Krzysztof Skiba: Zbiór bzdur

Krzysztof Skiba

Krzysztof Skiba

Władza uznała, że może utonąć jak Titanic i wzmocniła front propagandowy. Takiego zalewu bredni jak teraz już dawno w mediach rządowych nie widziałem. Przechodzą samych siebie, przekraczając granice absurdu, obłudy i żenady. Oto mój subiektywny ranking największych kuriozów i obelg w wykonaniu elitarnych funkcjonariuszy PiS.

 

Władza zaskoczona skalą protestów przespała kilka dni, ale teraz już otrząsnęli się z szoku i przystąpili do działań propagandowych na miarę III wojny światowej.

Nazywanie protestujących kobiet prostytutkami, agentami SB czy satanistkami stało się w kręgach PiS zwyczajową formułą. Pytanie brzmi: czy oni wierzą w swoją propagandę? Czy to tylko tak na potrzeby własnego elektoratu, bo jak mawiał Jacek Kurski „ciemny lud to kupi”?

Wiara we własną propagandę, (która z natury rzeczy jest obrazem wypaczonym, skrzywionym, podkoloryzowanym) może mieć fatalne skutki. Taki błąd popełnili przy okazji pandemii.

Zamiast przygotować kraj do walki z covid-19, uwierzyli, że wirusa już nie ma, Morawiecki i Duda twierdzili, że wirus znika, a wybory prezydenckie były ważniejsze niż zdrowie Polaków. Teraz zbieramy tego efekty w postaci zapaści służby zdrowia.

Władza uznała, że może utonąć jak Titanic i wzmocniła front propagandowy. Takiego zalewu bredni jak teraz już dawno w mediach rządowych nie widziałem. Przechodzą samych siebie, przekraczając granice absurdu, obłudy i żenady.

Oto mój subiektywny ranking największych kuriozów i obelg w wykonaniu elitarnych funkcjonariuszy PiS.

  1. Kacper Płażyński poseł PiS z Gdańska fakt, że kobiety z pewnego gdańskiego przedszkola na znak solidarności z protestami przypięły sobie do ubrań znaki błyskawic określił mianem „dna” i „zbydlęcenia”. Tak, tak drogie panie! To jest właśnie zdaniem posła „zbydlęcenie”. Warto zapamiętać mu te słowa. Ojciec pana posła Maciej Płażyński był porządnym facetem. Szkoda, że syn poszedł w przeciwnym kierunku.
  2. W Radiu Gdańsk odbyła się audycja, w której redaktor Piotr Kubiak rozmawiał z Michałem Rachoniem z TVP oraz z Arturem Ceyrowskim z tygodnika w Sieci. W audycji postawiono tezę, że protesty uliczne wspierają niemieckie, lewicowe bojówki, a korzystając z chaosu, mniejszość niemiecka usiłuje oderwać Gdańsk od Polski. Himalaje absurdu w wykonaniu prawdziwych mistrzów.
  3. Poeta smoleński Wojciech Wencel, piewca żołnierzy wyklętych i autor mocno niestrawnych, hurrapatriotycznych poezji, który od lat udaje powstańca warszawskiego z klocków lego, całkiem na serio pisze na swojej stronie internetowej, iż nie dziwi go, że do protestów przyłączyli się sataniści. Nie jestem pewny czy szatan istnieje, ale jeśli by istniał, to na pewno stworzyłby sobie takiego Wencla. Dla jaj.
  4. Posłanka PiS Joanna Borowiak napisała na Twitterze, że protestujące kobiety to „Narkomanki, prostytutki i zabójczynie dzieci” i że głos tych kobiet nie interesuje władzy. Gdy sprawa zrobiła się głośna tłumaczyła, że to była „wiadomość prywatna”. A potem, że ktoś włamał się na jej konto. Ok przyjmijmy pierwsze tłumaczenie, czyli, że to „wiadomość prywatna”. Jeżeli tak myśli o kobietach osoba, która jest posłem RP i doktorem nauk humanistycznych, to pokazuje skalę degrengolady elit tego środowiska i pogardy dla Polaków.
  5. I na koniec mistrz publicystycznej gnojowicy, naczelny fabrykant prawicowych frazesów Rafał Ziemkiewicz, znany wcześniej z wyśmiewania zgwałconych kobiet, zabłysnął umysłowym moczem i tym razem, pisząc, że wśród protestujących dominują dziewczyny w typie „agresywnej, wulgarnej kur….”.

Podsumowując te złote myśli warto się zadumać. Czy oni tak na serio, czy chodzi tylko o klakę i lajki na prorządowym morzu?

Setki tysięcy prostytutek i satanistów, którzy ulegli zbydlęceniu? Serio? Tego nie ma drodzy chłopcy i dziewczęta nawet w Tajlandii, Hamburgu, Amsterdamie i Paryżu razem wziętych. Wy tak po prostu myślicie o braciach i siostrach swoich. O Polakach.

Fot. Żródło: Krzysztof Skiba / facebook

Ilustracja to mój punkowy kolaż, który zrobiłem na potrzeby plakatu do płyty Big Cyca. Praca jest sprzed pięciu lat. To, co było wówczas żartem dziś stało się rzeczywistością.

Bohaterom tego tekstu dedykuję mój wierszyk o utracie równowagi. Recytuje aktor JACEK KAWALEC.

