TikTok. Dlaczego jest tak popularny i dlaczego budzi obawy polityków na całym wiecie?

Janosch Delcker

Janosch Delcker

Błyskawiczny wzrost popularności chińskiej aplikacji wideo zaniepokoił polityków i urzędy ochrony danych osobowych na całym świecie. Co, konkretnie, budzi ich obawy?

TikTok znalazł się w centrum uwagi. Politycy na całym świecie dyskutują, czy i w jaki sposób mogą ograniczyć lub nawet zakazać funkcjonowania chińskiego serwisu streamingu wideo, który stał się jedną z najpopularniejszych aplikacji wśród młodych ludzi.

Podczas gdy Unia Europejska chce zmusić TikToka do podjęcia celowych działań przeciwko podżeganiu i mowie nienawiści na platformie za pomocą nowych przepisów, inne kraje, od USA do Japonii, zastanawiają się, jak kontrolować aplikację – a może nawet, jak Indie, całkowicie jej zakazać.

Władze na całym świecie poważnie obawiają się, że Chiny mogą wykorzystać TikToka do własnych celów. Rząd w Pekinie mógłby wykorzystać aplikację jako rodzaj konia trojańskiego, aby uzyskać dostęp do wrażliwych danych użytkowników lub szerzyć dezinformację za granicą. A eksperci od praw cyfrowych potwierdzają, że powód do niepokoju jest realny.

– Obawy o możliwą inwigilację przez chiński reżim są uzasadnione – mówi Estelle Massé z brukselskiej organizacji pozarządowej Access Now. – Tym bardziej że TikTok rośnie szybciej niż jakakolwiek inna sieć społecznościowa na świecie, a jego grupa docelowa jest bardzo młoda – dodaje.

Spółka-matka TikToka, chiński konglomerat technologiczny ByteDance, od lat krytykowana jest za sposób przetwarzania danych użytkowników. Od kiedy w grudniu ujawniono, że pracownicy ByteDance uzyskali dostęp do danych zachodnich dziennikarzy, rośnie presja na władze, by uregulować tę platformę.

Zapytana przez DW rzeczniczka TikToka tłumaczyła incydent „niewłaściwym zachowaniem poszczególnych osób, które obecnie nie są już zatrudnione przez ByteDance”. Od tego czasu warunki dostępu do danych użytkowników zostały „znacznie zaostrzone” – zapewnia rzeczniczka. Ale chociaż dane TikToka byłyby przechowywane w centrach danych poza Chinami, „ograniczony dostęp pracowników” poza Chinami nadal byłby niezbędny „do wspierania naszej globalnej sieci użytkowników”. Jednocześnie rzeczniczka podkreśliła, że „nigdy nie zostaliśmy poproszeni o udostępnienie danych użytkowników TikToka chińskiemu rządowi, ani nigdy nie przekazaliśmy mu danych”.

W jaki sposób TikTok stał się potentatem na rynku

Szybki wzrost popularności tej aplikacji jest wyjątkowy w historii Internetu. W ciągu zaledwie kilku lat TikTok urósł z niszowego produktu dla śpiewających z playbacku nastolatków do jednej z wiodących na świecie platform mediów społecznościowych, na której użytkownicy coraz częściej szukają aktualnej informacji.

Firma ByteDance uruchomiła serwis TikTok w 2018 roku, wzorując go na swojej chińskiej aplikacji Douyin. Trzy lata później, we wrześniu 2021 roku, platforma ogłosiła, że TikTok ma miesięcznie miliard aktywnych użytkowników – taki wynik Facebook osiągnął dopiero po ponad ośmiu latach od założenia. Sam TikTok nie podaje żadnych informacji na temat aktualnej liczby użytkowników, ale według statystyk pobrań, liczba ta stale rośnie.

Sekretem sukcesu aplikacji, jak zgodnie twierdzą eksperci, jest jej „ForYou-Page”. Jest to zindywidualizowany strumień wideo, który dla każdego użytkownika wygląda inaczej. Strumień jest odtwarzany od razu po otwarciu aplikacji, a w tym samym czasie oprogramowanie w tle analizuje to, co przykuwa uwagę użytkowników. Analiza ta obejmuje, chociażby, jak długo użytkownik ogląda dany klip, zanim przejdzie do następnego. W ten sposób oprogramowanie z czasem uczy się coraz więcej o użytkownikach i dostosowuje zawartość ich feedu (ułożenie treści: zdjęć, grafik, filmów na danym profilu – red.) do ich zainteresowań.

Algorytm 'ForYou-Page’ ma stosunkowo prosty cel – mówi Martin Degeling z berlińskiego think tanku Stiftung Neue Verantwortung (SNV, pl. Fundacja Nowa Odpowiedzialność – red.), który analizował system rekomendacji TikToka. – Chodzi o przewidywanie, czym użytkownicy będą zainteresowani w danym momencie, tak aby zatrzymać ich na platformie, jak najdłużej – tłumaczy.

Czy TikTok może być wykorzystywany propagandowo?

Również znane media, regularnie zamieszczają posty na platformie TikTok. W związku z tym użytkownicy coraz częściej wykorzystują aplikację jako źródło wiadomości. Dlatego rośnie zagrożenie, że TikTok może być nadużywany do rozpowszechniania fake newsów. Dyrektor FBI, Chris Wray, ostrzegł, że sam rząd Chin może „manipulować treściami” na TikToku.

Według Martina Degelinga ze Stiftung Neue Verantwortung istnieje niebezpieczeństwo, że TikTok będzie wykorzystywany do celowego szerzenia dezinformacji i wpływania na opinię publiczną. Ale w jego ocenie to niebezpieczeństwo nie jest większe niż w przypadku innych platform.

