Zdrowie a odporność psychiczna

W dzisiejszych czasach bardzo dużą uwagę poświęca się odporności organizmu. Nic w tym dziwnego. Strach przed chorobami, wzmożony przez ogłoszoną niedawno pandemię koronawirusa jest przyczyną, dla której coraz więcej osób zaczyna poważnie myśleć o poprawie naturalnej odporności organizmu. Dlatego właśnie warto podkreślić, że w kwestii zdrowia bardzo istotną rolę odgrywa nasza psychika i to o nią powinniśmy zadbać w pierwszej kolejności.

Stres

Stres

Stres jest zdecydowanie tym czynnikiem, który z jednej strony mocno nie sprzyja budowaniu naturalnej odporności organizmu, z drugiej jest zawsze, choć w różnym stopniu, obecny w naszym życiu. Dobrze zatem korzystać z różnym technik, które łagodzić będą jego działanie. W jaki sposób? To oczywiście kwestia indywidualna, dla jednych będzie to sesja na siłowni czy sali fitness, dla innych spacer w lesie. Niemniej jednak sport i kontakt z natura to niezawodne sposoby na łagodzenie stresu.

Dobre samopoczucie a odporność 

Ostatnie badania wykazują, że zbawienny wpływ na nasze zdrowie ma odporność psychiczna i powiązany z nią dobry nastrój. Tak jak stres obniża naszą odporność, tak dobry humor i ogólne zadowolenie wzmacnia ją. Wszelkie działania mające na celu poprawę nastroju można zatem uznać za prozdrowotne. Wpływ odporności psychicznej na zdrowie będą zatem między innymi mieć wspomniana już aktywność fizyczna, kontrola oddychania, a nawet dbałość o wygląd.

Zrównoważona czystość i higiena

Skoro dbałość o wygląd to ważny element wpływający na dobrą kondycję psychiczną, koniecznie trzeba też zwrócić uwagę na czystość i higienę. Są to bowiem aspekty, o których bardzo dużo mówi się, odkąd ogłoszona została epidemia koronawirusa. Oczywiście odpowiednia higiena w życiu codziennym jest bardzo ważna i koniecznie trzeba jej przestrzegać. Niemniej jednak warto pamiętać, że żadna skrajność nie jest dobra. Zachowanie zatem równowagi i rozwagi w tej kwestii to wyjątkowo istotna sprawa. Przesadna sterylność życia może doprowadzić do uszkodzenia naturalnej bariery ochronnej niszcząc naszą florę bakteryjną, czy uszkadzając naskórek i tym samym osłabiając odporność. Nie bez znaczenia jest też fakt, że ciągłe martwienie się o kwestię higieny może źle wpłynąć na ogólną kondycję psychiczną.

Odżywianie

Kolejna kwestia, która wpływa na nasze samopoczucie to jedzenie. Smaczne posiłki spożywane w spokoju i bez pośpiechu to trudne, ale bardzo opłacalne wyzwanie. Jego realizacja przynosi bowiem wiele rezultatów. Pyszne jedzenie wpływa z jednej strony na nasze dobre samopoczucie, z drugiej zaś właściwie zbilansowana dieta dostarcza wszystkich niezbędnych składników odżywczych, co ma bezpośredni związek z wysoką odpornością. 

Pamiętajmy jednak, o dobrą odporność organizmu należy dbać zawsze i regularnie. Warto jednak wzmóc wysiłki w okresach przejściowych. Dobra odporność jesienią i zimą ma kluczowe znaczenie, jeśli chcemy uniknąć chorób, przeziębień i ciągłych katarów. A przecież o to w tym wszystkim chodzi.


Adam Mazguła: Honor czy wazelina

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Armia zgodnie z Konstytucją podlega cywilnej i demokratycznej kontroli. Kontrola nie oznacza lizusostwa, wszechobecnej wazeliny i lokajstwa wobec urzędników partyjnych. Polityk nie może żądać od ludzi służby państwowej wierności i służalstwa. Wojsko i policja nie przysięgają Andrzejowi Dudzie czy Mariuszom Błaszczakowi, czy Kamińskiemu, ale Konstytucji.

 

Koledzy oficerowie,

Żołnierze przysięgają stać na straży Konstytucji i strzec honoru żołnierza Polskiego. Istotą tej służby jest wierność składanej przysiędze.

Adam Mazguła
Fot. Adam Mazguła


Przypomnę Wam Koledzy, że konstytucyjny Art. 26. Siły Zbrojne RP. Pkt 2. mówi o tym, że Siły Zbrojne zachowują neutralność w sprawach politycznych…

Rozdział I
RZECZPOSPOLITA

Art. 26.

  1. Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej służą ochronie niepodległości państwa i niepodzielności jego terytorium oraz zapewnieniu bezpieczeństwa i nienaruszalności jego granic.
  2. Siły Zbrojne zachowują neutralność w sprawach politycznych oraz podlegają cywilnej i demokratycznej kontroli.

***

Od kiedy rządzi w Polsce porozumienie episkopatu z PiS-em, urzędnicy tego układu lubują się w prezentowaniu służalczej roli wojskowych mundurów w celach partyjnych. Na bazie munduru tworzą oni cały system propagandy sukcesu partii. Episkopat ma swoich mundurowych kapelanów, ale PiS ma całe wojsko, które odgrywa rolę utożsamiania partii z państwem.

