Wielka Brytania: po raz pierwszy ponad 100 zgonów jednego dnia

Po raz pierwszy od początku epidemii koronawirusa liczba nowych zgonów w ciągu jednego dnia przekroczyła 100 – podało w czwartek po południu brytyjskie ministerstwo zdrowia.

Według komunikatu, do godz. 17.00 w czwartek w Wielkiej Brytanii zmarło już 578 osób zakażonych koronawirusem, co oznacza wzrost o 115 w stosunku do liczby z tej samej godziny w środę.

Spośród tych 115 zgonów najwięcej – 103 – zanotowano w Anglii, z czego co najmniej 12 w Londynie, a następnie w Walii – sześć, zaś w Szkocji i Irlandii Północnej – po trzy.

Jeśli chodzi o łączny dotychczasowy bilans epidemii, to najwięcej – 515 – osób zmarło w Anglii, w tym co najmniej 155 w Londynie, w Walii – 28, w Szkocji – 25, zaś w Irlandii Północnej – 10.

W środę informowano o 41 zgonach, co było wyraźnym spadkiem w stosunku do poprzedniego dnia, jednak jak wyjaśniono w czwartek, wynikał on ze zmiany okresu obliczeniowego. Podany w środę bilans obejmował zaledwie osiem godzin – między 9.00 a 17.00 we wtorek. Czwartkowy bilans obejmuje okres 24 godzin od 17.00 we wtorek do 17.00 w środę. Od czwartku codziennie podawany bilans obejmować będzie 24 godziny do 17.00 poprzedniego dnia.

Pod względem łącznej liczby zgonów Wielka Brytania zajmuje siódme miejsce na świecie – za Włochami, Hiszpanią, Chinami, Iranem, Francją i USA.

Jak podało również ministerstwo zdrowia, według stanu na 9.00 w czwartek liczba potwierdzonych zakażeń wynosiła 11683.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)


Grupa G20 wesprze światową gospodarkę kwotą 5 bln dolarów

Przywódcy państw G20 na czwartkowej wideokonferencji postanowili, że przeznaczą co najmniej 5 bln dolarów na wsparcie światowej gospodarki w walce ze skutkami pandemii koronawirusa – ogłoszono we wspólnym oświadczeniu, wydanym po zakończeniu obrad.

Wspólne działania przeciwko skutkom pandemii

„Jesteśmy zdecydowani stworzyć wspólny front przeciwko wspólnemu zagrożeniu. Musimy razem działać przeciwko społecznym, gospodarczym i finansowym skutkom pandemii” – napisali liderzy 20 najbardziej rozwiniętych krajów świata w dokumencie, cytowanym przez agencję AFP.

Jak podaje agencja, w ramach zaoferowanej światowej gospodarce sumy, 344 mld dolarów ma pochodzić z Chin. Prezydent tego kraju Xi Jinping przy okazji wezwał kraje G20 do obniżenia ceł, które są przedmiotem sporu handlowego między Pekinem a Waszyngtonem, oraz do ułatwienia przepływów handlowych.

Członkowie G20 zobowiązali się również do współpracy z organizacjami międzynarodowymi „w celu wdrożenia solidnego, spójnego, skoordynowanego i szybkiego zestawu środków finansowych”.

Wezwali również te instytucje, w tym Światową Organizację Zdrowia (WHO) i Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW), aby „pomogły krajom wschodzącym i rozwijającym się poradzić sobie ze wstrząsami gospodarczymi i społecznymi, wywołanymi Covid-19″.

Ożywienie gospodarki na świecie

W trakcie wideokonferencji szefowa MFW Kristalina Georgiewa zwróciła się do liderów G20 o podwojenie zdolności finansowania w tej nadzwyczajnej sytuacji. Podkreśliła, że wielkość recesji i szybkość ożywienia gospodarczego na świecie zależy od możliwości powstrzymania pandemii oraz „siły i koordynacji naszych działań w zakresie polityki pieniężnej i fiskalnej”. Podobnie jak przywódcy G20, także zwróciła uwagę, że niezwykle ważne jest wspieranie rynków wschodzących i gospodarek rozwijających się, które zostały szczególnie dotknięte kryzysem.

– Musimy działać proporcjonalnie do wielkości wyzwania – powiedziała Georgiewa – Takie wsparcie przyspieszy ostateczne ożywienie i sprawi, że będziemy w lepszej kondycji i stawimy czoła wyzwaniom, takim jak nadmierne zadłużenie i zakłócone przepływy handlowe. W przeciwnym razie pokonanie skutków powszechnych bankructw i zwolnień zajmie lata.

Pomoc państwom biednym

W środę MFW i Bank Światowy zaapelowały do wierzycieli, by ułatwili walkę z pandemią państwom biednym, zwłaszcza krajom zrzeszonym w Międzynarodowym Stowarzyszeniu Rozwoju (IDA), zawieszając spłaty ich zadłużenia. Podkreślono, że kraje te zamieszkuje jedna czwarta światowej populacji oraz jedna trzecia wszystkich ludzi żyjących w skrajnej nędzy i są one najbardziej dotknięte pandemią koronawirusa.

