Roman Giertych: Tańczący z trumnami

Roman Giertych
Polska prędzej czy później upomni się o obrońców demokracji, a kłamliwych cyników, którzy na tańcu trumnami doszli do władzy wypluje i ukarze.
Jarosław Kaczyński ogłosił, że śmierć posła Szyszki, to nie przypadek. I że prawdę o tej śmierci ujawni później.
Jarosław Kaaczyński podczas konwencji w Kielcach: – Odszedł nasz stary kolega, wieloletni towarzysz naszej drogi, prawie 30 lat. Odszedł przedwcześnie, nagle. Odszedł w szczególnych okolicznościach (…) Majestat śmierci nie pozwala mi dzisiaj o tym mówić, ale trzeba będzie o tym powiedzieć, bo to nie był przypadek, że akurat dzisiaj, że akurat teraz.
Tym samym przypomniał jak PiS doszedł do władzy w roku 2015. A doszedł do władzy na trumnach smoleńskich i oszczerstwach wobec opozycji, że jest odpowiedzialna za śmierć 96 ofiar katastrofy. Wysunął do propagowania kłamstwa smoleńskiego najbardziej cynicznego i bezczelnego polityka PiS – Antoniego Macierewicza i powołał specjalną komisję kłamców i tępych klakierów, którzy do dziś rzucają insynuacjami.
#Kaczyński: Śmierć Jana #Szyszko to nie był przypadek https://t.co/RbVvGbxc6d
— DoRzeczy (@DoRzeczy_pl) October 9, 2019
Panie Prezesie Kaczyński!
Gdzie jest „prawda smoleńska”?
Jakie są dowody na zamach ?
Jak Pan udowodni słowa wypowiedziane w Sejmie do opozycji, że zabito Pańskiego brata?
Po co były ekshumacje ?
Jeżeli przez cztery lata posiadania pełni władzy nie udowodniliście czegokolwiek z waszych tez, to znaczy, że łgaliście i oczernialiście niewinnych.
Pan mieni się obrońcą chrześcijaństwa. Przypomnę Panu, że jest VIII przykazanie, które zakazuje oczerniania.
Jeżeli Pan publicznie oczerniał niewinnych i publicznie tego nie sprostował, to nawet do ważnej spowiedzi nie może Pan przystąpić. Bo jednym z jej warunków jest zadośćuczynienie, a to w przypadku tak ciężkiego oczerniania jak zarzut morderstwa wymaga odwołania nieprawdziwego oskarżenia.
Pan wie, że nie było żadnego zamachu (tak jak Pan wie, że nie ma żadnej „ukrytej prawdy” o śmierci posła Szyszki).
Dodatkowo wasze tezy o rzekomym zamachu raniły bliskich ofiar. Moja klientka, córka chroniącego Pańskiego brata oficera BOR do dziś dostaje nerwicy na każde telewizyjne przypominanie rzekomego zamachu.
Z powodów politycznych tańczyliście na trumnach smoleńskich używając Pańskiej osobistej tragedii (której nie kwestionuję i bardzo jej Panu współczuję) do zdyskredytowania Pańskich przeciwników.
Zapowiedział Pan dziś, że gdy Pan wygra będzie Pan piętnował przeciwników rządu.
Po pierwsze niech Pan pamięta o zdaniu Spartan wypowiedzianym do przeciwników pełnych pychy, którzy zapowiadali krzywdy jakie zrobią Spartanom jeśli wygrają. Lakoniczna odpowiedź brzmiała: jeśli. Ale nawet jeżeli Pan wygra, to jak nas Pan będzie piętnował? Zabierze majątki? Powsadza pod fikcyjnymi zarzutami do więzień? Jeszcze bardziej oczerni w mediach rządowych? I co dalej? Jak nadal Pana nie będziemy popierać, to co? Jak daleko się Pan posunie?
Wie Pan co kiedyś powiedział Cicero? Niepopularność w słusznej sprawie to chwała. I Polska prędzej czy później upomni się o obrońców demokracji, a kłamliwych cyników, którzy na tańcu trumnami doszli do władzy wypluje i ukarze.
Roman Giertych
Strzały w Halle. Napastnicy usiłowali wtargnąć do synagogi. Co najmniej dwie osoby zginęły

dw
W środę podczas ataku w Halle napastnicy usiłowali wtargnąć do synagogi, w której przebywali wierni. Następnie otworzyli ogień do przechodniów. Co najmniej dwie osoby zginęły. Policja ujęła jednego ze sprawców.
