Jak kreować się w sieci?
Być może to jest znak naszych czasów, że informacji szukamy w internecie nie w encyklopedii, dane kontaktowe wybieramy w sieci a nie w książce telefonicznej, a zakupy robimy online i tak też sprawdzamy oferty różnych firm. Bardzo często zresztą nie musimy ich specjalnie wyszukiwać, ponieważ media społecznościowe i wyszukiwarki dość szybko wyłapują ulubione strony czy branże i skutecznie podpowiadają nam, co jeszcze powinniśmy zobaczyć. W praktyce w sieci spędzamy długie godziny i doskonale potrafimy ocenić, która witryna jest atrakcyjna, a która nie.

Być online
Z pewnością internet mocno wpływa na wszystkie aspekty życia począwszy od poglądów, poprzez komunikację i relacje międzyludzkie na pracy i zakupach skończywszy. Coraz większą uwagę zaczynamy również przykładać do tego, by weryfikować źródła, a także sprawdzać rzetelność e-sklepów i wiarygodność mediów. Dlatego właśnie specjaliści http://www.technetdesign.pl/ przykładają bardzo dużą uwagę do tego, by w taki sposób konstruować witryny, aby nie tylko wyróżniały się na tle innych, ale również by zachęcały użytkownika do tego, by na nich pozostał. Oczywiście za takimi działaniami zazwyczaj stoją pieniądze, bo czas spędzony na stronie sklepu, na blogu czy też fanpage zazwyczaj owocuje zainteresowaniem produktem lub usługą, a przecież o to chodzi.
Świat się zmienia
Niewątpliwie tworzenie sklepów internetowych musi nadążyć za zmieniającym się rynkiem. I choć mówi się, że jak czegoś nie ma w sieci, to nie istnieje, to jednak niezwykle będzie również to, aby witryna spełniała odpowiednie standardy, które oczywiście zmieniają się w tempie ekspresowym i to właśnie media społecznościowe w dużym stopniu wyznaczają trendy. Podążanie za nimi może nie jest gwarancją sukcesu, ale niewątpliwie sprawia, że strona przyciąga uwagę nie tylko młodych użytkowników. Ci, którzy poważnie myślą o zarabianiu w sieci, chętnie korzystają więc z usług profesjonalnych agencji, które kompleksowo stworzą całą koncepcję rozwoju marki, spośród których najważniejszą będzie pozycjonowanie strony. Im szybciej klient do nas trafi, tym większa szansa, że będzie chciał zostać na dłużej i zostawi pieniądze. Pozycjonowanie jest o tyle istotne, że niewielu z nas może sobie obecnie pozwolić na szukanie rzeczy czy usługi lub informacji na dziesiątej stronie wyszukiwarki.
Szablon czy oryginał
Samo tworzenie stron internetowych często bazuje na gotowych szablonach, które upraszczają sposób zarządzania stroną oraz w pewien sposób pomagają ją zindywidualizować. Innym rozwiązaniem jest zbudowanie witryny od podstaw, a co za tym idzie zadbanie o każdy najmniejszy szczegół. Taka strona jest perfekcyjnie dopasowana do oczekiwań klienta i z pewnością także odbiorców będzie przyciągać.
Bruksela staje w obronie sędziów w Polsce. Nadciąga eskalacja konfliktu z władzami PiS

Tomasz Bielecki
Komisja Europejska prosi Trybunał Sprawiedliwości UE o zastosowanie środka tymczasowego uderzającego w nowy system dyscyplinowania sędziów. Czy nadciąga nowa eskalacja konfliktu między Brukselą i władzami Polski?

Dokładna treść wniosku do TSUE, który na dniach zostanie oficjalnie skierowany do Luksemburga, pozostaje poufna.
Środek tymczasowy (czyli zabezpieczenie) zamroziłby – doraźnie i do czasu pełnego wyroku TSUE – sporne zapisy już obecnie obowiązującego prawa o systemie dyscyplinarnym dla sędziów, które Komisja Europejska zaskarżyła do TSUE ostatniej jesieni. Jak od dawna przekonywali unijni eksperci, to zabezpieczenie mogłoby jednocześnie (choć pośrednio) sparaliżować ewentualne nowe przepisy, które już zatwierdził Sejm (i będą procedowane w Senacie). TSUE swym postanowieniem o środku tymczasowym może bowiem zawiesić działanie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.
Postanowienie TSUE w sprawie wniosku o środki tymczasowe może zapaść nawet w najbliższych kilkunastu dniach.
Komisja Europejska jeszcze w październiku 2019 r., pod kierownictwem Jeana-Claude’a Junckera, skierowała skargę do TSUE na obecny system dyscyplinarny. Choć między komisarzami prowadzono takie dyskusje – to nie dołączono do skargi wniosku o środki tymczasowe. Komisja Europejska poprosiła tylko o rozpatrzenie tej sprawy w trybie przyspieszonym. W listopadzie, prezes TSUE Koen Lenaerts odrzucił ten wniosek. Oznacza to, że – o ile nie zmieni tej decyzji, a TSUE może to zrobić z urzędu – wyrok może zapaść nie po kilku, lecz nawet po kilkunastu miesiącach.