Rażącym tego przykładem były parasolki oficerów starszych nad głowami Misiewiczów i rzucanie wypowiedzeń z wojska pod nogi generałom przez PiS-owskich gówniarzy partyjnych. Jednak przykłady poniżania żołnierzy obserwuję codziennie.

Mariusz Błaszczak ostatnio nawet nakazał zrobić z żołnierzy złodziei, kiedy siłą odbierali wieńce od niechcianych pod pomnikiem katastrofy smoleńskiej polskich obywateli.

Teraz ten sam polityk manipuluje politycznie wykorzystaniem wojska w katastrofie odprowadzenia ścieków w Warszawie.

Andrzej Duda przyjął zasadę, że ważne przemówienia wygłasza tylko na tle propagandowej ścianki z żywych generałów. Wcale mnie, zatem nie zdziwiła, ścianka dla mini stera z żywych pułkowników.

Mariusz Błaszczak. Fot. screen shot / TVN


Idąc tym tokiem rozumowania, zastanawiam się, czy dla wojewodów z PiS przewidziano już żywe ścianki z kapitanów, a dla radnych gminnych z poruczników?

Koledzy, macie być dumą ojczyzny, ostoją polskości, nośnikiem honoru i godności naszego narodu, a nie lokajami PiS-u.

Owszem, armia zgodnie z Konstytucją podlega cywilnej i demokratycznej kontroli. Siły zbrojne podlegają kontroli, a nie oficerowie czy generałowie. Kontrola nie oznacza lizusostwa, wszechobecnej wazeliny i lokajstwa wobec urzędników partyjnych. Żadnego, nawet ministra. Dlatego polityk nie może żądać od ludzi służby państwowej wierności i służalstwa. Jego dumą z dokonań, jeśli taką ma, jest bezpieczny naród i jego wdzięczność wyrażana w wyborach. Dlatego wojsko i policja nie przysięgają Andrzejowi Dudzie czy Mariuszom Błaszczakowi, czy Kamińskiemu, ale Konstytucji.

Może najwyższy czas Panowie oficerowie zrozumieć swoją rolę w państwie demokracji konstytucyjnej.

Z najwyższą jednak trwogą obserwuję, jak nasze państwo, przy Waszej cichej akceptacji, bezprawnie zmienia swój ustrój na reżim wodzowski, o charakterze nacjonalistycznym, wręcz faszystowskim. Może w tej sytuacji warto zmusić Waszych generałów, aby w służalczych ukłonach znaleźli moment na pytanie do rządzących, dlaczego tak jest, komu tak naprawdę służycie i dokąd zmierzacie?

Życzę Wam, abyście w dobie wszechobecnych protestów w Europie, niepokoju przy naszych granicach i zbliżającej się rewolucji, umieli wyzwolić godne zapisy o sobie w historii naszego oręża.

Tymczasem zajmijcie się koledzy szkoleniem wojska i jego morale. Tak naprawdę, tylko to daje szansę na wykonanie konstytucyjnych zadań w najtrudniejszych chwilach dla naszego narodu. Zastawcie ludziom pustym i ciemnym to ślizganie się po partyjnej wazelinie.

Adam Mazguła

 

 

Lubisz nasze artykuły? Podoba Ci się to co publikujemy? Polub nas na Facebooku >>

Książka „Adam Mazguła – Żołnierz gorszego sortu” dostępna w systemie sprzedaży internetowej.

 

Na terenie Wielkiej Brytanii książkę można kupić po złożeniu zamówienia TUTAJ >>>

 

 


Adam Mazguła: Żołnierzom, którzy uczestniczą w faszyzacji polskiego czynu zbrojnego, przekazuję wyrazy najwyższej pogardy

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Żołnierzom Wojska Polskiego, którzy uczestniczą w akcie partyjnej faszyzacji polskiego czynu zbrojnego, szerzenia nienawiści i dzielenia Polaków, przekazuję wyrazy najwyższej pogardy. Zdejmijcie emblematy Polskich Sił Zbrojnych. Przypinajcie sobie logo PiS-u i załóżcie krzyżackie płaszcze, bo z przerażeniem stwierdzam, że nie dochowujecie wierności składanej przysięgi, nie stoicie na straży konstytucji i nie bronicie honoru żołnierza polskiego. Służycie faszystowskiej partii produkcji wrogów i szerzenia nienawiści, a nie narodowi polskiemu.

 

Żołnierze września na Westerplatte bohatersko bronili Polski, dając całemu narodowi wiarę w skuteczną obronę ojczyzny przed inwazją wspieranego przez hierarchów katolickich faszyzmu.

Po wojnie przez lata pamięć o ich dokonaniach pielęgnował samorząd Gdańska, żołnierze i harcerze. Oni dbali o miejsce pamięci, organizowali obchody i zapraszali wszystkich do udziału w uroczystościach. Aż przyszedł PiS, który butnie i władczo odebrał prawo do organizacji obchodów oraz całe Westerplatte do swoich partyjno-faszystowskich celów.

Tak upadło poczucie wspólnoty losów Polaków, upadła solidarność narodowa, upadł szacunek do każdego Polaka, bo został wskazany ten, który ma prawo do dziedziczenia i dumy z bohaterstwa własnych żołnierzy. To dzisiaj prawo reglamentowane, dla Polaków i katolików, członków rządzących partii i jej wyborców. Tak upadła Polska, na kolana przed partyjnym spiskiem biskupów i PiS-łajdaków.

