Krzysztof Skiba: Człowiek z plasteliny

Krzysztof Skiba
Prezydent jest bardzo aktywny. Wszędzie gdzie zabiera głos, słyszymy piękne hasła o walce z totalizmem i walce o wolność. Tymczasem ja mam odruch wymiotny, bo pamiętam jak ten człowiek łamał konstytucję, obrażał i dzielił Polaków, wspierał niszczenie niezależnych sądów, kpił z głupiej Unii Europejskiej, która zabrania korzystać z nieenergooszczędnych żarówek. Ileż było plucia na wyimaginowaną wspólnotę i okrzyków, że nikt nam w obcych językach nie będzie mówił jak mamy tu w Polsce postępować.
Andrzej Duda przemawia w ukraińskim parlamencie. Mówi o wolności i solidarności. Dostaje brawa. Andrzej Duda przemawia w Davos. Gromi Zachód za zbyt małą pomoc dla Ukrainy. Namawia do większego bojkotu Rosji i wsparcia prezydenta Zełenskiego. Wszyscy kiwają głowami, bo trudno się z tym nie zgodzić.
Prezydent jest bardzo aktywny
Wszędzie gdzie zabiera głos, słyszymy piękne hasła o walce z totalizmem, i walce o wolność.
Tymczasem ja mam odruch wymiotny, bo pamiętam jak ten człowiek, we własnym kraju wspierał budowę PiSowskiej satrapii. Notorycznie łamał konstytucję, obrażał i dzielił Polaków, wspierał niszczenie niezależnych sądów, deptał słownie (słynne „LGBT to nie ludzie to ideologia”), jeździł na nartach, gdy kobietom odbierano ich prawa, a młodzież pałowano na ulicach.
Ten człowiek, który teraz namawia do walki Zachodu z potworem Rosji, sam ten Zachód wyśmiewał. Ileż to było kpin na wiecach wyborczych, z tej głupiej Unii Europejskiej, która zabrania korzystać z nieenergooszczędnych żarówek? Ileż to było plucia na „wyimaginowaną wspólnotę” i okrzyków, że nikt nam w obcych językach nie będzie mówił jak mamy tu w Polsce postępować.
Ten człowiek, który zapomniał pogratulować Joe Bidenowi zwycięstwa w wyborach prezydenckich w USA, ten polityk, który zachwalał i łasił się do seksoholika, półanalfabety, kuglarza – aferzysty i wspieranego przez wywiad rosyjski Trumpa, bratał się z agentem Putina Orbanem, nagle pod wpływem wydarzeń na wielkim teatrze europejskiej i światowej polityki zmienił front. Stając się na pokaz najbardziej proamerykańskim prezydentem jakiego Polska miała.
Prezydent przypomina mi tych usłużnych partyjniaków z czasów PRL
Nagle zaczęła mu się podobać wolność i demokracja, choć sam w wyborach prezydenckich grał nieczysto, czyli przy pomocy wspierającej go publicznej TVP, całego aparatu państwowego (który powinien być apolityczny) i systemu podsłuchowego Pegasus.
Jakże mamy wierzyć Panu Dudzie w jego płomienne tyrady o wolności, gdy sam jeszcze niedawno był jej przeciwnikiem?
Prezydent przypomina mi tych usłużnych partyjniaków z czasów PRL, którzy po obaleniu PZPR nagle masowo zaczęli być zwolennikami Wałęsy i opowiadali jak to ciężko im było za komuny.
Jaką mamy gwarancję, że pan prezydent ponownie nie zmieni frontu, gdy sytuacja ulegnie kolejnej deformacji? Żadnej.
Gadki o wolności to tylko puste słowa. Stać na nie każdego. Ludziom z PLASTELINY przychodzi to przecież wyjątkowo łatwo.
Krzysztof Skiba
Czy warto wydać powieść z wydawnictwem Novae Res?
Novae Res to wydawnictwo, które doskonale wie jak wydać powieść. Jest ono bardzo przyjazne debiutantom, otwarte na publikacje początkujących autorów, poszukuje bezustannie nowych talentów oraz sumiennie i uczciwie zajmuje się wydawaniem ich utworów.

- Jak działa Novae Res?
- Dokonania Novae Res
Jak działa Novae Res?
Novae Res jest przede wszystkim wydawcą tradycyjnym, chociaż działa ono również działa w modelu subsydiowanym. Należy zdecydowanie odróżnić ten model od działań wydawniczych typu self publishing czy vanity, ponieważ mają one tak naprawdę jedyną cechę. Jest nią konieczność zainwestowania przez autora własnych funduszy.
W odróżnieniu od modelu vanity, wydawnictwo działające w modelu subsydiowanym zarabia na każdym sprzedanym egzemplarzu książki, dlatego jest to gwarancją, iż dołoży ono wszelkich możliwych starań, aby jej nakład rozszedł się w jak największej ilości egzemplarzy. Ponadto zespół wydawniczy Novae Res oferuje młodym debiutującym autorom zdobytą poprzez wieloletnie doświadczenie na rynku kompetencje i wiedzę. We współpracy z nimi młodzi autorzy mają szansę dowiedzieć się wiele na temat realiów rynku wydawniczego i porzucić iluzje o własnej wyjątkowości i mocy sprawczej ich talentu.
Dzięki profesjonalnej współpracy publikowany utwór zostanie wsparty wieloma niezbędnymi narzędziami. Zespół ekspertów doświadczonych osób będzie współpracował z autorem i służył mu pomocą w dziedzinie redakcji, korekty i grafiki.
Czym zajmuje się zespół redakcyjny? Pierwszy etap pracy nad książką to redakcja i korekta polega na poprawieniu błędów w utworze i ostatecznym ustaleniu jej treści. Jeśli książka wymaga ilustracji lub zdjęć, autor musi je dostarczyć lub samo wydawnictwo zajmuje się wykonaniem rysunków czy dobraniem fotografii. Następnie konieczne jest opracowanie graficzne, czyli dobór kroju i wielkości czcionki czy rozmieszczenie tekstu na stronach. Wszystkie te działania mają wpływ na wygląd książki i czytelność tekstu. W następnej kolejności wydawnictwo wraz z autorem przygotowuje okładkę, po czym przygotowuje całość do druku i wysyła do drukarni.
Wydawnictwo, poprzez selekcję utworów, wydaje te, których szansa na sprzedaż jest realnie wyższa oraz dopracowuje je tak, by umożliwiały osiągnięcie jeszcze wyższego dochodu. Autorzy zanim podpiszą jakąkolwiek umowę, dowiadują się jak wydać powieść (https://novaeres.pl/jak-wydac-ksiazke) oraz jakie plany wydawnictwo ma w związku z ich utworem. Dzięki dobrze zorganizowanej promocji i dystrybucji ich powieść ma szansę pojawić się w najbardziej znanych księgarniach.
Autorzy, którym udało się zyskać na popularności, mają szanse na długofalową współpracę na tradycyjnych zasadach zarówno w Novae Res, jak i w wydawnictwach ZACZYTANI i AMARE, czego nie jest w stanie zapewnić większość innych firm działających w systemie vanity i self publishing.
Należy mieć świadomość, że w obecnej rzeczywistości rynkowej nie ma szans na natychmiastowy, spektakularny sukces początkującego autora. Kariera na rynku wydawniczym wymaga wiele jego wyczucia, cierpliwości, sumienności konsekwencji i często po prostu szczęścia. Sukces wydawniczy można osiągnąć nie przy pomocy jednej bestsellerowej powieści, a dzięki skoordynowanej i konsekwentnej współpracy autora z wydawcą.
