Huśtawka ogrodowa – przyjemny i niedrogi sposób na relaks
Huśtawki ogrodowe możemy zobaczyć w przydomowych ogródkach, na podwórkach, tarasach, a mniejsze modele także na balkonach w chyba każdym kraju na świecie. Co sprawia, że ten mebel ogrodowy jest tak bardzo lubiany i popularny?

Dlaczego huśtawki ogrodowe są tak popularne?
Huśtawka ogrodowa to idealne miejsce do krótkiego wypoczynku. Bujając się na huśtawce, możesz się odprężyć, ciesząc się pięknymi widokami i świeżym powietrzem. To doskonały sposób by oderwać się od codziennych problemów i spędzić czas na zewnątrz.
Huśtawki ogrodowe są doskonałym miejscem do przebywania z rodziną i przyjaciółmi. Mogą służyć jako miejsce do rozmów, zabawy, czytania książek lub oglądania filmów. Dzieci uwielbiają bawić się na huśtawkach – nie bez powodu są one podstawą każdego placu zabaw.
Na huśtawce wszyscy możemy znowu poczuć się jak dzieci.

Dlaczego lubimy się huśtać?
Kołysanie towarzyszy nam od pierwszych chwil życia. Gdy niemowlę płacze lub nie może zasnąć, rodzice delikatnie je huśtają, co pozwala mu się wyciszyć i poczuć bezpiecznie. Według specjalistów jest to odruch wyniesiony jeszcze z okresu prenatalnego, podświadomie kojarzony z bezpieczeństwem.
Ponadto huśtanie ma pozytywny wpływ na sensoryczny układ przedsionkowy znajdujący się w uchu wewnętrznym, który odpowiada za zmysł równowagi, napięcie mięśniowe i koordynację. Zaburzenia tego układu powodują m.in. problemy z koncentracją i nadwrażliwość na bodźce zewnętrzne. Huśtanie stymuluje układ przedsionkowy do rozwoju i pomaga dzieciom w integracji sensorycznej, wycisza emocje oraz wspomaga procesy uczenia się.
Również dla dorosłych kołysanie może mieć działanie niemal terapeutyczne. A to za sprawą endorfin, uwalniających się podczas relaksujących czynności. Ten „hormon szczęścia” pomaga obniżyć poziom stresu, wpływa łagodząco na ból i poprawia samopoczucie. Zatem krótka przerwa na huśtawce pomoże Ci się wyciszyć i skoncentrować przed dalszą pracą.

Jakie są rodzaje huśtawek i z jakich materiałów się je wykonuje?
Huśtawka niejedno ma imię. Szeroki zakres dostępnych modeli i rodzajów pozwoli wybrać tę odpowiednią dla Ciebie i Twoich bliskich. Dostosowaną do wielkości miejsca, w którym ma się znaleźć i dopasowaną do aranżacji ogrodu czy stylu otaczającej architektury.
Przeglądając huśtawki ogrodowe w ogrodosfera.pl znajdziesz różne warianty tego popularnego mebla ogrodowego, m.in.:
- ławka-huśtawka,
- huśtawka-hamak,
- huśtawka-leżanka,
- huśtawka typu kokon (na stelażu lub zawieszana pod sufitem).
Huśtawki mogą być 1-, 2- lub kilkuosobowe. Niektóre modele mają daszki i moskitiery. Najczęściej huśtawki ogrodowe wykonane są z drewna, np. z bali drewnianych. Równie popularne są huśtawki z metalowymi stelażami.

Jak dobrać najlepszą huśtawkę do naszego ogrodu?
Dobra huśtawka powinna być wygodna i trwała tak by mogła służyć mieszkańcom przez lata. Ale jest jeszcze kilka ważnych czynników, które należy wziąć pod uwagę przy wyborze huśtawki.
Pierwszym z nich jest rozmiar ogrodu czy tarasu. Jeśli masz duży ogród, dobrym wyborem będzie np. ciężka i stabilna kilkuosobowa huśtawka-ławka z bali drewnianych. W mniejszych ogródkach lub na tarasach lepiej sprawdzą się fotele kokony, hamaki lub lżejsze i zajmujące mniej miejsca huśtawki z metalowym stelażem.
Istotny jest też materiał, z którego zrobiona jest huśtawka. Każdy z materiałów ma swoje zalety i wady. Wybierz taki, który będzie najlepiej odpowiadał Twoim potrzebom.
- Drewniane huśtawki są trwałe i estetyczne, ale wymagają regularnego konserwowania.
- Metalowe są trwałe i łatwe w utrzymaniu, ale mogą być mniej wygodne np. w czasie gorących dni.
- Z tworzywa sztucznego są lekkie i łatwe w utrzymaniu, ale są mniej trwałe.
- Tkaninowe są bardzo wygodne, ale wymagają regularnego czyszczenia i konserwacji.
Bardzo ważnym aspektem jest oczywiście bezpieczeństwo. Przed zakupem huśtawki sprawdź maksymalne obciążenie sprzętu, sposób montażu siedziska oraz stabilność konstrukcji.
Adam Mazguła: Brawo generałowie!

Adam Mazguła
Propaganda wielkich zakupów i najsilniejszej armii w Europie to tylko partyjne obiecanki i to nie konsultowane z wojskowymi. Tymczasem lista braków podstawowych w wojsku poraża. Brak nawet butów, kamizelek kuloodpornych, a nawet hełmów.
Kiedy wojna u granic buduje się sojusze i mobilizuje Polaków, a nie ujawnia swoich agentów, likwiduje kontrwywiad, rozbraja żołnierzy, nie ujawnia się stanu naszej armii, nie odmawia Patriotów…