 

Krzysztof Skiba

 

 


Adam Mazguła: Łajdak dobrem narodowym

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Jeśli tyle ten szuler ma jeszcze do zrobienia dla podłej zmiany, to z pewnością PiS musi go chronić. Bo drugiego takiego drania nie znajdzie nigdzie. To jedyny taki dupek, przy którym Goebbels, to tylko niedouczony stażysta. No cóż, jaki przekaz, jakie PiS-państwo, takie dobro narodowe

 

Jacek Kurski otrzymał ochronę Służby Ochrony Państwa. Wynika z tego, że PiS-państwo utożsamia się po raz kolejny, oficjalnie, i z najwyższą w formie prostytucją, łajdactwem, nikczemnością i oszustwem.

Fot. wikipedia

Jednak, jak nie pilnować publicznego chuligana i kanalię, który za dwa miliardy złotych wybrał Polakom PiS-marionetkę na prezydenta. Który z telewizji publicznej zrobił wyspecjalizowaną agencję agresji propagandowej partii, a z dziennikarzy, zawodowych manipulatorów i hejterów.

To ten drań i łotr dzieli Polaków oraz produkuje niegodziwości i kłamstwa na temat obywateli, którzy ośmielają się krytykować PiS. To ten szmaciarz i gnida na polecenie dziada Kaczyńskiego przez pół roku, w niemal każdych wiadomościach i programach publicystycznych tworzył nowy haniebny mój życiorys, niemający nic wspólnego z prawdą. Dzisiaj produkuje pomyje informacyjne na inne osoby.

Władza określiła Kurskiego „dobrem narodowym”, bo wymyślił dziadka z Wermachtu dla Donalda Tuska, opcję niemiecką dla PO, ideologię LGBT, jako przeciwwagę dla patriotyzmu, zrobił bohaterów z morderców i ludobójców wyklętych oraz wiele, całe kopy podobnych łajdactw.

Wypada się zastanowić. Jeśli Jacek Kurski jest chroniony jako dobro państwowe, to, co to państwo jeszcze planuje zasmrodzić i opluć? Po co państwu takie „dobro”?

Słyszę, że człowiek-szmata przygotowuje programy szkalujące Martę Lempart i dziewczyny ze Strajku Kobiet. Wynika z tego, że „dobro” jeszcze musi oporządzić tysiące obywateli, zniszczyć setki rodzin, aby spełnić oczekiwania paranoicznego dziada. Dla wzmocnienia wiarygodności nawet kościelne modlitwy zatrudnił na antenie dla parafian. Jednak to już nie parafianie będą decydować o przyszłości państwa.

Jeśli tyle ten szuler ma jeszcze do zrobienia dla podłej zmiany, to z pewnością PiS musi go chronić. Bo drugiego takiego drania nie znajdzie nigdzie.

To jedyny taki dupek, przy którym Goebbels, to tylko niedouczony stażysta. No cóż, jaki przekaz, jakie PiS-państwo, takie dobro narodowe. To następny dowód, że możecie już tylko wyp…lać.

 

Adam Mazguła

 

Lubisz nasze artykuły? Podoba Ci się to co publikujemy? Polub nas na Facebooku >>

Książka „Adam Mazguła – Żołnierz gorszego sortu” dostępna w systemie sprzedaży internetowej.

Na terenie Wielkiej Brytanii książkę można kupić po złożeniu zamówienia TUTAJ >>>


Te kurtki przejściowe damskie będą świetne i na jesień i na wiosnę

Marzysz o tym, by wzbogacić garderobę o sportowe, wygodne okrycie wierzchnie? Jeśli tak, zwróć uwagę na stylowe, przewiewne kurtki przejściowe damskie. Sprawdź, jak stworzyć modne outfity!

Kurtki przejściowe damskie będą świetne i na jesień i na wiosnę
Kurtki przejściowe damskie świetne i na jesień i na wiosnę

Eleganckie i przytulne okrycia wierzchnie

Proponowane elementy garderoby doskonale łączą styl z wygodą. Zapewnią ciepło i suchość w każdych warunkach atmosferycznych. Możesz śmiało wybierać spośród różnych, kolorów i fasonów. Aby dodać więcej koloru swojej stylizacji, sięgnij po odpowiednie dodatki, takie jak ciepła czapka, szalik i rękawiczki.

Kurtki przejściowe damskie softshell zapewniają komfort termiczny nawet w chłodne dni. Skutecznie chronią przed deszczem, jednocześnie dobrze odprowadzając pot i wilgoć. Jeśli lubisz rockowe stylizacje, zwróć uwagę na markowe kurtki przejściowe damskie z ekologicznej skóry. Możesz je założyć do jeansów, dopasowanych spodni dresowych, ale też do romantycznej sukienki. W sklepie Denley znajdziesz również kurtki przejściowe damskie pikowane, które doskonale zabezpieczają ciało przed zimnem. W kolekcji znajdziesz przede wszystkim szare, zielone, czarne, różowe, niebieskie i żółte modele – https://www.denley.pl/pol_m_Odziez-damska_Kurtki-damskie_Kurtki-przejsciowe-9309.html.

ciemnozielona kurtka pikowana
Ciemnozielona kurtka pikowana

Kilka pomysłów na modne, jesienne stylizacje

Jeśli szukasz eleganckiego, wygodnego i wyrafinowanego okrycia wierzchniego, zwróć uwagę na czarną kurtkę puchową. Chociaż odważne, wyraziste odcienie pozwolą Ci się wyróżnić z tłumu, czarna kurteczka jest uniwersalna i ponadczasowa. Możesz ją nosić praktycznie do wszystkiego. Pasuje zarówno do ołówkowej spódnicy, jak i obcisłych jeansów, ocieplanych legginsów, czy dzianinowej sukienki. Pamiętaj, by dobrać do niej stylowe buty na obcasie.

