Roman Giertych: Życie na podsłuchu. „Bardzo proszę o podanie dalej tego artykułu”

Roman Giertych

Roman Giertych

Dzisiaj Jarosław Kaczyński wprost powiedział, że PEGASUS był wykorzystywany do zwalczania przestępczości w działaniach senatora Brejzy (co za bezczelność!) zasugerował to samo w stosunku do mnie i prokurator Wrzosek. Mieliśmy do czynienia z wielopiętrowym przestępstwem, które będzie prędzej czy później surowo ukarane. Wydaje się, że Z. Ziobro, jego ekipa i szefostwo CBA mogą mieć za to zarzuty szpiegostwa (art. 130 par. 3 kk), gdyż materiały przechowywano w Izraelu


Dzisiaj Gazeta Wyborcza opublikowała tekst o tym jak wykorzystywano przeciwko mnie cyberbroń Pegasus pięć miesięcy po tym, jak zakończyła się ostatnia stwierdzona przez Citizen Lab infekcja.

Jak wyjaśnili cytowani w artykule eksperci Citizen Lab PEGASUS raz zainstalowany, infekuje chmurę i może ściągać nasze e-maile nawet po zakończeniu infekcji telefonu. Ma bowiem nasze hasła. I tak stało się w tym przypadku. Moje konto kancelarii adwokackiej chronione wielorakimi zabezpieczeniami zostało okradzione przy użyciu haseł przejętych przez Pegasusa z mojego telefonu. I ukradzione e-maile posłużyły do ataku na mnie w celu pozbawienia mnie prawa wykonywania zawodu. Była to pierwsza zemsta za sprawę dwóch wież.

Drugą była sprawa Polnordu. Obydwie zresztą nieudane.

Sprawa ta zadaje kłam twierdzeniom Kaczyńskiego i Ziobry, że program Pegasus był używany za zgodą sądu. Żaden sąd nie może wydać zgody na wykradanie e-maili i to w nieograniczonym czasie. I nikt nie może wydać zgody na używanie tych e-maili w prasie! Zresztą korespondencja pomiędzy adwokatem a klientem jest objęta tajemnicą obrończą, której przełamanie jest niemożliwe nawet przez Sąd Najwyższy.

Mieliśmy więc do czynienia z wielopiętrowym przestępstwem, które będzie prędzej czy później surowo ukarane. Wydaje się, że Z. Ziobro, jego ekipa i szefostwo CBA mogą mieć za to zarzuty szpiegostwa (art. 130 par. 3 kk), gdyż materiały przechowywano w Izraelu. Tymczasem na skrzynce pocztowej mojej kancelarii były materiały poufne moich klientów – polityków.

Dzisiaj Jarosław Kaczyński wprost powiedział, że PEGASUS był wykorzystywany do zwalczania przestępczości w działaniach senatora Brejzy (co za bezczelność!) zasugerował to samo w stosunku do mnie i prokurator Wrzosek.

Ten artykuł kładzie kłam jakimkolwiek tłumaczeniom, że Pegasus miał charakter legalny. Była to tajna broń PiS przeciwko opozycji.

Bardzo Państw proszę (chyba po raz pierwszy zwracam się z takim apelem) o podanie dalej tego artykułu. Będę za to bardzo wdzięczny.

Roman Giertych


Ambasador RP w Pradze: „powodem polsko-czeskiego sporu o Turów była arogancja pewnych ludzi.” Morawiecki odwołuje ambasadora

Rozmawiał Aureliusz M. Pędziwol

Rozmawiał Aureliusz M. Pędziwol

Polonista, historyk sztuki i dyplomata Mirosław Jasiński (rocznik 1960) jest od 20 grudnia 2021 roku ambasadorem Polski w Czechach. W latach 2001-5 był dyrektorem Instytutu Polskiego w Pradze, a jeszcze wcześniej (1990-91) radcą ambasady RP w Pradze i szefem jej wydziału politycznego. Był także wojewodą wrocławskim (1991-92). Przed 1989 rokiem działał w opozycji demokratycznej, był jednym z inicjatorów Solidarności Polsko-Czechosłowackiej, a potem jej czołowym działaczem. Dziś jest jednym z dwóch honorowych przewodniczących powstałego z niej stowarzyszenia Solidarność Polsko-Czesko-Słowacka.

`

„Spór o kopalnię Turów to skutek braku empatii, braku zrozumienia i braku chęci podjęcia dialogu – i to w pierwszym rzędzie z polskiej strony” – powiedział w rozmowie z „Deutsche Welle” ambasador RP w Pradze Mirosław Jasiński. „Nie dopuszczam innej możliwości” – mówi o szansach na polubowne rozwiązanie sporu.

Kopalnia i Elektrownia Turów
Kopalnia Węgla Brunatnego Turów. Fot. wikipedia

Ambasador Mirosław Jasiński zarzucił przedstawicielom polskiej strony „brak zrozumienia i brak chęci podjęcia dialogu” z Czechami w sprawie Turowa. Po udzieleniu wywiadu, rzecznik rządu Piotr Müller poinformował, że „premier Mateusz Morawiecki zdecydował o rozpoczęciu procedury odwołania ambasadora Polski w Republice Czeskiej”

Spór o Turów to skutek braku empatii i arogancji – WYWIAD

DW: Na przygotowanie do objęcia stanowiska ambasadora miałeś chyba sporo czasu? Czeski agrément dostałeś już w maju.

– Tak się to niestety ciągnęło. Niestety, bo życie w poczekalni nie jest najlepszym pomysłem. Ale było, minęło.

Tymczasem ambasadora Polski bardzo w Czechach brakowało. Myślę oczywiście o Turowie. Czy teraz gdy zmienił się rząd, uda się rozwiązać ten spór polubownie?

– W ogóle nie dopuszczam, żeby była jakaś inna możliwość. W tej chwili jednak czeskie ministerstwa pracują nad exposé premiera. Dla nas to niekorzystne, bo trudno ustalić terminy spotkań. Tak naprawdę chyba jednak pozostało bardzo niewiele szczegółów niedopracowanych technicznie. Sądzę, że uda się to zakończyć podczas jednego spotkania na poziomie ministerstw środowiska. Liczę na to, że potem stosunkowo szybko spotkają się premierzy.

