Dziś dzień bez stanika. Historia niejednych cycków

Agnieszka Ossowska
Odkąd ludzie zaczęli stać na nogach, faceci przenieśli spojrzenie z zadków kobiet na wyższy poziom. A że okrągły kształt jest symbolem seksu, to podniecają ich w podobny sposób jak pupa. Są piękne, choć przyjęło się, że ich piękno nie powinno być zanadto eksponowane. Ceńmy je, póki je mamy! Rozpieszczajmy i dajmy rozpieszczać innym! I dbajmy o nie! Nie wstydźmy się ich
One dają żyć innym. A nam samym dają poczucie, że żyjemy. Są piękne, choć przyjęło się, że ich piękno nie powinno być zanadto eksponowane. Bo należą do tematów tabu. Ubrane zawsze na zewnątrz, chociaż rozbierane wewnątrz każdej wyobraźni. Jedynie pod osłoną nocy mogą wyjść ze swojego schronienia. Tak jakby były wampirami… A przecież one dają energię, a nie ją pochłaniają! Wedle życzenia społeczeństwa i kultury pozostają w zaprzeczeniu swej otwartej natury nakrywając w ciągu dnia swój wstyd ubraniem. Swoje osamotnienie odkrywają ciemną nocą, gdy są już wolne od zobowiązań społecznych.

Piersi są ukrytym atutem kobiet. Dopóki ktoś ich nie odkryje i się im nie podda samoczynnie. Są ich tajną bronią oraz alibi w ich ‘zbrodniach doskonałych’.
CYCKI powinno się absolutnie:
- karmić miłością
- poić dotykiem
- odżywiać uwielbieniem
- impregnować ciepłym oddechem
Za wszelkie zaniedbania i niepoddawanie ich kontroli w serwisie lekarskim, właścicielki piersi powinny być karane. Cyckom bowiem należy się nie tylko podstawowa opieka, ale okazywanie szacunku i oddawanie hołdu. Powinny być one obdarowywane komplementami i prezentami: specjalnymi kremami, seksowną bielizną, wyjazdami do ciepłych krajów. Można je powierzać TYLKO w dobre ręce, żeby za żadne skarby nie podupadły na zdrowiu psychicznym oraz nie zatraciły wiary w siebie i w swoją wartość.
Wskazane jest nawet, by były rozkapryszone i zawsze wyrażały swoje zachcianki i spełniały swoje marzenia. Oraz by wybrednie przebierały w swych obmacywaczach. Powinny pragnąć roztoczenia nad nimi opieki.
W celu ich zdobycia należy je namiętnie: rozmasowywać, rozcałowywać, rozpuszczać, rozpakowywać, rozbierać, rozszarpywać, rozkoszować, rozpalać, rozpaskudzać, rozpłaszczać, rozanielać, rozedrgiwać, rozkołysywać, rozbestwiać, rozbisurmaniać, rozwydrzać, rozzuchwalać.
Dopiero wtedy, gdy będą do bólu rozpieszczane, będą szczęśliwe. I właśnie z osobą w taki sposób je rozochocającą do samouwielbienia, będą chciały żyć po wieki wieków. I będą wiecznie spragnione swego admiratora i nigdy się nim nie nasycą. Na zawsze pozostaną mu oddane i wdzięczne. Na zawsze w nim zakochane.
Pragniemy, by dobrze się prezentowały, choć tak rzadko mają okazję być wystawiane na podziw. Szczególnie samotne kobiety odczuwają ich smutek. Ich potrzebę dotyku i afirmacji schowaną pod sukienką utkaną z samotności i niewygodnego gorsetu składającego się z antyfrywolnych zasad społecznych. Pragną dla nich uwielbienia. A gdy uwielbienie czeka na jakieś później, one boją się, że to później może nie nastąpić… Bo może nikt nie zapragnie ich w końcu oglądać. Albo zapragnie, gdy one do tej pory zmarnieją… Gdy ich potencjał odejdzie w niepamięć zamieniając swoją jędrną konsystencję, podkreślającą ich życiową moc, w opadającą rozpacz przemijania, zmarszczoną żałością nad przebytymi w pustym staniku, do którego nikt się nie dobiera, dni.
Inne ssaki są w nie uzbrojone tylko na czas karmienia młodych, a my mamy je od okresu dojrzewania aż do śmierci. Powodem jest ewolucja. Odkąd ludzie zaczęli stać na nogach, faceci przenieśli spojrzenie z zadków kobiet na wyższy poziom. A że okrągły kształt jest symbolem seksu, to podniecają ich w podobny sposób jak pupa. Piersi są więc po to, by przedłużyć nasz gatunek. Są życiodajną siłą.
W odróżnieniu od zwierząt, seks służy ludziom nie tylko do prokreacji, ale też i do dzielenia się przyjemnością, podkreślania miłości. Piersi otrzymujemy od natury, gdy dojrzewamy do gotowości seksualnej, i nawet gdy już nie jesteśmy płodne, pozostają nadal naszym atrybutem. Możemy więc dzięki nim do końca życia pomnażać rozkosz. O ile nie zachorują… A gdy przywłaszczy je sobie rak, to jest to dla nas smutne nie tylko przez pryzmat choroby, ale i przez pryzmat utraconej kobiecości ukrytej w tym najwdzięczniejszym symbolu płci pięknej.

Cycki utraciły już dawno wolność.
Kiedyś mogły bezkarnie pląsać w przestworzach powietrza. I żyć wśród innych. Dla innych. Patrzeć na świat i być oglądanymi, dotykanymi, przytulanymi, całowanymi. Przez każdego, kto tego pragnął. Na obrazach przedstawiano je jako coś naturalnego i pięknego. Ale w końcu kazano im się schować za parawanem ze stanika. Przyodziać ubranie. Zakryć się bluzką i wstydem. Spakować swoją potrzebę bycia podziwianymi w jakieś dobrze kryjące tkaniny. Usunąć się z widoku. Nie korcić, nie nęcić. Nie epatować swoim urokiem. Określić swoją próżność odpowiednim rozmiarem i w nim ją zamknąć. W odpowiednim opakowaniu. Szczelnym. 38B, 36A, 40C, et cetera. Jak w klatce. Jak w więzieniu.
Ich natura domaga się zainteresowania. A jednak jest ono ZAKAZANE. O ironio – dla ich własnego dobra… Ich smutek wylewa się poprzez wszystkie warstwy tkanin je oblekających. Dzisiaj kobiety muszą swoją wielką potrzebę dzielenia się swoimi wdziękami i życiodajnym pokarmem łączyć z narzuconym przez ludzi wstydem realizowania tej potrzeby.
Piersi nigdy do końca nie służyły nam, kobietom.
Prawo do ich bezwstydnego używania uzurpowało sobie potomstwo oraz faceci. No i lekarze. I twórcy porno. I firmy marketingowe. Ale my same, jako użytkowniczki, nie mamy pozwolenia na ich bezkarne używanie. Z jednej więc strony mamy zakaz ich pokazywania, z drugiej zaś wiemy, że ich widok rozbraja facetów i że to cycki właśnie podkreślają wdzięk ich właścicielek. Z tym paradoksem cycki i kobiety muszą się na co dzień borykać. A w głębi cycków, cycki chciałyby bezkarnie puszczać się na latawcu. Eksponować swoje wdzięki i radość, dając się ponieść uczuciu szczęścia oraz wichrowi doznań. Czuć się tam wysoko ważne! Bo są! Bardzo, bardzo ważne.
