George Soros – spekulant, nazistowski kolaborant, obiekt nienawiści w Europie Wschodniej

Keno Verseck

Keno Verseck

George Soros w Europie Wschodniej jest obiektem nienawiści. Na Zachodzie cieszy się szacunkiem i podziwem. 12 sierpnia skończył 90 lat.

George Soros
George Soros. Fot. Nicola Eur / flickr

Jest jednym z przywódców „światowego mocarstwa drugiego planu”. Finansuje globalną armię kolaborantów. Są to niby dziennikarze, działacze obywatelscy czy obrońcy praw obywatelskich – w rzeczywistości są to jego agenci.

Soros steruje ważnymi i wpływowymi politykami jak marionetkami. Jego celem jest ograbianie całych narodów z ich tożsamości kulturowej i narodowej, zniewolenie całych krajów i zmuszanie ich do wiecznej finansowej niewoli. Swoimi spekulacjami pogrążył miliony ludzi w biedzie. Teraz planuje wymianę ludności w Europie. Chrześcijańscy tubylcy mają zostać zastąpieni muzułmańskimi imigrantami. Każdy, kto sprzeciwia się temu planowi, stanie się celem wznieconej przez niego międzynarodowej kampanii kłamstw i oszczerstw. – Człowiek, którego pomawia się o to wszystko, jest miliarderem i filantropem, który majątku dorobił się na giełdzie, węgierskim Żydem. George Soros w środę 12 sierpnia 2020 r. skończył 90 lat.

Od połowy lat 80. poprzez założoną przez siebie fundację „Open Society” wydał miliardy na promocję demokracji i projekty edukacyjne. I narobił sobie wielu wrogów na całym świecie. Nie warto byłoby nawet wspominać o teoriach spiskowych na jego temat, gdyby były one kolportowane tylko przez nieliczących się prawicowych ekstremistów. Jednak powyższe oskarżenia rozpowszechnia szef rządu jednego z krajów UE – Viktor Orbán.

Obiekt nienawiści w Europie Wschodniej

Orbán nie jest bynajmniej w tym odosobniony. Niemal wszędzie w Europie Wschodniej George Soros stał się w ostatnich latach jednym z największych obiektów nienawiści. Nawet politycy rządowi pielęgnują ten wizerunek wroga. Nacjonalistyczni partnerzy koalicyjni premiera Bułgarii Bojko Borisowa oskarżają Sorosa o organizowanie ogólnokrajowych protestów antyrządowych. Jednak żaden z polityków nie posuwa się tak daleko ze swoimi oskarżeniami jak Viktor Orbán. W czerwcu węgierski premier podkreślił w jednym ze swoich cotygodniowych wywiadów dla prorządowego publicznego nadawcy „Kossuth-Rádió”, że bynajmniej nie jest kimś, kto wszędzie dopatrywałby się spisków, ale one niestety są… To Soros spiskuje przeciwko Węgrom.

Viktor Orbán
Viktor Orbán. Fot. flickr

Manipulacyjne pytania

Ale to nie wszystko. Soros jest także elementem orbanowskich „konsultacji narodowych”, manipulacyjnej kampanii rządu Węgier, która trwa od prawie dwóch miesięcy. Mieszkańcy kraju mogą na kwestionariuszu zaznaczyć swoją opinię na temat pytania, które już w swoim sformułowaniu zawiera pożądaną odpowiedź i które w domyślny sposób ujawnia, że ​​ktoś, kto odpowiada na nie, jest antypatriotą lub wrogiem narodu.

Obecne „konsultacje krajowe” dotyczą skomplikowanej propozycji Sorosa odnośnie finansowego rozwiązania kryzysu gospodarczego związanego z pandemią – tak zwanych obligacji bezterminowych. Pytanie brzmi:

Czy odrzucasz plan George’a Sorosa, który obciążałby nasz kraj na niewiadomy czas?

Wcześniej w trzech zdaniach wyjaśnia się, że propozycja Sorosa wpędzi narody europejskie w „spłacanie odsetek przez wieki i niewolnictwo długów na pokolenia”.

Większość Węgrów wierzy Orbánowi

Sondaże opinii publicznej na Węgrzech pokazują, jak zagmatwane są narracje dotyczące Sorosua. Zdecydowana większość mieszkańców tego kraju postrzega multimiliardera jako wręcz negatywną postać, która wywiera szkodliwy wpływ. Co więcej: wielu Węgrów wierzy w fałszywe i fikcyjne opowiadania o Sorosie. Przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech w 2018 r. około dwóch trzecich wyborców było przekonanych, że amerykański miliarder będzie kandydował z ramienia partii noszącej jego imię, chociaż taka partia w ogóle nie istnieje. Tymczasem Soros ani nie startował w wyborach na Węgrzech, ani nie prowadził tam żadnej kampanii.

Jakie są główne narracje dotyczące Sorosa? Czy jest w nich ziarno prawdy?

Nazistowski kolaborant?

George Soros urodził się 12 sierpnia 1930 roku w Budapeszcie w zamożnej żydowskiej rodzinie. Jego rodzina przeżyła Holokaust dzięki podrobionym papierom, ukrywając się.

Węgierskie prorządowe media wielokrotnie donosiły o „spekulancie, który współpracował z nazistami” i który pogrążył w biedzie lub oszukał innych Żydów. W rzeczywistości Soros miał wtedy 14 lat. Udało mu się przeżyć, bo podawał się za chrześniaka urzędnika Ministerstwa Rolnictwa, który m.in. inwentaryzował skonfiskowany majątek żydowski. Sam Soros opisał to w wywiadzie przeprowadzonym przez CBS w 1998 roku – nie wspominając, czy w jakikolwiek sposób pomagał temu urzędnikowi; był dzieckiem, które chciało przeżyć.

Niemniej jednak opowieść o nazistowskim kolaborancie wciąż utrzymuje się w kręgach węgierskiego rządu – opierając się między innymi na twierdzeniach niemieckiego prawicowego ekstremistycznego teoretyka spiskowego Andreasa von Rétyi. Jego książka o Sorosie na została opublikowana na Węgrzech w 2016 roku przez rządowe wydawnictwo. W 2017 roku przez rzecznika orbanowskiej Partii Fidesz chwalona była jako „rzetelne, dokładne opracowanie”.

Spekulant, który pogrąża miliony w nędzy?

George Soros był jednym z twórców strategii inwestycyjnych wysokiego ryzyka ponad pół wieku temu. Jego największym sukcesem, który przyniósł mu sławę na całym świecie, była spekulacja walutowa w stosunku do funta brytyjskiego. Dzięki temu zarządzana przez niego firma w 1992 roku zarobiła prawie miliard dolarów w bardzo krótkim czasie. Dlatego na Węgrzech Soros jest nazywany, również przez samego Orbána, spekulantem, który pogrąża miliony ludzi w nędzy.

