Dzień Babci i Dziadka – jak uczcić ich święto?

Rozsiani po całym świecie, niejednokrotnie nie mamy możliwości aby spędzić ten dzień z naszymi babciami i dziadkami. Ale zawsze możemy do nich zadzwonić z życzeniami, czy zamówić kwiaty przez internet. Na pewno będą szczęśliwi że o nich pamiętamy!

Dla tych szczęśliwców, którzy wciąż mają babcie i dziadków, podpsyłamy kilka podpowiedzi jaki prezent może sprawić im radość. Dla tych którzy mogą jedynie powspominać wspólnie spędzone chwile z dzieciństwa – pamiętajcie, warto jutro poświęcić chociaż moment na przejrzenie starych zdjęć, przywołanie najpiękniejszych wspomnień. Oni zasługują abyśmy o nich pamiętali do końca naszych dni.

Dziadkowie i Babcie przez cały rok zasługują nanaszą miłość i troskę, to właśnie 21 i 22 stycznia rozpieszczamy ich jeszcze bardziej! Warto zastanowić się już wcześniej w jaki sposób podziękujecie im za to, że po prostu są?

Jeśli należycie do grupy tych bardzo zapracowanych – mała podpowiedź – wspólne wyjście do kawiarni na ”małą czarną” i kawałek pysznego tortu na pewno będzie dla nich miłą odmianą dnia codziennego.

Dla tych wnuków, którzy mają więcej czasu kilka drobiazgów, które można przygotować samodzielnie a które na pewno wywołają uśmiech na ich twarzach.

Akcesoria niezbędne do wykonania tych upominkowych zapewne macie na wyciągnięcie ręki, a samo ich wykonanie z pewnością nie sprawi większego problemu.

Zdjęcia w roli głównej:

Idealnym prezentem dla babci i dziadka będą zdjęcia ich ukochanych wnuków. Jednak, aby nie było banalnie, lecz oryginalnie – stwórz coś własnoręcznie (wykorzystując oczywiście wybrane przez siebie fotografie). Poniżej przedstawiamy sześć sposobów na wyjątkowy prezent.

1 Tradycyjna ramka

Pierwsza propozycja ma odmienić klasyczną, drewnianą ramkę. A to wszystko za sprawą literek z popularnej gry planszowej „Scrabble”, które należy przykleić na zdjęcie włożone do przygotowanej wcześniej ramy. Wybór napisu, pozostawiamy Wam!

2. Fotograficzna tablica

Do przygotowania drugiego upominku będziecie potrzebować:

  •     małego formatu zdjęcia wszystkich wnuków
  •     ozdobne spinacze
  •     średniej grubości deskę lub sztywną kartkę
  •     komputerowo lub własnoręcznie przygotowany napis
  •     farba
  •     klej

Teraz wystarczy deskę (kartkę) pomalować wybranym przez siebie kolorem, przykleić napis i spinacze, na koniec doczepić zdjęcia i gotowe!

3. Kolaż

Proponujemy zacząć pracę nad upominkiem od wycięcia dużego formatu literek, które na fotografii stworzą napis. Każdemu z wnuków wręczcie literę i do dzieła. Samo połączenie zdjęć nie będzie dla większości z was żadnym problemem, gdyż zrobicie to w podstawowym programie komputerowym do obróbki zdjęć. Jednak nie lada wyzwaniem będzie zebranie i sfotografowanie wszystkich wnucząt.

4. Brelok do kluczy

Oto propozycja prezentu dla zmotoryzowanego dziadka. Nadszedł czas, abyście wyjęli z szuflady stare karty płatnicze lub kredytowe, które już nie raz mieliście pewnie ochotę wyrzucić. Przetnijcie je na mniejsze części i naklejcie na nie zdjęcie, które chcielibyście, aby dziadek miał zawsze przy sobie. Szybki w wykonaniu, ale jakże miły prezent możecie podarować ukochanemu dziadkowi w dniu jego święta.

5. Oryginalna doniczka

Do przygotowania kolejnego prezentu będziecie potrzebować:

  •     zdjęcia
  •     klej
  •     doniczkę
  •     wstążeczkę w dowolnym kolorze

Dowolną doniczkę oklej fotografiami wnuków z ich różnych okresów życia. Dzięki temu nasi kochani dziadkowie wrócą wspomnieniami do czasów, kiedy ich ukochane wnuczęta raczkowały i stawiały pierwsze kroki. Dodatkowo, oklejoną już doniczkę możecie udekorować ozdobną wstążeczką.