Żołnierzom Wojska Polskiego, którzy uczestniczą w tym akcie partyjnej faszyzacji polskiego czynu zbrojnego, szerzenia nienawiści i dzielenia Polaków, przekazuję wyrazy najwyższej pogardy.

Ponownie do Was apeluję, zdejmijcie emblematy Polskich Sił Zbrojnych. Przypinajcie sobie logo PiS-u i załóżcie krzyżackie płaszcze, bo z przerażeniem stwierdzam, że nie dochowujecie wierności składanej przysięgi, nie stoicie na straży konstytucji i nie bronicie honoru żołnierza polskiego. Służycie faszystowskiej partii produkcji wrogów i szerzenia nienawiści, a nie narodowi polskiemu.

Naprawdę tego nie widzicie?

Adam Mazguła

 

 


Białoruś. Wielotysięczna manifestacja. Białoruskie MSW grozi użyciem przemocy

W niedzielę w stolicy Białorusi dziesiątki tysięcy ludzi ponownie wyszły na ulice. Jak podały Radio Swoboda i opozycyjny portal Karta97 w demonstracji, która odbyła się pod hasłem Marsz Pokoju i Niepodległości, wzięło udział co najmniej 200 tysięcy osób. Istnieją duże obawy, że rząd podejmie bardziej zdecydowane działania przeciwko demonstrantom. Białoruskie MSW potwierdziło, że na ulice Mińska wyjechały pojazdy opancerzone. Resort tłumaczył, że decyzję podjęto w celu „zwiększenia bezpieczeństwa funkcjonariuszy w czasie nielegalnych zgromadzeń masowych” – podała agencja Interfax-Zachód.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Białorusi ostrzegało obywateli, aby nie brali udziału w niedozwolonym wiecu i groziło użyciem przemocy. Plac Niepodległości w Mińsku jest zamknięty metalowymi barierami i strzeżony przez siły bezpieczeństwa – donosi reporterka z niemieckiej agencji prasowej DPA. Według rosyjskiej agencji informacyjnej RIA, która powołuje się na ministerstwo spraw wewnętrznych w Mińsku, aresztowano już ponad 100 demonstrantów.

− Panuje dziwna cisza − relacjonował korespondent DW Nick Connolly z Mińska późnym popołudniem. − Za pustą ulicą widzisz morze biało-czerwonych flag i słyszysz okazjonalny krzyk: „Wstydź się! Nie jest jasne, dokąd pójdą demonstranci − powiedział. W ciągu ostatnich kilku minut, według Connolly’ego, wiele armatek wodnych przejechało w kierunku barier. Policyjne siły specjalne utworzyły falangę i utrzymywały protestujących w odległości około 500 metrów od barier.

Na ulice wraca również wojsko, poinformował dalej korespondent DW. Po raz pierwszy żołnierze zostali wysłani na demonstracje tydzień temu.

Pomimo ostrzeżeń do ponownych protestów wezwał Ruch Demokratyczny. Prezydent Aleksander Łukaszenka w niedzielę w swoje 66. urodziny powinien zobaczyć, że naród jest przeciwko niemu i po 26 latach sprawowania władzy jego czas się skończył. Wiec wraz z marszem protestacyjnym odbywa się pod hasłem „O pokój i niepodległość”.

W ostatnią niedzielę setki tysięcy ludzi protestowało na ulicach BIałorusi. Policja nie interweniowała. Jednak po aresztowaniach, w tym dziennikarzy, i rozwiązanych protestach z ostatnich dni, oczekuje się, że aparat władzy nie pozwoli na nowe masowe demonstracje.

Łukaszenka spotka się z Putinem

Tymczasem Kreml zapowiedział, że w związku z walką o władzę na Białorusi Łukaszenka i prezydent Rosji Władimir Putin spotkają się w najbliższych tygodniach w Moskwie. Nie podano jednak dokładnej daty. Obaj politycy rozmawiali ostatnio przez telefon kilka razy, również w tę niedzielę (30.08.2020). Przy tym Putin pogratulował Łukaszence z okazji urodzin. Według Kremla obie strony potwierdziły zamiar wzmocnienia i rozszerzenia dobrosąsiedzkiej współpracy.

Władimir Putin i Aleksander Lukaszenko
Władimir Putin i Aleksander Lukaszenko. Fot. kremlin.ru

Putin niedawno poparł demonstracyjnie Łukaszenkę i zapewnił go, że w razie eskalacji wyśle na Białoruś siły bezpieczeństwa. W wywiadzie udzielonym w rosyjskiej telewizji państwowej ponownie podkreślił, że nie ma wątpliwości co do zwycięstwa wyborczego Łukaszenki.

Wybory prezydenckie na Białorusi, które odbyły się trzy tygodnie temu, zostały przesłonięte masowymi oskarżeniami o fałszerstwo. Głosowanie stało się przedmiotem międzynarodowej krytyki. Mimo to głowa państwa została zatwierdzona na szóstą z kolei kadencję wynikiem 80,1 procent głosów.