Piersi schowały się, tak jak im kazano, przed ludźmi. I to, co dla nich naturalne, zaczęły ukrywać przed innymi. Zaczęły się wstydzić nie tylko tego, że podniecają. Ale nawet tego, że karmią. Nie tylko zmysły partnerów. Ale ich własne dzieci. Mlekiem. Podstawowym pokarmem. Zaspokajając podstawowe potrzeby. Dając życie… Tak jakby to było coś złego!
Cycki żyją w poczuciu krzywdy i wygnania.
Niesprawiedliwego oddalenia ze świata. Teraz tylko w ukryciu mogą być sobą. I płakać mlekiem. Puchną, czasem razem z oczami, z niemożliwości podzielenia się swym dobrem.
Są pierwszym czymś, na co zwracają uwagę mężczyźni. Czymś, czego odsłonięcie usuwa potrzebę robienia sobie makijażu. Oraz poprawnego odpowiadania na pytania w trakcie egzaminów. I w ogóle odpowiadania na pytania. A nawet: odzywania się.
Są pierwszym czymś, czego szukają ledwo narodzone dzieci. Są symbolem bezpieczeństwa, ciepła, miłości. Pierwszym źródłem życia. Naszym pokarmem. Naszą ambrozją. To dzięki nim człowiek ma usta. Bo one są po to, by je ssać. To dzięki nim mamy więc część ciała odpowiadającą za mówienie. I za całowanie! Za okazywanie miłości… To ONE decydują w wielkiej mierze o tym, jacy jesteśmy jako ludzie. Bo przecież dzięki nim jesteśmy ssakami. Osobami ssącymi pokarm i emocje.
W nich faceci zatracają chęć podbijania innych terytoriów. Na ich terenie potrafią się zagubić, i utracić dla nich rozum. Są pobudzeniem zmysłów. Są najpiękniejszym marzeniem. Mężczyźni kochają je wąchać i w nie się wtulać. Zapominać o świecie. O jego innym, realnym sensie. Odpoczywać w ich alkowie. Zamieniać się w dzieci, wracając do źródła szczęścia. A kobiety dając im tę radość, same jej doświadczają.
Cycki łączą kobiety ze światem mężczyzn,
znajdujących swoją wrażliwość w ich atłasach. Ich dotyk pobudza pozytywnie tak samo facetów, jak i kobiety. To ONE określają kobiety jako źródło miłości i szczęścia. Bez cycków świat by nie istniał. Nie miałby czemu, ani jak. Ani nawet po co…
One są po to, by dawać innym rozkosz, ale i ją brać. By je pieścić. By się w nie wgryzać. I w nich znajdować zaspokojenie głodu, a po nasyceniu się, najlepszy sen. Po to, by je dotykać, masować, miętosić, przytulać. Po to, by je chronić przed światem, a zarazem znajdować w nich najlepszy schron i czuć się przez nie utulonym. Są po to, by je kochać. By w nich czuć się BEZPIECZNYM i KOCHANYM.
Czemu, choć dają nam poczucie, że żyjemy w pełni dzięki nim, tak często nas zabijają…? Czy dlatego, że to, co się mocno kocha, tak samo mocno potrafi zranić? Właśnie przez to, że pokładamy w tym wiele swoich uczuć i oczekiwań?! I czy to w nich nosimy ciężar naszej miłości? Czy to one zarażają mężczyzn, sprawiając, że jest im ciężej od nas, kobiet, odejść? Bo przywiązują ich do siebie i zamykają w swym tajemnym kręgu? Mężczyźni nawet nie wiedzą, kiedy stają wśród cycków jak Słońce, a te jak planety zaczynają krążyć wokół nich i nie umieją wypuścić facetów ze swojego epicentrum.
Cycki są bardzo empatyczne. Wiedzą, kiedy ich właścicielki mają zły humor. Wiedzą, kiedy są płodne – wtedy nabrzmiewają krzycząc spod bluzki do mężczyzn: BIERZCIE MNIE! Kiedy zbliża się okres, też pęcznieją, ale w inny sposób: tak jakby zaraz im coś miało pęknąć z bólu. Z bólu, że się znów nie przydały w tym miesiącu… Że znów KOBIETA nie dostała szansy na ich eksploatację. Na przyjemność połączoną z dalszą życiową pracą. Z karmieniem potomstwa. Cycki przeżywają ból razem z kobietami mocniej nawet niż one same. Wyrażają tym samym cierpienie nad niewykorzystaniem ich płodności ukrytej w ich okrągłej symbolice. A gdy kobiety zachodzą w ciążę, one kwitną! Rozrastają się z radości życia po to, by zaraz się nią podzielić i nią karmić kolejnego człowieka. Rozkwitają…
Cycki lubią dawać i być brane.
Najsmutniejsze są niechciane. Wtedy, gdy ich potencja jest odepchnięta. Gdy każdy miesiąc przypomina poprzedni. Gdy każdy znak zapytania o ich płodność kończy się krwią miesięczną. Wtedy zanikają. Potrafią zmaleć od smutku. Schudnąć z samotności. One pragną, łakną, napalają się na współwłaściciela. Samotna właścicielka jest smutną posiadaczką smutnych cycków. I one dlatego rzucają się w ręce panom. Bo zwyczajnie chcą pomóc swojej cyckodawczyni! Z empatii zwykłej, a nie z rozwiązłości. Bo one mają romantyczną naturę, a nie, jak się im czasem zarzuca, wyuzdaną.
Ceńmy je, póki je mamy!
Rozpieszczajmy i dajmy rozpieszczać innym! I dbajmy o nie! Nie wstydźmy się ich, mimo że jest to nam wpajane, że są czymś niestosownym – nie tylko do pokazywania, ale i rozmawiania o, marzenia o, troski o. Wojujmy z nimi, i o nie!!! LA VIVA LES CYCKI! Męska przytulanka, dziecięcy pokarm, kobieca ukryta duma!
Cycki trzeba szanować i o nie dbać, a obnażać tylko, gdy uznają, że tego chcą. Bo mają prawo dobierać sobie swoich admiratorów. I jak kobieta zmienne być – raz mówić NIE, a jak ktoś zasłuży, to zmienić to słowo na TAK. By móc pomnażać swoją ukrytą gdzieś na dnie cycków NAJGŁĘBSZĄ MIŁOŚĆ…
Brytyjski rząd odmraża gospodarkę. Czerwiec będzie decydujący

Jakub Krupa
Brytyjski rząd rozpoczął stopniowe odmrażanie gospodarki i ograniczanie wsparcia z budżetu państwa. Czerwiec przyniesie odpowiedź na pytanie, czy ta strategia ma szanse powodzenia.

Dziesięć tygodni po wprowadzeniu najdalej idących ograniczeń społeczno-gospodarczych od czasów drugiej wojny światowej, Wielka Brytania wciąż pozostaje najbardziej dotkniętym koronawirusem krajem w Europie z ponad 37 tys. ofiar śmiertelnych.
Od tygodni szpitale w całym kraju notują jednak wyraźnie spadającą liczbę zachorowań i ofiar. W samej Anglii do szpitali trafia mniej niż 600 osób – ponad pięć razy mniej niż u szczytu pierwszej fali w połowie kwietnia. Pacjenci z koronawirusem zajmują ledwie 10 proc. łóżek na oddziałach intensywnej terapii.