TikTok odrzuca te oskarżenia. Rzeczniczka firmy mówi, że platforma stara się „aktywnie ograniczać rozprzestrzenianie się fałszywych informacji”. W tym celu współpracuje z organizacjami sprawdzającymi fakty. Jednocześnie filmy zostały ostatnio opatrzone ostrzeżeniami, jeśli są wgrywane z „kont obsługiwanych przez instytucje, których praca redakcyjna lub procesy decyzyjne podlegają kontroli, lub wpływom rządu”.

Czy istnieje „mózg TikTokowy”?

W aspekcie TikToka pojawia się jeszcze pytanie, jaki wpływ może mieć korzystanie z platformy na zdrowie psychiczne jego użytkowników, którzy są przeważnie młodzi. W USA ponad dwie trzecie wszystkich nastolatków korzysta obecnie z tej aplikacji, co pokazują wyniki badania z 2022 roku przeprowadzonego przez think tank Pew Research Center.

Niektórzy eksperci ds. zdrowia ostrzegają, że sposób działania TikToka może sprzyjać uzależnieniom. Inni twierdzą, że zdolności poznawcze użytkowników mogą ucierpieć przy długotrwałym użytkowaniu platformy. Zbyt wiele czasu spędzonego w aplikacji może prowadzić do obniżenia koncentracji uwagi, a nawet wywołać stany lękowe lub depresję – zjawisko to zostało nawet nazwane jako „TikTok brain” („mózg TikTokowy” red.). Z tego powodu Chiny wydały przepisy ograniczające korzystanie z chińskiego odpowiednika TikToka – Douyin do 40 minut dziennie dla dzieci poniżej 14 roku życia. – Jak dotąd nie ma jednak wystarczających dowodów naukowych potwierdzających te tezy – mówi Philipp Lorenz-Spreen z Instytutu Maxa Plancka w Berlinie.

– Nie wiemy jeszcze, co TikTok robi z psychiką i zachowaniem swoich użytkowników – mówi Lorenz-Spreen. – TikTok jest zupełnie nową platformą bez historycznego odpowiednika, do którego można by się odnieść. A sam TikTok utrudnia naukowcom badanie jego wpływu, ponieważ daje im niewielki dostęp do swoich danych – stwierdza Lorenz-Spreen.

Wkrótce TikTok będzie pod większą kontrolą

W Unii Europejskiej może się to wkrótce zmienić. Od jesieni zacznie stopniowo wchodzić w życie pakiet ustaw dotyczących przepisów regulujących działalność platform internetowych. Nowe przepisy zmuszą zwłaszcza duże platformy społecznościowe do ujawniania badaczom szczegółów technicznych. UE nie zdefiniowała jeszcze, czy zaliczy TikToka do tych dużych platform, ale eksperci zgodnie tego oczekują.

Po drugiej stronie Atlantyku członkowie amerykańskiej Izby Reprezentantów głosują w tym miesiącu nad ustawą, która ma wprowadzić całkowity zakaz używania aplikacji. Jeśli ustawa zostanie przyjęta, może utorować drogę administracji prezydenta USA Joe Bidena do zakazania platformy w całym kraju ze względu na bezpieczeństwo narodowe.

Sam TikTok stara się temu zapobiec. Lobbyści firmy od miesięcy odwiedzają biura parlamentarzystów od Waszyngtonu po Brukselę, by przekonać ich do osłabienia planowanych przepisów. W tym samym czasie prezes zarządu TikToka, Shou Zi Chew, podróżuje do stolic na całym świecie, aby przekonać do tego samego politycznych decydentów.

Zanim TikTok rozpoczął aktualną „ofensywę wdzięku”, od lat próbował testować granice istniejących zasad ochrony danych, twierdzi ekspert ds. ochrony danych Estelle Massé z Access Now. Masowe gromadzenie danych jest powszechną praktyką wszystkich dużych sieci społecznościowych.

– To, że wciąż istnieje tyle kontrowersji wokół TikToka, jest smutnym standardem branżowym, jeśli tak można powiedzieć – uważa Massé. To sprawia, że tym ważniejsze jest, aby władze, przy całej kampanii wobec TikToka, nie zapominały również o tym, co robią inne platformy, takie jak Instagram, podkreśla Massé. – TikTok jest w centrum uwagi nie bez powodu. Ale robiąc to, nie powinniśmy dawać innym platformom wygodnej możliwości schowania się za TikTokiem, podczas gdy stosują te same lub podobne praktyki – argumentuje.

 

REDAKCJA POLECA

 


Balony szpiegowskie. Po co Chiny ich używają, skoro mają satelity?

DW

Nad USA wykrywano wcześniej chińskie balony szpiegowskie, ale ten zestrzelony w sobotę wywołał szczególne zaniepokojenie. Dlaczego? Ponieważ wykonywał manewry w pobliżu kluczowych baz wojskowych i silosów rakietowych.

Balony są wykorzystywane do celów naukowych i do szpiegowania. Podczas wojny secesyjnej (1861-1865) czy w trakcie I wojny światowej stosowane były do obserwacji wojsk wroga.

Balony wysokościowe, takie jak ten zestrzelony nad USA, poruszają się w stratosferze, czyli w warstwie atmosfery ziemskiej pomiędzy ok. 15 a 50 kilometrami nad ziemią. Na takiej wysokości nie wchodzą w drogę samolotom – te latają na niższych wysokościach. Z kolei satelity krążą wokół ziemi w znacznie większej odległości.

Balony unoszą się ponieważ wypełnione są gazem, który ma mniejszą gęstość niż powietrze. W przeszłości wykorzystywano wodór, dziś używa się helu. Dzięki temu zmniejsza się ryzyko wybuchu. Powłoka balonu stratosferycznego musi być bardzo cienka i jednocześnie odporna na rozdarcie. Producent folii RKW tłumaczy, że ma ona ok. 15-25 tysięcznych milimetra grubości i wykonana jest z żywicy polietylenowej.