6. Mini album w zegarku

Otwierany zegarek na łańcuszku od jakiegoś czasu wiedzie prym. Postanowiliśmy go zatem wykorzystać i stworzyć w nim minimalistyczny album zdjęć. Przygotowane fotografie należy wyciąć do rozmiaru, który idealnie wpisze się w wymiary zegarka. Następnie należy wycięte zdjęcia skleić za pomocą bezbarwnej taśmy, włożyć do wnętrza zegarka, zamknąć i gotowe!

Coś niebanalnego

Jeśli nie chcecie po raz kolejny zasypywać babcie i dziadka kosmetykami, witaminkami czy słodyczami, wygospodarujcie troszkę wolnego czasu i zróbcie coś samodzielnie. Zobaczcie nasze dwie propozycje!
Na początek oryginalna, informacyjna tablica korkowa. Do jej wykonania będziecie potrzebować:

  •     korki po winie
  •     stary obraz lub ramę
  •     klej (najlepiej na ciepło, z pistoletu)

Każdy korek należy kolejno przyklejać na płytę obrazu, jeden przy drugim. Jest to czynność czasochłonna, ale efekt – rewelacyjny. Na tak przygotowaną tablicę możecie przyczepić wybrane zdjęcie lub kartkę z życzeniami. W późniejszym czasie posłuży dziadkom jako tablica informacyjna, na której będą znajdować wszystkie ważne daty, terminy spotkań towarzyskich czy wizyt lekarskich
 

Druga propozycja to kubki z życzeniami lub dedykacją, które samodzielnie wypiszecie. Potrzebujecie wyłącznie jednokolorowych kubków i mazaków. Co się na nich znajdzie to wasz autorski pomysł. Mamy nadzieję, że ten prezent umili waszym ukochanym dziadkom popołudnia, kiedy już zasiądą wygodnie w fotelach z kubkiem ciepłej herbaty w ręku.

Szydełkowy podarunek

Wykonanie tego rodzaju prezentu wymaga szydełkowych umiejętności. Z pewnością jest wśród was ktoś, kto wyczaruje podstawkę pod filiżankę czy osłonkę na kubek lub słoik w mgnieniu oka. Zapewniamy, że samodzielnie wykonany prezent sprawi większą radość waszym dziadkom niż ten drogi kupiony w sklepie!

Anna Frach

oraz wedwoje.pl


Lech Wałęsa do Andrzeja Dudy: zabraniam Panu powoływać się na Solidarność

Andrzej Duda wziął w Katowicach udział w spotkaniu z górnikami – Karczmie Piwnej Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność”.

Andrzej Duda w Karczmie Piwnej Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ "Solidarność", 18/02/2020
Andrzej Duda w Karczmie Piwnej Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność” (18 luty 2020r)

Podczas wystąpienia poinformował, że zaprosił przewodniczącego Piotra Dudę i całą Komisję Krajową, aby jej pierwsze posiedzenie w tym roku odbyło się w Pałacu Prezydenckim.

– Bo dzisiaj rozmawialiśmy z Panem Przewodniczącym, z Piotrem, i wcześniej to już mówiłem, że chciałbym, by ten rok w ogóle miał w Solidarności, także z punktu widzenia Prezydenta, głowy państwa, charakter wyjątkowy. Dlatego zaprosiłem Pana Przewodniczącego i całą Komisję Krajową, by jej pierwsze posiedzenie w tym roku odbyło się na Sali Kolumnowej w Pałacu Prezydenckim. By nie tylko ludzie Solidarności, ale wszyscy nasi współobywatele widzieli, że dzieje się rzeczywiście coś ważnego i historycznego. A taki jest jubileusz 40-lecia istnienia tego związku zawodowego. U swojego zarania, największego ruchu społecznego, jaki kiedykolwiek istniał przede wszystkim w Europie, ale także na świecie. – mówił.

Przemawiając Andrzej Duda wskazał na dwa wielkie zadania do zrealizowania: naprawę polskiego wymiaru sprawiedliwości oraz naprawę służby zdrowia. Jak ocenił, naprawa wymiaru sprawiedliwości jest dziełem bardzo trudnym. – Polska nigdy nie będzie w pełni normalnym, demokratycznym państwem, jeżeli nie będzie normalnego, uczciwego, rzetelnego, sprawiedliwego wymiaru sprawiedliwości. Bo o to nam wszystkim chodzi – powiedział.

„Zabraniam panu powoływać się na Solidarność”

Lech Wałęsa w poniedziałek za pośrednictwem mediów społecznościowych odniósł się do wystąpienia Andrzeja Dudy. „Jako współtwórca i Przewodniczący od zarania do odejścia na urząd Prezydenta zabraniam Panu kategorycznie powoływać się na historyczną Solidarność”. – napisał na swoim profilu.