Restart gospodarki w czerwcu
W efekcie rząd w Londynie chce możliwie najszybciej wznowić funkcjonowanie gospodarki, która według niektórych modeli może zanotować w tym roku nawet kilkunastoprocentowy spadek wartości, pogrążając się w najpoważniejszej recesji od czasów drugiej wojny światowej.
Od 1 czerwca czynne będą targi i bazarki oraz salony samochodowe, a także wybrane klasy szkół podstawowych. Po raz pierwszy od ponad dwóch miesięcy w większości kraju możliwe będą spotkania z bliskimi, choć z zachowaniem zasady dwóch metrów: w Anglii i Walii do sześciu osób, w Szkocji – do dziesięciu osób.
Tydzień później funkcjonowanie wznowią gabinety dentystyczne, które stopniowo – w miarę dostępności środków ochrony indywidualnej – będą mogły przyjmować pierwszych pacjentów.
W połowie czerwca Brytyjczycy będą mogli ponownie skorzystać z innych sklepów, które były zamknięte od drugiej połowy marca, m.in. obuwniczych, kosmetycznych, odzieżowych, sportowych czy elektronicznych. Na boiska – choć przy pustych trybunach – wrócą także zawodnicy uważanej za najlepszą ligę piłkarską świata Premier League.
Na początek lipca planowane jest dalsze rozluźnienie ograniczeń, w tym m.in. ponowne otwarcie salonów fryzjerskich, a nawet potencjalnie punktów usługowych oraz restauracji i barów (choć najprawdopodobniej w nowym reżimie sanitarnym). Swoje intencje wznowienia funkcjowania wyraziły także władze największych sieci kin, jak Odeon i Vue.
Stopniowe odcinanie wsparcia z budżetu państwa
Jednocześnie minister finansów Rishi Sunak ogłosił w piątek, że rząd stopniowo będzie wycofywał się z programów wsparcia miejsc pracy oraz samozatrudnionych. Dotychczas wszyscy pracownicy, którzy nie mogli wykonywać pracy lub stanowiliby nadmierne obciążenie finansowe dla pracodawcy dotkniętego kryzysem mogli być kierowani na specjalne postojowe (ang. furlough), gdzie rząd wypłacał im 80 proc. średniej pensji.
W czerwcu i lipcu br. ten system będzie funkcjonował bez zmian, ale od sierpnia stopniowo będzie zwiększana rola pracodawcy, który najpierw będzie musiał płacić składki na ubezpieczenie socjalne, a w październiku będzie odpowiedzialny już za 20 proc. pensji.
Przejmując na siebie przez osiem miesięcy opłacanie pensji nawet ponad 20 proc. wszystkich pracowników, rząd liczył na złagodzenie wstrząsu od listopada (kiedy wsparcie zostanie wygaszone) i uniknięcie fali masowych zwolnień.
Podobne rozwiązanie objęło także osoby samozatrudnione, które otrzymały dotychczas grant za okres od marca do maja br. w wysokości 80 proc. średniego miesięcznego zysku (z limitem na poziomie 2,5 tys. funtów miesięcznie). Sunak zapowiedział w piątek, że wypłacona zostanie także druga transza, obejmująca okres od czerwca do sierpnia br., choć na zmniejszonym poziomie 70 proc. zysków (2133 funtów miesięcznie).
Stopniowe odchodzenie od wsparcia z budżetu państwa będzie poważnym sprawdzianem dla brytyjskiej gospodarki po obecnym kryzysie, pozwalając na realne oszacowanie strat i konsekwencje dla pracowników. Modele banku centralnego sugerowały, że bezrobocie może się zbliżyć nawet do rekordowego poziomu dziewięciu procent.
Jak ma wyglądać powrót do normalności?
Kluczem do stopniowego powrotu do normalnego życia będzie jednak przestrzeganie ścisłego reżimu sanitarnego, który ma pozwolić na uniknięcie drugiej fali infekcji. Przedstawiciele brytyjskiego rządu zmienili w ostatnich tygodniach dotychczasowy slogan o pozostawaniu w domu na łagodniejszy, apelujący jedynie o „czujność” i zachowanie dwumetrowych odstępów w kontaktach z innymi ludźmi.
W międzyczasie brytyjski system ochrony zdrowia zwiększył liczbę wykonywanych testów na obecność koronawirusa do około 130-140 tys. dziennie, co ma pozwolić na regularne badanie wszystkich osób przejawiających symptomy choroby.
W Wielkiej Brytanii funkcjonuje już system śledzenia kontaktów zarażonych, który ma pomóc w jak najwcześniejszym powstrzymaniu dalszych infekcji. Każda osoba, która zgłosi objawy koronawirusa – gorączkę, kaszel, utratę węchu lub smaku – otrzyma wsparcie w szybkim uzyskaniu testu, a w razie uzyskania pozytywnego wyniku będzie poproszona o podanie danych osób, z którymi spotykała się w ostatnich dniach.
Te informacje będą przekazane specjalnemu zespołowi, który będzie kontaktował się w tymi osobami i prosił o poddanie się 14-dniowej kwarantannie domowej, a w razie wystąpienia objawów – poddanie się testowi na obecność wirusa.
Choć brytyjskie władze zapewniają, że 25 tys. pracowników jest gotowych i przeszkolonych do śledzenia nawet tysięcy osób dziennie, to media informowały o problemach w funkcjonowaniu systemu i bałaganie organizacyjnym, który może ograniczyć skuteczność tego mechanizmu.
Swoje publiczne obawy dotyczące nadmiernego tempa rozluźniania ograniczeń wyraził także jeden z głównych naukowców doradzających rządowi, prof. John Edmunds z London School of Hygiene and Tropical Medicine. Przyznając, że funkcjonowanie ograniczeń ma poważne konsekwencje dla gospodarki, a także zdrowia psychicznego obywateli, zaznaczył jednak, że Wielka Brytania „nie powinna obniżać gardy” i być przygotowana na pojawienie się nowych zachorowań.
Obciążenie dla wiarygodności rządu
Dodatkowym kłopotem dla rządu Borisa Johnsona może być brak konsekwencji po skandalu dotyczącym jego najbliższego doradcy, Dominica Cummingsa, który – jak ujawniły media – złamał regulacje dotyczące pozostawania w domu i zakaz podróży.
Prowadząca śledztwo w tej sprawie policja z Durham potwierdziła, że jego działania stanowiły naruszenie przepisów, ale – wbrew krytyce ze strony opinii publicznej, a nawet ponad 100 posłów rządzącej Partii Konserwatywnej – Downing Street wciąż odmówiło pociągnięcia go do odpowiedzialności dyscyplinarnej.
Sprawa Cummingsa dominowała pierwsze strony brytyjskich gazet przez większość tygodnia i wyraźnie odbiła się na opinii publicznej, która zgodnie oceniła w sondażach, że doradca premiera powinien stracić stanowisko (takiego zdania jest 66 proc. ankietowanych), a jego działania podkopały zaufanie do rządu, sugerując istnienie podwójnych standardów (70 proc.).
Po raz pierwszy od wybuchu kryzysu, osobiste poparcie dla Johnsona oraz ocena działań jego rządu osiągnęły ujemne wartości, co oznacza, że więcej ankietowanych jest krytycznie nastawionych niż wspiera obecną administrację. To konsekwencja krytyki dotyczącej początkowych działań władz w Londynie, a także późniejszych zarzutów o brak przygotowania na wypadek pandemii, m.in. pod kątem chronicznych braków środków ochrony indywidualnej.