Według MFW zawieszenie spłat kredytów pozwoli tym państwom na zachowanie płynności i zyskanie na czasie, dzięki czemu będą w stanie „ocenić wpływ kryzysu (na swe gospodarki) oraz ich potrzeby finansowe. Fundusz przypomniał także, iż wraz z Bakiem Światowym jest gotowy udzielić „awaryjnego finansowania” państwom biednym zarówno w sytuacjach, w których dochodzi do kryzysu humanitarnego, jak i wtedy, gdy epidemia grozi krachem finansowym.

We wtorek apel do liderów G20 wystosował sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres, który wezwał do przekazania większej ilości środków do MFW, aby pomóc innym krajom w walce z pandemią koronawirusa. Guterres opowiedział się za uruchomieniem skoordynowanego pakietu pomocowego dla światowej gospodarki, wartego „biliony dolarów”, który mógłby obejmować m.in. transfery gotówki, dostęp do kredytów, czy bezpośrednie wsparcie wypłat wynagrodzeń.

Szefowie RE i KE, Charles Michel i Ursula von der Leyen uzgodnili w czwartek stanowisko, że grupa G20 musi skoordynować swoje polityki makroekonomiczne, mobilizując wszystkie dostępne instrumenty, aby złagodzić spowolnienie gospodarcze oraz wspierać pracowników i najbardziej dotknięte kryzysem przedsiębiorstwa.

Wideokonferencja została zorganizowana z inicjatywy sprawującej przewodnictwo w G20 Arabii Saudyjskiej. (PAP)


Manuela Gretkowska: Kaczyński ma ulubione daty, np. 10 maja. Najwidoczniej darzy sentymentem transporty trumien ulicami

Manuela Gretkowska

Manuela Gretkowska

 

Idzie wiosna, ale zamiast wystawiać twarz do Słońca, zakładam maskę i rękawiczki.

Paryski poeta napisał przy kapeluszu niewidomego żebraka, dla podniesienia mu dochodów: „Idzie wiosna, a ja jej nie zobaczę”. My jej nie poczujemy, dochodów też nie za bardzo. Paryża również. Pocieszmy się, że nie ma co żałować. Jeszcze przed zarazą biegały tam po centrum, stare, dobre szczury roznoszące kiedyś dżumę. Podobno umieją się śmiać z radości, dla nas bezgłośnie, bo w ultradźwiękach. Nie tylko one cieszą się z cudzego nieszczęścia. Ludzie obdarzeni słuchem politycznym słyszą w bezsenne noce szyderczy chichot z Nowogrodzkiej.

Zaczynam mieć dość izolacji. Najpierw była niecodziennym przeżyciem jak kajdankowe gadżety z sex shopu. Ale po 2 tygodniach to już kajdanki dla wrzuconych na dołek. Żarty się ludziom kończą i cierpliwość.

W Austrii są przyzwyczajeni do trzymania ludzi w piwnicach. Austriacki dziennikarz, chyba rangi Moniki Olejnik, odizolował się z ekipą telewizyjną (w podziemnym schronie studia?), żeby zapewnić ciągłość nadawania. U nas by to nie przeszło w TVN. Jeśli Olejnik dałaby się zamknąć, to najwyżej w Vitkacu. (Swoją drogą, właściciele Vit-kaca, wykazali się humorem, wpisując w nazwę sklepu nazwisko naszego filozoficznego specjalisty od popitki i kaca).

Trump przewiduje koniec amerykańskiej kwarantanny na Wielkanoc. Dla mnie – mówi – to taka ważna data. Kościoły pełne ludzi i tak będzie w tym roku.

Kaczyński też ma ulubione daty, np. 10 maja. Najwidoczniej darzy sentymentem transporty trumien ulicami jak w 2010.

Moja mama, na szczęście tego nie zobaczy. Niedowidzi, więc przez telefon rozwiązuję z nią krzyżówki. Mam przewagę komputera, ale brak w nim inteligencji skojarzeń, którą obdarzona jest moja ociemniała mama, nadal z umysłem żylety. Samiuteńka, przynajmniej ma taką rozrywkę i pożytek z córki oraz swojej grupy krwi 0. Zerówki podobno zaraza oszczędza. Jeszcze jeden dowód, na zalety związków mieszanych. Zerowcy są ukrytymi w naszych genach Neandertalczykami. Ludźmi, którym ewolucyjny nadmiar mózgu nie osłabił systemu immunologicznego i ciała. Jestem więc spokojna o mamę, przeżyje w swojej bałuckiej jaskini nie takiego wirusa.

Panie, nie tylko neandertalki są odporniejsze na zarazę. Pomijając wrodzoną mądrość kobiet dbających o zdrowie, musi być jeszcze inny czynnik tłumaczący, dlaczego na corona umiera o 1/3 więcej mężczyzn.

Myślę, że znalazłam rozwiązanie w moim przydomowym laboratorium umysłu. Potwierdziły to wyniki ze Szwecji, gdzie wirus zabija fifty/fifty bez względu na płeć.