Von der Leyen zawiesza odwilż
O złożenie wniosku o środki tymczasowe do TSUE w grudniu zaapelowała do nowej szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen grupa ekspertów od prawa unijnego, stowarzyszeń sędziowskich oraz organizacji pozarządowych. Ponadto apel ten stał się podstawowym punktem demonstracji na rzecz praworządności w Polsce.
– Czytałem to pismo. Analizujemy sprawę. Jesteśmy otwarci na środki tymczasowe, jeśli będą potrzebne – zadeklarował przed miesiącem komisarz UE ds. sprawiedliwości Didier Reynders.
Jak wynika z naszych rozmów w Brukseli, służby prawne Komisji co najmniej do końca grudnia były sceptyczne wobec deklaracji Reyndersa. Istniała obawa, że TSUE odrzuci wniosek o zabezpieczenie. Uważano, że przesłanką powinna być zupełna nieodwracalność zmian wprowadzanych poprzez kwestionowane przepisy. Komisja Europejska, która na co dzień musi walczyć o swą wiarygodność w oczach krajów członkowskich i obywateli Unii, bardzo zabiega, by jak najrzadziej przegrywać przed unijnym Trybunałem.
Wniosek o środki tymczasowe to nie tylko ryzyko prawne dla Brukseli, ale i wyzwanie polityczne dla planowanego „nowego otwarcia” z Warszawą. Istnieje bowiem prawdopodobne ryzyko zaostrzenie stosunków z władzami Polski. Z tego też powodu, o podjęciu dzisiejszej decyzji ostatecznie przesądziła sama von der Leyen. Szefowa Komisji Europejskiej do niedawna jeszcze, stawiała na odwilż z rządem Morawieckiego. Pomimo iż już wcześniej Bruksela wytkała zagrożenia dla niezawisłości wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Jednak najnowszy projekt dyscyplinowania sędziów (nazywany przez opozycję „ustawą kagańcową”) sprawił, że von der Leyen poczuła się zmuszona do odejścia od miękkiej linii wobec władz Polski.
Jak wynika z naszych informacji, aż do dzisieszego rana gabinety większości komisarzy UE (a zatem najprawdopodobniej i sami komisarze) nie zostały poinformowane, że tematem obrad Komisji Europejskiej będzie wniosek do TSUE. Sprawa była znana ścisłemu kierownictwu Komisji oraz współpracownikom von der Leyen, która wyciągnęła tę sprawę na niecałe dwie godziny przed posiedzeniem Komisji.
Polska znów przed Trybunałem
Doraźne postanowienie o zabezpieczeniu ma prawo podjąć wiceprezes TSUE (i to czasem nawet przed oficjalnym wysłuchaniem strony zaskarżonej). Jednak w kwestii tak drażliwej, jak praworządność w Polsce, ostatecznie rozstrzygnięcie o środku tymczasowym może zostać oddane w ręce Wielkiej Izby TSUE, czyli 15-osobowego składu Trybunału z jego prezesem i wiceprezesem.
Już w tę środę [15.01.2019] Parlament Europejski będzie debatować o praworządności w Polsce i na Węgrzech. Następnego dnia odbędzie się głosowanie nad rezolucją wzywającą Komisję Europejską, by ta– jeśli zajdzie taka konieczność – sięgała po wnioski o środki tymczasowe do TSUE.
Europosłowie PiS bez powodzenia próbowali wprowadzić do porządku obrad debatę o Francji. Powoływali się na obrazki z – jak tłumaczyli „brutalnej” – akcji policji wobec strajkujących adwokatów w Paryżu.
REDAKCJA POLECA
Michał Kamiński: Rozpowszechniałbym antypolską propagandę, gdybym powiedział, że 40-milionowym narodem rządzi idiota

Anna Widzyk
Jarosław Kaczyński dysponuje w Polsce pełnią władzy, jakiej nie miał żaden kanclerz Niemiec po 1949 roku ani nawet Erich Honecker w dawwnej NRD – mówi wicemarszałek Senatu Michał Kamiński w rozmowie z „Die Welt”

W wywiadzie, opublikowanym w poniedziałek (13.01.2020) w wydaniu internetowym dziennika, Michał Kamiński, były polityk PiS, a obecnie wicemarszałek Senatu wybrany z list PSL, ocenia, że szef PiS Jarosław Kaczyński stworzył system, który pozwala mu pozostając z tyłu wywierać ogromny wpływ na prawie wszystkie państwowe instytucje.
– Żaden niemiecki kanclerz po 1949 roku nie miał takiej pełni władzy. Nawet Erich Honecker nie rządził NRD tak rozlegle, jak dziś Polską rządzi Kaczyński. Nie chciałbym w żadnym wypadku porównywać Kaczyńskiego z Honeckerem, to nie byłoby uczciwe. Chodzi mi o zasięg władzy – powiedział Kamiński.
Jego zdaniem jest to konsekwencją struktury PiS, skoncentrowanej wyłącznie na osobie Kaczyńskiego, który sam jest „jej doktryną i ma totalną kontrolę”. Kamiński dodał, że Jarosław Kaczyński kontroluje nawet spory wewnątrz partii, w których chodzi o stanowiska czy pieniądze, ale nie o nowe kierunki w polityce.