Malejące wsparcie w społeczeństwie

Coraz więcej osób z życia publicznego sprzeciwia się temu głosowaniu, zwraca medale, lub nagrody państwowe. Obecnie ponad 360 białoruskich sportowców podpisało list otwarty, w którym potępia oszustwa wyborcze i żąda zaprzestania przemocy ze strony policji oraz przeprowadzenia nowych wyborów. Wśród sygnatariuszy znajdują się medaliści igrzysk olimpijskich oraz członkowie reprezentacji narodowych.

Również w sobotę doszło ponownie do ogólnokrajowych protestów. W Mińsku przez miasto przemaszerowały tysiące kobiet. Oddziały prewencji policji próbowały zatrzymać marsz w kierunku centrum i rozproszyć uczestników. W niedzielę ministerstwo spraw wewnętrznych mówiło o 4000 demonstrantów. W 42 miejscach w kraju miały miejsce akcje protestacyjne. W działaniach tych uczestniczyło 8500 osób. Zebrali się również zwolennicy prezydenta. Według ministerstwa doszło łącznie do 29 aresztowań, mniej niż w poprzednich dniach.

(DPA/AFP/DW/jar)

Lubisz nasze artykuły? Podoba Ci się to co publikujemy? Polub nas na Facebooku >>


REDAKCJA POLECA

 


Robert Lewandowski piłkarzem roku w Niemczech

Po triumfie Bayernu Monachium w Lidze Mistrzów Robert Lewandowski po raz pierwszy dostał tytuł piłkarza roku w Niemczech.

Robert Lewandowski (32-letni napastnik) dostał 276 głosów dziennikarzy sportowych w głosowaniu przeprowadzonym przez magazyn „Kicker”. Tym samym znacznie prześcignął swoich kolegów z Bayernu Thomasa Muellera (54 głosy) i Joshuę Kimmicha (49 głosy). Ostatnim piłkarzem roku w Niemczech, który pochodził z innego kraju, był w 2015 roku Kevin De Bruyneim z Belgii.

Ciężka praca

Lewandowski jest „bardzo dumny” z tego tytułu. – Tym bardziej że wymagania wobec mnie stale rosną, a ja co roku staram się je jeszcze prześcignąć – powiedział.

Lewandowski, minionym sezonie, naznaczonym pandemią koronawirusa, był najlepszym strzelcem w Bundeslidze (34 bramki), w Champions League (15) i w pucharze DFB (6). – Ciężko pracowałem na sukces swój i całej drużyny, która grała super, zarówno w kraju, jak i za granicą – przyznał Lewandowski.

Niemieckie media przypominają, że w Polsce były zawodnik Borussi Dortmund był już osiem razy piłkarzem roku.

Hansi Flick trenerem roku

Trenerem roku został zgodnie z oczekiwaniami Hansi Flick. 55-latek objął Bayern w listopadzie 2019 roku i w rekordowym tempie doprowadził zespół do sukcesów w Lidze Mistrzów. Dostał 233 głosy, znacznie więcej niż obecny trener Liverpoolu Juergen Klopp (164).

Pernille Harder piłkarką roku

Piłkarką roku została 27-letnia Pernille Harder z WfL Wolfsburg, grająca w reprezentacji Danii.

źródło: dw.de

 

 


Adam Mazguła: Nie bądź obojętny!

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Prominentny polityk PiS-u, senator Grzegorz Bierecki, w dniu 10.04.2019 r. ujawnił publicznie, rasistowskie cele tej partii: „I nie ustaniemy, aż nie doprowadzimy do pełnego oczyszczenia Polski z ludzi, którzy nie są godni należeć do naszej wspólnoty narodowej”. Czy potępił te słowa albo odciął się od nich Andrzej Duda, Jarosław Kaczyński, Zbigniew Ziobro…? Nie słyszałem. Zapytam wprost: Jak będziecie „oczyszczać Polskę”? Którzy Polacy są godni, a którzy nie, aby należeć do waszej wspólnoty narodowej?

 

Prominentny polityk PiS-u, senator Grzegorz Bierecki, w dniu 10.04.2019 r. w Białej Podlaskiej ujawnił publicznie, rasistowskie cele tej partii:

„I nie ustaniemy, aż nie doprowadzimy do pełnego oczyszczenia Polski z ludzi, którzy nie są godni należeć do naszej wspólnoty narodowej”.

 

Czy potępił te słowa albo odciął się od nich Andrzej Duda, Jarosław Kaczyński, Zbigniew Ziobro…? Nie słyszałem takich oświadczeń, chociaż czekam już 1,5 roku od tego wystąpienia. Jeżeli jednak Bierecki wypowiadał się w imieniu partii, a szef partii milczy, to znaczy, że Kaczyński chce być nowym dyktatorem nacjonalizmu i pasuje mu rola nowego Hitlera?

Panie Andrzeju Dudo, to Pan będzie segregował Polaków, czy Jarosław Kaczyński? Z. Ziobro jest od ochrony prawnej faszyzmu, to już wiemy.

Zapytam wprost: Jak będziecie „oczyszczać Polskę z ludzi”, będziecie wywozić na Syberię, gazować, rozstrzeliwać, palić w piecach krematoryjnych, czy macie jakiś nowy i nowoczesny pomysł?

Którzy Polacy są godni, a którzy nie, aby należeć do waszej wspólnoty narodowej?