Dokonania Novae Res
Novae Res jest doświadczonym wydawcą książek, działającym od 2007 roku i jednocześnie jednym z najbardziej aktywnych w naszym kraju i doskonale wie, jak wydać powieść, by miała szansę zaistnieć na rynku. Opublikowało do tej pory już ponad 2000 powieści, a w mediach każdego roku ukazuje się około 1300 recenzji wydanych przez nich pozycji.
Ponadto wydawnictwo posiada w swoim dorobku wiele wydanych bestsellerowych polskich powieści, które przyczyniły się do sukcesu wydawniczego ich twórców. Debiutowali w nim między innymi Agnieszka Lingas-Łoniewska autorka ponad 40 okrzykniętych powieści z pogranicza romansu i sensacji, Piotr C. autor popularnej kultowej już wręcz powieści „Pokolenie Ikea”, która sprzedała się w ponad 150 tysiącach egzemplarzy, Adrian Bednarek autor powieści „Pamiętnik diabła” , Agata Czykierda-Grabowska, nominowana w plebiscycie Książka Roku 2016, K.N. Haner, czyli Katarzyna Nowakowska – pisarka powieści erotycznych romansów nazywana „Królową Dramatów”, Aa także Gabriela Gargaś, autorka popularnej powieści „Pośród żółtych płatków róż”.
Ponadto w Novae Res rozpoczynali karierę Hanna Greń, („Wioska kłamców”) Agnieszka Janiszewska, („Owoce zatrutego drzewa”), Artur Urbanowicz, („Grzesznik” i „Inkub”). Małgorzata Oliwia Sobczak („Czerwień”), czy Alicja Sinicka – autorka kobiecych dreszczowców, takich jak „Stażystka”, „Obserwatorka” i „Służąca”.
Jak widać, debiut wykonany we współpracy z rzetelnym i profesjonalnym wydawnictwem ma szanse powodzenia, jeśli poparty jest rzetelną pracą, owocną kooperacją i potencjałem autora.
Urlop na Zanzibarze – co zwiedzić?
Zanzibar w ostatnich latach stał się popularnym celem wakacyjnych podróży. Piękna pogoda i komfortowe hotele co roku przyciągają rzesze turystów. Ceny wakacji na Zanzibarze co prawda nie należą do najniższych, ale oprócz wypoczynku, afrykańska wyspa oferuje naprawdę sporo atrakcji i miejsc do zwiedzania.

Zanzibar to wyspa położona na Oceanie Indyjskim, będąca autonomiczną częścią Tanzanii. Jest to miejsce idealne dla amatorów słońca, rajskich plaż, ciepłych wód oraz drinków z palemką. Biały piasek i turkusowa woda zapierają dech w piersiach. Jednak Zanzibar to nie tylko piękna pogoda i nowoczesne hotele. Wyspa oferuje kilka naprawdę ciekawych miejsc wartych zobaczenia. Wycieczki i bilety wstępu do atrakcji Zanzibaru kosztują zazwyczaj od kilkunastu do kilkudziesięciu dolarów. Zawsze jednak warto spróbować targowania się; mieszkańcy wyspy są bardzo otwarci i niejednokrotnie skłonni do ustępstw.
Stone Town
Stolicą Zanzibaru jest miasto o tej samej nazwie. Kamienne Miasto, czyli Stone Town, to jego starsza, zabytkową część, znajdująca się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. W wąskich uliczkach próżno szukać samochodów — dopuszczalny jest jedynie ruch pieszy oraz rowerowy, ale piękna pogoda Zanzibaru zdecydowanie sprzyja spacerom. Stone Town było w przeszłości jednym z ważniejszych punktów na szlaku handlu niewolnikami, dlatego architektura nosi w sobie elementy afrykańskie, europejskie, indyjskie oraz arabskie. Malownicze uliczki skrywają sklepiki i stragany z lokalnymi wyrobami. Dużą popularnością wśród klientów cieszą się przyprawy oraz świeże owoce. Zanzibar oferuje dojrzewające w słońcu banany, ananasy oraz limonki. Co ciekawe, produkty często nie mają cen — zmusza to klienta to zagadnięcia sprzedawcy.
Ciekawostką na mapie Stone Town jest Freddie Mercury Museum, poświęcone życiu legendarnego wokalisty grupy Queen, który urodził się w Kamiennym Mieście. Cena tej atrakcji wynosi 10$ za osobę dorosłą, a 5$ za dziecko. Poza tym, warto odwiedzić Stary fort, Dom Cudów (pierwszy budynek w Zanzibarze, gdzie było oświetlenie, bieżąca woda, a nawet winda) czy Targ niewolników.
Prison Island — Wyspa Żółwi
Nazwa pochodzi od dawnego więzienia, które powstało tam pod koniec XIX wieku. W dzisiejszych czasach miejsce to stanowi bardzo atrakcyjny cel wycieczki. Na wyspie mieszają bowiem żółwie olbrzymie. Niektóre z nich są już naprawdę bardzo stare — mają nawet 180 lat. Poruszają się swobodnie po wyspie, gdzie można je obserwować, a nawet karmić. Na wyspę można dostać się łodzią ze Stone Town.
Farma przypraw
Zanzibar nazywany jest wyspą przypraw. Pogoda i klimat pozwalają na uprawę wielu gatunków. Na farmie można na własne oczy zobaczyć, jak hoduje się przyprawy. Jednym z popularniejszych na Zanzibarze są goździki. Oprócz tego można tam znaleźć kurkumę, kardamon, gałkę muszkatołową, pieprz, trawę cytrynową czy wanilię. Zwiedzanie odbywa się z przewodnikiem.
Park Narodowy Jozani
Jest to jedyny park narodowy na wyspie. Spacerując pośród bujnej, tropikalnej roślinności można poczuć się jak w prawdziwej dżungli. Ciekawą atrakcją, zarówno dla dorosłych jak i dzieci, jest możliwość obserwacji wielu gatunków zwierząt żyjących na terenie parku, między innymi małpy — gerezy wielobarwnej. Należy pamiętać, że karmienie zwierząt na terenie parku jest surowo zabronione!
Zanzibar — ceny hoteli i wyżywienia
Na pierwszy rzut okna, wypoczynek na rajskiej wyspie może okazać się kosztowny (https://travelers.pl/zanzibar-ceny). Popularność Zanzibaru jako celu wakacyjnych wojaży sprawiła, że ceny hoteli poszybowały w górę. Niemałym wydatkiem będzie również sam przelot samolotem. Turyści pragnący nieco zaoszczędzić, mogą spróbować szukać miejsc noclegowych oraz lotów na własną rękę — wychodzi to często taniej, niż zorganizowana wycieczka z biurem podróży. Rozrzut cenowy jest dość spory. Dużo zależy też od lokalizacji noclegu. Resorty na wybrzeżu proponują o wiele wyższe ceny niż hotele w głębi wyspy. Podobnie jest z posiłkami w restauracjach. Przedział cenowy jest dość spory, ale można znaleźć naprawdę smaczne miejsca i najeść się do syta za niedużą kwotę. Produktów warto też szukać na lokalnych targach i straganach. Piękna pogoda Zanzibaru zdecydowanie sprzyja robieniu zakupów na świeżym powietrzu.
Dramat w USA. Zginęło co najmniej 19 dzieci i dwoje dorosłych

DW
W ataku z użyciem broni palnej na szkołę podstawową w Teksasie zginęło co najmniej 19 dzieci i dwoje dorosłych. Prezydent Joe Biden wezwał rodaków do przeciwstawienia się lobby broni palnej.
