Główny Inspektor Sanitarny apeluje do seniorów. „Ograniczcie przebywanie w miejscach publicznych”

Duże skupiska ludzi to środowisko sprzyjające rozprzestrzenianiu się koronawirusa i innych wirusów przenoszonych drogą kropelkową. Jeżeli to możliwe, należy ograniczyć przebywanie w miejscach publicznych. Poproście bliskich o pomoc w codziennych czynnościach, takich jak zakupy, zaopatrzenie w leki, załatwianie spraw urzędowych i pocztowych – apeluje do seniorów Główny Inspektor Sanitarny

Często myj ręce

Należy pamiętać o częstym myciu rąk wodą z mydłem, a jeśli nie ma takiej możliwości dezynfekować je płynami/żelami na bazie alkoholu (min. 60%). Istnieje ryzyko przeniesienia wirusa z zanieczyszczonych powierzchni na rękach. Dlatego częste mycie rąk zmniejsza ryzyko zakażenia.

Unikaj dotykania oczu, nosa i ust

Dłonie dotykają wielu powierzchni, które mogą być zanieczyszczone wirusem. Dotknięcie oczu, nosa lub ust zanieczyszczonymi rękami, może spowodować przeniesienie się wirusa z powierzchni na siebie.

Regularnie myj lub dezynfekuj stoły, klamki, włączniki światła

Powierzchnie dotykowe w tym biurka, lady i stoły, klamki, włączniki światła, poręcze muszą być regularnie przecierane z użyciem wody i detergentu lub środka dezynfekcyjnego. Wszystkie miejsca, z których często korzystają domownicy powinny być starannie dezynfekowane.

Regularnie dezynfekuj swój telefon i nie korzystaj z niego podczas spożywania posiłków

Na powierzchni telefonów komórkowych bardzo łatwo gromadzą się chorobotwórcze drobnoustroje. Regularnie dezynfekuj swój telefon komórkowy (np.: wilgotnymi chusteczkami nasączonymi środkiem dezynfekującym). Nie kładź telefonu na stole i nie korzystaj z niego podczas spożywania posiłków.

Zachowaj bezpieczną odległość od rozmówcy

Należy zachować co najmniej 1-1,5 metr odległości z osobą, która kaszle, kicha lub ma gorączkę.

Stosuj zasady ochrony podczas kichania i kaszlu

Podczas kaszlu i kichania należy zakryć usta i nos zgiętym łokciem lub chusteczką – jak najszybciej wyrzuć chusteczkę do zamkniętego kosza i umyć ręce używając mydła i wody lub zdezynfekować je środkami na bazie alkoholu (min. 60%). Zakrycie ust i nosa podczas kaszlu i kichania zapobiega rozprzestrzenianiu się zarazków, w tym wirusów.

Odżywiaj się zdrowo i pamiętaj o nawodnieniu organizmu

Stosuj zrównoważoną dietę. Unikaj wysoko przetworzonej żywności. Pamiętaj o codziennym jedzeniu minimum 5 porcji warzyw i owoców. Odpowiednio nawadniaj organizm. Codziennie pij ok. 2 litry płynów (najlepiej wodę). Doświadczenia z innych krajów wskazują, że nie ma potrzeby robienia zapasów żywności na wypadek rozprzestrzeniania się koronawirusa.

Korzystaj ze sprawdzonych źródeł wiedzy o koronawirusie

Niepokój to naturalny odruch w przypadku występowania nowego zagrożenia zdrowotnego. Korzystaj ze sprawdzonych źródeł wiedzy opartych na dowodach naukowych, które publikowane są na stronach internetowych GIS i MZ. Wiedza naukowa to najskuteczniejsze narzędzie w walce z koronawirusem.


Roman Giertych: Zlekceważenie koronawirusa to największy błąd PiS. Polska miała czas, aby zablokować masowe zarażanie

Roman Giertych

Roman Giertych

Epidemia jest zjawiskiem we współczesnym świecie nieznanym i że też z tego powodu odpowiedzialność polityków PiS jest nieco złagodzona. Rządy ocenia się jednak poprzez reakcję na zagrożenia. Niestety do chwili obecnej nasz rząd nie zdał egzaminu marnotrawiąc czas, który umożliwiał zapobieżenie rozprzestrzenianiu się wirusa

 

Jest niewybaczalnym błędem obecnego rządu, że 3 tygodnie temu, gdy opozycja organizowała debatę w Senacie w spr. Koronawirusa, rząd zlekceważył problem.

Jeszcze wówczas można było poprzez kontrolę wszystkich podróżnych, ich spisywanie oraz umieszczanie podróżnych z terenów zainfekowanych w 14-dniowej kwarantannie ograniczyć zagrożenie. Rząd PiS uznał, że debata w Senacie to próba ataku na układ rządzący i publicznie lekceważył epidemię.

Oczywistym jest, że mogliśmy korzystając z doświadczeń innych krajów zareagować szybciej. Ucząc się na przykładzie Chin, Korei, Włoch, Niemiec i Francji Polska miała czas, aby zablokować masowe zarażanie, co nam grozi.