Szkolony w Rosji propaganda-Błaszczak, w czyim interesie szczuje i dzieli?
Dotychczas PiS nawet swoich oficjalnych bandytów, złodziei i pedofili nie dymisjonował, a bronił. Atak Błaszczaka na generałów WP jest dowodem, że wojsko nie poddaje się presji politycznej, a Kaczyński chce zemsty za odmowę wyprowadzenia wojska na kobiety i chce być gotowy na wybory.
Kiedy rakieta spadała na Polskę, Błaszczak właśnie uczestniczył w święceniu kaplicy. To symboliczny przykład zaangażowania w bezpieczeństwo-modlitewne. Nie bez powodu PiS-specjaliści przeliczyli miejsca w schronach dla Polaków, ujmując pojemność kościołów. Dlatego święcą kapliczki, a nie schrony.
Propaganda wielkich zakupów i najsilniejszej armii w Europie to tylko partyjne obiecanki i to nie konsultowane z wojskowymi. Tymczasem lista braków podstawowych w wojsku poraża. Brak nawet butów, kamizelek kuloodpornych, a nawet hełmów.
Błaszczak, a przede wszystkim Kaczyński uważają, że cywilna kontrola nad wojskiem to jego całkowite podporządkowanie, zrobienie z nich sługusów dla partyjnych kacyków, dupków władzy.
Nie panowie, to jest służba narodowi, a nie partyjnym matołom.
Dość tego PiS-dranie.
Adam Mazguła
Rosyjska rakieta pod Bydgoszczą
O rosyjskim pocisku powietrze-ziemia, który 16 grudniu 2022 r. miał spaść w lesie w rejonie wsi Zamość 15 km od Bydgoszczy, opinia publiczna dowiedziała się pod koniec kwietnia 2023, gdy pocisk znalazła przypadkowo kobieta, która wybrała się na konną przejażdżkę po lesie.
10 maja RMF FM poinformowało, że ze wstępnych ustaleń Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych wynika, że znaleziony pod Bydgoszczą pocisk to rosyjski pocisk manewrujący Ch-55.
Tego samego dnia Mateusz Morawiecki, zapytany o to, od kiedy wie, że na Polskę mógł spaść rosyjski pocisk, odpowiedział, że „dowiedział się o incydencie wtedy, kiedy o tym poinformował, kilka dni przed końcem kwietnia”.
Dzień później, w czasie konferencji prasowej w Częstochowie, powtórzył tę wypowiedź.
Jak nieoficjalnie potwierdził Onet, najpoważniejszą hipotezą braną pod uwagę przez śledczych badających zdarzenie jest to, że odnaleziona została tam rosyjska rakieta Ch-55 wystrzelona 16 grudnia ub.r. z rosyjskiego samolotu lecącego nad terytorium Białorusi.
W związku z incydentem z rosyjską rakietą, w czwartek 11 maja minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak zapowiedział dymisję Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych gen. Piotrowskiego. W odpowiedzi gen. Piotrowski w nagraniu wideo zwrócił się z „apelem o rozsądek„ i stwierdził, że „każdego dnia stara się wywiązywać ze swoich obowiązków”.
W piątek 12 maja MON poinformowało o przekazaniu Andrzejowi Dudzie raportu w sprawie rosyjskiej rakiety.
.@mblaszczak, wicepremier, minister obrony narodowej przekazał Prezydentowi RP i Prezesowi Rady Ministrów raport z kontroli funkcjonowania Systemu Obrony Powietrznej RP.
— Ministerstwo Obrony Narodowej 🇵🇱 (@MON_GOV_PL) May 12, 2023
–
📝https://t.co/d2XR0eegPm pic.twitter.com/3D0d60YUYP
W swojej ocenie MON wskazuje na zaniedbania Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych. „Wnioski z Raportu są zbieżne z wynikami przekazanej niedawno Ministrowi Obrony Narodowej, kontroli Najwyższej Izby Kontroli, która wykazała zaniedbania Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych w obszarze organizowania i funkcjonowania systemu obrony powietrznej kraju. „ – czytamy.
Wojsko nie prowadziło poszukiwań?
Jak ustaliło tvn24.pl, powołując się na źródła w Komendzie Głównej Policji, 16 grudnia 2022 wojsko poinformowało policję w Nakle nad Notecią, że w okolicach Bydgoszczy mógł spaść „niezidentyfikowany obiekt lotniczy”. Na policję zadzwonił oficer w stopniu podpułkownika i na poszukiwania „obiektu” wysłano policyjny patrol.
Zgłoszenie cyt.”incydentu lotniczego"bydgoska policja dostała 16 grudnia 2022 z wojska. Po opatrolowaniu nic nie znaleziono. Interwencja nie została potwierdzona. Byla zakonczona jako niepotwierdzona.Wojsko samo nie weryfikowało i nie prowadziło poszukiwań. Co na to @mblaszczak? pic.twitter.com/Ldhs1tmAX9
— Paweł Olszewski (@PawelOlszewski) May 12, 2023
„Po opatrolowaniu nic nie znaleziono. Interwencja nie została potwierdzona. Była zakończona jako niepotwierdzona. Wojsko samo nie weryfikowało i nie prowadziło poszukiwań” – napisał na Twitterze Paweł Olszewski, poseł Platformy Obywatelskiej.
Dariusz Frach, thefad.pl
The Week In Russia: Theater Of War
Steve Gutterman
Steve Gutterman is the editor of the Russia/Ukraine/Belarus Desk in RFE/RL's Central Newsroom in Prague and the author of The Week In Russia newsletter. He lived and worked in Russia and the former Soviet Union for nearly 20 years between 1989 and 2014, including postings in Moscow with the AP and Reuters. He has also reported from Afghanistan and Pakistan as well as other parts of Asia, Europe, and the United States.
There’s Red Square, and there’s reality. Russian President Putin Vladimir Putin rehearsed grievances and repeated falsehoods at a Victory Day military parade as the war ground on in Ukraine. Farther from the Kremlin, the clampdown continued.