Mam wrażenie, że ten spór wcale nie musiał zaistnieć. Co robić, żeby do takich konfliktów nie dochodziło?

– Przede wszystkim dobrze wykonywać swoje obowiązki. Ten problem powinien był być rozwiązany nawet nie na poziomie prezesów, a dyrektorów technicznych kopalni. Każda poważna firma ma przecież oddział zajmujący się naprawianiem szkód. Nazywamy to odpowiedzialnym biznesem.

To był brak empatii, brak zrozumienia i brak chęci podjęcia dialogu – i to w pierwszym rzędzie z polskiej strony. W końcu podobne rzeczy zdarzały się i w Bełchatowie czy Koninie i nikt tam z tego nie robił afery.

Janusz Steinhoff tłumaczył mi, że gdy rolnikowi pod Bełchatowem wysycha studnia, to po prostu składa wniosek o odszkodowanie i je dostaje.

– Tak samo jest w sąsiedztwie Turowa po polskiej stronie. Pytanie, dlaczego nie ma to obowiązywać wobec ludzi, którzy też żyją kilometr czy dwa od kopalni, ale po drugiej stronie granicy.

Jak to więc jest z tym ubywaniem wody po czeskiej stronie?

– Tam są specyficzne warunki geologiczne. Ta wielka bariera głęboko w ziemi, która była propagandowo prezentowana jako dodatkowe zabezpieczenie przed odpływem wód gruntowych, tak naprawdę ma chronić kopalnię przed zalaniem przez wody trzeciorzędowe, czyli głębsze, i w ogóle nie ma żadnego znaczenia tam, gdzie są studnie. Bądźmy więc uczciwi i przyznajmy, że powodem sporu była jednak arogancja pewnych ludzi.

Z PGE?

Tak. Przede wszystkim z dyrekcji kopalni. Potem jest dyrekcja PGE, a całe lata świetlne dalej ministerstwa i premier. Trzeba te szkody naprawić natychmiast, bo jeśli ktoś sobie kopie dół, to nie znaczy, że ludzie z sąsiedztwa mają zostać bez wody. Nie wierzę w to, żeby wielkiej kopalni nie było stać na zrobienie wodociągu dla kilkudziesięciu gospodarstw.

Turów to jednak niejedyny problem w stosunkach polsko-czeskich. Co z tak zwanym długiem granicznym?

– To jest jedna z najdziwniejszych historii. Problem istnieje od 1958 roku, gdy odkryto, że przy wytyczaniu granicy doszło do pomyłki, której skutkiem było jej przesunięcie na korzyść Czech.

O jak wielki kawałek ziemi chodzi?

– Śmieszne cztery kilometry kwadratowe.

Gdzie?

– No właśnie, gdzie? Swego czasu słyszałem, że w okolicach Szklarskiej Poręby była wieś, która w wyniku tych pomiarów została wysiedlona. Te cztery kilometry kwadratowe to mógłby być teren takiej górskiej wioski.

Przez ponad 60 lat nie udało się uzgodnić zwrotu tego długu. Są różne powody, pewnie nie bez znaczenia jest też koszmarna procedura, bo zmiany granicy muszą zatwierdzić parlamenty obu państw. U nas wystarczy zwykła ustawa w Czechach konieczna jest ustawa konstytucyjna, której przyjęcie wymaga głosów 60 procent posłów. To są także olbrzymie koszty, również dla Polski: wydatki związane z geodezją, na mapy gmin pogranicznych i tym podobne. Ale to musi zostać załatwione.

Zamierzasz to zrobić w swojej kadencji?

– Na pewno zacząć. Mam pewne pomysły, ale nie chcę ich tutaj zapowiadać, bo najpierw muszą je zobaczyć Czesi. Ciekawe, co na to powiedzą.

Mirosław Jasiński. Fot. wikipedia, Creative Commons Attribution 3.0 Unported license

Takich problemów jest więcej?

Byłem właśnie w województwie libereckim i tam się dowiedziałem, że nadal obowiązuje umowa kolejowa z lat 50. ubiegłego wieku między CSRS, NRD i PRL, na mocy której pociągi z Żytawy do Liberca przejeżdżają przez polskie terytorium i nawet zatrzymują się na przystanku w Porajowie, ale wsiąść tam do nich nie można. Jakiś absurd po prostu. To też trzeba zmienić.

A jak dziś wygląda polsko-czeska wymiana kulturalna? Jest dobrze? Będzie lepiej?

– Jest dobrze, na ile oczywiście mówimy o wymianie przy covidzie. Nie zagasła. Są już nie tylko instytucje, ale i fundusze, które ją wspierają. Działa jednak prawo rynku, czyli łatwiej zdobywają pieniądze wielkie festiwale i wydarzenia, niż normalna praca kulturalna, na przykład z młodymi ludźmi. Dlatego namawiam do zainteresowania się „Kinem na granicy”, bo ono taką właśnie funkcję spełnia. Jest okazją do spotkań młodych i to nie tylko przy piwie, ale i dyskusjach.

Jeśli zaś chodzi o wydarzenia, to na pewno będą kontynuowane Dni Polskie. Mam też pomysł na cykl koncertów jazzowych, bo polski jazz nadal jest potęgą.

Zaczniemy też przygotowania do bardzo dużej wystawy polskiej w kwietniu 2025 roku. Zorganizuje ją Muzeum Narodowe w Krakowie, a będzie się nazywała „Królestwo Polskie”. To będzie bowiem tysięczna rocznica koronacji Bolesława Chrobrego, który jak wiadomo w połowie był Przemyślidą – synem Mieszka I i czeskiej księżniczki Dobrawy.

Wiem, że dopiero zaczynasz nową misję w Pradze, ale czy masz już może wyobrażenie, z czym chciałbyś po latach wyjechać? Jakaś sprawa, która Ci szczególnie leży na sercu?

– Kilka. Chcę doprowadzić w ciągu pięciu lat do przywrócenia po 30 latach polonistyki na Uniwersytecie Karola w Pradze. To jedyny uniwersytet w stolicy jakiegoś kraju europejskiego, który nie ma filologii swojego sąsiada. Sytuacja, którą należy nazwać wprost haniebną.