Texas school shooter was bullied at school because of the clothes he wore and because his family was poor https://t.co/AUplI6MlDq pic.twitter.com/rVvIkCrEx3
— Daily Mail Online (@MailOnline) May 25, 2022
Celem ataku była szkoła podstawowa Robb Elementary School w małym miasteczku Uvalde położonym 135 km na zachód od San Antonio. Ze wstępnych ustaleń wynika, że za atakiem stoi 18-latek uzbrojony w pistolet i prawdopodobnie karabin – poinformował gubernator Teksasu Greg Abbott. Napastnik, ubrany w kamizelkę ochronną, został zastrzelony przez policjantów. Z tego, co już wiadomo, napastnik pochodził z lokalnej społeczności – dodał Abbott. Szef miejscowej policji przekazał, że według śledczych napastnik działał w pojedynkę.
Według najnowszych informacji lokalnych władz, w zamachu zginęło 19 dzieci i dwóch dorosłych nauczycieli. Oprócz ofiar śmiertelnych są też ranni. Jak podali funkcjonariusze teksańskiego Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego, sprawca najpierw postrzelił swoją babcię. Kobietę zabrano helikopterem do szpitala. Nie ma informacji na temat jej stanu zdrowia. Motywy działania sprawcy pozostają niejasne.
W szkole uczy się ponad 500 uczniów. Większość z nich ma korzenie latynoskie. Bieżący tydzień był ostatnim przed przerwą wakacyjną.
Kiedy, na Boga, przeciwstawimy się lobby broni palnej?
Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden w specjalnym przemówieniu zaraz po powrocie z wizyty w Azji wezwał rodaków do zaostrzenia przepisów dotyczących dostępu do broni palnej. Stany Zjednoczone jako naród muszą zadać sobie pytanie „kiedy, na Boga, przeciwstawimy się lobby broni palnej?” – powiedział Biden w Białym Domu. – To, że 18-letni chłopak może wejść do sklepu i kupić dwa karabiny automatyczne, jest po prostu złe – dodał.
Salvador Ramos (18) – sprawca masakry w Robb Elementary School w Uvalde (Texas, USA), w której zginęło 19 uczniów i 2 nauczycieli. Zabójca kupił legalnie broń i amunicję tuż po ukończeniu 18 roku życia. Został zastrzelony przez policję. pic.twitter.com/4YP5brhyZi
— Kto umarł? (@KtoUmarl) May 25, 2022
Zaostrzenie przepisów dotyczących broni palnej nie zapobiegnie każdej tragedii, ale przepisy te miałyby pozytywne skutki – powiedział Biden. Niewinni drugo-, trzecio- i czwartoklasiści oddali życie w „kolejnej masakrze”. Rodzice „już nigdy nie zobaczą swoich dzieci, już nigdy nie będą mogli położyć ich do łóżka i przytulić”.
Joe Biden w bardzo emocjonalnym wystąpieniu:„Jako naród musimy zadać sobie pytanie:Kiedy na Boga przeciwstawimy się lobby producentów broni palnej? Kiedy na Boga,zrobimy to, o czym wszyscy wiemy, że należy zrobić?”.W USA,w tym roku doszło już do 215 masowych strzelanin. @RMF24pl pic.twitter.com/udzf9wKkAA
— Paweł Żuchowski (@p_zuchowski) May 25, 2022
Jeszcze z pokładu samolotu Biden zarządził, że w związku z tym druzgocącym atakiem flagi na wszystkich budynkach publicznych w USA mają zostać opuszczone do połowy masztu do soboty.
President Joe Biden has directed that American flags be flown at half-staff through sunset Saturday in honor of the victims of the mass shooting at Robb Elementary School in Uvalde, Texas.
— The Associated Press (@AP) May 24, 2022
Biden will address the nation at 8:15 p.m. EDT. https://t.co/LtEKSm0Ngy pic.twitter.com/sjqRMGqagv
Zatrważające statystyki
Na terenie amerykańskich szkół już wielokrotnie dochodziło do śmiertelnych ataków z użyciem broni palnej. W grudniu 2012 r. 20-latek zastrzelił 20 dzieci i sześciu dorosłych w ataku na szkołę podstawową Sandy Hook w mieście Newtown w stanie Connecticut. W 2018 r. W Walentynki 19-latek otworzył ogień z karabinu półautomatycznego do uczniów i nauczycieli w swojej byłej szkole w Parkland na Florydzie, zabijając 17 osób.
W poniedziałek (23.05.2022 r.) amerykańskie Federalne Biuro Śledcze (FBI) opublikowało statystyki dotyczące strzelanin za rok 2021. Według tych danych w ubiegłym roku w Stanach Zjednoczonych doszło do 61 tego typu tragedii. To o ponad 50 proc. więcej niż rok wcześniej – podało w Waszyngtonie FBI. Od 2017 r. liczba ta podwoiła się.
W 2021 r. w strzelaninach zginęły 103 osoby, a 140 zostało rannych. Jest to wzrost o prawie 50 proc. w porównaniu do 2020 r. Według danych 60 z 61 sprawców stanowili mężczyźni.
Biden blames Texas school shooting on 'gun lobby,' demands new gun laws https://t.co/as3uAxPymT pic.twitter.com/NcxnMsKeZ9
— New York Post (@nypost) May 25, 2022
Przy tych wyliczeniach FBI trzyma się dokładnej definicji, która obejmuje tylko zdarzenia, w których sprawca otwiera ogień do ludzi w miejscu publicznym w celu ich zabicia. Nie bierze się natomiast pod uwagę konwencjonalnych spraw karnych, w których dochodzi do przemocy z użyciem broni palnej lub strzelanin pomiędzy członkami gangów.
Zaledwie tydzień wcześniej napastnik uzbrojony w karabin automatyczny otworzył ogień w supermarkecie w Buffalo w stanie Nowy Jork. Sprawca zabił 10 osób i ranił trzy inne. Podejrzany 18-latek został zatrzymany na miejscu zdarzenia. Według śledczych, zbrodnia miała rasistowskie motywy – 11 z 13 ofiar stanowili czarnoskórzy.
Generalnie poziom przemocy przy użyciu broni palnej w USA jest jeszcze większy. Wypadki śmiertelne zdarzają się regularnie. Wg najnowszych rządowych statystykach z 2020 r. na terenie USA odnotowano łącznie 45 222 zgony spowodowane użyciem broni palnej, co daje ponad 120 zgonów każdego dnia.
The death toll continues to mount in the mass shooting at an elementary school in Uvalde, Texas, on Tuesday, but already it is the second-deadliest school shooting on record in the U.S. https://t.co/tsYSBgBpvQ pic.twitter.com/xM79pAkieC
— The New York Times (@nytimes) May 25, 2022
(DPA,AFP,RTR,DW/graj)
Jakie są powikłania choroby zrostowej?
Zrosty pooperacyjne mogą pojawić się nawet w przypadku 90% operowanych pacjentów. Jednak zdecydowanie najczęściej występują u kobiet, które zostały poddane operacjom oraz zabiegom ginekologicznym. Zrosty są stosunkowo trudne do leczenia, natomiast brak jakichkolwiek działań może przyczynić się do rozwoju powikłań chorobowych, głównie takich jak niepłodność lub niedrożność jelit.

Powstawanie zrostów
Zrosty pooperacyjne pojawiające się w jamie otrzewnej mogą powstać nawet przy stosunkowo niedużym zabiegu, na przykład w czasie usuwania przepukliny pachwinowej. Jednak zgodnie ze statystykami na zrosty najbardziej narażeni są pacjenci po takich zabiegach jak resekcja jelita grubego, wycięcie wyrostka robaczkowego, a także operacje ginekologiczne na jajowodach oraz jajnikach. Zrosty tworzą się już po uszkodzeniu błony otrzewnej. Wynika to z tego, że nabłonek pragnie jak najszybciej się zregenerować. Jednak są środki, które pomagają – by zapobiec powstaniu zrostów warto zamówić w aptekach online Adept w płynie.