Jednocześnie opozycyjna Partia Pracy pod wodzą nowego lidera, byłego prokuratora generalnego Keira Starmera, pnie się w sondażach w górę, co może przełożyć się na rosnącą presję na szefa rządu, choć – jak wskazują jego zwolennicy – wciąż dysponuje on bezpieczną większością parlamentarną, a kolejne wybory są planowane dopiero na 2024 rok.
Downing Street z pewnością będzie jednak liczyło na to, że skuteczny restart gospodarki i uniknięcie drugiej fali zachorowań pozwoli na odparcie głosów krytyki, licząc jednocześnie na sukces prowadzonego w Oksfordzie programu badań nad ewentualną szczepionką na koronawirusa.
REDAKCJA POLECA
Krzysztof Skiba: Tej piosenki na pewno nie usłyszysz w radiowej Trójce!
Po wysłuchaniu tej kompozycji prezydent uda się do apteki po tabletki na uspokojenie.

„Siedzi Duda na kanapie” (epidemia rap mix) muzyczny pilot płyty pod tytułem KABARET POLSKA. Dziś premiera teledysku!
Numer pilotujący album z nowymi piosenkami pod tytułem Kabaret Polska. Siedem premierowych utworów to kronika epidemii na wesoło. Opowieści o podziemiu fryzjerskim, mandatach za wyjście do parku, paranojach kwarantanny i kandydacie na prezydenta.
Spółka autorska Krzysztof Skiba i Jacek Telus często nawiązuje w utworach do klimatu podziemnych piosenek z lat 80. To nie polski kabaret. To Polska jest tu kabaretem. Animacje: Strefa 57
Całą płytę można już ściągnąć KLIKAJĄC TUTAJ >>>
Krzysztof Skiba
Jak przyrządzać aromatyczne i pyszne potrawy w restauracji?
Znakiem szczególnym naszych czasów jest wszechobecne wręcz przygotowywanie posiłków na mieście. W zależności od punktu, do którego się udamy możemy kupić jedzenie o bardzo różnej jakości przygotowania. Bardzo często pomimo dobrego przygotowania kucharza, zawodzi sprzęt w kuchni. Niewielu właścicieli restauracji może pozwolić sobie na wymianę całego sprzętu. Warto więc sprawdzić co tak naprawdę ma największy wpływ na smak naszych posiłków. Poniższy artykuł w skrócie opowie, jak można to zmienić.
Od czego zależy smak jedzenia?
Jednym z najczęściej popełnianych błędów jest przygotowywanie jedzenia z mrożonych składników, które nie nadają odpowiedniej jakości potrawom. Problem jest o tyle duży, że do przygotowywania aromatycznych dań z mrożonego wcześniej mięsa czy warzyw stworzone specjalne piece. Piece konwekcyjno parowe dzięki zastosowaniu suchego powietrza oraz pary pozwalają zachować aromat, masę oraz barwę potraw nawet podczas kilkukrotnego podgrzewania.
Piec konwekcyjno parowy przygotuje jedzenie na kilka sposobów. Blanszowanie, pieczenie, smażenie, grillowanie, regeneracja gotowych posiłków czy pieczenie z sondą przy pomocy tego urządzenia do żadne wyzwanie. Jedną z największych zalet tego typu urządzeń jest przygotowywanie zdrowych i smacznych posiłków. Po przygotowaniu szczególnie dobrze prezentują się warzywa, które nabierają zdrowych i pełnych kolorów oraz są bardzo smaczne.
Piece konwekcyjno parowe są wielozadaniowe co jest ich ogromną zaletą. Potrafią w kuchni zastąpić wiele urządzeń. Zbędne stają się piekarniki, trzony kuchenne, patelnie czy grille.
Piec konwekcyjno parowy idealnie nadaje się do dużych renomowanych restauracji oraz mniejszych osiedlowych punktów gastronomicznych. Dzięki temu, że nie zajmuje dużo miejsca może spełniać swoje zadanie nawet w bardzo małych lokalach, które nie mogą sobie pozwolić na duże zaplecze. Piec konwekcyjny to alternatywa dla przedsiębiorców, którzy nie mogą sobie pozwolić na zakup droższego urządzenia.

Smak i aromat dzięki odpowiednim przyprawom
W prawdziwej, dobrej restauracji oprócz kucharza i dobrego sprzętu występują również świeże warzywa i owoce, mięsa, ryby a ponad wszystko zioła i aromatyczne przyprawy.
Jednym z najważniejszych atutów punktów gastronomicznych o wypracowanej renomie jest możliwość zużywania większości jedzenia na bieżąco. Dzięki temu nie ma konieczności mrożenia zapasów lub odgrzewania gotowych potraw. W bardzo wielu małych restauracjach nie jest to możliwe, dlatego tak ogromne znaczenie ma sposób przygotowania oraz odgrzewania potraw.
Większość naukowców zgadza się, że najzdrowszym sposobem przyrządzania jedzenia jest gotowanie i odgrzewanie na parze. Gotowe dania nie tracą swoich wartości a przyprawy nie znikają wraz z odlanym olejem czy tłuszczem. Wielu gości docenia smak i aromat przygotowanych w ten sposób potraw. To właśnie dlatego, niektóre restauracje cieszą się tak ogromnym uznaniem i są wręcz oblegane przez gości. Warto również zauważyć, że ta zasada sprawdza się również w renomowanych hotelach.
W bardzo wielu miejscach w Polsce hotelowe restauracje widocznie przebijają jakością, smakiem oraz świeżością przygotowywanych dań od reszty punktów gastronomicznych w okolicy. To właśnie dlatego goście hotelowi coraz rzadziej decydują się na jedzenie poza miejscem noclegu. Jednym z najlepiej zaopatrzonych punktów kulinarnych są właśnie hotele, jednak nie zawsze tak było. Sposób organizacji restauracji w takich punktach powinien być wzorem do naśladowania dla mniejszych przedsiębiorców.
Jak działa instalacja fotowoltaiczna?
Instalacja fotowoltaiczna stanowi jeden z najchętniej wybieranych sposobów produkcji energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych. Choć nie cieszy się ona jeszcze tak dużą popularnością to z roku na rok zyskuje ona coraz szersze grono osób, które wybierają panele fotowoltaiczne do swoich domów. Warto zatem wiedzieć czym jest instalacja fotowoltaiczna oraz jaka jest zasada jej działania. Dobre poznanie zasady działania gwarantuje brak potencjalnych problemów jakie mogą pojawić się podczas codziennego użytkowania tej instalacji.

Czym jest instalacja fotowoltaiczna?
Tak jak zostało to opisane powyżej instalacja fotowoltaiczna jest to jedna z najbardziej popularnych form produkcji energii z odnawialnego źródła jakim jest światło słoneczne. Sama instalacja wykorzystuje moc światła słonecznego (fotonów) by produkować prąd stały – a dzięki użyciu innego elementu instalacji – również prąd zmienny. Prąd zmienny jest z kolei utożsamiany z energią elektryczną jaka może być wykorzystywana przez cały rok jako stałe źródło zasilania do wybranego gospodarstwa domowego.
Z jakich elementów składa się instalacja fotowoltaiczna?