#Germany: Two dead in 'anti-Semitic’ #YomKippur shooting in #Halle https://t.co/hVPNbaI0TF
— i24NEWS English (@i24NEWS_EN) October 9, 2019
Do ataku na synagogę w Halle w kraju związkowym Saksonia-Anhalt doszło w czasie jednego z najważniejszych i najbardziej uroczystych religijnych świąt żydowskich – Jom Kippur (Dzień Pojednania). W czasie ataku w bożnicy przebywało około 80 wiernych, którzy zabarykadowali drzwi od środka.
Przewodniczący gminy żydowskiej w Halle Max Privorotzki relacjonował w rozmowie ze Spieglem Online, że całe zdarzenie trwało od pięciu do dziesięciu minut. System kamer znajdujący się w budynku zarejestrował osobę próbującą włamać się do synagogi.
Uzbrojony napastnik
– Napastnik strzelił kilka razy w drzwi. Rzucając przypuszczalnie koktajlami Mołotowa, petardami albo granatami, usiłował wtargnąć do środka, drzwi pozostały jednak zamknięte. To Bóg nas ochronił – mówił Privorotzki.
Na nagraniu, które udostępnił publiczny kanał telewizyjny MDR, widać było mężczyznę w hełmie z bronią. Zamachowiec wysiadł z samochodu i oddał cztery strzały w kierunku przechodniów.
DEVELOPING: Two are dead in a shooting in the east German city of Halle near a synagogue on Yom Kippur, with one suspect in custody, a search for at least one more person and video showing a man in apparent military gear firing shots in the street. https://t.co/PJWXmlON2I pic.twitter.com/ZX1ExkmgAN
— World News Tonight (@ABCWorldNews) October 9, 2019
Zdaniem policji napastników było kilku i zaatakowali też pobliską budkę z kebabem.
Jeden ze świadków ataku relacjonował w rozmowie z telewizją n-tv, że mężczyzna w hełmie i w wojskowej kurtce nagle rzucił w kierunku budki z kebabem czymś, co przypominało granat. Następnie oddał strzały z broni.
– Wszyscy klienci obok mnie zaczęli uciekać, ja też. Było nas tam pięciu albo sześciu. Mężczyzna, który stał za mną, prawdopodobnie nie żyje – mówił dalej świadek. Jak dodał, ukrył się w toalecie restauracji, a inni szukali tylnego wyjścia.
Jak poinformowała niemiecka policja, sprawcy ataku uciekli samochodem. Jednego znich zdołano ująć. Służby nie ujawniają na razie więcej informacji o liczbie sprawców ani motywie ataku. Policja apelowała, by nie wychodzić z domów. W ramach środków ostrożności zamknięto w Halle miejski dworzec kolejowy.
Dodatkowe środki bezpieczeństwa
Jak zapewniła dyrekcja policji w Magdeburgu, po ataku na synagogę w Halle podjęto w Saksonii Anhalt dodatkowe środki bezpieczeństwa. Aktualnie mocniej strzeżone są także synagogi w innych miastach Niemiec. Prokuratura federalna oświadczyła, że są podstawy do przypuszczeń, że atak mógł mieć skrajnie prawicowe podłoże.
Prezes wykonawczy Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego Christoph Heubner oświadczył, że „atak na ludność żydowską w ich największe święto wywołał głęboki ból, który przypomniał mroczne i mordercze czasy antysemityzmu w Niemczech”. Komitet oczekuje „natychmiastowego obronnego działania państwa, które musi przede wszystkim zająć się problemem posiadania broni w środowiskach skrajnie prawicowych”.
Rzecznik rządu Niemiec Steffen Seibert podkreślił, że „to straszne”, iż doszło do ofiar w ludziach. Rząd jest myślami z ich rodzinami i przyjaciółmi. Także premier Saksoni Anhalt Reiner Haselhof (CDU) określił ten atak jako „najwstrętniejszy czyn”. Jak podkreślił, doszło nie tylko do zabicia ludzi, lecz także do „tchórzliwego zamachu na pokojowe współistnienie mieszkańców naszego kraju”.
Na wieść o zamachu w Halle Parlament Europejski zareagował minutą ciszy. Przewodniczący parlamentu David Sossoli przekazał wyrazy głębokiego współczucia rodzinom ofiar. Arcybiskup Berlina Heiner Koch napisał na Twitterze: Nie dopuścimy do tego, by nienawiść obojętnie jakiego rodzaju, ale szczególnie wobec Żydów osiągnęła swój cel i podzieliła nasze społeczeństwo”.
