Roman Giertych: Dlaczego Kaczyński mnie nienawidzi

Roman Giertych
Widziałem u niego początki jakiejś paranoi politycznej, gdy snuł rozważania jak postawić zarzuty Tuskowi albo jak zachowa się Schetyna, gdy mu się zamknie żonę. Wiedziałem, że ten człowiek nie cofnie się przed niczym i czekałem. Kaczyński uznał, że może na mnie liczyć i że ma we mnie oddanego, cynicznego współpracownika (skrzyżowanie dzisiejszego Ziobry i Gowina).
Obiecałem, że odniosę się do politycznej przyczyny mego zatrzymania. Będę to robił stopniowo, w miarę jak siły mi pozwolą.
Podstawową przyczyną nienawiści Kaczyńskiego do mnie jest to, że w roku 2007 odebrałem mu władzę. Wielu już nie pamięta wydarzeń z tamtych lat, więc w paru słowach przypomnę.
Wszedłem do koalicji z PiS po całej serii wydarzeń, których kulminacją był sejmowy bunt przeciwko przyspieszonym wyborom w roku 2006. Bunt ten złamał plan braci Kaczyńskich, aby na fali triumfu PiS z 2005 rozpisać elekcję i uzyskać w wyborach większość bezwzględną.
Najbardziej spektakularną częścią tego buntu było przegłosowanie na początku 2006 roku przez wicemarszałka Kotlinowskiego (przy próbie wyrwania laski marszałkowskiej przez Marszałka Sejmu Marka Jurka) uchwały Sejmu przyspieszającej prace budżetowe i uniemożliwiającej przyspieszone wybory. Buntem tym kierowałem razem z Donaldem Tuskiem.
Ten bunt zadecydował o tym, że Kaczyński zmuszony był szukać większości w Sejmie poprzez koalicję. Z tym że ja nie chciałem w tę koalicję wchodzić.
Wówczas doszło do bezprecedensowej akcji mediów ojca Rydzyka, w której zarzucając mi najgorsze zbrodnie mobilizowano elektorat przeciwko mnie (z o. Rydzykiem byłem poróżniony na tle sprawy arcybiskupa Paetza, którego usunąć z Poznania pomagał mój tata wówczas poseł LPR). W wyniku tej akcji doszło do rozłamu w klubie LPR, któremu przewodził Bogusław Kowalski – późniejszy wiceminister z PiS.
Mój pogląd, aby nie wchodzić w koalicję z PiS okazał się w takiej mniejszości w ramach struktur partii, że gdybym nie zgodził się na koalicję, powstałaby ona poza mną. Ratując się z tej sytuacji poprosiłem o mandat na rozmowy z PiS i z posłem Kowalskim wygrałem zaledwie jednym głosem na Radzie Politycznej LPR. I tak znalazłem się w koalicji i zostałem wicepremierem.
Jednocześnie coraz szybciej zrzucałem z siebie okowy nacjonalistycznego myślenia. Będąc w rządzie miałem okazję bardzo rozszerzyć swoje horyzonty poprzez międzynarodowe kontakty. Jednym z przejawów tej ewolucji była moja wizyta w Jedwabnym, gdzie oddałem hołd pomordowanym Żydom. To jeszcze bardziej zaogniło mój spór z mediami o. Rydzyka.
Stopniowo nacjonalistyczne hasła przejmował PiS pozbawiając jednocześnie LPR zaplecza społecznego.
Starałem się w ramach MEN wprowadzać potrzebne zmiany. Wprowadziłem obowiązkową matematykę na maturze oraz ustanowiłem ochronę prawną nauczycieli tak jak funkcjonariuszy publicznych. Te zmiany ostały się do dziś. Miałem sukcesy w zakresie zwalczania przemocy w szkołach, gdyż rok do roku obniżyliśmy przestępczość w szkołach o ponad 25%.
Nie ustrzegłem się jednak wielu, różnych błędów. Doświadczenia w rządzeniu nie miałem żadnego. Politycznie oczekiwałem okazji na obalenie Kaczyńskiego. Tymczasem on uznał, że mnie skaptował. Coraz chętniej dzielił się ze mną swoimi planami. Z przerażeniem widziałem w nich, że przygotowuje stopniowe przejęcie całości struktur państwa. Mówił mi o planach przejęcia Trybunału Konstytucyjnego poprzez zmianę ustawy. Mówił mi o planach powoływania specjalnych sędziów do spraw aresztowych, gdzie byłyby rozpatrywane sprawy dotyczące „układu”, czyli polityków opozycji. Mówił o specjalnym sądzie prasowym, który miał dyscyplinować media za „nieuczciwe ataki na polityków”. Nie miał kompletnie świadomości, że o jego planach informowałem opozycję, a przede wszystkim liderów PO.
Widziałem u niego początki jakiejś paranoi politycznej, gdy snuł rozważania jak postawić zarzuty Tuskowi albo jak zachowa się Schetyna, gdy mu się zamknie żonę. Prokuraturę PiS opanował szybko, bo miał jeszcze tam ludzi z czasów Lecha Kaczyńskiego – Prokuratora Generalnego.
Gdy słyszałem o tych planach wiedziałem, że ten człowiek nie cofnie się przed niczym i czekałem. Kaczyński uznał, że może na mnie liczyć i że ma we mnie oddanego, cynicznego współpracownika (skrzyżowanie dzisiejszego Ziobry i Gowina). I dlatego postanowił się najpierw rzucić na Leppera.
Jarosław Kaczyński – będą o nim kiedyś dzieci książki czytały. W akapicie o tym, jak to się stało, że Polacy oddali swój kraj w ręce szaleńca.
— KSzwed 🇵🇱🇪🇺 ⚡⚡⚡ (@SzwedekM) October 15, 2020
Lepper – powiesił się.#Giertych aresztowany.
Jak dobrze, że nie mamy bomby atomowej…
"Jak rozpętałem III wojnę światową" pic.twitter.com/LbtAuQ2Cse
Prowokacja zorganizowana przez CBA była oczywiście nielegalna, ale jej wymiar polityczny był potężny. Kaczyński oskarżając Leppera jednocześnie dogadał się z jego posłami. Gwarantując im udział we władzy i bezkarność przejął kontrolę nad praktycznie całym klubem Samoobrony. Żaden z ministrów Leppera nie podał się do dymisji po jego odwołaniu.