Kolejna sprawa to poprawa różnych absurdów na pograniczu jak choćby ten przystanek w Porajowie. Ale też i starania, żeby karetki pogotowia jechały do najbliższego szpitala, niekoniecznie w swoim kraju, bo tu chodzi o życie ludzi.

O wystawie „Królestwo Polskie” już mówiłem.

Jest jeszcze kwestia infrastruktury, która będzie być może temat numer jeden najbliższych lat.

Co masz na myśli?

– Głównie autostrady, ale też inne drogi i sieć kolejową.

Konkretne połączenia?

– To jest dziwna właściwość czeska, że mają mnóstwo autostrad, które kończą się gdzieś w polu i nie łączą się z autostradami w sąsiednich krajach. Dotyczy to i Niemiec, i Austrii, dotyczy to nas, a nawet Słowacji. Nasza ekspresówka S3 dotrze niedługo ze Szczecina do Lubawki nad czeską granicy, a tu słyszę, że Czesi być może zwolnią prace nad doprowadzeniem tam D11 z drugiej strony.

Całkiem sporo tych planów.

– Z perspektywy czasu to jest taki moment dość przełomowy w całej historii, że i elity, i społeczeństwa czują do siebie wielką sympatię. Dobrze by było, żebyśmy tego nie zmarnowali.

I niech to będzie puentą tej rozmowy. Dziękuję Ci bardzo za nią.

Rozmawiał Aureliusz M. Pędziwol

 

REDAKCJA POLECA

 


Mercedes wycofuje setki tysięcy aut. Powód? Problemy techniczne

DW

Ze względu na problemy techniczne, koncern Daimler zaleca wycofanie z użycia ponad 800.000 pojazdów marki Mercedes. Naprawy będą opóźnione, dlatego używanie aut należy ograniczyć do niezbędnego minimum.

Ze względu na problemy techniczne, koncern Daimler zaleca wycofanie z użycia ponad 800.000 pojazdów marki Mercedes.

Jak donosi tabloid „Bild”, ponad 800.000 pojazdów ma nieszczelne pompy płynu chłodzącego, zaś – jak wyjaśnia córka-spółka Mercedes-Benz zajmująca się autami osobowymi, w pojedynczych przypadkach mogłoby z tego powodu dojść do wzrostu temperatury poszczególnych części samochodu. Ze względu na możliwe zagrożenie pożarowe, właściciele powinni ograniczyć użytkowanie samochodów do „niezbędnego minimum”, a podczas jazdy wykazywać „szczególną ostrożność”.

Ponieważ obecnie brakuje części zamiennych, naprawy nie mogą ruszyć natychmiast, jak podaje „Bild”. Pierwsze mają zostać przeprowadzone w połowie lub w końcu stycznia.

Rzecznik koncernu Daimler, pytany przez agencję Reuters, nie potwierdził liczby 800.000, poinformował natomiast, których samochodów dotyczy problem. Chodzi o modele SUV z silnikami diesla klasy GLE, GLS, GLC i G, jak również klasy C, E i S.

 

REDAKCJA POLECA

 


Jak wybrać wędkę dopasowaną do własnych potrzeb?

Wędkarstwo to wspaniałe hobby, jednak wymaga wysokiej jakości sprzętu, który pozwoli cieszyć się z połowu niezwykłych okazów. W tym poradniku przeczytasz, jak wybrać najlepszą wędkę oraz na które kryteria należy zwrócić szczególną uwagę. Poznaj najważniejsze informacje!

Jak wybrać wędkę dopasowaną do własnych potrzeb?
Fot. materiały prasowe

Rodzaje wędek

Na rynku znajdziesz wędki różnego typu. W zależności od przeznaczenia możesz sięgnąć po jedno z następujących rozwiązań.

  • Wędki spławikowe – to tyczki, baty, wędki teleskopowe czy bolonki. Charakteryzują się prostą konstrukcją i łatwością użytkowania.
  • Wędki spinningowe – ich długość waha się pomiędzy 1,5 a 3 metry. Zarzuca się je wielokrotnie, więc bardzo ważny jest niewielki ciężar. Zazwyczaj wykonana są z włókna węglowego. Idealnie sprawdzą się przy połowie ryb drapieżnych.
  • Wędki karpiowe – jak sama nazwa mówi, idealne do połowu karpi. Te modele wyróżniają się bardzo wysoką trwałością.
  • Wędki sumowe – przeznaczone do połowu sumów, a te mogą ważyć nawet do
    100 kg. Kluczowy będzie więc wybór solidnie wykonanego modelu.
  • Wędki gruntowe – przeznaczone do połowu z gruntu. Sprawdzą się znakomicie podczas łowienia w rzekach, jeziorach czy stawach.
  • Wędki morskie – do połowu na morzu. Sprzęt odporny jest na słoną wodę oraz przeciążenia. 
  • Wędki do połowu metodą feeder – mają długość od 2,7 do 3,9 metra i sprawdzą się idealnie przy połowach z koszyczkiem zanętowym. Ważnym elementem są tu wymienne szczytówki. 

Bardzo istotna jest jakość wędki i dopasowanie jej do osobistych potrzeb oraz metod połowu. Wiele propozycji od renomowanych producentów odkryjesz w sklepie internetowym fishingstore.pl. Zdecydowanie warto tam zajrzeć i zapoznać się z pełnym asortymentem. 

Najważniejsze kryteria wyboru

Równie ważne, jak rodzaj wędki są podstawowe parametry. Dzięki temu użytkowanie będzie komfortowe w różnych warunkach. Jak wspomnieliśmy, długość i ciężar musi być zgodna z przeznaczeniem, jednak wiele zależy również od stopnia zaawansowania wędkarza. Początkujący powinni sięgnąć po lżejsze modele. Ponadto weź pod uwagę sposób, w jaki wędka wygina się podczas wyrzutu i podczas wyciągania ryby. Warto także rzucić okiem na ciężar wyrzutu, przelotki i długość transportową. Odpowiedni wybór pozwoli Ci cieszyć się wędkarstwem bez żadnych kompromisów.