Powodem jest uroda. Kobiety dotykają rzadziej twarzy, żeby nie rozmazać makijażu. Nawyk przydatny podczas epidemii. Szwedki kultywują naturalny look. Nie mają więc odruchu – precz łapy od make-up’u. I to się na nich mści, skandynawski feminizm 🙂

Wolałabym zemstę takiego feminizmu niż domowego brutala. We Francji i Niemczech wzrosła ilość przypadków domowej przemocy. U nas, przy nieszczęściu zarazy, jak przy każdym innym, katowanie kobiet schodzi na drugi plan. Naród przecież walczy o przetrwanie, bite przeżyją. A jak zgwałcone zajdą w ciążę? Nie tylko zgwałcone, co się dzieje w tej sytuacji z aborcyjnymi wyjazdami? Ile to potrwa? Krzyżyk na prawa kobiet jak ten na asfalcie w Zalesiu.

Asfalt i polne drogi to mój kwarantannowy interface, gdy wychodzę z psami. Dlatego zwróciłam uwagę na zmianę dziecięcego deisgne’u.

Przed zarazą nie było rysunków z aniołami (stróżami? śmierci?) ani z krzyżami. Dzieci bawiły się w gwiezdne wojny, nie w kaplicę i kostnicę. A mamy „dopiero” 15 zmarłych.

Wczoraj nie pisałam dziennika zarazy zajęta od rana do nocy, „bez obiadu i wytchnienia” – (nie chcę być patetyczna, ale dokładna,) pracą przy komputerze. Pocieszę oburzonych, w czasie zarazy się nie bogacę. Do komputera zagnało mnie poczucie obowiązku, nie chciwość. Zaliczkę już dawno przejadłam. A zresztą, nietoperz z 13?

Manuela Gretkowska

 

 


Wirtualne biuro – nowe zadania

Ponieważ połączenia internetowe stają się coraz szybsze z roku na rok, a coraz więcej osób korzysta z Internetu do prowadzenia działalności, niewiele osób dziwi się, że coraz więcej firm szuka możliwości prowadzenia działalności z domu lub z kilku miejsc przez Internet. Technologia pozwoliła pracować w środowisku wirtualnym z niemal dowolnego miejsca w kraju.

Pracownicy danej firmy mogą pracować w różnych obszarach i nadal być w stanie współpracować tak, jakby siedzieli razem w pokoju. Chociaż ta umiejętność zapewnia elastyczność biznesową czyniąc ich elastycznymi, klienci mogą czasem nie mieć możliwości komunikowania się z różnymi ludźmi w różnych miejscach za pomocą różnych numerów telefonów i w innej strefie czasowej. Tutaj może pojawić się usługa wirtualnego biura.

Co to jest wirtualne biuro?

Jeśli strona internetowa jest głównym miejscem działalności firmy, gdzie ludzie mogą się z nią skontaktować. Wirtualne biuro to miejsce, do którego ludzie mogą dzwonić, wysyłać pocztę lub zostawiać wiadomości. Usługi biura wirtualnego oferują szeroki zakres usług związanych z adresami skrzynek pocztowych, dedykowanymi numerami telefonów (wystarczy podłączyć do tego numer wirtualny), usługami rejestracji, a nawet obsługą wiadomości. Na stronie www.wirtualne-biuro-mickiewicza.pl dostępnych jest więcej informacji.

Jeśli ktoś zarządza firmą z domu, często podróżuje lub prowadzi działalność gospodarczą za granicą i ma potrzebę korzystania z wirtualnego biura, pomoże ono zintegrować wszystkie wiadomości, rozmowy telefoniczne itp. Profesjonaliści, którzy odbierają połączenia, odbierają wiadomości i przesyłają pocztę. Wielu nie łączy tej usługi, ponieważ nie wie, jak to działa. Ale trzeba być na bieżąco. Nie każda firma może sobie pozwolić na wykonywanie i odbieranie połączeń międzynarodowych. Wydawałoby się, że rozmowa trwała tylko kilka minut, a rachunek przychodzi tak, jakby ktoś cały czas rozmawiał przez telefon. Dzięki korzystaniu z wirtualnego biura wydatki zostaną kilkakrotnie zmniejszone.

Dlaczego wirtualne biura to dobry pomysł?

Istnieje wiele różnych powodów, dla których ludzie wybierają biuro wirtualne. Oto kilka, które mają sens.

  • Zwiększa produktywność

To bardzo duża zaleta. Istnieje kilka powodów, dla których produktywność może wzrosnąć poprzez uruchomienie biura wirtualnego. Dzięki profesjonalnej sekretarce odbierającej połączenia można skupić się na swojej działalności.

  • Skrócić czas przełączania

Posiadanie wirtualnego biura oznacza, że eliminuje się potrzebę dojazdu pracowników do biura. Mogą pracować w domu, w kawiarni lub w dowolnym miejscu, w którym mogą się połączyć i wykonywać to zgodnie z harmonogramem i godzinami. Pomaga to zwiększyć wydajność, ponieważ będą mieli więcej czasu na skupienie się na swojej pracy, a nie na tym, który pociąg lub autobus muszą jeszcze złapać lub jak uniknąć korka.

  • Redukcja kosztów biurowych

Czynsz, bezpieczeństwo, prąd, klimatyzacja, dekoracja, kawa i herbata, stoły i meble, wszystko to kosztuje. Obecnie można to wszystko wyeliminować za pomocą wirtualnego biura, pozwoli to zaoszczędzić znacznie więcej niż koszty wirtualnego biura.

