Roman Giertych. List do Marszałka-Seniora Antoniego Macierewicza. „Bezczelny kłamco!”

Roman Giertych

Roman Giertych

Bezczelny kłamco! Ponieważ powierzenie ci roli Marszałka-Seniora oznacza, że nikt Ci nie da już żadnego poważnego stanowiska, to jest twoja ostatnia szansa, żeby ludzie usłyszeli przeprosiny za kłamstwo smoleńskie.

 

Kochany Panie Antoni!!!

Czekałem, czekałem i się doczekałem. Wrócił Pan! Tyle listów do Pana wysłanych, tyle dobrych podpowiedzi, tyle rad bezcennych, bez których z pewnością nie przeżyłby Pan meandrów politycznych losów. I znowu Pan jest.

Dlatego nie może zabraknąć mojej dla Pana rady cóż ma Pan powiedzieć na początek tej nowej kadencji Sejmu.
Oto ułożone dla Pana przemówienie;

Posłanki i posłowie!
Panie i Panowie!

Zostałem wybrany jako Marszałek-Senior, gdyż Prawo i Sprawiedliwość jest Wam winna przeprosiny za te wszystkie łgarstwa dzięki, którym doszliśmy do władzy. I poruszony wyrzutami sumienia chciałbym przeprosić wszystkich za to, że w pełni świadomy, że straszna smoleńskiej katastrofie nie była spowodowana żadnym zamachem a ja łgałem bezczelnie przez wiele lat wskazując, że istnieją dowody na sprawstwo katastrofy, a ich od początku nie było.

W pierwszej kolejności chciałbym przeprosić Rodziny Ofiar Katastrofy za to, że swoją podłością zatruwałem im dzień po dniu i nie pozwalałem odbyć żałoby.

Szczególnie przepraszam tych, którzy musieli przeze mnie przechodzić koszmar niechcianych ekshumacji. Ze łzami w oczach przepraszam córkę oficera BOR-u, który oddał swoje życie na służbie u Prezydenta RP, a która ze względu na swoją niepełnosprawność każdą kłamliwą informację o zamachu przeżywała stokrotnie.

Pokornie przepraszam pana przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska za insynuacje, że mógł stać za zamachowcami.

Wiem panie Przewodniczący, że nie ma słów potępienia, które określiłyby takiego oszczercę jak ja. W imię chrześcijańskiego miłosierdzia proszę Pana o przebaczenie.

Przepraszam Obywatelki i Obywateli RP, którzy przez lata nie mogli poznać prawdy o tej katastrofie ze względu na wymyślane przeze mnie coraz to nowe teorię zamachu.

Przepraszam tych, którzy uwierzyli w zamach zrobiony przy użyciu helu, magnesów, sztucznej mgły, trotylu. Wybaczcie mi proszę i wyznaję ze wstydem, że robiłem to wiedziony cynizmem i żądzą władzy, po to, aby oczernić przeciwników politycznych i skuteczniej pozbawić ich rządów.

Przepraszając wszystkich chciałbym otworzyć posiedzenie nowego Sejmu i jednocześnie zapowiedzieć, że nie złożę ślubowania poselskiego mając świadomość, że nie jestem godny tego zaszczytu. I chciałbym nadto oświadczyć, że koszty wydatkowane na bezsensowną podkomisję smoleńską spłacę z mojego majątku.

Tak, panie Antoni. Takie przemówienie tłumaczyłoby, dlaczego zgodził się Pan pełnić rolę Marszałka-Seniora.

Zawsze do usług,
Roman Giertych

PS.

Bezczelny kłamco! Ponieważ powierzenie ci roli Marszałka-Seniora oznacza, że nikt Ci nie da już żadnego poważnego stanowiska, to jest twoja ostatnia szansa, żeby ludzie usłyszeli przeprosiny za kłamstwo smoleńskie.

 


Państwo prawa w ruinie, rząd pokazuje UE środkowy palec

Jacek Lepiarz

Jacek Lepiarz

Pomimo krytycznych orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE, rząd w Warszawie zapowiada kontynuację reform sądownictwa, pokazując tym samym Brukseli środkowy palec – pisze Sueddeutsche Zeitung.

Fot. Źródło: dw.de

„Trybunał Sprawiedliwości UE całkowicie słusznie stanął we wtorek w obronie niezawisłości polskich sędziów” – pisze Florian Hassel w „Sueddeutsche Zeitung” komentując w środę wyrok TSUE. Sędziowie w Luksemburgu orzekli, że Polska złamała prawo unijne w sprawie zasad przechodzenia polskich sędziów w stan spoczynku.