„Kaczyński jest wyjątkowym politykiem”
– Kaczyński wyznacza premiera i ministrów, ma wpływ na to, jak pracują organy państwa. I dzieje się to w ramach polskiej konstytucji, to jest szalone. Z wyjątkiem tzw. reformy sądownictwa PiS trzyma się reguł gry. Partia i jej szef zorganizowali legalnie swoją pełnię władzy – powiedział.
Zdaniem Kamińskiego „dawno temu Kaczyńskiemu zabroniono wstępu do warszawskiego salonu”, złożonego z inteligencji, ludzi o kulturowym kapitale i wpływie.
– Sfrustrowany spalił go i stworzył własny salon, w którym teraz inni muszą prosić o zgodę na wstęp – powiedział. Jak ocenił, Kaczyński „stał się też człowiekiem, który zawsze chciał czegoś więcej, nawet jeśli już wiele osiągnął”.
– Jego polityka mi się nie podoba, ale mogę przyznać, że Kaczyński jest wyjątkowym politykiem. Rozpowszechniałbym antypolską propagandę, gdybym wielkiej zagranicznej gazecie powiedział, że 40-milionowym narodem europejskim rządzi idiota. Tego nie uczynię. Kaczyński ma wielki talent, ale nie wykorzystuje go tak, jak ja bym tego sobie życzył – powiedział senator.
UE ogranicza głód władzy Kaczyńskiego
W jego opinii porównywanie Kaczyńskiego z Orbanem jest uproszczeniem. Jak ocenił, Orban prezentuje nowocześniejszy styl uprawiania polityki. Ma też do czynienia ze słabszymi instytucjami i mniej aktywnym społeczeństwem obywatelskim. Łatwiej mu przebudowywać państwo.
– Obaj chcą osłabić UE w jej obecnej formie. Różnica polega na tym, że Orban nie ukrywa, iż jest to na rękę Władimirowi Putinowi. Kaczyński zachowuje się tak, jakby tego nie chciał. A jednocześnie wydaje się, że to, co robi, pochodzi ze scenariusza pisanego przez Kreml. W Polsce nikt nie wiwatuje na cześć Putina. Nie znaczy to, że mu się nie pomaga. Liberalny Zachód, który dziś w Polsce jest oczerniany, jest jedyną gwarancją bezpieczeństwa dla wolnej Polski. Jeśli liberalny porządek zacznie się chwiać, to dla Polski zrobi się niebezpiecznie. Jako polscy patrioci musimy bronić integracji europejskiej i dobrej współpracy w UE – powiedział Kamiński.
W jego ocenie, Kaczyński nie chce, by Polska wyszła z UE.
– Chce on jednak innej Unii. Nie chce większej integracji, lecz więcej narodowej suwerenności. Unia Europejska ogranicza jego władzę. Nie oszukujmy się. Polska nie jest dziś tylko dlatego dyktaturą, bo należy do UE. UE ogranicza głód władzy Kaczyńskiego. Na szczęście – dodał Kamiński.
REDAKCJA POLECA
WOŚP gra w Wielkiej Brytanii

Jakub Krupa
Prawie 30 sztabów na terenie Wielkiej Brytanii zbiera w niedzielę pieniądze w ramach 28. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Ponad 180 wolontariuszy w Londynie
W Londynie zarejestrowano aż 180 wolontariuszy, którzy będą próbowali przebić ubiegłoroczny rekord 105 tys. funtów (około 522 tys. złotych).
W ostatnich dniach charakterystyczne puszki z serduszkami można było już znaleźć m.in. w niektórych polskich sklepach i kawiarniach na terenie miasta.
„To jest forma patriotyzmu – powrót do czegoś rodzinnego, co każdy zna. (…) To nie jest po prostu zbiórka, ale działanie grupy ludzi, którzy chcą zrobić coś fajnego i przy okazji pomóc dzieciom” – tłumaczył koordynator londyńskiego finału, Patryk Skiba.
W trakcie otwartego dla wszystkich wydarzenia w londyńskiej Scali – gdzie w przeszłości występowały światowe gwiazdy muzyki, takie jak Maroon 5, Bastille czy Kaiser Chiefs – wystąpią m.in. Gabinet Looster, Laba i Enej.
W sobotę dla najmłodszych
Wcześniej, w sobotę, odbyło się także mniejsze wydarzenie dla dzieci, w którym oprócz gier i zabaw dla najmłodszych brali udział m.in. przedstawiciele polskiej jednostki brytyjskiej policji metropolitalnej oraz wspierani przez burmistrza Londynu Sadiqa Khana prawnicy z grupy Here for Good, udzielający bezpłatnego wsparcia w procesie zagwarantowania swoich praw w obliczu wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.
Ulicami Londynu przejechała także tradycyjna parada motocyklistów odwiedzających różne wydarzenia wspierające WOŚP, a sztab w Watford zorganizował także bieg „Policz się z cukrzycą”.
Sztaby WOŚP w całym kraju
Wolontariusze zbierają w całym kraju, od szkockiego Aberdeen i Edynburga na północy przez Liverpool, Milton Keynes i Londyn aż do Bournemouth i Bognor Regis na południu kraju. Sztab WOŚP został utworzony także w Belfaście w Irlandii Północnej.