Setki kilometrów w krótkim czasie

Balony stratosferyczne są zazwyczaj bezzałogowe. Mogą w krótkim czasie pokonać setki kilometrów i przez wiele dni unosić się w powietrzu. Poruszają się dzięki wiatrowi, który wieje w różnych kierunkach w zależności od wysokości, na jakiej znajduje się balon. Za pomocą prognoz wiatru można je stosunkowo precyzyjnie skierować na konkretne cele.

Niektóre z balonów stratosferycznych są również wyposażone w częściowo samodzielne systemy nawigacyjne. Ich wykorzystanie jest znacznie tańsze niż w przypadku satelitów.

Kolejną zaletą jest to, że z balonów łatwiej jest robić zdjęcia o wysokiej rozdzielczości i nagrywać filmy, ponieważ unoszą się one bliżej ziemi. Są również trudne do wykrycia przez systemy radarowe.

Kolejny balon nad Ameryką Środkową

Chiński balon, który od kilku dni leciał nad amerykańskim terytorium, został zestrzelony u południowo-wschodnich wybrzeży Stanów Zjednoczonych.

Po zestrzeleniu podejrzanego o szpiegostwo chińskiego balonu Kolumbia, Wenezuela i Kostaryka poinformowały o zauważeniu kolejnego obiektu. Ministerstwo spraw zagranicznych Kostaryki podkreśliło, że ambasada Chin w San José wyraziła ubolewanie z powodu incydentu, tłumacząc, że balon służy tylko i wyłącznie do celów naukowych. Jak tłumaczono, zboczył on z trasy z powodu warunków pogodowych i braku umiejętności pilotażu. MSZ w Pekinie przyznało, że drugi „cywilny”” balon zabłądził.

Amerykańskie wojsko zestrzeliło pierwszy chiński balon u wybrzeży Karoliny Południowej nad Atlantykiem. Waszyngton oskarżył Chiny o wykorzystanie balonu do szpiegowania baz wojskowych. Z kolei rząd w Pekinie utrzymuje, że był on używany do badań meteorologicznych i przez przypadek zboczył z kursu.

Chiny nasiliły też krytykę USA w związku z zestrzeleniem balonu. – Nie stanowił on zagrożenia dla żadnej osoby ani dla bezpieczeństwa narodowego USA – powiedziała w Pekinie rzeczniczka chińskiego MSZ Mao Ning. Dodała, że USA powinny radzić sobie z takimi incydentami „spokojnie i w profesjonalny sposób”, bez użycia siły. Jej zdaniem zestrzelenie było „wyraźną przesadą”. Zapytana, czy Chiny domagają się zwrotu balonu, rzeczniczka powiedziała tylko: – Statek powietrzny nie należy do USA.

USA odwołują wizytę w Pekinie

Nurkowie amerykańskiej marynarki wojennej wydobywają z dna Atlantyku szczątki chińskiego balonu. Zestrzelono go nad płytkim akwenem około 10 kilometrów od wybrzeża Karoliny Południowej. Eksperci zbadają aparaturę, którą przenosił balon. Ich zwrot do Chin prawdopodobnie nie jest planowany. Dyrektor ds. komunikacji Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA John Kirby powiedział w Waszyngtonie, że nie wie nic o takich zamiarach.

USA chcą jednak uniknąć pogorszenia i tak już trudnych relacji z Chinami. – Nie ma powodu, by napięcia w naszych dwustronnych relacjach eskalowały w jakiś konflikt – powiedział Kirby. Podkreślił, że USA broniły swojej przestrzeni powietrznej i swojego kraju oraz działały zgodnie z prawem międzynarodowym.

Po pojawieniu się balonu nad USA w ubiegłym tygodniu szef amerykańskiej dyplomacji Antony Blinken odwołał swoją wizytę w Pekinie. Byłaby to pierwsza taka podróż od ponad czterech lat.

Zestrzelony balon miał około 61 metrów wysokości i prawdopodobnie ważył tyle, co mały samolot pasażerski.

 

REDAKCJA POLECA

 


Rośnie liczba ofiar trzęsienia ziemi w Turcji

W poniedziałek (6 luty) nad ranem południowo-wschodnią Turcję i północną Syrię dotknęło silne trzęsienie ziemii o magnitudzie 7,8. Ze wstępnych informacji wynika, że liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do co najmniej 8000 osób, ponad 10 tysięcy zostało rannych. W samej Turcji zawaliło się ponad 1,7 tys. budynków.

Trzęsienie ziemi miało magnitudę 7,8, a epicentrum wstrząsów znajdowało się na głębokości 18 km i w odległości ok. 30 km od miasta Gazientep w środkowej Turcji, liczącego ponad 1 mln mieszkańców. Wstrząsy nastąpiły o godz. 4:17 czasu lokalnego (2:17 czasu polskiego).

Niedługo potem nastąpiły również wstrząsy wtórne, z których najsilniejszy miał 6,7. Trzęsienie ziemi było również odczuwalne w Iraku, Libanie, Syrii, a nawet na Cyprze.

Setki ofiar i tysiące rannych

Władze tureckie poinformowały, że na tą chwilę zginęły ponad 2300 osób, a ponad 10 tysięcy jest rannych. Spodziewane są kolejnych trzęsienia ziemi, wstrząsy wtórne o sile 6,5-6,7 stopni w skali Richtera. Władze apelują do mieszkańców, aby nie zbliżali się do uszkodzonych budynków i unikali zgromadzeń w większych grupach.

Turcja ogłosiła alarm czwartego stopnia, co oznacza prośbę o pomoc międzynarodową. Wsparcie zaoferowało już 45 krajów.

Dzisiejsze trzęsienie ziemi było jednym z najsilniejszych w tej części świata od co najmniej stu lat. Do poprzedniego potężnego wstrząsu o magnitudzie 7,4 doszło w Turcji w 1999 roku. Zginęło wówczas ponad 17 tysięcy ludzi, w tym około tysiąc w samym Stambule.