Co to jest wirtualny adres pocztowy?

Jest to w rzeczywistości błędne, ponieważ wskazuje, że adres znajduje się w przestrzeni wirtualnej. Adres wirtualny to po prostu adres, którego można użyć do wysłania poczty (zamiast adresu domowego). Podczas rejestracji w wirtualnym biurze otrzymuje się numer telefonu, którego można używać na wizytówkach, papierze firmowym i podpisach e-mail. Ten numer telefonu jest umieszczany w systemie, dzięki czemu, gdy dzwonią klienci, pracownik wirtualnego biura dowiedzą się, że jest to połączenie do danej firmy i mogą odpowiednio odpowiedzieć.

Można przekazać, w jaki sposób wirtualni administratorzy mają odpowiadać na połączenia, czy to konkretnym tonem i określoną ofertą, czy też można pracować z dostarczonymi przez skryptami. Można odbierać, przekazywać lub wysyłać wiadomości. Posiadanie wirtualnego rejestratora zapewnia maksymalną elastyczność.

Jakie rodzaje firm korzystają z wirtualnych biur? Z biur wirtualnych korzysta wiele różnych rodzajów firm. Jest wiele osób samozatrudnionych korzystających z usług wirtualnego biura, a indywidualni handlowcy i małe firmy często wykorzystują, jako swojego dostawcę usług wirtualnego biura.

Wirtualne biuro dla pracowników

Wirtualne biuro to nie tylko usługi firmy zewnętrznej dostarczającej wirtualne dane dla firmy, ale także oprogramowanie, które pozwala zdalnym pracownikom „iść do pracy”. Ale, w jaki sposób członkowie zespołu współdziałają ze sobą? Oto kilka opcji. Wśród tradycyjnych środków komunikacji są to połączenia na telefony komórkowe i komunikacja za pośrednictwem komunikatorów internetowych, takich jak na przykład Skype.

Jednak wygodniejszym środkiem komunikacji jest specjalistyczne oprogramowanie, za pomocą, którego można nie tylko komunikować się, ale także zlecać zadania, śledzić godziny pracy, przeglądać statystyki i wiele, wiele więcej.Tak, więc do koncepcji biura wirtualnego dodano inną definicję, a mianowicie jest to środowisko, które pozwala zespołowi pracowników wykonywać określone zadania z wykorzystaniem możliwości sprzętu telekomunikacyjnego i technologii sieciowych.


Stany Zjednoczone przeznaczą ponad 2 biliony dolarów na pomoc finansową dla gospodarki na czas epidemii

Po kilku dniach negocjacji Republikanów i Demokratów Senat USA jednomyślnie przegłosował pakiet stymulacyjny na czas epidemii koronawirusa. To największa pomoc finansowa dla gospodarki w historii USA; media nazywają warty ponad 2 biliony USD pakiet „mamucim”.

Stany Zjednoczone przeznaczą ponad 2 biliony dolarów na pomoc finansową dla gospodarki na czas epidemii
Fot. flickr

Bezprecedensowy kryzys

2 bln USD to zgodnie z danymi Banku Światowego kwota przewyższająca PKB takich państw jak Kanada, Rosja czy Brazylia. Media w USA uznają ustawę o bodźcach ekonomicznych w celu złagodzenia skutków epidemii koronawirusa za „historyczną i bezprecedensową”.

– Nasz kraj przechodzi przez kryzys, który w naszej pamięci jest całkowicie bezprecedensowy – mówił przed głosowaniem w środę wieczorem czasu miejscowego lider republikańskiej większości w Senacie Mitch McConnell. Zgadzał się z nim lider demokratycznej mniejszości Chuck Schumer, który uznał, że celem ustawy jest „zmierzenie się z historycznym kryzysem”.

Liczący 883 strony dokument po kilkudniowych nerwowych i intensywnych negocjacjach Senat przyjął bez głosu sprzeciwu. Rozmowy odbywały się pod presją czasu i wśród wzajemnych oskarżeń.

Końcowa wersja pakietu przewiduje m.in. fundusz o wartości 500 mld USD na pomoc dla branż znajdujących się w trudnej sytuacji. Ponadto przeznacza 350 mld USD na pożyczki dla małych firm, 250 mld USD na zwiększoną pomoc dla bezrobotnych i 100 mld USD dla szpitali. – To Plan Marshalla dla szpitali – mówił o ostatniej z tych kwot Schumer.

W ustawie zapisano też jednorazowe bezpośrednie transfery pieniężne w wysokości 1200 USD dla każdego Amerykanina zarabiającego mniej niż 75 tys. USD rocznie. Dodatkowe 500 USD przysługuje za dziecko. 4 mld USD przeznaczono na pomoc dla bezdomnych.

Nie umrę za Wall Street

Z pożyczek przewidzianych przez ustawę nie mogą korzystać wysocy rangą przedstawiciele administracji, w tym m.in. prezydent, wiceprezydent i kongresmeni. Zakaz dotyczy także członków ich rodzin.

W negocjacjach różnice między Demokratami i Republikanami dotyczyły głównie szczegółów pomocy dla bezrobotnych i kwot wsparcia dla gubernatorów, szpitali oraz amerykańskiego przemysłu.