Here are some of the key developments in Russia over the past week and some of the takeaways going forward.
’A Real War’
Any military parade is probably more theater than reality — a display of pomp, pride, and power that glosses over the pain, death, and deprivation of war.
But Putin’s Victory Day address on Red Square on May 9, when Russia celebrates the defeat of Nazi Germany in World War II, seemed particularly detached from the facts of both that conflict decades ago and the war he has inflicted upon Ukraine — the biggest war in Europe since 1945.
The parallels he drew between those wars were also badly flawed, observers of the annual event pointed out.
Whether the parade and his remarks served their purpose for Putin is another question. It’s one that numerous analysts answered in the negative, saying they underscored his distortions of events past and present and gave additional exposure to the problems Russia is facing on the battlefield.
One major distortion came almost at the very start of the short speech, when he said that „a real war has once again been unleashed against our homeland.”
This is false. Russia is the aggressor in the war in Ukraine, where Putin dramatically escalated a conflict that had persisted in the Donbas region since 2014 by launching a large-scale invasion on February 24, 2022.
Not Happening
Since then, there have been a number of artillery and drone attacks on Russian territory that Moscow has blamed on Kyiv. But these are minuscule compared to the Russian assault on Ukraine, where tens of thousands of civilians and combatants have been killed and millions of people driven from their homes. Russian forces control Crimea in its entirety, occupy parts of four other Ukrainian regions, and have laid waste to several cities and towns including Mariupol, a Sea of Azov port with a pre-invasion population of nearly half a million.
Putin’s claim is false, but it fits in with a narrative he has turned to frequently as time has passed: that Russia is fighting not a war of aggression against Ukraine but rather a defensive effort against Western nations bent on tearing Russia apart. As he put it in the Red Square speech, „Their aim…is to achieve the collapse and destruction of our country.”
This, too, is untrue. While plenty of people in the West would like to see what the domestic opposition describes in protest chants as „Russia without Putin,” and some believe the war in Ukraine could bring that about, the prospect of Russia’s disintegration or demise is a widely seen as a cause of concern, not enthusiasm, for the United States and many other governments.
Falsehoods aside, did this piece of military theater work for Putin?
As a show of strength, Russia’s and his own, probably not.
The parade was modest compared to previous years in the Putin era. Fewer goose-stepping soldiers, fewer pieces of military equipment trundling across the square, and the absence of warplanes overhead might make sense when the country is fighting a war. But it may also have suggested that Russia’s military — built up over years in which Putin has warned the West to take notice — needs everything it can get at the front and, after major losses in a war that Putin apparently hoped would be over in days or weeks but is now in its 15th month, has little to spare.
Prigozhin And Putin
The struggles on the battlefield and sharp disagreements among Russia’s military leaders were on stark display in a series of angry video statements by Yevgeny Prigozhin, head of the ostensibly private mercenary group Wagner, who accused top generals and Defense Minister Sergei Shoigu of badly mishandling the war and particularly the bloody and protracted fighting over Bakhmut, a once-thriving city in the Donbas that is now the scene of horrors that seem out of place in this century — or did before the Russian invasion last year.
In one video, Prigozhin stood before piles of corpses of what he said were Wagner soldiers and accused the generals of causing their deaths by withholding supplies of weapons and ammunition. In another, in a remark whose target he may have deliberately left vague, he came close to calling Putin a „prick.”
Putin, addressing the parade from the grandstand near Lenin’s tomb, was no doubt pleased that leaders from seven of the other 14 former Soviet republics attended — up from zero in 2022. State TV made that clear by cutting to shots of them, one by one, during Putin’s speech.
And the 70-year-old president „looked and sounded in good form, belying claims of his worsening health and imminent demise,” author and analyst Mark Galeotti wrote in the Spectator shortly after the parade. He noted that Putin „exchanged remarks with…Shoigu, also bringing into question assertions of a rift between the two men.”
„Yet there was also no escaping the way that the parade, for all its rousing tunes and geometric choreography, signaled a military locked in an unexpectedly tough war,” Galeotti wrote. „Russia is a nation losing its international status, and its president has nothing to offer his people but false claims of victimhood.”
The Immortal Regiment
Beyond Red Square, a different kind of parade was conspicuous in its absence. For years, Russians have held marches called the Immortal Regiment, walking the streets carrying signs with photographs of relatives who gave their lives or otherwise contributed to the Soviet war effort in World War II.
A grassroots initiative at first, the new tradition was swiftly appropriated by the state authorities under Putin, who over his years in power has become increasingly wary of what he cannot control, particularly when it involves large crowds of people in the streets.
This year, the Immortal Regiment marches were canceled. Security concerns were the official reason, but analysts say the Kremlin was concerned that Russians might carry portraits of men killed in the war in Ukraine and also, more simply, is afraid of large demonstrations.
„There is a fear that people will carry portraits of people who have been killed in Ukraine and the real casualty figures — not the ones presented by the Defense Ministry — will be visible,” historian Ivan Kurilla told RFE/RL’s Siberia.Realities. „That is the most likely reason. But more generally, the authorities are afraid of any mass demonstration by the people in public. The authorities are obviously afraid.”
And in prisons, jails, and courts, the repression that Kremlin critics say is driven by that fear ground on.
Solitary
On May 11, imprisoned opposition leader Aleksei Navalny was sent to a punitive solitary confinementcell for the 15th time since August 2022, according to his Telegram channel.
Navalny said he was released from such a cell the previous evening but ordered back less than 14 hours later. He said he has spent 165 days in solitary confinement since he was jailed upon return to Russia in January 2021, after recovering in Germany from a near-fatal nerve-agent poisoning he blames on Putin.
The Telegram post came a day after the UN special rapporteur on torture, Alice Edwards, called on Russia to provide Navalny with „urgent and comprehensive” medical care amid reports that his health is deteriorating.
Edwards also cited the cases of three political supporters of Navalny who are also in detention — Liliya Chanysheva, Vadim Ostanin, and Daniel Kholodny — saying they should be released „without delay” if prompt, thorough, impartial investigations find that they „are being arbitrarily deprived of their liberty.”
In the Ural Mountains city of Yekaterinburg, popular former Mayor Yevgeny Roizman is being tried for his criticism of the large-scale invasion of Ukraine, under legislation signed by Putin days after it began. He faces up to five years in prison if convicted of discrediting the Russian military.
Roizman says he’s being tried for calling the invasion of Ukraine what it is: the invasion of Ukraine. Russia officially calls the war a „special military operation,” and officials including Foreign Minister Sergei Lavrov have falsely stated that Russia has not invaded Ukraine.
’Powerful, Beautiful Anti-War Poetry’
On May 4, police detained the director and author of Finist — The Brave Falcon, a play about Russ ian women who married Muslim men and moved to Syria that won Russia’s Golden Mask national theater award in 2002.
Director Yevgenia Berkovich and playwright Svetlana Petriichuk are accused of the justification of terrorism and have been sent to pretrial jail for at least two months while prosecutors assemble their case.
The accusation over the play is a pretext and Berkovich is really being prosecuted „for her powerful, beautiful anti-war poetry,” Konstantin Sonin, a political economist and a professor at the University of Chicago, wrote on Twitter. „This is [about] her anti-war stance, her poetry, her bravery and independence.”
That’s it from me this week.
Radio Free Europe/Radio Liberty
Podstawowe wyposażenie dla każdego preppersa – co po prostu trzeba mieć w domu?
Sztuka przetrwania wcale nie musi oznaczać wyłącznie nauki radzenia sobie w głuszy, z dala od ludzkich siedlisk. Coraz więcej osób obecnie interesuje się mniej ekstremalną wersją tego kierunku i wykorzystuje praktyczne możliwości, które daje prepping. Na czym polega ta tendencja i o co powinien zadbać każdy preppers? Jakie są najważniejsze elementy wyposażenia i sprzętu, który musi znaleźć się w domu preppersów? Kilka wskazówek przekażemy poniżej.