Roman Giertch w liście do Czarnka: Za 10 lat Pan wyjdziesz, chyba że w ślad Kaczyńskiego zrobisz przelew na WOŚP

Roman Giertch

Roman Giertch

Oj, niedobrze Panie Czarnek. Ta wstrętna opozycja oskarża Pana, że pomogłeś swoim kolegom podprowadzić 40 milionów złotych, co nie byłoby jakoś specjalnie szokujące zważywszy na fakt, żeś Pan członkiem PiS-u jest. Działaliście zgodnie z pisowską tradycją, aby kraść bezczelnie, niepohamowanie i jak najwięcej, ale nie pomijając nikogo ze swoich.

 

List do ministra Czarnka

Oj, niedobrze Panie Czarnek, oj niedobrze. Ta wstrętna opozycja oskarża Pana, że pomogłeś swoim kolegom podprowadzić 40 milionów złotych, co nie byłoby jakoś specjalnie szokujące zważywszy na fakt, żeś Pan członkiem PiS-u jest, lecz nieszczęśliwym trafem oskarżenia o zawłaszczenie tych willi padają w roku wyborczym!

Dotychczas, gdy dziennikarze przychodzili do was i kładli dowody malwersacji, to protekcjonalnym tonem mówiliście jeden z drugim do tych gryzipiórów:

Tak przelałem na prywatne konto publiczne pieniądze, ale cóż ci krnąbrny zuchwalcze przyszło do głowy, aby mnie o to pytać? Czyżbyś szukał pobytu w celi albo redakcja chciała wstrzymania wszelkich reklam od podmiotów państwowych? I sprawa milkła.

I teraz nie rozumiesz Pan, co się dzieje? Przecież obdarzyłeś Pan i grupę pana Prezydenta i grupy premiera Glińskiego oraz Morawieckiego, a nawet ludzi ministra Ziobro. Wszystko powinno być więc w porządku.

Działaliście zgodnie z pisowską tradycją, aby kraść bezczelnie, niepohamowanie i jak najwięcej, ale nie pomijając nikogo ze swoich. A tu taki rwetes.

Od 8 lat już z życzliwości doradzam dobrej zmianie i teraz także mojego dobrego słowa nie może wam zabraknąć. Masz Pan dwie opcje.

Jedna oczywista

Czekasz do jesieni, aż Tusk Pana wsadzi za czyn z art. 231 par. 2 kk. Koniec historii. Za 10 lat Pan wyjdziesz, chyba że to nie jedyny taki numer. Nikt przecież przekrętu z zabieraniem pieniędzy polskim dzieciom i przekazywaniem ich kolegom partyjnym, wam nie daruje.

Ale masz Pan i drugą opcję

Musisz pójść w ślad prezesa Kaczyńskiego. On pocałował po raz kolejny rękę ministra Sikorskiego i odszedł szczęśliwy. Pójdziesz Pan do banku (albo jak prezes do SKOK-u) i zrobisz przelew na WOŚP. Na kwotę 40 milionów. A ja Panu obiecuję, że zrobię wszystko, aby tę Pana wpłatę potraktować jako okoliczność łagodzącą. I jestem pewien, że sąd to uwzględni przy wymierzaniu kary. To Pana jedyna szansa.

Zawsze życzliwy,
Roman Giertych

PS

Jak Pan nie masz wolnych 40 milionów złotych, to ta druga opcja odpada.


Każda osoba pachnie inaczej. O czym świadczy intymny zapach kobiety?

Każda osoba ma swój indywidualny zapach, który jest uwarunkowany genetycznie. Dotyczy to również zapachu intymnego kobiet. Sprawdź kiedy zapach to sygnał, że coś jest nie tak.

Intymny zapach każdego człowieka
Fot, Imani Bahati / Unsplash

Intymny zapach każdego człowieka zmienia się w czasie dnia, w zależności od diety, stosowania używek. W przypadku kobiet wpływ mają też cykle miesiączkowe i przemiany hormonalne. Na zmianę zapachu okolic intymnych lub jego intensywność mogą mieć wpływ drażniące działania składników syntetycznych bielizny, podpasek, tamponów czy środków do higieny intymnej. Wiele kobiet boryka się z problemem nieprzyjemnego zapachu z powodu nietrzymania moczu.

Indywidualny zapach okolic intymnych zależny jest od:

  • zmian hormonalnych,
  • diety,
  • aktywności fizycznej,
  • czynności gruczołów potowych,
  • występowaniem czynników drażniących,
  • stosowanych środków higienicznych oraz
  • działalności bakterii naturalnie bytujących w tej okolicy.

Efekt infekcji

Flora bakteryjna pochwy stanowi bardzo specyficzne środowisko. W sprzyjających warunkach panuje tu równowaga między bakteriami kwasu mlekowego (Lactobacillus), które oddziaływają pozytywnie, a chorobotwórczymi patogenami. Jest wiele czynników, które mogą zburzyć tę równowagę, wówczas dochodzi do infekcji intymnych.

Sygnałem wskazującym na zakłócenie we florze bakteryjnej pochwy może być zapach. W wypadku infekcji intymnych wydzielina z dróg rodnych ma inny kolor niż przezroczysty lub białawy, a zapach upławów staje się intensywny i przykry. Może on sugerować także ubytek dobroczynnych pałeczek Lactobacillus, które zastępowane są innymi bakteriami, również produkującymi kwas mlekowy. Ich metabolizm jest jednak inny.

Gdy zapach jest nieprzyjemny, a przy tym silny warto udać się do ginekologa. Szczególnie alarmujący jest zapach „rybi”, „drożdżowy”, „kwaśny”. Nie zawsze jest to oznaka choroby, wpływ na zapachy może mieć dieta, bielizna, nawyki higieniczne.