REDAKCJA POLECA
Marcin Zegadło: obejrzałem debatę przedwyborczą

Marcin Zegadło - poeta, publicysta
Odpowiedzialność to nie jest odwracanie oczu od faktów i zagrożeń. Odpowiedzialność to jest krytyczne myślenie i wyciąganie wniosków z tego, jak poszczególne ugrupowania traktują swój elektorat. Koalicja Obywatelska traktuje go, moim zdaniem, z nonszalancją, która temu elektoratowi odrobinę ubliża.
Mając za sobą to doświadczenie, obawiam się, że największym przegranym tych wyborów będzie Koalicja Obywatelska. Stanie się tak, po pierwsze, z uwagi na skandaliczne i kompromitujące wystąpienie Lecha Wałęsy na konwencji KO, która miała miejsce w finale tej kampanii, które z pewnością zostanie zapamiętane, a nazwanie zmarłego Kornela Morawickiego „zdrajcą” przez rumianego wąsacza w okularach rodem ze strzelnicy nie da się w żaden sposób usprawiedliwić.
#CzasDecyzji | Debata wyborcza TERAZ w @tvn24. Zaczynamy!
— tvn24 (@tvn24) October 8, 2019
Transmisja na antenie @tvn24 i w portalu https://t.co/68fLeYd0pG 📺
Relacja 👇 https://t.co/OEZubnjCKG pic.twitter.com/8Bo7EMuOqN
Po drugie, uważam, że błędem było „wystawienie” w debacie Izabeli Leszczyny. Nie dlatego, że zawiodła. Dlatego, ponieważ nie wiem jak inni, ale ja wolałbym jednak posłuchać i poznać odrobinę lepiej kobietę, którą Koalicja Obywatelska widzi w roli premierki (Kidawa-Błońska), kiedy doszłoby wskutek interwencji sił nadprzyrodzonych do tego, że jakimś cudem KO będzie miało swojego premiera.
W związku z tym wydaje mi się, że Koalicja Obywatelska, ten przedziwny twór, stanowiący połączenie prawicowego konserwatyzmu z wolnościowym zacięciem sprowokowanym przez czteroletnie rządy faszyzującego PiSu, będzie po 13 października musiała zanucić pod nosem ten alternatywny hymn tej krainy, mianowicie cienkim głosem zaśpiewa sobie i swojemu elektoratowi: „Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało”.
I proszę nie pisać, że to jest zły moment na tego typu uwagi. Odpowiedzialność to nie jest odwracanie oczu od faktów i zagrożeń. Odpowiedzialność to jest krytyczne myślenie i wyciąganie wniosków z tego, jak poszczególne ugrupowania traktują swój elektorat. Koalicja Obywatelska traktuje go, moim zdaniem, z nonszalancją, która temu elektoratowi odrobinę ubliża. Pytanie, czy może sobie na to pozwolić. Moim zdaniem, nie może.
Najlepsi? Zandberg i Kosiniak – Kamysz (sic!)
Marcin Zegadło
Brawo @ZandbergRAZEM 👏🏻👏🏻👏🏻 #CzasDecyzji https://t.co/Pen4M3x4EV
— Mateusz Stępień (@MateuszStepien) October 8, 2019
Prof. Antoni Dudek: w debacie o zdrowiu najlepiej wypadł @krzysztofbosak. Mówił inaczej niż inni, mówił o pomyśle bardziej wolnorynkowym.#PolskaDlaCiebie #ListaNr4 #czasdecyzji #konfederacja
— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) October 8, 2019
.@Leszczyna jedyna kobieta wśród uczestników #debataTVN #CzasDecyzji!❗️👍 Merytoryczna, precyzyjna i spokojna, pokazała kobiecą siłę! 💪
— Platforma Obywatelska Opolskie✌🇵🇱 (@po_opolskie) October 8, 2019
Podajcie dalej!#KoalicjaObywatelska pic.twitter.com/0nAlN8VFPf
Ocena debaty (na tym etapie):
— Roman Giertych (@GiertychRoman) October 8, 2019
Najlepszy Kosiniak-Kamysz, potem Bosak, na trzecim miejscu Leszczyna i Horała ex aequo. Najsłabiej Zandberg.
Gratuluję @mhorala dobrego występu w gronie samych oponentów. Wybory 13 października sprowadzają się do jednego: PiS albo antyPiS. Albo będziemy kontynuować #DobryCzasDlaPolski, albo zwycięży koalicja chaosu.