W rzeczywistości krach funta brytyjskiego 16 września 1992 r. miał złożoną historię, która doprowadziła do politycznych, społecznych i ekonomicznych rozbieżności na długo przed tym, zanim Soros i inni inwestorzy zarobili jakiekolwiek pieniądze. Sam Soros w międzyczasie stał się jednym z najostrzejszych krytyków współczesnego kapitalizmu finansowego i jego ekscesów, wzywającym do ścisłej regulacji rynków finansowych.

Schizofrenia?

Choć wielu umiarkowanych krytyków zarzuca mu schizofrenię, Soros po wycofaniu się na emeryturę jako inwestor, w dalszym ciągu zarabiał miliardy na transakcjach giełdowych. Wielokrotnie krytykowano również fakt, że fundusze, którymi obraca Soros, są zarejestrowane w rajach podatkowych lub że nie realizuje on bardziej zrównoważonej strategii inwestycyjnej, takiej jak norweski fundusz państwowy.

Soros przekazał większość swojego osobistego majątku fundacjom charytatywnym. Jedno z jego mott brzmi: „Lubię zarabiać dużo pieniędzy, a potem wydawać je na szczytne cele”.

Potężny gracz i jego agenci

Od połowy lat 80-tych George Soros wspierał antykomunistyczną opozycję na Węgrzech. Założył pierwszą ze swoich „Fundacji Społeczeństwa Otwartego” (OSF). Jego fundacje promujące otwarte społeczeństwo działają dziś na całym świecie, głównie na rzecz promocji demokracji, praw człowieka, edukacji i zdrowia, wydały na te cele łącznie około piętnastu miliardów dolarów.

OSF wspiera również liczne organizacje pozarządowe i organizacje praw obywatelskich, które uważają za swoje zadanie kontrolowanie rządów i wskazywanie wypaczeń społecznych, za co wielu rządzących uznaje Sorosa za mąciciela i prowodyra antyrządowych działań, który aktywuje swoją sieć agentów i atakuje rządy narodowe, jeśli to konieczne. Taką narrację stosuje Orbán, który sam był kiedyś stypendystą Sorosa, podobnie jak większość jego partyjnych przyjaciół z Fideszu.

„Sieć Sorosa” to wymysł. Na Węgrzech nie ma prawie żadnych organizacji pozarządowych, które byłyby finansowane wyłącznie przez OSF. Nie ma żadnego polityczno-ideologicznego obowiązku raportowania ze strony ofiarodawców wobec Sorosa lub jego fundacji. Samo OSF jest opisywane przez ekspertów i znawców kręgów organizacji pozarządowych jako jedna z najbardziej przejrzystych dużych fundacji.

Czy Soros planuje wymianę ludności w Europie?

Od czasu kryzysu uchodźczego jesienią 2015 roku węgierski rząd twierdzi, że George Soros chciał sprowadzić do Europy miliony muzułmańskich uchodźców i planował wymianę ludności. Premier Orbán nazywa to „planem Sorosa” i zorganizował kilka „konsultacji krajowych” w tej sprawie. Zarzuty opierają się przede wszystkim na artykule samego Sorosa na temat kryzysu migracyjnego z września 2015 r., w którym wzywa między innymi do uporządkowanego i sprawiedliwego przyjmowania miliona uchodźców rocznie. Później zrewidował tę liczbę do 300 tys. rocznie i wezwał do lepszej ochrony granic zewnętrznych UE – a to są także postulat szefa węgierskiego rządu.

Dołącz do nas na Facebooku! >>

Tymczasem szczegóły „Planu Sorosa”, o którym wciąż mówi rząd Orbána, to zwyczajne kłamstwa: łagodniejsze kary dla migrantów, którzy dopuścili się przestępstw, dziesiątki tysięcy euro pomocy socjalnej dla uchodźców lub przymusowe osiedlanie migrantów w całej Europie – wszystko to są żądania, których Soros nigdy nie wysunął.

Lubisz nasze artykuły? Podoba Ci się to co publikujemy? Polub nas na Facebooku >>

REDAKCJA POLECA

 


Białoruś 2020 przypomina mi Polske AD 1981

Białoruś 2020 przypomina mi Polske AD 1981… wtedy też społeczeństwo ruszyło protestować by zdjąć jarzmo przemocy.

Fot. IPN

Wówczas 16 grudnia w wielkiej manifestacji na ulicach Gdańska wzięło udział blisko 100 tys. ludzi. Brutalne starcia z ZOMO-wcami trwały tam aż do następnego dnia. Do podobnej manifestacji doszło w Krakowie. W następnych miesiącach i latach demonstracje stały się stałym obrazkiem polskich ulic.

Dzisiaj nasza zaś historia zatoczyła koło. Jak w 1981 jesteśmy pod jarzmem – tym razem pod jarzmem reżimu PiS, który scentralizował wszystkie urzędy państwowe, podporządkował partyjnym poleceniom służby mundurowe, sądy i prokuraturę.

„Jak ludzie (…) zapierdalają za miskę ryżu, jak było w czasach po drugiej wojnie światowej i w trakcie, to wtedy gospodarka cała się odbudowała. (…) Musimy obniżyć nasze oczekiwania. Będziemy zapierdalać i rowy, kurwa kopać, a drudzy będą zakopywać, będziemy zadowoleni. Będziemy (…) wtedy my jako ludzie mniejsze mieć emerytury. Mniejsze oczekiwania.” – mówił przy stole w restauracji Sowa i Przyjaciele bez grama lukru sądownie skazany za kłamstwa Morawiecki. I warto to przypomnieć.

Białoruś 2020 przypomina mi Polske AD 1981, wtedy też społeczeństwo ruszyło by zdjąć jarzmo przemocy. Białoruś chce długo wyczekiwanej Wolności, którą Polsce dopiero przyniósł rok 1989. Białoruś chce żyć na europejskim poziomie, a nie w putinowskim systemie.

Zamieszki na Białorusi. Walka milicji z obywatelami

Jacek Bielak


Czy rosyjskim naukowcom rzeczywiście udało się opracować szczepionkę na Covid-19?

Alexandra Jarecka

Alexandra Jarecka

Niemieckie wydania gazet zajmują się doniesieniami o zarejestrowaniu szczepionki na koronawirusa w Rosji.

Ostrożnie!

Dziennik „Frankfurter Rundschau” komentuje:

„Gdyby rosyjskim naukowcom rzeczywiście udało się opracować skuteczną i bezpieczną ochronę przed Covid-19, byłoby to sensacją, ponieważ znacznie by wzrosły szanse na zażegnanie pandemii. Co więcej, spełniliby życzenie prezydenta Putina, aby być pierwszym krajem mogącym zaprezentować substancję, której poszukuje cały świat. Jednak ostrożnie!

Zgodnie z tym, co wiadomo, osoby odpowiedzialne za poszukiwanie czynnej substancji nie były w stanie dotrzymać wszystkich niezbędnych etapów przy opracowywaniu szczepionki. W tak krótkim czasie nie było to możliwe. Co więcej, szczepionka nie została przetestowana na dostatecznej liczbie osób. Dlatego można tylko doradzać wszystkim potencjalnym klientom, by stosowali produkt z powściągliwością. Ponieważ mogą w ten sposób zagrozić ludzkiemu życiu, zamiast je chronić”.