Panie prezydencie Duda,

Jako współtwórca i Przewodniczący od zarania do odejścia na urząd Prezydenta zabraniam Panu kategorycznie powoływać się na historyczną Solidarność. Za postawę, jaką Pan prezentuję, za burzenie systemu trójpodziału władz, o który Solidarność walczyła, za łamanie Konstytucji, za kłamstwa, manipulacje i pomówienia. Jestem przekonany, że Solidarność tamtych czasów by to z hukiem zrobiła, by Pan nie kalał jej szeregów.

Lech Wałęsa.

Dariusz Frach, thefad.pl


Adam Mazguła: Władza jest służbą, a nie partyjnym łupem

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Przestępców w rządzie ułaskawia pajac wiecowy, narodowy oszust i zdrajca jest wice prezesem partii rządzącej, a za sprawiedliwość odpowiada generalny organizator bezprawia.

 

Władza jest służbą, a nie partyjnym łupem

Przestępców w rządzie ułaskawia pajac wiecowy, narodowy oszust i zdrajca jest wice prezesem partii rządzącej, a za sprawiedliwość odpowiada generalny organizator bezprawia.

Czy możecie uwierzyć, że istnieją kraje, gdzie niewielu ludzi zna swoich ministrów i prezydentów? Tak jest w krajach ze stabilną demokracją. Polityk, urzędnik czy jakikolwiek przedstawiciel społeczny załatwia sprawy obywateli bez fajerwerków, bo po to jest. Opłaca się go za troskę o ludzkie sprawy, obiektywizm, przewidywanie i rozwiązanie problemów. Robienie łaski urzędniczej, bo załatwi sprawę temu, kto z naszej partii, albo temu, kogo lubi, zwalczane jest przez wszystkich z całą bezwzględnością i skutkuje natychmiastowym zwolnieniem z urzędu.

Tymczasem w Polsce mamy pączkowanie mini-sterów, nieuków, a nawet przestępców z przywilejami i mimo afer, nikt ich nie rusza. Przestępców w rządzie ułaskawia pajac wiecowy, narodowy oszust i zdrajca jest wice prezesem partii rządzącej, a za sprawiedliwość odpowiada generalny organizator bezprawia.

Nie udało mi się poznać żadnego członka PiS, który spełnia podstawowe kryteria wykształcenia, elokwencji i życzliwości do ludzi, aby mógł pełnić swoją misję społeczną dla wszystkich obywateli. W ogóle nie znam przyzwoitych ludzi z PiS, nigdy pewnie bym ich nie szukał, gdyby nie konieczność obrony przed nimi, bo przy tubach swoich partyjno-propagandowych mediów zawłaszczają kolejne demokratyczne instytucje. Nie chcę ich znać, ale nazwiska tych pyszałków zajmują wszystkie media w kraju przez cały dzień.

Nie ma znaczenia, że kłamią, oszukują, szczują na ludzi, bo i tak ciągle się o nich mówi jako o patriotach. Ilość propagandowego jadu wypluwanego z każdym wypowiedzianym zdaniem przechodzi wszelkie granice, a i tak gwarantuje bezkarność i nieusuwalność. Skuteczne instytucje społecznej kontroli już nie istnieją. Mieliśmy wybrać najlepszych do załatwiania naszych spraw, a wybraliśmy ludzi, którzy robią z nas niewolników ich władzy.

Bezkarność partyjna otwiera możliwości korupcyjne i przyznaje kolejne przywileje. Korupcja buduje nowe fortuny finansowe i polityczne. Wzmacnia sojuszników kościelnych i faszystowskich oraz gwarantuje zaangażowanie za publiczne pieniądze setki kancelarii wizerunkowych i prawnych dla tumanienia „ciemnego ludu”.

Gnają „elity” swoje kolumny pancernych limuzyn z ochroną i spychają z dróg obywateli. Ich wielkość wskazują także służbowe mieszkania, telefony, sprzęt elektroniczny, dostęp do fortun finansowych, układ władzy i bezkarność, bo przekupili wyborców i mogą przekraczać kolejne progi swojej tyranii.

Tak bardzo zakrzyczeli nas swoją propagandą, że niektórzy nie zauważyli, że wybraliśmy ludzi do załatwiania NASZYCH WSPÓLNYCH SPRAW, a nie do budowania przywilejów nowej „rasy panów”.