Najczęściej po trzech do pięciu dni po zabiegu operacyjnym można ustalić, czy doszło do powstania zrostów i jaki mają one charakter. Bardzo często zrosty nie wywierają negatywnego wpływu na organizm, nie zakłócając funkcjonowania narządów wewnętrznych oraz nie wywołując dolegliwości. Jednak mogą być przyczyną przewlekłego oraz nawracającego bólu, który lokalizowany jest w podbrzuszu. Ból to rezultat wywołanego przez zrosty silnego zwężenia jelit.
Powikłania związane z występowaniem zrostów
W przypadku kobiet zrosty mogą przyczyniać się do tak zwanej niepłodności nabytej. Wynika to z tego, że w jajnikach pokrytych zrostami nie dochodzi do owulacji. Natomiast w przypadku, kiedy zrosty powstały na jajowodach, utrudnione jest przemieszczanie się komórek jajowych, a także rozwinięcie się embrionu. Dlatego w ostateczności zrosty mogą stać się przyczyną poronień.
Jednak zdecydowanie najczęstszym i najpoważniejszym następstwem zrostów jest niedrożność jelit. Oznacza to hamowanie procesu przesuwania się treści pokarmowej przez jelita. Niedrożność mechaniczna to wynik zamknięcia światła jelita, na przykład przez guz lub ciało obce lub jego zadzierzgnięcie, co może być efektem skrętu jelita. Jednak do wystąpienia niedrożności przyczynić się mogą także zrosty pooperacyjne. Najbardziej charakterystycznymi objawami niedrożności są bardzo silne bóle kurczowe brzucha, które ustępują po gwałtownym nasileniu. Dochodzą także wzdęcia, wymioty oraz zatrzymywanie gazów i stolca.
Skuteczna profilaktyka i zapobieganie zrostom
Wyeliminować ryzyko powstania zrostów może Adept w płynie. Stosowanie produktów w formie żelu, które są na bazie kwasu hialuronowego, także jest zalecane w celu przeciwdziałania zrostom. Produkt aplikuje się zaraz po zabiegu operacyjnym bezpośrednio na skórę. W ten sposób tworzy się barierę oddzielającą poszczególne tkanki i komórki. Bariera ta ma skutecznie zapobiegać powstawaniu zrostów, a także przyspieszać proces gojenia się i regeneracji tkanek. Profilaktyka przeciwzrostowa jest zdecydowanie najbardziej rekomendowanym sposobem na ograniczenie pojawienia się zrostów.
Przedwczesny wytrysk – jakie może mieć przyczyny?
Przedwczesny wytrysk jest problemem bardzo delikatnym, o którym niewielu mężczyzn chce mówić, bojąc się oceny. Jest to błąd, gdyż znalezienie przyczyny jest jedynym sposobem, aby pozbyć się tego dokuczliwego doznania. Powodów może być wiele, dlatego warto poznać, które z nich występują najczęściej i dlaczego tak się dzieje. Warto też odpowiedzieć sobie na pytanie, jak radzić sobie w takim przypadku.

Przedwczesna ejakulacja – czym jest?
Wydawałoby się, że problem ten mówi sam za siebie, jednak nie do końca tak jest. Zdefiniowanie tego zjawiska jest całkowicie kluczowe, aby pojąć, czy jest to rodzaj dysfunkcji seksualnej, czy jedynie chwilowa niedogodność.
Warto zauważyć, że najczęściej problem ten rośnie do skali dysfunkcji, jeśli spełnione zostają dwa warunki. Pierwszym z nich jest niemożność kontroli wytrysku lub jego opóźnienia, na co mogą pomóc takie leki jak Bravera Control w aptekach online. Warto jednak wiedzieć, że problem ten nabiera na sile dopiero wtedy, gdy jest subiektywnie odbierany, jako bodziec bardzo stresujący – czasem wręcz blokujący przed zbliżeniem. Właśnie wtedy mowa o dysfunkcji seksualnej, której należy się dokładnie przyjrzeć.
Trzeba również rozróżnić, czy problem ten jest nabyty, czy wrodzony. Nie można też pominąć tego, czy zdarza się on okresowo, czy jest nieustannym zjawiskiem. Wszystko to zbliży do odnalezienia prawdziwego powodu.
Jakie są przyczyny przedwczesnego wytrysku?
Mnogość przyczyn przedwczesnej ejakulacji sprawia, że diagnoza dokładnego powodu jest często utrudniona. Nie zmienia to jednak faktu, że wyróżniono kilka czynników, które najczęściej wywołują ten problem. Co szczególnie wpływa na przedwczesny wytrysk?
- Stres i lęk – przedwczesną ejakulację przeżywają najczęściej młodzi mężczyźni, którzy są seksualnie niedoświadczeni. Zdarza się również, że dzieje się tak po długiej przerwie od ostatniego stosunku. Duży wpływ ma też bezpieczeństwo, które mężczyzna odczuwa przy partnerce. Nie bez znaczenia ma też ogólna sytuacja życiowa i poziom stresu w niej występujący. Aspekty te łączą się i są jednymi z najczęstszych przyczyn tego problemu.
- Problemy fizyczne – mowa tutaj o bardzo szerokiej liście zaburzeń i chorób, które mogą mieć znaczenie. Bardzo często problem przedwczesnego wytrysku łączy się z przerostem prostaty, jak i samymi zaburzeniami erekcji. Warto jednak wiedzieć, że nie bez znaczenia są też takie choroby jak cukrzyca czy przebyty udar mózgu.
- Niektóre leki – mowa tutaj szczególnie o tych substancjach, które wpływają na serotoninę, czyli jeden z neuroprzekaźników w mózgu.
Jak leczyć przedwczesną ejakulację?
Najbezpieczniejszym sposobem, szczególnie jeśli problem ma podłoże stresowe, są częstsze stosunki z zaufanym partnerem. Warto też stosować techniki opóźniające, takie jak metoda start-stop, która pomoże nauczyć się kontroli nad ejakulacją.
Jeśli chodzi o leczenie farmakologiczne, metod jest stosunkowo wiele. Bardzo często stosuje się antydepresanty, a szczególnie SSRI, które wpływają na serotoninę, opóźniając wytrysk. Wyróżnia się również niektóre opioidy, takie jak tramadol. Warto jednak wiedzieć, że wszystkie one są na receptę, a dostęp do nich musi być poprzedzony odpowiednimi badaniami.
Przed niemieckim sądem rusza proces ks. Oko za homofobiczne wypowiedzi i „podżeganie do nienawiści”

Katarzyna Domagała-Pereira
W Kolonii rusza proces księdza Dariusza Oko, który w niemieckim czasopiśmie teologicznym opublikował artykuł o „lawendowej mafii”, nazywając homoseksualistów „pasożytami”, „nowotworem” i „plagą”.

Katolicki filozof i profesor Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie Dariusz Oko opublikował w niemieckim czasopiśmie teologicznym artykuł o „homomafii”, nazywając homoseksualistów „pasożytami”, „nowotworem” i „plagą”.
Ksiądz Wolfgang F. Rothe (Dr. Wolfgang F. Rothe (ur.1967) jest katolickim księdzem w Monachium. Posiada dwa doktoraty – z teologii i prawa kanonicznego. W ostatnich latach stał się znany ze swojej krytyki hierarchii kościelnej i nauk moralnych, a także z wydarzeń i publikacji na temat duchowości whisky) z Monachium złożył doniesienie do prokuratury. W lipcu 2021 r. sąd w Kolonii skazał polskiego księdza na 4800 euro grzywny. Wymierzył także grzywnę redaktorowi czasopisma, w którym ukazał się kontrowersyjny artykuł. Oko wniósł sprzeciw. W piątek, 20 maja, odbędzie się w Kolonii proces. Oskarżonym jest także odpowiedzialny redaktor magazynu, Johannes Stoehr. Przed rozpoczęciem procesu Deutsche Welle rozmawiała z ks. Rothem.
