawne grzechy. To „grzechów odpuszczenie”, a właściwie złożenie ich do politycznego grobu Jarosława Kaczyńskiego, da wam drugi oddech.

Możecie zacząć od nowa, jak niewiniątka. I to jeszcze w glorii bohaterów, którzy odsunęli Kaczyńskiego. Lud pisowski pokręci nosem, ale szybko mu przejdzie. Wystarczy, że sypniecie parę baniek Rydzykowi – on to ze swym ludem załatwi. Zresztą i sam Kaczyński będzie robił dobrą minę do złej gry, zwłaszcza jak się mu obieca jakiś pomnik czy coś w tym stylu.

Posłuchajcie mądrego wroga – dobijcie rannego samca alfa, który i tak już dogorywa. Życzę wam jak najgorzej, ale ta jedna rzecz, tak bardzo symbolicznie i moralnie doniosła dla narodu, który znalazł się dziś w jakże upokarzającym położeniu, warta jest taktycznego sojuszu z wami. A więc raz jeszcze: obalcie Kaczyńskiego! Zanim sam padnie bez waszej zasługi.

Jan Hartman


Ks. Stanisław Walczak: KONSTYTUCJA – Świętość Obywateli

Ks. Stanisław Walczak

Ks. Stanisław Walczak

Połączone siły kleru i partyjnych stanowią poważne zagrożenie nie tylko dla Polski. Dlatego wszyscy ludzie przyzwoici mają obowiązek przeciwstawienia się wrogom społecznym.

 

2 kwietnia 1997 r. Zgromadzenie Narodowe uchwaliło KONSTYTUCJĘ RP. Ta ustawa zasadnicza jest obowiązującym drogowskazem w życiu narodu oraz w funkcjonowaniu państwa. I tak każdy wierzył.

Na scenie politycznej pojawiły się dwie kategorie przeciwników porządku społecznego, nowe pokolenie polskich biskupów oraz partia zgromadzona wokół p. J. Kaczyńskiego. I Konstytucja – narodowa świętość, stała się obiektem nienawiści.

Dla biskupów, którzy wyrośli w wolności i dobrobycie wywalczonym przez pokolenia poprzednie, ni stąd, ni zowąd Konstytucja wymaga zmiany, gdyż jest za mało katolicka. Pod wpływem różnych rebeliantów kościelnych z Ameryki Północnej oraz z Europy Zachodniej, podjęli dzieło niszczenia tej świętej dla społeczeństwa ustawy zasadniczej. Rozpasani wolnością sumienia, gwarantowaną przez demokrację i Konstytucję, zapragnęli absolutnego wpływu na sprawy polityczne w kraju. Ignoranci w kwestiach rządzenia społeczeństwem, bawiący się Ewangelią i teologią, bez żadnych skrupułów dążą do ich chorego celu.

Druga kategoria to anarchiści oraz wrogowie porządku społecznego, prowadzeni przez J. Kaczyńskiego. Konstytucja okazała się być przeszkodą dla ich bezprawnych poczynań. Najpierw więc uczynili z Trybunału Konstytucyjnego komórkę partyjną, żeby przy najbliższej okazji całkowicie zlikwidować Konstytucję oraz odebrać ludziom swobody obywatelskie. Sami zaś stanowią rasę „łaskawych panów”, jak sami się nazwali.
Mamy zatem w Polsce cztery stany: kler – stojący ponad prawem, członków jedynie słusznej partii, nagminnie kpiących z Konstytucji, część ludu, któremu wyprali mózgi i który ich wspiera oraz ludzi przyzwoitych, spychanych na margines.

Połączone siły kleru i partyjnych stanowią poważne zagrożenie nie tylko dla Polski. Dlatego wszyscy ludzie przyzwoici mają obowiązek przeciwstawienia się wrogom społecznym. I proszę pamiętać, że ani Kościół, ani państwo nie ucierpią – wręcz przeciwnie.

Niestety, dla ludzi wierzących jest to tragedia podwójna. Zjednoczeni w celach niegodziwych, bez cienia żenady głoszą, że czynią to wszystko w imię Boga i Kościoła. Obydwie strony w tej materii posługują się świadomie i bez przymusu kłamstwem oraz fałszywym świadectwem przeciw bliźniemu. Kłamiąc, walczą o „prawdę obiektywną” głoszoną w swych przestępczych środkach przekazu społecznego. Są tak wyrafinowani, że pociągają za sobą tłumy. To, co dzieje się w dziedzinie polityki i rządów, nie jest katolickie. Nie ma też nic wspólnego z praworządnością.