Faktem jest, że epidemia jest zjawiskiem we współczesnym świecie nieznanym i że też z tego powodu odpowiedzialność polityków PiS jest nieco złagodzona. Rządy ocenia się jednak poprzez reakcję na zagrożenia. Niestety do chwili obecnej nasz rząd nie zdał egzaminu marnotrawiąc czas, który umożliwiał zapobieżenie rozprzestrzenianiu się wirusa. Mam nadzieję, że w dalszym przebiegu epidemii reakcja rządu będzie lepsza.

Roman Giertych

 

 


Ponad połowa kobiet była molestowana seksualnie przynajmniej raz od momentu ukończenia 15. roku życia

Ponad połowa kobiet w UE doświadczyła molestowania seksualnego przynajmniej raz od momentu ukończenia 15. roku życia. Sprawcami często byli szef i koledzy z pracy – stwierdza w opublikowanej analizie ośrodek badawczy Parlamentu Europejskiego.

Biuro Analiz PE podkreśliło w dokumencie przygotowanym w związku z Międzynarodowym Dniem Kobiet, że doniesienia o molestowaniu seksualnym przez producenta filmowego Harveya Weinsteina, które zapoczątkowały ruch #MeToo, podniosły świadomość opinii publicznej na ten temat.

W raporcie powołano się na dane Agencji Praw Podstawowych UE (FRA). „Badanie FRA, w którym pytano kobiety o ich doświadczenia związane z 11 konkretnymi niechcianymi i obraźliwymi zachowaniami, wykazało, że w Europie co druga kobieta (55 proc.) doświadczyła molestowania seksualnego przynajmniej raz od momentu ukończenia 15. roku życia” – zaznacza ośrodek badawczy PE.

Badania koncentrujące się na miejscu pracy pokazują, że ofiarami molestowania padło 75 proc. kobiet wykonujących zawody wymagające określonych kwalifikacji. Znalazły się wśród nich prawniczki, lekarki, księgowe oraz kobiety zajmujące stanowiska kierownicze wyższego szczebla. Ofiarami molestowania jest zż 61 proc. kobiet pracujących w sektorze usług . 32 proc. wszystkich ofiar w UE stwierdziło, że sprawcą był szef, kolega z pracy lub klient.

Ofiarą gwałtu padła co 20. kobieta ankietowana przez FRA.

Jak zauważył ośrodek badawczy PE, wzrost zainteresowania opinii publicznej doprowadził w niektórych krajach do zwiększenia liczby skarg o molestowanie. Zdaniem analityków, kampania #MeToo „rozpaliła” debatę publiczną. Patrząc na reakcję w krajach UE, takich jak Szwecja, Finlandia, Hiszpania, Włochy, Polska, Francja, Dania i Grecja, należy stwierdzić, że standardy, które uznaje się za akceptowalne, są ponownie definiowane.

„Ruchowi przypisano również przyspieszenie wprowadzania nowych przepisów we Francji zakazujących zaczepiania kobiet na ulicach np. przez gwizdanie oraz w Szwecji, gdzie przepisy wyjaśniają, co można uznać za zgodę na stosunek seksualny” – czytamy w analizie.

Biuro Analiz PE, jak i FRA ostrzegają jednak przed nadmiernym optymizmem. „Pozostaje jeszcze wiele do zrobienia, aby uzyskać jasny obraz molestowania seksualnego w całej UE, w tym uchwycenie głosów grup takich jak kobiety niepełnosprawne, kobiety romskie i biedne kobiety, które nie zostały usłyszane” – podkreślono w analizie.

Z Brukseli Mateusz Kicka (PAP)

kic/ osk/ ap/


Manuela Gretkowska: PuPa 2020, zacofany rockman i katolicki klaun – takich mamy polityków i kandydatów

Manuela Gretkowska

Manuela Gretkowska

Co z wami katolicy? Chrzest w kościele nie jest przecież podtopieniem uszkadzającym trwale, (na pokolenia) mózg przez niedotlenienie. To straszne, że nie tylko się z nami, kobietami nie liczycie, ale jak ministranci nic o nas nie wiecie. Próbujecie nas zrobić w ch… na swoje podobieństwo, nie zdając sobie sprawy, jakie my, Polki mamy jaja.

 

Jesteśmy „dedykowane” mężczyznom jak ambulans (dedykować to mogę książkę, po polsku mówi się „poświęcić”, „ofiarować”).

PuPa 2020, jeśli będzie mieć okazję, zaostrzy ustawę antyaborcyjną. Ale kto by miał do tyłka żal. Trzeba było dupy nie dawać każdemu – mówił Kukiz o prawach kobiet.

Takich mamy polityków i kandydatów. Zacofany rockman i Hołownia – katolicki klaun. Rozśmiesza widownię propozycją przepytywania Polek o sens używania pigułek „po”.

Co z wami Polacy? Mylicie szczerą rozmowę ze spowiedzią, a spowiedź z przesłuchaniem? Hołownia projektuje konfesjonał, czyli cyt. „centrum przesłuchań obywatelskich”.

Co z wami katolicy? Chrzest w kościele nie jest przecież podtopieniem uszkadzającym trwale, (na pokolenia) mózg przez niedotlenienie. To straszne, że nie tylko się z nami, kobietami nie liczycie, ale jak ministranci nic o nas nie wiecie. Próbujecie nas zrobić w ch… na swoje podobieństwo, nie zdając sobie sprawy, jakie my, Polki mamy jaja.