Udane zakupy

Jeżeli nie wiesz, jak wybrać wędkę idealnie dopasowaną do metod połowu, zawsze możesz poprosić o pomoc ekspertów ze sklepu fishingstore.pl. Profesjonalna obsługa udzieli Ci niezbędnych wskazówek, dzięki którym sięgniesz po model na długie lata. Skorzystaj z bogatej i zróżnicowanej oferty wędek, akcesoriów oraz odzieży wędkarskiej. Wszystkie produkty wyróżniają się kapitalną jakością i dostępne są w atrakcyjnych cenach. Przekonało się o tym wielu hobbystów. Dołącz do nich!


Nowy prototyp Mercedesa – Vision EQXX. Nawet 1000 kilometrów bez doładowania

DW

W Las Vegas Mercedes zaprezentował prototyp samochodu, który na jednym ładowaniu akumulatora może przejechać nawet 1000 kilometrów.

Daimler chce udowodnić, że pojazdy z napędem elektrycznym również mogą osiągać duże zasięgi bez konieczności uciążliwego doładowywania akumulatorów. Na targach technologicznych CES w Las Vegas niemiecki producent zaprezentował Vision EQXX, pojazd eksperymentalny, który na kompaktowej baterii może pokonać tysiąc kilometrów bez doładowania.

– Komponenty i szczegóły techniczne samochodu mogą pojawić się w przyszłych pojazdach produkowanych seryjnie za dwa do trzech lat – powiedział członek zarządu Daimlera Markus Schäfer. Menedżer odpowiedzialny za rozwój i zakupy w koncernie powiedział, że samochód będzie testowany na drogach już za kilka miesięcy.

Kompaktowa bateria

Szef Daimlera Ola Källenius oświadczył, że pojazd eksperymentalny pokazuje „jak wyobrażamy sobie przyszłość samochodu elektrycznego”. Wyposażony został w baterię, która zmieściłaby się także w małym samochodzie. Bateria w EQXX jest o połowę mniejsza i prawie o jedną trzecią lżejsza od dotychczasowych. Pojemność baterii pozostaje jednak prawie identyczna dzięki zwiększeniu gęstości energii o jedną piątą.

Oprócz baterii Daimler osiągnął postępy w dziedzinie aerodynamiki i wyposażenia, aby zbudować lekki, a tym samym energooszczędny samochód. Sam koncern nazywa go „mistrzem wydajności”, który osiąga najwyższe wartości w zakresie aerodynamiki i masy. Szczególnie wyróżnia się niskim współczynnikiem oporu powietrza. Ponadto, według Daimlera, pojazd posiada układ napędowy o sprawności 95 procent, co stanowi nawet o dziesięć procent więcej niż w przypadku konwencjonalnych samochodów elektrycznych. Sprawność silnika elektrycznego definiowana jest w elektrotechnice jako stosunek mocy użytecznej (mocy mechanicznej na wale silnika) do mocy pobieranej.

Nowe materiały

Aby zmniejszyć masę pojazdu, Daimler stosuje zupełnie nowe materiały. Na przykład klamki drzwi wykonane są z syntetycznego jedwabiu, a dywany we wnętrzu z włókien bambusowych. Zamiast skóry w EQXX zastosowano powierzchnie z kaktusów. Po zewnętrznej stronie dachu cienkie jak wiór panele słoneczne mają zaopatrywać w energię system akumulatorów, a stal na karoserię pochodzi w stu procentach ze złomu.

Daimler ma obecnie problemy w produkcji spowodowane niedoborem półprzewodników. Według Schäfera sytuacja taka utrzyma się w pierwszej połowie roku. – To nadal będzie nam towarzyszyć – powiedział w Las Vegas. W drugiej połowie roku sytuacja może się jednak nieco uspokoić.

Niedobór półprzewodników i innych komponentów elektronicznych jest problemem dla całego przemysłu motoryzacyjnego.

 

REDAKCJA POLECA

 


Co łączy Beatlesów, J.K. Rowling i Stevena Spielberga? Prawdopodobnie nie to, co myślisz

Brenda Haas

Brenda Haas

Co łączy Beatlesów, J.K. Rowling i Stevena Spielberga? Prawdopodobnie nie to, co myślisz. Krótka instrukcja szczęścia na 2022 rok.

The Beatles – 26th July 1964. Fot. Bradford Timeline / flickr

Czego w Nowym Roku możemy nauczyć się od Beatlesów?

1 stycznia 1962 roku w wytwórni płytowej Decca w Londynie odbyło się przesłuchanie. Wytwórnia poszukiwała młodego zespołu, który przekonałby do siebie młodą publiczność. Zaproszeni zostali Brian Poole and The Tremeloes i zespół o nazwie The Beatles. Po tym, jak zespoły się zaprezentowały, szefowie wytwórni zdecydowali się na The Tremeloes. W rozmowie z menedżerem czterech chłopaków z Liverpoolu, Brianem Epsteinem, mieli argumentować, że zespoły gitarowe chylą się ku upadkowi. To był prawdopodobnie najsłynniejszy błąd w ocenie w historii muzyki.

Dziś możemy wyciągnąć ważne wnioski z historii Beatlesów, którzy 60 lat temu w Nowy Rok prawie by się poddali – szczególnie w obliczu pandemii.

Lekcja 1: cierpliwość i wytrwałość

Beatlesi nie są jedynymi osobowościami popkultury, które zostały źle ocenione, a potem zrobiły spektakularne kariery.

Dwunastu wydawców odrzuciło manuskrypty pisarki o nazwisku J.K. Rowling. Potem pojawiło się Bloomsbury i wydało „Harry’ego Pottera”.

J K Rowling. Fot. Fot. National Press club Wash D.C. 1999 / wikipedia, Creative Commons Attribution-Share Alike 2.0 Generic

Oprah Winfrey, której słynnymi rozmówcami byli, chociażby Michael Jackson czy książę Harry i Meghan Markle, została zwolniona z pracy, kiedy była reporterką wieczornego programu informacyjnego. Uznano, że „nie nadaje się do pracy w programach informacyjnych”, ponieważ nie potrafiła oderwać się emocjonalnie od historii, którymi się zajmowała.

Oprah Winfrey. Fot. wikipedia

Koreański reżyser i scenarzysta Hwang Dong-hyuk od 2008 roku próbował sprzedać swój scenariusz do serialu „Squid Game”. Nikt go nie chciał, bo potencjalni sponsorzy byli zdania, że serial jest zbyt nierealny. W końcu serial ten okazał się największym sukcesem na Netflixie do tej pory.