Po odwołaniu Leppera spotkałem się z Kaczyńskim na wielogodzinną rozmowę, w której obiecywał mi złote góry. W tym przejęcie do klubu LPR części posłów Samoobrony, co dawałoby mi bardzo mocną pozycję polityczną. Ja z kolej zażądałem dowodów, że Lepper rzeczywiście coś złego zrobił. Okazało się po paru dniach, że takich dowodów nie ma.
Wówczas stanąłem przed najtrudniejszą decyzją w moim życiu. Gdybym zgodził się na propozycję Kaczyńskiego, to byłbym u jego boku najważniejszą (oczywiście poza jego bratem) postacią polityczną w Polsce. Ceną za to byłby jednak udział dokładnie w takim samym procesie przejmowania Państwa, jaki następuje w Polsce od 2015.
Podporządkowywanie Trybunału Konstytucyjnego, sądów, mediów było już zaplanowane. Ustawy w tej sprawie były gotowe. Myślałem nad tą kwestią ponad dwa tygodnie konsultując się przede wszystkim z moim tatą. Wiedziałem, że odmowa może oznaczać mój polityczny koniec. Nie chciałem jednak uczestniczyć w czymś co uznawałem za złe. Była to dla mnie prawdziwa walka w sumieniu. Ostatecznie podjąłem decyzję o sprzeciwie wobec akcji CBA w odniesieniu do Leppera i wypowiedzeniu posłuszeństwa Kaczyńskiemu. Bez posłów LPR-u PiS nie miał szans na utrzymanie większości w Sejmie, a bez Sejmu nie można w Polsce rządzić.
Zaproponowałem Tuskowi i Schetynie tworzenie wspólnego rządu technicznego i obalenie Kaczyńskiego. Rozmowy w tej sprawie toczone były, gdy jeszcze byłem wicepremierem. Ustalone były szczegóły operacji, ale Tusk odpowiedział mi uczciwie, że woli wybory, ale jeżeli PiS się na wybory nie zgodzi, to będzie rząd techniczny. Ja z kolei uznałem, że wolę wybory z małymi szansami, niż kontynuowanie współpracy z PiS. Mając perspektywę rządu technicznego opozycji i powstania komisji śledczych w sprawie działań CBA Kaczyński wybrał wybory.
Do końca tamtej kadencji miałem jeszcze okazję parę razy porozbijać kłamstwa PiS (m.in. w wystąpieniu przeciwko Jackowi Kurskiemu). Resztę historii dobrze Państwo znacie.
Do dziś jestem dumny z decyzji z roku 2007. Gdyby nie ona, uczestniczyłbym w procesie tworzenia z Polski Białorusi. Te wszystkie zmiany, które PiS wprowadził w roku 2015 byłyby wprowadzane 8 lat wcześniej, gdy PiS był znacznie mocniejszy (a i Kaczyński młodszy).
Myślę, że od roku 2007 mogła zapanować sytuacja, jaką parę lat później uzyskał Orban na Węgrzech. Bezalternatywnej władzy, która de facto jest dyktaturą. A dziś bylibyśmy już 13 lat pod rządami PiS bez żadnej perspektywy na ich obalenie.
Jak Państwo widzicie, ma mnie za co Jarosław Kaczyński nienawidzić. Chciałem zaznaczyć, że ta nienawiść jest jednostronna. Nie ma we mnie nienawiści do niego. Jest raczej pragnienie, aby jego chore obsesje nie niszczyły naszego kraju.
Roman Giertych
O latach 2015 i aferach PiS napiszę za parę dni.
Adam Mazguła: Koleżanki i koledzy, władza szykuje rozlew polskiej krwi przy Waszym udziale

Adam Mazguła
Koleżanki i koledzy, władza szykuje rozlew polskiej krwi przy Waszym udziale. Wzywam Was do poszanowania naszej Konstytucji i do służby społeczeństwu państwa obywatelskiego. Wzywam Was, do odrzucenia dyktatury Jarosława Kaczyńskiego.
Koleżanki i koledzy żołnierze,
funkcjonariuszki i funkcjonariusze policji,
W państwie demokratycznym władza nie jest partyjnym właścicielem obywateli, nie dyktuje im, jak mają żyć. To dyktatura pokazuje życiowe wzorce swojego nikczemnego lidera i wymusza pożądane zachowanie w całym społeczeństwie.
Tam, gdzie obowiązuje Konstytucja przyjęta w drodze referendum przez cały naród, władza spełnia służebną funkcję wobec obywateli. W takim państwie ten, kto nosi mundur, jest na służbie. Jeśli nosicie na nim polskie oznaczenia, to znaczy, że służycie Rzeczypospolitej Polskiej, a właściwie narodowi polskiemu. Wtedy służycie wszystkim obywatelom zamieszkującym nasz kraj, takim, jakimi są, ze swoim językiem, historią, kulturą, nauką. Służycie Polakom obdarzonym swoją dumą narodową, religią, uznanymi bohaterami, ale i tym, którzy obnoszą się ze swoimi wadami i przywarami, z których nie koniecznie jesteśmy dumni. Całemu narodowi, niskim i wysokim, kobietom i dzieciom, katolikom, prawosławnym czy niewierzącym, niezależnie od preferencji seksualnych i światopoglądu. Wszystkim Polakom, a nie tylko tym, których wskaże jakiś partyjny kacyk.
Żołnierze, funkcjonariusze,
szczęśliwy czas pokoju spowodował, że tylko ludzie starsi rozumieją zagrożenia płynące ze zmieniającej się sytuacji w świecie.
Rodzą się nowe reżimy, które odpowiednio obudowane propagandą zyskują poparcie społeczne. Przypomnę, że faszyzm, czy stalinizm, zanim stały się ludobójcze, były akceptowane przez wyborców.
Dzisiaj pandemia coronawirusa pustoszy naszą ziemię. Jest oczywiste, że Wasze zaangażowanie w służbę jest teraz bardzo potrzebne, a nawet niezbędne. Problem jest jednak w tym, że wyprowadza się Was na ulice nie w obronie społeczeństwa, któremu służycie.
Władze wykorzystują Was do działań wątpliwych prawnie, a część z Was poczuła zadowolenie z opresyjnych działań w stosunku do społeczeństwa i cieszy ich bezkarna przemoc wobec pokojowo protestujących w obronie swoich praw, nawet kobiet.