Na czym polega prepping?
Od wieków ludzie starali się przygotowywać na rozmaite nieprzewidywalne sytuacje, które mogą ich spotkać i zagrozić ich życiu. Z takiej też potrzeby narodził się prepping.
Co to takiego? To nurt mający na celu zapewnienie ludziom jak największego komfortu życia w ich naturalnym środowisku domowym w razie wystąpienia sytuacji ekstremalnych, utrzymujących się przez dłuższy czas. Zalicza się do nich awarie w ciepłowni, wodociągach lub elektrowni, stany klęsk żywiołowych, wojny lub innego realnego zagrożenia.
Na takie sytuacje każda osoba zajmująca się preppingiem stara się jak najlepiej przygotować, by zapewnić swoim bliskim nie tylko przetrwanie, ale też przez jak najdłuższy czas utrzymać standardowy poziom życia, bez konieczności wychodzenia z domu. Preppers stara się po prostu być gotowym na wszystko.
Kto może zostać preppersem?
Prepping rozwinął się szczególnie w okresie zimnej wojny, gdy ludzie żyli w strachu przed atakiem jądrowym. Starali się na niego przygotować poprzez gromadzenie zapasów, a nawet budowanie specjalnych schronów, które dawałyby szansę na przetrwanie wybuchu atomowego.
W obecnych czasach prepping potrafi przybierać mocno zróżnicowane formy. Preppersami są bowiem zarówno osoby, pragnące zabezpieczyć się na wypadek wojny, jak i ludzie, szukający sposobu na poradzenie sobie z bardziej powszechnymi zagrożeniami – jak utrzymujące się dłużej blackouty, problemy z dostawami żywności do sklepów czy choćby epidemie rozmaitych chorób.
Do tego celu potrzebne jest oczywiście właściwe urządzenie domu i zadbanie o regularne uzupełnianie znajdujących się w nim zapasów. Sporo praktycznego wyposażenia można znaleźć choćby na stronie Karaluch.
Wyposażenie każdego preppersa – czego nie może zabraknąć w domu?
Co przydaje się w domu preppersa? Podstawą jest oczywiście zaopatrzenie się w zapasy żywności z długim terminem przydatności do spożycia. Powinny być one wymieniane rotacyjne, zgodnie z zasadą, że co pierwsze trafiło do spiżarni, jako pierwsze powinno ją opuścić. Minimalizuje to ryzyko niepotrzebnego marnowania żywności. Oprócz tego trzeba zaopatrzyć się w wodę pitną i do celów higienicznych w razie problemów z dostępem do bieżącej wody z kranu.
Dobry preppers posiada zestaw narzędzi i części, a także praktyczne umiejętności, pozwalających na samodzielne naprawienie kluczowych instalacji i sprzętów w domu, by poradzić sobie nawet w sytuacji całkowitego odcięcia od świata.
Co jeszcze bywa przydatne? Trzeba zaopatrzyć się w zapas środków higienicznych i czystości, a także alternatywne źródła światła i ciepła oraz zapasowe zasilanie – powerbanki, baterie, akumulatory, a niekiedy nawet agregaty prądotwórcze, by móc zachować funkcjonalność domowych urządzeń przez wystarczający czas.
Zakres wyposażenia i narzędzi dla preppersa zależy oczywiście w dużej mierze od indywidualnych potrzeb. Każdy dom oraz oczekiwania każdej rodziny mogą się bowiem znacząco różnić.
Sztuka przetrwania we współczesnym świecie – nowoczesne warianty preppingu
Prepping wcale nie musi oznaczać konieczności budowania schronu w piwnicy pod domem. To również racjonalne podejście do życia, w którym obok dobrych chwil, trafiają się też trudne momenty. Prepping to trend, który pozwala przygotować się na nie wcześniej, poprzez gromadzenie zapasów i zdobywanie praktycznych umiejętności. Wszystko po to, by jak najlepiej zadbać o siebie i swoich bliskich.
Krzysztof Skiba: Nasi bohaterowie nie tak wielcy, jak myśleliśmy

Krzysztof Skiba
Lubimy się chwalić swoją postawą w latach 80. ale system, który powstał na gruzach PRL, nie okazał się ani bardziej sprawiedliwy, ani lepszy, a nasi bohaterowie nie tak wielcy, jak myśleliśmy. Ile takich rozczarowań można wytrzymać? To, co obecnie udaje Polskę to, karykatura państwa. Kraj rządzony przez złodziei i oszustów, którzy demokratycznie wygrali wybory, w systemie stworzonym przez ojców Niepodległości.
OKRUTNY ŻART
Wolałbym nie pisać tego tekstu, ale sytuacja tak mocno nabrzmiała, że czas wreszcie to zrobić. A kto – jeśli nie ja. Komediant i skandalista.

Moje pokolenie urodzone w latach 60-tych, pokolenie, które przeszło swój chrzest bojowy w stanie wojennym (lata 80.), które obok smutnego PRLu zaliczyło też wybuch wolności i dziki kapitalizm lat 90. doznało po latach całej serii bolesnych rozczarowań.
I nie chodzi tu o banalny fakt, że politycy pokolenia „Solidarności” zawiedli na całej linii, chodzi o coś bardziej dotkliwego. O to, że w kompletny gruz zamieniły się nasze pokoleniowe pomniczki. Wymienię tu kilka ważnych mitów, które po latach okazały się całkowitym zaprzeczeniem.
Mieczysław Cholewa
– autor muzyki i propagator piosenki o Janku Wiśniewskim – przejmującej pieśni o wydarzeniach grudniowych w 1970. Twórca lirycznych ballad strajkowych z Sierpnia 80. Uczestnik słynnego Festiwalu Piosenki Prawdziwej, który śpiewał wspólnie w kościele z amerykańską gwiazdą Festiwalu w Woodstock Joan Baez, okazał się po latach kapusiem SB, który donosił na kolegów.
Marek Piwowski
– twórca kultowego, przezabawnego i inteligentnego filmu „Rejs”, polskiej komedii wszechczasów – Marek Piwowski, okazał się człowiekiem umoczonym w działaniach służb specjalnych czasów PRL.
Jacek Kaczmarski
– bard podziemia i autor pokoleniowych pieśni, przy słuchaniu których drukowaliśmy nielegalne ulotki, okazał się alkoholikiem i przemocowcem, który niszczył własną córkę i żonę.
Otto Schimek
Austriak Otto Schimek – żołnierz Wehrmachtu, który jak głosiła legenda, odmówił strzelania do Polaków i za to został rozstrzelany, w latach 80. był patronem niezależnego Ruchu Wolność i Pokój, a do jego grobu w Machowej pod Tarnowem maszerowali działacze WiP (w 1987 roku sam zostałem tam zatrzymany przez SB), okazał się zwykłym dezerterem, a odmowa strzelania do Polaków wymyśloną przez jego siostrę legendą.
Stanisław Supłatowicz
Nawet idol naszego dzieciństwa, czyli dzielny polski Indianin Sat Okh, czyli Stanisław Supłatowicz, autor przygodowych książek i gwiazda programów telewizyjnych dla młodzieży w latach 70. okazał się oszustem, a całe jego oficjalne życie konfabulacją. Nigdy nie był żadnym Indianinem. Wymyślił sobie taką bajeczkę i na niej zarabiał. Książki pisał za niego ktoś inny.
Anna Walentynowicz
– bohaterska działaczka Wolnych Związków Zawodowych, to m.in. z powodu wyrzucenia jej ze Stoczni, wybuchł strajk w Sierpniu 1980, okazała się po latach córką żołnierza Armii Czerwonej. Jej oficjalny życiorys był sfałszowany i wymyślony, a siostra nadal żyje na Ukrainie, o czym do niedawna nie mieli pojęcia polscy historycy.
Stanisław Pyjas
Teraz podważany jest mit o Staszku Pyjasie, działaczu opozycyjnym z czasów PRL, który miał być zamordowany przez SB, w klatce schodowej na ulicy Szewskiej w Krakowie, w maju 1977. Śmierć Pyjasa to jeden z największych mitów scalających moje pokolenie. Mit opozycyjny. Antykomunistyczny. To m.in. przez niego nienawidziliśmy komuny. Reporter Cezary Łazarewicz w swej najnowszej książce sugeruje, że Pyjas nie zostal skrytobójczo zabity, tylko pijany spadł z wysokich schodów.
Ile takich rozczarowań można wytrzymać? Nie piszę tu specjalnie ani o Lechu Wałęsie, ani o papieżu, bo to historie wszystkim znane.
Lubimy się chwalić swoją postawą w latach 80. ale system, który powstał na gruzach PRL, nie okazał się ani bardziej sprawiedliwy, ani lepszy, a nasi bohaterowie nie tak wielcy, jak myśleliśmy.
To, co obecnie udaje Polskę to karykatura państwa. Kraj rządzony przez złodziei i oszustów, którzy demokratycznie wygrali wybory, w systemie stworzonym przez ojców Niepodległości.
Ta seria rozczarowań to kolejny pretekst, aby życia nie traktować zbyt serio (ja staram się robić to od dawna). Przyjąć filozoficzną postawę bohatera z książek Milana Kundery i jedyne, w co wierzyć, to w fakt, że nasz pobyt na padole ziemskim to po prostu czyjś okrutny żart.
Jestem już duchowo przygotowany na informacje o tym, że psia Reksia, Zaczarowany Ołówek oraz Bolka i Lolka wymyślił Walt Disney 🙂
Ech… nie jeden jeszcze pomnik przyjdzie nam obalić. Ale ciągle wierzę, że z tym Pyjasem to się jednak Łazarewicz myli.
Krzysztof Skiba
Roman Giertych: Kaczyński jest inteligentny, wie, że nie może wygrać. Mentzen jest na jego łasce i niełasce