„To nie pierwszy i z pewnością nie ostatni wyrok TSUE piętnujący polską 'reformę sądownictwa’ jako zagrożenie, a nawet likwidację państwa prawa” – uważa autor komentarza.

Pomimo tego, rząd w Warszawie kontynuuje reformy. Faktyczny szef rządu Jarosław Kaczyński potwierdził niedawno, że chce zburzyć sądy będące ostatnimi bastionami niezależności – przypomina Hassel.

Zausznicy Kaczyńskiego do TK

Po wygranych wyborach parlamentarnych Kaczyński „scementował partyjną kontrolę nad będącym zaledwie atrapą Trybunałem Konstytucyjnym” – czytamy w „SZ”. Wkrótce do tego gremium zostanie wysłanych dwoje zauszników Kaczyńskiego, którzy odegrali brzydką rolę w atakach na państwo prawa – służący wszystkim reżimom były prokurator Stanisław Piotrowicz i profesor prawa Krystyna Pawłowicz, która nazwała flagę UE szmatą.

„Nominacja obu jest równoznaczna z symbolicznym pokazaniem Unii Europejskiej przez rząd w Warszawie środkowego palca i uzmysławia nam, jak mało obchodzą Warszawę orzeczenia TSUE” – pisze Hassel.

Jak ostrzega w konkluzji, „Kaczyński będzie kontynuował demontaż państwa prawa dopóty, dopóki Unia nie zastosuje jedynej skutecznej broni ze swojego arsenału – zamrożenia lub skreślenia miliardów z (unijnych) funduszy wsparcia”.

 

REDAKCJA POLECA

 


Foki do nart – co to jest i jak się z nich korzysta?

Specjalne foki do nart to jeden z elementów wyposażenia amatorów narciarstwa freeride czy ski-turingu. Czym dokładnie są foki i jakie mają zastosowanie?

Narty nie zawsze umożliwiają podchodzenie w górę, ponieważ projektowane są po to, aby można było zjeżdżać na nich w dół. To możliwe z użyciem odpowiedniej techniki na przygotowanych trasach, niemniej jednak poza nimi to naprawdę duże wyzwanie. Aby umożliwić podchodzenie na nartach, opracowano foki do nart, które przeznaczone są między innymi dla amatorów ski-turingu czy freeride narty dzięki nim pozwalają na podejście pod górę bez większych trudności!

Foki do nart – podstawowe informacje

Elementy takie jak foki do nart – https://sklep.majestyskis.pl/foki/ pozwalają na podchodzenie w górę na nartach. To możliwe, ponieważ zbudowane są ze specjalnych materiałów. W przeszłości stosowano do tego celu futro fok – stąd też ich nazwa. Teraz najczęściej wykorzystuje się włókna syntetyczne albo naturalne jak moher. Foki do nart to pasy tkaniny, które nakłada się na spodnią stronę nart. Ze względu na właściwości materiału pozwala on na podejście pod górę nawet na świeżym puchu, zapobiegając osuwaniu się nart w dół. Aktualnie w sprzedaży można znaleźć wiele różnych modeli fok do nart, które można dostosować indywidualnie do typu uprawianej dyscypliny oraz do indywidualnych wymagań.

Jak korzysta się z fok do nart?

Foki przed użyciem muszą być odpowiednio przygotowane. W tym celu należy je przyciąć, aby odpowiadały one szerokości i długości nart. Następnie foki umieszcza się na nartach. W zależności od wybranego modelu to specjalne zaczepy czy haczyki, które zakłada się na przód i tył narty. Foki do nart zakłada się bezpośrednio przed podejściem, a zdejmuje się po uzyskaniu odpowiedniej wysokości, przed zjazdem w dół. Następnie można schować je w plecaku, aby użyć je ponownie wtedy, gdy znów trzeba będzie podejść pod górę. Należy pamiętać o tym, że foki wymagają też odpowiedniej pielęgnacji. Trzeba je czyścić z osadzających się na nich zanieczyszczeń, a także smarować – wtedy będą mogły zagwarantować właściwy poślizg podczas użytkowania.


Zespoły sprzedażowe, finanse, logistyka – jaki outsourcing stosują firmy?