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) October 8, 2019
To, że PiS i PO nie wystawiają do najważniejszych debat telewizyjnych liderów tych partii świadczy o całkowitym braku szacunku do wyborców. Proszę mi pokazać jedno cywilizowane państwo, w którym liderzy partyjni unikają debat przedwyborczych. #CzasDecyzji
— Stanisław Tyszka (@styszka) October 8, 2019
Brexit. Umowa z Unią jest już właściwie niemożliwa
Według informacji przekazanych przez Downing Street, do rozmowy telefonicznej Angeli Merkel i Borisa Johnsona doszło we wtorek rano. Kanclerz Niemiec przekazała premierowi Wielkiej Brytanii, że jest „wyjątkowo mało prawdopodobne”, aby UE ratyfikowała umowę w sprawie brexitu, przygotowaną przez brytyjskiego premiera.

2 października Boris Johnson przedstawił brytyjskie propozycje na zastąpienie tzw. irlandzkiego backstopu, który jest główną przeszkodą w osiągnięciu porozumienia z UE w sprawie Brexitu. Zgodnie z tymi propozycjami po zakończeniu w 2020 roku okresu przejściowego Irlandia Północna miałaby wyjść wraz z resztą Zjednoczonego Królestwa z unii celnej z UE, jednak miałaby pozostałać w unijnym jednolitym rynku w zakresie obrotu towarami.
– Umowa z Unią jest już właściwie niemożliwa – mówi BBC anonimowy członek gabinetu po porannej rozmowie Boris Johnson – Angela Merkel. Jak oświadczyła Merkel, aby zawrzeć umowę, Irlandia Północna musiałaby na zawsze pozostać w unii celnej z UE, na co Johnson nie jest gotów się zgodzić.
Tusk: Stawką nie jest wygrana w jakiejś głupiej grze
.@BorisJohnson, what’s at stake is not winning some stupid blame game. At stake is the future of Europe and the UK as well as the security and interests of our people. You don’t want a deal, you don’t want an extension, you don’t want to revoke, quo vadis?
— Donald Tusk (@eucopresident) October 8, 2019
Szef Rady Europejskiej Donald Tusk oskarżył we wtorek Borisa Johnsona o to, że nie potraktował negocjacji dostatecznie poważnie i prowadził „głupią grę”.
EU Council President Donald Tusk tells UK PM Boris Johnson „you don’t want a deal”, warning against playing „some stupid blame game”https://t.co/gEafFufbVk pic.twitter.com/wPcl809sS6
— BBC Politics (@BBCPolitics) October 8, 2019
„Stawką nie jest wygrana w jakiejś głupiej grze wzajemnego obwiniania się. Stawką jest przyszłość Europy i Wielkiej Brytanii, a także bezpieczeństwo i interesy naszych obywateli” – napisał Tusk na Twitterze, zwracając się do Borisa Johnsona.
Rozmowy ws. brexitu bliskie załamania
Oświadczenia Angeli Merkel i Donalda Tuska pojawiły się tuż po doniesieniach dotyczących brexitu, które dziś rano obiegły media. Tygodnik „The Spectator”, powołując się na źródło z Downing Street, napisał, że brytyjski rząd spodziewa się załamania rozmów z UE i przygotowuje się do zakończenia negocjacji w tym tygodniu. Jak poinformowało źródło, Boris Johnson nie ustanie w staraniach, aby zapobiec dalszemu opóźnieniu brexitu.
The EU accuses Britain of playing a 'stupid blame game’ over Brexit after a Downing Street source said a deal was essentially impossible because German Chancellor Angela Merkel had made unacceptable demands https://t.co/qj7EZRXTHW pic.twitter.com/Xesr9xeONo
— Reuters Top News (@Reuters) October 8, 2019
Zarówno oświadczenie Angeli Merkel, jak i informacje przekazane przez „The Spectator” wskazują, że ten tydzień może być dla Wielkiej Brytanii i UE ostatnią szansą na osiągnięcie porozumienia.
W co gra Johnson?
Z lektury brytyjskiej prasy wynika, że premier Boris Johnson liczy na niepowodzenie rozmów z unijnymi przywódcami i zakłada, że prowadzone obecnie rozmowy zakończą się fiaskiem tak, aby ostatecznie opuścić UE 31 października.
Johnson wielokrotnie już deklarował, że doprowadzi do wyprowadzenia Zjednoczonego Królestwa ze Wspólnoty do 31 października, pomimo wymogu prolongaty tego terminu w przypadku braku porozumienia. Nigdy nie ukrywał też, że wszelkie próby przekładania brexitu przez UE o kolejne miesiące są przez niego niepożądane.