 

Z kolei nagrodzony Oscarem reżyser Steven Spielberg, który ostatnio ponownie wyreżyserował bestsellerowy musical „West Side Story”, został trzykrotnie odrzucony przez University of Southern California School of Theater, Film and Television.

Wszystkie z wymienionych wyżej osób wyróżnia jedna cecha: wytrwałość.

– Wierzę, że osoby, które występują, piszą i pracują w sektorze rozrywkowym, są jednymi z najbardziej odpornych ludzi na świecie – mówi Shantha Mohan z Carnegie Mellon University w Pittsburghu. – Pisarze są często odprawiani z kwitkiem, zanim ich praca zostanie opublikowana. Aktorzy ubiegają się o wiele ról, zanim w końcu dostaną jedną z nich. Każdy artysta, który pracuje przez 10, 20, 30 lat, jest już bardzo uodporniony. Ci, którzy są na początku swojej kariery artystycznej, prawdopodobnie nie są – ocenia.

Pandemia koronawirusa nie ułatwia sprawy. Wymaga jeszcze większej wytrzymałości. Przewagę mieli ci, którzy skorzystali z internetu i możliwości, które dają media społecznościowe.

– Prawie wszyscy artyści korzystali z Internetu, aby utrzymać swój zawód przy życiu i w czasie izolacji nie stracić na znaczeniu – mówi Mohan.

Lekcja 2: innowacja

W antologii „The Beatles: An Oral History” pod redakcją Davida Pritcharda i Alana Lysaghta, Paul McCartney mówi: – Słuchając tych taśm, rozumiem, dlaczego nie udało nam się wygrać przesłuchań w wytwórni Decca. Nie byliśmy dobrzy.

Mimo to „Beatlesi wyciągnęli wnioski z niepowodzeń i nie poddali się. Porażka pobudziła ich do dalszych innowacji” – wyjaśnia Shanta Mohan, zadeklarowana fanka zespołu. W końcu, jak twierdzi, Beatlesi wielokrotnie ponosili porażki jeszcze przed rozpoczęciem kariery, a mimo to nie ustawali w wysiłkach i doskonalili swoje umiejętności występując w różnych miejscach, w tym w Hamburgu. – W ten sposób nauczyli się pokory i wytrwałości – uważa Mohan, której książka „Leadership Lessons with The Beatles” ukaże się w maju 2022 roku.

Dziś szwedzkie ikony popu ABBA poszły jeszcze o krok dalej. Zespół, który w 2022 roku będzie obchodził 50-lecie istnienia, w maju wyrusza w wyjątkową trasę koncertową po świecie. Mający już swoje lata muzycy, zamiast występować na żywo, będą wyświetlać na scenie swoje cyfrowe awatary, czyli „Abba-tary”.

– ABBA to świetny przykład tego, jak innowacyjni są dziś artyści. Korzystają z najnowszych technologii, aby dotrzeć do współczesnych, zaawansowanych technologicznie odbiorców. Trasa koncertowa „ABBA Voyage”, podczas której wystąpią cyfrowo, jak w 1977 roku, jest przygotowywana od 2016 roku – zaznacza Mohan, podkreślając, że konsekwencja i innowacyjność „idą w parze”.

Lekcja 3: nadzieja

Podsumowując Mohan podkreśla, że musimy być pełni nadziei w obliczu mutującego wirusa, który cały czas prowadzi do nowych ograniczeń. Jednym ze sposobów na podtrzymanie naszej nadziei jest niesienie pomocy, gdziekolwiek możemy, wiedząc, że kryzysy mijają.

Wówczas, podczas przesłuchań w wytwórni Decca, Beatlesi mieli wsparcie swojego menedżera Epsteina, co dawało im nadzieję, zauważa Mohan. – Można też kierować się nadzieją innych – twierdzi.

Mohan znajduje podobne przykłady nie tylko w przeszłości: Jose Andres jest szefem kuchni i założycielem World Central Kitchen, organizacji non-profit, która zajmuje się dostarczaniem posiłków po klęskach żywiołowych. Obecnie organizacja ta zajmuje się również dostarczaniem żywności dla osób dotkniętych pandemią. – Musimy uwierzyć, że ta pandemia jest tymczasowa i iść dalej. Musimy uczynić siebie użytecznymi, jeśli tylko mamy taką możliwość. Pomaganie innym jest sposobem na danie nadziei nam samym – kończy Mohan.

 

REDAKCJA POLECA

 


Czy dieta od Nowego Roku ma sens?

Paulina Miłkowska

Paulina Miłkowska

Postanowienie „do końca roku schudnę 20 kilo” to żaden plan. Jest prawdopodobieństwo, że będziemy go odwlekać w czasie i ostatecznie kolejny rok skończy się listą niezrealizowanych postanowień. Ustal konkretny plan i cele usadzone w czasie. Pamiętaj, styczeń to nie jedyny czas na początek zmian. Daj sobie prawo do popełniania błędów i nie poddawaj się od razu. Nie musisz zaczynać od kolejnego stycznia, możesz zacząć od kolejnej godziny! Wiem, że to trudny proces. Pomogę Ci go przejść!

 


Styczeń jest magiczny. To w nim wszystko się zaczyna. Nowe postanowienia, nowe cele, nowe marzenia, nowe plany. Gorzej, jeśli w styczniu wszystko się zaczyna… i od razu kończy.

Czy w takim razie warto zaczynać odchudzanie od nowego roku?

Oczywiście!

Należy odpowiednio się do tego zabrać, aby zapał faktycznie nie skończył się po kilku dniach.

Przeanalizuj poprzednie próby

Nie dopuść tu do głosu swojego krytyka wewnętrznego. Nie chodzi o to, aby się dobijać porażkami i wmawiać sobie, że skoro odchudzanie nam nie wyszło, to już nigdy nie schudniemy. Chodzi o faktyczną, realną analizę metod, które się nie sprawdziły i tych, które były dla nas korzystne. Każdy z nas jest inny, ważne jest, aby znaleźć swój złoty środek, uczyć się na błędach i wyciągać wnioski z potknięć.

Oceń swoje zasoby

Jakie możemy mieć zasoby?

Materialne  – możemy po prostu nie mieć warunków finansowych na kupienie diety u dietetyka, produktów lub cateringu, jeśli takowy wybierzemy. Wybierz odpowiedni dla siebie sposób.