Instalacja fotowoltaiczna składa się z kilku osobnych elementów, które połączone ze sobą tworzą całość tego systemu. Zaliczają się do niej m.in:
- panele fotowoltaiczne – stanowią one podstawę działania instalacji fotowoltaicznej. Składają się z ogniw fotowoltaicznych, które są zbudowane z krzemu. Dzięki temu panele fotowoltaiczne mają zdolność zatrzymywania energii jaka jest zgromadzona w fotonach i to dzięki panelom można wytwarzać prąd stały;
- inwerter (falownik) – jest to drugi i jednocześnie równie istotny element instalacji fotowoltaicznej. Dzięki użyciu inwertera możliwa jest przemiana wytworzonego przez panele fotowoltaiczne prądu stałego w prąd zmienny. Dzięki temu bezpośrednio do domu dostarczana jest energia elektryczna wyprodukowana ze światła słonecznego;
- okablowanie – jest to system połączeń, który umożliwia przesyłanie energii elektrycznej z paneli fotowoltaicznych do sieci energetycznej. W ten sposób nadwyżki wytworzonej „zielonej energii” trafiają do sieci, z której mogą korzystać liczne gospodarstwa domowe bądź przedsiębiorstwa.
Wszystkie wyżej wymienione elementy tworzą całość instalacji fotowoltaicznej. Dopiero wówczas możliwa jest produkcja, magazynowanie jak i transport tak wytworzonej energii elektrycznej.
Zasada działania paneli fotowoltaicznych
Zasada działania paneli fotowoltaicznych jest bardzo prosta i nie wymaga interwencji człowieka np. poprzez spalanie paliw kopalnych. Sam proces produkcji energii można opisać w kilku prostych krokach:
- Instalacja fotowoltaiczna złożona z paneli jak i dodatkowych elementów montowana jest na dachu budynku bądź na ziemi, gdzie jest odpowiednie naświetlenie gleby. W ten sposób można zmaksymalizować ilość produkowane energii;
- Proces wytwarzania energii elektrycznej rozpoczyna się, gdy światło słoneczne pada na panele fotowoltaiczne. Wówczas pochłonięte przez krzemowe ogniwa energia fotonów wprawia w ruch elektrony znajdujące się na powierzchni paneli fotowoltaicznych. W ten sposób dochodzi do powstania napięcia, w konsekwencji – do wytworzenia się prądu o natężeniu stałym;
- Wytworzony w ten sposób prąd stały jest przesyłany do inwertera, gdzie jest on niemal natychmiast zamieniany w prąd o natężeniu zmiennym;
- W ten sposób powstały prąd elektryczny przy użyciu okablowania jest przekazywany do sieci energetycznej i następnie może on trafić do wybranego gospodarstwa domowego czy też przedsiębiorstwa.
Tak powstała energia elektryczna jest używana do zasilania różnego rodzaju sprzętów czy też wprost jako energia elektryczna. Oprócz możliwości produkcji energii ze źródła odnawialnego i wspierania działań ekologicznych nadwyżki zgromadzonej w miesiącach wiosenno-letnich energii można wykorzystać w pozostałej części roku. Wszystko to jest możliwe za sprawą zdolności do gromadzenia nadwyżek wyprodukowanej ze Słońca energii przez instalację fotowoltaiczną. Dzięki takiemu rozwiązaniu można zapewnić dla swojego domu stałe źródło energii i tym samym uzyskać status niezależności energetycznej.
Unijne niemal 64 mld euro na pomoc dla Polski w wychodzeniu z koronakryzysu, być może jednak za praworządność

Tomasz Bielecki
Polska powinna zostać czwartym co do wielkości beneficjentem Funduszu Odbudowy. Komisja Europejska zaproponowała, by na wychodzenie z koronakryzysu Unia przeznaczyła 750 mld euro, w tym pół biliona w dotacjach.
EU unveils massive 750 billion euro recovery package to prop up economies hammered by the coronavirus pandemic https://t.co/KB8yzFre4m pic.twitter.com/y69Na1ha0l
— Reuters (@Reuters) May 27, 2020
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przedstawiła dziś w Parlamencie Europejskim projekt Funduszu Odbudowy (oficjalna nazwa to „Recovery Instrument”) dołączonego do zrewidowanego projektu budżetu UE.
Fundusz Odbudowy ma opierać się na 750 mld euro (pół biliona w dotacjach plus 250 mld euro w tanich pożyczkach dla krajów Unii), które Komisja Europejska pożyczy na rynkach finansowych pod gwarancje krajów Unii.
– Nadszedł moment Europy. To, co zaczęło się od maleńkiego wirusa, stało się tak ogromnym kryzysem gospodarczym, że żaden kraj UE nie może reagować na to wyzwanie w pojedynkę – powiedziała von der Leyen w przemówieniu do europosłów.
Największym beneficjentem dotacji z Funduszu Odbudowy będą – wedle wstępnych wyliczeń – Włochy (81,8 mld euro), Hiszpania (77,3 mld euro), Francja (38,8 mld euro) i Polska (37,7 mld euro), a potem Niemcy (28,8 mld euro), Grecja (22,5 mld euro) oraz Portugalia (15,5 mld euro).
Jednak polska „działka” to łącznie 63,8 mld euro po dodaniu prawa do tanich pożyczek, na które w ogóle nie załapią się Niemcy.
W kluczu dzielenia pieniędzy z Funduszu Odbudowy (a konkretnie z jego wartej 560 mld euro części na dotacje oraz pożyczki dla krajów Unii) uwzględniono m.in. koronakryzysowe uderzenie w PKB, ale w odniesieniu do prognoz sprzed pandemii.
Polska pomimo najpłytszej w Unii recesji w tym roku wypada niedobrze w zestawieniu krajów UE tracących swój wzrost w porównaniu do przewidywań sprzed zarazy.
Ponadto Komisja Europejska proponuje zwiększenie Funduszu Sprawiedliwej Transformacji aż o 32,5 mld euro. Na jego głównego beneficjenta dotąd typowano Polskę (2 mld z 7,5 mld euro w „starym” projekcie). Na razie jednak nie wiadomo, ile przypadałoby Warszawie na nowych zasadach. Tak wzmocniony Fundusz Sprawiedliwiej Transformacji (w sumie 40 mld euro) ma pokrywać część kosztów społecznych m.in. na Górnym Śląsku i w Zagłębiu wynikłych z transformacji ku neutralności klimatycznej UE w 2050 r.
Fundusze za praworządność?
Dotacje i pożyczki z Funduszu Odbudowy powinny być wydawane w ramach krajowych „programów odbudowy” zatwierdzonych przez Komisję Europejską (za zgodą większości krajów Unii). Te programy mają być powiązane z dorocznymi rekomendacjami w ramach „semestru europejskiego”. W tym roku projekt rekomendacji dla Polski zaleca m.in. ukierunkowanie inwestycji na politykę ekologiczną i cyfrową, „poprawę klimatu inwestycyjnego w szczególności przez ochronę niezależności sądów” i łagodzenie wpływu koronakryzysu na zatrudnienie m.in. „przez udoskonalanie form pracy w zmniejszonym wymiarze czasu”, a także „lepsze ukierunkowanie świadczeń społecznych”.
Lutowy projekt budżetu oraz Fundusz Odbudowy weszły teraz do jednego pakietu budżetowego, który wymaga zatwierdzenia przez szczyt UE (najpóźniej na początku lipca). Jednym z tematów tego szczytu będzie powiązanie wypłat z przestrzeganiem zasad państwa prawa. Komisja Europejska chce, by wszelkie wypłaty z pakietu budżetowego, a zatem i Funduszu Odbudowy po 2020 r. były objęte zasadą „fundusze za praworządność” zaproponowaną już w 2018 r. Zawieszanie wypłat (lub nawet redukowanie wypłat) dokonywałby się zatem na wniosek Komisji Europejskiej, do którego uchylenia np. Polska – to byłoby bardzo trudne – musiałaby zebrać głosy co najmniej 15 z 27 krajów UE reprezentujących 65 proc. ludności Unii.