Nie ma przekonujących danych klinicznych

„Frankfurter Allgemeine Zeitung” pisze:

„To, co stoi za rzekomym zezwoleniem Putina, to gigantyczny ludzki eksperyment. Kreml nie chciał czekać nawet na zapowiedziane na początku czerwca sześć miesięcy testów w dwóch etapach: test bezpieczeństwa i test skuteczności na 38 ochotnikach.

Nie ma przekonujących danych klinicznych, przynajmniej nie są one opublikowane. Dla Putina musi wystarczyć, jeśli może zapewnić, że jedna z jego córek miała wstrzykniętą szczepionkę i dobrze ją zniosła. W ten szczególny sposób zdyskredytowała się elita medyczna Putina.

Ostatecznie niezbędne zaufanie do szczepionki może zostać zbudowane dopiero wtedy, gdy informacje będą gromadzone przez wiele miesięcy, bez względu na interesy polityczne czy kryteria rynkowe”.

Międzynarodowa współpraca

Zdaniem „Nordbayerische Kurier”:

„W globalnym wyścigu o szczepionkę, Moskwa spieszy się do zwycięstwa, by pokazać Zachodowi i Chinom, jak to się robi. W tej rozgrywce uczestniczy też Donald Trump. Tylko że to nie poprawia sytuacji. Koronawirus pogrąża systemy opieki zdrowotnej i gospodarki na całym świecie w głębokim kryzysie. Jedynym rozwiązaniem jest więc międzynarodowa współpraca – innym słowy przeciwieństwo geostrategicznego pokera o władzę dwóch niedemokratycznych (Putin) i niekompetentnych (Trump) polityków”.

Putin w roli zbawcy

Dziennik „Pforzheimer Zeitung”:

„Pandemia uderzyła w Rosję mocniej niż sugerowałyby to oficjalne dane liczbowe. Do tego dochodzi załamanie rosyjskiej gospodarki i szerzące się ubóstwo. Putinowi zależy więc zależy aby zaprezentować się w roli, którą sobie upodobał: zbawcy. Tego mu właśnie mu potrzeba.

Wiele mówi także nazwa, którą Rosjanie nadali szczepionce: Sputnik V. To w rosyjskim pojęciu wspomnienie lepszych czasów. Przypomnienie Związku Radzieckiego jako pierwszego narodu, który wyruszył w przestrzeń kosmiczną i w badaniach odgrywał czołową rolę. Ale te czasy dawno minęły. To, że Moskwa próbuje teraz je ożywić za pomocą nazwy szczepionki, może być zrozumiałe. Jednocześnie wskazuje, o co tak naprawdę chodzi: o politykę symboliczną dla własnego narodu”.

Lubisz nasze artykuły? Podoba Ci się to co publikujemy? Polub nas na Facebooku >>

 

REDAKCJA POLECA

 


Adam Mazguła: Trochę pokory i prawdy Panie Duda

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Andrzej Duda udzielił wywiadu i wprawił mnie ponownie w zdumienie. Opowiadanie takich strzępów prawdy nie przystoi nawet tak marnym politykom. Trochę pokory i prawdy Panie Duda. Żadnemu przyzwoitemu człowiekowi nie zaszkodzą

 

Andrzej Duda udzielił wywiadu Gazecie Polskiej i wprawił mnie ponownie w zdumienie. Opowiadanie takich strzępów prawdy nie przystoi nawet tak marnym politykom.

Plany na drugą kadencję

Andrzej Duda dla Gazety Polskiej o planach na drugą kadencję: „Polacy mnie znają i wiedzą, jakie wyznaję wartości”. – Nie udawałem kogoś, kim nie jestem. Konsekwentnie trwam przy moich ideałach. (…) Sprawy dla mnie i dla Polaków kluczowe to: rodzina, bezpieczeństwo, praca, inwestycje i godność. Te pięć polskich spraw symbolizuje Polskę, która potrafi połączyć tradycję z nowoczesnością. O takiej Polsce marzę i chcę, żeby moja druga kadencja przebiegała pod znakiem Polski ambitnej, innowacyjnej, ale pamiętającej o swoich korzeniach, historii, tożsamości i tradycji

O jakim programie Pan mówi?

Nie słyszałem o żadnym Pańskim programie poza stwierdzeniami w wolnym tłumaczeniu, że będzie Pan zatwierdzał rozdawnictwo i przekupstwo wyborców PiS-u dalej oraz że rodzina katolicka jest najważniejsza, pod warunkiem, że będzie zwalczać nieludzi LGBT. Taki praktyczny punkt faszystowskiego spojrzenia na świat.

Reszta Pana programu jest w głowie Jarosława Kaczyńskiego i prawdopodobnie nic Pan o nim nie wie. Zostaje tylko dyżurować z długopisem i wywracać skutery wodne z nowymi towarzyszkami zabawy, jeździć na narty i wycieczki.

I jeszcze jedna uwaga.

Zbliża się Dzień Wojska Polskiego, więc niech Pan nie zapomni zrobić sobie kolejnego zdjęcia z generałami w tle. Po to w końcu są, aby ładne naszpikowane patriotyzmem mundury nie kontrastowały z przystojnym wrogiem Konstytucji RP, na którą i Pan i wszyscy oni przysięgali. A tak, będzie Pan mógł udowodnić swoją troskę o wojsko. – Mówią, że to się nazywa żywa ścianka. Takie tło dla propagandy.

Alternatywna rzeczywistość

Andrzej Duda: „Część opozycji zmierza w stronę alternatywnej rzeczywistości, co utrudnia dialog w Polsce, osłabia polskie państwo. Przecież opozycja kontroluje izbę wyższą polskiego parlamentu. Potrzebujemy odpowiedzialnej opozycji, takiej, która potrafi konstruktywnie wypełnić rolę, jaka jej przypadła.”

Doceniam jednak, że potrafi Pan zauważyć alternatywną rzeczywistość w naszym kraju, który urządzacie Polakom. Bo przecież całą władzę macie w swoich partyjnych rączkach, a oskarżacie opozycję? To jakiś żart?
Skala złodziejstwa, oszustwa i kłamstwa osiągnęła taki szczyt, że dowodzi przestępczej działalności organizacji PiS-u, która zawłaszczyła wszystkie organy państwa. Prokuratura i policja organizuje bezprawie, a nawet służbom specjalnym giną miliony! – To jest alternatywna rzeczywistość!

O wyborach

Andrzej Duda: „żadna telewizja nie jest w stanie wygrać wyborów za kandydata. (…) Wybory wygrywają uczciwość i wiarygodność konkretnej osoby oraz jej program. W tych wyborach byli kandydaci, którzy mieli jasny program, i byli tacy, którzy nie pokazali, jaki mają plan dla Polski. Ja ten program miałem i mam, i będę go realizował”

O wyborach proszę nie wspominać, bo jeśli byłyby one po tym, co zdarzyło się na Białorusi, to pewnie zakupione samoloty dla VIP-ów startowałyby alarmowo i bez zezwolenia w niewiadomym kierunku także z naszych lotnisk.