Wyznaczony czas upływa 19 października, tuż po szczycie Rady Europejskiej w Brukseli (zaplanowany na 17-18 października). Co ciekawe, w Wielkiej Brytanii spekuluje się, że Johnson miałby zwrócić się do liderów państw członkowskich o weto podczas głosowania nad odroczeniem rozwodu Londynu z Brukselą.
Brytyjski rząd jeszcze dziś ma opublikować plan na wypadek bezumownego brexitu.
Roman Giertych. List z podziękowaniem dla Kaczyńskiego za słowa pochwały pod moim adresem

Roman Giertych
Rzadko się z Panem zgadzam, ale tutaj powiedział Pan prawdę. Przyczyną, że już w roku 2005 nie mógł Pan wprowadzić swojego programu niszczenia demokracji w Polsce była moja obecność.
.
Szanowny Panie Prezesie!
Publicznie przyznał Pan dziś, że „za pierwszego PiS-u mieliście za mało czasu oraz zbyt trudne warunki, aby wdrożyć swój program w życie”, a tymi trudnymi warunkami była obecność w koalicji Romana Giertych, który jak Pan powiedział: „wiecie Państwo gdzie on w tej chwili jest i wtedy się powoli przenosił”.
Dziękuję Panu za przypomnienie tej prawdy.
Rzadko się z Panem zgadzam, ale tutaj powiedział Pan prawdę. Przyczyną, że już w roku 2005 nie mógł Pan wprowadzić swojego programu niszczenia demokracji w Polsce była moja obecność. Wiedziałem o tej prawdzie ja, wiedział Tusk, wiedział Schetyna oraz Sikorski i oczywiście wiedział to Pan. Tym jest mi milej, że zechciał to Pan przypomnieć i mnie pochwalić.
Dziękuję bardzo.
Roman Giertych
Adam Mazguła: wieś pozostawiona swojej beznadziejności

Adam Mazguła
Jeśli największe partie kłócą się dzisiaj o to, kto i kiedy widział Polskę w ruinie, to ja widzę ją na polskich wsiach. Nie zauważa tego wasza partyjna propaganda, ale taka jest prawda, która poraża swoim rozmiarem, aż serce boli ze współczucia dla skazanych na taki los, zamieszkałych tam ludzi.
Rozmawiając z ludźmi, nabieram przekonania, że politycy nie widzą wielu ich problemów. Szczególnie na wsiach, które są wyludnione.

Ludzie sprzedali kawałki ziemi, z której uprawy nie da się przeżyć. Najczęściej zostali pozostawieni sami sobie, bez środków do życia, bez dochodów, bez sklepu, apteki, bez komunikacji do większego miasta, bez szkoły, przedszkola (bo dla kogo) i tylko ksiądz woła o nowe datki dla „Boga” lub na remont obiektów sakralnych.
Ludzie winią polityków za swoją biedę. Wielu z nich twierdzi, że wszyscy oni to złodzieje:
– Ledwo wejdzie taki do polityki (ma trzydzieści parę lat), a już publikują, ile ma milionów na koncie. Tylko złodziej może mieć takie dochody. Panie, my tu na chleb odkładamy i nie ma go gdzie kupić. PiS też kradnie i to bardzo, ale przynajmniej się trochę dzieli – Takie wypowiedzi słyszałem z ust mieszkańców małych opolskich wiosek.
Pewien sołtys, gdzie zamieszkują Ślązacy, zapłakał do mnie:
– Panie Adamie, tu parę lat temu mieszkało 400 rodzin, a dziś jest 80 staruszków wymagających opieki. Nie wszyscy mają rodziny, które ich, chociażby odwiedzają. To ludzka tragedia, czas beznadziejnej egzystencji, czas umierania wioski i nas wszystkich w samotności, zapomnieniu i z dala od ludzi.
Wiem, że ten temat nie jest nośny, poprawny politycznie, nie jest pozytywny i w przekazie publicznym może tylko przygnębiać, ale prawda jest ważniejsza i nie może być powodem do zamykania oczu, zatykania uszu i milczenia o ludziach, którzy potrzebują pomocy i wsparcia.
Wsie, które sąsiadują z dużymi miastami, kwitną, bo ludzie mają gdzie pracować i dom na wsi traktują jak azyl z dala od zgiełku ulic i hałasu, ale położone dalej są pozostawione swojej beznadziejności, zarośnięte niechęciom świata, który ich odrzucił.