Nie zdziwię, się, jeśli zgodnie z tą logiką, Kurskiego zastąpi Lichocka. Pracowała w tv, załatwiła im 2 miliardy z mównicy i pokazała kierunek zmian, a Kaczyński szanuje kobiety i rączki całuje.

Manuela Gretkowska

 

 


Gwałtowny wzrost zakażeń koronawirusem w Niemczech. Zanotowano już 718 zarażonych

DW

Liczba osób zarażonych koronawirusem szybko rośnie. W sobotę Instytut im. Roberta Kocha potwierdził w Niemczech blisko 700 przypadków. W berlińskiej klinice dla dzieci chorych na raka ukradziono środki dezynfekcyjne.

Ze względu na gwałtowny wzrost zarażeń koronawirusem w Niemczech minister zdrowia Jens Spahn wezwał obywateli, by zrezygnowali z podróży w obszary wysokiego ryzyka. Jeżeli nie jest to konieczne, powinni zaniechać wyjazdów przede wszystkim w szczególnie dotknięte regiony Włoch, ale także do Nadrenii Północnej-Westfalii (NRW). Granice Unii Europejskiej powinny jednak zostać otwarte, uważa Spahn.

Minister zdrowia zaapelował także do społeczeństwa, by nie zaopatrywało się w maseczki czy odzież ochronną, a zostawiło je dla lekarzy i personelu szpitali.

Należąca do berlińskiej kliniki uniwersyteckiej Charité w Berlinie klinika im. Rudolfa Virchowa potwierdziła tymczasem doniesienia o kradzieży z jej zasobów dużych ilości środków dezynfekcyjnych, masek, rękawiczek i ubrań ochronnych. Kradzieżą został dotknięty oddział dla dzieci chorych na raka. „W reakcji zostały podjęte wewnętrzne środki zaradcze, by coś podobnego nie mogło się powtórzyć”, napisała w komunikacie prasowym klinika.

Środki dezynfekcyjne – dokładnie 94 butelki, zginęły także z terenu akademii policyjnej w Berlinie, napisał stołeczny „Tagesspiegel”. Palety z tym obecnie bardzo poszukiwanym środkiem stały niezabezpieczone w korytarzu jednego z budynków. Policja wszczęła śledztwo we własnych szeregach.

Więcej pieniędzy na badania

W sobotę (7.03.2020) Instytut im. Roberta Kocha (RKI) potwierdził w Niemczech blisko 700 przypadków zarażenia koronawirusem COVID-19. W piątek wieczorem były to jeszcze 639 osoby. Najwięcej przypadków stwierdzono dotąd w NRW – 346, Bawarii – 117 i Badenii-Wirtembergii – 116.

Jedynym krajem związkowym Niemiec, w którym nie odnotowano żadnego przypadku zarażenia nowym koronawirusem jest Saksonia-Anhalt.

Uczniowie, którzy wrócili z uznanego za obszar wysokiego ryzyka Południowego Tyrolu, przezornie zostali objęci dwutygodniową kwarantanną. Te same środki ostrożności zastosowano wobec 60 rodzin z Bambergu, po powrocie uczniów z obozu narciarskiego w obszarze ryzyka.

Federalna minister edukacji i badań naukowych Anja Karliczek rozważa tymczasem postawienie do dyspozycji więcej środków finansowych na prace nad szczepionką przeciw wirusowi SARS-CoV-2.

– Przypuszczalnie po raz kolejny zwiększymy środki na rozwój szczepionki. Szczepionka byłaby najlepszym sposobem zapobieżenia przyszłym zachorowaniom spowodowanym koronawirusem – powiedziała polityk chadecji dziennikowi „Neue Osnabrücker Zeitung” (7.03.2020).

Według szefa Światowej Organizacji (WHO) zdrowia Tedrosa Adhanoma Ghebreyesusa trwają obecnie prace nad 20 szczepionkami. Do WHO wpłynęło ponadto 40 wniosków na przeprowadzenie testów klinicznych leków.

Więcej zdroworozsądkowego spokoju

Andreas Gassen, szef Stowarzyszenia Lekarzy Ustawowego Ubezpieczenia Zdrowotnego zaapelował tymczasem na łamach tej samej gazet o „zdroworozsądkowy spokój”. Sytuacja w Niemczech nie jest porównywalna z Włochami, gdzie z powodu koronawirusa zmarło już 197 osób.

Gassen odrzucił wysuwane przez niektórych żądania zamknięcia szkół w całych Niemczech czy odwołanie wszystkich dużych imprez, nazywając te propozycje „histeryczną nadreakcją”.

– Nie możemy przecież unieruchomić życia publicznego, tak by ludzie siedzieli w domu i śledzili na ekranach telewizyjnych rozwój sytuacji, choć tylko bardzo niewiele osób zaraziło się tym stosunkowo łagodnym wirusem – powiedział Andreas Gassen na łamach „Neue Osnabrücker Zeitung”.