Podczas gdy monochromatyczna paleta zawsze będzie wyglądać elegancko, możesz również eksperymentować z różnymi kolorami. Stonowane, czarne kurtki przejściowe damskie eleganckie doskonale komponują się z każdym odcieniem. Jeżeli lubisz odważne rozwiązania, sięgnij po żółty, czerwony lub zielony sweter.

czarna pikowana kurtka damska
Czarna pikowana kurtka damska

Dużą popularnością cieszą się też kurtki przejściowe damskie sportowe w wyrazistych kolorach. Wybierając takie okrycie wierzchnie, masz pewność, że nikt nie przejdzie obok Ciebie obojętnie.

Stylowe i ciepłe kurtki przejściowe damskie

Wiosenne kurtki przejściowe damskie typu parka, pasują doskonale do codziennych i sportowych stylizacji. Skierowane są do pań, które prowadzą aktywny tryb życia. Sprawdź, z czym możesz łączyć wspomniane okrycia wierzchnie. Jeśli lubisz klasyczne rozwiązania, zwróć uwagę na zielone parki. Zazwyczaj wyposażone są w przytulny, praktyczny kołnierz ze sztucznego futerka. Zielona parka świetnie współgra z czarnym, dzianinowym swetrem, ciemnymi, obcisłymi jeansami. Uzupełnij outfit brązowymi, skórzanymi botkami i ciemnobrązową torbą.

Kurtka damska parka
Kurtka damska parka

Długa szara parka idealnie współgra z koszulką w paski i niebieskimi, obcisłymi jeansami. Do takiej stylizacji doskonale pasują białe trampki lub czarno-białe, klasyczne sneakersy. Z kolei granatowa parka świetnie komponuje się z szarym sweterkiem, jasnoniebieskimi, obcisłymi spodniami i jasnoszarymi, zamszowymi botkami na obcasie. Sięgnij po dzianinową czapkę z pomponem, by dopełnić strój uroczym akcentem.

Idealna kurtka dla miłośniczki sportów outdoorowych

Jeżeli prowadzisz aktywny tryb życia, zwróć uwagę na kurteczki softshell. Sprawdzą się idealnie w każdych warunkach atmosferycznych. Wyśmienicie łączą styl z wygodą, dlatego spełnią potrzeby nawet najbardziej wymagających klientek.

Kurtka softshell niebieska

Możesz je nosić jako okrycie wierzchnie lub pod kurtką hardshell. Zapewniają pełną swobodę ruchów, jednocześnie podkreślając wysportowaną sylwetkę. Proponowane modele są stylowe i funkcjonalne, dlatego możesz w nich chodzić o każdej porze roku.


Adam Mazguła: Błaszczak wysyła wojsko do szpitali. Żołnierze będą liczyli łóżka…

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Mini ster Mariusz Błaszczak wysyła żołnierzy do szpitali, aby liczyli łóżka. Wszystko to, dlatego że jego kolega Adam Niedzielski zapłakał i zarzucił dyrektorom szpitali, że go oszukują. Dlatego żołnierze skierowani do szpitali będą pilnowali dyrektorów i liczyli miejsca w szpitalach. Jako żołnierzowi ubliża mi to zadanie. Uważam je za skrajnie nieodpowiedzialne i niewykonalne.

 

Kolejny szczyt niekompetencji. Mini ster Mariusz Błaszczak wysyła żołnierzy do szpitali, aby liczyli łóżka.

Wszystko to, dlatego że jego kolega Adam Niedzielski zapłakał i zarzucił dyrektorom szpitali, że go oszukują. Dlatego żołnierze skierowani do szpitali będą pilnowali dyrektorów i liczyli miejsca w szpitalach.

Skrajna nieodpowiedzialność PiS-matołka polega na tym, że żaden żołnierz nie jest w stanie pilnować dyrektora szpitala.

Pomijam tutaj obrazę dyrektorów przez ministra, który oskarża i przysyła niekompetentną kontrolę dla potwierdzenia swoich chorych tez w stosunku do współpracowników. W tej sytuacji żołnierz, najczęściej niemający bladego pojęcia o systemie działania szpitala, zostaje sprowadzony do roli nadzorcy, donosiciela, niechcianego wrzodu w przepełnionych i przepracowanych szpitalach. Ta sytuacja jest podobna do wysłania szeregowego do kontroli Sztabu Generalnego.

Czy w takim razie, jest taki przykładowy dwudziestolatek z zawodówką lub nawet wykształceniem średnim, który jest w stanie zagwarantować panowanie ministra nad ordynatorami i dyrektorami szpitali i klinik?

Jako żołnierzowi ubliża mi to zadanie. Uważam je za skrajnie nieodpowiedzialne i niewykonalne. Nawet wysocy oficerowie nie są w stanie kierować lekarzami w szpitalach.