Część Demokratów obawiała się, że pod płaszczykiem pomocy federalnej Republikanie chcą kosztem pracowników pomóc wielkiemu kapitałowi. Wskazywali przy tym, że propozycja nie zapewnia Amerykanom odpowiedniej opieki zdrowotnej i żądali większych środków na bony żywnościowe. Na Twitterze w USA popularnością cieszył się hashtag #NotDying4WallStreet (nie umrę za Wall Street).

Uspokojenie rynków finansowych

Republikanie odpowiadali, że z uwagi na tempo rozprzestrzeniania się koronawirusa konieczne jest przede wszystkim szybkie uspokojenie chwiejnych rynków finansowych.

We wtorek na samą wieść o postępach w rozmowach na nowojorskiej giełdzie doszło do dużych wzrostów. Najważniejszy indeks Dow Jones zyskał w pewnym momencie 11,3 proc. i był to największy taki skok od 1933 roku.

– Z każdym dniem, każdą godziną opóźnienia Kongresu w sprawie udzielenia wsparcia igramy z ludzkim życiem – wzywał w trakcie negocjacji McConnell. O szybkie zawarcie porozumienia apelował również prezydent Donald Trump. „Czym dłużej to trwa, tym ciężej będzie rozpocząć otwieranie naszej gospodarki” – pisał na Twitterze.

Rekordowy pakiet ma na celu złagodzenie ekonomicznych skutków pandemii koronawirusa, w wyniku której w Stanach Zjednoczonych zmarło ponad 900 osób, a zakażonych jest ponad 63 tys. W USA zamknięto tysiące firm, zagrożone są miliony miejsc pracy, a ponad połowie populacji USA nakazano pozostać w domach.

By pakiet wszedł w życie, konieczne jest poparcie go przez Izbę Reprezentantów oraz podpis prezydenta. Niższa izba amerykańskiego parlamentu głosować będzie nad ustawą w piątek. Swój szybki podpis pod nią zapowiedział już Trump.

Niedobory produktów

Z powodu epidemii w wielu sklepach w USA występują niedobory produktów, a sprzedaż chleba jest reglamentowana; zamknięte są szkoły. Spowolnienie gospodarcze zmusza firmy do zawieszania działalności. Według ekspertów bezrobocie w Stanach Zjednoczonych już niedługo może osiągnąć dwucyfrowy poziom. W czwartek opublikowany zostanie pierwszy od wybuchu epidemii raport o liczbie wniosków o status bezrobotnego.

Sytuacja porównywana jest do Wielkiego Kryzysu z lat 1929-1933 lub II wojny światowej.

Kongres w ubiegłym tygodniu przyjął już, a Trump podpisał, znaczący pakiet pomocowy na czas epidemii koronawirusa. Przewiduje on m.in. darmowe testy na Covid-19 i płatny 10-dniowy urlop chorobowy dla niektórych zakażonych pracowników.

Z Waszyngtonu Mateusz Obremski (PAP)


Marcin Zegadło: Dziennik pandemiczny. 25.03.2020r. – środa (noc)

Marcin Zegadło - poeta, publicysta

Marcin Zegadło - poeta, publicysta

Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy. Na Smoleńsku i Tupolewie zbudowali cmentarne gmaszysko dobrej zmiany to, co im szkodzi grać teraz urnami. Ta władza tak nas ukochała, że chce nas przy tych urnach nawet z grypą, z COVID-19, z zapaleniem płuc. Z objawami i bez objawów. W zdrowiu nas chce i w chorobie. Na dobre i na złe

 

Zdałem sobie sprawę, że to się zaczyna robić nudne

Nie, żebym grymasił i specjalnie szukał wrażeń, ale okazuje się, że na dłuższą metę nawet strach może być nudny.

Liczba zachorowań przekroczyła tysiąc. Oczywiście tych zdiagnozowanych. Przy naszej wydolności przesiewowej nie zastanawiam się nad tym jak wygląda to w rzeczywistości.

Naturalnie do wyborów idziemy 10 maja. W tej kwestii nic się nie zmienia. Jak w tej piosence, w której „wolność krzyżami się mierzy”, albo w tej drugiej i trzeciej i piątej, a w każdej jednej zawsze to samo, zawsze jakaś udręka. Skoro ten naród i ta ziemia całe z udręki, to czemu mielibyśmy do tych wyborów nie pójść.

Polska potrzebuje ofiary. Nie po raz pierwszy z resztą. Mamy wprawę. To znaczy, nie tyle my sami, co w kontekście dziejowym zdobywaliśmy te zombi-sprawności ginąc, umierając, poświęcając, „na stos rzucaliśmy nasz życia los” i to było dobre, to było polskie, bez tego to by nie była ta sama ziemia, ten sam naród, ten sam kraj.

Więc raz jeszcze nie zaszkodzi. A że w dniu wyborów liczba zachorowań będzie pięciocyfrowa to tylko doda całej sytuacji odrobinę pożądanej przez organizatorów tej hecy, dramaturgii. Przecież na prawicy lubią to nadęcie, ten patos chwili, lubią rozmyślać o śmierci i ofiarach.