W Bournemouth organizatorzy zadbali szczególnie o najmłodszych, oferując m.in. zabawy dla dzieci, warsztaty teatralne, pokaz pantomimy, a także przedstawienie przygotowane przez dzieci z lokalnej szkoły sobotniej.
W Edynburgu oprócz specjalnych koncertów i zajęć dla całej rodziny, śmiałkowie mogli nawet wziąć udział… w kąpieli morsów w Morzu Północnym na plaży Portobello.
Pierwsze szacunki dotyczące kwoty zebranych w Wielkiej Brytanii powinny być dostępne w poniedziałek, 13 stycznia.
Łącznie poza granicami Polski zorganizowano ponad 100 sztabów, w tym w krajach tak odległych, jak Stany Zjednoczone, Meksyk, Singapur, Indonezja i Tanzania.
REDAKCJA POLECA
Manuela Gretkowska: Każdy daje na Orkiestrę co może. Prezydent mógłby wylicytować swój podpis

Manuela Gretkowska
Każdy daje na Orkiestrę co może. Nobel, sukienka prezydentowej. Prezydent mógłby wylicytować swój podpis. Kto więcej zapłaci, temu podpisze nową ustawę. Przecież i tak to robi. Dla prezesa łamie Konstytucję, a prawo międzynarodowe - gratis.
Naklejki, Orkiestra, światełko do nieba. Co roku rekordy serca. Wspominając ubiegły, widzę potworny moment, gdy zabójca rzuca się z nożem na Pawła Adamowicza. Wszystko widzimy kadr po kadrze. Nic nie uchroniło dobrego człowieka, prezydenta Gdańska przed atakiem uzbrojonego szaleńca.
Ta scena przypomina mi symbolicznie zabójstwo polskiej demokracji. Na naszych oczach, rok po roku, niezrównoważony psychicznie człowiek, nafaszerowany kłamstwem i nienawiścią sztyletuje Polskę. Ochrona nie działa. My bezwolni i bezbronni jesteśmy świadkami kolejnych ciosów.
Adamowicz nie zmartwychwstanie. Polska nie zmartwychwstanie. Nie jest Chrystusem narodów tylko hamulcowym cywilizacji. Zardzewieje na ruskim składowisku republik. Jeżeli nie wyrwiemy im tego noża i nie wygramy wyborów prezydenckich.
Każdy daje na Orkiestrę co może. Nobel, sukienka prezydentowej. Prezydent mógłby wylicytować swój podpis. Kto więcej zapłaci, temu podpisze nową ustawę. Przecież i tak to robi. Dla prezesa łamie Konstytucję, a prawo międzynarodowe – gratis.
PiS-u nikt nie przelicytuje. 2 miliardy na TVP. Niech zahipnotyzowana ciemna masa umiera przed telewizorem i nie psuje statystyk bankrutującej służbie zdrowia. Owsiak dorzuci owsa tam, gdzie już zupełne dno.
Jeżeli pisowcy wygrają, wygra bezprawie – społeczny darwinizm. Śpiewając hity Zenka Martyniuka hordy patriotów będą lewaków opiekać przy ognisku. Szukam więc po szufladach mojego starego, nansenowskiego paszportu bezpaństwowca – uchodźcy, zanim zaczną w Polsce, wydawać nowe paszporty Neandertalczyka. Tego tradycjonalisty wyklętego z naszej ziemi. Jego IQ było równie wysokie, jak aspiracje, więc idealnie się nadaje dla nowej elity.
Światełko pójdzie do Nieba, ale my tu zostaniemy, z bezprawiem, przemocą i faszyzmem.
Manuela Gretkowska
Adam Mazguła: Upadek PiS-u jest pewny

Adam Mazguła
Na szacunek zasługują ci, którzy nie czekają na upadek państwa i całego społeczeństwa, ale starają się przerwać tę drogę w przepaść i uratować co się jeszcze da. Do zobaczenia na protestach i w każdej formie walki z tą dyktaturą ciemniaków.
W Polsce kończy się dobry okres dla firm. Nie ma kontraktów i dostępu do inwestycji państwowych. Wszechobecna drożyzna, korupcja, niejasność konkurencji gospodarczej i niepewność decydentów powoduje, że nie ma już warunków do rozwoju gospodarczego, a pazerność fiskusa i opresyjność urzędnicza przybiera formę represji.
Wiadomo, że nie upadnie żadna prosperująca firma, jeśli PiS zmieni jej prezesa, a jest on tylko figurantem i nie wtrąca się do zarządzania firmą. Znacznie trudniej o sukcesy, jeśli zmienia również zastępców i personel kierowniczy na członków partii i swoich rodzin, którzy na dodatek nie znają się na produkowanych elementach, ani nie uczestniczą w procesie produkcji, a przecież muszą bardzo dużo zarabiać.
Całkowity upadek wróżę każdej firmie, spółce, samorządowi, czy ministerstwu, jeśli i ci zatrudnią swoich znajomych na następnym poziomie, a z centrali będą płynąć żądania przekazywania części zysku na swoje partyjne cele.
Brak kompetencji, pazerność roszczeniowa i uległość partyjna zniszczą wszystko, jeśli nie ma umiaru w partyjnym drenażu finansowym i politycznym firm. Takie działanie powoduje również zniechęcenie załogi do efektywnej pracy i nieuchronny upadek firmy.