Roman Giertych
Kaczyński wie, że we wszystkich lokalnych wyborach PiS wypadł ostatnio fatalnie. Realny wynik PiS może być obecnie ok. 25%. Czy to oznacza utratę władzy? Niekoniecznie. O ile znajdzie się koalicjant. Na takiego koalicjanta PiS wyznaczył Konfederację. Skończyły się więc jakieś 2 lata temu próby jej zniszczenia, a zaczęła się walka o jej przejęcie. Do tej walki musiał zostać użyty ktoś całkowicie zależny. Moim zdaniem pan Mentzen jest na łasce Kaczyńskiego. Może go wsadzić do więzienia i zabrać mu cały majątek lub mu wszystko umorzyć
Kaczyński jest jednym z najinteligentniejszych polityków w Polsce. Doskonale więc wie, że PiS nie może wygrać wyborów. Sondaże są tylko wskazówką, lecz Kaczyński doskonale pamięta, że już w 2019 roku przeszacowały PiS o kilka punktów procentowych.

Tymczasem obawa ludzi o podsłuchiwanie rozmów z ankieterami sondażowni narasta. Szczególnie po aferze z Pegasusem. Odpowiedzi ankieterom są więc zwichrowane przez ten strach. Nadto Kaczyński wie, że we wszystkich lokalnych wyborach PiS wypadł ostatnio fatalnie. To świadczy o tym, że realny wynik PiS może być obecnie ok. 25%.
Czy to oznacza pewną utratę władzy przez PiS? Niekoniecznie. O ile znajdzie się koalicjant, który odpadające od PiS głosy zagarnie. Na takiego koalicjanta PiS wyznaczył Konfederację. Skończyły się więc jakieś 2 lata temu próby jej zniszczenia, a zaczęła się walka o jej przejęcie. Do tej walki musiał zostać użyty ktoś, kto jest całkowicie zależny od PiS.
W ciągu ostatnich dni pojawiły się artykuły, które odsłaniają sposób uzależnienia kandydata Konfederacji do Sejmu pana Tomasza Mentzena od woli PiS.
Według artykułu GW prokuratura zarzuciła w 2013 roku Tomaszowi Mentzen (bratu lidera Konfederacji), że zorganizował sieć urządzeń, w których rzekomo można było grać na Forexie, a w rzeczywistości była to gra losowa ustawiona, że ktoś wygrywa co 20 raz. Zdaniem ww. artykułu biegli stwierdzili, że urządzenia nie miały połączenia z Forexem. Nadto, według gazety, podmioty gospodarcze powiązane z Mentzen poprzez osobę jego wspólnika miały podobne działania podejmować w roku 2021 w Polsce i na terenie Niemiec.
Jestem adwokatem występującym w sprawach karnych od prawie 25 lat. Nie wiem, czy opisane wyżej zarzuty są przez prokuraturę udowodnione. Lecz wiem, że jeżeli są prawdziwe, to sprawa jest śmiertelnie poważna i może się skończyć wieloletnimi wyrokami. Absolutnym standardem w takich sprawach są nadto areszty (czasem nieuzasadnione) oraz zamrożenie majątku wszystkich osób, które w jakikolwiek sposób miały udział w przestępstwie. Również standardem (niechlubnym zresztą) jest stawianie zarzutów wszystkim domownikom podejrzanego na podstawie jakichkolwiek wyjaśnień współpodejrzanych, które łatwo można uzyskać w sprawach aresztowych. Jeżeli prokuratura PiS chce, to zawsze uzyska takie wyjaśnienia.
Wspólnik pana Mentzena chodzi sobie tymczasem na wolności i rozbija się najdroższymi samochodami. Również samemu T. Mentzenowi nic się właściwie nie dzieje.
W tym czasie, gdy toczy się tak poważna sprawa, pan Sławomir Mentzen korzystając z opinii bardzo sprawnego biznesmena, zostaje guru liberałów w Polsce. Opowiada, jak będzie obniżać i upraszczać podatki. I powoli, korzystając z tego, że jako bardzo majętna osoba łatwo mu zjednywać ubogich bądź co bądź Konfederatów fundując im różne rzeczy, czy chociażby organizując imprezy, stopniowo przejmuje wpływ na tę partię. Korzysta również z bardzo profesjonalnej pomocy medialnej do działania w sieci.
Obrona pana Mentzena sprzed kilku dni, w wykonaniu pana Wiplera dokładnie pokazuje, gdzie jest źródło tej pomocy.
Obecnie ich agencja PR wymyśliła slogan, że gdy ja piszę o Konfederacji, to jej pomagam. I setki bootów produkują taki przekaz. Angażowanie takiej agencji kosztuje jednak miliony i nie może się odbywać bez zgody PiS.
Skracają jednak. Moim zdaniem pan Mentzen jest na łasce i niełasce Kaczyńskiego. Ten może go wsadzić na wiele lat do więzienia i zabrać mu cały majątek lub mu wszystko umorzyć. Pewnie może dokładnie to samo zrobić z jego bratem Sławomirem. Tacy ludzie są idealni, aby poprzez nich zrealizować polityczne plany przejęcia Konfederacji jako potencjalnego sojusznika PiS w tworzeniu koalicji wyborczej. Na tym polega plan Jarka.
Moim zdaniem bracia Mentzen nie są żadnymi niezależnymi postaciami, tylko osobami całkowicie podporządkowanymi Kaczyńskiemu. Są kukiełkami Jarka. I jednocześnie stanowią ostatnią szansę PiS. Szansę, która poprzez ujawnienie trupa w szafie Mentzenów, właśnie się rozpada.
"Każdego bedzie nas stać na dom, dwa samochody i wakacje" Nie wspomniał tylko o #TrupwSzafie
— Daniel Ciechanowicz 🇵🇱 🇺🇦🇪🇺 (@CiechanowiczD) May 8, 2023
Sławomir Mentzen jest jedynką na liście partii do Sejmu z okręgu toruńskiego. Poza tym jest informatykiem i przedsiębiorcą działającym w branży kryptowalut #KtoSzantażujeMentzena pic.twitter.com/r5YdU27vMI
Roman Giertych
Uchodźcy z Ukrainy. Najwięcej w Niemczech