Na Smoleńsku i Tupolewie zbudowali cmentarne gmaszysko „dobrej zmiany” to, co im szkodzi grać teraz urnami. To słowo, które doskonale pasuje do tych słów, których tak chętnie używali przez ostatni dziesięć lat. Takich słów jak: polec, katastrofa, ofiary, polegli, wrak, brzoza, zamach.

Byliśmy coraz bliżej prawdy, chcieliśmy prawdy, to nam ją teraz podadzą na tacy. Pod nos nam tę prawdę podsuną. To będzie gorzka prawda, ale przez to, że gorzka, to będzie to prawda polska, katolicka, nasza. „Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy”. To jest komunikat, który ta władza nam przesyła swoim uporem w ustawianiu nas nad tą majową, wyborczą, przepaścią.

Ta władza tak nas ukochała, że chce nas przy tych urnach nawet z grypą, z COVID-19, z zapaleniem płuc. Z objawami i bez objawów. W zdrowiu nas chce i w chorobie. Na dobre i na złe. Jak w Leśnej Górze, tym zmyślonym szpitalu, w którym niczego nie brakuje, a lekarze mają czas dla pacjentów.

Zły sen, z którego się nie budzę

Marcin Zegadło

 

 


Adam Mazguła: Majestet bezprawia, czyli PiS-laska sejmowa kombinuje

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Partia żyjąca z trupów chce specjalnych uprawnień dla grania swoją władzą, na stałe, niezależnie od sytuacji. Uchwalcie sobie co chcecie, że wasza władza jest wieczna. Uchwalcie sobie ustawę o dziedziczeniu władzy na wszystkich szczeblach, daninę wdzięczności dla PiS-rodzin od narodu. Uchwalcie sobie nawet, że jesteście najmądrzejsi na świecie i że wszystkim nowo rodzącym się dzieciom dacie na imię Jarosław

 

Pani Elżbieto Witek,

jako majestat zawłaszczania państwa dla jednej partii zwołuje Pani posiedzenie Sejmu, aby zmienić regulamin. Ludzie zagonieni do domów, tracą pracę, zdrowie i życie, a Pani będzie zmieniać regulamin Sejmu, bo PiS-owcy muszą mieć nowe państwowe uprawnienia do nieprzestrzegania prawa?

Ludzie zbierają się na pomoc wzajemną, zbierają datki na chorych, a Pani podnosi bezczelnie czoło? Może Pani przypomni, ile milionów nagród wypłaciła Pani dla swoich partyjnych towarzyszy, również tych, co nie przestrzegają prawa, i to już w połowie lutego, czyli ponad miesiąc po informacji o zbliżającej się pandemii?

Ludzie zbierają, a Pani ich pieniądze rozdaje dla swoich?! Ile środków zabrała Pani, jako posłanka dla Rydzyka i to z funduszy służby zdrowia? Ile pozwoliła Pani rozwiązać szpitali, a ile oddziałów szpitalnych?

Bez rygorów stanu nadzwyczajnego, który wprowadza się na określony czas, partia żyjąca z trupów chce specjalnych uprawnień dla grania swoją władzą, na stałe, niezależnie od sytuacji. Co za tupet chamstwa?!

Gdy ludzie nie chcą, nie mogą wychodzić z domów, nie będą protestować, oni zrobią sobie dobrze.

Partia, której Pani służy, dawno zdemolowała Sejm i zabrała mu przymioty demokratyczne. Przykłady można sypać jak z rogu obfitości. Posłużę się chociaż jednym.

Jeszcze nie tak dawno, z projektami uchwał można się było zapoznać dwa tygodnie wcześniej przed obradami. Wszystko to, dla gruntownego poznania propozycji ustaw, dla konsultacji z wyborcami i specjalistami… Może mi Pani odpowiedzieć, na ile minut i czy w ogóle opozycja może zapoznać się z waszymi projektami? Czy zatem można głosować, „za” lub „przeciw” ustawie nie wiedząc, co jest tam zapisane? Powie Pani tak? Bo prezes za to ręczy?

Tak wygląda systemowe postępowanie PiS-bezprawia. Czy to nie przykład, że ma Pani posłów w… , no właśnie, gdzie ich Pani ma, Pani Marszałek? Taki sam wymiar ma jutrzejsze posiedzenie.

Jeśli PiS chce uprawnienia, że będzie można głosować w domu, to, po co przyjeżdżać do Warszawy. Po co wybierać posłów, jak może zagłosować żona, lub sąsiad. Jak pokazał Prezydent Warszawy, link może dostać każdy, a więc może głosować nawet automat, po co fatygować posłów?

Pani Elżbieto Witek,

to fantastyczna sytuacja dla PiS. Ponieważ zniszczyliście zasadę trójpodziału władzy i w tym przypadku większość PiS-posłów jest równocześnie w rządzie, niech informatycy przekierowują wszystkie linki logowania do rządowego cyberfaszysty A. Andruszkiewicza, a on po konsultacji z premierem, zagłosuje za wszystkich zapracowanych w swoich szybkich pancernych limuzynach członków rządu. Może lepiej jeszcze zorganizować głosowania z nowogrodzkiego bunkra wodza, bo, po co będzie Pani chodzić do Sejmu i czekać na prezesa aż się wyśpi, aby rozpocząć obrady?