Polska nie jest „płatnikiem netto”
Komisja Europejska proponuje, by obligacje wyemitowane na potrzeby Funduszu Odbudowy były spłacane przez budżet UE dopiero po 2027 r. (aż do 2058 r.) nie z dodatkowych składek od krajów Unii, lecz wyłącznie z dodatkowych źródeł budżetowych – wpływów ze sprzedaży zezwoleń na emisję CO2 (w systemie ETS), „opłaty węglowej” za emisje nakładanej na towary importowane spoza Unii, rzetelnego opodatkowania działalności korporacji międzynarodowych na terenie całej Unii oraz podatku cyfrowego.
Gdyby Unia zatwierdziła te wszystkie nowe źródła w formie proponowanej przez Brukselę, to wystarczyłoby ze sporym naddatkiem na spłatę obligacji z Funduszu Odbudowy. Polska uprzedzała w ostatnich tygodniach, że nie zgadza się na finansowanie odbudowy z certyfikatów CO2. Decyzje muszą być sfinalizowane do 2024 r. Jeśli się nie uda, to Unii pozostanie cięcie wydatków w innych działach budżetu UE po 2027 r. lub – nawet w tym wariancie Polska nie zostałaby „płatnikiem netto” Funduszu Odbudowy – podwyższenie składek od krajów Unii.
Komisja Europejska nie wprowadziła większych zmian do „starego” projektu budżetu UE na lata 2021-27 w kształcie z lutowego szczytu UE (podwyższyła całą pulę z 1094 do 1110 mld euro). Projekt ten przewidywał dla Polski około 66 mld euro z polityki spójności oraz około 27,6 mld euro z polityki rolnej, czyli odpowiednio o 21 proc. mniej oraz o 8 proc. mniej niż przypada Polsce w kończącej się siedmiolatce 2014-20.
Fundusz Odbudowy zawiera też „dodatek” do polityki spójności (55 mld euro dla całej Unii dodane do „starych” ok. 323 mld euro). Klucz podziału tej kwoty będzie raczej preferował kraje Południa dotknięte dużym bezrobociem, a nie Europę Środkową. Na niewielkie dodatkowe wzmocnienie o 15 mld euro może też liczyć polityka rolna.
Część Funduszu Odbudowy (poza dotacjami i pożyczkami dla krajów Unii) ma być przeznaczona na – w tym kapitałowe – wsparcie firm m.in. przez narzędzie inwestycji strategicznych. A także na przygotowania Unii oraz jej poszczególnych krajów na ewentualne nowe kryzysy sanitarne.
Czas na budżetowy szczyt UE
Von der Leyen opóźniła o miesiąc dzisiejszą propozycję, by uzyskać zgodę jak największej liczny krajów UE, które muszą jednomyślnie zgodzić się na pakiet budżetowy. Propozycja 500 mld euro dotacji jest zgodna z porozumieniem Angeli Merkel i Emmanuela Macrona sprzed ponad tygodnia. Jednak „klub oszczędnych” (Holandia, Austria, Szwecja, Dania) cały czas powtarzał, że jest przeciwny dotacjom dla poszczególnych krajów z Funduszu Odbudowy („tylko pożyczki!”). Pomimo iż w ostatnich godzinach Szwecja i Dania zaczęły sygnalizować gotowość do pewnych ustępstw, to do kompromisu jeszcze bardzo długa i ciężka droga.
– Komisja Europejska, idąc w swym projekcie mocno w stronę Południa i Europy Środkowo-Wschodniej, uniknęła na tym etapie trudnych decyzji i kompromisów. Oznacza to, że przywódcom krajów Unii będzie trudniej osiągnąć kompromis i jednomyślną zgodę co do tego pakietu – tłumaczy jeden z unijnych dyplomatów.
REDAKCJA POLECA
Jak wybrać odpowiednią kancelarię prawną? Czym się kierować?
Potrzeba skorzystania z profesjonalnej pomocy prawnej pojawia się zwykle bardzo nagle. Tak nieoczekiwana okoliczność nie powinna jednak sprawić, że po poradę zwrócimy się do przypadkowego prawnika. Bez względu na powagę sytuacji, w naszym interesie jest wybrać kancelarię, która rzeczywiście będzie w stanie nam realnie pomóc i najlepiej kompleksowo zajmie się sprawą. Skąd jednak wiedzieć, która z dostępnych ofert jest najlepsza? Czym powinniśmy się kierować, wybierając kancelarię prawną? Poniżej kilka sprawdzonych porad.

Na wstępie warto w ogólnym zarysie przedstawić kompetencje kancelarii prawnych. Te przede wszystkim oferują szeroko pojęte doradztwo prawne, a także reprezentują klientów przed sądami i organami administracji, w negocjacjach oraz różnego rodzaju transakcjach. Wbrew pozorom, wybór dobrej i odpowiedniej dla naszej sprawy kancelarii prawnej wcale nie jest łatwy. Potrzebujący porady klient musi już na starcie przebrnąć przez ogromną ilość ofert i zdecydować się na jedną z nich. Czym zatem najlepiej się kierować?
Specjalizacja kancelarii
W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na obszary prawa, w jakich specjalizuje się dana kancelaria (prawo pracy, prawo rodzinne, odszkodowania itd.). Zwykle takie informacje można znaleźć na stronie internetowej. Powinniśmy sprawdzić, czy nasz problem mieści się w kompetencjach prawników, do których chcemy się zgłosić. Brak doświadczenia kancelarii na danym gruncie prawnym znacząco obniża szanse na korzystne z naszego punktu widzenia rozwiązanie sprawy.
Można też natrafić na kancelarie, które oferują pomoc z każdego obszaru prawa. Jeśli są to duże i renomowane firmy, to istnieje duża szansa, że faktycznie będą w stanie zająć się naszą sprawą oraz doprowadzić ją do szczęśliwego końca. Gorzej jednak, gdy taką wszechstronnością chwalą się małe kancelarie lokalne. W takim przypadku powinniśmy zachować szczególną ostrożność i rozważyć zatrudnienie prawnika wyspecjalizowanego z obszaru, który najbardziej nas interesuje.
Rekomendacje
Godna zaufania kancelaria prawna może pochwalić się pochlebnymi opiniami, np. w Internecie. Jeśli więc któraś firma przykuła naszą uwagę, warto zrobić mały research na jej temat i sprawdzić, czy faktycznie możemy jej zaufać. Opinie znajdziemy m.in. w Google i na fanpage’u kancelarii (o ile oczywiście taki istnieje).
Prawników poleca się także tzw. „pocztą pantoflową”. Znajomi lub rodzina, którzy mieli w przeszłości potrzebę skorzystania z pomocy prawnej, mają namiary do sprawdzonych radców lub kancelarii. Takie źródło informacji i opinii jest jak najbardziej wartościowe i wręcz należy z niego skorzystać. Co nie zmienia faktu, że dobrze jest zaczerpnąć dodatkowych informacji o tak poleconej kancelarii w Internecie. Pamiętajmy – wybór tej najodpowiedniejszej leży po prostu w naszym interesie.