DW
W Niemczech obecnie przebywa 1,07 mln uchodźców wojennych z Ukrainy. Więcej niż w jakimkolwiek innym kraju UE.

Jak wynika z danych opublikowanych w poniedziałek (08.05.2023) przez europejski urząd statystyczny Eurostat, podczas gdy w Polsce we wrześniu 2022 liczba uchodźców z Ukrainy spadła z 1,37 mln do 977 tysięcy, w Niemczech w ostatnich miesiącach nieznacznie wzrosła i wynosi około 1,07 mln.
Według danych z 31 marca w UE mieszkało ogółem nieco poniżej 3,9 mln osób posiadających status ochrony tymczasowej, czyli nieznacznie mniej niż pod koniec lutego, gdy było lekko ponad 4 miliony.
Największe spadki odnotowano w Czechach (-122 585) w Szwecji (-23 635) i w Polsce (-17 180). Natomiast poza Niemcami (33 125) wzrost liczby osób poszukujących ochrony odnotowano jeszcze we Włoszech (7 430) i w Rumunii (6 640).
Biorąc pod uwagę wielkość populacji, Czechy mają największą liczbę uchodźców z Ukrainy przy wskaźniku 30,9 na 1000 mieszkańców. Na drugim miejscu jest Estonia (27,8), dalej Polska (25,9), Litwa (24,2) i Bułgaria (22,5). W Niemczech odsetek ten wynosi 12,8 na 1000 mieszkańców, co daje wynik powyżej średniej unijnej wynoszącej 8,7.
🛂On 31 March 2023, 3.9 million non-EU citizens who fled 🇺🇦Ukraine were benefitting from temporary protection status in the EU.
— EU_Eurostat (@EU_Eurostat) May 8, 2023
Main countries hosting: 🇩🇪Germany (1 067 755 people; 27% of the total), 🇵🇱Poland (976 575; 25%) & 🇨🇿Czechia (325 245; 8%).
➡️https://t.co/oRq3EuwFvt pic.twitter.com/RyrqineBrx
Unia Europejska uruchomiła 4 marca 2022 roku mechanizm kryzysowy, który przyznaje tymczasową ochronę uchodźcom wojennym z Ukrainy bez konieczności ubiegania się o azyl. W marcu 2023 roku stanowili oni 98 procent wszystkich zarejestrowanych uchodźców wojennych w Niemczech. Według Eurostatu prawie połowa z nich to kobiety (47 proc.), a ponad jedna trzecia to dzieci (35 proc.).
REDAKCJA POLECA
Francis Fukuyama: It Would Be Hard For Putin To Survive Losing Crimea
Vazha Tavberidze
Vazha Tavberidze is a staff writer with RFE/RL's Georgian Service. As a journalist and political analyst, he has covered issues of international security, post-Soviet conflicts, and Georgia's Euro-Atlantic aspirations. His writing has been published in various Georgian and international media outlets, including The Times, The Spectator, The Daily Beast, and IWPR.
Francis Fukayama is a U.S. political scientist at Stanford University. He is perhaps best known for his 1992 essay The End of History, in which he argued that the struggle between ideologies was at an end.
RFE/RL’s Georgian Service interviewed Fukuyama after his recent appearance at the Economic Policy Research Center in Tbilisi.
Fukayama talked about the right time for “real negotiation” between Moscow and Kyiv, what each side stands to lose, and how Georgia’s “neutrality really benefits Russia.”