ONI MIELI BYĆ DLA LUDZI, A NIE LUDZIE DLA NICH

Tak powstaje tyrania, pomału, spokojnie i mało zauważalnie dla większości społeczeństwa. Niczym rosnący w ciele, jeszcze nieujawniony rak, który jest i się rozwija, tylko chorzy ludzie nie zapisali się jeszcze do długiej kolejki diagnozy u onkologa.

Adam Mazguła: Władza jest służbą, a nie partyjnym reżimem
Fot. Grażyna Kluczyńska

Adam Mazguła

 

 

Książka „Adam Mazguła – Żołnierz gorszego sortu” dostępna w księgarniach na terenie całej Polski i w systemie sprzedaży internetowej.

Dystrybutorem książki jest Ateneum.

Na terenie Wielkiej Brytanii książkę można kupić po złożeniu zamówienia TUTAJ >>>

 


Adam Mazguła: Facet, sam się wykluczasz z grona ludzi poważnych

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Nic nie usprawiedliwia tej partyjnej kompromitacji, krzyku oraz plucia na ludzi i inne narody. Facet, sam się wykluczasz z grona ludzi poważnych i chociaż dla higieny zamknij się w toalecie.

 

Nie będzie tutaj w naszym języku jakiś krzykacz i pajac wiecowy niszczył demokratyczny dorobek wielu pokoleń Polaków, bo wymyślił sobie, że może łamać zapisy Konstytucji, ułaskawiać przestępców, tolerować nie wykonywanie wyroków sądowych i że reprezentuje cały naród. Nie będzie jakiś partyjny partacz i szaleniec organizował kasty dewastatorów kraju i przypisywał im reformatorskie zamiary.


Dlaczego nikt go jeszcze nie uświadomił, że gdy po raz pierwszy złamał Konstytucje, moralnie przestał być prezydentem Polaków.

Nic nie usprawiedliwia tej partyjnej kompromitacji, krzyku oraz plucia na ludzi i inne narody. Tego nie robi żaden mąż stanu, nie dlatego, że nie umie, ale dlatego, że to nie przystoi głowie narodu. Nie ma też takiej potrzeby, bo jak zachowuje się godnie, to i tak go wszyscy chcą słuchać.

Facet, sam się wykluczasz z grona ludzi poważnych i chociaż dla higieny zamknij się w toalecie.


Adam Mazguła: PiS-okupacja

Adam Mazguła

Adam Mazguła

PiS chowa pod swoim szyldem przestępczą i antypolską organizację wrogów narodu, która dla utrzymania i rozwoju swojej władzy oraz niekontrolowanych wpływów jest w stanie złamać każde prawo, zaszczuć każdego człowieka, zniszczyć każdą organizację i kupić każdą religię

 

Piąty rok władzy PiS-u i przyzwyczajamy się, a nawet wpadliśmy w rutynę. Już niewielu chce rozliczać rządzących z afer i bezprawia. Prokuratura odmawia wszczynania postępowań, a nad służbami jest tylko kontrola partyjna.

Zalewają nas informacje, które przyjmujemy już bez większych emocji, o wysypie samobójstw w więzieniach, o ofiarach ustawy represyjnej, o zmarłych z powodu zapaści służby zdrowia, o zatrutych powietrzem w Polsce, o umarłych z pogardy władzy dla starszych i niepełnosprawnych, a nawet o publicznych mordach politycznych.

Przerażające, ale z powodu PiS-polityki umiera rocznie ponad 40 tysięcy Polaków. Powtórzę: 40-tysięcy. Tyle trupów w Polsce było ostatnio podczas II WŚ. W takim razie, czy w Polsce istnieje jakaś okupacja, jakieś obce siły, jakaś wojna z najeźdźcą?

Główny bęben agresji propagandowej Jacek Kurski jeszcze nadąża w zakrywaniu afer i odwracaniu prawdy. Męczy społeczeństwo alternatywną rzeczywistością. Jak długo jeszcze?

Czas nazywać rzeczy po imieniu

PiS chowa pod swoim szyldem przestępczą i antypolską organizację wrogów narodu, która dla utrzymania i rozwoju swojej władzy oraz niekontrolowanych wpływów jest w stanie złamać każde prawo, zaszczuć każdego człowieka, zniszczyć każdą organizację i kupić każdą religię. Robi to systemowo, kolejno, posługując się przekupstwem politycznym i wyborczym, aby nie dopuścić do wzburzenia narodowego.