Zrobienie z żołnierzy donosicieli władzy jest czymś ubliżającym lekarzom, ale i żołnierzom, na których spadną wszystkie frustracje zdenerwowanych i zmęczonych pandemią lekarzy, a nawet pacjentów. Tą decyzją wojsko przyjmie również na siebie odpowiedzialność za PiS-bałagan w służbie zdrowia.

Myślę, że gdyby wyselekcjonowani żołnierze ze znajomością spraw administracyjnych zostali skierowani do szpitali jako wsparcie do utworzenia komórki stałej do zbierania i wymiany podstawowych informacji, ale za zgodą i za akceptacją lekarzy decydentów, to o takie skierowanie trzeba się pokusić.

Tymczasem, widać u mini sterów Błaszczaka i Niedzielskiego chore westchnienie tęsknoty za wojskowymi grupami operacyjnymi stanu wojennego. Chcą coś zrobić w celu załatania swojej dziury niekompetencji, ale nie chodzi im o rozwiązanie problem, ale aby grać nim propagandowo. Parafialna Polska musi otrzymać informację, że zrobiono w pandemii wszystko, nawet wykorzystano wojsko, tak sprawny jest ten rząd.

Gdyby mieli trochę wyobraźni, to do celów administracyjnych powołaliby, na przykład, na praktyki odpowiedniej specjalizacji studentów i absolwentów bez zatrudnienia.

Tymczasem Błaszczak każe wydać rozkaz i sprawa ma być załatwiona. Jakie to proste. Potem oczywiście rozliczy się dowódców z efektów skrajnej durnoty polityków. Skąd ja to znam?

Fot. pixabay

Podobno Polska ma rząd i ministrów, którym powierzyliśmy swoje bezpieczeństwo. Okazało się jednak, że mamy prostackich nieodpowiedzialnych partyjnych i przypadkowych znajomych niekompetencji.

Wypier..lać!

Adam Mazguła


Amerykanie wybierają prezydenta

Amerykanie wybierają prezydenta. To, czy zagłosują na Donalda Trumpa czy Joe Bidena, zależy od tego, jakie poglądy mają kandydaci w sprawie pandemii, aborcji oraz innych kluczowych tematów.

Na początku roku nikt w Stanach Zjednoczonych nawet nie słyszał o koronawirusie. Prawie 11 miesięcy później temat ten zdominował debatę polityczną w Waszyngtonie. – To najprawdopodobniej najważniejszy temat w tegorocznych wyborach – powiedziała w rozmowie z DW Laura Merrifield Wilson, wykładowczyni nauk politycznych na Uniwersytecie Indianapolis.

W Stanach Zjednoczonych ponad 237 tys. osób zmarło z powodu koronawirusa. 3 listopada liczba zarażonych przekroczyła 9,6 mln. Bezrobocie w USA jest najwyższe od czasów Wielkiego Kryzysu z przeomu lat 20. i 30 XX wieku.

Prezydent Donald Trump też przeszedł COVID-19, co spowolniło jego kampanię na prawie dwa tygodnie. Noszenie maski, prosty środek zalecany przez eskpertów, by zahamować roznoszenie choroby, okazał się politycznym punktem zapalnym. Odpowiedź, czy obecny prezydent podołał zarządzaniu krajem w czasach pandemii, zależy od tego, komu zadano to pytanie.

Te wybory przekształciły się w ciągu ostatnich ośmiu, dziewięciu miesięcy w referendum na ten temat: czy obecna administracja potrafiła odpowiednio zareagować, opracować plan walki z koronawirusem i go zrealizować – zauważa w rozmowie z DW dr Ashwin Vasan, lekarz i wykładowca Columbia University Medical Center w Nowym Jorku.

Konserwatyści twierdzą, że bez podjętych przez Trumpa działań sytuacja wyglądałaby o wiele gorzej. Liberałowie z kolei uważają, że tysiące istnień udałoby się uratować, gdyby tylko rząd wcześniej opowiedział się za ostrzejszymi restrykcjami we wszystkich stanach oraz gdyby słuchał ekspertów od zdrowia publicznego.

Opieka zdrowotna

Kolejnym krytycznym tematem jest opieka zdrowotna. Amerykański sąd najwyższej instancji krótko po wyborach rozstrzygnie, czy program powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego ACA (tzw. Obamacare) powinien zostać zlikwidowany, co Donald Trump usiłuje przeforsować przez całą swoją kadencję. Amy Coney Barrett (nominowa przez Trumpa kandydatka do Sądu Najwyższego na miejsce zmarłej sędzi Ruth Bader Ginsburg), która wcześniej wypowiadała się na temat ACA krytycznie, teraz nie ujawniła, czy będzie głosować za jego zniesieniem. To, czy ludzie są zadowoleni z posiadania (bądź nie) ubezpieczenia w ramach Obamacare oraz to, czy będą chcieli zachowania tego programu, prawdopodobnie odegra znaczącą rolę w dniu wyborów.

Koronakryzys także spowodował, że opieka zdrowotna stała się dla wyborców jedną z najważniejszych kwestii.

– Jesteśmy w samym środku pandemii. Brak ubezpieczenia prowadzi do trudności w dostępie do opieki zdrowotnej, ale też do ogromnych wydatków medycznych i rachunków za leczenie przekazywanych pacjentom, którzy pokonali COVID-19, nie wspominając o terapii koniecznej w przypadku dalszych powikłań po przebyciu tej choroby, których wciąż do końca nie znamy – dodał dr Vasan.