Czy Ci, co nie przestrzegają Konstytucji, szczególnie artykułu (30) o niezbywalnej godności każdego człowieka, a przysięgali na nią i wzywali Boga do pomocy w jej przestrzeganiu, czyli tacy jak wy, są godni należeć do tej narodowej wspólnoty?

KONSTYTUCJA
RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Rozdział II
WOLNOŚCI, PRAWA I OBOWIĄZKI CZŁOWIEKA I OBYWATELA

ZASADY OGÓLNE

Art. 30.

Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.

***

Jeżeli tak, to jaki dokument jest waszą konstytucją? Czy napisaliście już swój „Mein Kampf”, bo chciałbym się dowiedzieć, co mam zrobić, aby przeżyć wasze paranoiczne odloty od człowieczeństwa?

Dzisiaj, jak z rogu obfitości media podają przykłady, które „doprowadzą do oczyszczenia Polski z ludzi…”, których wskazuje Kaczyński, Duda, czy Ziobro.

Wynika z tego, że faszyzm w Polsce już zakorzenił się w przestrzeni publicznej, wśród liderów partii rządzących i w kościele. Rozpoczęły się łapanki uliczne policji i patroli milicji religijnej żołnierzy Chrystusa. Agresja partyjna propagandy kłamstwa mediów rządowych przekracza kolejne bariery ścieku i emitują już tylko skondensowany smród.

Na to wszystko patrzymy my, zdegustowani, nieaktywni, obrażeni na cały świat, trochę przestraszeni, ale niezdolni do sprzeciwu – czekamy, aż pogoni tę brunatną zarazę ktoś inny.

Na wszelki wypadek szanujemy swoich oprawców, bo jeszcze nie wywlekli nas z domu.

Nazywamy ich z szacunkiem, bo biją, ale jeszcze nie nas.

Czytamy ich gazety, bo tyle tam sensacji, ale nie na nasz temat.

Przyprowadzamy swoje malutkie dzieciaczki do kościoła, bo wierzymy, że nasz ksiądz jest inny i nie jest pedofilem ani gejem, bo szczuje na LGBT. Składamy ręce modlitewnie do Boga, jak oficerowie w Katyniu, bo tak łatwo jest założyć na nie kajdany lub drut kolczasty.

Reszta wydarzy się sama.

Marian Turski, który przeżył piekło nazizmu przestrzegał: Jeżeli będziecie obojętni, jakieś Auschwitz spadnie Wam z nieba.

Adam Mazguła

Ps.

Jedynie Joachim Brudziński określił, że to głupia wypowiedź. Nie wiadomo, czy ze względu na treść, czas wystąpienia, a może, dlatego, że ujawnił prawdziwe cele partii.

Sam Bierecki, współtwórca SKOK-ów i kreator wyprowadzania pieniędzy na zagraniczne konta partii wyjaśniał, tylko dla prawicowych mediów, że chodziło mu o katastrofę smoleńską i „kierując się chrześcijańskimi zasadami” przeprasza za „medialną historię”.

Kompletnie nie rozumiem, jak można połączyć te dwie myśli o „oczyszczaniu Polski z ludzi” niegodnych, z katastrofą smoleńską. Ale niech to już będzie ich wewnętrzna tajemnica.

Lubisz nasze artykuły? Podoba Ci się to co publikujemy? Polub nas na Facebooku >>

Książka „Adam Mazguła – Żołnierz gorszego sortu” dostępna w systemie sprzedaży internetowej.

Na terenie Wielkiej Brytanii książkę można kupić po złożeniu zamówienia TUTAJ >>>


Adam Mazguła: Nie ma sporów o pamięć narodową, dopóki nie wtrącają się politycy PiS

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Jakie prawo mają politycy PiS-u do przemawiania na obchodach świąt narodowych? Jakie prawo mają do odbierania honorów wojskowych i narodowych, jeśli przemawiają w imieniu przestępczej partyjnej grupy trzymającej władzę? Apeluję do Polaków, do działaczy samorządowych i środowisk patriotycznych: nie pozwalajcie politykom panoszyć się w czasie narodowych świąt

 

Spadkobiercy obrońców Westerplatte — tak, politycy PiS, zdecydowanie – nie!

Nie ma sporów w Polsce o pamięć narodową, o ważne daty i bohaterskie czyny naszych poprzedników, dopóki nie wtrącają się do tych ocen politycy PiS.

Potrafią dzielić Polaków i szczuć na nich wzajemnie, szczególnie za pomocą historii. To oni nazwali bandziorami bohaterów, którzy, wyzwalając Polskę, zostawili tysiące grobów swoich towarzyszy broni. To oni nazywają bohaterami zbrodniarzy, morderców dzieci i kobiet, mieszkańców pacyfikowanych wsi i palonych domów.

Dzisiaj wspierają nazistów i kiboli, budują katolicko-faszystowski ustrój naszego kraju, niszczą demokrację, która dopuściła ich do władzy, gwałcą Konstytucję i niszczą autorytet Polski na arenie międzynarodowej.

Jakim prawem przemawiają w naszym imieniu w dniach pamięci narodowej?

Jakim prawem żądają dla siebie szacunku i honorów od Wojska Polskiego?

Wszystkie przemówienia Andrzeja Dudy, Mateusza Morawieckiego czy Mariusza Błaszczaka — to dalsze dzielenie Polaków, fałszowanie historii i kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa…

Z ich wystąpień dowiadujemy się, że to Bóg, a właściwie Maryja uratowała Polskę w 1920 r., chociaż nie było ani jego, ani jej wcześniej, podczas rozbiorów, ani później, w 1939 r. i całe lata masowych mordów na Polakach.