Dla obywatela obrona Konstytucji jest tak ważna, jak dla katolika obrona Biblii. Niestety, duchowni postarali się, by Biblia była księgą ozdabiającą półki mieszkań. Tak, jak Konstytucja jest jedynie elementem dekoracyjnym dla biskupów i dla tzw. zjednoczonej prawicy.

Ks. Stanisław Walczak


Manuela Gretkowska: Zaraza jest połączeniem świąt Bożego Narodzenia ze Wszystkimi Świętymi

Manuela Gretkowska

Manuela Gretkowska

Zaraza jest połączeniem świąt Bożego Narodzenia ze Wszystkimi Świętymi. Z jednej strony rodziny razem i ludzie przynajmniej na zewnątrz, świątecznie uprzejmi. Z drugiej strony, gdzieś się czai myśl… jeśli ja, lub ktoś bliski …na cmentarzu? Niby byliśmy szczepieni, jeszcze pamiętam bolące ramionko i niepokój czy znamię jest odpowiednio duże…

 

Gospodarstwa domowe przechodzą na gospodarkę wojenną; zapasy, płynna broń i propaganda. Wychwytuję co bardziej pocieszające wieści i dzwonię z tą propagandą pocieszenia do mamy.

Okazuje się, że szczepieni na gruźlicę są odporniejsi. Ktoś porównał mapę zakażeń i w Niemczech Wschodnich, gdzie szczepienia były przymusowe, jest mniejsza umieralność na coronawirusa niż w Zachodnich.

Holandia i Niemcy, których gospodarka w wojennym szyku maszeruje nawet stojąc, nie chcą uruchomienia finansów, wspomagających resztę Unii. Ich kosztem skorzystałaby Grecja, Portugalia, my. Kto rozsądny chciałby umierać finansowo za Gdańsk, to znaczy Kaczyńskiego i Orbana?

Francuzi wypłacają częściowe bezrobocie 40% zatrudnionym, ale w kryzysowym przestoju. Szykują się do restartu gospodarki. Mimo, że krzywa zachorowań nie maleje, mówią o odpuszczeniu kwarantanny. Nie wszystkim naraz, najpierw najmniej dotkniętym regionom, grupom wiekowym itd. Nie po to, żeby wszyscy poszli razem na wybory. Wypuszczenie ludzi wspomoże ekonomię i układ odpornościowy. Jeśli będą potem zachorowania to nie jednocześnie. Francja wchodzi powoli w szwedzki system radzenia sobie z zarazą.

W Szwecji, co ja będę pisać o ich służbie zdrowia, żeby denerwować ludzi. Syn Piotra spakowany już do porodu, gdy zacznie się akcja zawiezie swoją sambo ( związek zalegalizowany przez wspólne zamieszkanie) do szpitala taksówką. Takie są mozliwosci, żeby zestresowani ojcowie nie powodowali kraks na drodze. Za porodowe taxi płaci państwo. Państwo, które myśli o obywatelach, nie o władzy. (Powstrzymajcie się z komentarzami o szwedzkim zabieraniu dzieci rodzicom. Lepsze są statystyki pozabijanych, torturowanych dzieci w Polsce, gdzie przemoc rodzinna, zwłaszcza w Zakopanem nie istnieje.)

Zaraza jest połączeniem świąt Bożego Narodzenia ze Wszystkimi Świętymi. Z jednej strony rodziny razem i ludzie przynajmniej na zewnątrz, świątecznie uprzejmi. Nawet rosyjski okręt dostarczy Amerykanom nie bombę atomową ale maseczki. Z drugiej strony, gdzieś się czai myśl… jeśli ja, lub ktoś bliski …na cmentarzu? Niby byliśmy szczepieni, jeszcze pamiętam bolące ramionko i niepokój czy znamię jest odpowiednio duże…

Manuela Gretkowska


Magdalena Środa: Dobrze by było, żeby nasze dzieci oderwały się na jakiś czas od ogłupiających lekcji i programów szkolnych

Magdalena Środa

Magdalena Środa

Nie widzę więc specjalnych powodów by teraz histeryzować z powodu braku normalnych zajęć.

 

Na przełomie lat 80/81 były strajki i stan wojenny, praktycznie nie było zajęć.