Outsourcing usług w ostatnich latach przeszedł ogromną przemianę. Jeszcze dekadę temu zewnętrzne zespoły sprzedażowe czy usługi księgowe były przede wszystkim sposobem na oszczędności. Dzisiaj coraz częściej stanowią inwestycję w jakość, elastyczność firmy i efektywność prowadzonych procesów. Wachlarz działań możliwych do zlecenia innym firmom jest bardzo szeroki.

Outsourcing usług w ostatnich latach przeszedł ogromną przemianę.

Niezależnie od tego, czy powierzenie części działań firmom zewnętrznym motywowane jest ekonomicznie czy funkcjonalnie, decyzja taka powinna zostać poprzedzona refleksją i rozważeniem wszystkich za i przeciw.

Zespoły sprzedażowe

Stworzenie, a później poprowadzenie efektywnego działu sprzedaży nie jest zadaniem łatwym. Wymaga wiedzy, znajomości procesów i umiejętności ich wdrożenia, ustalenia procedur, a wreszcie i posiadania odpowiednich zasobów ludzkich. Sposobem na oszczędność czasu i pieniędzy jest więc zlecenie tych działań na zewnątrz. Współdzielone z innymi klientami zespoły sprzedaży to korzyści finansowe oraz wysoki poziom, można bowiem wykorzystać potencjał doświadczonych pracowników zamiast wdrażać zatrudnionych przez siebie od podstaw. Firma, której powierzone zostają działania sprzedażowe, odpowiada również za bieżące szkolenia, podnoszenie kwalifikacji pracowników oraz monitorowanie jakości ich pracy.

Usługi finansowo-księgowe

Outsourcingowi podlegają również obowiązki związane z działalnością finansowo-księgową: prowadzenie ksiąg, obliczanie wynagrodzeń, dbałość o prawidłową sprawozdawczość rachunkowo-podatkową. W niektórych przypadkach klient może liczyć także na doradztwo oraz organizację procesów związanych z kwestiami rachunkowymi. To także sposób na przeniesienie archiwum czy działań administracyjnych na zewnątrz. Łatwo zatem dostrzec, że outsourcing w tym przypadku oznacza redukcję kosztów i oszczędność czasu, wzrost efektywności, a nawet fizyczną oszczędność miejsca w firmie.

Logistyka

Z outsourcingiem usług logistycznych wiążą się zarówno korzyści, jak i spore ryzyko. Z jednej strony zapewnić można sobie w ten sposób redukcję nakładów poniesionych na działania operacyjne i uzyskać dostęp do dodatkowych możliwości. Z drugiej firmie grozić może wzrost kosztów działalności i zbytnie uzależnienie od wykonawcy w istotnym dla funkcjonowania przedsiębiorstwa obszarze. Decyzja o wyborze outsourcingu w tej dziedzinie nie należy zatem do łatwych i nie w każdej branży sprawdzi się równie dobrze.

Chcąc znaleźć receptę na udany outsourcing, zawsze należy zacząć od sprawdzonego partnera.

 
 

Marcin Zegadło: Piotrowicz i Pawłowicz jako kandydaci do TK, to już nawet nie jest prowokacja, to jest komediodramat

Marcin Zegadło - poeta, publicysta

Marcin Zegadło - poeta, publicysta

Kto jak kto, ale Piotrowicz i Pawłowicz jako kandydat i kandydatka do TK, to już nawet nie jest prowokacja, to jest komediodramat, coraz słabszy sezon jakiejś mutacji serialu „Alternatywy 4” – trochę bardziej na smutno, trochę bardziej hard

 

Zgłoszenie kandydatur Stanisława Piotrowicza i Krystyny Pawłowicz na stanowiska sędziów Trybunału Konstytucyjnego skłania mnie do zadania sobie publicznie pytania:

Co nam mówi Prawo i Sprawiedliwość tym nonszalanckim gestem?

Piotrowicz i Pawłowicz jako kandydaci do TK, to już nawet nie jest prowokacja, to jest komediodramat, coraz słabszy sezon mutacji serialu „Alternatywy 4”
Fot. Źródło: Marcin Zegadło / Facebook

Otóż:

Po pierwsze, mówi nam: że PiS nie zostawia kolegów i koleżanek w trudnym położeniu. Działa trochę na zasadzie pytania, jakie stawia serialowy Stanisław Anioł (boski Roman Wilhelmi) swoim kolegom, kiedy dowiaduje się, że awansował i dostał stanowisko w stolicy. Anioł pyta kolegę: „Gdzie chcesz robić?” Kolega odpowiada: „W telewizji!”, a Anioł na to klepiąc go w ramię: „Robisz w telewizji!”. Oczywiście nic z tego nie wyjdzie. Ale gest Anioła obrazuje metodę i sposób rozumowania tej władzy.