Trochę pokory i prawdy Panie Duda. Żadnemu przyzwoitemu człowiekowi nie zaszkodzą.

Adam Mazguła

Książka „Adam Mazguła – Żołnierz gorszego sortu” dostępna w  systemie sprzedaży internetowej.

Na terenie Wielkiej Brytanii książkę można kupić po złożeniu zamówienia TUTAJ >>>


Wysprzęglik centralny. Objawy awarii

Wysprzęglik centralny to niezwykle ważny element sprzęgła w każdym pojeździe. Do jego uszkodzenia może dojść w każdym samochodzie, jednak nie jest to część, która psuje się często.

Wysprzęglik pełni funkcję siłownika sprzęgła lub łożyska hydraulicznego. Dzięki zastosowanej hydraulice sprzęgło może działać lżej

Jak często psuje się wysprzęglik?

Eksploatacja samochodu sprawia, że od czasu do czasu jesteśmy zmuszeni wymienić pewne części samochodowe. Wiele z nich jest w stanie przetrwać cały okres żywotności auta, inne psują się rzadziej, np. wysprzęgnik centralny. To mechanizm wysprzęglający, który pozwala zapewnić właściwe funkcjonowanie pedału sprzęgła.

Wysprzęglik pełni funkcję siłownika sprzęgła lub łożyska hydraulicznego. Dzięki zastosowanej hydraulice sprzęgło może działać lżej będąc tym samym bardziej przyjazne w eksploatacji. Stosowane linki, które zastąpił wysprzęglik centralny, miały tendencję do zrywania się w najmniej odpowiednim momencie. Nowe rozwiązanie sprawia, że do awarii nie dochodzi często. Wszystko w zależności od stopnia eksploatacji oraz modelu samochodu. Wysprzęgliki centralne są częściami, które nie nadają się do naprawy, dlatego naprawa polega na wymianie wadliwej części i montażu nowej.

Objawy awarii wysprzęglika

Objawy awarii nie zawsze są charakterystyczne, dlatego zawsze należy zachować czujność w trakcie jazdy i obserwować swój pojazd. Do typowych objawów awarii wysprzęglika należy zbyt duży luz na pedale sprzęgła oraz opór, jaki może pojawić się w podczas wciskania pedału do samej podłogi. Sprzęgło może też zbyt wolno wracać do swojej normalnej pozycji. Efektem takiej awarii jest brak możliwości wrzucenia najczęściej pierwszego lub wstecznego biegu, przez co nie jesteśmy w stanie rozpocząć lub kontynuować jazdy. Charakterystycznym objawem świadczącym o awarii wysprzęglika jest także ślizgające się sprzęgło. Poprzez zużyty siłownik sprzęgło nie pracuje w pełnym zakresie, a kierowca odczuwa efekt zbliżony do tzw. jazdy na półsprzęgle. W przypadku takiej usterki niejednokrotnie możemy zaobserwować wyciek w obrębie pedału sprzęgła, dlatego taka awaria jest łatwa do zauważenia. Wytarcie wysprzęglika może spowodować też wyciek płynu w okolicach skrzyni biegów, a do określenia przyczyny konieczne jest otworzenie maski samochodu. W przypadku poważnej awarii pod samochodem mogą pojawiać się też mokre ślady.

Wymiana zepsutego wysprzęglika

Sprzęgło należy do elementów, które zawsze należy obserwować na bieżąco. W razie niepokojących objawów warto od razu udać się do zaufanego serwisu mechaniki pojazdów. Nowe części znajdziemy w ofercie na wysprzęglik centralny w iParts. Wymiana wysprzęglika wymaga dużej precyzji i doświadczenia, gdyż poprzez zły montaż wysprzęglik można łatwo uszkodzić. Tego nie obejmuje z kolei żadna gwarancja, a my będziemy zmuszeni do zakupu nowego produktu. Z tego względu wielu ekspertów zaleca wybierać trwałe, wysokiej jakości wysprzęgliki centralne. Wymiana wysprzęglika centralnego jest również zalecana w przypadku wymiany sprzęgła. Pozostawienie starego wysprzęglika może szybko spowodować jego uszkodzenie, co spowoduje kolejne koszty i dodatkowy okres bez samochodu. Warto zainwestować w podzespoły renomowanych producentów, dzięki czemu zakupiona część posłuży nam przez długi czas.


Wybory były farsą, a zwycięstwo Łukaszenki ukartowane. Czy nadchodzi koniec dyktatora?

Christian Trippe

Christian Trippe

 

Wybory były farsą, a zwycięstwo dyktatora ukartowane. A jednak na Białorusi wygrało społeczeństwo obywatelskie – uważa Christian F. Trippe.KOMENTARZ

Dyktatury wciąż kłamią: cenzurują media, kontrolują komunikację swoich obywateli i fałszują wybory – systematycznie i bez zahamowań. Kiedy konstrukcja kłamstw się wali, chwieje się cała struktura autokratycznej władzy. Tak właśnie stało się na Białorusi w niedzielę wyborczą.

Aleksander Łukaszenko od 26 lat stoi na czele kraju, który powstał jako młode państwo narodowe wraz z rozpadem Związku Radzieckiego. Jak długo Łukaszenko będzie rządził krajem – to palące pytanie, nawet jeżeli teraz zapisał on na swoje konto ponad 80 proc. głosów.

Nikt nie uwierzył w wyniki wyborów długodystansowego dyktatora – a już najmniej obywatele jego własnego kraju. Dlatego teraz obywatele Białorusi oponują przeciwko sfałszowanym wyborom. Tysiące wychodzą na ulice.

Ogromna utrata zaufania

Aparat represji działa; Białoruś ma jeden z najbardziej skutecznych systemów kontroli i ucisku na świecie. Możliwe jest, że Łukaszenko przetrwa ten kryzys po wyborach, że salwy z karabinów, policyjne pałki i cenzura internetowa dopomogą dyktatorowi w utrzymaniu się w pałacu prezydenckim w Mińsku. Jednak wołanie o zmianę władzy na Białorusi już nie umilknie.

W strukturach władzy, na piętrach dowodzenia uzbrojonych organów, dowódcy zorientowali się, że tak dalej już nie może być. Ich najwyższy zwierzchnik najwyraźniej utracił poczucie rzeczywistości i instynkt polityczny. W trakcie kampanii wyborczej, która zbiegła się w czasie z apogeum pandemii, Łukaszenko stawał się coraz bardziej nerwowy i agresywny. Na tym właśnie polegała jego porażka: były dyrektor kołchozu, który zawsze kreował się na surowego, ale wszechobecnego opiekuna, nagle przestał się czymkolwiek przejmować.