Gospodarka

Gospodarka jest dla Amerykanów najważniejsza, szczególnie gdy nie dzieje się w niej dobrze – podkreśla politolog Laura Merrifield Wilson.

A właśnie dobrze nie jest. Przed wybuchem pandemii Donald Trump miał za sobą wyniki trzech lat potężnej, zdrowej gospodarki. Jednak od marca, gdy ogłoszono lockdown, w całym kraju upadały małe biznesy. W połowie kwietnia ponad 23 miliony Amerykanów pozostały bez pracy. To wzrost stopy bezrobocia do 14,7 proc. z 3,5 proc. jedynie w ciągu dwóch miesięcy – podało rządowe Biuro Statystyki Pracy (BLS).

To zła wiadomość dla prezydenta Trumpa, który nieustannie podkreślał siłę amerykańskiej gospodarki podczas trzech pierwszych lat swego urzędowania. Przy tak wysokiej liczbie Amerykanów walczących o przetrwanie lub o to, by nie stracić domu, Trump stara się przekonać wyborców, że jest najlepszym człowiekiem, by przestawić gospodarkę na właściwe tory, mimo nagłego kryzysu, który miał na nią wpływ podczas tej kandencji.

Kandydat demokratów Joe Biden ma łatwiej: obwinia Trumpa o niewłaściwe decyzje ekonomiczne podczas pandemii oraz obiecuje, że jego plan „Build Back Better” będzie dla amerykańskich klas pracującej i średniej znacznie lepszy niż kolejne cztery lata rządów Trumpa. Taka sytuacja jest „zwykle trudniejsza dla urzędującego prezydenta, ponieważ to on był u władzy, to on nadzorował działania polityczne, to on był odpowiedzialny”, wyjaśnia Laura Merrifield Wilson.

Napięcia na tle rasowym

Śmierć George’a Floyda podczas zatrzymania w maju przez policję w Minneapolis spowodowała odrodzenie się ruchu Black Lives Matter (BLM) w całym kraju. Napięcia rasowe stały się częścią amerykańskiej historii od czasu, gdy pierwszy statek z niewolnikami przybył do wybrzeży Nowej Anglii. „Miniony okres letni bez wątpienia stanowił wydarzenie historyczne” – uważa wykładowczyni nauk politycznych na Uniwersytecie Indianapolis.

Biali i czarni Amerykanie protestują nie tylko przeciwko ukierunkowanej rasowo przemocy ze strony policji, lecz także przeciwko – jak to nazywają – „rasizmowi systemowemu” w USA. Ponadto wzywają do głębokich reform w policji, a nawet, by przestać ją finansować.

Krytycy tego ruchu, przeważnie konserwatyści, koncentrują się na przemocy, z którą niektóre miasta musiały się zmagać podczas ostatnich protestów. Należy do nich prezydent Trump, który określił słowa „Black Lives Matter” mianem „symbolu nienawiści” oraz obiecał, że przywróci prawo i porządek na ulicach. Zwolenników BLM doprowadza to do szału, ale z drugiej strony działa na korzyść Trumpa i budowania przez niego swojego elektoratu – wyjaśnia Laura Merrifield Wilson.

Jego przekaz ma zmobilizować zwolenników wśród Partii Republikańskiej i być może wśród tych, którzy jeszcze nie zdecydowali, ale odchylają się na prawo – zaznacza amerykańska politolog i dodaje: – Te tematy, obietnice oraz strategie; wszystko, co prezydent Trump robi pod koniec swojej kadencji, to w rzeczywistości działania skierowane do jego konserwatywnych zwolenników.

Liberałowie krytykują postawę Trumpa. Zarzucają mu, że podżega napięcia, zamiast jednoczyć kraj, co – według nich – jest zadaniem prezydenta.

Aborcja

Laura Merrifield Wilson uważa, że „prawo do przerywania ciąży jest sprawą krytyczną podczas amerykańskich wyborów prezydenckich w roku 2020”. Ten temat należy do najważniejszych dla dużej części bazy wyborczej Trumpa: białych ewangelików. Grupa ta wprawdzie stanowi jedynie 15 proc. populacji USA, ale za to jest bardzo zdyscyplinowana podczas wyborów. Licznie oddaje głosy i stanowiła ponad jedną czwartą wszystkich wyborców w roku 2016 – jak wynikało z oficjalnych danych zebranych podczas sondaży exit polls.

Wielu z tych konserwatywnych chrześcijańskich protestantów wyznaje wartości stojące w absolutnej opozycji do wielokrotnych małżeństw i rozwodów Trumpa. W poście na instagramie antyaborcyjna grupa „Students For Life” („Studenci za Życiem”) napisała: „Nienawidzić Trumpa? Bardziej nienawidzimy aborcji”.

Donald Trump stanowi zdecydowany wybór dla przeciwników przerywania ciąży. Był pierwszym prezydentem USA, który uczestniczył w antyaborcyjnym marszu „March For Life”.

Dla Amerykanów z drugiej strony spektrum politycznego to kolejny powód, by nie głosować na Trumpa. Aborcja „to temat istotny dla grupy liberalnych wyborców. W Partii Demokratycznej jest bardzo duże grono zwolenników prawa kobiety do wyboru”, wyjaśnia politolog. Ci wyborcy postrzegają wybranie przez Trumpa Amy Coney Barrett na sędzię Sądu Najwyższego jako zagrożenie dla prawa Roe przeciwko Wade; wyroku precedensowego, który przez ostatnich 47 lat gwarantował kobietom w USA dostęp do legalnej i bezpiecznej aborcji.