Rząd w Berlinie reaguje na żądania gospodarki

Dla złagodzenia gospodarczych skutków rozprzestrzeniania się koronawirusa w Niemczech rząd federalny planuje liberalizację przepisów dotyczących pracy w niepełnym wymiarze godzin. Według informacji gazety „Handelsblatt” powołującej się na kręgi rządowe, już w czwartek (5.03.2020) rozmawiali na ten temat ministrowie pracy Hubertus Heil, gospodarki Peter Altmaier i szef Urzędu kanclerskiego Helge Braun.

Rekompensata za skrócony czas pracy jest przyznawana w sytuacji, gdy co najmniej jedna trzecia pracowników danej firmy jest dotknięta znaczną utratą godzin pracy. Teraz rząd chce obniżyć ten próg, pisze „Handelsblatt”. Ponadto przedsiębiorstwa mają otrzymać zwrot 50 procent składek na ubezpieczenia społeczne za utracone godziny pracy. Według gazety istnieje jeszcze szereg kontrowersji, w tym kwestia wypłaty świadczeń z tytułu skróconego czasu pracy pracownikom tymczasowym.

Ostateczna decyzja ma zapaść, według „Handelsblatt” w niedzielę na spotkaniu komisji Bundestagu i obowiązywać do końca roku.

 

REDAKCJA POLECA

 


Dariusz Stokwiszewski. Smutne refleksje! Czy Polskę jeszcze można uratować?

Dariusz Stokwiszewski

Dariusz Stokwiszewski

Nie wiadomo jak będzie ewoluować mechanizm prześladowań, ale na pewno będą one skierowane,przeciw prokuratorom i sędziom. Przejęte zostaną wkrótce również media! W większości są one już „ujarzmione” przez reżim Kaczyńskiego (jeśli nie wymieniam tu Morawieckiego ani Dudy to tylko dlatego, że w polityce duce stanowią obaj jedynie nieistotne, aby nie rzec, niewiele znaczące trybiki) i większość z nich już nawet nie protestuje stając po cichu po stronie tej władzy! I choć wybitne jednostki środowiska dziennikarskiego wykonują jeszcze niebezpieczną pracę na rzecz wolnej Ojczyzny, to nie wystarczy to, by wygrać.

 

Długo zastanawiałem się, czy pisać, a jeśli już to o czym, bo spraw ważnych jest tyle, że nie wiadomo, od czego zacząć. Polska faktycznie przestała istnieć jako demokratyczne państwo prawne. Jeśli jeszcze jakieś fragmenty normalności tu pozostały, to wyłącznie dlatego, że póki co czuwa nad nami (nie chcę rozwijać tu tego wątku) Unia Europejska i inne demokratyczne instytucje i ruchy. Jak więc przekazać swoje przemyślenia; napisać prawdę, czy kłamać, jak to robi z różnych powodów wielu publicystów i komentatorów politycznych? Doszedłem do wniosku, że najlepiej jak zachowam swój dotychczasowy styl i wiarygodność, bo nie chodzi o poklask, a prawdę! Ta zaś jest niezwykle bolesna!

Państwo polskie, wbrew pozorom względnej normalności, uległo rozkładowi, który już wkrótce spowoduje alienację Polski spośród cywilizowanych państw europejskich. Nic nowego ktoś powie; jasne, że nic nowego, bo normalnie rozgarnięte dziecko potrafi to przewidzieć. No dobrze, ale skoro tak, to czemu nie reaguje na to adekwatnie opozycja parlamentarna? No właśnie, tym bardziej że wybrana została do parlamentu naszymi głosami. Nie chcę wracać do tego, że „przewidziałem, że ostrzegałem o tym, że chodzi tylko o ustawienie się na kolejną kadencję etc. ”bo to już przeszłość, choć jednocześnie niezaprzeczalny fakt co widać gołym okiem! Przyjdzie jednak jeszcze czas na refleksję.

My musimy jednakowoż myśleć o tym, „co tu i teraz”, a jest o czym! Niemal wszystkie instytucje państwa polskiego są już zależne od Jarosława Kaczyńskiego i podległej mu sitwy, gotowej do wykonania każdego, najgorszego nawet w skutkach, rozkazu. Poniżej w przypisie podaję przykład takiego mechanizmu w oparciu o wybraną literaturę!

Tak działa tzw. „posłuszeństwo wyprzedzające”, które opisał swojej książce Timothy Snyder! Otóż w okresie rządów Adolfa Hitlera, formacja „SS”, ale nie tylko ona, robiła tak niesłychane rzeczy, że sam szalony dyktator ze zdziwieniem odkrył, że może sobie pozwolić na każdą zbrodnię! Po zakończeniu II wojny światowej niektórzy poszli tym śladem, nie wyciągając rozsądnych wniosków z tego, jak Hitler skończył marny żywot! Nie wiem, czy kiedyś nie będzie potrzebna druga (symboliczna) Norymberga! Zdrada państwa i narodu to największy grzech przeciw Ojczyźnie, który traktowany może być jedynie w kategorii zbrodni!