Tymczasem rządzący opowiadają o „bohaterskiej Brygadzie Świętokrzyskiej”, jedynej, która podejmowała współpracę z okupantem hitlerowskim, a szczególnie Gestapo.

Masowa propaganda atakuje nas bredniami, jak to PiS ratuje nasz kraj przed komunistami, złodziejami, ideologią LGBT… i że wreszcie można być dumnym z „wolności i niepodległości Polski”…

Tymczasem w samym kierownictwie PiS-u bezpieczny azyl znaleźli zdrajcy jak A. Macierewicz, UB-ecy i ich współpracownicy jak TW Balbina, czy niby zwalczane jądro lobby gejowskiego. Nawet wspierający PiS-kupi i księża, czyli 10 000 zarejestrowanych tajnych współpracowników służb bezpieczeństwa należą do tej grupy hańby. Szerzy się partyjne złodziejstwo, odmawianie prawa do życia niektórym grupom społecznym. Przykładami można sypać jak z rękawa.

O jakim patriotyzmie tu mowa, o jakiej wolnej Polsce, o jakiej demokracji bez Konstytucji i prawa do godności dla wszystkich Polaków?

Zastanawiam się, jakie prawo mają politycy PiS-u do przemawiania na obchodach świąt narodowych? Jakie prawo mają do odbierania honorów wojskowych i narodowych, jeśli przemawiają w imieniu przestępczej partyjnej grupy trzymającej władzę?

Apeluję do Polaków, do działaczy samorządowych i środowisk patriotycznych: nie pozwalajcie politykom panoszyć się w czasie narodowych świąt, nie zgadzajcie się na przyjmowanie meldunków, witanie się z wojskiem, przemawianie i odbieranie defilad. To kompromitacja prawdy, parodiowanie patriotyzmu i poniżanie pamięci bohaterów poległych za wolność.

Mariusz Błaszczak, który doprowadził do uchwalenia niekonstytucyjnej i z gruntu faszystowskiej ustawy o odpowiedzialności zbiorowej, ma na rękach krew dziesiątek zmarłych rodaków, ten od mataczenia w sprawie morderstwa Igora Stachowiaka, zainicjował konflikt z prezydentem Gdańska o obecność wojska na Westerplatte.

Mariusz Błaszczak, ten, który jako syn komunistycznego prominentnego sekretarza partii przebywał w Rosji w czasie, kiedy każdy przyzwoity młody człowiek odbywał służbę wojskową zgodnie z ustawą o Powszechnym Obowiązku Obrony Ojczyzny.

Kim jest, ten podły człowiek, miłośnik opowiadania o seksie ze zwierzętami? Kto jego i do czego potrzebuje na Westerplatte? Kogo on chce reprezentować?

Totalnie zmanipulowany mini-ster zawłaszczył obchody na Westerplatte dla siebie, bohatera unikania obowiązków i wazelinowego ślizgania na wojsku. Ten pełen pychy PiS-owiec odmówił Pani Prezydent Gdańska współpracy przy przygotowaniu obchodów na jej terenie, mieszkańcom, którzy wybrali ją na swojego przedstawiciela i zrobił z rocznicy bohaterskiej obrony polskości swoje święto, zbiorowy śpiew i modlitwę.

1 Września naród składa hołd bohaterskim żołnierzom, obrońcom, którzy przez tydzień stawiali opór hitlerowskiej marynarce wojennej i siłom lądowym, dając przykład męstwa i waleczności. Dlatego na Westerplatte to wojsko przede wszystkim powinno oddać salwę honorową swoim bohaterskim poprzednikom.

Niech przemawiają i wspominają, uczą i uwrażliwiają nas kombatanci, historycy, żołnierze, harcerze, następcy tych, którzy walczyli we wrześniu…·

Co mają robić tam niszczyciele Konstytucji RP, ludzie, którzy dzielą, wybiórczo akceptujący tylko fragmenty naszej historii i to nie konieczne tej, która przynosi chlubę, a szczują i budują faszyzm w Polsce? Chyba tylko hańbić pamięć bohaterów!

Adam Mazguła

Lubisz nasze artykuły? Podoba Ci się to co publikujemy? Polub nas na Facebooku >>

Książka „Adam Mazguła – Żołnierz gorszego sortu” dostępna w systemie sprzedaży internetowej.

Na terenie Wielkiej Brytanii książkę można kupić po złożeniu zamówienia TUTAJ >>>


Roman Giertych: Ziobro – nowa siła polityczna w Polsce. „Jest od Kaczyńskiego niezależny”

Roman Giertych

Roman Giertych

Jedyną przewagą PiS nad Ziobrą, która pozwalała Kaczyńskiemu kontrolować Prokuratora Generalnego była możliwość rozpisania wyborów i niewpuszczenie jego ludzi na listy. Podkręcając wzmożenie ideologiczne Solidarna Polska ustawia się na prawym skrzydle PiS. Dzisiaj w ewentualnych wyborach sojusz Konfederacji i Solidarnej Polski mógłby wziąć ok. 15%. Sam fakt, że ma taką alternatywę, która nie skazuje go na obecność na listach PiS powoduje, że jest od Kaczyńskiego bardziej niezależny

 

Tym którzy nie rozumieją skąd takie wzmożenie ideologiczne w PiS, które wygląda jak wyścigi na radykalizm i to na dodatek zaraz po serii wygranych wyborów uprzejmie przypominam, że PiS nie ma większości w Sejmie.