Zabieranie ludziom ich konstytucyjnych praw, jest możliwa tylko czasowo, po wprowadzeniu stanu nadzwyczajnego. Nasza Konstytucja, prawo podstawowe naszego narodu przewiduje stan wojny, stan wyjątkowy i stan klęski. Nie ma możliwości odebrania ludziom wolności obywatelskich inaczej jak poprzez tę drogę.
Tymczasem rządzący powołują się na niekonstytucyjną ustawę poprzedników i kpią sobie z praw obywatelskich Polaków. Jednak wobec olbrzymiej skali protestów w całym kraju, władza nie podejmuje dialogu z protestującymi, którzy czują się skrzywdzeni, tylko wysyła Was do stosowania siły. Represji w obronie swoich reżimowych idiotycznych zarządzeń, olbrzymiej skali oszustwa, złodziejstwa, pychy władzy i agresji propagandowej i religijnej.
Władze w obronie swoich przywilejów, pod pretekstem walki z pandemią, ogłoszą jeden ze stanów nadzwyczajnych. Nie dyskutują z protestującymi, tylko waszymi rękami, chcą wymusić posłuszeństwo, a buntujących się pozamykać w miejscach odosobnienia i zaszczuć, jako wrogów ludzi.
Musicie być świadomi, że wychodząc na ulice z bronią przeciwko obywatelom, chociaż byłby to tylko gaz, staniecie się oprawcami, niczym okupanci.
Polacy właśnie tracą pracę, może zdrowie najbliższych, poczucie bezpieczeństwa i zaufanie do władz. Dla wszystkich to rodzaj szoku, nowa i niekomfortowa sytuacja. Jednak władza, wiedziała, że zbliża się pandemia i miesiącami, zamiast przygotowywać się do ochrony zdrowia Polaków, przygotowywała system represji politycznych i podział wpływów między swoje koterie.
Pomyślcie sami.
Na lekarzy przygotowano ustawę o represji i wyprowadzono bezpodstawnie miliony złotych przeznaczone na zdrowie w prywatne ręce, nie dokonano żadnych, powtarzam żadnych przygotowań na II turę pandemii. Natomiast dokonano pilnych zakupów gazu pieprzowego i wyposażenia do stosowania przemocy wobec społeczeństwa.
Nie będę przytaczał już istniejących przykładów kompromitacji polskiego munduru przez ludzi, którzy reprezentują partyjny dyktat, a nie służbę społeczeństwu.
Wysyp takich przykładów powoduje szok społeczny i pytanie:
Komu służycie, jeśli nie nam, społeczeństwu? Czy jest to niszczyciel Polski Jarosław Kaczyński, czy przestępca generalny Zbigniew Ziobro, czy może partyjny generał faszysta Jarosław Szymczyk?
Dzisiaj zdarza się, jak w Warszawie, że policja współdziała z nazistami przeciwko protestującym. Niejaki Bąkiewicz – kościelny faszysta zrzucił z kolegami ze schodów kościoła kobietę przy akceptacji policjantów, którzy nie reagowali. Mamy dziesiątki przykładów, że policją w terenie kierują dzisiaj działacze PiS i Ordo Iuris.
To, na czym polega przestrzeganie prawa, kto musi, a kto nie? Czy jest jakiś katalog posortowanych ludzi i policja wie, co ma, od kogo wymagać, kto może nie przestrzegać prawa, a kto ma być traktowany ze szczególną opresyjnością?
Ci, którzy wysyłają Was na ulice dla represji obywateli, z którymi władza nie chce rozmawiać, są oprawcami Polaków. Jednak i Wy wykonując ich represyjne rozkazy, stajecie się takimi samymi oprawcami.
Czy jesteście pewni, że za to działanie nie będziecie osądzeni i skazani? Jak myślicie, czy to chodzi jeszcze o walkę z coronawirusem?
Jarosław Kaczyński, który faktycznie w sposób nieograniczony rządzi Polską, stwierdził, że raz zdobytej władzy nie odda nigdy, chyba że jako trupa wyniesie się go z gabinetu.
Koleżanki i koledzy,
żyjemy w trudnym czasie, po którym nic już nie będzie takie same. Jednak nie da się żyć inaczej jak w zgodzie.
Służycie pokojowi w kraju, a więc współpracy, wzajemnemu zrozumieniu, a nie partyjnym podziałom i budowaniu barykad nienawiści. Nie jesteście ramieniem partyjnej represji reżimu, ale od troski o każdego obywatela Rzeczpospolitej.
Każdy żołnierz czy funkcjonariusz poprzez służbę w mundurze z narodowymi symbolami państwa służy Rzeczpospolitej Polskiej i stoi na straży jej Konstytucji. Każdy, kto łamie konstytucyjne zapisy, kto publicznie ubliża narodowi Polskiemu i obala jej porządek prawny, jest wrogiem Polski. Powinien on być traktowany jak wróg naszej państwowości.
Dzisiaj, wszyscy, którzy noszą polskie mundury, powinni się zastanowić, komu służycie, jeśli nie społeczeństwu? Czy nie powinniście zamienić te mundury na garnitury najemników partyjnych? Wtedy zdejmijcie orzełki ze swoich czapek i plakietki polskiego państwa.
Koleżanki i koledzy,
władza szykuje rozlew polskiej krwi przy Waszym udziale. Wzywam Was do poszanowania naszej Konstytucji i do służby społeczeństwu państwa obywatelskiego.
Wzywam Was, do odrzucenia dyktatury Jarosława Kaczyńskiego.
Adam Mazguła
Prezydent Niemiec napisał do Dudy: „Daj znać, czy możemy coś zrobić dla Polski“

Magdalena Gwóźdź-Pallokat
Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier przesłał list prezydentowi Polski Andrzejowi Dudzie, w którym oprócz życzeń powrotu do zdrowia, zaoferował Polsce pomoc w walce z pandemią.

Frank-Walter Steinmeier w środę (28.10.2020) przesłał Andrzejowi Dudzie odręczny list, w którym życzył „szybkiego i całkowitego powrotu do zdrowia”. Prezydent Niemiec również przebywa na kwarantannie, gdyż jeden z pracowników jego ochrony został zakażony koronawirusem.
W liście do Andrzeja Dudy, u którego test na koronawirusa wykazał wynik pozytywny, Frank-Walter Steinmeier zaznaczył, że „pandemia koronawirusa jest dla nas wszystkich trudnym sprawdzianem – dla naszych systemów zdrowia, naszych gospodarek i spójności w naszych społeczeństwach, jak również dla każdego z nas z osobna”.