Podczas gdy życie gospodarcze i publiczne w całej Europie zamarło, a wszystkie sąsiednie kraje zdecydowały się na uciążliwy lockdown, aby zapobiec gorszemu, Łukaszenko negował wirusa z właściwą sobie mieszanką prostactwa i pychy. Społeczeństwo, przyzwyczajone od dziesięcioleci do paternalistycznych rządów, szybko straciło – w zależności od swojego punktu widzenia – strach albo respekt przed cesarzem, który był nie tylko nagi, ale do tego jeszcze sam złapał koronawirusa.

Bruksela patrzy spokojnie, Moskwa z niepokojem

Nie wiadomo, co będzie się działo na Białorusi. Ale już teraz można wyciągnąć nauczkę z tych wyborów. UE musi wypracować inną politykę sankcji wobec reżimu. Musi mocno uderzyć w tych, którzy są odpowiedzialni za fałszerstwa i brutalne ataki państwowej władzy. Jednocześnie musi wyciągnąć rękę do białoruskiego społeczeństwa obywatelskiego – głęboko czujących Europejczyków, zorientowanych na Zachód – jeszcze bardziej zdecydowanie i energicznie, jeszcze wyraźniej niż do tej pory.

UE coraz częściej definiuje się jako gracz „geopolityczny”. Wystarczy jedno spojrzenie na mapę, aby zrozumieć, na czym polega tu wyzwanie. Rosja, wszechmocny sąsiad Białorusi, jest gospodarczo dominująca, wszechobecna w polityce bezpieczeństwa i ma ogromną przewagę polityczną.

Do tej pory Rosja radziła sobie całkiem nieźle z niepodległą państwowo Białorusią, Łukaszenko był niewygodnym, ale raczej obliczalnym partnerem dla Kremla. W białoruskim krzywym zwierciadle Rosja i panujące tam warunki wyglądały stosunkowo dobrze. Ale co będzie, gdy Łukaszenko zawiedzie jako partner albo wręcz zostanie zastąpiony przez rząd, który doprowadzi kraj tam, gdzie powinien się znajdować – do Europy?

W Moskwie już pewnie z szuflad wojska i służb specjalnych wyciąga się scenariusze przygotowane na taki wypadek. Już teraz tragiczna ironia losu ukazuje, że Aleksander Łukaszenko może mieć rację w jednym punkcie: dyktator, który przez dziesięciolecia okłamywał i oszukiwał swój naród, ostrzegał podczas kampanii wyborczej przed niebezpieczeństwem aneksji przez Rosję. Tym samym jego upadek mógłby oznaczać również koniec niepodległości Białorusi.

Promienny uśmiech

Obywatele Białorusi przezwyciężyli strach i apatię, wystąpili przeciwko uciskowi i inwigilacji.

Zupełnie nieprawdopodobnie Swiatłanie Cichanouskiej i dwóm innym opozycjonistkom udało się w trakcie kampanii osiągnąć coś, co wydawało się raczej nie do pomyślenia kilka tygodni temu: promiennym uśmiechem przeciwstawiły się Łukaszence i jego aparatowi władzy, oferując ludziom obywatelską alternatywę. Przyszło to ze środka białoruskiego społeczeństwa, bez żadnej pomocy i wpływów z zewnątrz. To także jedna z lekcji wyciągniętych z wydarzeń na Białorusi: polityczny przewrót przychodzi ze środka. To zadaje kłam twierdzeniom wszystkich, którzy twierdzą, że demokratyczne przemiany na obszarze postsowieckim były sterowane przez zagranicznych agentów. Ta prawda o nocy wyborczej w Mińsku zostanie również bardzo uważnie odczytana w Moskwie.

df, thefad.pl

Podoba Ci się to co publikujemy? Polub nas na Facebooku

 

REDAKCJA POLECA

 


Adam Mazguła. „Co Ty Człowieku zrobisz jutro?”

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Biorąc jednak pod uwagę zasługi Zbigniewa Ziobro w tuszowaniu morderstw Barbary Blidy, Igora Stachowiaka, Pawła Adamowicza, … i wielu innych obywateli naszego kraju; ukrywania 340 przestępstw PiS-u, wobec których nie wszczyna się nawet postępowań, można, parafrazując jego słowa powiedzieć: Bezprawie, którego używa Ziobro do tuszowania morderstw i przestępstw PiS-u, może służyć do ludobójstwa mniejszości.

 

Zbigniew Ziobro po aresztowaniu „Margot” zorganizował konferencję prasową dla wybielenia przestępstw swoich partyjnych organów i zaatakowania opozycji. Powiedział między innymi, że „Nóż, którym cięto opony, może służyć do cięcia ludzi”. Równie dobrze można by powiedzieć, że: broń, w którą byli uzbrojeni policjanci, może służyć do zabijania protestujących.

Biorąc jednak pod uwagę zasługi Zbigniewa Ziobro w tuszowaniu morderstw Barbary Blidy, Igora Stachowiaka, Pawła Adamowicza, … i wielu innych obywateli naszego kraju; ukrywania 340 przestępstw PiS-u, wobec których nie wszczyna się nawet postępowań, można, parafrazując jego słowa powiedzieć:

Bezprawie, którego używa Ziobro do tuszowania morderstw i przestępstw PiS-u, może służyć do ludobójstwa mniejszości.

Pewnie mocno powiedziane, ale kim jest człowiek, który podobno jest prokuratorem i ministrem sprawiedliwości, a zajmuje się głównie zawłaszczaniem partyjnym państwa i ukrywaniem przestępstw władzy. Myślę, że bardziej do niego pasuje określenie:

Przestępca Generalny Kraju.

Dla zobrazowania tego, o czym mówił na konferencji Ziobro, załączam relację ze spotkania naszego kolegi Tomka z policją w Warszawie.

Adam Mazguła

Tomek Ssak Sikora napisał:

Od 4 lat jestem na ulicy. Byłem bity, skuwany, zatrzymywany, rozbierany, osadzany z recydywistami, sądzony na jednej ławie z faszystami, ale nic nie zrobiło na mnie takiego potwornego wrażenia jak ten dzień.

Warszawa 04:00 rano. Niebo powoli się przejaśnia. 49 osób zamkniętych w celach. 10 zaginionych. 2 osoby zabrane z komisariatów przez karetki pogotowia.

Zatrzymane dzieciaki zmuszane do podpisywania oświadczeń że nie będą składały zażaleń na zatrzymania. Matki i siostry jeżdżące po kolejnych komisariatach w poszukiwaniu swoich dzieci i rodzeństwa. Warszawskie cele przepełnione.

Osadzeni w celach w komisariatach na Wilczej, Zakroczymskiej, Jagielońskiej, Grenadierów, Żytniej, na Mokotowie, Ochocie, w Pałacu Mostowskich, Piasecznie i Piastowie.

Większość osób (z tych o których udało się pozyskać informację) nie ma postawionych żadnych zarzutów. Nie ma komu przeprowadzać czynności.