– Najczęstszymi przyczynami nieprzyjemnego zapachu z okolic intymnych są infekcje. Mogą one być spowodowane przez najróżniejsze drobnoustroje, takie jak bakterie, grzyby czy pierwotniaki. Innymi objawami, które mogą im towarzyszyć są podrażnienia, świąd oraz nieprawidłowa wydzielina z pochwy. W przypadku infekcji bakteryjnych są to najczęściej upławy o zabarwieniu mlecznym lub żółtym. Mogą one mieć bardzo nieprzyjemny rybi zapach. Infekcje grzybicze dają bezwonne, grudkowate upławy o konsystencji białego sera. Natomiast pierwotniaki, np. rzęsistek pochwowy, mogą powodować bardzo charakterystyczne pieniste upławy o żółto-zielonym lub szarym kolorze i nieprzyjemnym zapachu – tłumaczy na łamach portalu Medycyna Praktyczna prof. dr hab. n. med. Violetta Skrzypulec-Plintac ginekolog-położnik, kierownik Katedry Zdrowia Kobiety Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

O czym świadczy zapach

Drożdżowy zapach pochwy, swędzenie, zaczerwienienie miejsc intymnych, upławy mogą wskazywać na grzybicę.

– Najczęstszą przyczyną zakażeń są drożdżaki z rodzaju Candida albicans. Grzyby te występuje u zdrowego człowieka, u kobiet żyją m.in. w pochwie. Nie są groźne, gdy naturalna bariera ochronna organizmu, chroni go przed nadmierną liczbą szkodliwy drobnoustrojów. Gdy staje się nieskuteczna, drożdżaki swobodnie się rozmnażają, przyczyniając się do pojawienia przykrych dolegliwości. Jest to często skutek uboczny stosowania antybiotyków, które niszczą pożyteczną florę bakteryjną jelit i pochwy. Grzybicę pochwy leczy się stosując probiotyki, które odbudowują naturalną florę bakteryjną – tłumaczy mówi dr n. med. Jacek Tulimowski, ginekolog, położnik.

W niektórych przypadkach lekarz może zalecić również leczenie farmakologiczne. Przykładem jest Flucofast – lek przeciwgrzybiczy, którego substancją czynną jest flukonazol. Stosuje się go w terapii zakażeń wywołanych przez drożdżaki z rodzaju Candida, m.in. w obrębie narządów płciowych, błon śluzowych, skóry czy paznokci. Może być także podawany w celu zapobiegania nawrotom takich zakażeń, w tym drożdżakowych infekcji pochwy. Lek jest przeznaczony zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci i młodzieży, jednak zawsze powinien być stosowany zgodnie z zaleceniem lekarza.

Uwaga: W przypadku podejrzenia grzybicy pochwy należy najpierw potwierdzić diagnozę u ginekologa. Objawy grzybicy mogą być podobne do zakażeń bakteryjnych czy pasożytniczych, dlatego samodzielne stosowanie leków przeciwgrzybiczych, nawet dostępnych bez recepty, może opóźnić właściwe leczenie i pogorszyć stan zdrowia.

Kwaśna woń wydzieliny, zielonkawe lub żółte pieniste upławy mogą wskazywać na infekcję rzęsistkiem pochwowym. Rzęsistkowica jest chorobą przenoszoną głównie drogą płciową. Leczeniu infekcji rzęsistkowych powinny być poddawane nie tylko kobiety, ale także ich partnerzy seksualni.

Rybi zapach z pochwy, obfite upławy o żółtym bądź szarym zabarwieniu, swędzenie pochwy może być spowodowane bakteryjnym zakażeniem pochwy (tzw. waginoza bakteryjna). W tym przypadku także przyczyną jest zaburzenie równowagi pomiędzy bakteriami w pochwie, a ściślej pomiędzy pałeczkami kwasu mlekowego (Lactobacillus spp.), a bakteriami beztlenowymi, chorobotwórczymi, takimi jak Gardnerella vaginalis, Bacteroides, Prevotella. Do waginozy bakteryjnej prowadzą m.in. osłabienie odporności, stosowanie antykoncepcji hormonalnej, częsta irygacja pochwy, nieprawidłowa higiena, niezdrowa dieta czy palenie papierosów.

Czego (nie) używać

Warto pamiętać, że wagina jest tak skonstruowana, że sama się oczyszcza.

– Nie trzeba jej irygować czy dogłębnie wymywać. Kobiety często popełniają błąd używając pachnących żeli, mydeł, balsamów. Jeśli przesadza się z ich stosowaniem, aplikowaniem, irygacją, można doprowadzić do zaburzenia naturalnego pH waginy. Stąd już tylko krok do infekcji intymnych, a co za tym idzie – nieprzyjemnych dolegliwości. Czyli efekt będzie odwrotny od zamierzeń – ostrzega dr Tulimowski.

Czy wobec tego należy wyrzucić te wszystkie specyfiki do kosza?

– Niekoniecznie. Chodzi tu o komfort psychiczny, o to, aby czuć się dobrze, świeżo. Dobrej jakości preparaty pomogą zachować to poczucie świeżości przez długi dzień poza domem, w pracy, podróży. Muszą to być jednak produkty naturalne, wysokiej jakości, nie mogą zaburzać naturalnej flory bakteryjnej. Trzeba je stosować rozsądnie i z umiarem. Wybierajmy produkt delikatny, jak najbardziej neutralny – radzi lekarz.

Kurier PAP


Beata Kempa, Patryk Jaki, Beata Mazurek i Tomasza Porębę oskarżeni o popełnienie przestępstw rasistowskich

Parlament europejski będzie procedował wniosek o pozbawienie immunitetu deputowanych z PiS. To ukoronowanie kilkuletniej batalii prawnej Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

Patryk Jaki, Beata Kempa, Beata Mazurek, Tomasz Poręba

TRZĘSIENIE ZIEMI

Parlament Europejski ogłosił, że będzie procedował wniosek o pozbawienie immunitetu czterech deputowanych z PiS – złożony przez fundatora Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych Rafała Gawła.