Tą większość ma razem z Porozumieniem J. Gowina i Solidarną Polską Z. Ziobry. O ile ten pierwszy jest bardzo osłabiony, to Ziobro zadbał o to, aby mieć w Sejmie lojalnych posłów. Tym samym każda ustawa, nominacja, czy decyzja polityczna musi być konsultowana między PiS a partnerami.

Taka sytuacja musi bardzo Kaczyńskiego denerwować. Jedyną przewagą PiS nad Ziobrą, która pozwalała Kaczyńskiemu kontrolować Prokuratora Generalnego była możliwość rozpisania wyborów i niewpuszczenie jego ludzi na listy. I właśnie na tym tle trwa walka o niepodległość Ziobry.

Podkręcając wzmożenie ideologiczne Solidarna Polska ustawia się na prawym skrzydle PiS, gdzie jest dostatecznie dużo miejsca, aby osiągnąć dobry wynik wyborczy. To pokazała Konfederacja.

Dzisiaj w ewentualnych wyborach sojusz Konfederacji i Solidarnej Polski mógłby wziąć ok. 15%. I wcale nie chodzi tutaj o to, że Ziobro marzy o wyborach. Sam fakt, że ma taką alternatywę, która nie skazuje go na obecność na listach PiS powoduje, że jest od Kaczyńskiego bardziej niezależny. Dlatego też Solidarna Polska, wykorzystując zjawisko, że każda rewolucja się coraz bardziej radykalizuje będzie dążyła do podgrzewania nastrojów wokół spraw ideologicznych. Bo nastroje te to dla nich przepustka do niezależności wobec PiS i większych wpływów w układzie rządowym.

Z kolei PiS i Morawiecki nie mogą tych nastrojów w nieskończoność podsycać, gdyż grozi to konsekwencjami międzynarodowymi. Dlatego też czasem jak przy okazji kuratora z Łodzi, będą musieli coś je utemperować. I właśnie na to liczy Solidarna Polska, bo może w ten sposób podkreślać swoją radykalność i odróżniać się tym samym od PiS.

W grze tej grupy lewicowych ekstremistów pełnią dla Solidarnej Polski bardzo pożyteczną rolę. Gdyby te grupy nie powstawały same, to pewnie znaleźliby pieniądze, aby je zainicjować. Każdy ekstremizm lewicowy wzmaga potrzebę radykalizmu prawicowego. A na tym tle, partie środka PO i PiS wydają się skrajnym wyborcom mdłe i nieskuteczne. Ot i cała tajemnica walk wokół LGBT.

A to, że ludzie na tym tracą, jak biedna sprzedawczyni „Zmień piec”, to już nikogo z radykałów nie obchodzi.

Roman Giertych

Lubisz nasze artykuły? Podoba Ci się to co publikujemy? Polub nas na Facebooku >>

 

 


Adam Mazguła: W Polsce Boga można sobie wynająć? Jak towar kupić na targu niewolników?

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Jeśli pozycja Papieża Franciszka, jako najważniejszego dla wiary katolickiej hierarchy miałaby moc sprawczą, polski episkopat powinien zostać rozgoniony na cztery wiatry, majątki rozdane, a PiS ogłoszony w kościołach partią nienawiści, czyli sprzeczną z nauką kościoła.

 

W katolickiej Polsce PiS-władzy Bóg jest narzędziem, błyskotką wsparcia i budzenia nadziei rządzących na wykorzystanie wiernych, jako stabilnych wyborców. Niestety, w tej sytuacji Bóg został sprowadzony tu do roli towaru na targu niewolników przez właścicieli potężnego aparatu zarządzania świętością praktyczną.

Mistrzowie cechu krzyża stworzyli system uzależnienia Polaków, kontroli ich myśli i czynów, modlitw i zachowań poddańczych od poczęcia, przez narodziny, komunie, ślub, … po pochówek po śmierci.

To potężny system uzależnienia psychicznego, poddańczy kult drobiazgowo zorganizowanego systemu kościołów, spowiedników i cmentarzy w każdej wiosce, religii w każdej szkole, kapelanów w każdej organizacji, biskupów, jako doradców ostatecznych przy każdym organie zarządzającym. Ten potężny system uzależnienia człowieka stał się towarem do wynajęcia na całym świecie.

Kto da więcej biskupom, tego „Bóg pokocha”!

Za pałace, wpływy polityczne, pieniądze, ziemię orną i posiadłości, wszystkie krzyże w szkołach, na wzgórzach i przy każdej drodze mogą służyć szczodrym politykom.

Tymczasem żadnego boga nie było w Auschwitz, powstańczej Warszawie i Hiroszimie. Zabrakło go w Bośni, Rwandzie, WTC i podczas zabójczego tsunami w Azji. Nie ma go obecnie w Syrii i wszędzie tam, gdzie akurat być powinien. Ciekawe, co ważnego robi, kiedy ludzie najbardziej go potrzebują?