Pani E. Witek,

od razu uchwalcie sobie, że wasza władza jest wieczna. Uchwalcie sobie ustawę o dziedziczeniu władzy na wszystkich szczeblach, daninę wdzięczności dla PiS-rodzin od narodu, dwa razy w tygodniu i podział państwa na wasze rodzinne dobra.

Uchwalcie sobie, co chcecie! Uchwalcie sobie nawet, że jesteście najmądrzejsi na świecie i że wszystkim nowo rodzącym się dzieciom dacie na imię Jarosław i będziecie tatuować im na czole napis: „należy do PiS”.…

Pani E. Witek,

jestem przekonany, że naród otrząśnie się z koronawirusa i zobaczy, co zostało z ich demokratycznego państwa prawa. Jaka ruina została po waszych oszustwach, kłamstwach i podłościach. Zniszczony naród zapyta o pieniądze, o gospodarkę, o warunki do życia. Ludzie będą szukać pracy, teatrów, sportu, restauracji i barów. Będą chcieli odszukać przyjaciół, życzliwych sąsiadów. Młodzi zapytają, gdzie mają chodzić do szkoły i jakiej, jak studiować?

Wam zostaną kościoły, wielkie i wszechobecne, abyście się w nich zamknęli, nie z rozpaczy, ale dla bezpieczeństwa.

Zawsze z dobra radą,

Adam Mazguła

 

 


W tym tygodniu możliwy szczyt zakażeń koronawirusem we Włoszech

W tym tygodniu we Włoszech możliwy jest szczyt zakażeń koronawirusem – taką hipotezę przedstawił w środę Ranieri Guerra ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Jego zdaniem w niektórych częściach kraju zbliża się moment spadku zachorowań.

W wypowiedzi dla rzymskiego Radia Capital Guerra oświadczył odnosząc się do najnowszych danych na temat zakażeń we Włoszech: „Zwolnienie tempa wzrostu to czynnik nadzwyczaj pozytywny. Uważam, że w niektórych regionach jesteśmy blisko punktu spadku krzywej, a zatem szczyt zakażeń może zostać osiągnięty w tym tygodniu, a potem spadać”.

„Ten tydzień – jak dodał ekspert – i początek następnego będą decydujące, bo będzie to moment, w którym powinny odnieść skutek rozporządzenia rządu sprzed 15-20 dni”.

Przedstawiciel WHO stwierdził, że należy oczekiwać szybkiego spadku zakażeń w ciągu pięciu-sześciu dni. Guerra zapowiedział zarazem, że kilka dni później powinno dojść do spadku liczby zgonów.

Obecny bilans koronawirusa we Włoszech to 69 tysięcy potwierdzonych przypadków i 6820 zgonów osób zakażonych. (PAP)


Marcin Zegadło: Dziennik pandemiczny. 25.03.2020r. – środa

Marcin Zegadło - poeta, publicysta

Marcin Zegadło - poeta, publicysta

Idą czasy, że lepiej byłoby, gdybym wiedział jak się przepycha rury, albo co zrobić jak się spindoli elektryka, albo potrafił naprawiać samochody, sprzęt serwisować i tak dalej. Fach warto by mieć jakiś. Coś, co jest, co będzie ludziom potrzebne – a nie, cytować w czas pandemii zmarłych węgierskich pisarzy, jak pojeb

 

Ruch w śródmieściu dużo mniejszy niż zwykle o tej porze. Na przystankach pusto. Przed apteką stoi kilka osób. Jeszcze w sobotę stojący trzymali się od siebie w odległości półtora metra, teraz na oko są to trzy metry, może nawet cztery. Wygląda to zabawnie.

W tramwaju kilka osób. Kobieta z kilkuletnią dziewczynką w tyle wagonu, dziewczyna macha do mnie ręką. Uśmiecha się. Ja też się uśmiecham. Jest podobna do mojej córki. Nie zapamięta tej pandemii. Gdyby była starsza o rok, może dwa. Wtedy tak. Teraz będzie jej musiał o tym opowiedzieć ktoś inny.

W sklepie kilka osób. Bez pośpiechu błądzą między regałami. W ogóle wszystko jakby zwolniło.

Znajomy opowiada mi przez telefon, że pracodawca będzie wysyłał ich na „przestój”, że będą im płacić wyłącznie postojowe, od podstawy wynagrodzenia. Mówi, że postojowe to on będzie miał jak mu wejdzie przelew na konto z miesięcznymi poborami. Coś takiego w jego przypadku z pewnością spowoduje u niego zatrzymanie akcji serca. I to będzie, kurwa, konkretne postojowe. Tak mówi znajomy, a wie co mówi. Jest urzędnikiem. Jego pełne pobory z dodatkami i wysługą lat przypominają końcówkę pensji kogoś zatrudnionego w korporacji na menedżerskim stanowisku. W takich wypadkach postojowe to jest utrata płynności. I wkurw. Ponieważ wszystko, co potrafi, wszystkie ukończone szkoły, kierunki studiów i podyplomówki nie wystarczały przez lata temu państwu, żeby płaciło swojemu urzędnikowi godziwe wynagrodzenie.