Oczywiście, oficjalnie partia nie jest temu upadkowi winna i szuka wrogów, bumelantów, tych co zrywają produkcję, dywersantów i zawsze są to, niczemu nie winni i nieświadomi przypadkowi uczestnicy szwankującej produkcji, których partia dla przykładu ukarze.
W ten sposób zastraszeni robotnicy boją się przychodzić do pracy albo stają się automatami pracy niewolniczej.
Nie muszę chyba dodawać, że najpierw spadającej efektywności będą winni opozycyjni działacze i ci, którzy ich popierają.
Tak funkcjonuje reżim, który w powiązaniu z sytuacją braku akceptacji międzynarodowej, w końcu musi upaść, to tylko kwestia czasu.
Problem w tym, że my to wszystko już znamy i nie stać nas na powtórkę z historii. Nie mamy na to czasu ani ochoty.
Jednak znaczna część ogłupionego narodu propagandą i morzem kłamstw, zaślepionego wiarą oraz odwracaniem znaczenia słów ufa oszustom i głosuje na to partyjne państwo ciemnoty.
W dobie zamachu PiS-u na wszystkie instytucje państwowe, sądy, prokuraturę, policję, ABW, CBA, wojsko… w sytuacji upadku wartości i jakości ich pracy prędzej czy później będziemy ofiarami reżimu, który czerpie swoje kadry z partyjno-przestępczej działalności Banasiów, Macierewiczów i Ziobrów. Nie ma tu znaczenia postawa cierpliwej wdowy czy rozgrzanego kawalera. Wszyscy poniesiemy koszty tej grabieży naszych wzajemnych relacji, kieszeni i umysłów.
Dlatego dzisiaj na szacunek zasługują tylko ci, którzy nie czekają na upadek państwa i całego społeczeństwa, ale starają się przerwać tę drogę w przepaść i uratować co się jeszcze da.
Do zobaczenia na protestach i w każdej formie walki z tą dyktaturą ciemniaków.
Adam Mazguła
|
Dystrybutorem książki jest Ateneum.
Książkę można kupić po złożeniu zamówienia TUTAJ >>> |
Morawiecki dla niemieckiego „Die Welt”: w Polsce komunistyczni sędziowie wyszkolili swoich następców

Anna Widzyk
Polski premier uważa, że unijny Trybunał Sprawiedliwości kwestionuje polskie reformy sądownictwa, ponieważ zajmuje się tym tematem powierzchownie.

W opublikowanym w sobotę (11.1.2020) wywiadzie dla niemieckiego dziennika „Die Welt” Mateusz Morawiecki powiedział, że spór z Brukselą na temat reformy sądownictwa w Polsce „towarzyszy nam już tak długo, że wydaje się codziennością”.
– Chcielibyśmy tylko zreformować nasz system sądownictwa. Nadrabiamy przy tym to, co gdzie indziej już się stało. U was w Niemczech około 30 procent sędziów, którzy pracowali w NRD, nie mogło po zjednoczeniu wykonywać swojej pracy, bo byli zbyt blisko totalitarnego reżimu. To było słuszne. W Polsce nic takiego nie miało miejsca. Teraz podejmujemy konieczne decyzje personalne – powiedział Morawiecki.
Na uwagę dziennikarki, że średni wiek polskich sędziów to 40 lat, co oznacza, że w czasie transformacji byli jeszcze nastolatkami, polski premier odparł, że „w latach 90. komunistyczni sędziowie wyszkolili swoich następców i ich w ten sposób ukształtowali”. – Poza tym polski system sądownictwa nie jest dość wydajny. Postępowania trwają zbyt długo. Nie dziwi, że wielu polskich obywateli domaga się poprawy – powiedział premier.
„Nie możemy przyjąć wyroku SN”
Zarzucił też sędziom Trybunału Sprawiedliwości UE, że „tylko powierzchownie zajmują się tematem” reformy sądownictwa w Polsce.
– W 2015 roku PiS między innymi dlatego wygrał wybory, bo obiecaliśmy zreformowanie sadownictwa. Sąd Najwyższy w Polsce uznał za niedopuszczalne to, by nowo utworzona Krajowa Rada Sądownictwa mogła nominować sędziów. Nie możemy przyjąć tego wyroku, bo reforma dotycząca nominowania sędziów jest kluczowa dla poprawy, jaką obiecaliśmy” – powiedział Morawiecki.
Na pytanie, czy jego rząd zażąda oficjalnie reparacji wojennych od Niemiec, Morawiecki odparł jedynie, że należy poczekać na raport w tej sprawie.
Niepokojący antyamerykanizm
W jego ocenie niedawna diagnoza prezydenta Francji Emmanuela Macrona, jakoby NATO było w stanie „śmierci mózgowej”, nie jest słuszna.
– Na wschodzie widzimy wzmocnienie współpracy obronnej w ramach Sojuszu. Jeżeli w NATO coś szwankuje, jest to powodem niewystarczającego zaangażowania niektórych jego członków. Między innymi Francja i Niemcy nie dotrzymują dotychczas podjętych zobowiązań, by przeznaczać 2 procent PKB na obronność. Jak zatem NATO może osiągać to, czego się od niego oczekuje? – powiedział Morawiecki.