Po drugie, mówi nam: że PiS potrafi odwdzięczyć się za polityczne usługi świadczone z pogwałceniem prawa, procedur i etyki, że nie widzi w tym problemu i że potrafi wynieść takie zachowania do rangi cnót;

Po trzecie: co do kompetencji kandydatów, mówi nam, że „nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera” i tak dalej i jeśli Piotrowicz, czy Pawłowicz mogą kandydować na stanowisko sędziego TK, to w zasadzie prawie każdy może, pod warunkiem, że zasłuży, a o tym, czy tak jest zdecyduje partyjny aktyw wcielony w drobne ciało wodza, przewodnika narodu, Jarosława Kaczyńskiego;

Po czwarte, mówi nam: że PiS ma za nic inteligencję elektoratów (od lewej do prawej), ponieważ niezwykle trudno jest obronić tezę, że wysunięcie kandydatur aktywnych polityków na stanowiska sędziów TK, nie zmierza do upolitycznienia tego organu, wreszcie mówi nam, że na serio, PiS nie ma w ogóle zamiaru takiej tezy bronić, nie musi, słupki rosną bez względu na to, co się wydarza i żaden faszyzm, żaden katolicki fundamentalizm, żaden Banaś i jego „pokoje na godziny” tego narodu nie przestraszą, ten naród wygrał walkę z faszyzmem, więc jeśli przyjdzie mu ochota zainstaluje sobie własny. Kto zwycięzcy zabroni?

Po piąte, mówi nam: że nawet PiS nie traktuje TK jako organu o zasadniczym znaczeniu dla ochrony konstytucyjności polskiego prawa, że traktuje ten organ tak, jak na przykład w PRL-u traktowano wybory do Sejmu. To znaczy, były, ale każdy wiedział, jaki to będzie Sejm, jakie prawo będzie stanowił i jakie to były wybory. Czyli, mówiąc najogólniej, TK traktowany jest przez PiS tak jak prezydent RP Andrzej Duda, to znaczy instrumentalnie i z pewnym politowaniem – ma robić swoje – a kto to będzie robił jak nie ci, którzy gotowi są zrobić wszystko, ponieważ, wiedzą, że pańskie oko konia tuczy, a oni mają ochotę spaść się pod tym spojrzeniem.

Ostatecznie, kto jak kto, ale Piotrowicz i Pawłowicz jako kandydat i kandydatka do TK, to już nawet nie jest prowokacja, to jest komediodramat, coraz słabszy sezon jakiejś mutacji serialu „Alternatywy 4” – trochę bardziej na smutno, trochę bardziej hard. Tym razem Stanisław Anioł załatwia kolegom robotę w Trybunale Konstytucyjnym. Efekt jest podobny. Kupa śmiechu. Z przeważającą ilością tego pierwszego. Na „k”.

 

 


Roman Giertych. List do Kaczyńskiego: Słyszałem o Pańskich nominacjach do TK. Brawo, brawo, po trzykroć brawo!

Roman Giertych

Roman Giertych

PiS uznał, że przegra wybory prezydenckie i TK ma być ich twierdzą. W ciągu najbliższego pół roku spróbują rozprawić się też z sądami, gdyż zakładają, że po wyborach prezydenckich już to nie będzie możliwe. Zapowiada się ciekawa zima.

 

Szanowny Panie Prezesie!

Słyszałem o Pańskich nominacjach do TK. Brawo, brawo, po trzykroć brawo! Ale Pan załatwił za jednym razem Gowina i Dudę. Niech się teraz gimnastykują symetryści-chuligani, którzy popierali Pana reformy, ale się nie cieszyli, albo nawet je wetowali. Teraz będą mieli swój dzień prawdy.

Gowin, którego 17 posłów jest niezbędnych do wybrania Piotrowicza i Pawłowicz do TK będzie to musiał zrobić i w ten sposób dokona Pan jego oficjalnego upokorzenia, dzięki któremu publicznie oświadczy, że jest Pana. Że może mu Pan kazać wszystko, a on jak niewolna maszyna zagłosuje na to, co Pan mu każe. Podobnie jest z A. Dudą. W ten sposób podkreśli Pan nad nimi dominację i to że ci dwa jedzą Panu z ręki.