Dla demokratów oddanie głosu na Joe Bidena to jednoczesne zagłosowanie na liberalnych i proaborcyjnych sędziów Sądu Najwyższego, których mógłby nominować podczas swojej kadencji.

Carla Bleiker


Roman Giertych: Jestem wdzięczny za słowa wsparcia więźniów politycznych PRL

Roman Giertych

Roman Giertych

Jestem winien wielu ludziom wdzięczność za słowa wsparcia udzielonego mi w ostatnich dniach. Jednak największym wzruszeniem napełnił mnie list kilkudziesięciu byłych więźniów PRL-u. Wasza odwaga w przeciwstawianiu się złu opresyjnego państwa totalitarnego jest inspiracją w tych obecnych czasach, gdy próbuje się ponownie z Polski zrobić prymitywną, opartą na sile i przemocy, dyktaturę.

 

Polskie losy

Jestem winien wielu ludziom wdzięczność za słowa wsparcia udzielonego mi w ostatnich dniach. Jednak największym wzruszeniem napełnił mnie list kilkudziesięciu byłych więźniów PRL-u. Napisali oni m.in.:

„CBA, podobnie jak w przeszłości SB, stało się rodzajem policji politycznej. Stworzono pseudosąd mający za zadanie karanie niewygodnych sędziów i prokuratorów. Polska przestała być krajem demokratycznym. powstaje system autorytarny, który zapewnia bezkarność przestępcom związanym z aparatem władzy, zaś ściga jej przeciwników.

Jednym z nich jest Roman Giertych, adwokat znany z ostrego, krytycznego stosunku do praktyk obecnej władzy. Osławiana przez swój środkowy palec posłanka precyzyjnie określiła przyczyny postępowania wobec Romana Giertycha, mówiąc: że jest to „adwokat rodzinny Tuska zaprzyjaźniony z ważnymi politykami PO.

I – jak rozumiemy – jest to wystarczający powód, by wkroczyć do domu adwokata w przededniu rozpatrywania sprawy jego klienta, zakuć go w kajdanki, zabrać materiały stanowiące tajemnice adwokacką, a następnie wejść do szpitala w okresie epidemii, z którą rząd sobie nie radzi, by powołując się na zgodę anonimowych biegłych, którzy nie widząc pacjenta, ocenili jego stan, przedstawić zarzuty choremu człowiekowi.

Otóż są to standardy przekraczające w swej bezczelności PRL-owskie bezprawie.

My, więźniowie polityczni okresu Polski zniewolonej, stwierdzamy z całą stanowczością: ta władza, łamiąc prawo, łamiąc prawa człowiek staje się władzą bezprawną. Występując w obronie demokratycznego, praworządnego państwa, wyrażamy solidarność z Romanem Giertychem.”

Szanowni Bohaterzy walki z komunizmem.

Wasza odwaga w przeciwstawianiu się złu opresyjnego państwa totalitarnego jest inspiracją w tych obecnych czasach, gdy próbuje się ponownie z Polski zrobić prymitywną, opartą na sile i przemocy, dyktaturę.

Jeszcze raz bardzo dziękuję za te słowa wsparcia. I dziękuję Wam za Waszą odwagę w czasie poprzednich rządów bezprawia.

Roman Giertych


„Nagość jest szczerością.” Nagi protest przed Pałacem Prezydenckim

We wtorek para młodych ludzi rozebrała się na Krakowskim Przedmieściu przed Pałacem Prezydenckim. Artyści Anna Bielawska i Łukasz Stanek postanowili na znak protestu, wyrazili swoje niezadowolenie na obecne postępowanie PiS w sprawie ograniczania prawa do aborcji.

Nagość jest szczerością

Na filmie opublikowanym m.in. na Facebooku przez Video-Kod widać, jak para młodych ludzi rozebrała się, a następnie pisze sobie nawzajem na swoich ciałach hasła, wyzwiska i zwroty, jakie słyszą kobiety i osoby z grup mniejszościowych od zwolenników polskiej prawicy.

„Artyści Ania Bielawska i Łukasz Stanek wybrali się dziś na performatywny spacer pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Obrzucając swoje ciała w symboliczny sposób wyzwiskami takimi, jakimi obrzuca nas tvppis, pis, kler, fundamentaliści i faszyści.” – czytamy w komentarzu na Instagramie na profilu Strajku Kobiet.

– Ta akcja, nosząca tytuł „Spacer”, miała wyraz symboliczny. Rozbieranie się w przestrzeni publicznej jest niegodne i nielegalne, ale z drugiej strony właśnie w przestrzeni publicznej słyszymy obelgi w kierunku naszej cielesności. To tu odbierana jest nam godność – wyjaśniała w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” aktywistka z Extinction Rebellion, ruchu walczącego ze zmianami klimatycznymi. – Akcja była jednoznacznie powiązana z walką o prawa kobiet oraz prawa ludzi, aby byli godnie traktowani – tłumaczy.

 

Dariusz Frach, thefad.pl

 


Jestem i zawsze będę, POLKĄ NIEPODLEGŁĄ!

Agnieszka Ossowska

Agnieszka Ossowska

Marzy mi się kraj w którym czułabym się bezpiecznie...