Posłanki i posłowie niewpuszczani na komisariaty. Prawnicy trzymani pod drzwiami komisariatów i niedopuszczani do zatrzymanych. Policja potajemnie wywożąca zatrzymanych z komisariatów. Ci, w trakcie przeprowadzania z komisariatów do radiowozów zastawionych innymi radiowozami, tak by nie można było dojrzeć kogo wywożą, krzyczący swoje nazwiska do ludzi stojących za kratami, po to by ktoś wiedział, że jesteś i że Cię gdzieś zabierają. Policja wychodząca do prawników i mówiąca z głupim uśmiechem, że nie ma u nas pańskiego klienta, a „klient” przed chwilą krzyczał swoje nazwisko gdy go gdzieś wywozili.

WCZEŚNIEJ…

Dwóch policjantów przewraca na ziemię dziewczynę. Jeden depcze jej butem po plecach a drugi staje nogą na głowie. Posłanka Magdalena Filiks rzuca się i zakrywa dziewczynę swoim ciałem. Policjanci jeszcze nie biją osoby z immunitetem. Pozwalają opatrzyć krwawiącą ranę na głowie dziewczyny. Skuwają kajdankami i zabierają.

Kordon policji okrążający grupy dzieciaków i 20-30 wyłaniających się znikąd tajniaków, którzy zaczynają popychać i rzucać dzieciakami na mundurowych. Mundurowi w jakimś szalonym, wściekłym amoku, jak kiedyś odurzani środkami pobudzającymi ZOMOwcy, łapiący te dzieciaki i rzucający nimi o ziemię, na leżące hulajnogi, na słupki Nowego Światu.

Na kamerę TVNu nagrywa się rozkaz cywilnego policjanta – Bierzemy trzy losowe osoby do suki już!

Do chłopaka z KODu wyglądającego jak tajniak podbiega policjant i go opierdala: – Co tak słabo ich pchasz?!

Policja wyłapująca z Nowego Światu ludzi z tęczowymi maskami czy torbami i pakująca ich do suk.

Policja wyciągająca z metra ludzi, którzy mają tęczowe torebki i pakująca ich do suk. Sceny bliźniaczo podobne do scen z Mińska i innych białoruskich miast.

JUTRO…

Prokuratorzy Ziobry będą przesyłać sędziom (nie wiem czy Ziobry) wnioski o przeprowadzenie rozpraw sądowych w trybie przyśpieszonym. Tryb ten stosuje się zazwyczaj wobec kiboli zatrzymanych w trakcie bójek, które zostały zarejestrowane na materiale wideo i nie ma żadnych wątpliwości co do zaistnienia winy.

Sprawy będą prowadzone z paragrafów kodeksu karnego, bo te osoby, wobec których przeprowadzono częściowe czynności miały w protokołach czynności prowadzone z KPK.

Polska.

Policja czy naprawdę tak łatwo zrobić z Ciebie zbrojną bojówkę partii? Czy naprawdę tak łatwo bierzesz na siebie rolę aparatu represji? Na miejscu każdego porządnego człowieka w szeregach waszej formacji, jutro zrzuciłbym mundur i zajął się uczciwą pracą.

Rafał Trzaskowski dwa dni temu potępił wieszanie tęczowych flag na pomnikach. Co z tym zrobi?

Borys Budka,który nic nie mówi. Co z tym zrobi?

Ci moi znajomi, którym wydaje się że są katolikami, którzy pochwalali areszty za wieszanie tęczowych flag na pomnikach – Co zrobią jutro?

Co Ty Człowieku zrobisz jutro?

 

 

Książka „Adam Mazguła – Żołnierz gorszego sortu” dostępna w księgarniach na terenie całej Polski i w systemie sprzedaży internetowej.

 

Na terenie Wielkiej Brytanii książkę można kupić po złożeniu zamówienia TUTAJ >>>

 

 


Roman Giertych: Szantaż radykalizmem. PiS wygrywa dlatego, że jest gwarantem braku zmian w sprawach światopoglądowych

Roman Giertych

Roman Giertych

PiS wygrywa dlatego, że jest gwarantem braku zmian w sprawach światopoglądowych. A opozycja daje się zagonić w rolę prekursorów rewolucji obyczajowej. I w każdej kampanii dowiaduje się, że Polacy tej rewolucji nie chcą. Ostatni raz wybory wygrywał Tusk, który skupił się na sprawności rządzenia, a spraw światopoglądowych unikał jak ognia. To jest recepta na zwycięstwo z PiS. Żadnych spraw światopoglądowych w agendzie opozycji!

 

Niebywale lekko PiS radzi sobie ze wszystkimi swoimi problemami wizerunkowymi otwierając po raz kolejny kartę LGBT. Jest to stały wzorzec działania, który każe może sobie zaobserwować.


Problem z respiratorami – karta rodzin przeciw LGBT.
Ułaskawienie pedofila – atak Dudy na te środowiska.
Zarzut oszustwa wobec czołowego polityka PiS R. Czarneckiego postawiony przez OLAF – zatrzymanie Michała Sz. i demonstrantów.

Takich wzorców działania (modus operandi) w ciągu ostatnich lat było chyba z dwadzieścia. Nie rozumiem jak można tego nie widzieć. Ich prawzorem jest sprawa gejbombera, która pomogła wygrać L. Kaczyńskiemu wybory w 2005. Media oskarżały wówczas o jej przygotowanie J. Kurskiego.

Dlaczego PiS to robi? Bo to jedyna sprawa, w której Polacy stoją murem za obecną władzą. I jest to jedyna sprawa, która znacząco różni Polskę od reszty Europy.

Myślę, że teraz PiS będzie maksymalnie rozpalał ten temat, gdyż szykuje go jako awaryjny na wypadek, gdyby trzeba było mieć jakiś argument aby wyjść z UE.

Myślę, że w referendum na pytanie: „Czy jesteś za wyjściem z UE, która domaga się od Polski zgody na śluby homoseksualne i adoptowanie przez takie pary dzieci?” większość chciałaby opuszczenia UE.

Kaczyński wie, że utrzymanie władzy w stylu Łukaszenki jest na długą metę niemożliwe w ramach UE, więc będzie teraz podkręcał tematy, które mają przygotować społeczeństwo na wystąpienie z Unii. Oczywiście ze względów ekonomicznych będzie chciał zostać tak długo jak to możliwe.

Z drugiej strony mamy radykalne środowiska lewicowych anarchistów, które w moim przekonaniu są zupełnie zinfiltrowane przez służby specjalne. Ich działania mogą być wręcz koordynowane przez te służby, nawet jeżeli większość uczestników demonstracji jest ideowo-lewicowo zaangażowana. Bez względu na to czy ten lewicowy radykalizm jest inspirowany, kierowany, czy też tylko tolerowany przez służby dla opozycji jest on śmiertelnie niebezpieczny.

Oczywiście można się wstawiać za ludźmi bitymi przez agresywną Policję, albo za zatrzymanymi, którzy nie mają dostępu do adwokatów. Nie można jednak w żaden sposób dopuścić do tego, aby powstawało wrażenie, że opozycja popiera radykalne, bojówki lewackiej. Że popiera bicie ludzi i niszczenie mienia z powodu różnic poglądów. Tego typu sklejenie może oznaczać, że PiS może uzyskać w 2023 większość konstytucyjną.