Również tzw. środowiskom patriotycznym przypomni Pan, że o tym kto jest komunistycznym aparatczykiem w czasach PRL-u nie decydują zapisy kartotek partyjnych, czy akta IPN-u, ale Pan. Jeżeli ktoś nawet wsadzał ludzi za poglądy polityczne i wiernie służył komunistom, to sam kontakt z Panem go oczyszcza i staje się on większym opozycjonistą, niż Wałęsa, Michnik, Hall razem wzięci.

Również skończy się to puszenie klasy sędziowskiej. Wyobraża Pan to sobie już pewnie w swej pokrętnej głowie jak będą się czuli upokorzeni przyzwoici sędziowie, gdy w sądzie konstytucyjnym zasiądzie pani Pawłowicz i podczas rozprawy np. spałaszuje sałatkę ze śledziem. Wszyscy będą się oburzać, a Pan ze śmiechu będzie się zwijać. A PiS ogłosi, że sędziowie się kompromitują, skoro mają takich sędziów w TK. I TVP ogłosi, że kolejny przykład kompromitacji obozu przeciwników PiS. To genialne!

No i jeszcze Pani Chojna-Duch. Skoro dobrze zeznała, to niech ma. Jak jacyś ludzie pozeznawali na sekretarza generalnego PO, to w nagrodę wyszli od razu na wolność. Bo prawidłowe postawy obywatelskie trzeba nagradzać.

Roman Giertych

PS.

PiS uznał, że przegra wybory prezydenckie i TK ma być ich twierdzą. W ciągu najbliższego pół roku spróbują rozprawić się też z sądami, gdyż zakładają, że po wyborach prezydenckich już to nie będzie możliwe. Zapowiada się ciekawa zima.

 

 


Terapia uzależnień – jak pomóc sobie lub bliskiej osobie?

Zacznijmy od tego, że uzależnionej osobie nie da się pomóc, jeżeli ona sama tego nie chce. Wszyscy bliscy uzależnionego od alkoholu, narkotyków czy innych używek, powinni uświadomić sobie to jak najszybciej.

Terapia uzależnień - jak pomóc sobie lub bliskiej osobie?

Namawianie do odwyku, podjęcia terapii, szantaż emocjonalny, czy proszenie o zaprzestanie życia w nałogu, nie ma najmniejszego sensu. Dopóki chory sam z siebie nie będzie chciał przestać, to wszelkie starania pomocy mu, skończą się fiaskiem. Jeżeli Ty jesteś osobą uzależnioną, powinieneś doskonale wiedzieć o tym, że prośby przyjaciół lub rodziny mogą często pogorszyć kondycję psychiczną, przez co ucieczka w nałóg jest jeszcze bardziej prawdopodobna.

Skoro doszedłeś do tego zdania niniejszego artykułu, najprawdopodobniej chcesz się leczyć i zdajesz sobie sprawę ze swojego problemu. Zachęcamy więc do zapoznania się z informacjami na temat tego, jak wygląda i jak odbywa się terapia uzależnień.

Na czym polega terapia uzależnień?

Terapia uzależnień może odbyć się oczywiście tylko wtedy, kiedy pacjent jest trzeźwy. Wówczas razem z nim ustalany jest indywidualny program psychoterapii, która ma na celu poprowadzenie go we właściwym kierunku, tak by zrozumiał powód swojego nałogu i odnalazł drogę wyjścia.

Najskuteczniejszą metodą, opisaną klinicznie w leczeniu uzależnień, jest ta poznawczo-behawioralna. Terapia polega na zrozumieniu przekonań chorego, powstałych jeszcze w dzieciństwie, zrozumieniu ich wpływu na teraźniejsze myślenie, emocje i zachowanie. Dotarcie do tego, pozwala pacjentowi uwierzyć w swoje możliwości, wybrać kierunek rozwoju i poczuć chęć zadbania o siebie i swoich bliskich, dzięki czemu zdobywa on siłę do rozstania z destrukcyjnym nałogiem.

Psychoterapeuci nigdy nie oceniają pacjenta, ani nie pokazują mu jasnych ścieżek wyjścia z problemu. Ich praca polega na rozmowie, która motywuje do zmiany, zadawaniu otwartych pytań, pomocy w nazywaniu emocji, formułowaniu problemów i zwiększaniu zaangażowania w chęć do samorozwoju. Warsztaty z terapeutą uczą przede wszystkim jak być odpornym na stres, władać emocjami, czuć kontrolę nad własnym życiem i zamienić je w satysfakcjonujące dla nas samych.