 

Marzy mi się kraj w którym czułabym się bezpiecznie. Który by wspomagał w wyborach, a nie je narzucał. Kraj, w którym bez strachu o przyszłość, rodziłabym dzieci, także te niepełnosprawne. W którym nie bałabym się o swoją ciążę. I w którym w razie dużych z nią problemów lekarze mogliby nam pomóc. Kraj, w którym władza nie manipulowałaby naszymi wyborami, i naszymi emocjami. (…)

Fot. Źródło: Agnieszka Ossowska

W którym nie panowałaby przemoc psychiczna i fizyczna. W którym nie trzeba by było walczyć o podstawowe prawa człowieka. W którym oczywiste byłoby poszanowanie godności człowieka i jego wolności wyborów. W którym każdy mógłby kochać kogo chce, wyznawać religię, jaką uważa za najbliższą swoim poglądom, obchodzić święta, na jakie ma ochotę i w jaki sposób chce.

W którym władza nie poniżałaby innych tylko za to, że ktoś wyznaje inne teorie, ale dawałaby prawo głosu, i odpowiadałaby na niego. W którym władza potrafiłaby przyznać się do błędów, przepraszać, poprawiać się, a nie w pryncypialny sposób bronić wciąż swojego sakramentalnego zdania, po to tylko by udowodnić, że ma wiecznie rację. Choć jej nie ma…

W którym władza nie przypominałaby władzy totalitarnej, a demokracja nie byłaby fikcją. W którym ludzie nie byliby dzieleni, a zachęcani do tolerancji i empatii. W którym żaden człowiek nie byłby traktowany jako narzędzie, tylko zawsze jako cel. W którym nikt nie byłby poniżany. I w którym mówiłoby się prawdę. W którym panowałyby zasady etyczne. W którym nie bylibyśmy sterowani strachem i lękiem, a dostawali to na co zasługujemy za naszą ufność: serce władcy, a nie jego plwociny.

Gdzie panowałaby prawdziwa wolność słowa i wyznania. Gdzie nie musiałabym tłumaczyć dzieciom, że nie można ufać tym, którzy uzurpują sobie prawo nie tylko do rządzenia państwem, ale też i naszymi osobistymi wyborami. I w ogóle żelazna ręka nie jest ludzką ręką. I dobry, ludzki władca, powinien prowadzić za rękę delikatnie i stabilnie.

Kraj, w którym nie byłoby podziałów na lepszy i gorszy sort ludzi. I gdzie mężczyźni nie byliby wychowywani na żołnierzy broniących nie ludzi, a władcę. Nawet jeśli wcale nie chcieliby brać udziału w tej domowej wojnie o władzę absolutną. Kraj, w którym żadna kobieta nie byłaby zamieniana w inkubator dla pomysłów władzy. I jako kobieta nie była jedynie matką, kurwa, podległą Polką…

Agnieszka Ossowska

 

 


Adam Mazguła: uzbrojeni zwyrodnialcy Kaczyńskiego ruszyli do walki z kobietami

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Warszawscy zwyrodnialcy Kaczyńskiego uzbrojeni w pałki teleskopowe, gaz, a nawet noże, ruszyli do walki z bezbronnymi młodymi polskimi kobietami. Jaki to honor każe młodym niedowartościowanym bestiom walczyć z dziewczynami? Przecież pobicie kobiety to hańba mężczyzny, a jego zwycięstwo nad nią jest masakrą jego honoru i męstwa. Na taki krok mogą się zdecydować tylko ludzie tak samo zakompleksieni, niedowartościowani, ze skazą płci i dewiacją seksualną, jak Jarosław Kaczyński.

Kolejne PiS-skandale, wstyd na cały świat

Warszawscy zwyrodnialcy Kaczyńskiego uzbrojeni w pałki teleskopowe, gaz, a nawet noże, ruszyli do walki z bezbronnymi młodymi polskimi kobietami.

Fot. Katarzyna Pierzchała

Jaki to honor, czy może polecenie PiS-bandyty każe młodym niedowartościowanym bestiom walczyć z dziewczynami? Przecież pobicie kobiety to hańba mężczyzny, a jego zwycięstwo nad nią jest masakrą jego honoru i męstwa. Na taki krok mogą się zdecydować tylko ludzie tak samo zakompleksieni, niedowartościowani, ze skazą płci i dewiacją seksualną, jak Jarosław Kaczyński.

Teraz już mnie nie dziwi, że Legia Warszawa to bezpłciowa drużyna klęski moralnej i hańby. Niby dobra, a w momentach decydujących zawodzi, bo nie ma charakteru zwycięzcy, tylko, jak jej kibice — klęski moralnej.

Żandarmeria Wojskowa została zaangażowana do obrony kościołów, razem z — uwaga! – faszystami.

Uzbrojony Żołnierz Polski pilnuje propagandy kłamstwa przed urojonymi zagrożeniami religijnych obiektów, wspólnie z ziejącymi ogniem nienawiści do kobiet faszystami Bąkiewicza. Nasi przodkowie przewracają się w grobach.

To, że faszyści bronią swoich wypaczeń i nienawiści, z którym już nieraz dokonywali ludobójstwa na całym świecie, wcale mnie nie dziwi. Jednak, jeśli żołnierze polscy stanęli z nimi po tej samej stronie hańby, to świadczy tylko o ich zmanierowanych PiS-władzą dowódcach.Jak śmiesznie, wręcz przerażająco głupio brzmią dzisiaj hasła PiS-prawicy.Bóg! — jaki, Honor! – czyj, Ojczyzna! – która?