Pan Michał Sz. popełnił przestępstwo. Nie wiem czy powinien siedzieć w areszcie, ale przy tym zagrożeniu – 7.5 roku nie zdziwiłbym się, gdyby otrzymał karę np. 1 roku pozbawienia wolności.

Robienie z niego męczennika opozycji to skrajna nieodpowiedzialność. Nie wolno akceptować przemocy i chuligaństwa. I usprawiedliwianie jego działania tym, że nie zgadza się z treścią wywieszonych na furgonetce poglądów jest sprzeczne z zasadą wolności słowa.

Jeżeli pozwolimy na to, aby ludzie sami dochodzili w drodze przemocy sprawiedliwości, to zezwolimy na anarchię. Nigdy w tej sprawie opozycja nie uzyska nawet minimalnego poparcia społecznego.

Nie wolno ponowić błędów z ostatnich kampanii. PiS wygrywa dlatego, że jest gwarantem braku zmian w sprawach światopoglądowych. A opozycja szantażowana z lewej strony światopoglądowym radykalizmem daje się zagonić w rolę prekursorów rewolucji obyczajowej. I w każdej kampanii dowiaduje się, że Polacy tej rewolucji nie chcą.

Ostatni raz wybory wygrywał Tusk, który skupił się na sprawności rządzenia, a spraw światopoglądowych unikał jak ognia. To jest recepta na zwycięstwo z PiS. Żadnych spraw światopoglądowych w agendzie opozycji!

Roman Giertych

 

 


Roman Giertych: List do Ryszarda Czarneckiego. „Pan wie, że dla Jarka poświęcić Pana, to jak splunąć”

Roman Giertych

Roman Giertych

Niech Pan uważa. Jeżeli JK będzie chciał kogoś ważnego z opozycji oskarżyć o jakieś wymyślone przestępstwo, to Pan się idealnie nadaje jako balans. Aby móc powiedzieć: zobaczcie ścigamy i z szeregów opozycji i z szeregów swoich. A przecież Pan wie, że dla Jarka poświęcić Pana, to jak splunąć.

 

Szanowny Panie Pośle!

Dowiedziałem się, że instytucja powołana do ścigania przekręciarzy, oszustów i złodziei, czyli słynny OLAF ogłosił, że Pan był łaskaw uzyskiwać tzw. kilometrówki za jazdę z Jasła do Brukseli (a tam był tylko 15 minut) zezłomowanym wiele lat wcześniej kabrioletem, którego używał Pan nawet zimą. I że ta instytucja złożyła na Pana zawiadomienie do prokuratury. Polskiej prokuratury.

Niech się Pan nie przejmuje i odpowie temu OLAF-owi tak:

– jeździł Pan z Jasła, bo Jasło to też Polska, a Pan jako poseł z Polski reprezentuje cały kraj, w tym Jasło. I nic jakiemuś niepolskiemu Olafowi, do tego, gdzie Pan swoje obowiązki spełnia.

– jeździł Pan zezłomowanym samochodem, bo na zwyczajny Pana nie stać, gdyż różne instytucje takie jak OLAF wtrącają się w finanse europosłów i nie ma jak nawet złotówki na lepszy samochód odłożyć. Te drobne kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie nie starcza Panu do pierwszego, a co dopiero mówić o zakupie lepszego auta.

– jeździł Pan tylko na 15 minut, bo po co być w Brukseli dłużej? Toż jest to wylęgarnia kosmopolityzmu, co jak wiadomo Panu przeszkadza panie Richardzie najbardziej i gdyby Pan był tam dłużej, to mógłby Pan się zainfekować tą ideologią

– jeździł Pan kabrioletem nawet zimą, gdyż jest Pan twardym Słowianinem, a nie przedstawicielem jakichś zachodnich mięczaków, i mróz wiejący w głowę podczas jazdy samochodem Panu jest niestraszny.

Na koniec Pan im powie, żeby pisali sobie do polskiej prokuratury, a Pana życie i los należy tylko do Kaczyńskiego i dopóki on jest Panu życzliwy, to mogą sobie 100 zawiadomień na Pana napisać.

Zawsze do usług –

Roman Giertych

PS. Niech Pan uważa. Jeżeli JK będzie chciał kogoś ważnego z opozycji oskarżyć o jakieś wymyślone przestępstwo, to Pan się idealnie nadaje jako balans. Aby móc powiedzieć: zobaczcie ścigamy i z szeregów opozycji i z szeregów swoich. A przecież Pan wie, że dla Jarka poświęcić Pana, to jak splunąć. Niech Pan pamięta los Koguta. Gawłowski dzisiaj jest w Senacie, a Kogut gdzie? A przecież Kogut miał być dla sekretarza generalnego PO tylko balansem pokazującym rzekomą niezawisłość prokuratury…

 

 


Dlaczego niektóre banki nie wdrażają WCAG? Problemy niepełnosprawnych klientów w Internecie

Osoby niepełnosprawne napotykają w swoim życiu na mnóstwo barier. Nie inaczej jest w internecie, gdzie bariery te mają głównie charakter techniczny, przez co ich dostęp do usług internetowych jest znacznie utrudniony. Dlatego też znaczenia nabiera projektowanie w duchu dostępności – WCAG. Produkty tworzone zgodnie z takimi wytycznymi są nie tylko przyjazne dla osób niepełnosprawnych, ale też są wygodne w obsłudze, oraz funkcjonalne.

Poniżej przedstawiono kilka problemów, jakie napotykają osoby z niepełnosprawnością podczas korzystania z nowych technologii, oraz jakie są możliwe ułatwienia, które zwiększają dostępność.

1.    Problemy, na jakie natrafiają osoby niepełnosprawne w internecie

Pomimo że nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę to osoby niepełnosprawne lub starsze mogą mieć duże problemy podczas korzystania ze stron internetowych, aplikacji, czy też usług oferowanych w sieci. Poniżej przedstawione są przykłady, z jakimi „demonami” musi się zmierzyć każda grupa osób z niepełnosprawnością.