– Z troską patrzymy na wzrost antyamerykańskich nastrojów w państwach UE. Warszawa chce wykorzystać swoje dobre relacje z Waszyngtonem, aby wzmocnić sojusz USA i Europy. Bez bliskiego partnerstwa z Ameryką nie będziemy w stanie oprzeć się hybrydowym atakom z Rosji i rosnącym wpływom Chin – podkreślił polski premier w rozmowie z „Die Welt”.
Jego zdaniem amerykańskie sankcje wobec firm uczestniczących w budowie rosyjsko-niemieckiego gazociągu Nord Stream 2 mogą opóźnić realizację inwestycji, ale nie przeszkodzą w jej zakończeniu.
– Ja i Angela Merkel regularnie rozmawiamy o Nord Stream 2 i związanych z nim polskich obawach. Ale to nie zmienia faktu, że Warszawa i Berlin mają odmienne zdanie na ten temat. Nord Stream 2 jest krokiem w złym kierunku – ocenił Morawiecki. Przestrzegal tez, przed „najgorszym z możliwych scenariuszy”, jakim byłoby umożliwienie Moskwie szantażowania UE wstrzymaniem dostaw gazu.
Rosja popełnia błąd
Mateusz Morawiecki ocenia, że warunkiem normalizacji stosunków z Moskwą musi być wycofanie się Rosji z Krymu i zaprzestanie infiltracji wschodniej Ukrainy. – Uważamy także, że rola Moskwy w Syrii nie jest zbyt konstruktywna – powiedział.
Jego zdaniem prezydent Francji Emmanuel Macron to nie jedyny europejski polityk, który chce bardziej intensywnego dialogu z Rosją. Ale do dialogu trzeba dwojga.
– Nie sądzę, by w ostatnim czasie nastąpiły merytoryczne zmiany w stanowisku Władimira Putina. Przy tym Rosja popełnia strategiczny błąd, postrzegając Europę jako przeciwnika. Prawdziwe zagrożenie dla Moskwy od dawna pochodzi z Chin. Europa mogłaby wspólnie z Rosją przeciwdziałać rozszerzaniu wpływów Pekinu. Ale Putin odrzuca współprace z nami – ocenił szef polskiego rządu.
„Kontrowersyjne dyskusje z Brukselą”
Mateusz Morawiecki przyznał też, że spodziewa się „skomplikowanych i kontrowersyjnych dyskusji z Brukselą” na temat drogi do osiągnięcia przez UE celu neutralności klimatycznej do 2050 roku. Jego zdaniem możliwe jest, że niektóre kraje, jak Polska, będą potrzebowały nieco więcej czasu na odejście od węgla.
– Jedno jest pewne. Polska będzie grać konstruktywną rolę w tych negocjacjach. Ale w zamian oczekujemy zrozumienia, że płacimy wysoką cenę za transformację naszego sektora energetycznego – powiedział polski premier.
REDAKCJA POLECA
Jak się ukryć w internecie? 7 porad, które pozwolą Ci zadbać o prywatność
Kiedyś utrzymane niektórych faktów w tajemnicy było bardzo proste. Dziś dostęp do Internetu całkowicie eliminuje naszą prywatność. Sprawdźmy, jak zapobiec nieautoryzowanym wyciekom naszych danych. W poniższym artykule przedstawimy 7 prostych porad, dzięki którym będzie to łatwiejsze.

Prywatność w sieci to:
- Większe bezpieczeństwo Twoich danych.
- Mniejsze ryzyko wykorzystania Twojej podobizny.
- Maksymalna ochrona wrażliwych danych.
- Zabezpieczenie konta bankowego, poczty itd.
- Bezpieczeństwo Twoje i Twoich bliskich.
- Mniejsze ryzyko ataku ze strony hakerów.
Po pierwsze, uważaj co instalujesz
Instalując darmowe oprogramowanie, nie zawsze zwracamy uwagę na informacje zawarte w instalatorze. Bezmyślne klikanie w przycisk „Dalej” nie tylko pozbawia nas „przyjemności” czytania zapisów licencji, ale sprawia też, że instalujemy dodatkowe, zwykle niechciane aplikacje. Ich rolą jest zwykle śledzenie naszej aktywności i przekazywanie zdobytych informacji dalej. Dzięki temu producent programu zarabia na obrocie naszymi danymi.
Po drugie, zwróć uwagę na media społecznościowe
Na prywatność w mediach społecznościowych należy spojrzeć dwojako. Po pierwsze, warto zadbać o odpowiednie ustawienia konta i… co jakiś czas je monitorować (na Facebooku: menu Ustawienia, a następnie Prywatność). Po drugie, warto też zwrócić uwagę na to, co publikuje się w sieci. Beztroskie udostępnianie nawet najbardziej intymnych informacji o sobie bądź innych osobach (zwłaszcza dzieciach) może w przyszłości zaszkodzić.
Po trzecie, zadbaj o bezpieczeństwo kont e-mail
Twoje najważniejsze, podstawowe konto e-mail powinno być powiązane wyłącznie ze sprawdzonymi stronami internetowymi (np. strony banków, najważniejsze serwisy internetowe, konto Google, czy Facebook). Jeśli zamierzasz korzystać z mniej bezpiecznych stron, stwórz dla nich kilka innych kont mailowych, które nie będą powiązane z Twoim głównym kontem. Dzięki temu pozostaniesz bardziej anonimowy w sieci.