Tymczasem władza ma się dobrze, mimo pandemii, masowych protestów i buntu społecznego zamknęła cmentarze na dzień przed świętami zmarłych.

Ludzie, w solidarności z kupcami, którzy zainwestowali w kwiaty i znicze przed cmentarzami, wykupują je. Często zanoszą tam, gdzie kieruje swoje kroki śmierć polityczna w hańbie. Pod biura PiS-u.

Członkowie władzy też pośpiesznie przygotowują się do ewakuacji. Przelewają ukradzione Polakom pieniądze na zagraniczne konta, rozdają nagrody swoim wiernym w zadłużaniu przyszłych pokoleń, szukają azylu. Symbolem ucieczki w tej sytuacji jest zakup 308 opancerzonych limuzyn do szybkiego i bezpiecznego „wypier…ania”. Dopiero teraz krytykują Macierewicza, że nie kupił im śmigłowców do szybszej ewakuacji. Jednak dla partyjnych kacyków tej władzy są zarządzane przez żonę Kuchcińskiego nowoczesne odrzutowce i oby tylko znaleźli do nich oddanych pilotów.

Adam Mazguła


Krzysztof Skiba: MŁODZIEŻ Z PARTIĄ SIĘ ROZLICZY!

Krzysztof Skiba

Krzysztof Skiba

Dziś wolność wypisana jest na kartonach. A te napisy są fantastyczne! Żartobliwe, prowokacyjne, obrazoburcze i inteligentne. Na kartonach króluje Jarek. Zauważył to nawet premier Morawiecki, który podczas wczorajszej konferencji prasowej wyraził lekko skrywany żal, że o nim się nic nie pisze. PREMIERA prawie nie ma na buntowniczych kartonach, a najwyraźniej chciałby być. Za to absolutnym hitem jest jego podwładny czyli WICEpremier Kaczyński

 

MŁODZIEŻ Z PARTIĄ SIĘ ROZLICZY!

To stare hasło z czasów PRL zrobiło się nagle bardzo aktualne.

Młodszym przypomnę, że jednym z głównych haseł propagandowych komunistów był slogan „MŁODZIEŻ Z PARTIĄ”. Złośliwi dodawali „się rozliczy”. I na naszych oczach ten żart nabiera nowego blasku.

Dziś wolność wypisana jest na kartonach. A te napisy są fantastyczne! Żartobliwe, prowokacyjne, obrazoburcze i inteligentne.

Na kartonach króluje Jarek. Zauważył to nawet premier Morawiecki, który podczas wczorajszej konferencji prasowej wyraził lekko skrywany żal, że o nim się nic nie pisze. PREMIERA prawie nie ma na buntowniczych kartonach, a najwyraźniej chciałby być. Za to absolutnym hitem jest jego „podwładny” czyli WICEpremier Kaczyński.

„Jarek nie daruje ci tej nocy”, „Jarek lubi dziewczyny tylko nie wie jak zagadać”, „Moja pusia nie dla Jarusia” i wiele innych, a Mateusza zero. Nawet kot Kaczyńskiego jest bardziej popularny wśród protestujących niż premier. Przebojem są napisy „Kot może zostać” czy „Twój kot woli Tuska”.

Zrobiłem szybką LISTĘ PRZEBOJÓW kartonowych napisów i zdecydowanie prowadzi Kaczelnik. Oto ranking tematyczny:

  1. The winner is... Jarosław jako zbawca narodu i sprawca wszystkich jego nieszczęść
  2. PiS jako partia władzy.
  3. Sympatyczne hasło #wypierdalać.
  4. Kot Jarosława
  5. Niezbyt rozgarnięci wyborcy PiS
  6. Obsesje seksualne kleru
  7. Wolne macice, czyli prawa kobiet,
  8. Prezydent Duda jako pacynka Jarosława
  9. Hasła po angielsku odwołujące się do wolnego wyboru
  10. Żartobliwe hasła z podtekstem erotycznym

Trudno w to uwierzyć, ale premiera Morawieckiego nie ma w pierwszej dziesiątce. Być może dlatego Mateusz podczas konferencji powiedział, że on bierze wszystko na siebie i niech ten społeczny gniew skupi się na nim. Chce bohatersko odciążyć Jarosława! On chce być na kartonach! Oj nie! Nie ma tak łatwo. Tu trzeba się postarać.

Znalezione w sieci! Popieram! #strajkkobiet #protest #ratujmykobiety #prawakobiet

Opublikowany przez Jarosława Szostakowskiego Czwartek, 29 października 2020

POLSKA PŁONIE‼️Kaczyński podpalił Naszą Ojczyznę – zniszczył wspólnotę – zszargał godność Polek i Polaków. NIE…

Opublikowany przez Marcin Gołaszewski Piątek, 30 października 2020

Apeluję do demonstrantów, aby wykazać się empatią i uwzględnić jednak premiera w napisach, skoro prosi. To przecież pan Premier buduje nam taki ładny cmentarz na stadionie narodowym.

Tutaj film o tym, jak proboszcz Moneta radzi sobie w trudnych czasach pandemii

 

Krzysztof Skiba