Politycy prześcigają się w tytułowaniu PiS-aparatczyków, a że Panie Prezesie, a to Panie Prezydencie, Pośle, Marszałku… Przecież to są przestępcy, oszuści i kłamcy, wrogowie Polski! Po prostu niszczą nazywając to reformą i nie zamierzają się zatrzymać. Skłócili ludzi, rodziny, narody; zniszczyli przyrodę, potencjał obronny państwa, rozkradli kraj, a nawet rezerwy złota i domagają się szacunku? Jakiego, za co? Co za podłość!

Czas postępować z nimi tak, jak sobie zasłużyli. Czas nazywać ich zgodnie z prawdą, okazywać lekceważenie i pogardę dla ich zbrodniczej aktywności. Głośno zwracać im uwagę i gonić to towarzystwo wszędzie, gdzie się tylko da, przy każdym spotkaniu, przed każdą ich siedzibą i urzędem. Musimy wszystkim i ciągle przypominać o ich narodowej zdradzie, o potrzebie walki z okupantem.

Adam Mazguła


Bruksela w ciągu kilku dni może obalić jedną z najważniejszych reform PiS

Anna Widzyk

Anna Widzyk

W ciągu kilku dni Trybunał UE może obalić jedną z najważniejszych reform, za pomocą której PiS chce przebudować sądownictwo – pisze „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

Fot. Katarina Dzurekova / flickr

„Frankfurter Allgemeine” komentuje w czwartkowym wydaniu (16.1.2020) decyzję Brukseli o wystąpieniu do Trybunału Sprawiedliwości UE, by ta nakazał Polsce zawieszenie działania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. „W konflikcie z rządem w Polsce Komisja Europejska sięgnęła po najcięższy oręż” – pisze niemiecki dziennik. Rzecznik KE powiedział gazecie, że Komisja obawia się, iż bez tej decyzji polscy sędziowie mogliby ponieść „nienaprawialne szkody”, a „efekt zastraszania” sędziów jeszcze by się nasilił.

„W ciągu kilku dni TSUE może obalić jedną z najważniejszych reform, za pomocą której narodowokonserwatywny rząd PiS chce przebudować system sadownictwa” – pisze „FAZ”.

Ustawa zaniepokoiła KE

„Frankfurter Allgemeine” relacjonuje, że pomimo listopadowego wyroku TSUE w sprawie Izby Dyscyplinarnej SN oraz wykonującego wyrok orzeczenia Sądu Najwyższego z początku grudnia, polski rząd „nie zmienił nic, jeśli chodzi o Izbę Dyscyplinarną”.

„Co więcej, przed świętami przepchnął przez Sejm nową ustawę, która zaostrza kary dyscyplinarne wobec sędziów, na przykład z powodu «działalności» politycznej” – dodaje „FAZ”. I właśnie prace nad tą ustawą „zaniepokoiły Komisję Europejską”.

Według gazety, KE zaznacza, że jej najnowszy wniosek do TSUE nie ma nic wspólnego z tą ustawą, która dotyczy wszystkich sędziów w kraju. „Jeśli jednak Trybunał przychyli się do wniosku, to polscy sędziowie będą chronieni przed kolejnymi motywowanymi politycznie próbami zastraszania” – pisze niemiecki dziennik. Dodaje, że w Luksemburgu, gdzie mieści się TSUE, „ataki na niezawisłość sądownictwa są uważnie obserwowane”.

Apel niemieckiej polityk

Według „FAZ” to, że Komisja zadziałała tak szybko, jest m.in. efektem działań niemieckiej eurodeputowanej z SPD, byłej minister sprawiedliwości Katariny Barley.

„Od wielu dni organizowała opór przeciwko najnowszej polskiej reformie sądownictwa” – pisze gazeta.

Wiceprzewodnicząca PE Katariny Barley, zaapelowała do Komisji, by ta zwróciła się do TSUE o tzw. środki zabezpieczające także w sprawie nowej ustawy dyscyplinującej sędziów. Niemiecki dziennik informuje, że „w zeszłym tygodniu rozmawiała o tym ze swoja dawną koleżanką z rządu, Ursula von der Leyen, obecnie szefowa Komisji Europejskiej.

 

REDAKCJA POLECA

 


Brexit: PE uzależnia zgodę na umowę brexitową od gwarancji praw obywateli

Zgoda Parlamentu Europejskiego na umowę o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z UE będzie uzależniona od gwarancji w zakresie ochrony praw obywateli.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen uspokajała, że wyjście Wielkiej Brytanii z UE, nie pociągnie za sobą negatywnych konsekwencji dla obywateli krajów UE, mieszkających na Wyspach
Ursula von der Leyen. Fot. European Union 2020 – Source : EP

Brak przejrzystości w brytyjskim systemie osiedleńczym

W przyjętej w środę rezolucji PE wyraził szczególne zaniepokojenie stosowanym w brytyjskim systemie osiedleńczym podejściem opartym na składaniu wniosków. Wskazał przy tym na brak fizycznych dowodów pozytywnego rozpatrzenia aplikacji dla wnioskodawców. Europosłowie mają również zastrzeżenia do dostępności systemu.