Dodał, że śledzi „dramatyczny rozwój pandemii koronawirusa” także w Polsce i życzy Andrzejowi Dudzie oraz „wszystkim Polkom i Polakom siły i cierpliwości, by przetrwać ten trudny czas”. Prezydent Niemiec wspomniał również o europejskiej solidarności w obliczu pandemii, pisząc: „Podczas drugiej fali pandemii widać ponownie, jak ważne było ustalenie latem silnego narzędzia europejskiej solidarności dla wyjścia z kryzysu”.
W ostatnim akapicie swojego listu do prezydenta Polski, Frank-Walter Steinmeier zwrócił uwagę na fakt, że tam, gdzie medyczne możliwości w obrębie danego kraju dochodzą do swoich granic, „powinniśmy sobie wzajemnie, na ile jest to tylko możliwe, pomagać”.
„Daj mi znać, jeśli są rzeczy, które możemy zrobić dla Polski w obecnej sytuacji” – zwrócił się w swoim liście do Andrzeja Dudy prezydent Niemiec. Wyraził też zadowolenie, że są już, jak pisze, prowadzone w tej sprawie rozmowy. „Wspólnie, tylko wspólnie możemy przezwyciężyć ten kryzys”, kończy Frank-Walter Steinmeier, załączając od siebie i swojej żony pozdrowienia dla rodziny Andrzeja Dudy i podpisując list słowami „Twój Frank”.
Kolejny rekord. Ponad 20 tys. zakażeń, zmarło 301 osób
29 października Ministerstwo Zdrowia opublikowało najnowsze dane, według których odnotowano 20 156 nowych przypadków SARS-CoV-2. Zmarło 301 osób.
Mamy 20 156 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw: wielkopolskiego (2633), mazowieckiego (2255), śląskiego (1994), małopolskiego (1927), łódzkiego (1794), lubelskiego (1700), kujawsko-pomorskiego (1403), podkarpackiego (1306), pomorskiego (953),
— Ministerstwo Zdrowia (@MZ_GOV_PL) October 29, 2020
Dariusz Frach, thefad.pl / DW
Lubisz nasze artykuły? Podoba Ci się to co publikujemy? Polub nas na Facebooku >>
REDAKCJA POLECA
Adam Mazguła: Stan nadzwyczajny

Adam Mazguła
Napływają informacje, że od poniedziałku zostanie wprowadzony Stan Nadzwyczajny. Kaczyński może wprowadzić konstytucyjny stan wojenny, stan wyjątkowy, albo stan klęski żywiołowej. Jak by się on nie nazywał, to chodzi o ograniczenie wolności i prawa człowieka, które będą wprowadzone ustawą.
Kaczyński butnie grozi opozycji i wezwał swoich wyznawców do walki na ulicach.
Chodzi o to, by prowokować zamieszki, na które granatowa policja J. Szymczyka nie reaguje i wprowadzić stan nadzwyczajny. Pretekstem ma być ochrona zdrowia, ale przecież każdy rozsądny człowiek wie, że chodzi o utrzymanie władzy PiS-u i pozamykanie znienawidzonych opozycjonistów. Przecież o tym Kaczyński marzy od lat.
Bohaterska Policja po tym jak dziarsko broniła domu na Mickiewicza po zakończeniu naprawde pokojowej demonstracji zaczela spisywac 17-latków przechodzacych spokojnie po pasach za „nielegalny udzial w zgromadzeniu”. Gratulacje, kolejny sukces. Spijcie spokojnie, Policja czuwa. pic.twitter.com/YhjCo9SKhw
— Sylwia Gregorczyk-Ab (@SylwiaGAbram) October 23, 2020
Policja pomaga służbie zdrowia w przeprowadzaniu testów na obecność koronawirusa… A nie, przepraszam, pomyliłem zdjęcia. pic.twitter.com/IosEtwdp4e
— Piotr Gąsiorowski 🇪🇺🇵🇱⚡#StrajkKobiet (@P_Gasiorowski) October 22, 2020
Polska Policja wcale nie gorsza od białoruskich kolegów z OMONu!Podczas niedz.Strajków Kobiet zatrzymano 23 przestępców,stwierdzono:481 wykroczeń,pouczono 52 osoby i nałożono 142 mandaty.Sporządzono też 281 wniosków o ukaranie do Sądu. A cieniasy z OMONu zatrzymali tylko 110osób! pic.twitter.com/EyADGsonTF
— Adam Wir (@wir_adam) October 26, 2020
Napływają do mnie informacje, że od poniedziałku zostanie wprowadzony Stan Nadzwyczajny.
Kaczyński może wprowadzić konstytucyjny stan wojenny, stan wyjątkowy, albo stan klęski żywiołowej. Jak by się on nie nazywał, to chodzi o ograniczenie wolności i prawa człowieka, które będą wprowadzone ustawą.
Żeby wprowadzić taki stan, potrzeba potężnego wysiłku intelektualnego, precyzyjnego planowania, wszechstronnej organizacji, posłusznych i mądrych wykonawców, odpowiednich sił i środków oraz doświadczenie. Jednak najważniejsza jest akceptacja społeczna dla wprowadzanego stanu, aby nie doszło do rozlewu krwi.
Znając zamiłowanie Jarosława Kaczyńskiego do brudu oraz bałaganu, który oglądamy od 5 lat jego rządów, a wcześniej taki bałagan spowodował katastrofę smoleńską, to spodziewam się totalnej ruiny polskiej cywilizacji. Bo, niby, kto ten stan nadzwyczajny ma zrealizować?
Myślę, że Kaczyński może liczyć tylko na tę wyćwiczoną część policji politycznej Szymczyka i jeszcze kilku prokuratorów Ziobry. W tej prezentacji możliwości trzeba uwzględnić jeszcze mistrza akcji, doktora wojskowości i więziennictwa Patryka Jakiego i jego wybitnych trzech muszkieterów myślicieli z Opolszczyzny — Kowalskiego, Ociepę i Bortniczuka.
❗️❗️❗️Tylko w RMF FM: Prokurator Krajowy przygotował wytyczne dla śledczych wobec organizatorów strajku i osób, które do nich nakłaniają oraz atakują kościoły czy policjantów. Jakie zarzuty mogą usłyszeć?