Cena i dyspozycyjność
Ważnym elementem wyboru kancelarii prawnej jest oczywiście cena świadczonych usług. Zwykle wysokie koszty prowadzenia sprawy wiążą się z profesjonalną obsługą klienta. Na pewno nie należy kierować się przesadną oszczędnością, jednak dobrze jest także porównać bezpośrednio oferty firm, które zwróciły naszą uwagę. Istotnym kryterium może się okazać np. forma rozliczenia.
Zwróćmy też uwagę na dyspozycyjność prawników i ich podejście do klienta. Przed podjęciem współpracy warto zadzwonić lub wysłać e-maila i dopytać o ewentualne szczegóły związane z oferowaną pomocą prawną. Bezpośredni kontakt z kancelarią już na samym początku da nam ogląd na to, czy ewentualna współpraca będzie przebiegać po naszej myśli.
Artykuł powstał przy wsparciu kancelarii https://www.kancelariasobota.pl/
Inwestycje w nieruchomości jako sposób na inflację – sprawdź!
Inwestycje w nieruchomości mogą ochronić Twój kapitał przed inflacją. Dowiedz się, w jaki sposób Pracownia Finansowa umożliwia perspektywiczne inwestowanie!

Inwestycje w nieruchomości mogą ochronić twój kapitał przed inflacją
Pandemia koronawirusa jest wyjątkowo trudną sytuacją, która niesie za sobą wiele różnych konsekwencji. Sporo osób martwi się o swoją przyszłość i szuka sposobu na zabezpieczenie posiadanego kapitału. Wyjaśniamy, dlaczego inwestycje w nieruchomości mogą ochronić Twoje oszczędności przed inflacją!
Inwestycje w nieruchomości a inflacja
Trudna sytuacja na rynku napawa niepokojem. Kurs złotego jest bardzo niekorzystny, a Rząd zdecydował się dodrukować pieniądze, co może dalej osłabić walutę. Przetrzymywanie nadwyżek kapitału na koncie oszczędnościowym czy lokacie może w efekcie spowodować, że w ten sposób nasz kapitał zacznie tracić na wartości. W końcu im mniej będzie warta złotówka, tym w praktyce mniej będzie można za nią kupić. Z tego względu rozsądniej jest zaktywizować swoje pieniądze i pozwolić im w tym czasie pracować.
Jednym z najpopularniejszych sposobów na zabezpieczenie kapitału są nieruchomości, które dominują na rynku inwestycji.
W czasach pandemii koronawirusa obserwujemy spadek cen wynajmu, natomiast ceny mieszkań nie spadają i jak przewidują eksperci – ich wzrost w tej chwili uległ jedynie chwilowemu spowolnieniu. Jednak inflacja może spowodować, że za tą samą gotówkę nie będziemy już w stanie kupić nieruchomości. Zależność tę można przedstawić na prostym przykładzie. Gdyby wartość pieniądza w rok spadła o połowę, to za 12 miesięcy zamiast dwóch mieszkań będziemy w stanie kupić tylko jedno. Jeśli więc miałoby się odłożonych na koncie np. 500 tys. zł na dom, po roku te oszczędności wystarczyłyby jedynie na połowę wymarzonego lokum. Straty mogą nie okazać się tak duże, ale przetrzymywanie nadwyżek kapitału w bezczynności, nawet w czasie standardowej inflacji, jest mało rozsądnym rozwiązaniem, a tym bardziej teraz.
Pracownia Finansowa szansą na wygodne i bezpieczne inwestycje w nieruchomości
Nie każdy posiada jednak wolne środki wystarczające na zakup całego domu czy mieszkania. Niektórzy nie chcą też decydować się na taki zakup w celu czerpania korzyści z wynajmu, bo nie mają czasu na dodatkowe zobowiązania, pilnowanie najemców czy remonty. Wtedy powinni rozważyć tzw. crowdfunding udziałowy, oraz projekty deweloperskie prowadzone przez Grupę Pracownia Finansowa.
Rozwiązanie to polega na wpłaceniu pieniędzy na wybrany projekt budowy osiedla mieszkaniowego i staniu się wspólnikiem w spółce, która je realizuje i do której należy dana nieruchomość. Po zakończeniu realizacji oraz sprzedaży domów strategia zakłada odzyskanie wkładu przez inwestorów, wraz z zyskiem dzielonym proporcjonalnie na Wspólników. Do tego typu inwestycji w nieruchomości można dołączyć już od 200 tys. złotych. Kapitał ten będzie zabezpieczony na okres ok. 1,5 – 2 lat, co pozwoli przeczekać największe zawirowania na rynku, w obecnej sytuacji, związanej z pandemią koronawirusa. W tym czasie nasze finanse będą pracować w projekcie opartym o realną wartość z perspektywą atrakcyjnych zysków.
Dlaczego warto rozważyć inwestycje w nieruchomości z Grupą Pracownia Finansowa?
Pracownia Finansowa jest grupą inwestycyjną z wieloletnim doświadczeniem, założoną przez specjalistów w swoich dziedzinach – na rynku finansowym i w branży nieruchomości. Od kilku lat odnosi sukcesy, umożliwiając setkom inwestorów indywidualnych uzyskiwanie atrakcyjnych zysków z udziałów w inwestycjach deweloperskich. Zrealizowane projekty wyróżniają się dobrze dobraną lokalizacją, nowoczesnym designem, ergonomią oraz wykonaniem w podwyższonym standardzie. Przez to cieszą się dużym zainteresowaniem i sprawnie się sprzedają.
Inwestycje w nieruchomości z Grupą Pracownia Finansowa są szczególnie atrakcyjne w obecnej sytuacji, ponieważ uwzględniają ryzyko spadku wartości pieniądza. W chwili, gdyby złoty jeszcze się osłabił, nieruchomości zostaną sprzedane odpowiednio drożej.
Eksperci nie spodziewają się, żeby pandemia koronawirusa mogła negatywnie wpłynąć na popyt na rynku nieruchomości, a nawet wręcz przeciwnie, gdyż zmniejszyć może się podaż. Czas izolacji wpłynął na przewartościowanie potrzeb mieszkaniowych oraz dostrzeżenie niedogodności Polaków w ich małych mieszkaniach. Rozpoczęli poszukiwania domów posiadających większy metraż pozwalający np. na organizację miejsca do pracy, na wypadek przedłużania się pandemii czy pojawienia się nowego wirusa. Osoby tracące pracę będą ściągać do dużych miast jak Warszawa, szukać pracy w stolicy, zachęceni wyższym zarobkiem i większą liczbą ogłoszeń. Tutaj będą szukać miejsca do życia.
W opinii specjalistów Pracowni Finansowej teraz jest najlepszy czas na inwestycje w nieruchomości w systemie crowdfundingowym. To jedne z nielicznych projektów na rynku zabezpieczające kapitał przed inflacją, ponieważ środki lokowane są w aktywach posiadających konkretną wartość, którą zachowują podczas wysokiej inflacji. W dodatku zysk z takiej inwestycji jest w pełni pasywny, ponieważ Inwestor nie angażuje się w realizację projektu w odróżnieniu od wynajmowania nieruchomości, które wiąże się z ogromem czynności. Natomiast najważniejsze, aby każdą decyzję inwestycyjną podejmować rozważnie i przemyślanie, z dbałością o zabezpieczenie własnej stabilności finansowej. Inwestycje w realną wartość są jedną z dostępnych opcji, skupiających uwagę coraz większej liczby inwestorów indywidualnych.