W dzisiejszej „Polsce Kaczyńskiego, Ziobry i Dudy” państwo przestało mieć jakiekolwiek znaczenie, czemu władza już nawet nie próbuje zaprzeczać idąc po trupach do celu. Na pytanie ile tych „trupów” jeszcze będzie trudno odpowiedzieć, ale na pewno dużo! Czy skończy się na czymś w rodzaju wojny domowej nie wiem, ale tego wykluczyć się nie da; zbyt dużo wiem o tych mechanizmach (także z autopsji) jako ktoś, kto nie tylko latami studiował i wykładał te kwestie, ale również widział na własne oczy jak takie konflikty narastają i przebiegają; m.in. na Bliskim Wschodzie i Bałkanach. To porażająca wiedza i doświadczenie, aby ich nie docenić czy nie uwzględnić w trosce i w działaniu na rzecz dobra własnego państwa! A jest się czego bać!

Od dawna trwa wrogie przejmowanie państwa, o czym wspomniałem już wyżej, ale w ślad za nim idą szykany oraz prześladowania oponentów tej wrogiej Polsce i Polakom władzy jednego, pozbawionego „uczuć wyższych” człowieka i jego wspólników w dziele „likwidacji” państwa prawa, jakim jeszcze kilka lat temu była Polska. PiS i Kaczyński na gruzach Polski chcą zbudować ich prywatny folwark na wzór „demokracji białoruskiej”; do tego jednak dopuścić nie można! Kłamstwo smoleńskie ma stać się, w scenariuszu Kaczyńskiego i jego pachołków, fundamentem „państwa polskich Kimów”! Nie pomylę się chyba wcale stawiając tezę o tym, że trwają już jakieś zakulisowe (jak w przypadku zmarłego w katastrofie z 2010 r.) rozmowy o kolejnym katafalku na Wawelu! Już sama myśl o tym budzi we mnie obrzydzenie i nie wyobrażam sobie takiej profanacji miejsca spoczynku polskich królów i bohaterów narodowych! Jednak znam cynizm polityków i takież cechy po stronie uległej każdej (a szczególnie tej właśnie, rozwydrzonej) władzy, hierarchii kościelnej, umiejącej wyciągnąć profity ze wszystkiego!

Cele tej władzy są jasne; eliminacja wszystkich przeszkód, prowadzących do dyktatury! Największym jest zdrowo tj., propaństwowo myśląca inteligencja polska. Jej niezwykle ważnym elementem są naukowcy, prawnicy, lekarze, nauczyciele etc. To walka z nimi jest istotą tego, co robi Kaczyński poprzez swoich serwilistycznych pisowskich wasali! Pomaga mu w tym kler, który wspomaga polityczną walkę PiS i SP z narodem! Z wielu ambon leje się wręcz nienawiść skierowana w to, co inne, co nowoczesne, co mogłoby zagrozić uprzywilejowanemu episkopatowi i szeregowemu klerowi. Dla tej grupy nawet Papież nie stanowi autorytetu, a jej zachowanie mogłoby dla patrzącego z boku dawać wrażenie, „że Boga nie ma, gdyż straszne niekiedy rzeczy dzieją się w tym środowisku”.

Nie wiadomo jak będzie ewoluować mechanizm prześladowań, ale na pewno będą one skierowane, poza wymienionymi grupami, przeciw prokuratorom i sędziom. Przejęte zostaną wkrótce również media! W większości są one już „ujarzmione” przez reżim Kaczyńskiego (jeśli nie wymieniam tu Morawieckiego ani Dudy to tylko dlatego, że w polityce duce stanowią obaj jedynie nieistotne, aby nie rzec, niewiele znaczące trybiki) i większość z nich już nawet nie protestuje stając po cichu po stronie tej władzy! I choć wybitne jednostki środowiska dziennikarskiego wykonują jeszcze niebezpieczną pracę na rzecz wolnej Ojczyzny, to nie wystarczy to, by wygrać. Nasuwa się tu również pytanie, czy tzw. formalna opozycja i reprezentujące ją media chcą wygrać! Jednak to temat na kolejny artykuł, jak „nieprzewidywalny los” mi na to pozwoli.

Na koniec podam tylko jeden przykład tego, jak środowiska (to moja uzasadniona teza) reżimu próbują zastraszyć swoich przeciwników politycznych. Pod adresem sędziego, Pana Pawła Juszczyszyna „ktoś” napisał jakże złowrogo brzmiące ostrzeżenie, używając do tego pewnej łacińskiej paremii! Oto jej treść:

„Mors certa, hora incerta”, co tłumaczyć można tak: „śmierć (jest) pewna, godzina (jej przyjścia) niepewna”! Czarny humor?! Nie to zawoalowana groźba, której już wielu z nas doświadczyło nie raz w podobnej lub „ufizycznionej” formie! Nie wiem więc, czy i jak można jeszcze Polskę uratować, bo przeciwnik jest groźny i nieprzewidywalny, a ci którzy powinni nas prowadzić w kierunku prawdy milczą zajęci „ważniejszymi dla nich” sprawami (sic!).

Dariusz Stokwiszewski

 

 


Roman Giertych: Decyzję o podpisaniu ustawy podjął Kaczyński i zakomunikował ją Dudzie

Roman Giertych

Roman Giertych

Działanie Kaczyńskiego i Dudy jest też głęboko niemoralne, gdyż służba zdrowia rzeczywiście potrzebuje pieniędzy, a marnotrawienie ich na partyjną propagandę realnie oznacza pogorszenie poziomu leczenia Polaków, a nawet zgony wielu osób. Ta decyzja jest haniebna.

Starzec z Gór.