PE kwestionuje też sposób ustanowienia i niezależność brytyjskiego „niezależnego organu” przewidzianego w umowie rozwodowej. Organ ten będzie monitorował wdrażanie i stosowanie postanowień umowy w zakresie praw obywateli. Według posłów lepszy byłby wspólny mechanizm kontroli z udziałem Europarlamentu i Parlamentu Zjednoczonego Królestwa.

W rezolucji PE wezwano do rozpoczęcia kampanii informacyjnych mających na celu przygotowanie obywateli na Brexit. Wezwano też rządy 27 państw członkowskich UE do przyjęcia spójnych i adekwatnych środków w celu zapewnienia pewności prawnej obywatelom Wielkiej Brytanii przebywającym na ich terytorium.

Rezolucja została przyjęta 610 głosami do 29 przy 68 wstrzymujących się od głosu. Poprzedziła ją wtorkowa debata, która koncentrowała się głównie na przyszłości swobody przemieszczania się i ograniczeniu wpływu Brexitu na życie obywateli.

Aby Umowa o Wystąpieniu pomiędzy Unią Europejską a Zjednoczonym Królestwem weszła w życie, musi zostać zatwierdzona przez Parlament Europejski zwykłą większością oddanych głosów (art. 50 ust. 2 Traktatu o Unii Europejskiej). Głosowanie w Parlamencie Europejskim odbędzie się po zakończeniu procesu ratyfikacji w Zjednoczonym Królestwie.

Ochrona obywateli UE w Wielkiej Brytanii

Część druga umowy o wystąpieniu chroni obywateli UE w Wielkiej Brytanii oraz obywateli brytyjskich i ich rodziny w innych krajach UE. Zgodnie z jej postanowieniami utrzymane zostaną wszystkie prawa do zabezpieczeń społecznych na mocy prawa UE, a prawa obywateli będą gwarantowane przez cały okres ich życia. Wszystkie odpowiednie procedury administracyjne muszą być przejrzyste, sprawne i uproszczone. Wdrażanie i stosowanie tych warunków będzie nadzorowane przez niezależny organ o uprawnieniach równoważnych z uprawnieniami Komisji Europejskiej.

W ub. tygodniu przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen uspokajała, że wyjście Wielkiej Brytanii z UE, które ma nastąpić z końcem stycznia, nie pociągnie za sobą negatywnych konsekwencji dla obywateli krajów UE, mieszkających na Wyspach.

kurier PAP


Roman Giertych: do posła Jakiego „Pana wypowiedź, że Polska nie zgadza się na przyjmowanie takiej ilość technologii, to miód na moje serce”

Roman Giertych

Roman Giertych

Tylko co jak w ramach tej antytechnologicznej rewolucji wyłączylibyście TVP? Toż po tygodniu ludzie wywieźliby Was na taczkach.

 

Szanowny Panie Pośle!

Jak dobrze, że ktoś wreszcie to powiedział! Tak, tak po trzykroć tak. Pana wypowiedź w PE, że Polska nie zgadza się na przyjmowanie takiej ilość technologii, to miód na moje serce. Dość już tego nowinkarstwa!

Czy było nam źle w latach 80-tych, gdy byle gówniarz nie mógł komórką nagrać polityka? Czy przeszkadzało nam, gdy paliliśmy w przerwach dostawy prądu, lampą naftową? Czy zresztą jesteśmy szczęśliwsi, gdy każdy rozbija się samochodem (nie w sensie dosłownym, gdyż to stanowi znak rozpoznawczy SOP), ale jeździ i kupuje samochód nawet ten, który talonu od Państwa nie dostał. I stąd tyle smogu i wypadków. Dość tego!

Pan ramię w ramię z Zandbergiem ograniczy nam latanie samolotem, używanie kont bankowych (skoro prezes go nie ma, to po co ludziom?) i inne techniczne bezeceństwa. To może być pomysł na nową markę Polski za PiS. Wprowadzacie rozwiązania społeczne z zeszłych epok (takie jak podległość sądów politykom) to dlaczego w dziedzinie technologii mamy wychylać się ku progresistom.