— Patryk Michalski (@patrykmichalski) October 29, 2020
Wczoraj karanie organizatorów zapowiadał Jarosław Kaczyński. @RMF24pl pic.twitter.com/oAkGHaa1fT
Mr @JoeBiden and @realDonaldTrump
— Towarzysz Wiesław 🙂 (@wkrawcz1) October 22, 2020
As in Belarus, the police in Poland use physical force and gas against female protesters.
Tak jak na Białorusi, w Polsce policja używa siły fizycznej i gazu przeciw protestującym kobietom.
RT
via:@MarcinTerlik pic.twitter.com/rru6WhotGQ
Zatrudnione wszędzie rodziny i niekompetentni hodowcy rybek akwariowych, historycy i politolodzy partii PiS, zbiorowisko partyjnych matołów w ABW i CBA, to za mało, aby skutecznie przeprowadzić taką operację. Nie pomogą faszyści i rycerze Chrystusa czy Maryi wezwani do walki, bo oni mogą w swoim zapale do „naparzania pałami”, czy różańcami bojowymi niewiernych zapomnieć, że potrzebna jest akceptacja obywatelska tych działań.
Policja właśnie potwierdziła, że na Mokotowie doszło do potrącenia dwóch manifestujących kobiet.
— Bart Staszewski ᴸᴳᴮᵀ 🏳️🌈🇵🇱 (@BartStaszewski) October 26, 2020
– Do zdarzenia doszło u zbiegu ulic Puławskiej i Goworka na Mokotowie. Nieznany sprawca potrącił dwie manifestujące kobiety, a następnie oddalił się z miejsca zdarzenia. WOR25533 pic.twitter.com/MhkUAPE5B3
Z wojska wyselekcjonowano zawsze niedowartościowaną żandarmerię wojskową, która zostanie wzmocniona ochotnikami z linii i WOT.
A dalej — cisza.
Nie będę im radził, co mają zrobić, ale czarno to widzę. Najpierw „skopią” jak zawsze ustawę. Potem zaplanują głupoty i kłamstwa medialne, które już nie działają na Polaków, a na koniec wyprowadzą wyposażoną w broń nieprzygotowaną żandarmerię i faszystów z zaciągu, aby sobie postrzelali na ulicach, bo strzelnic mało, a ile w końcu można zabijać wrogów w grach komputerowych?
Młodzież się nie cofnie i pałowanie, krew, trupy noszone na kolejnych drzwiach będą znaczyć drogi protestów.
Po prostu nie wierzę, aby bandyci PiS-u coś tu jeszcze mogli opanować, już nie teraz.
I tak kosztem wielu ofiar PiS straci władzę, a wystarczyło tylko elastycznie cofnąć się i poszukać kompromisu.
Tymczasem, jeśli wyznawcy PiS-u posłuchają tego skrajnie nieodpowiedzialnego małego łajdaka, ognia palących się domów, śmierci najbliższych, wszechobecnego kalectwa, ludzkiej krzywdy, niesprawiedliwości, łez i krzyków rozpaczy nikt już nie zatrzyma. Na dodatek rany będą boleć i bliźnić się przez wiele pokoleń.
Jarosław Kaczyński już przegrał wszystko wraz z pierwszym okrzykiem obecnego buntu. Chodzi, więc tylko o zminimalizowanie strat do czasu jego przymusowej izolacji. Obawiam się, że Kaczyński w swojej zaślepionej ambicji niszczenia i zabijania zostawi dla siebie tylko pogardę Polaków i historii.
Adam Mazguła
Adam Mazguła: Tchórzliwy bandzior wzywa do wojny

Adam Mazguła
Już nie ma wątpliwości, to arogancki, tępy intelektualnie psychopata. To nikczemny drań. Dzisiaj ten ubecki donosiciel i chamowaty prostak nieodpowiedzialnie wzywa do wojny? Policjanci, żołnierze, agenci, urzędnicy, strażacy, Rycerze Chrystusa i Maryi, faszyści Bosaka, biskupi… Polacy! Błagam, mało kto widział wojnę domową, szczególnie o podłożu religijnym. To najbardziej krwawa wojna z możliwych i wierzcie mi, nie będzie w tej sytuacji zwycięzców.
Wicepremier Jarosław Kaczyński, prezes reżimu pajęczyny złodziejstwa i zawłaszczania Polski, komisarz bezpieczeństwa i bezkarności zjednoczonej prawicy wezwał swoich wyznawców do wojny.

Co za skandal? Człowiek, który odpowiada za bezpieczeństwo Polaków, wzywa do wojny domowej?!
Prysła bańka pobożnego dobrego staruszka fajtłapy, który kocha kotka i kwiatki, modli się i przyjmuje komunię od najważniejszych biskupów w Polsce. Wylazła z niego hydra, donosiciel i krętacz Balbina, skrajnie nieodpowiedzialny menel przy władzy.
Ten człowiek ma już mocno zakrwawione ręce polską krwią, skłócił naród, ustawił przeciwko sobie, a teraz wezwał do wojny.
Bijcie się! – O kościoły, które wcale nie są zagrożone, o prawdę, której poszukuje, o prawo do panowania chamstwa nad inteligencją, faszystów nad demokratami, parafian nad obywatelami.
Nikt odpowiedzialny i przy zdrowych zmysłach w okresie pandemii nie wzywałby do agresji. Raczej szukałby porozumienia, wyjścia z trudnej sytuacji, proponował kompromis…
Jednak nie on! On będzie zabijał, ale nie swoimi rękami, tylko swoich wyznawców.
Tak postępuje odczłowieczony ludobójca, a nie mąż stanu. Już nie ma wątpliwości, to arogancki, tępy intelektualnie psychopata. To nikczemny drań, narodowy szkodnik i potwór schowany w skórze staruszka, który chce spalić nasz kraj, zrobić niewolników ze swoich rodaków, bo tak leczy swoje kompleksy seksualne i manię wielkości.
Dzisiaj ten ubecki donosiciel i chamowaty prostak nieodpowiedzialnie wzywa do wojny?
To stań Kaczyński na czele, przed pierwszym szeregiem ugrupowania wojennego twoich bandytów i nie chowaj się po schronach z batalionem ochrony indywidualnej, jak zawodowy tchórz i zagubione dziecko rozpaczy. Pokaż, jaki jesteś bohaterski rycerz, zwłaszcza, że głównie atakują kobiety?