Indywidualne – bierzemy tu pod uwagę między innymi swoją wiedzę, możliwości, predyspozycje, a nawet sposób przeżywania emocji. Dietę należy do tego wszystkiego dopasować. Jeśli jesteśmy zabiegani i lecimy od jednej pracy do drugiej, to ciężko będzie zorganizować czas na gotowanie pięciu, trudnych posiłków dziennie. Postaw wtedy na coś prostszego i szybszego do przygotowania, aby uniknąć kupna po drodze wysoko przetworzonych produktów.

Społeczne – środowisko ma olbrzymi wpływ na nasze życie, a przecież dieta to ogromna część naszej egzystencji! Przemyśl jak społeczeństwo, otoczenie, rodzina ma wpływ na żywienie i spróbuj pod to stworzyć plan działania (i najlepiej plan B).

Pozwolę sobie tu na odrobinę prywaty. Po urodzeniu 2 dzieci nie osiągnęłam jeszcze wymarzonej masy ciała. W związku z tym, że jestem dietetykiem klinicznym i psychodietetykiem – katowałam się myślami, że mi nie wypada. Przecież potrafię zrobić dietę idealną, odchudziłam mnóstwo osób, większość klientów jest zachwycona samopoczuciem i efektami a ja… stoję w miejscu. Nie zastanowiłam się jednak nad tym, ile rzeczy w moim życiu się podziało. Dwójka dzieci urodzona w tym samym roku (5 tygodni przerwy między ciążami) przeprowadzka, 2 remonty, studia na medyku i zaraz kolejny kierunek, praca, rozwijanie biznesu i walka z czasem. Przeżyłam wspaniały, ale trudny czas. Miałam do siebie pretensje i ogromny żal, że nie potrafię o siebie tak zadbać, jak o innych i … marnowałam całą swoją energię na wyrzuty sumienia i złość, zamiast na „wybaczenie sobie” i ustaleniu planu działania.

Wiem, że nie jestem w tym jedyna. Wymagamy od siebie czasem za dużo i nie zastanowimy się, czy w ogóle mamy na to czas i energię.  

Ustal realny cel

Jeśli zaplanujesz 3-godzinną siłownię co drugi dzień, a dotychczas trudno Ci było znaleźć 10 minut dla siebie, to istnieje małe prawdopodobieństwo, że dotrwasz z tym postanowieniem do końca. Realniej będzie zaplanować dodatkowy trening w tygodniu, dodatkowy spacer, poranną jogę lub nawet coś mniejszego, krótszego i mniej intensywnego. Nie zakładaj również, że do lutego schudniesz 10 kilo. Po pierwsze, jest to nie zdrowe, a po drugie, zbyt energochłonne. Nawet jeśli się uda i schudniesz 10 kilogramów, to grozi Ci przemęczenie, wykończenie, zły nastrój i efekt jojo.

Sporządź plan działania

Postanowienie „do końca roku schudnę 20 kilo” to żaden plan. Jest prawdopodobne, że będziemy odwlekać w czasie i ostatecznie kolejny rok skończy się listą niezrealizowanych postanowień.

Ustal konkretny plan i cele usadzone w czasie. Na przykład „schudnę 0,5kg w tydzień lub 1-2 kg w miesiąc”.

Zrób podsumowanie swoich postępów, np. co tydzień, analizując, co było dla Ciebie dobre i jakie były chwile słabości. Uwaga! Nie po to, aby znowu się katować myślami „nic mi się nie udało”, ale żeby wyciągnąć wnioski i zapobiec tym błędom w przyszłości.

Pamiętaj, styczeń to nie jedyny czas na początek zmian. Daj sobie prawo do popełniania błędów i nie poddawaj się od razu. Nie musisz zaczynać od kolejnego stycznia, możesz zacząć od kolejnej godziny!

Wiem, że to trudny proces. Pomogę Ci go przejść! Na lepszy start przygotowałam aż 50% zniżki na diety stałe

 

Wpadnij do mnie na Instagram. Codziennie wrzucam coś dobrego! @mrs.dreamdiet


 

 

paulina@dreamdiet.pl
www.dreamdiet.pl


Postanowienia noworoczne, które powinien rozważyć każdy uzależniony od alkoholu

Styczeń to czas na wyznaczanie nowych postanowień. Jeśli masz problem z nadmiernym spożywaniem alkoholu albo chcesz wesprzeć kogoś bliskiego borykającego się z tym problemem, poniższy artykuł jest dla Ciebie.

Jak zacząć?

Chociaż nowy rok może być motywującym czasem do rozpoczęcia rekonwalescencji, należy pamiętać, że powrót do zdrowia to nie tylko jednorazowa decyzja. Według Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego podejmowanie zmieniających życie postanowień bez planowania realistycznych sposobów ich osiągnięcia może narazić na porażkę. Poniższe, praktyczne noworoczne postanowienia pomogą Ci zrobić krok w kierunku wyzdrowienia wyjścia z nałogu.

Ustalenie celów

Jeśli naprawdę chcesz dokonać trwałej zmiany w życiu, musisz codziennie zachować trzeźwość. To normalne, że masz wątpliwości i mieszane uczucia dotyczące zmiany nawyków. Może się zdarzyć, że poczujesz, że nie dasz rady i zechcesz się poddać. Dlatego określ plan i zapisz go, by do niego wracać. Nie zmienisz swojej przeszłości i nie możesz jeszcze stworzyć zmiany w przyszłości – obecna chwila jest jedyną rzeczą, nad którą masz kontrolę. Obudź się kKażdego ranka, po przebudzeniu utwierdź się w przekonaniu, i potwierdź, że chcesz wieść lepsze, zdrowsze życie bez alkoholu.

Znajdź zajęcia, które lubisz

Jeśli od dłuższego czasu zażywasz alkohol jest spore prawdopodobieństwo, że wiele z Twoich hobby jest z tym związane. Z tego powodu pozostanie w rekonwalescencji oznacza również fundamentalną zmianę spędzania wolnego czasu. Chociaż pomysł znalezienia nowych pasji może wydawać się denerwujący, otwiera potencjał do rozwoju osobistego i spełnienia. Czy kiedykolwiek chciałeś chodzić po górach? Spróbuj. Powrót do zdrowia jest łatwiejszy, gdy zastąpisz szkodliwe nawyki nowymi i satysfakcjonującymi. Udział w nowych zajęciach może również połączyć Cię z nowymi przyjaciółmi, którzy będą wspierać Twój wybór powrotu do zdrowia oraz dzielić pasje.