Rafał Gaweł oskarżył w procesie karnym Beatę Kempę, Patryka Jakiego, Beatę Mazurek i Tomasza Porębę o popełnienie przestępstw rasistowskich na terenie Polski. Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa potwierdził, że akt oskarżenia ma podstawy prawne i zarejestrował sprawę. Proces sądowy nie mógł jednak ruszyć, bo oskarżeni pisowcy schowali się przed odpowiedzialnością karną za immunitetem. Jednak na wniosek Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych sędzia SSR Edyta Snastin-Jurkun skierowała do Parlamentu Europejskiego dokumenty, w których zawnioskowano o głosowanie nad uchyleniem immunitetu sprawcom.

W czwartek 2 stycznia Parlament Europejski poinformował, że wnioski przyjął i zdecydował się na ich procedowanie.

Procedura ruszyła. Parlamentarzyści ze wszystkich krajów Unii Europejskiej zajmą się sprawą rasistowskich wpisów, jakie rozpowszechniali Tomasz Poręba, Beata Mazurek, Patryk Jaki i Beata Kempa.

Przedmiotem procesu karnego przeciwko wyżej wymienionym członkom PiS jest sprawa rasistowskich treści wyprodukowanych i publikowanych na zlecenie Prawa i Sprawiedliwości podczas kampanii wyborczej do samorządów. Działania w tej sprawie prowadzi Kancelaria Adwokacka Magdaleny Spisak.

To jeszcze nie koniec

Jak informuje Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, w tym samym procesie oskarżony jest również Piotr Gliński, Mariusz Błaszczak i Krystyna Pawłowicz, oni również rozsyłali rasistowskie treści. Pozbawieniem ich immunitetów zajmie się jednak polski parlament, prawdopodobnie już po nadchodzących wyborach.

Ta sprawa pokazuje, że konsekwencja, upór i profesjonalne działania, jakie prowadzi nasz Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, potrafią doprowadzić do postawienia przed sądem nawet tych, których Zbigniew Ziobro uczynił bezkarnymi.

thefad.pl / Źródło: Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych


Krzysztof Skiba: Czarnek uruchomił innowacyjny Program Ratowania Partyjnych Tyłków pod kryptonimem Willa+

Krzysztof Skiba

Krzysztof Skiba

Minister Czarnek całkowicie słusznie uruchomił innowacyjny Program Ratowania Partyjnych Tyłków pod kryptonimem Willa+. W pierwszej serii przyznano nieruchomości własnym rodzinom, kumplom i kochankom za 40 mln zł. Ale jest nadzieja, że to nie koniec. Podobno wśród rodzin polityków PiS są już chętni na zamek królewski, most Poniatowskiego, trasę WZ, zamek w Malborku, pałac w Wilanowie i kolumnę Zygmunta.

 

Inflacja, drożyzna, korupcja, dziadostwo na każdym kroku, obywatel ma coraz mniej powodów, aby głosować na partię władzy. Dlatego też minister Czarnek całkowicie słusznie uruchomił innowacyjny Program Ratowania Partyjnych Tyłków pod kryptonimem Willa+.

Za miliony przeznaczone na wspieranie edukacji minister wspiera swoich ludzi, którzy w całkowicie słusznym przetargu otrzymują należne nieruchomości.

Już dawno wiadomo, że nie ma to, jak uwłaszczyć się na państwowym. Na taką willę w Warszawie za miliony, to trzeba by pracować całe życie, albo i dłużej. Tymczasem minister Czarnek całkowicie mądrze doszedł do wniosku, że lepiej jest, jak taką willę się po prostu dostanie. Po pięciu latach można ją już wynajmować lub sprzedać i hulaj dusza.

W pierwszej serii przyznano nieruchomości własnym rodzinom, kumplom i kochankom za 40 mln zł. Ale jest nadzieja, że to nie koniec. Znajomi ministrów w rządzie PiS liczą, że to dopiero początek tego typu akcji i także inni ministrowie przyłączą się dzielnie do programu Willa+.

W środowiskach rodzin ministrów panuje przekonanie, że swoje rezerwy finansowe uruchomią niebawem także np. minister kultury czy minister zdrowia. Wspieranie teatrów, oper czy domów kultury może poczekać. Tak samo, jak leczenie chorych na raka czy inne brzydkie choroby. Rak nie zając – nie ucieknie.

Tymczasem partia władzy może przegrać wybory i z darmowych willi będą nici. Jest też pomysł, aby rozdawać nie tylko wille, ale także działki budowlane, samochody i co tam jeszcze do rozdania i rozkradzenia zostało.

Podobno wśród rodzin polityków PiS są już chętni na zamek królewski, most Poniatowskiego, trasę WZ, zamek w Malborku, pałac w Wilanowie i kolumnę Zygmunta.

Krzysztof Skiba


Adam Mazguła ujawnia oświadczenie aparatu propagandy (KC PZPR) KC Polskiej Zjednoczonej Prawicy Religijnej

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Komitet Centralny Polskiej Zjednoczonej Prawicy Religijnej (KC PZPR) wspierany przez ePiSkopat Kościoła Katolickiego oświadcza, że osiągnął wielki sukces polityczny. Nigdzie na świecie nie ma tak wybitnych aktywistów partii dbających o maksymalny wyzysk ludu parafialnego miast i wsi. Stworzyli oni doskonałe warunki dojenia bez sprzeciwu. Kochane parafialne baranki, głosujcie na partię naszego partyjnego dobrobytu, na dojną Polską Zjednoczoną Prawicę Religijną (PZPR). Będzie nam tylko lepiej!

 

Komitet Centralny Polskiej Zjednoczonej Prawicy Religijnej (KC PZPR) wspierany przez ePiSkopat Kościoła Katolickiego oświadcza, że osiągnął wielki sukces polityczny i jako jedynie godny jest gotów ponownie ubiegać się o sukces wyborczy, aby kontynuować cud gospodarczy państwa, którego jesteśmy autorami.