Wstydzę się, że korzystam przy pisaniu tego listu z iPada i dlatego oprócz tego wyślę Panu mój list tradycyjną pocztą. Zawrę tam listę niebezpiecznych technologii, które potępią moi Czytelnicy w komentarzach pod tym postem. I wspólnymi siłami pomożemy przywrócić Polskę do pięknych czasów krainy miodem i mlekiem płynącej, gdzie polska wieś i miasteczko było ciche i spokojne, gdzie bartnik miód wydobywał, drwal drewno (bez sprzeciwów ekologów) ciął, kołodziej koła tworzył, szewc pantofle z łyka plótł (och, jak pięknie pana koleżanka Beata Kempa wyglądałaby w PE w trzewikach z łyka i koralach z jarzębiny! Jak w zachwyt wpadliby przetechnologizowani eurokraci!).

Tak panie Patryku pokazać taką Polskę, to może być Wasz cel. I żeby to osiągnąć, to już dzisiaj trenujecie przemowy bez mikrofonów drąc się wniebogłosy podczas wystąpień w PE. Brawo!

Zawsze wierny,

Roman Giertych

PS. Tylko co jak w ramach tej antytechnologicznej rewolucji wyłączylibyście TVP? Toż po tygodniu ludzie wywieźliby Was na taczkach.

 

 


Starcie PiS z Grodzkim, czyli oskarżenia bez dowodów

Anna Widzyk

Anna Widzyk

Najwyraźniej polski rząd nie zamierza pogodzić się z tym, że czasy ekspresowego uchwalania ustaw się skończyły – ocenia „Sueddeutsche Zeitung”.

Starcie PiS z Grodzkim, czyli oskarżenia bez dowodów
Fot. Źródło: senat.gov.pl

Korespondent niemieckiego dziennika Florian Hassel pisze w środę (15.1.2020), że marszałek Senatu Tomasz Grodzki, który chce przeszkodzić w przyjęciu ustawy zwiększającej kontrolę rządu nad sądami, jest „narażony na próby zniesławienia”.

Opisuje wizytę „tajemniczego gościa” u byłego pacjenta Grodzkiego, 90-letniego Tadeusza Staszczyka. W 2012 roku pan Staszczyk był operowany w szczecińskim szpitalu.

– Sylwestrowy gość pokazał teczkę. Staszczyk dostanie 5000 złotych w gotówce do ręki, jeśli podpisze oświadczenie, że ówczesny lekarz, profesor chirurgii Tomasz Grodzki zoperował go w zamian za łapówkę. Staszczyk oburzony wyrzucił nieproszonego gościa – relacjonuje dziennikarz „Sueddeutsche Zeitung”.

„Tajemniczy gość nie jest jedynym, który próbował zebrać materiał rzekomo obciążający Grodzkiego.

Tomasz Grodzki nie tylko należy do największej partii opozycyjnej. Od 12 listopada jest też marszałkiem Senatu (…) i tym samym trzecią osobą w państwie. Odgrywa także centralną rolę w działaniach przeciwko niezwykle kontrowersyjnej ustawie prawicowopopulistycznej partii PiS, która chce uniemożliwić sędziom stosowanie prawa UE.” – pisze „Sueddeutsche Zeitung”.

Będą kolejne starcia z KE

Hassel dodaje, że mimo wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE i polskiego Sądu Najwyższego, dotyczących KRS i Izby Dyscyplinarnej SN, Warszawa pozwala tym instytucjom dalej pracować. Dlatego we wtorek – przypomina – Komisja Europejska zwróciła się do TSUE o „środki tymczasowe zakazujące dalszej działalności Izby Dyscyplinarnej”. „Nie będzie to ostatnie starcie” – dodaje niemiecki dziennik, przypominając o przyjętej 20 grudnia przez Sejm tzw. ustawie dyscyplinującej sędziów.

„Nowy marszałek Senatu wykorzystuje wszelkie pełnomocnictwa swego urzędu” – pisze „Sueddeutsche Zeitung”. Informuje przy tym, o zorganizowanym przez Grodzkiego wysłuchania polskich i zagranicznych ekspertów na temat nowej ustawy. Przypomina też, o jego spotkaniu z Komisją Europejską w Brukseli.

„Sueddeutsche Zeitung” zaznacza również, że marszałek Senatu zwrócił się o pilną ekspertyzę Komisji Weneckiej Rady Europy. Ta zaś uznała projekt ustawy za niezgodny z prawem. Podobnie jak polskie stowarzyszenia sędziowskie i adwokackie, służby prawne Sejmu, Sąd Najwyższy i Najwyższy Sąd Administracyjny. A także przewodniczący europejskiej organizacji sędziowskiej czy komisarz praw człowieka Rady Europy.