Jak portugalski prezydent daje przykład podczas pandemii koronawirusa
Prezydent Portugalii stanowi doskonały przykład urzędnika państwowego, który swój urząd pełni nie dla zaszczytów a z myślą o dobru obywateli. Portugalczycy doceniają naturalność i skromność włodarza, co znajduje odzwierciedlenie w wielości gazet rozpisujących się na temat godnych naśladowania zachowań prezydenta.

Przykład idzie z góry
Pandemia koronawirusa postawiła nie lada wyzwanie przed całym światem, który naraz musiał zmienić swoje przyzwyczajenia i dostosować się do obecnej sytuacji.
Nie inaczej było w przypadku prezydenta Republiki Portugalskiej, który w celu ochronienia się przed COVID-19 wychodzi do pracy jedynie raz w tygodniu, a w miejscach publicznych zakłada maseczkę i rękawiczki aby ochronić również innych.
Prezydent Marcelo Rebelo de Sousa jest niezwykle rodzinnym człowiekiem, a jego wnuki stanowiły dla niego inspirację do noszenia środków ochrony osobistej takich jak maseczki ochronne. Ukochane wnuki przejęte panującą sytuacją wskazywały, iż noszenie maseczek i rękawiczek to lekcja Chin, którą inne państwa powinny odrobić. Co więcej prezydent w obliczu pandemii nie pozostawił obywateli samych i wciąż pełni swoją funkcję. Podróże służbowe odbywa raz na tydzień i odwiedził już firmę farmaceutyczną w Loures. Marcelo Rebelo de Sousa już bez udziału mediów odbył wizytę w pawilonie miejskim w Lizbonie, który przygotowywał się na przyjęcie bezdomnych. Na czas Wielkanocy prezydent spędził ten czas w pałacu w Belém, gdyż jego dom znajdował się w innej gminie. Tym samym nie narażał on swoich bliskich na możliwość zarażenia koronawirusem. W związku z pandemią głowa państwa wprowadziła stan wyjątkowy, aby uratować portugalską gospodarkę. (więcej informacji o Portugalii znajdziesz na stronie doportugalii.pl)
Ludzki prezydent
Niesłabnąca popularność prezydenta Portugalii trwa nieprzerwanie od stycznia 2016 roku, kiedy to został wybrany bezwzględną więkością głosów. Jego cechami charakterystycznymi są wydawałoby się zwyczajne zachowania takie jak wyrażanie uczuć w miejscach publicznych i pokojowe nakłanianie ludzi do rozwiązywania konfliktów. Jednak w większości państw prezydent staje jakby nad wszystkimi i przestaje działać na rzecz obywateli, którzy przecież sami go wybrali do piastowania urzędu.
Co ciekawe kampania wyborcza przyszłej głowy Portugalii prowadzona była przy uwzględnieniu najniższych kosztów, a jego sztab wyborczy podróżował wraz z nim w samochodzie prowadzonym przez jego syna.
Marcelo Rebelo de Sousa wybrał pozostanie we własnym domu w Cascais, aniżeli luksusową siedzibę prezydenta w pałacu w Belém. Zdjęcie prezydenta w błękitnych szortach robiącego zakupy w supermarkecie obiegło portugalskie i zagraniczne media. W szczególności zagraniczne media wyrażały zdziwienie, a portugalskie zdążyły się już przyzwyczaić do normalności swojego prezydenta. Hiszpanie oniemieli z zachwytu, a pamiętne zdjęcie z supermarketu zyskało popularność i sympatię Hiszpanów. Włodarz Portugalii pozostał tym samym człowiekiem, jakim był przed objęciem urzędu. Prezydent jeszcze przed wybuchem pandemii latał klasą ekonomiczną na wszelkie służbowe spotkania, a także wybierał pociąg jako środek transportu. Nie potrzebował drogich samochodów, których utrzymanie było możliwe dzięki podatkom obywateli.
Zdrowie jest najważniejsze
Prezydent Portugalii zdecydował się na izolację – po spotkaniu włodarza z grupą uczniów wykryto u jedno z nich koronawirusa. Biuro poinformowało, iż mimo braku jakichkolwiek objawów u 71 letniego prezydenta to odwołał on wszystkie służbowe spotkania. Tym samym dał on przykład, jak można pogodzić obowiązki pracownicze z przymusowym pozostaniem w domu.
Portugalia z bilansem 25 potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem przy braku ofiar śmiertelnych, błyskawicznie zdecydowała się na wdrożenie środków zapobiegających dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Portugalia zareagowała tak szybko jak było to możliwe, co uchroniło wielu obywateli od zachorowania na nieznany dotąd koronawirus.
Prezydent Marcelo Rebelo de Sousa sam dawał doskonały przykład, jak powinno się postępować aby zaniechać dalszemu rozprzestrzenianiu się COVID-19. Mieszkańcy Portugalii widząc przykładne zachowanie swojego włodarza nie mieli problemów z przystosowaniem się do tej nowej rzeczywistości. Marcelo Rebelo de Sousa wykonywał swe obowiązki z poszanowaniem wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia, lecz nie zaniedbał dbałości o swoich obywateli i portugalską gospodarkę.
Portugalczycy chętnie nosząc maseczki i rękawiczki okazali zaufanie prezydentowi i wytycznym Światowej Organizacji Zdrowia.
Kursy komputerowe. Dobry pomysł na pracę?
Obsługa komputera to dzisiaj podstawa. Dzięki umiejętnościom w dziedzinie informatyki można znaleźć także dobrze płatną pracę. Jak je zdobyć? Do dyspozycji są obecnie różne kursy komputerowe. Co wybrać?

Za pomocą komputera można nie tylko łatwo wyszukiwać informacje czy komunikować się z bliskimi. Może być on także narzędziem pracy. Dzisiaj rośnie znaczenie zawodów w branży IT. To nie tylko programowanie, lecz także innego rodzaju obszary, w tym między innymi obsługa baz danych, grafika komputerowa czy też marketing internetowy. Aby zacząć pracować na komputerze, trzeba zdobyć odpowiednie przygotowanie, Wsparciem mogą być tutaj różnorodne kursy komputerowe w Krakowie więc warto z nich skorzystać.
Rodzaje kursów komputerowych
Organizatorzy kursów i szkoleń komputerowych mogą zaproponować swoim klientom wiele różnych ofert. Są to zarówno zajęcia skierowane do osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z IT, jak również dla tych, którzy mają już podstawowe umiejętności i chcą je rozwinąć.
Wśród popularnych kursów komputerowych znajdują się między innymi:
- kursy obsługi oprogramowania biurowego, w tym Word, Excel
- kursy programowania – dostępne różne języki programistyczne
- kursy projektowania stron internetowych
- kursy projektowania grafiki komputerowej
- kursy komputerowe dla seniorów
Powyższe rodzaje kursów komputerowych bazują przede wszystkim na praktyce, czyli obejmują zajęcia na komputerze. Oczywiście, przekazują także podstawowe informacje teoretyczne. Po zakończeniu kursu uczestnicy otrzymują odpowiednie certyfikaty, które są poświadczeniem zakończenia nauki w danym kierunku.
Jaki kurs komputerowy warto wybrać?
Generalnie, kursy komputerowe w różnych kierunkach to bardzo dobry pomysł na pracę. Warto jednak wskazać, że kurs powinien być jedynie wstępem do dalszego rozwoju. Konkurencja na rynku jest bardzo duża, dlatego też zaleca się również samodzielną naukę, aby zdobywać nowe i poszerzać posiadane już umiejętności. Z dostępną ofertą kursów komputerowych dla początkujących i bardziej zaawansowanych można zapoznać się online.