RFE/RL: Let’s begin with discussing Russia’s war on Ukraine. In the grand scheme of things, what’s at stake there?
Francis Fukuyama: I think that the ground for a massive Russian failure has already been laid by the Ukrainians and their completely heroic ability to defend themselves.
We are currently at a stage in the war where there’s been a pause; the Russians had been losing a tremendous number of people trying to take this one small town, Bakhmut, in the Donbas. But everybody’s awaiting a Ukrainian offensive, and I think that’s going to be critical for the way that this war may come to an end. Because if the Ukrainians can liberate these two oblasts in the south, particularly Kherson and Zaporizhzhya, then I think you’d be in a position for a real negotiation. And you could see a kind of cease-fire, armistice, that might have some chance of holding for a while.
Right now, I think if you had a peace negotiation, it would be very bad for Ukraine, because it would really give the Russians a good slice of Ukrainian territory. And that would not be a good situation.
RFE/RL: What fate do you envision for [Russian-occupied] Crimea in the event of any eventual negotiations?
Fukuyama: Well, I think that it could be an actual big point of Russian vulnerability. Because if the Ukrainians are able to liberate Kherson Oblast, they will basically have cut Crimea off [from other Russian-occupied land], you know. There’s one rail line that goes from Russia into Crimea, and there’s the strait bridge, and they’d be in a position to really cut both of those arteries. And they don’t have to invade Crimea at that point, they can simply hold all of the Russian forces there hostage. And that is a big vulnerability that Ukraine would then have over Russia.
RFE/RL: From a geopolitical perspective, if Russia in any negotiations has to concede Crimea, can it be called anything but a loser, even by the domestic audience in Russia?
Fukuyama: Well, if they have to concede Crimea, it’s hard to see how Putin survives that, given how much they’ve invested in taking it back. So yes, I think they will be in a very tough situation. But the thing is that the Ukrainians don’t even have to take back Crimea. They can cut it off. And any moment, they can apply a lot of pressure that the Russians will feel. And so it would be a very big, strategic advantage for them to be able to do that.
RFE/RL: What I was getting at is,… let’s take your scenario: They don’t take Crimea, but they kind of lay siege to it, then there are negotiations and Russia is asked to give up Crimea. Can Russia agree to that in negotiations?
Fukuyama: Politically, it would be quite difficult. There’s also a question of whether Ukraine would be willing to concede part of the Donbas [region of eastern Ukraine], because in many respects, it would be a nightmare for them to actually have to govern the Donbas under current circumstances. (Editor’s note: Russian forces or their separatist Ukrainian proxies since 2014 have controlled wide swaths of the heavily Russian-speaking Luhansk and Donetsk regions, where they have been accused of killing, expelling, and persecuting pro-Kyiv residents.)
So both sides at that point have vulnerabilities and things to lose. And that means that you could have a more realistic kind of negotiation at that point. But I don’t really see either side formally agreeing either to concede Crimea or to concede the Donbas. And so I think you’d have to have a more informal kind of arrangement.
RFE/RL: You wrote more than a year ago that “Russia is heading for an outright defeat in Ukraine.” So, more than one year on, how has this prediction aged, do you think?
Fukuyama: At the time that I wrote that, Russian troops were still trying to besiege Kyiv and bring about the fall of [Ukrainian President Volodymyr] Zelenskiy’s government. Since that time, [Russian troops] had to withdraw from northern Ukraine; they’ve had to withdraw from Kharkiv; they then had to withdraw from [the city of] Kherson, and so they showed incredible weakness.
There does appear to be a little bit of a stalemate at the moment, but I think [the Ukrainian military] is going to break out of that. So my general confidence in Ukraine’s ability to defend itself is still there, but it has taken a longer time than I was hoping for at that point.
RFE/RL: Onto Georgia now — and, to echo the first question, we started with Ukraine, what’s at stake for Georgia in the Russian invasion of Ukraine?
Fukuyama: Well, everything’s at stake for Georgia. There’s a fork in the road that Georgia is at right now, where it can continue its effort to become part of Europe, part of the EU, possibly even join NATO, or it can go in the Russian direction. And there are forces in Georgia politically pulling it in both directions.
But whether it goes down one path or the other will heavily depend on what happens in Ukraine, because the stronger Russia is, the more the Russian path is determined.
And conversely, if Russia is really set back in Ukraine, every time [Russian President Vladimir] Putin is weakened, every country around Russia has more freedom of action. So I think that Georgia’s fate is bound up in this Ukraine war.
RFE/RL: Similar to many others, you’re vocally critical about what you call insufficient support from Georgia to Ukraine. And not to play a devil’s advocate here, but let me ask you what they could and should have done to, you know, not deserve such criticism?
Fukuyama: Well, it would have been nice if the Georgian government had taken a clear position in support of Ukraine. I think that neutrality really benefits Russia. And quite frankly, there are a lot of reports and evidence that Georgia is actually quietly helping Russia evade the sanctions that have been imposed by Europe and by the United States.
RFE/RL: Something that the Georgian government vehemently denies.
Fukuyama: Well, yeah, that’s the problem: that this government is really not transparent about its motives and what it’s actually doing. And so it can play a double game where it claims to be neutral but, in fact, is really helping one side rather than the other. And I think that’s the consequence of the kind of pro-Russian tilt that this government has.
RFE/RL: You said during your speech that as long as [former Prime Minister and founder of the ruling Georgian Dream party Bidzina] Ivanishvili and company stay in power, EU membership for Georgia would be unthinkable. Let me ask you a theoretical question: Had Ivanishvili and the Georgian Dream displayed more of a Western bent in foreign policy, say, for example, toward Ukraine, would that have changed things? Would Georgia’s European future be more realistic then?
Fukuyama: I think it would have been more realistic. I think that what they’ve been doing is everything they can to make sure that they’re not taken into the European Union. And so that’s why I think they’re mistreating [imprisoned ex-President] Misha Saakashvili, because that’s something that’s going to anger the Europeans. If he dies in their captivity, that’s going to be an obstacle. And that’s a real problem. Because all the poll data [and other] evidence suggests that an overwhelming number of Georgians are in favor of the European path and not the Russian path; and so the government really needs to figure out how to block that, and I think that’s what they’re seeking to do. And that means that the policy on the part of Europe and the United States has to be one that’s not directed against Georgia as a whole country, but really…it has to be directed at the government that is causing this shift towards Russia.
This interview has been edited for clarity and length.
Radio Free Europe/Radio Liberty
Bądź świadom tych oznak oszustwa związane z cofnięciem licznika samochodowego
Kupowanie używanego samochodu może być emocjonującym doświadczeniem, ale przynosi również sporo obaw. Jedną z najważniejszych jest cofnięcie licznika samochodowego – praktyka polegająca na technicznym „przekształceniu” przebiegu pojazdu, która niestety kwitnie na rynku wtórnym. W poniższym artykule przedstawiamy najważniejsze oznaki tego oszustwa, a także sposób, w jaki numer VIN służy nam do udowodnienia autentyczności.