Legenda głosi, że słynny przywódca asasynów (sekta islamska z XII wieku) tak szkolił swoich wyznawców, że na jego rozkaz rzucali się w przepaść pewni, że po śmierci czekają ich hurysy, wino, muzyka i śpiew.

Nie wiem, czy Andrzej Duda po przegranych wyborach trafi do raju Starca z Gór, ale jedno jest pewne: wczorajszym przyłączeniem się do gestu posłanki Lichockiej utrudnił sobie niewiarygodnie kampanię.

Najbliższe 8 tygodni będzie się obracało wokół sprawy przekazania gigantycznych pieniędzy na propagandę partyjną PiS (TVP jest bowiem propagandową przybudówką tej partii) zamiast na służbę zdrowia. Nawet epidemia koronowirusa tego nie zmieni, gdyż środki mogły być przeznaczone w części przecież na walkę z tą epidemią.

Każdy brak w szpitalu będzie politycznie i moralnie obciążał ubiegającego się o reelekcję Prezydenta, który mógł przekazać środki na te potrzeby, a nie chciał.

Dodatkowym elementem katastrofy wizerunkowej Andrzeja Dudy było żenujące tłumaczenie, że pieniądze na TVP posłużą zwalczaniu raka, gdyż TVP obiecała rozpocząć edukację w zakresie profilaktyki. Poziom argumentacji wręcz głupkowaty.

Odrębnym zagadnieniem jest katastrofa finansowa TVP. Jeszcze dziesięć lat temu TVP utrzymywała się z abonamentu i reklam. Co spowodowało faktyczne bankructwo tej firmy? Gigantyczne marnotrawstwo oraz beznadziejna, tępa propaganda, która doprowadziła do spadku oglądalności, co oczywiście przełożyło się na spadek reklam.

Zresztą ta tępa, prymitywna propaganda przekładała się też na konieczność wypłacania olbrzymich pensji. Nikt z porządnych dziennikarzy nie chciał tam bowiem pracować, żeby zaś kogoś zatrudnić do pracy, gdzie na całe życie człowiek traci twarz, to trzeba było płacić ogromne wynagrodzenia. Stąd takie osoby które w dziennikarstwie nie osiągnęły niczego zarabiały kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie.

Decyzję o podpisaniu ustawy podjął Kaczyński i zakomunikował ją Dudzie podczas spotkania w BBN. W moim przekonaniu oznacza ona, że prezes PiS uznał wybory prezydenckie za przegrane i chciał sobie zapewnić finansowanie propagandy po ich przegraniu. Żadnego innego wytłumaczenia tego samobójstwa nie ma.

Zresztą od kilku tygodni Kaczyński w różnych wywiadach przygotowuje elektorat na przegranie wyborów prezydenckich mówiąc o tym, że nawet jak je przegrają, to władzy nie odda.

Tak więc panie Prezydencie, dostał Pan rozkaz od „Starca z Gór” i zrobił Pan hop. Może nie będzie po wyborach śpiewu, tańca i hurys, ale zawsze pozostaje wino…

Roman Giertych

PS.

Działanie Kaczyńskiego i Dudy jest też głęboko niemoralne, gdyż służba zdrowia rzeczywiście potrzebuje pieniędzy, a marnotrawienie ich na partyjną propagandę realnie oznacza pogorszenie poziomu leczenia Polaków, a nawet zgony wielu osób. Ta decyzja jest haniebna.

 

 

 


Jak religie reagują na epidemię koronawirusa?

DW

Od radykalnych żądań zamknięcia granic po zdanie się na Bożą łaskę. Wiele wspólnot religijnych zareagowało na epidemię koronawirusa.

Wirus trzyma świat mocno w garści. Podobnie jak obawa przed zarażeniem. Wspólnoty religijne próbują chronić swoich wiernych. W jaki sposób? Niektóre rozwiązania są śmieszne, inne kontrowersyjne. Czy są skuteczne? Wiele z nich może budzić sporo wątpliwości.

Święty olejek w Porto Alegre

Ewangelicka parafia w Porto Alegre w Brazylii oferuje wiernym namaszczanie świętym olejkiem, mającym uchronić ich przed zarażeniem się koronawirusem. Wiadomość o tym postawiła na nogi miejscową policję, która wszczęła dochodzenie, czy nie jest to przypadek satanizmu. Podczas policyjnej kontroli w minioną niedzielę nie stwierdzono jednak żadnego naruszenia prawa.

Demonie ujawnij się

W Malawi (Republika Malawi – państwo we wschodniej Afryce, bez dostępu do morza. Graniczy z Tanzanią, Mozambikiem i Zambią) samozwańczy prorok Shepherd Bushiri walczy, jak donosi portal internetowy Malawi24, w dość szczególnu sposób z koronawirusem. Wzywa „demona”, by się ujawnił, a następnie przepadł w imię Jezusa Chrystusa. Podobno ten sposób działania zalecił „prorokowi” sam Bóg.

Podajmy łokieć zamiast ręki

Amerykańscy biskupi zdecydowali się na inną drogę. Stawiają na współpracę z parafiami i radzą wiernym sięgnięcie po różne środki ochronne, które zmieniają dotychczasowe rytuały stosowane podczas mszy. Zamiast przekazywania sobie znaku pokoju przez podanie ręki, zalecają wzajemne trącenie się łokciami albo przyjazne skinięcie głową.