Po czwarte, pomyśl o odpowiednio silnym haśle
W Twoim interesie jest używanie różnych, silnych haseł. Choć to wygodne, nie zabezpieczaj wielu swoich kont za pośrednictwem tego samego hasła. Zwróć też uwagę na ich strukturę. Powinny składać się z dużych i małych liter, znaków specjalnych i cyfr, a także liczyć co najmniej 8 znaków (o ile dostawca usług wprowadza taką możliwość). Najbezpieczniejszym sposobem przechowywania haseł jest… własna głowa i menedżer haseł (program do ich przechowywania). Nie korzystaj też z opcji autozapisu loginów i haseł w przeglądarkach Internetowych, chyba że tylko Ty korzystasz z danego komputera.
Po piąte, rozważnie korzystaj z sieci WiFi
Otwarte sieci WiFi to prawdziwa zmora specjalistów od cyberbezpieczeństwa. Można je stosunkowo łatwo założyć, posiadając dostęp do laptopa, adapteru WiFi, bądź wyłącznie smartfonu. Problem w tym, że sieci te mogą dość łatwo monitorować naszą aktywność, pobierając nasze loginy i hasła. Dlatego, jeśli już musisz połączyć się z otwartą siecią WiFi, skorzystaj z dostępnych narzędzi zabezpieczających, to jest VPN. Pamiętaj, że nawet wtedy logowanie się na wybrane strony może być niebezpieczne.
Po szóste, jeśli to możliwe, wyłączaj reklamy
Reklamy nie tylko irytują, ale też – w wielu przypadkach – zwyczajnie śledzą aktywność Użytkownika. Większość z nich można zablokować AdBlockerem, aczkolwiek wiąże się to z możliwością ograniczonego korzystania z serwisów (np. brak możliwości wyświetlenia filmów). Czasami „zablokowanie wystającego okienka” jest jedynym i bezpiecznym rozwiązaniem!
Po siódme, czas na VPN!
Skrót VPN oznacza wirtualną sieć prywatną. Nazwa ta idealnie
odzwierciedla rzeczywistość, w której stawia nas ów sposób
zabezpieczenia naszej prywatności.
Jak działa VPN?
Korzystanie z VPN jest możliwe po zainstalowaniu specjalnego klienta, czyli – mówiąc prościej – aplikacji łączącej nas z danym serwerem. Po uruchomieniu aplikacji łączymy się z docelowym serwerem (może on znajdować się w dowolnym miejscu), z którego „wychodzimy” do Sieci. W związku z tym, że z tego samego wejścia korzystają setki, a nawet tysiące Użytkowników jednocześnie, podejrzenie ich aktywności staje się praktycznie niemożliwe. Poza tym poruszanie się wewnątrz VPN jest w pełni szyfrowane, co sprawia, że podsłuchane przez hakerów informacje są dla nich całkowicie bezużyteczne.
Korzyści wynikające z VPN-a
Zachowanie prywatności to nie jedyna korzyść, jaka wiąże się z implementacją klienta VPN. Dzięki niemu – ze względu na zupełnie inny adres IP – możemy korzystać z danych, które w naszym kraju byłyby całkowicie niedostępne. Podczas standardowego połączenia z Internetem, można dość łatwo (na podstawie bieżącego adresu IP) sprawdzić, w którym aktualnie kraju się znajdujemy. Po zainstalowaniu VPN-a naszą bieżącą lokalizacją staje się terytorium państwa, w którym znajduje się wykorzystywany przez nas serwer.
Uniwersalność na wielu platformach
Z sieci VPN może korzystać każdy, kto ma dostęp do Internetu. Dostęp
do nich jest możliwy zarówno w oparciu o aplikacje darmowe, jak i
płatne, aczkolwiek zalecamy korzystanie z tej drugiej grupy aplikacji,
gdyż są one zdecydowanie bardziej wiarygodne. Narzędzia VPN są stworzone
dla różnych platform, w tym mobilnych. Niektóre antywirusy i aplikacje
czyszczące (m.in. na smartfony) oferują dostęp do własnych sieci,
aczkolwiek wiąże się on z koniecznością uiszczenia stosownych opłat.
Zestawienie opracował Piotr, autor bezpłatnego poradnika poświęconego usługom VPN, dostępnego pod adresem https://vpn.co.pl
Adam Mazguła: Marsz Tysiąca Tóg. Specjalne środki bezpieczeństwa! Jakaś Ziobromatołka zabrała togi
Moja żona nosi togę i wiem, że ma na zmianę co najmniej dwie. Tymczasem jakaś Ziobromatołka zebrała togi w sądzie i pewnie myślała, że rozwiąże marsz w Warszawie?
Sędziowie z Elbląga stracili togi!
— IUSTITIA Polish Judges Association (@JudgesSsp) January 10, 2020
Specjalne środki bezpieczeństwa w związku z Marszem Tysiąca Tóg!
Prezes Sądu Rejonowego w Elblągu Agnieszka Walkowiak nakazała pracownikom sekretariatów zebranie tóg sędziów i złożenie ich do depozytu prezesa.