Ale ty wolisz krzyknąć: do walki! Potem uciec do schronu? Nie ma w tobie podły człowieku nic z mężczyzny. Masz geny podżegacza i tchórza, który swoje zakompleksienie leczy nienawiścią i nawoływaniem do niesienia niewoli innym.
Każdy krwawy bandzior i ludobójca kończy podobnie, to tylko kwestia czasu. A tobie życzę, abyś skończył się dzisiaj, zanim zginie jakakolwiek Polka czy Polak po twoim apelu śmierci!
Policjanci, żołnierze, agenci, urzędnicy, strażacy, Rycerze Chrystusa i Maryi, faszyści Bosaka, biskupi, … Polacy! Błagam, mało kto widział wojnę domową, szczególnie o podłożu religijnym. To najbardziej krwawa wojna z możliwych i wierzcie mi, nie będzie w tej sytuacji zwycięzców.
Jeśli posłuchacie tego skrajnie nieodpowiedzialnego małego idioty, ognia palących się domów, śmierci najbliższych, wszechobecnego kalectwa, ludzkiej krzywdy, niesprawiedliwości, łez i krzyków rozpaczy nikt już nie zatrzyma. Na dodatek rany będą boleć i bliźnić się przez wiele pokoleń. Obudźcie się! Jeszcze nie jest za późno!
Zbudowaliście nam swoje Auschwitz, ale nie otwierajcie tych bram, bo walka o utrzymanie bandziorów tej władzy na stanowiskach i upodlanie Polaków, którzy nie popierają PiS-u zaszła zdecydowanie za daleko.
My chcemy pokojowo, chociaż zdecydowanie, bez użycia broni zmienić tę władzę, a ona wzywa do walki. My bronimy swoich praw, wy walczycie o to, by wszystkie nam odebrać, więc nie odpuścimy, bo to również nasz kraj.
Jednak zanim podniesiecie na nas swoje ręce na wezwanie prezesa-psychopaty, czy nawet broń, to głęboko się zastanówcie, bo wszyscy jesteśmy Polakami i dla wszystkich jest miejsce w naszym kraju. Wystarczy tylko się wzajemnie szanować.
‼️Jego strach jest większy niż Twój. Dołącz do #StrajKobiet . Nie pękaj‼️#piekłokobiet #ToJestWojna pic.twitter.com/60GHkG0gFA
— Bogdan Klich (@BogdanKlich) October 25, 2020
Adam Mazguła
Pierwsze efekty przemówienia Kaczyńskiego: ONR powołuje Brygady Narodowe, będą bronić wartości narodowych i katolickich
W czwartek 22 października, Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.
Trybunał Konstytucyjny ogłasza wyrok w sprawie dopuszczalności tzw. aborcji eugenicznej #wieszwięcej pic.twitter.com/jMId4roOQw
— portal tvp.info 🇵🇱 (@tvp_info) October 22, 2020
Wyrok TK wywołał ogromne poruszenie. Od kilku dni w całej Polsce trwają masowe protesty. Manifestanci zbierają się w centrach miast, pod budynkami ministerstw, kościołami, pod Sejmem i domem Jarosława Kaczyńskiego.
We wtorek, 27 października Jarosław Kaczyński wydał specjalne oświadczenie. – Ten wyrok jest całkowicie zgodny z konstytucją, co więcej w świetle konstytucji innego wyroku w tej sprawie być nie mogło – powiedział. Wezwał do obrony kościołów i świątyń: – Musimy bronić polskich kościołów za każdą cenę. Wzywam wszystkich członków PiS i wszystkich, którzy nas wspierają, do tego, by wzięli udział w obronie Kościoła, w obronie tego, co dzisiaj jest atakowane i jest atakowane nieprzypadkowo – powiedział.
Zdaniem Kaczyńskiego „dziś jest czas, w którym musimy umieć powiedzieć NIE temu wszystkiemu, co może nas zniszczyć. Ale to zależy od nas, państwa, jego aparatu, ale przede wszystkim zależy od nas, od naszej determinacji, odwagi”. – Obrońmy Polskę – zakończył.
ONR tworzy Brygad Narodowych
Już chwilę później, pojawiły się pierwsze efekty przemówienia Kaczyńskiego. Skrajnie prawicowy Obóz Narodowo-Radykalny zapowiedział utworzenie Brygad Narodowych – „Politycznych Żołnierzy, którzy będą gotowi do obrony wartości narodowych oraz katolickich na drodze akcji bezpośredniej.”
Powołujemy Brygady Narodowe!
— ONR (@1934ONR) October 27, 2020
Będziemy na każdym kroku blokować wszystkie ataki na polskie i katolickie wartości!
Szczegóły: https://t.co/0F03caH7o8 pic.twitter.com/DMTqQWRUqC
Głównym celem inicjatywy nacjonalistów „jest stworzenie struktury zajmującej się ochroną społeczeństwa polskiego, obiektów religijnych i wydarzeń patriotycznych przed bojówkarskimi atakami oraz prowokacjami ze strony neomarksistów, będących kolejnym wcieleniem bolszewizmu”
Brygady Narodowe mają składać się ze „świadomych Polaków, ideowych i uduchowionych, a jednocześnie dbających o rozwój tężyzny fizycznej”
Nacjonaliści z ONR zapowiedzieli, że będą „krzewić poszanowanie dla kultury fizycznej, dbać o rozwój sprawności i hart ducha poprzez systematyczne treningi oraz szkolenia w zakresie sztuk walki, sportów siłowych, strzelectwa, survivalu i innych dyscyplin”.
Chcą zapewnić Polakom „możliwość bezpiecznego sprawowania praktyk religijnych i kultywowania tradycji.”
Dariusz Frach, thefad.pl / Źródło: onr.com.pl
Magdalena Środa: Wystąpienie Kaczyńskiego. Może polać się krew, za którą ten chory człowiek będzie odpowiedzialny
Magdalena Środa
Kaczyński proklamuje wojnę domową i zachęca swoich zwolenników (a należą do nich kibole, faszyści, niewolnicy Maryi, straż narodowa etc), by atakowali młodych demokratów. Może polać się krew, za którą ten chory człowiek będzie odpowiedzialny. Choć oczywiście - jak wszyscy tchórze - odpowiedzialności uniknie.
Wystąpienie Kaczyńskiego chyba wszystkich powaliło z nóg.
Repetytorium ze stanu wojennego? Tyle że Jaruzelski nie był socjopatą a ten jest. Mrocznym, przepełnionym nienawiścią.