DW: Co ksiądz czuł, czytając artykuł Dariusza Oka?
Wolfgang F. Rothe: Przede wszystkim przerażenie, że katolicki ksiądz jest w stanie wyrazić tyle nienawiści. A potem gniew i poczułem, że muszę coś z tym zrobić. Zwłaszcza jako katolicki ksiądz.
Czy artykuł, w którym homoseksualnych księży nazywa się „plagą”, „pasożytami” i „rakiem”, dotknął księdza również osobiście, bo ujawnił się ksiądz jako homoseksualista?
– Oczywiście.
Dariusz Oko twierdzi, że napisał artykuł naukowy.
– Ten artykuł w żaden sposób nie odpowiada standardom naukowym obowiązującym na państwowych uniwersytetach, przynajmniej tutaj w Niemczech. Normalne czasopismo naukowe nigdy nie opublikowałoby takiego artykułu, bo to czysty ciąg nienawistnych treści, które stara się on w jakiś sposób udowodnić. Nauka to coś zupełnie innego.
A gdyby nie te nienawistne treści? Ksiądz Oko próbuje przedstawić dowody na istnienie „homomafii”, posługując się przykładami z różnych zakątków świata.
– Nie. Jego podstawową tezą jest to, że homoseksualizm jest przyczyną molestowania. A jest to teza ewidentnie fałszywa, o wręcz prawicowo-populistycznej narracji, która co rusz jest kultywowana, ale nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Kiedy Dariusz Oko zwraca uwagę, że znaczna część ofiar nadużyć jest płci męskiej i że wystarczy tylko wytrzebić księży homoseksualistów, aby opanować ten problem, to wydaje się pomijać fakt, że dużą część ofiar nadużyć stanowią też kobiety. Tak czy inaczej, artykuł ten w żaden sposób nie ma pokrycia w nauce i teologii.
Czy czasopismo „Theologisches” [tłum. „(Kwestie) Teologiczne”] z Kolonii, w którym ukazał się artykuł Dariusza Oka, jest również kontrowersyjne?
– Tak, to bardzo kontrowersyjny magazyn. W czasopismach naukowych nie wolno z niego cytować, bo tak dalece odpłynął on w kierunku fundamentalistycznym i prawicowo-populistycznym. Ostatnio pojawiły się tam również tendencje związane ze sceptycznym podejściem do koronawirusa. Tak więc czasopismo to całkowicie porzuciło dyskurs teologiczny i nie spełnia już wymogów, jakie wyraża w swoim tytule.
Po złożeniu skargi na księdza Oko i redaktora czasopisma otrzymał ksiądz nienawistne wiadomości, głównie z Polski i w języku polskim. Jakiej treści?
– Było tam napisane, że pochodzę od diabła, że powinienem zostać ekskomunikowany, że oczerniłem świętego kapłana, że nie jestem godzien być księdzem, że w tym Kościele i na tym świecie nie ma miejsca dla ludzi takich jak ja. I tym podobne rzeczy.
Tylko w języku polskim czy też w niemieckim?
– Zdarzały się też po niemiecku, ale zwykle można było poznać, że są tłumaczone z polskiego.
A w międzyczasie jest tych wiadomości już mniej?
– Właśnie zaczyna się na nowo.
Zapewne dlatego, że w Kolonii rusza proces, a obrońcy księdza Oko zamieścili w Internecie petycję w jego obronie. Zebrano ponad 84 000 podpisów. Czego można się spodziewać po głównym procesie?
– Zakładam, że Dariusz Oko zostanie skazany. Cokolwiek innego byłoby dla mnie zaskoczeniem, skoro sąd wydał wyroki skazujące wobec niego i wydawcy czasopisma. To znaczy, że sąd doszedł już do wniosku, iż artykuł ten spełnia znamiona przestępstwa podżegania do nienawiści. I byłoby bardzo zaskakujące, gdyby ten sam sąd doszedł teraz w procesie do innego wniosku.
Działa ksiądz na rzecz praw osób homoseksualnych i społeczności LGBTQ w Kościele. Również w Niemczech reformy w tym kierunku mają wielu przeciwników. Jak silny jest ten sprzeciw?
– W Niemczech wiatr przeciwny jest bardzo słaby. Jest to znikomo mała mniejszość, ale bardzo głośna. Można tego doświadczyć we Frankfurcie na debatach drogi synodalnej. Był i jest tam dyskutowany temat homoseksualizmu i błogosławieństwa par homoseksualnych. I zakładam, że tamtejsze teksty znajdą szerokie grono odbiorców. Wzywają one do tego, aby homoseksualizm nie był już uważany za grzech, za straszną aberrację. I że należy zezwolić na błogosławienie par homoseksualnych.
Jest ksiądz proboszczem w Monachium – mieście, które uchodzi za bardzo konserwatywne.
– Monachium, podobnie jak cała Bawaria, ma bardzo radosną i nowoczesną mentalność. Z pewnością jest ona pod jednym względem tradycyjna, bo w Bawarii, a także bawarskim Kościele katolickim lubi się podtrzymywać tradycje. Ale ani w Monachium, ani w Kościele katolickim w Bawarii nie ma miejsca na nienawiść i nagonkę.
Katarzyna Domagała-Pereira
REDAKCJA POLECA
Romana Giertych „list do Zera”

Roman Giertych
R. Giertych: prokuratura wreszcie wyłożyła co mi zarzuca. Chodzi o to, że prezentuję skrajne poglądy polityczne i mam wypowiedzi o wydźwięku antypaństwowym, gdyż krytykuję upolitycznienie reform Ziobry. Dlatego postanowiłem się przyznać do winy i w skrócie moje antypaństwowe i skrajne poglądy wyłożyć, aby orły prokuratury mogły je ująć w ładny zarzut
Otrzymałem dzisiaj kopię wniosku Prokuratora Regionalnego w Lublinie Jerzego Ziarkiewicza (jednego z najbliższych ludzi Ziobry), w którym przed zeszłomiesięcznym posiedzeniem sądu w sprawie mojego aresztu próbował wyłączyć sędzią prowadzącą sprawę. Oczywiście wniosek oddalono.
We wniosku tym jednak prokuratura wreszcie wyłożyła co mi zarzuca. Chodzi o to, że prezentuję skrajne poglądy polityczne i mam wypowiedzi o wydźwięku antypaństwowym, gdyż krytykuję upolitycznienie reform Ziobry.
No, i to Zbyszku rozumiem. Wreszcie powiedzieliście konkretnie co macie do mnie. W tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego jak tylko przyznać się do winy.
Rzeczywiście mój niedoszły pracowniku ośmielam się czasem krytykować twoje tzw. reformy. Krytykują ją ze mną zresztą prawie wszystkie uniwersytety, sądy europejskie i miażdżąca większość sędziów. Ale to mnie nie usprawiedliwia. Moja działalność antypaństwowa i skrajne poglądy polityczne (przyznasz, że zabawnie w ustach twojego człowieka brzmi zarzut skrajności, gdy partyjka, której przewodzisz ma 0.7% poparcia) są niewybaczalne. Dlatego postanowiłem się przyznać do winy i w skrócie moje antypaństwowe i skrajne poglądy wyłożyć, aby twoje orły prokuratury mogły je ująć w ładny zarzut. No, bo przecież tak bez zarzutu mojej działalności nie pozostawicie.
Otóż uważam Zbyszku, że prowadzisz destrukcję wymiaru sprawiedliwości mającą na celu budowę systemu totalnej bezkarności dla złodziei z twojego obozu politycznego i totalitarnej możliwości zamykania waszych przeciwników politycznych.