Może wynajęty przez PiS, tak jak kiedyś przez Hitlera, Mussoliniego, czy ludobójców Indian, właśnie przyjmuje ich hołdy na Jasnej Górze, czy w Toruniu i zaprzysięga nowych żołnierzy Chrystusa do wojennych krucjat nienawiści?

Jeśli dzisiaj w jego imieniu przemawiają politycy PiS-u albo biskupi w Polsce, myślę, że też nie mają bożego upoważnienia, a tylko wynajęli system do celów zdobycia i utrzymania władzy.

„Wynajmując boga”, członkowie PiS w oczach parafian, stali się nośnikami świętości z elementami cech nadludzkich, a biura parafialne, przedstawicielstwa i organizacje chrześcijańskie stały się PiS-owskimi biurami politycznymi.

Okazuje się jednak, że wiara musi być żywa, aby nie tracić na atrakcyjności. Dlatego pod osłoną prawa o ochronie uczuć religijnych, wynajęty Kościół robi to, co najlepiej umie, mobilizuje do walki w obronie wiary, czyli PiS-u. Do tego celu wykorzystuje skrajny patriotyzm, czyli nacjonalizm, który przemawia faszyzmem i nienawiścią do każdej odmienności. Oczywiście, wszystko to w imię polskości i Boga. Tu nie ma nic nowego: Bóg, Honor i Ojczyzna. Jednak, aby być zgodny z prawdą, chodzi tu przecież o wynajętego boga, na dodatek nienawiści, o ukryte za honorem — oszustwo, a za dobrem ojczyzny — zawłaszczenie partyjne. Tak, więc w ustach ideologów PiS-u hasło: Bóg, Honor, Ojczyzna, należy natychmiast rozszyfrowywać na hasło: Biskupi okłamują Polaków.

Partyjne wynajęcie wiary doskonale rozumie Papież Franciszek, który stwierdził:

„Bóg nie potrzebuje być przez nikogo broniony i nie chce, aby Jego imię było używane do terroryzowania ludzi. Proszę wszystkich o zaprzestanie używania religii w celu budzenia nienawiści, przemocy, ekstremizmu i ślepego fanatyzmu”.

Jeśli pozycja Papieża Franciszka, jako najważniejszego dla wiary katolickiej hierarchy miałaby moc sprawczą, polski episkopat powinien zostać rozgoniony na cztery wiatry, majątki rozdane, a PiS ogłoszony w kościołach partią nienawiści, czyli sprzeczną z nauką kościoła.

Jednak na takie reakcje może sobie pozwolić Kościół, który rozumie swoją wiarę i w sposób świadomy wybiera Boga miłosierdzia przed potrzebę posiadania, panowania i panoszenia się.

Kościół, który uczy ludzi żyć w pokoju, pokorze i wzajemnym zrozumieniu, a nie nawołuje do wojny, niezależnie od jej powodu.


Adam Mazguła

Lubisz nasze artykuły? Podoba Ci się to co publikujemy? Polub nas na Facebooku >>

Książka „Adam Mazguła – Żołnierz gorszego sortu” dostępna w systemie sprzedaży internetowej.

Na terenie Wielkiej Brytanii książkę można kupić po złożeniu zamówienia TUTAJ >>>


Adam Mazguła: Faszyści w Katowicach w marszu „stop LGBT”

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Wczoraj w Katowicach faszystowskie watahy nienawiści prezentowały po raz kolejny przywiązanie do nacjonalizmu. Nie powstrzymała ich obecność mediów. Nie mieli oporów, aby hajlować policji, która wprawdzie nie odpowiedziała oddaniem honorów faszystom, ale wspierała ich jak zawsze.

Andrzej Duda nosi obrazki – potulny katolik, pełen troski o los każdego krzyża. Tymczasem rozpętał burzę faszyzmu i nienawiści na polskich ulicach i udaje, że to nie on, że go tu nie ma.

Wczoraj w Katowicach faszystowskie watahy nienawiści prezentowały po raz kolejny przywiązanie do nacjonalizmu. Nie powstrzymała ich obecność mediów. Nie mieli oporów, aby hajlować policji, która wprawdzie nie odpowiedziała oddaniem honorów faszystom, ale wspierała ich jak zawsze.

Gdyby to były osoby w barwach tęczy pewnie znowu popisaliby się chorobliwą agresją i łapankami na ulicach, jak się to dzieje w całym kraju.

Policja szkaluje wszystkich, którzy mają na sobie cokolwiek przypominającego tęczę i spisuje, prześladuje, prowokuje Polaków — kanalie granatowej policji.

Przecież widać, że nie jesteście tak beznadziejnymi nieudacznikami, że nie potraficie sobie poradzić z faszyzmem na ulicach. Wy jesteście perfidnie podli w świadomym szczuciu na część polskiego społeczeństwa. Mam nadzieję, że nawet wśród policjantów stanowicie tylko ekstremę zła, bo większość rozumie jak mają nieodpowiedzialnych szefów.

Przypominam Ci Andrzeju Dudo, Zbigniewie Ziobro i tobie granatowy policjancie Jarosławie Szymczyk, że faszyzm w Polsce jest zabroniony przez Konstytucję i Kodeks Karny, a godność każdej osoby LGBT Konstytucja wam nakazuje chronić! Jak się nie podoba Polska ze swoją Konstytucją, której przysięgaliście wierność, to wynocha z naszego kraju — łajdaki.

Adam Mazguła