Stacjonarna terapia uzależnień w specjalnych ośrodkach przynosi najlepsze rezultaty, gdyż pacjent może skupić się wyłącznie na sobie, a bliscy i otoczenie, nie rozpraszają go w leczeniu. Zwykle, chorego można odwiedzać w jeden dzień tygodnia, co wiążę się także z możliwością odbycia terapii rodzinnej lub par, która wliczona jest w koszty terapii. Takie spotkania pomagają najbliższym zrozumieć zachowanie osoby uzależnionej oraz uczą, jak prawidłowo postępować.

W niektórych ośrodkach, pacjent po zakończeniu całościowej terapii, zostaje objęty całoroczną, darmową opieką, dzięki której może korzystać z nieodpłatnych pobytów weekendowych, czy z sesji indywidualnych.


Manuela Gretkowska: klucze do królestwa bożego

Manuela Gretkowska

Manuela Gretkowska

Żaden z przestępców, jeszcze żyjących, pokazanych w filmie Sekielskich, nie skontaktował się z ofiarą, nie zaproponował zadośćuczynienia. Kościół jest przecież ciałem mistycznym, którego nie imają się podatki, prawo, odpowiedzialność. Gwałcenie, molestowanie przez mistycznych członków tego zgromadzenia będzie niedługo sakramentem dla świeckich.

 

Bełchatów słynął z syfu smogowego, od wczoraj smogu kościelnego. Zalega w Polsce równo, ale tam jego stężenie wzrosło po przemówieniu Kaczyńskiego: „Kto podniesie rękę na Kościół, ten podniesie ją na Polskę”. Bez tych słów, księżom nie przyszłoby do głowy wystukać numeru alarmowego.

Policja broni państwa i Kościoła, bo są jednym. A największym osiągnięciem prezydenta Polski, jest uratowanie hostii przed upadkiem. Ratował Chrystusa, jak Bond spadającego drinka, bezbłędnie, precyzyjnie ino marynarka furkotała. I ten uśmiech na koniec – Podziwiaj Narodzie, tatusiu i Matko Boska, ale jestem zajebisty… 13-latek przeciwnie, z powodu niedyspozycji profanował sakrament i wezwano matkę.

13-latek ma prawo do niedyspozycji umysłowej jako niepełnoletni. Nie w Kościele, tu jak po Bar Micwie jesteś dorosły. Ale czy dzieci – ofiary pedokleru wezwałyby policję?

Żaden z przestępców, jeszcze żyjących, pokazanych w filmie Sekielskich, nie skontaktował się z ofiarą, nie zaproponował zadośćuczynienia. Kościół jest przecież ciałem mistycznym, którego nie imają się podatki, prawo, odpowiedzialność. Gwałcenie, molestowanie przez mistycznych członków tego zgromadzenia będzie niedługo sakramentem dla świeckich.

Nie wiem, czy policja w Bełchatowie jechała do kościoła z włączoną syreną. Skoro księżom zachciało się inkwizycji, ministerstwo spraw wewnętrznych niech inwestuje w nowe policyjne koguty. Powinny wyć „Boże coś Polskę”. Prezes tak chciał, równając Polskę z Kościołem.

Sądzę, że nie ma ludzi głupich, są tylko źli. Ale ci źli są najgorsi. Do tego uświęceni i bezkarni; prezes, biskup, itpolska.

Fot. Manuela Gretkowska / Facebook

Manuela Gretkowska

 

 

 


Manuela Gretkowska: Adrian kocha wszystkie kobiety… pomyślałam, że chodzi o nowy sezon Ucha Prezesa

Manuela Gretkowska

Manuela Gretkowska

Chciałeś Adrianku pomóc ofiarom przemocy? - Ogłoś, za każdą parę kupionych rajtuz parę złotówek idzie na pomoc dla ofiar przemocy domowej.

 

Adrian kocha wszystkie kobiety… Widząc tę reklamę pomyślałam, że chodzi o nowy sezon Ucha Prezesa. Występujący w nim prezydent Adrian kocha wszystkie kobiety i swoją żonę, wbrew opinii, że jest gejem. Potem, zobaczyłam kawałek spodni, owłosioną pięść. Adrianem jest męski bokser? Reklama sado-maso, bo pobita kobieta ma ponętne czarne pończoszki i maksymalnie zadartą spódnicę. Obok napis: „Walcz o siebie. Ja to zrobiłam!!” – Karolina Piasecka.