  • niewidomi oraz osoby słabo widzące – internet jest medium, gdzie dominuje przekaz wizualny, dlatego też osoby mające problem ze wzrokiem napotykają na szczególnie duże utrudnienia związane z dostępem do informacji. Na szczęście osoby niewidome mogą korzystać z oprogramowania, którego zadaniem jest odczytywanie tekstu ze stron internetowych, lub też na bieżąco generuje wersję napisaną w piśmie Braille’a, czyli tak zwane monitory brajlowskie. Natomiast dla osób słabo widzących istotne jest, aby prezentowany tekst posiadał odpowiedni kontrast i aby dało się go powiększyć
  • daltoniści – daltonizm to choroba o podłożu genetycznym, która polega na zaburzeniach w odróżnieniu kolorów – zazwyczaj zielonego i czerwonego. Bariery, na jakie mogą trafić daltoniści to utrudnione poruszanie się po stronach, na których elementy służące do nawigacji wyróżniają się tylko i wyłącznie barwą
  • głusi – pliki multimedialne zawierające szczególnie istotne informacje, takie jak materiały szkoleniowe, czy prezentacje powinny być zaopatrzone w napisy. Takie rozwiązanie sprawia, że udostępniane w ten sposób treści będą dostępne również dla osób głuchych
  • osoby cierpiące na zaburzenia motoryczne – bardzo dużo osób cierpi na problemy, które są związane z niedowładem, lub też trwałym uszkodzeniem mięśni. Skutkiem czego mogą one nie być w stanie posługiwać się na przykład myszą komputerową, a co za tym idzie, muszą one korzystać wyłącznie z klawiatury, lub innego urządzenia przeznaczonego do komunikacji z komputerem. Dlatego też od osób odpowiedzialnych za budowanie stron internetowych, wymaga się, aby zapewniły one możliwość nawigacji przy pomocy różnego rodzaju manipulatorów. Bardzo pomocnym rozwiązaniem w tym przypadku jest dodanie skrótów klawiaturowych, dla najczęściej wykorzystywanych w witrynie funkcji
  • osoby z zaburzeniami funkcji poznawczych – zaburzenia poznawcze, mogą przybierać różną formę, a co za tym idzie, mogą w różnym stopniu utrudniać korzystanie z informacji. Wśród tej grupy można wymienić takie dysfunkcje jak na przykład: trudności z koncentracją, pamięcią krótkotrwałą, dysleksję, a także poważne schorzenia jak na przykład zespół Downa. Dlatego, aby ułatwić ludziom dotkniętym takimi zaburzeniami swobodne korzystanie z witryn internetowych, należy zwrócić uwagę na takie czynniki jak: zrozumiały i prosty język, czytelną strukturę strony, możliwość korzystania z wyszukiwarki, czy ułatwienia w postaci ikon. Warto tutaj zaznaczyć, że animacje zawarte na stronach znacząco utrudniają skupienie uwagi na zawartych treścią. W związku, z czym zamieszczając na stronie animacje koniecznie należy dać użytkownikowi możliwość ich wyłączenia
  • ludzie starsi – osoby, które są w podeszłym wieku, bardzo często cierpią na różnego rodzaju zaburzenia zarówno motoryczne, jak i poznawcze. Oznacza to, że w mniejszym czy większym stopniu większość reguł związanych z projektowaniem i dostępem do witryn dotyczy również ich

Dodatkowo warto zaznaczyć, że również osoby w pełni zdrowe i sprawne, odnoszą korzyści płynące z trzymania się przez autorów stron internetowych zasad dostępności. Wynika to z faktu, że dobrze zaprojektowane witryny są wygodniejsze w obsłudze, bardziej czytelne, użyteczne, oraz intuicyjne. Co ciekawe, serwisy stosują się do wytycznych WCAG, są też bardziej przyjazne tak zwanym robotom, które odpowiedzialne są za pozycję strony w wyszukiwarkach internetowych, a to ma ogromne znaczenie zwłaszcza dla witryn sklepów online.

2.    Co to jest WCAG

WCAG, są to wytyczne, które dotyczą dostępności treści internetowych dla osób niepełnosprawnych. Jest to zbiór dokumentów, które po raz pierwszy zostały opublikowane w 1999 roku przez WAI (Web Accessibility Initiative) i dotyczą one zasad, według których powinny być tworzone strony internetowe. Dziewięć lat później w roku 2008 wprowadzono kolejne standardy, czyli WCAG 2.0 a w roku 2018 świat poznał aktualizację standardów, czyli WCAG 2.1. Ostatnia aktualizacja odpowiedzialna jest przede wszystkim za zmiany, które związane są ze sposobem interakcji ludzi z interfejsem stron internetowych, oraz urządzeń mobilnych (największy nacisk kładziony jest tutaj na usługi mobilne, czyli dotykowe). Trzeba pamiętać, że wszystkie wcześniejsze ustalenia z poprzednich wersji WCAG zostały zachowane, jednak opis części z nich został wzbogacony o dodatkowe objaśnienia. Wszystkie wytyczne zawarte w WCAG mają podstawowe zadanie, mianowicie zwiększenie ilości serwisów, które będą dostępne zarówno dla osób zdrowych, jak i dla osób z niepełnosprawnościami, ponieważ stanowią oni aż 1/7 całej populacji. Warto też pamiętać, że osoby niepełnosprawne bardzo często korzystają tylko z klawiatury, która jest alternatywą dla urządzeń służących do nawigacji takich jak mysz komputerowa, czy touchpad. Dlatego podczas budowania strony, należy pamiętać, aby każdy, bez wyjątku mógł się po niej swobodnie poruszać.

3.    Dlaczego niektóre banki nie wdrażają WCAG

Ludzie coraz częściej korzystają z Internetu, aby śledzić swoje transakcje finansowe, sprawdzić saldo kont, przesyłać środki, lub płacić rachunki. Za pomocą aplikacji internetowej mogą też skonfigurować alerty, wypłacać czeki, czy zmieniać ustawienia konta. Są to funkcje, które przydają się każdemu – zarówno osobie zdrowej, jak i tej z niepełnosprawnością, dlatego dostępność sieci ma tak kluczowe znaczenie. Usługi oraz aplikacje mobilne muszą spełniać wymagania techniczne wytycznych dotyczących dostępności do treści internetowy, czyli WCAG. Niestety według badań istnieje wciąż wiele barier, które uniemożliwiają osobom niepełnosprawnym na swobodne korzystanie z bankowości internetowej. Powodem takiego stanu rzeczy są wciąż funkcjonujące mity dotyczące dostępności online, finansów, oraz samych osób z niepełnosprawnościami. Mity te dotyczą, chociażby tego, że:

  • banki nie mają obowiązku wprowadzania dostępności sieci
  • bariery online nie mają większego wpływu na korzystanie z bankowości
  • osoby niepełnosprawne mają swoje sprawdzone sposoby na obejście barier
  • osoby niepełnosprawne mają już zaspokojone potrzeby bankowe
  • osoby niepełnosprawne nie potrzebują usługi do zarządzania majątkiem, ponieważ go nie posiadają
  • klienci niepełnosprawni chcą być traktowani tak samo, jak osoby w pełni zdrowe, w związku z czym chcą takich samych usług

Jak widać, część tych barier spowodowana jest niewiedzą, oraz nieznajomością zarówno przepisów prawnych, jak i samych potrzeb osób niepełnosprawnych. Instytucje finansowe, które zwracają uwagę na indywidualne potrzeby każdego klienta, pokazują, że są organizacjami świadomymi. Wysyłają również jasny komunikat, że zależy im na robienie interesów z każdym klientem, nie dzieląc ich na lepszych, czy gorszych. Oznacza to, że każdy bank powinien tworzyć strony oraz aplikacje mobilne zgodnie z wytycznymi WCAG, zarówno ze względów prawnych, jak i PRowych.

Więcej informacji znajdziesz na stronie: https://ttpsc.com/pl/wcag/