Opór środowiska sędziowskiego was rozwściecza, gdyż o ile bezkarność zapewnia wam prokuratura, to już osadzanie przeciwników napotyka trudności. Dlatego też mając w zerowym poważaniu interes Polaków, niszczycie wymiar sprawiedliwości po to, aby osiągnąć możliwość takiego osadzania, gdyż to stanowi jedyną szansę na utrzymanie przez was władzy.
Chcecie opozycję zastraszyć i zniszczyć. Robicie to oczywiście również z powodu strachu przed odpowiedzialnością w przypadku zmiany władzy, gdyż uczestniczyliście w wielorakim, przestępczym spisku zmierzającym do obalenia obowiązywania Konstytucji RP. Nadto częścią twojej motywacji jest kompleks wynikający z faktu, że nic nie rozumiesz z prawa i wydaje ci się ono jedynie narzędziem polityki, a nie zbiorem zasad obiektywnie kształtujących sprawiedliwość. Ten twój kompleks przejawia się również agresją do ludzi, którzy nie docenili twojej wiedzy. Dlatego też nie znosisz mnie, gdyż twoje umizgi o pracę potraktowałem lekceważąco.
Tak więc skoro macie już zarzut napisany, to czas na zarzuty. Działalność antypaństwowa nie może pozostać bez reakcji!
Roman Giertych
PS.
Cytuję jeden fragment wniosku pana Ziarkiewicza. Zobaczcie Państwo, jaki to język! Jak z lat 80-tych. Może tamci jednak nie robili takich błędów jak napisanie: „zauważone wobec opinii publicznej”. Język polski to trudny język.
Pan Ziarkiewicz napisał tak (tytułował mnie podejrzanym, mimo że sądy orzekły, że nie mam takiego statusu, ale to nie jest istotne)
„Podejrzany Roman Giertych prezentuje publicznie równie skrajne poglądy polityczne. Zarówno sędzia Dorota Dobrzańska jak też podejrzany Roman Giertych w swoich zbieżnych treściowo wypowiedziach o wydźwięku antypaństwowym nawołują do nieposłuszeństwa wobec porządku prawnego, zaś działanie to wpisuje się w aktywność o charakterze politycznym, co nie pozostaje niezauważone wobec opinii publicznej i wymiernie rzutuje na proces kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa budując obraz negatywnego zjawiska pod postacią upolitycznienia części środowiska sędziowskiego, która przypisuje tę cechę innej jego części podejmującej inicjatywy na rzecz jego odpolitycznienia”.
Nauka angielskiego – jak zacząć?
Czy angielski jest Twoim drugim językiem i chcesz poprawić swoje umiejętności? A może planujesz podróż do kraju anglojęzycznego i chcesz się dobrze przygotować. Nauka nowego języka może wydawać się zniechęcająca, ale przy odpowiednim podejściu może być przyjemna i satysfakcjonująca. Oto kilka wskazówek, jak rozpocząć naukę języka angielskiego.

Wybór odpowiedniej szkoły językowej
Jeśli chodzi o wybór placówki językowej, należy wziąć pod uwagę wiele czynników. Musisz odpowiedzieć sobie na następujące pytania:
- Czy chcesz się uczyć stacjonarnie, czy online?
- Jaki jest Twój budżet?
- Czy szukasz zajęć grupowych, czy prywatnych?
- W jakiej lokalizacji powinna znajdować się szkoła?
Kiedy już odpowiesz na te pytania, możesz zacząć zawężać swoje możliwości. Warto wiedzieć, że szkoła językowa Leader School Konin oferuje kursy języka angielskiego zarówno dla osób dorosłych jak i dzieci i młodzieży, a także firm.
Poczytaj opinie w internecie
Istnieje wiele renomowanych szkół językowych,warto więc trochę poszukać, aby znaleźć szkołę odpowiadającą Twoim potrzebom. Przeczytaj opinie w Internecie, porównaj ceny i sprawdź program nauczania, aby upewnić się, że obejmuje on to, czego chcesz się nauczyć. Lekcje angielskiego w Koninie dostosowane są do potrzeb kursantów w zależności od poziomu angielskiego każdego.
Rodzaje kursów angielskiego
Gdy już znajdziesz kilka interesujących Cię szkół, czas zacząć zastanawiać się nad konkretnymi kursami. Istnieje wiele różnych rodzajów kursów języka angielskiego, dlatego ważne jest, aby dobrze poszukać i wybrać odpowiedni dla siebie. Weź pod uwagę swój poziom znajomości języka angielskiego, cele nauki oraz to, czy chcesz skupić się na mówieniu, słuchaniu, czytaniu czy pisaniu.
Nauka angielskiego za granicą
Jeśli to możliwe, postaraj się znaleźć kurs, który zawiera element nauki za granicą. Może to być świetny sposób, aby ćwiczyć swój angielski w realnym otoczeniu i robić postępy w nauce o wiele szybciej.
Udział w kursie języka angielskiego może być doskonałym sposobem na poprawę znajomości języka i nabranie pewności siebie. Wystarczy trochę poszukać, aby znaleźć kurs, który będzie idealnie odpowiadał Twoim potrzebom i poziomowi zaawansowania. Na co więc czekasz? Zacznij uczyć się angielskiego już dziś!
Jak rozpoznać depresję u nastolatka
Depresja – także u nastolatków – to przewlekła, często nawracająca choroba, która może prowadzić do śmierci. Można ją przyrównać do choroby onkologicznej i nie jest to porównanie przesadzone. W Polsce z powodu samobójstw umiera więcej nastolatków niż z powodu nowotworów. Sprawdź jak rozpoznać depresję u nastolatka.

Depresja, jak każda choroba przewlekła, nie trwa kilka dni ani nawet tygodni lecz najczęściej kilka lub kilkanaście miesięcy. Prawdopodobieństwo nawrotu choroby w ciągu pierwszych kilku lat jest szacowane na około 70 proc. Jeżeli wystąpiły dwa epizody depresji, to kolejny może nawrócić z jeszcze większym prawdopodobieństwem.
– Problem z subiektywną oceną tego stanu jako choroby polega na tym, że jeżeli wybiórczo przyjrzymy się pojedynczym objawom depresji, to wielu z nas powie: przecież mnie też się zdarza patrzeć na świat przez czarne okulary, nie mieć apetytu czy mieć kłopot z zaśnięciem. Musimy jednak pamiętać, że pojedyncze objawy depresyjne, które mogą się pojawić u wielu z nas, nie oznaczają depresji w rozumieniu choroby. Stany depresyjne mijają bez leczenia. Depresja nie. W dodatku mogą pojawić się powikłania i jeśli nie zaczniemy jej leczyć młody człowiek sam sobie nie poradzi – ostrzega psycholog Małgorzata Łuba z Centrum CBT.
W Polsce realizowane były dwie edycje badań, których celem było sprawdzenie rozpowszechnienia problemów zdrowia psychicznego w społeczeństwie. Wynika z nich, że 20 proc. młodzieży przed 18 rokiem życia doświadcza objawów depresyjnych. 25 proc. dorosłych, którzy po raz kolejny w swoim życiu mają epizod depresyjny, po raz pierwszy doświadczyło go w okresie dojrzewania.
Sygnały, które sugerują depresję
– Kryteria diagnostyczne są bardzo oszczędne w słowach. Przyszło mi do głowy, że przecież w wielu aspektach jesteśmy bardzo podobni do naszych psów. Tak jak pies zmienia swoje zachowanie pod wpływem cierpienia, tak samo robi nastolatek, który doświadcza stanu depresyjnego. Gdy spojrzymy na depresję z tego punktu widzenia, być może łatwiej nam będzie to sobie wyobrazić – proponuje psycholog.