Fot. Źródło: Manuela Gretkowska / Facebook

Zrozumiałam, reklama walki z przemocą. Mąż Piaseckiej za dekadę znęcania się nad nią dostał 2-letni wyrok. Radny PiS-u tłukł żonę w imię Boga jedynego, patriarchalnego. Bardzo się cieszę, że Karolina Piasecka wygrała, jest bezpieczna i zarobiła na reklamie. Innego odszkodowania nie dostanie ani jej dziecko. Kat w więzieniu, ofiara nagrodzona, ale problemem jest Adrian.

Aktorkom za otwarte mówienie prawdy, np. Maji Ostaszewskiej oskarżającej PiS o łamanie prawa, „zabiera się reklamy”. Piosenkarkom anuluje koncerty – jak Przybysz, po przyznaniu się do zakazanej aborcji. W tym biznesowym konformizmie, Adrian idzie pod prąd promując kobiecą odwagę, inność. Jego reklama z Grodzką – „Każdy ma prawo być sobą”, super. Reklamowanie rajtuz przez Kuszyńską na wózku, świetne. Ale upozowanie pani Karoliny Piaseckiej i podpisanie tego „Adrian kocha wszystkie kobiety” wygląda rzeczywiście na kabaret, nie z ucha, ale z dupy.

Oczywiście ofiary domowej przemocy mogą nosić bluzkę od stylistki, seksowne pończoszki.

Bite są kobiety biedne i bogate. Gwałcone na randce, przez męża w domu, albo obcego w parku. Adrian ubierając panią Karolinę na plakat reklamowy wiedział, że „nie wolno czepiać się stroju kobiet”. To jest jedno z osiągnięć feminizmu. Jasne, jak czarne pończochy i siostry mogą zarządzać swoim ciałem dowolnie, nie krytykuj ich wyborów.

Nie czepiam się Karoliny Piaseckiej, szacun.

Zastanawiam się nad strategią Adriana. Co reklamuje? Towar? Odwagę? Wspieranie odważnych kobiet? Ty dasz twarz i nogi, my sfotografujemy nasze rajtuzy i twoją historię.

Wbrew pozorom nie jest to reklama społeczna: „Bo zupa była za słona”. Pokazana na niej twarz pobitej kobiety nie reklamowała zupki podliszki czy gorącego kubka. Chociaż sprytny handlowiec, mógłby dodać „Gorąco kochamy kobiety”. I dorzucić kto wyprodukował te świetne cienie pod oczy.

Skatowane niemowlę opatrzone na bilbordach hasłem „Wszystkie dzieci są nasze” i ubrane w pieluszkę z wywalonym logo? Nikt nie ogłasza „Prawdziwe piękno nie tonie”, gdy przy szczątkach samolotu rozbitego nad oceanem pływają drogie kosmetyki. To jednak nie powód, żeby pisać „Nawet śmierć może być piękna”.

Nie wiem co naprawdę kocha Adrian, kasę? Rozgłos? Fajnie, jeżeli robi to z pomysłem. Gorzej, jeżeli miesza seks, przemoc i biznes.

Chciałeś Adrianku pomóc ofiarom przemocy? – Ogłoś, za każdą parę kupionych rajtuz parę złotówek idzie na pomoc dla ofiar przemocy domowej. Do tego zdjęcie Karoliny Piaseckiej, autentyczne jeśli ma ochotę, z siniakiem. I nowe, po wygranej sprawie przeciw oprawcy. Z wyrokiem w ręku – walczcie kobiety o swoje.

Chyba że chodzi tylko o rajtuzy. Wtedy trzeba było pokazać scenę, jak duszona czarnymi pończochami kobieta walczy drąc je i…nic. Są tak wytrzymałe, nawet oczko nie poszło, nie puściło się do widzów.

Manuela Gretkowska

 

 


Adam Mazguła: Oddajcie nam naszą wiarę!