Trochę tego żałowałam, bo uczyłam pierwszy rok (jako doktorantka) i bardzo byłam do tego zapalona. A jednak nic się nie stało, ja i moi studenci w większości zaangażowaliśmy się w działalność opozycyjną, Polsce wyszło to na dobre, nam też. Nie widzę więc specjalnych powodów by teraz histeryzować z powodu braku normalnych zajęć.

Odkrywam nowe umiejętności wśród swoich studentów o czym przekonuje się korespondencyjnie. Mam też nadzieję, że obserwują świat z innej perspektywy niż czysto akademicka. To prawdziwa szkoła życia.

A jeśli chodzi o szkołę dla młodszych to uważam, że dobrze by było, żeby nasze dzieci oderwały się na jakiś czas od ogłupiających lekcji i programów szkolnych (zwłaszcza historii) i przyjrzały się światu z innej strony. W końcu umierają ludzie i wiedza o łupkach bitumicznych oraz żołnierzach wyklętych nie jest konieczna.

Magdalena Środa


Krzysztof Skiba: Jaro wraca do filmu

Krzysztof Skiba

Krzysztof Skiba

Wieść niesie, że Wódz Narodu nie może opędzić się od propozycji ze strony świata filmowego. Na początek pojawi się jako konsultant w filmie dokumentalnym o pluszowych kotach molestowanych przez starego dziwaka.

 

Jarosław Kaczyński idzie drogą księżnej Meghan Markle i wraca do swych korzeni filmowych. Światową sensacją stała się nowina, że po opuszczeniu rodziny królewskiej i okpieniu brytyjskiej korony, piękna Meghan wraca zygzakiem na łono Hollywood. Na początek pojawi się jako narratorka w filmie dokumentalnym o słoniach produkcji wytwórni Disneya.

Ilustracja: Paweł Piwowarczyk

 

Podobnie prezes PiS rozzłoszczony tym, że chcą mu przesunąć wybory prezydenckie i pod pretekstem rzekomej epidemii storpedować rocznicę Smoleńską (na którą zakupił już nowy szalik i buty), postanowił całkowicie zrezygnować z kariery politycznej i wraca do świata rozrywki gdzie przecież debiutował.

Przypomnijmy ogólnie zanany fakt, że prezes partii rządzącej wspólnie z bratem Lechem wystąpili w filmie dla dzieci „O dwóch takich co ukradli księżyc” (1962). Mało kto wie, że Jarosław zagrał także w takich filmach jak „Kacza Zupa” Braci Marx ( jako pani Teasdale) i w „Potopie” Hoffmana (tu jako Daniel Olbrychski).

Wczoraj wieczorem Kaczelnik Państwa i założyciel plemienia „Wolaków”, uznał swoich politycznych podwładnych za ostatnich gamoni i wieczne fajtłapy i obrażony opuścił biuro partii na Nowogrodzkiej, zostawiając tam swoje ulubione wiaderko, formę do robienia piaskowych babek oraz legendarną łopatkę.

Wieść niesie, że Wódz Narodu nie może opędzić się od propozycji ze strony świata filmowego. Na początek pojawi się jako konsultant w filmie dokumentalnym o pluszowych kotach molestowanych przez starego dziwaka. W dalszych planach o wiele poważniejsze propozycje. W tym m.in. nowe wydanie przygód Jamesa Bonda z Danielem Craigiem, gdzie Jarosław Kaczyński wcieli się w gumową kaczkę brutalnie utopioną w wannie Władimira Putina.

Wstępnie potwierdzony jest udział Prezesa w filmie katastroficznym „Titanic – ostatnie kalesony” o ekipie rządowej w nieustalonym kraju europejskim, która całą kasę wydała na własne podwyżki, garnitury i protezy zębowe. Wiadomo także, iż jest zgoda na rolę w historycznej produkcji o żołnierzach wyklętych pt. „Czterej Pancerni i PiS”. W tym filmie Prezes Prawdziwych Polaków zagra przywódcę leśnej partyzantki o pseudonimie „Gucio”.

Sporym zaskoczeniem dla wszystkich jest nie tylko filmowa decyzja Prezesa, ale także to jak swobodnie porusza się na hollywoodzkich salonach. W studiu Disneya Kaczyński miał już randkę z Myszką Mickey i wypad na piwo z Psem Pluto.

W dniu 1 kwietnia Prezesowi Kaczyńskiemu życzymy dużo zdrowia i wesołych przygód nie tylko na planie gry planszowej „Tato! Tato! Gdzie mój respirator?” gdzie jest jednym z bohaterów.

Krzysztof Skiba