Znajdź czas dla siebie

Pomiędzy wypełnianiem obowiązków zawodowych i osobistych może się wydawać, że nie ma czasu na własne potrzeby. Kiedy dodasz do tego czas na spotkania grupy wsparcia i terapię, łatwo się zestresować i zniechęcić. Dodatkowy stres związany z pandemią COVID-19 niczego nie ułatwia. Aby uniknąć powrotu do niezdrowego trybu życia, ważne jest, aby każdego dnia znaleźć trochę czasu tylko dla siebie. Warto poświęć chwilę, aby pomyśleć o swoich odczuciach odnośnie tego, co udało Ci się osiągnąć w ciągu ostatniego tygodnia. Poświęcenie czasu na relaks jest uzdrawiające.

Wybacz sobie

Najgorszą rzeczą jaką możesz zrobić, gdy się potkniesz, jest poddanie się. Rozpoznanie błędu, zajęcie się nim i wybaczenie sobie, to kluczowe kroki dla rozwoju. Wszyscy popełniamy błędy, ale ważne jest, aby nie doprowadziły nas z powrotem do złych nawyków. Kiedy możesz wybaczyć sobie błąd, wówczas dalej będziesz zmieniać życie na lepsze.

Weź udział w lokalnych spotkaniach AA

Prawdopodobnie pierwsze dni po zaprzestaniu używania alkoholu należą do najtrudniejszych. W tym trudnym czasie posiadanie wsparcia ludzi, którzy rozumieją przez co przechodzisz, może być uzdrawiające. Spotkania AA odbywają się codziennie w większości miast w całym kraju oraz w Internecie podczas pandemii. Na spotkaniach znajdziesz zasoby na walkę z uzależnieniem oraz ludzi, którzy rozumieją Twoją walkę i metodę powrotu do zdrowia.

Zarejestruj się w programie leczenia

Chociaż niektórzy mogą powstrzymać się od narkotyków i alkoholu wyłącznie za pomocą AA, profesjonalna rehabilitacja jest istotną częścią drogi wielu ludzi do wyzdrowienia. Bez leczenia łatwo jest wrócić do starych nawyków. W niektórych przypadkach zaprzestanie używania substancji może nawet zagrażać życiu. Jeśli przez dłuższy czas zażywałeś alkohol, po podjęciu decyzji o wytrzeźwieniu prawdopodobnie wystąpią objawy odstawienia. Objawy te mogą wahać się od niewygodnych do śmiertelnych. Nawet jeśli jesteś w stanie bezpiecznie i skutecznie przezwyciężyć te objawy, utrzymanie chęci do powrotu do zdrowia może być trudne wsparcia od wykwalifikowanego specjalisty.

Artykuł powstał we współpracy z serwisem www.osrodekarka.com.pl.


Adam Mazguła: 2021 miał być rokiem nadziei na normalność, był rokiem PiS-kłamstwa. Z Nowym Rokiem życzę Polski bez PiS

Adam Mazguła

Adam Mazguła

2021 rok miał być rokiem nadziei na normalność, a był rokiem agresji propagandowej PiS. Był to rok dalszego przejmowania Polski przez ludzi ścieku moralnego. Był rokiem śmierci setek tysięcy Polaków i migrantów na granicy. Rokiem podsłuchówj i prymitywnych parafian przy władzy. Z Nowym Rokiem 2022 życzę moim rodakom Polski bez PiS-u, dobrego zdrowia, czystego powietrza i bezpieczeństwa rodzinnego oraz narodowego.

 

Rok rozczarowań i Nowy Rok uśmiechu

2021 rok miał być rokiem nadziei na normalność, a był rokiem strachu, manipulacji i ciągłej agresji propagandowej PiS-kłamstwem. Był rokiem śmierci setek tysięcy Polaków i migrantów na granicy. Rokiem podsłuchów, Pegasusa, okupacji partyjnej i prymitywnych parafian przy władzy.

Był to rok dalszego przejmowania Polski przez ludzi ścieku moralnego. Rok Mejzów, Kukizów, Bąkiewiczów, Godek i Bortniczuka. Kolejny rok zdrajców ojczyzny, Ziobry, Macierewicza, Błaszczaka, Rydzyka i upadku wartości demokratycznego państwa prawa.

Był to kolejny rok pozorów, rok ruskiego bałaganu przedstawianego Polakom jako „Polski ład”.

Rok drożyzny, wysokiej inflacji i podłości władzy, w którym codziennie wylewane propagandowe oszustwo Morawieckiego było obowiązującym stylem sprawowania władzy.

Był to rok kompromitacji urzędów i okłamywania Polaków. Rok dalszego dzielenia i szczucia władzy na obywateli i całe grupy zawodowe. Był kolejnym rokiem represji władzy na wolnych obywateli i dzielenia historią krwi poległych patriotów.

Rok 2021 był rokiem fałszywych bohaterów i upadku wiary katolickiej, kościelnych pedofili i przestępców, fanatyzmu religijnego i faszyzmu, agresji na każdą odmienność; zaangażowania wiary katolickiej do służby partyjnej PiS-u, rokiem zdrady i modlitw ciemnoty o władzę, o łatwo zdobyte pieniądze i o dominację nad innym człowiekiem oraz środowiskiem.

Był to rok bezkarności przestępców władzy, niewykonywania wyroków sądowych, gwałcicieli Konstytucji RP, dewastacji instytucji państwowych, nieudaczników partyjnych w służbach specjalnych, wojsku i policji; grabieży majątku narodowego, zadłużania na niespotykaną skalę obywateli, niszczenia środowiska i trucia społeczeństwa spalaniem obcych śmieci. Był to rok ostatecznego partyjnego zaboru i kompromitacji polskiego munduru w rękach partyjnych zdrajców.

Był to rok buty władzy, rok skandali i afer, których nikt nie rozlicza, i nikt nie ściga, bo to styl i cecha obowiązkowa przestępców okupującego Polskę PiS-u. Był to rok upadku służby zdrowia, pogardy dla ludzi starych, chorych i niepełnosprawnych.