Kaczyński proklamuje wojnę domową i zachęca swoich zwolenników (a należą do nich kibole, faszyści, „niewolnicy Maryi”, straż narodowa etc), by atakowali młodych demokratów.
Może polać się krew, za którą ten chory człowiek będzie odpowiedzialny. Choć oczywiście – jak wszyscy tchórze – odpowiedzialności uniknie.
Poza tym teza, że poza kościołem jest nihilizm jest idiotyczna. To znaczy, że chucpa, pedofilia, chciwość, ignorancja i nienawiść – bo to dziś reprezentuje polski Kościół – są moralne, a obrona demokratycznych wartości, praw człowieka, konstytucji, praworządności i dobra wspólnego jest nihilistyczna.
Kaczyński przewartościowuje wszystkie wartości. Powiedzieć o nim, że jest groźnym szaleńcem, że jest szkodliwym i krwiożerczym dyktatorem to za mało…
Magdalena Środa
***
W czwartek 22 października, Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.
Wyrok TK wywołał ogromne poruszenie. Od kilku dni w całej Polsce trwają masowe protesty. Manifestanci zbierają się w centrach miast, pod budynkami ministerstw, kościołami, w Warszawie także pod Sejmem i domem Jarosława Kaczyńskiego.
Dzisiaj, 27 października Jarosław Kaczyński wydał specjalne oświadczenie, które zostało opublikowane w mediach społecznościowych Prawa i Sprawiedliwości. – Ten wyrok jest całkowicie zgodny z konstytucją, co więcej w świetle konstytucji innego wyroku w tej sprawie być nie mogło – powiedział.
– Mamy całkowitą rację, jeśli chodzi o kwestie prawne. Tego wyroku nie można zmienić w trakcie obowiązywania obecnej konstytucji. Nie można tym bardziej uchwalić ustawy, który by dopuszczała „aborcję na życzenie”, a takie jest żądanie skrajnej lewicy, sformułowane dzisiaj w Sejmie wśród okrzyków „Wojna, wojna!” – stwierdził.
Wezwał do obrony kościołów i świątyń: – Musimy bronić polskich kościołów za każdą cenę. Wzywam wszystkich członków PiS i wszystkich, którzy nas wspierają, do tego, by wzięli udział w obronie Kościoła, w obronie tego, co dzisiaj jest atakowane i jest atakowane nieprzypadkowo – powiedział.
Zdaniem Kaczyńskiego „dziś jest czas, w którym musimy umieć powiedzieć NIE temu wszystkiemu, co może nas zniszczyć. Ale to zależy od nas, państwa, jego aparatu, ale przede wszystkim zależy od nas, od naszej determinacji, odwagi”. – Obrońmy Polskę – zakończył.
Prasa niemiecka o protestach w Polsce: Rewolucja jest kobietą

Anna Widzyk
Dlaczego Jarosław Kaczyński akurat teraz postanowił ruszyć drażliwą sprawę ustawy aborcyjnej? – zastanawia się „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.
Tak wyglądała blokada Warszawy podczas #StrajkKobiet pic.twitter.com/LgWAl8OzO5
— Piotr Drabik (@piotrdrabik) October 26, 2020
Niemiecki dziennik relacjonuje we wtorek (27.10.2020) trwające od kilku dni protesty przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy o aborcji.
„Takich scen Polska jeszcze nie widziała” – pisze korespondent gazety Gerhard Gnauck w artykule zatytułowanym „Rewolucja jest kobietą”.
„Demonstrantki i demonstranci wdzierają się do kościołów i zakłócają msze. Siadają na ziemi przed ołtarzem z plakatami w rękach: «Także katoliczki potrzebują aborcji»” – relacjonuje Gnauck niedzielny protest w katedrze w Poznaniu i opisuje też podobne wydarzenia w Szczecinie i Warszawie. „Akurat w Polsce, która prawie w 90 procentach jest krajem katolickim, to niespotykane” – dodaje niemiecki dziennikarz.
poznańska katedra, brawo👏🏻⚡ #StrajkKobiet pic.twitter.com/R8F4fEyANU
— louis’ moonlight will see harry ◟̽◞̽ (@dudumfan) October 25, 2020
Naruszony „kompromis aborcyjny”
Jak pisze, wielu uczestników protestów nastawionych jest na „wojnę”, a „słowo to wielu Polakom zadziwiająco łatwo przechodzi przez gardło, gdy opisują gorące debaty i konflikty interesów”. Odnotowuje, że w ponad stu miejscach odbyły się w miniony weekend demonstracje, w niektórych miastach kilkutysięczne. Protestowano też przed siedzibą PiS i willą szefa partii Jarosława Kaczyńskiego.
Nowogrodzka. #StrajkKobiet pic.twitter.com/rHbraW9Pke
— Marcin Terlik (@MarcinTerlik) October 26, 2020
Gnauck relacjonuje, że wyrok TK, który był „iskrą rozniecająca rewolucję”, doprowadzić może do niemal całkowitego zakazu aborcji, bowiem spośród 1110 zgłoszonych w 2019 roku zabiegów aborcji, około 97 procent przeprowadzono z powodu wad płodu.
„Przez długi czas w Polsce panował w dużej mierze spokój w delikatnej sprawie prawa aborcyjnego. Od 1993 roku obowiązuje zakaz aborcji z pewnymi wyjątkami. Do dziś w 38-milionowym kraju dokonywano ponoć 100 tysięcy nielegalnych aborcji rocznie – w krajach sąsiednich, w «podziemiu» albo potajemnie u polskich lekarzy. Ta sytuacja, nazywana kompromisem aborcyjnym, utrzymywała się do tej pory. Nawet jeśli niektórym grupom pro-life daleko idący zakaz nie wystarczał, to większość polityków nie dotykała ustawy dla dobra wewnętrznego pokoju” – pisze Gnauck. Jak dodaje, nawet b. prezydent Lech Kaczyński „ostrzegał, by nie dotykać gorącego żelaza”.
„Potem jednak, w 2015 roku, PiS wygrał wybory prezydenckie i zaraz potem parlamentarne. Jako pierwsza partia od 1989 roku mogła rządzić samodzielnie i przekształcić kraj na konserwatywną modłę” – zaznacza korespondent „FAZ”. Przypomina, że już w 2016 roku inicjatywa w sprawie całkowitego zakazu aborcji wywołała gwałtowne protesty kobiet, których symbolem stały się czarne parasolki i stroje, i uformował się Ogólnopolski Strajk Kobiet. Wtedy „Jarosław Kaczyński zaciągnął hamulec” – przypomina autor „FAZ”.