Nikt w historii nie osiągnął takiego światowego mistrzostwa, udowadniając tezę, o łatwym i zakorzenionym w historii polskiego narodu wybranego, bezkarnym ich wyzysku i okupacji. Wystarczy tylko wmówić im, że to w imię „Wielkiej Polski”, ich dzieła, „prawdziwych patriotów” i dla utrwalenia „wiary ojców”.

Pod przewodnią siłą naszej partii ludu niepracujących miast i wsi, naród przewodzi w rywalizacji pt.: „Szukamy swojej zaginionej cywilizacji”.

Śpieszę, więc donieść, że w światowym współzawodnictwie jesteśmy najlepsi.

Nigdzie na świecie nie ma tak wspaniałych warunków, tak wybitnych działaczy, tak skutecznych aktywistów partii dbających o maksymalny wyzysk ludu parafialnego miast i wsi. Stworzyli oni doskonałe warunki dojenia bez sprzeciwu i bez ponoszenia kosztów na jakąś tam zieloną energię, czyste powietrze czy skuteczną służbę zdrowia.

Szczególne podziękowania kierujemy do aparatu propagandy, która wyjaśnia owieczkom parafialnym, że to wojna, opozycja i kryzys światowy odpowiada za inflację, na której my zarabiamy krocie. To oni, ludzie szczególnej wartości wyjaśniają i uspokajają parafian, że kradniemy i zadłużamy ich na przyszłe pokolenia dla ich dobra i bezpieczeństwa.

Nie ma dostatecznych słów wdzięczności dla naszej propagandy, że mogliśmy stworzyć potężne narodowe monopole i sami dyktować ceny, generując zysk nienotowany dotąd w kraju, co jest sukcesem naszej partii. Partii dobrobytu naszych członków i ich rodzin.

Biuro Polityczne KC PZPR może się pochwalić niespotykanymi sukcesami masowej produkcji naszych partyjnych kolegów na listach nowych milionerów i to bez utraty środków na ich wykształcenie i kompetencję.

Nikt, na całym świecie, tak jak nasze Biuro Polityczne, towarzysze, nie zlikwidował przestępczości. Wszystko to poprzez unikalny program „bezkarni przestępcy tylko u nas+” przyjmowania ich do partii i edukowanie w tym zakresie naszych członków. Skutek powiązany z programem „bezkarność+” jest tak skuteczny, że prokuratury, służby specjalne i policja stały się przydatne tylko do podsłuchiwania i ścigania wrogów naszej partii.

Dziękujemy wszystkim, który wspierają nasze programy „Kościół i nasza rodzina na twoim+”, bo prowadzą one do dalszego bogacenia się naszej prawicowej rasy wybranej na obiecanej „wyspie wolności” Kaczyńskiego.

Biuro Polityczne KC PZPR, partii okupacji, strachu i religijnej uświęconej męczeńskiej śmierci obiecuje, że po następnych wygranych wyborach nie będzie już nieposłusznych sędziów i mediów, które nie wykonują poleceń naszego ministerstwa prawdy i propagandy. Opozycja, która ujawnia tajne dokumenty o jakiś tam kłamstwach i złodziejstwach, tak przeszkadza w skutecznym bogaceniu się naszych członków, że zgnije w więzieniach dla lewaków i Niemców.

Kochane parafialne baranki, głosujcie na partię naszego partyjnego dobrobytu, na dojną Polską Zjednoczoną Prawicę Religijną (PZPR). Będzie nam tylko lepiej!

Biuro Polityczne PZPR

Bezprawnie Oświadczenie ujawnił Adam Mazguła


Zbliża się wyjątkowa kometa. Ostatnio odwiedziła okolice Ziemi w epoce kamienia łupanego

Do Ziemi zbliża się kometa C/2022 E3 (ZTF), która ostatnio odwiedziła Układ Słoneczny 50 tysięcy lat temu. Na polskim niebie najlepiej widoczna będzie 2 lutego. – Jeśli planujemy obserwację, dobrym rozwiązaniem będzie zaopatrzenie się w lornetkę na statywie, a w idealnej sytuacji, w mały teleskop – radzi Przemysław Rudź z Polskiej Agencji Komicznej.

kometa
Fot. flickr, licencja CC BY 2.0

Kometa została odkryta w marcu ubiegłego roku dzięki przeglądowi nieba Zwicky Transient Facility w Obserwatorium Palomarskim w USA. Po obliczeniu jej orbity okazało się, że nie jest obiektem jednopojawieniowym. Co to znaczy? Komety jednopojawieniowe to te, które przylatują w pobliże Słońca, mijają je i odlatują na zawsze w przestrzeń kosmiczną. Jednym słowem ich orbity są parabolami lub hiperbolami. Natomiast komety okresowe pojawiają się w pobliżu Słońca cyklicznie. Tak właśnie jest w przypadku C/2022 E3, która porusza się po bardzo wydłużonej elipsie.

– Wyróżnia ją fakt, że zbliża się do Słońca tylko raz na 50 tys. lat – wyjaśnia Rudź.

Dla porównania okres obiegu legendarnej komety Halleya to 76 lat. Za rekordzistkę, uważa się kometę Enckego, która pojawia się w okolicach Słońca co 3,3 roku.

– C/2022 E3 budzi duże zainteresowanie, ponieważ ostatnio odwiedziła okolice Ziemi w epoce kamienia łupanego, kiedy na Ziemi żyli jeszcze neandertalczyczy czy denisowianie – mówi Rudź.

12 stycznia br. kometa przeszła przez punkt przysłoneczny (tzw. peryhelium) i obecnie oddala się od Słońca, zmierzając w kierunku Ziemi. Największe zbliżenie ma nastąpić w 2 lutego. kometa minie Ziemię w odległości ok. 42 mln km. Z naszej perspektywy to olbrzymi dystans, ale faktycznie stanowi on .zaledwie 1/3 odległości Ziemi od Słońca.