Być może ta sytuacja, ten obłęd pokaże, że milionowe zarobki gwiazd sportu, celebrytów i upudrowanych buziek z telewizji śniadaniowych to są jednak trochę wyrzucone pieniądze, w stosunku do tego, co proponuje się tym, którzy sprawiają, że to państwo funkcjonuje, że działa ta skomplikowana maszyneria, a przecież kiedy pielęgniarka, urzędnik, czy nauczyciel wchodzą do pracy w tle nie rozbrzmiewa hymn Ligi Mistrzów. Nie rozbrzmiewa on również, kiedy na ich konta wpływają miesięczne pensje.

Tymczasem w sklepie sprzedawczynie w lateksowych (gumowych?) rękawiczkach. Pytam, czy je zmieniają. Pani przy kasie mówi, że nie. Że cały dzień w tych samych. Że mają oszczędzać materiały ochronne.

Starsza kobieta, na oko, po siedemdziesiątce wybiera jabłka. Zanim po nie sięgnie, wcześniej sięga po foliowy woreczek, nie mogąc go otworzyć oblizuje palec wskazujący. Dwa razy, ponieważ woreczek nie chce się otworzyć.

W drodze powrotnej ze sklepu mijam grupę studentów pobliskiej uczelni. Jest ich sześcioro. Rozmawiają, śmieją się, palą papierosy. Jeden z chłopaków trzyma w ręce otwartą butelkę piwa. Pije z niej na zmianę z dziewczyną, która zdaje się jest jego partnerką. Tak że ostatecznie „korona” zostanie w rodzinie. Wyglądają na zdrowych i czują się zdrowi. W tym wieku jest się jeszcze nieśmiertelnym. Wszystko spina się w całość. Trudno mądrze się bać. Nie bez powodu wiek poborowy był tak ustawiony, że w okopach siedzieli dwudziestoletni chłopcy. U nich wyobraźnia pracuje inaczej niż u czterdziestoletnich facetów. W tej wyobraźni to nie im miny rozpruwają brzuchy i rwą na strzępy kończyny. Tak czy inaczej – „nie przerażać się bardziej niż się obawiamy”, pisze Marai w Dziennikach.

Pamiętam takie rzeczy, a idą czasy, że lepiej byłoby, gdybym wiedział jak się przepycha rury, albo co zrobić jak się spindoli elektryka, albo potrafił naprawiać samochody, sprzęt serwisować i tak dalej. Fach warto by mieć jakiś. Coś, co jest, co będzie ludziom potrzebne – a nie, cytować w czas pandemii zmarłych węgierskich pisarzy, jak pojeb.

Marcin Zegadło

 

 


Idealny głos do reklamy? Wyszukasz go w banku głosów!

Lektor przygotowujący nagranie do reklamy nie tylko ma odczytać daną wiadomość. Jego głos powinien także zainteresować i zachęcić do skorzystania z oferty!

Idealny głos do reklamy? Wyszukasz go w banku głosów!

Lektor to zawód, w którym najważniejszy jest głos. Niektórych lektorów kojarzymy od razu, inni, chociaż nie znamy ich z imienia i nazwiska, także potrafią zapadać w pamięć. Lektorzy nie tylko biorą udział w dubbingu i komentarzu filmów i seriali. Również uczestniczą w nagraniach o charakterze reklamowym. Przy realizacji reklamy na potrzeby radia lub telewizji bardzo ważne jest wybranie takiego lektora, który będzie mógł sprawić, że przekaz reklamowy będzie jeszcze skuteczniejszy. Gdzie szuka się takich lektorów? Dzisiaj najczęściej jest to bank głosów Warszawa –  https://www.powitania.pl/bank-glosow/ to tylko jedno z wielu miast, gdzie można z niego skorzystać. 

Czym jest bank głosów lektorskich?

Bank głosów lektorskich to specjalny rodzaj bazy, która zawiera nagrania głosów lektorów. Są to lektorzy zarówno damscy, jak i męscy, dziecięcy, lektorzy polscy i zagraniczni. Takie bazy są prowadzone najczęściej przez studia nagraniowe, które współpracują z lektorami przy realizacji nagrań. Kiedyś, gdy trzeba było wybrać lektora, należało odwiedzić osobiście bank głosów Warszawa była tu głównym kierunkiem. Teraz nie jest to już konieczne, ponieważ z bazami głosów lektorskich można zapoznać się także przez internet. Internetowe banki głosów lektorskich to bazy, które są ogólnodostępne, dlatego może skorzystać z nich każdy, bez konieczności wnoszenia opłat. To zatem duże ułatwienie dla agencji reklamowych, które najczęściej zajmują się wyszukiwaniem odpowiednich lektorów do realizacji reklam. 

Wybierz lektora i zleć nagrania lektorskie online

Dostępne w sieci banki głosów lektorskich nie tylko umożliwiają wyselekcjonowanie odpowiedniego lektora. Również za ich pośrednictwem można zlecić przygotowanie określonych nagrań, na przykład do reklamy. Zatem wtedy, gdy konieczne jest znalezienie idealnego głosu do reklamy, jego poszukiwania można zacząć już teraz w internetowych bazach głosów lektorskich!