Odda w poniedziałek.
Otępienie tych wybitnych i nieprzebranych kadr dyktatury ciemniaków poraża.
W sobotę każdy przyzwoity człowiek będzie z sędziami, którzy opierają się partyjnej dyktaturze na Marszu Tysiąca Tóg w Warszawie, przed innymi sądami, albo po prostu w domu identyfikując się z ich protestem i z tymi, którzy przyjdą ich wspierać, z nami.
Dlaczego?
Dla zasad, dla rządów prawa, dla siebie i bliskich, dla dzieci i wnuków, dla sprawiedliwości i zwycięstwa godności człowieka nad partyjną dyktaturą.
Z. Ziobro niech patrzy i zgrzyta zębami, że nie zebrał też tych zapasowych tóg, tając kolejne powiązania z czystymi jak Banaś.
Do zobaczenia w Warszawie.
Adam Mazguła
Polsko-rosyjska wojna na słowa. Putin, jak PiS, czerpie korzyści na wzbudzaniu nacjonalistycznych nastrojów

Anna Widzyk
Władimir Putin, podobnie jak PiS, czerpie wewnątrz polityczne korzyści na wzbudzaniu nacjonalistycznych nastrojów – pisze „Berliner Zeitung”.

Berliński dziennik pisze w piątek (10.1.2020) o oskarżeniach Władimira Putina pod adresem Polski. Putin przed Świętami Bożego Narodzenia usprawiedliwiał pakt Ribbentrop-Mołotow i obarczył Polskę współodpowiedzialnością za wybuch II wojny światowej.
Według gazety „75 lat po wyzwoleniu Europy od nazistowskiego terroru Rosja i Polska toczą werbalne i dyplomatyczne bitwy o prawidłową pamięć historyczną”.
„Prezydent Władimir Putin w kilku zdaniach na temat historii II wojny światowej wywołał w Polsce falę oburzenia. W efekcie polsko-rosyjska wojna na słowa, każdego dnia przybiera na sile. W ostatnim czasie prezydent Andrzej Duda odwołał swój udział w Światowym Forum Holokaustu. Nalegał, aby mógł przemawiać na Forum, jak Putin.” – przypomina „Berliner Zeitung”. Andrzej Duda chciał wykorzystać wystąpienie w Jerozolimie, by odpowiedzieć na oskarżenia Putina. Duda podkreślał, iż odmawianie mu prawa do wystąpienia „uderza w interes polskiego państwa”, którego „celem jest historyczna prawda”.
Organizator spotkania w Izraelu, wyjasnia jednak, „że prezydent Polski nigdy nie potwierdził swojego udziału i nie zwrócił się o to, by umożliwiono mu zabranie głosu podczas Światowego Forum Holokaustu. Izraelscy dyplomaci mieli proponować Dudzie alternatywne rozwiązania, ale prezydent nalegał, by mógł przemawiać na Forum, jak Putin” – pisze z kolei „Sueddeutsche Zeitung”.
Jak ocenia „Berliner Zeitung”, „bitwy na słowa” zapewne będą kontynuowane przez cały 2020 rok. W tym bowiem roku odbywać się będą uroczystości związane z 75.rocznicą zakończenia II wojny światowej.
„Ciąg uroczystości rozpocznie się pod koniec stycznia w Auschwitz. Punkt kulminacyjny nastąpi w maju w 75. rocznicę niemieckiej kapitulacji. Planowane na 27 stycznia obchody rocznicy wyzwolenia największego nazistowskiego obozu zagłady w Auschwitz-Birkenau mogą okazać się fiaskiem polityki pojednania. W Polsce nie życzą sobie udziału Putina” – pisze berliński dziennik.
Gra historyczną kartą
„Berliner Zeitung” ocenia, że zaostrzenie sporu jest na rękę Putinowi. „Putin bowiem, podobnie jak PiS, czerpie wewnątrz polityczne korzyści dzięki wzbudzaniu nacjonalistycznych nastrojów”. Dodaje przy tym, że na te „historyczne dyskusje” trzeba patrzeć w szerszym, politycznym kontekście.
„W sporze z Zachodem o rozszerzenie NATO na wschód, Moskwa od lat mówi o groźbie okrążenia Rosji, jak w czasach dawnego Związku Sowieckiego. Patrząc z tej perspektywy, nie tylko pakt Ribbentrop-Mołotow uważany jest za uzasadnione działanie obronne. Także aktualna rosyjska polityka wobec Ukrainy, wraz z aneksją Krymu jest zasadna” – pisze gazeta.
„Polski rząd również chętnie gra kartą historyczną. Jeszcze nie tak dawne PiS, podczas kampani wyborczej, żądał reparacji wojennych od Niemiec.” – czytamy w „Berliner Zeitung.” Przy okazji gazeta przypomina, że w 2006 roku ówczesny minister obrony Radosław Sikorski porównał gazociąg z paktem Ribbentrop-Mołotow.
„Przy tych wszystkich sporach zapomina się się o ofiarach. I to być może w roku ostatniej okrągłej rocznicy, kiedy żyją jeszcze świadkowie historii” – zwraca uwagę dziennik.
REDAKCJA POLECA