Pies skomlący
Pies często pokazuje swoje cierpienie wprost: skomląc, popiskując, podkulając ogon. To samo możemy zobaczyć u nastolatka, u którego rozwija się depresja. A więc, jak wskazuje specjalistka, takie dziecko traci iskrę w oku, nie chce się bawić, zamartwia się, łatwo doprowadzić je do łez, mówi złe rzeczy o sobie, o świecie, o przyszłości, wypisuje straszne (czasami przerażające) rzeczy na portalach społecznościowych. Jak skomlący pies skarży się, że coś boli, że nie da rady, że nie ma siły. Nie chce jeść, nie może spać. Ale zdarza się, też że pies bez skomlenia wyraża swoje cierpienie: nie wylizuje sierści, jest zaniedbany. Podobnie nastolatek w stanie depresji przestaje dbać o to jak wygląda, w co się ubiera, nosi te same ciuchy przez dwa tygodnie, przestaje myć włosy, zęby.
Pies chowający się do nory
Czasem pies, który cierpi, nie pokazuje tego skomląc, lecz chowając się przed innymi: kładzie się za fotelem, pod stołem.
– Nastolatki i dzieci również mogą wejść w ten tryb i wtedy, szczególnie w grupie nastolatków widzimy, że coś jest nie tak, że on jest inny, coś zaczyna nas niepokoić, choć kiedy zwracamy się bezpośrednio do niego, on mówi: „Ale nic się nie dzieje”, „Nie martw się”. Zaprzecza, traktuje temat zdawkowo, nie chce rozmawiać, nie chce przyznać się do odczuwanych problemów. A jednocześnie zaczyna odcinać się od innych – co niepokojące – nie tylko od dorosłych (to akurat u nastolatka nie jest niczym niezwykłym). W trybie chorobowym nastolatek traci chęć na spotkania również z rówieśnikami, szuka wykrętów, jak nie pojawić się na imprezie, jak usprawiedliwić swoją nieobecność na podwórku, wymówek, żeby nie iść z innymi na weekendowe spotkanie – zwraca uwagę psycholog.
Nauczyciele mogą to zauważyć w powtarzających się nieobecnościach w szkole na pierwszych lub ostatnich lekcjach albo nieusprawiedliwionymi dłuższymi nieobecnościami.
Tryb psa chowającego się do nory może u młodych ludzi objawić się również uciekaniem od depresyjnego cierpienia. Jednym ze sposobów, żeby nie czuć, jest sięganie po coś, co znieczuli: alkohol lub substancje psychoaktywne. Przykładem takiego zachowania są również samouszkodzenia.
– Oczywiście to nie jest jeden do jednego, nie każda osoba, która sięga po samouszkodzenia ma depresję i nie każda osoba z depresją będzie się okaleczać. Ale stan depresyjny zwiększa ryzyko sięgania po takie zachowania lub po zachowania nadmiarowe – wyjaśnia specjalistka.
Nie zawsze łatwo to zauważyć. Opiekunowie mogą nie widzieć smutku, przygnębienia, braku przyjemności, utraty zainteresowania. Obserwują natomiast, że młody człowiek „wsiąka” w swojego smartfona i już nie dwie, ale siedem godzin spędza przed ekranem. Nie dlatego, że to lubi, ale żeby przetrwać, przeczekać, przez chwilę nie myśleć o tym, co powoduje jego cierpienie.
Pies walczący
Pies, który cierpi, może też wejść w tryb psa walczącego. U nastolatka objawia się to ciągłym rozdrażnieniem, łatwością konfliktowania się z innymi (czego wcześniej nie było), skłonnością do niszczycielskich, ryzykownych, prowokacyjnych zachowań. Na kanwie stanu depresyjnego mogą rozwijać się zachowania nadmiarowe i ucieczkowe. To bardzo niebezpieczne, bo utrwalone mogą przekształcić się w powikłanie uzależnieniowe: nawykowe sięganie po smartfona może zmienić się w uzależnienie behawioralne, znieczulanie się alkoholem czy samouszkodzeniami może prowadzić do uzależnia od alkoholu albo syndrom chronicznych samouszkodzeń.
Dorosłym trudno takie zachowania postrzegać jako przejaw depresji.
– Problem polega na tym, że bardzo często nie myślimy, że to nastolatek ma problem. Słysząc „skomlącego psa” („Jestem beznadziejna”, „Świat nie ma sensu”, „Nie warto żyć”) słyszymy narzekanie, widzimy opieszałość w przyniesieniu zaległej pracy. Łatwo pomyśleć wtedy, że nasz syn marudzi jak każdy nastolatek, wszystko olewa. Jeśli widzimy „psa, który chowa się do nory” myślimy: „Odcina się, jak każdy nastolatek, tnie się, bo dzisiaj taka moda, używa za dużo smartfona, ale dzisiaj wszystkie dzieciaki mają z tym problem”. Jeśli młody człowiek wejdzie w tryb „psa walczącego” myślimy często: „Mam z nim same problemy, buntuje się, nie stosuje się do zasad, łobuzuje, prowokuje swoim zachowaniem, stał się agresywny” – opowiada Małgorzata Łuba.
Podkreśla, że to bardzo niebezpieczna ścieżka – zamiast zauważenia cierpienia człowieka, poważnej choroby, podjęcia leczenia jest myślenie o tym, jakie wobec dziecka wyciągnąć konsekwencje, jak spacyfikować niepożądane zachowania.
Przy czym zwraca uwagę, że depresja sprawia, iż człowiek ma mniej energii, mniej siły i chęci, by realizować obowiązki dnia codziennego, obowiązki szkolne, obowiązki domowe. To generuje piętrzenie się zaległości, gorsze stopnie, zagrożenie niezdaniem do następnej klasy – albo z powodu gorszych stopni, albo z powodu nieobecności. Objawy depresyjne zaczynają psuć dobre relacje z innymi: gdy dziecko jest w trybie „psa walczącego” – bo ze wszystkim się kłóci, gdy w trybie „chowającego się do nory” – bo odcina się od innych, gdy jest w trybie „psa skomlącego” – bo inni mają dosyć słuchania jego narzekań.
Najpoważniejszą konsekwencją depresji mogą być zachowania samobójcze. Kiedy młody człowiek cierpi tak silnie, że przestaje mu się chcieć żyć, zaczyna szukać sposobu jak odebrać sobie życie. Nie można zapominać o tym zagrożeniu.
Depresja a przygnębienie: różnice
Żeby stwierdzić, że mamy do czynienia ze stanem chorobowym, a nie z wahaniami nastroju, muszą mieć miejsce dwa z kilku objawów: obniżenie nastroju, brak odczuwania przyjemności, zmniejszona energia, męczliwość. Ale to tylko początek diagnostyki.
Obniżenie nastroju może występować codziennie albo prawie codziennie, przez cały dzień albo prawie cały dzień i nie zawsze jest uzasadnione. Charakterystyczne dla depresji jest to, że przygnębienie nie mija nawet wtedy, kiedy jest sukces, zdarzy się coś ciekawego, czy dobrego, jeśli właśnie są wakacje lub była fantastyczna majówka.
Choć kryteria diagnostyczne depresji są identyczne dla każdej kategorii wiekowej, w depresji u dzieci i nastolatków występują pewne różnice.
– O ile u dziecka czy nastolatka może występować przygnębienie czy gorszy nastrój, to równie często występuje u nich nastrój drażliwy lub tzw. depresyjno desforyczny, gdy smutek przeplata się z rozdrażnieniem, poczuciem: „Wszystko mnie denerwuje”. Opiekunowie widzą dziecko, które wścieka się nie wiadomo o co, zachowuje się jakby szukało powodów do zaczepki, jest rozdrażnione, poddenerwowane, łatwo wpada w irytację, gniew czy nawet wściekłość” – wyjaśnia psycholog.