Przykryć spory w PiS?
Wskazuje, że Trybunał Konstytucyjny postanowił rozpatrzyć wniosek grupy posłów PiS i Konfederacji z 2019 roku w sprawie zgodności ustawy o aborcji z konstytucją. „Akurat teraz”, gdy „Polska stoi przed trudną jesienią z koronawirusem” i odnotowuje w minionych dniach więcej zakażeń niż Niemcy, które mają ponad dwa razy więcej mieszkańców.
„Dlaczego Kaczyński razem ze swoją sojuszniczką i dobrą znajomą, szefową Trybunału Konstytucyjnego Julią Przyłębską, akurat teraz poruszyli tę drażliwą sprawę?
Tak wyglądał piątkowy #StrajkKobiet na ulicach Warszawy pic.twitter.com/YOiMLu8Rtv
— Piotr Drabik (@piotrdrabik) October 23, 2020
„W tym tygodniu «ustawa futerkowa» ma wrócić z Senatu na ostatnią debatę w Sejmie. Jedna z teorii mówi, że sprawa aborcji została wywołana, by przykryć spór o «ustawę futerkową». Jednak liczba demonstrantów zaskoczyła rząd” – ocenia Gnauck.
REDAKCJA POLECA
Awantura w Sejmie. Straż Marszałkowska ochrania Kaczyńskiego
Przepychanki podczas posiedzenia Sejmu. Posłanki opozycji zablokowały mównicę. Z plakatami popierającymi strajki kobiet próbowały podejść do Jarosława Kaczyńskiego. Każda z nich miała ze sobą czarną tabliczkę z czerwonym napisem „Kobieta decyduje”. Drogę zagrodziły im posłanki PiS.
❗️Jarosław Kaczyński chroniony przez kilkunastu funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej. pic.twitter.com/ukYddGzjoi
— Patryk Michalski (@patrykmichalski) October 27, 2020
Pierwszym punktem dzisiejszego posiedzenia miało być wygłoszenie przez minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marleny Maląg informacji o programach wsparcia dla rodzin i osób niepełnosprawnych.
Do wystąpienia Maląg jednak nie doszło. Już na samym początku, marszałek Ryszard Terlecki zaatakował posłów opozycji.
– Z przykrością stwierdzam, że na sali wśród posłów Lewicy i PO są posłowie, którzy mają maseczki ze znakami do złudzenia przypominającymi symbole Hitlerjugend i SS. Rozumiem, że opozycja totalna nawiązuje do totalitarnych wzorów – rozpoczął Terlecki. Nawiązał tym samym, do aktualnych protestów przeciwko orzeczeniu TK o aborcji. Demonstranci do wyrażania swojego sprzeciwu wobec wyroku ws. aborcji używają m.in. symbolu błyskawicy.
Chwilę później swoje przemówienie rozpoczęła posłanka lewicy Joanna Scheuring-Wielgus. – Zgłaszam wniosek o przerwę i włączenie do porządku obrad dwóch ustaw: jedna – ratunkowa, według której nie można karać lekarzy i kobiety za przerywanie ciąży, a druga, to liberalizacja prawa aborcyjnego – mówiła.
Po chwili na mównicę weszło kilkanaście posłanek lewicy z plakatami wyrażającymi poparcie dla protestujących kobiet.
Marszałek Sejmu Ryszard Terlecki zarządził przerwę w posiedzeniu Sejmu i wezwał Straż Marszałkowską.
Terlecki po kolei wykluczał posłów opozycji z brania udziału w obradach. Strażnicy wyprowadzali wykluczonych parlamentarzystów i ochraniali Jarosława Kaczyńskiego.
❗️Jarosław Kaczyński chroniony przez kilkunastu funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej. pic.twitter.com/ukYddGzjoi
— Patryk Michalski (@patrykmichalski) October 27, 2020
Polska 1981 i Polska 2020 to inne światy. Ale jedno je łączy – Jarosław Kaczyński się chował. Wtedy przed milicjantami, teraz za policjantami i strażą marszałkowską! Tchórz❗️Odejdź i daj Polkom spokój❗️ pic.twitter.com/YVyo4i4Yyp
— Michał Szczerba (@MichalSzczerba) October 27, 2020
Jurek Owsiak: WYPIERDALAĆ? Niefortunne słowo? Nie służy dobrze manifestacjom?

Jurek Owsiak
WYPIERDALAĆ to także słowo zrozumiałe przez tych, co wywołali wojnę polsko-polską. Jedyne słowo klucz, które może wziąć nas w garść i przeciwstawić się PISowi i brutalnych Policjantów! Ja to rozumiem - WYPIERDALAĆ!
Pan profesor Bralczyk stwierdził, że słowo – hasło WYPIERDALAĆ nie służy dobrze manifestacjom.
Mówiąc krótko a może by słowo PRECZ, WYNOCHA a może MAMY WAS DOSYĆ. No więc nie – słowo hasło WYPIERDALAĆ jest jedynym dzisiaj zrozumiałym poleceniem wobec ludzi, którzy zdemontowali Polskę i fundamenty państwa!
Z dedykacją dla wszystkich oburzonych słowem #wypierdalać pic.twitter.com/D2jvnM9Uej
— Monika Mesuret (@NocnaZ) October 24, 2020
Gdzie Pan był Panie profesorze, kiedy posłanka PiS Joanna Lichocka pokazała fucka w Sejmie?
Gdzie Pan był, kiedy sędzia Trybunału Konstytucyjnego Krystyna Pawłowicz wyzywała i lżyła profesora Bartoszewskiego czy pana Stanisławskiego?
Ja mówiąc, że jest to „sowiecki język” po dziś dzień wędruję po sądach.
Czy Pan uważa, że jest to zamiennik z szuflady kultury i wzajemnego szacunku? Nic z tych rzeczy!
WYPIERDALAĆ to także słowo zrozumiałe przez tych, co wywołali wojnę polsko-polską. Jedyne słowo klucz, które może wziąć nas w garść i przeciwstawić się PISowi i brutalnych Policjantów!
Ja to rozumiem – WYPIERDALAĆ!
Jurek Owsiak