Adam Mazguła

Adam Mazguła

Polski kościół partyjny to jeszcze nie całość społeczności chrześcijańskiej, a biskupi polscy to nie całość duchowieństwa, ale upadek tej części ciemnoty narodowej jest pewny, to tylko kwestia czasu i przejrzenia na oczy wiernych, którzy prędzej czy później z gniewem zakrzyczą:

ODDAJCIE NAM NASZE KOŚCIOŁY, ODDAJCIE NAM NASZĄ WIARĘ.

 

Kościół katolicki w Polsce upadł, tylko nie wszyscy wierni już to zauważyli, albo z niedowierzania idą jeszcze za biskupami hańby.

Już słyszę te głosy, że KK nigdy nie był tak silny, tak wpływowy i tak bogaty, aby upaść. W kraju politycznych powiązań większości partii politycznych z kościołem nie ma takiej mocy, aby ktoś mógł formułować takie wnioski. Jednak upieram się przy tej myśli, chociaż wiem, że aby to udowodnić, potrzeba jest więcej treści niż te, które mogę zmieścić w krótkiej formie tego felietonu.

Nie chodzi o to, że jakiś arcybiskup Jędraszewski wzywa do nienawiści i przemocy w stosunku do innych ludzi, nie chodzi o to, że inny arcybiskup Głódź jest wzorem podłego, cynicznego pijaka i chama zatrudnionego do kierowana znaczną częścią polskiego kościoła, też nie o to tylko, że większość biskupów ukrywa morderczy proceder wykorzystywania niewinnych dzieci do zaspakajania seksualnych fanaberii księży, ale chodzi o to, że takie rzeczy dzieją się w KK i są przez wiernych i hierarchię kościelną akceptowane.

W Bełchatowie księża zaaresztowali 13-latka, przesłuchiwali go wspólnie z wezwaną policją, bo bolał go ząb i nie połknął wafelka symbolizującego ciało Chrystusa. W Świdnicy księża wezwali straż miejską do bezdomnej kobiety, która przyszła do kościoła po pomoc. Imperium katolickie w Toruniu w imię Boga zionie ogniem nienawiści i szerzy podziały społeczne drogą radiową i telewizyjną. Biskupi nawołują do zamykania dróg uciekającym od wojny i śmierci, ginącym w morskich falach tysięcy ludzi potrzebujących pomocy.

To już nie jest obojętność hierarchów i wiernych na krzywdę ludzką, to nie tylko przyzwolenie na rasizm i agresję światopoglądową polskich katolików w stosunku do każdej odmienności, ale organizacja tej przemocy i sprzeniewierzanie się zasadom wiary. To upadek wartości chrześcijańskich. To zdrada ideałów nauki Chrystusa.

Teraz będzie tylko gorzej, bo nie ma refleksji, analizy błędów, chęci naprawy rzeczy i poprawy błądzących. Jest trwanie przy swoim kłamstwie, prawie do grzechu i odmawiania prawa do osądzenia oczywistości. Tu nie chodzi o pojedynczych księży, czy kleryków, ale o najwyższych dostojników Kościoła, o ich nową wiarę partyjnego uzależnienia od PiS-władzy, pieniędzy, pogardy dla każdego człowieka, który nie jest wyznawców tej partii. To jest upadek tej wiary, to jest zdrada wartości.

Dzisiaj Kościół poucza, że jesteście wszyscy mali i grzeszni, więc siedźcie cicho, potulnie i ślepo przy nas, bo innej drogi nie macie. To nasz Bóg Was umiłował i jemu winniście za to wdzięczność.

Tymczasem, PiS-biskupi w ruinę obrócili dekalog, zasady wiary i zwykłą przyzwoitość. Nawet „nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe” ma dzisiaj swoisty wymiar, zawężony do jakiejś wąskiej kasty zagubionych we wspólnym kłamstwie ludzi.

Polski kościół partyjny to jeszcze nie całość społeczności chrześcijańskiej, a biskupi polscy to nie całość duchowieństwa, ale upadek tej części ciemnoty narodowej jest pewny, to tylko kwestia czasu i przejrzenia na oczy wiernych, którzy prędzej czy później z gniewem zakrzyczą:

ODDAJCIE NAM NASZE KOŚCIOŁY, ODDAJCIE NAM NASZĄ WIARĘ.

Adam Mazguła

 

 

Książka „Adam Mazguła – Żołnierz gorszego sortu” dostępna w księgarniach na terenie całej Polski i w systemie sprzedaży internetowej.

Dystrybutorem książki jest Ateneum.

Na terenie Wielkiej Brytanii książkę można kupić po złożeniu zamówienia TUTAJ >>>