Druga grupa objawów koniecznych do rozpoznania depresji to brak odczuwania przyjemności. Niezależnie co się dzieje: czy dziecko robi coś fajnego, co do tej pory było jego pasją, czy wychodzi ze znajomymi na piłkę lub z mamą na rolki – nic go nie cieszy. Przestaje odczuwać satysfakcję z dotychczasowych przyjemności i zaczyna z nich rezygnować, odrzuca swoje pasje, nie chce robić również tych rzeczy, które kiedyś były w obrębie jego głównych zainteresowań.
Kolejne objawy depresji to zmniejszona energia i męczliwość – niezależnie od tego, jak długo taka osoba śpi, siły jej nie wracają, ma trudności z robieniem czegokolwiek, a co za tym idzie – trudności z wypełnianiem codziennych obowiązków. Co więcej – nie tylko nie ma siły, ale i chęci na realizację codziennych pasji.
Oprócz dwóch z wymienionych wyżej podstawowych objawów depresji muszą występować jeszcze dodatkowo dwa z listy sześciu innych objawów:
- bezsenność lub nadmierna senność,
- pobudzenie lub spowolnienie psychoruchowe,
- poczucie braku własnej wartości lub nieadekwatne nadmierne poczucie winy,
- zmniejszona zdolność myślenia i/lub koncentracji albo brak zdecydowania,
- nawracające myśli o śmierci,
- znaczący spadek masy ciała, bez rozmyślnego ograniczania przyjmowania pokarmów lub zwiększenie masy ciała.
Jeśli występują tylko dwa z tych dodatkowych objawów mówimy o epizodzie depresji w wymiarze lekkim, jeżeli cztery – o epizodzie depresji w wymiarze umiarkowanym, jeżeli sumarycznie młody człowiek ma osiem lub więcej objawów możemy mówić o ciężkim epizodzie depresji.
Jeżeli przyjrzelibyśmy się każdemu z tych objawów pojedynczo, wielu z nas powiedziałoby: „Też tak mam. Ja też za dużo albo za mało śpię, ja też nie mogę jeść z powodu stresów, które codziennie mi towarzyszą, ja też czasami myślę o sobie źle, mam gorszy nastrój i nie cieszą mnie zajęcia, które dotychczas dostarczały mi radości”. Jednak pamiętajmy, że między takim codziennym, normatywnym przygnębieniem, które jest naturalną częścią naszego życia, a depresją, są istotne różnice.
Pierwsza z nich to czas trwania.
Przyjmuje się, że wymienione objawy muszą utrzymywać się przynajmniej dwa tygodnie. Warto jednak zwrócić uwagę, że w tak krótkim czasie bardzo rzadko otoczenie zauważy, że coś niedobrego dzieje się z tym młodym człowiekiem i że ma to wymiar chorobowy.
Najczęściej mija kilka długich tygodni zanim ktoś zorientuje się, że coś jest nie tak. Co więcej, z boku trudno jest rozróżnić przygnębienie od depresji. Zdrowy człowiek, gdy jest przygnębiony, myśli: mam chandrę, mam gorszy dzień. Gdy ktoś bliski zaproponuje nam w takim momencie obejrzenie dobrego filmu czy dobrą kolację, najczęściej odzyskujemy nastrój. Natomiast zaproponowanie tego samego osobie w depresji nie poprawi mu nastroju. Co więcej, osobie z depresją towarzyszy nieustanna myśl: „Jestem jakiś upośledzony”, jestem najgorszym „nieogarem życiowym”, kulą u nogi dla moich najbliższych”. I są to myśli wręcz napastliwe.
Innym parametrem różnicującym przygnębienie od depresji jest zniechęcenie i niemożność regeneracji, którym nie można zaradzić – nawet długi sen nie pozwala wypocząć, skupić się, być efektywnym, dolegliwości bólowe jeszcze bardziej uprzykrzają codzienne funkcjonowanie, niechęć do jedzenia sprawia nie mija.
Od depresji do samobójczej próby
Depresja to stan, w którym człowiek zarzuca sobie, że jest ciężarem dla innych, jest nikomu niepotrzebny, gorszy. To choroba, która paraliżuje procesy poznawcze i sprawia, że trudno jest się skoncentrować i zapamiętać, uczyć się nowych rzeczy, ale również podejmować nawet najprostsze, codzienne decyzje, co napędza zaklęte koło obniżonego poczucia wartości. Obniżony nastrój lub nastrój depresyjno-dysforyczny zabiera energię życiową, odejmuje blask codziennego dnia, a w zamian zaczyna rozwijać się myślenie rezygnacyjne, a czasem też myślenie o śmierci.
– Właściwie nie jest to trudne do zrozumienia, bo wszystkie objawy depresji zaczynają powodować, że młody człowiek zaczyna cierpieć, a śmierć może być tym wyobrażonym sposobem, który w jego odczuciu pozwoli poradzić mu sobie z trudnościami i pozbyć się tego cierpienia – wyjaśnia Małgorzata Łuba.
Skąd bierze się depresja
Nie ma na to prostej odpowiedzi. Istnieją czynniki genetyczne, które predysponują do wystąpienia depresji – jeśli u kogoś w rodzinie pojawiały się zaburzenia nastroju, dziecko wyrasta w modelu biopsychospołecznym. Pojawienie się w jego życiu jakiegoś czynnika sytuacyjnego (np. jakieś negatywne wydarzenie) może wyzwolić proces depresyjny. Pamiętajmy, że nie zawsze dzieje się to tuż po tym zdarzeniu, czasem odpowiedź pojawia się po wielu latach.
U młodych osób stan depresyjny często powiązany jest z jakością więzi w rodzinie i wczesnymi, trudnymi doświadczeniami z najważniejszymi opiekunami. Z większym prawdopodobieństwem stan depresyjny pojawi się u młodej osoby, która nie rozwinęła umiejętności radzenia sobie z emocjami, proszenia o pomoc, która w zniekształcony sposób spogląda na rzeczywistość. Natomiast żadna z tych grup czynników nie jest pojedynczo przyczyną stanu depresyjnego, najczęściej musi zajść pewna konfiguracja czynników ryzyka, które zwiększają prawdopodobieństwo.
Kiedy zauważymy coś niepokojącego można się też wesprzeć prostym przesiewowym kwestionariuszem, dostępnym choćby w internecie (np. skalą depresji Kutchera dla młodzieży). Pamiętajmy też, że diagnozę może postawić tylko lekarz, także dlatego, że szereg innych chorób może dawać objawy podobne do stanów depresyjnych. Lekarz może zlecić badania laboratoryjne czy neurologiczne sprawdzające czy przypadkiem nie ma niedoboru witamin lub innej przyczyny niepokojących nas objawów, wykluczyć choroby, które leczy się inaczej. Co więcej, lekarz może zaordynować leki lub wypisać skierowanie do szpitala, zlecić psychoterapię.
Długa droga
Najważniejsze, abyśmy zrozumieli, że depresja jest prawdziwą chorobą, a dziecku potrzebne jest specjalistyczne wsparcie, zarówno na etapie diagnozy jak i leczenia. Warto też pamiętać, że od momentu jej rozpoznania przed młodym człowiekiem jest mnóstwo gorszych dni, które będą mu towarzyszyły nawet, gdy uruchomiony zostanie proces terapeutyczny.
Opiekunowie – zarówno rodzice, jak i nauczyciele mogą wspierać dziecko w tych działaniach, w zdrowej rutynie, w dobrej higienie snu, pomagać w powrocie do funkcjonowania, rozwijaniu umiejętności radzenia sobie z gorszym nastrojem, z nieprzyjemnymi emocjami, odbudowywaniem poczucia własnej wartości i relacji z innymi, które depresja bardzo mocno niszczy. W działaniach terapeutycznych kładzie się nacisk na to, by nastolatek i jego opiekunowie wiedzieli, jak zareagować na możliwe nawroty.
PAP, Serwis Zdrowie