Numer VIN: Twój klucz do prawdziwej historii samochodu
Numer VIN (Vehicle Identification Number) to unikatowy, 17-znakowy numer seryjny. Dzięki niemu możemy uzyskać dostęp do pełnej historii pojazdu, której nie sposób sfałszować. Bestvin.pl oferuje właśnie taką usługę – skorzystanie z niej pozwala na znalezienie informacji o pochodzeniu samochodu czy sprawdzenie autentyczności przebiegu.
Oznaki cofniętego licznika
Czasami przekręcone liczniki są widoczne gołym okiem, wpisują się w ogólny sposób prezentacji samochodu. W innych przypadkach trzeba kierować się intuicją lub rozpoznawaniem oznak cofnięcia przebiegu. Oto najważniejsze spośród nich:
Niewspółmierny stan wizualny i przebieg
Łatwo zauważalna różnica pomiędzy stanem wewnętrznym i zewnętrznym samochodu a deklarowanym przebiegiem może świadczyć o cofnięciu licznika. Na przykład, pojazd z „małym” przebiegiem, ale z wyraźnymi śladami zużycia części eksploatacyjnych może budzić podejrzenia.
Niestabilna wartość przebiegu
Jeżeli w trakcie obserwacji wskaźników na desce rozdzielczej zauważysz, że przebieg zgłaszany przez licznik nie wydaje się być stabilny, może to świadczyć o przekręconym liczniku.
Przekręcone wskaźniki
Jeżeli wskaźniki, na przykład od prędkości czy obrotów silnika, nie działają prawidłowo, to szansa na cofnięcie licznika znacznie wzrasta. Nieprawidłowo działające wskaźniki (igiełki) można zauważyć, gdy tnie się silnik lub nieznacznie się zatrzymują podczas jazdy.
Jak uchronić się przed oszustwem?
Weź eksperta na przegląd
Zawsze dobrą praktyką jest zabranie ze sobą mechanika czy eksperta podczas oględzin samochodu. Osoba taka będzie w stanie wykryć różne podejrzane szczegóły, które nie zawsze widoczne są dla przeciętnego kierowcy.
Dokumenty samochodu
Oczywiście, warto poprosić sprzedawcę o świadectwo rejestracji, które z reguły zawiera informacje na temat przebiegu samochodu. Jeśli jest dostępna, nie zaszkodzi również dodatkowo sprawdzić książkę serwisową.
Z pewnością kupno używanego samochodu niesie ze sobą wiele wyzwań. Jednym z aspektów jest cofanie licznika samochodowego oraz związane z tym możliwości oszustw ze strony sprzedającego. Dlatego nie warto opierać się tylko na tym, co widać gołym okiem – konieczne jest gruntowne sprawdzenie historii danego pojazdu, zarówno w aspekcie przebiegu, jak i ogólnym stanie technicznym.
Rzetelne sprawdzenie historii samochodu
W momencie, gdy otrzymasz numer VIN samochodu, skorzystaj z serwisu bestvin.pl. Sprawdzisz tam nie tylko autentyczność przebiegu, ale także dowiesz się o wszelkich naprawach, uszkodzeniach czy wypadkach, jakich doświadczył pojazd. To świetne narzędzie do zminimalizowania ryzyka zakupu uszkodzonego pojazdu – i jeśli obawiasz się wtopić w jego zakup, taki niestandardowy ruch może okazać się niezbędny.
Szczegółowa analiza umowy sprzedaży
Dokładnie przeanalizuj umowę sprzedaży przed jej zawarciem. Jeśli znajdują się w niej jakiekolwiek niejasne lub rzeczy sobie przeczące, nie krępuj się zapytać o wyjaśnienia. Upewnij się, że wszystkie zapisane informacje są zgodne z rzeczywistością i zawierają realistyczne wartości przebiegu oraz danych historycznych.
Niezawodne źródło
Jeśli kupowanie używanego samochodu od osoby prywatnej budzi wątpliwości, zawsze można zdecydować się na zakup u sprawdzonego dealera lub firmowych salonów samochodów używanych. Oczywiście, to nie jest gwarancja uczciwości, ale kupując od uznanej i renomowanej firmy, zyskujemy większe bezpieczeństwo i możliwość dochodzenia roszczeń w razie problemów.
Cofanie licznika samochodowego to plagiat na rynku wtórnym i stanowi prawdziwe zagrożenie dla kupujących. Chociaż dużo zależy od naszej wiedzy, przede wszystkim istotna jest świadomość zagrożenia oraz wiedza na temat tego, jakie są jego najbardziej charakterystyczne oznaki. Kiedy podejrzenia oznaczają brak pewności, warto zainwestować w rzetelne usługi oraz wykwalifikowaną pomoc ekspertów.
Adam Mazguła: Każdy cham ma swój kram

Adam Mazguła
Swoją drogą, to ciekawe. Dlaczego Kaczyński tak ulega Ziobrze, Ziobro Dudzie, a Duda Kaczyńskiemu? To jakieś kółko różańca zależności, który tak skutecznie wspiera propagandą Morawiecki i się niemiłosiernie bogaci.
Prezes PiS-u nie zdołał uratować decyzyjności TK (Trybunału Kaczyńskiego). Ogłoszenie swojej kucharki J. Przyłębskiej prezesem, mimo że prawo mówi inaczej, nie zakończyło paraliżu. Dlatego lokaj Z. Ziobry chce zmienić ustawę, aby podszywający się pod sędziów politycy PiS mogli dalej orzekać na jego telefon. Wtedy potrzebował będzie tylko 9 swoich PiS polityków w togach, jeśli wyrok ma być jednogłośny.
Po co w Polsce Trybunał Konstytucyjny, jeśli władzę nie obowiązuje Konstytucja RP?
— Adam Mazguła (@amazgula) May 8, 2023
Najpierw odczytajmy Dudzie, Kaczyńskiemu, Ziobrze, Bielanowi, Kamińskiemu, Szymczykowi, Rydzykowi… i wszystkim posłom PiS akty oskarżenia za jej dewastację i martwe zapisy. pic.twitter.com/51fFhxkbzd
Tymczasem, ta banda politycznych nierobów TK (Towarzystwo Kucharki) pobiera bajeczne wynagrodzenia i nie orzeka.
Łajdaki bezprawia schowane za partyjne togi, oddajcie nienależne wynagrodzenia i wynocha we wstydliwy niebyt.
Bez pracy dostaje się pieniądze tylko w PiS-ie, za poparcie i dzielenie się kasą z partią. Tak Kaczyński, który awansował ostatnio na lokaja Ziobry, powołał cały system bezczelnego bolszewickiego i leniwego dojenia Polaków bez pracy. Jednak ci, którym chce się być aktywnymi, dostają samodzielność bezkarną do okradania Polaków w sposób ekspresowy. Byle dalej popierali, nie przeszkadzali i płacili na potrzeby PiS-dzielców.
Swoją drogą, to ciekawe. Dlaczego Kaczyński tak ulega Ziobrze, Ziobro Dudzie, a Duda Kaczyńskiemu? To jakieś kółko różańca zależności, który tak skutecznie wspiera propagandą Morawiecki i się niemiłosiernie bogaci.
7 lat PiS-rządów i już nie ma polskich organów państwa.
Najpierw wszystko było PiS-u. Teraz dzieli się na kolejne strefy partyjnego łajdactwa Suwerennej Polski, złodziei Bielana, frakcji Morawieckiego i Dworczyka, Rydzyka, faszystów Glińskiego i Czarnka…
Każdy cham ma tam swój kram, węgiel, śmieci stosy, lasy, zboże i kokosy.
Widać wyraźnie, że etap dzielenia się mafijnymi bezkarnymi wpływami skończy się fazą wojny o wpływy i kasę, zagarniania i sukcesję po prezesie. Wszystko to dlatego, że jak szczekają hieny, prezes nie chce być przegrany i jeśli wybory miałby przegrać, to ma zamiar oddać władzę. Więc wojna już ruszyła i TK jest tego przykładem.
Choćbyście kanalie spuchli, prędzej czy później Polacy będą chcieli odzyskać demokrację konstytucyjną, swoje organy, demokratyczną kontrolę, wolne media i niezależne sądownictwo. Pozostanie wam tylko program sprawiedliwości społecznej Cela+ i oddanie zagrabionych fortun Polakom.
Czego moim rodakom i sobie z całego serca życzę.
Adam Mazguła
|
Książka „Adam Mazguła – Żołnierz gorszego sortu” dostępna w systemie sprzedaży internetowej. Książkę można kupić po złożeniu zamówienia TUTAJ >>> |
![]() |