Czym są komety?

– Często opisuje się je jako ogromne, brudne, kosmiczne śnieżki. Składają się m.in. z lodu wodnego, lodu suchego – zestalonego dwutlenku węgla, domieszek skał i pyłu. Powstały najprawdopodobniej podczas formowania się Układu Słonecznego i stanowią jego najbardziej pierwotne elementy. Uważa się, że rezerwuarem komet jest tzw. Obłok Oorta, który ogromną sferą otacza Układ Słoneczny w odległości do około 100 tys. jednostek astronomicznych (1 jednostka astronomiczna to średnia odległość Ziemi od Słońca). Obiekty, które zawiera poruszają się po niestabilnych orbitach, a każde zawirowanie grawitacyjne może je strącić ku centralnym rejonom Układu Słonecznego. Taka kometa podróżuje w kierunku Słońca przez setki tysięcy lat. Kiedy w końcu się do niego zbliża, materia zawarta w jej jądrze rozgrzewa się i sublimuje; powstaje głowa i warkocz kometarny – tłumaczy Przemysław Rudź z Polskiej Agencji Komicznej.

Źródło: naukawpolsce


Alkohol, nikotyna, objadanie się – z tymi nałogami zmagają się Polacy

Co druga osoba biorąca udział w Ogólnopolskim Badaniu Nałogów zadeklarowała, że zmaga się z uzależnieniem od alkoholu. W czołówce nałogów niezmiennie pozostaje nikotyna, którą wskazała co trzecia badana osoba. Zaskakująco wysoko uplasowało się objadanie, które było najczęściej wskazywanym nałogiem przez kobiety.

Fot. Piero Nigro / Unsplash

Ogólnopolskie Badanie Nałogów to projekt zainicjowany przez dwóch naukowców Polskiej Akademii Nauk – dr. hab. Mateusza Golę oraz Macieja Skorko. Po raz pierwszy odbyło się na przełomie 2018 i 2019 roku. Druga edycja trwała od czerwca do września 2022 roku za pośrednictwem aplikacji Nałogometr – dostępnego bezpłatnie narzędzia, które wspiera uzależnione osoby w radzeniu sobie z nałogiem i zrozumieniu, co powoduje poczucie „głodu” nałogowego.

Przez cały okres badania Nałogometr pobrało 20 826 osób – nie tylko z Polski, ale także z krajów zagranicznych, wśród których dominowały Wielka Brytania, Niemcy oraz Holandia. Tak duża grupa badawcza pozwoliła naukowcom w bardzo krótkim czasie osiągnąć zakładane cele.

– Format nauki obywatelskiej, jaki wykorzystaliśmy w OBN, może być skuteczny jedynie przy masowym i bezinteresownym zaangażowaniu tysięcy ludzi. Potęga crowd sourcingu pozwoliła nam rozwiązać w krótkim czasie problemy badawcze, których rozwiązanie konwencjonalnymi metodami psychologii, zajęłoby 5-7 lat. Kolektywny wysiłek blisko 40 tysięcy użytkowników dwóch edycji OBN to znakomity dowód na to, jak każdy z nas może przyczynić się do rozwoju nauki, która ma potencjał zmieniać na lepsze życie każdego z nas” – powiedział Maciej Skorko.

Alkoholizm

Wszystkie warunki potrzebne do dołączenia do badania spełniło 15 477 osób. Aż 49,3% z nich zadeklarowało, że zmaga się z nałogiem alkoholowym. Nałóg ten dominował prawie w każdej grupie badawczej. Prawie, bo wśród kobiet, najczęściej deklarowanym nałogiem było objadanie się.

Obkadanie się

– Jestem zaskoczony tym, że na trzecim miejscu uplasowało się objadanie. Zgodnie z klasyfikacjami zaburzeń i chorób, takimi jak np. Międzynarodowa Klasyfikacja Chorób Światowej Organizacji Zdrowia, objadanie nie jest nałogiem, ale zaburzeniem odżywiania, jeśli prowadzi do znacznego wzrostu masy ciała. Jednak nowoczesne badania mózgu coraz częściej pokazują, że mechanizmy leżące u podłoża kompulsywnego objadania się, mogą przypominać te znane z uzależnień behawioralnych takich jak np. hazard czy uzależnienie od gier komputerowych. Wraz z rozpowszechnieniem fastfoodów i łatwo dostępnych przekąsek i napojów, z dużą ilością cukrów problem objadania bardzo się nasilił – stwierdził dr hab. Mateusz Gola.

Uzależnienie od nikotyny, pornografia, marihuana

Zaskoczeniem nie jest za to wysoki wskaźnik osób, które zadeklarowały uzależnienie od nikotyny. Nałóg ten wskazało 36,5% badanych.

Na kolejnych miejscach znalazły się wspomniane wcześniej objadanie się (30,3%) oraz pornografia. Wśród 23% osób zmagających się z tym nałogiem, problem powszechny był zwłaszcza wśród mężczyzn, którzy stanowili 90% tej grupy.

Co siódma osoba biorąca udział w badaniu wskazała, że zmaga się nałogowym używaniem marihuany (14,33%). W sporej części społeczeństwa panuje błędne przekonanie, że od marihuany nie można się uzależnić.

– Od konopi można się uzależnić. U około 10% osób, które kiedykolwiek używały konopi, prawdopodobnie rozwinie się uzależnienie. Wyniki te są nieco niższe niż w przypadku innych substancji psychoaktywnych, przykładowo dla kokainy i alkoholu ponad 20%, a dla tytoniu już prawie 70%. Z uzależnieniem od konopi zmaga się ponad 22 milionów osób na świecie – przyznała dr Alicja Bińkowska.

Źródło: kurier PAP