Zmienił się także sposób przyjmowania komunii. Opłatek nie trafia do ust uczestników mszy, a w ich dłonie. To samo dotyczy sposobu picia wina mszalnego przez wiernych, który w Kościele katolickim jest i tak czymś wyjątkowym. Tam, gdzie się to praktykuje, wierni nie piją już ze wspólnego kielicha, żeby zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa COVID-19.

Papież Franciszek w ogniu krytyki

W mediach pojawiły się doniesienia o przeziębieniu papieża Franciszka. Chociaż we Włoszech liczba chorych na koronawirusa stale wzrasta, papież Franciszek wymieniał w ubiegłym tygodniu uścisk ręki z wiernymi i poruszał się między nimi. Spotkało się to z krytyką w rosyjskich mediach społecznościowych jako zachowanie niewłaściwe podczas epidemii. Włoskie gazety doniosły we wtorek 3 lutego, że papież nie jest zarażony koronawirusem. Watykan nie wypowiedział się na ten temat.

Rumunia: wiara was ochroni

Rumuński Kościół prawosławny ocenia zagrożenie ze strony koronawirusa inaczej niż inne wspólnoty wyznaniowe. Nie dostrzega w nim większego zagrożenia. Jego patriarcha Daniel I wystosował do wiernych komunikat, w którym odrzucił apele o stosowanie różnych środków ochronnych, ponieważ najlepszym z nich jest silna wiara.

Żydzi: zostańcie w domach

Żydowskie wspólnoty wyznaniowe wezwały wiernych do czasowego powstrzymania się od całowania świętych ksiąg oraz mezuzy na framudze drzwi.

Mezuza zwitek pergaminu z naniesionymi dwoma fragmentami Tory, umieszczony w pojemniku wykonanym z drewna, metalu, kości lub szkła, albo w rurce, i zawieszany na zewnętrznej prawej framudze drzwi. Zgodnie z tradycją pielęgnowaną w wielu żydowskich domach, osoba przekraczająca drzwi wejściowe powinna dotknąć mezuzy dłonią. Praktykowane bywa także składanie pocałunku na tej dłoni, którą dotknęło się mezuzy lub całowanie palców, którymi dopiero ma się jej dotknąć.

Jeżeli wyznawcy judaizmu czują się źle, mają prawo do pozostania w domu, także podczas odmawiania kadiszu (Kadisz – jedna z najważniejszych modlitw w judaizmie, będąca składnikiem wszelkich żydowskich modłów zbiorowych).

Wstrzymanie mniejszej pielgrzymki

Arabia Saudyjska zawiesiła czasowo umrę czyli mniejszą pielgrzymkę do Mekki i Mediny.

Umra – pielgrzymka do Mekki (Arabia Saudyjska) nazywana mniejszą ma charakter indywidualny. Najważniejszym jej elementem jest siedem rytualnych okrążeń Kaaby i ucałowanie hadżaru – Czarnego Kamienia.

Dotyczy to zarówno jej mieszkańców, jak i obywateli innych państw. Władze Arabii Saudyjskiej zamknęły granice przed pielgrzymami z innych krajów.

Zamknąć granice

Za radykalnymi działaniami na rzecz zahamowania epidemii opowiada się przywódca libańskich druzów Walid Jumblatt. W jego przekonaniu należy zamknąć „wszystkie drogi przedostawania się tej śmierci do Libanu na lądzie, morzu i w powietrzu”. Dla opieki nad zarażonymi wirusem należy utworzyć specjalne centra, w których zostaną oni poddani kwarantannie – apeluje Walid.

 

REDAKCJA POLECA

 


Marcin Zegadło: Pani Marszałkini, naprawdę niewiele różnicie się od pozostałych obywateli i obywatelek. Jesteście odrobinę gorsi

Marcin Zegadło - poeta, publicysta

Marcin Zegadło - poeta, publicysta

Naprawdę niewiele różnicie się od pozostałych obywateli i obywatelek tej ponurej republiki. Jesteście po prostu odrobinę gorsi. Nic poza tym.

 

Marszałkini Sejmu, Elżbieta Witek zamierza na czas zagrożenia koronawirusem wstrzymać „wycieczki do Sejmu”. Pani Marszałkini boi się o zdrowie swoje i swoich zacnych kolegów. To dobrze. Zdrowie to jest sprawa zasadnicza.

Zastanawia mnie tylko skąd tyle troski o posłów i posłanki, podczas gdy, na przykład, w szkolnych toaletach w podstawówce mojego syna mydła częściej nie ma niż jest. Wczoraj na przykład nie było. A jak już jest to jakieś takie nieciekawe. Wcale się nie pieni.

Ja rozumiem, że ta władza jak każda inna władza niespecjalnie ogląda się na to, co słychać u nas maluczkich, u zwykłych Polek i Polaków, ale może warto się nad tym pochylić, a nie od razu ogon pod siebie i „koniec z wycieczkami”, bo wycieczki kichają i kaszlą, a poseł, posłanka to nie jest zwykły Iksiński, żeby go można było tak plwociną razić, jak gromem z jasnego nieba. Jakaż to byłaby strata dla Polski, gdyby tak pochorował się na grypę poseł Tarczyński. Któż, zamiast niego miałby lżyć i obrażać Michnika, czy pluć jadem na opozycję. Świat nigdy nie odzyskałby już równowagi.