„Rząd PiS próbuje to zignorować” – komentuje niemiecka gazeta. Zaznacza przy tym, że premier, szef MSZ nie chcieli spotkać sięz delegacją Komisji Weneckiej. Zaś minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zagroził marszałkowi Grodzkiemu Trybunałem Stanu za zaproszenie do Polski Komisji Weneckiej.

„Jeśli kierowany przez Grodzkiego Senat odrzuci ustawę, to Sejm, kontrolowany przez PiS, może ją przegłosować zwykłą większości. Następnie zaś prezydent Andrzej Duda zapewne ją podpisze. Wówczas dopier UE może zwrócić się do TSUE o kolejne środki zabezpieczające” – pisze „SZ”.

Oskarżenia bez dowodów

„PiS najwyraźniej nie zamierza przyjąć do wiadomości tego, że wraz z nastaniem Senatu Grodzkiego czas ekspresowego uchwalania ustaw się skończył. W Szczecinie kilkoro rzekomych byłych pacjentów Grodzkiego utrzymuje, że oni albo ich zmarli bliscy musieli mu płacić za operacje, albo opinie. Wśród oskarżycieli jest związana z PiS radna i bliska partii profesor biologii.

„Kontrolowana przez PiS telewizja państwowa oraz niektóre bliskie PiS-owi gazety i strony internetowe, powtarzają te oskarżenia. Jednka nie znajdują na nie na żadnych dowodów” – pisze „Sueddeutsche Zeitung”. Gazeta przypomina, że „media PiS” przemilczały oświadczenia szczecińskiej izby Lekarskiej, że przez 36 lat pracy Grodzkiego nie było żadnych skarg z powodu naruszenia przez niego zasad etyki lekarskiej, a tym bardziej z powodu korupcji.

„Zamiast tego prokuratura i podporządkowane rządowi Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadza oficjalne postępowania z powodu podejrzenia o korupcję w szpitalu Grodzkiego” – relacjonuje „SZ”.

 

REDAKCJA POLECA

 


Adam Mazguła: Morawiecki odkrył historyczną prawdę i zaatakował prezesa PiS, Andrzeja Dudę i cały aparat Zjednoczonej Prawicy

Adam Mazguła

Adam Mazguła

„Komunistyczni sędziowie wychowali sobie następców” - powiedział publicznie Mateusz Morawiecki. Odkrył historyczną prawdę i zaatakował prezesa PiS-u, Andrzeja Dudę i cały aparat Zjednoczonej Prawicy.

 

Mateusz Morawiecki odkrył historyczną prawdę i zaatakował prezesa PiS-u, Andrzeja Dudę i cały aparat Zjednoczonej Prawicy.

Fot. Joanna Adamik | flickr

„Komunistyczni sędziowie wychowali sobie następców” – powiedział publicznie atakując prawników, ale przecież nie o nich tylko chodzi.


Ten wybitny myśliciel reżimu głupoty zaatakował wszystkich Polaków wychowanych w kraju, w tym i siebie.

Rodzice A. Dudy uzyskali tytuły profesorskie w „komunistycznym państwie służącemu obcym interesom”.

J. Kaczyński pochodzi z rodziny, która w powojennej Polsce „reżimu komunistycznego” rozdawała przywileje, kamienice i życie opozycjonistom, a samemu Jarosławowi Kaczyńskiemu minister komunistycznej oświaty załatwił promocję do klasy maturalnej, aby później na „komunie” mógł się doktoryzować z prawa.

M. Morawiecki urodził się i pobierał nauki w rodzinie przywilejów komunistycznych i zdrajców „Solidarności”.

Wszyscy już wiemy, że w tym rządzie nie da się znaleźć człowieka uczciwego i prawdomównego. Widać, że dobór jest specyficzny. Trafiają tam tylko ludzie podli, skażeni genem kłamstwa, manipulanci, religijni dewoci i koledzy Banasia oraz Koguta. Wszyscy oni wychowani byli w „komunie” lub odebrali naukę rodziców i nauczycieli skażonych tym systemem.

Morawiecki zaatakował ich właśnie, Kaczyńskiego i Dudę, ludzi Piotrowicza i Kryże.

Tylko że ich ociemniali wyborcy, a do nich przecież mówią, niczego nie są w stanie zrozumieć.

Adam Mazguła

 

 

 

Książka „Adam Mazguła – Żołnierz gorszego sortu” dostępna w księgarniach na terenie całej Polski i w systemie sprzedaży internetowej.

Dystrybutorem książki jest Ateneum.

 

Książkę można kupić po złożeniu zamówienia TUTAJ >>>