Był to rok obrzydzania ciemnocie parafialnej wspólnoty europejskiej. Rok kar dla kraju, zmarnowanych pieniędzy i dalszego upadku autorytetu państwa.

Był to rok rozczarowań wodzowskimi partiami politycznymi, rozbicia opozycji i upadku idei, bo liderzy są tak ograniczeni swoimi ambicjami, tak zamknięci na współpracę, że nie potrafią służyć dobru wspólnemu, również, albo przede wszystkim z tymi, co mają odwagę codziennie służyć prawdzie na ulicach, a nie tylko na sejmowych korytarzach i w wygodnych fotelach studiów medialnych.

Był to kolejny rok upadku przyzwoitości. Rok obojętności obywateli, depresji i zmarnowanych aktywności, poświęceń wielu wrażliwych Polaków w obronie wartości europejskiego państwa prawa.

Z Nowym Rokiem 2022 liczę na nowe siły do walki z tym światem fałszywych nadziei i kłamstwa. Oby starczyło nam zdrowia i uczciwych ludzi, których nie zniszczył jeszcze walec głupoty i wstydu za te dzieła partyjnych nadętych partaczy. Obywateli, którzy odsuną w niebyt PiS-okupantów i będą umieć ich skuteczne rozliczyć z narodowej kompromitacji.

Życzę moim rodakom Polski bez PiS-u, dobrego zdrowia, czystego powietrza i bezpieczeństwa rodzinnego oraz narodowego.

2021 rok ogłaszam rokiem nadziei i uśmiechu. Uśmiechnijmy się, więc, na przekór PiS-panującym nad nami! Śmiejmy się do nich i z nich. Na przekór tej władzy, powiedzcie coś miłego każdej napotkanej osobie.Niech to będzie siła, która nas jednoczy oraz broń społeczna, z którą nie wygra ustrój zaciśniętych zębów i spływającego moralnego szamba.

Adam Mazguła

Książka „Adam Mazguła – Żołnierz gorszego sortu” dostępna w systemie sprzedaży internetowej.

Książkę można kupić po złożeniu zamówienia TUTAJ >>>


Roman Giertych: Szukamy Pegasusa. „Czuję się w obowiązku, aby wykryć skalę tego procederu”

Roman Giertych

Roman Giertych

Jako pierwsza, zidentyfikowana ofiara używania programu szpiegowskiego (w Izraelu uznawanego za broń) i przeznaczonego do zwalczania międzynarodowego terroryzmu czuję się w obowiązku zrobić wszystko, co możliwe, aby wykryć skalę tego procederu.

 

Roman Giertych zwraca się z prośbą o kontakt do wszystkich, którzy podejrzewają, że ich telefony mogły zostać zhakowane przez system Pegasus i oferuje pomoc. „Czuję się w obowiązku zrobić wszystko, co możliwe, aby wykryć skalę tego procederu” – napisał na Facebooku.

Szukamy Pegasusa


Zwracam się do wszystkich osób, wobec których obecny rząd mógł stosować nielegalny, szpiegowski system Pegasus firmy NSO.

Szczególnie zwracam się do posłów, senatorów, dziennikarzy, politycznie czynnych adwokatów, prokuratorów, sędziów, rektorów, działaczy społecznych (szczególnie tych występujących przeciwko PiS). Również do tych osób w ramach PiS, które były jakimś rodzajem opozycji wewnętrznej.

Mój apel niestety dotyczy tylko tych osób, które używają telefonu Apple, czyli IPhone. Zachęcam do przeprowadzenia sprawdzenia wszystkich posiadanych przez Państwa aparatów IPhone.

Pierwszego sprawdzenia można dokonać w prostej trwającej ok. godziny procedurze. Czasami po znalezieniu zainfekowania procedura pozwalająca na znalezienie dat infekcji jest nieco dłuższa.

Procedura ma charakter bezpłatny, a prowadzi ją Citizien Lab, stanowiąca część Uniwersytetu Toronto. Citizien Lab jest jednostką sponsorowaną przez naszego sojusznika z NATO – Kanadę. Dane przekazywane w ramach procedury są używane wyłącznie na użytek tej procedury i można od badaczy Citizien Lab uzyskać pisemną tego gwarancję.

Osoby pragnące dokonać sprawdzenia swojego telefonu IPhone (na sprawdzenie androida nie ma obecnie procedur, co nie oznacza, że nie używano programu PEGASUS wobec tych telefonów) proszone są o kontakt:
biuro@giertych-kancelaria.pl

Po sprawdzeniu tożsamości zainteresowanej osoby zostanie przekazany bezpośredni kontakt do Citizien Lab wraz z instrukcją po polsku jak dokonać sprawdzenia. Dalszy kontakt oraz ewentualne ujawnienie faktu znalezienia infekcji będą przebiegać już bezpośrednio w relacji właściciel telefonu – Citizien Lab.

Osoby pragnące zadać mi pytania mogą się kontaktować pod numerem 0048226924343 w godzinach od 9-17 w dni powszednie lub na numer 0048503011501 każdego dnia do sekretariatu mojej kancelarii.

Jako pierwsza, zidentyfikowana ofiara używania programu szpiegowskiego (w Izraelu uznawanego za broń) i przeznaczonego do zwalczania międzynarodowego terroryzmu czuję się w obowiązku zrobić wszystko, co możliwe, aby wykryć skalę tego procederu.

W polskim prawie brak jest możliwości prawnej używania tego typu programu, który oprócz podsłuchów pozwala na dowolną ingerencję w telefon, w tym umieszczanie na nim materiałów, podsłuchiwanie otoczenia, wysyłanie smsów itd. Ponieważ służby specjalne działają w granicach prawa, to brak podstawy prawnej do używania tego typu programu oznacza, że jego używanie jest zawsze nielegalne.

Fakt zgłoszenia do mojej kancelarii w tej sprawie obejmuję tajemnicą adwokacką. Jednocześnie oświadczam, że wykonuję te działania pro bono.

 

Życzę Państwu Szczęśliwego Nowego Roku. I Polski uwolnionej w tym roku od jakichkolwiek prób autorytaryzmu.

Roman Giertych