Dlatego pani Witek w pierwszej kolejności zamierza ocalić „substancję narodu”, za którą najwyraźniej uważa polityków zasiadający w gmachu parlamentu. W związku z powyższym, najprościej, według pani Witek odciąć rękę, która może okazać się zainfekowana. Pani Witek wstrzymuje wycieczki do parlamentu i może odetchnąć z ulgą, a mój syn nie ma czym w szkolnym kiblu umyć rąk, ponieważ pani Marszałkini ma na głowie ważniejsze sprawy.

Okazuje się, że – jak powiada klasyk – „rząd się wyżywi”, a tutaj na dole, w szkołach, urzędach, przychodniach, w komunikacji miejskiej – niech się „chamstwo” infekuje, niech kicha i ślini się po całości. Pani Witek się od tego odcina. Pani Witek wstrzymuje wycieczki do gmachu parlamentu. I po sprawie. A mydła w szkołach publicznych jak nie było tak nie ma.

W związku z tym mam apel do pani Witek.

Pani Marszałkini,

skoro nie rozumie Pani, że mydło w szkolnych toaletach być powinno, to może fakt, że pośród uczniów szkół polskich znajdują się przyszli posłowie i przyszłe posłanki, zrobi na Pani jakieś wrażenie, może fakt, że kiedyś będą oni mogli zasiąść w sejmowych i senackich ławach ma dla Pani jakieś znaczenie, może zatem trochę „awasem” warto zatroszczyć się o ich zdrowie, o ich higienę i nie kompromitować się „wstrzymywaniem wycieczek” tylko dać tym dzieciakom to, co powinno znajdować się w każdej szkolnej toalecie, zarówno u progu pandemii, jak i bez podobnych zagrożeń – dać tym dzieciom środki czystości i zamiast wyrzucać je z parlamentu, okazać im promil zainteresowania. Naprawdę niewiele różnicie się od pozostałych obywateli i obywatelek tej ponurej republiki. Jesteście po prostu odrobinę gorsi. Nic poza tym.

Marcin Zegadło

 

 


Marcin Zegadło: nie wiem kim jest ten zjeb, ksiądz z Wrocławia. „Koronowirus to kara za homoseksualizm i aborcję”

Marcin Zegadło - poeta, publicysta

Marcin Zegadło - poeta, publicysta

Nie wiem kim jest ten zjeb, ale myślę sobie, że jeżeli rzeczywiście wierzy w ten mętny ściek, który sączy ludziom to powinien zauważyć, że podobnymi stwierdzeniami przeprowadza gruntowny dowód na nieistnienie tego boga, na którego powołuje się w swoim średniowiecznym bełkocie. Ponieważ jeśli ten jego bóg istniałby i milczał widząc kim są jego kapłani to albo na czele tego Kościoła stać by musiał sam diabeł, albo tego boga, po prostu, nie ma i nie było. Przynajmniej w tej katolickiej wersji.

 

Funkcjonariusz kościoła katolickiego, ksiądz Leonard Wilczyński podczas kazania wygłoszonego w parafii św. Michała Archanioła we Wrocławiu powiedział, że:

„Epidemia koronawirusa to kara boska za życie w grzechu, za homoseksualizm, za pary, które mieszkają razem bez ślubu i a tych, którzy mordują nienarodzone dzieci”.

Nie wiem kim jest ten zjeb, ale myślę sobie, że jeżeli rzeczywiście wierzy w ten mętny ściek, który sączy ludziom w krwiobieg jak kroplówkę z pomyj i rzygowiny, to powinien zauważyć, że podobnymi stwierdzeniami przeprowadza gruntowny dowód na nieistnienie tego boga, na którego powołuje się w swoim średniowiecznym bełkocie. Ponieważ jeśli ten jego bóg istniałby i milczał widząc jak jego kapłani przez stulecia gwałcą i wykorzystują seksualnie niewinne dzieci, pogardzają kobietami od zakonnic począwszy, a na wszystkich tych, które nie powiły w bólach piątki dzieci, skończywszy, jeśli ten jego bóg istniałby widząc kim są jego kapłani i jakie to w gruncie rzeczy moralne i etyczne dno, jaki to jest rynsztok, jaki zlew i kibel w przeważającej większości przypadków – to albo na czele tego Kościoła stać by musiał sam diabeł, albo tego boga, jak przypuszczam, po prostu, nie ma i nie było. Przynajmniej w tej katolickiej wersji – to jest w trzech osobach.

Osobiście serdecznie dziękuję za takie „trzy osoby boskie”.
Jeśli te „osoby” miałyby mieć cokolwiek wspólnego z tym burdelem, który nazywa się kościołem katolickim (pisownia zamierzona), to ja osobiście uważam, że w zupełności wystarczyłaby jedna „boska osoba”, a to i tak byłoby o jedną osobę za dużo.

Wszystkim praktykującym katolikom życzę pogody ducha i dobrych kazań na niedzielnych mszach świętych. Uważajcie na siebie. Jedziecie bez trzymanki.

Marcin Zegadło