To nie może być temat niewygodny władzy, to problem społeczny na narodową skalę, który ujawnić może każdy pod warunkiem, że pojedzie to zobaczyć.
Jeśli największe partie kłócą się dzisiaj o to, kto i kiedy widział „Polskę w ruinie”, to ja widzę ją na takich polskich wsiach. Nie zauważa tego wasza partyjna propaganda, ale taka jest prawda, która poraża swoim rozmiarem, aż serce boli ze współczucia dla skazanych na taki los, zamieszkałych tam ludzi.
Adam Mazguła
PS.
Zwracam się z prośbą do wszystkich pozytywnie i demokratycznie zmotywowanych, tych co pokładają we mnie nadzieję na normalność w naszym kraju, o wsparcie.
Wielu z Was pytało mnie wprost, co możemy dla Ciebie zrobić? Odpowiadałem – zobaczymy, spróbuję poradzić sobie sam.
Teraz widzę, że nie. Dlatego pierwszy raz w życiu zwracam się do kogoś o pieniądze. Do Was się zwracam, teraz i obiecuję, że godnie je wydam i bez rozrzutności podziękuję niezależnie od wyniku.
Pomóżcie proszę mi te wybory wygrać.
| Komitet Wyborczy Wyborców Adama Mazguły | |||
| 48-300 Nysa ul. Bolesława Krzywoustego 7-9 | |||
| Numer Konta: | 57 8872 1026 0042 4764 2000 0010 | ||
| Bank Spółdzielczy w Otmuchowie | |||
| Tytuł wpłaty: | wpłata na komitet wyborczy | ||
Uwaga!
Wpłaty należy dokonywać wyłącznie przelewem z konta prywatnego i od darczyńców zamieszkałych w Polsce. Nie można, zatem wpłacać do kasy banku lub na poczcie.

| Sfinansowane ze środków KWW Adama Mazguły |
Stefan Niesiołowski: Oburzeni idioci. Warto czasami uczyć się od pisowców

Stefan Niesiołowski
Warto czasami uczyć się od pisowców. Oni bronią swoich, Kaczyński stanął obok skompromitowanego do szpiku kości Kuchcińskiego, bronią Ziobry, Banasia, Glapińskiego – bo swoi. Wiedzą, że swoich się broni, a wrogów się zwalcza
Idioci są zawsze, uaktywniają się podobno przy pełni księżyca, na pewno w kampanii, szczególnie im bardziej zacięta.
Najbardziej szkodliwi są idioci w naszym obozie, tym bardziej – im bardziej chcą pomóc.
Lenin mówił o pożytecznych idiotach wspierających ze szlachetnych pobudek bolszewików. Pisowcy nie szkodzą nam w kampanii. Co może zaszkodzić Morawiecki (co powie to skłamie), odrażający Terlecki, załgana Lichocka, faryzejski Rydzyk, obrzydliwy Piotrowicz – raczej wspierają umacniając przeciwników PiS-u.
Obecnie idioci ruszyli z atakiem na Wałęsę. Wiadomo, jaki jest Wałęsa, na pewno nie musiał powiedzieć tego, co powiedział, ale czy opozycyjni idioci muszą go atakować? Czy po prostu nie mogą zająć się swoimi sprawami?
Warto czasami uczyć się od pisowców. Oni bronią swoich, Kaczyński stanął obok skompromitowanego do szpiku kości Kuchcińskiego, bronią Ziobry, Banasia, Glapińskiego – bo swoi. Wiedzą, że swoich się broni, a wrogów się zwalcza. Po naszej stronie po raz kolejny dzieje się odwrotnie. Idiotom w naszym obozie opozycja będzie mogła podziękować, jeśli przegra?!
Jest 6.2.2019.
— Mirek Szczerba (@mirek_szczerba) October 6, 2019
p. Prezydent @PresidentWalesa określił sp Marszałka Kornela Morawieckiego „zdrajcą”.Dlaczego już wtedy nie było żadnej reakcji bądź pozwu o zniesławienie bądź naruszenie dóbr osobistych?
Ponieważ są dokumenty mówiące o roli SB przy powstaniu Solidarności Walczącej pic.twitter.com/3gU8eliTYe
Stefan Niesiołowski
Stefan Niesiołowski: Niszczą ziemię i powietrze

Stefan Niesiołowski
Milovan Dżilas napisał, że w komunizmie nawet ziemia i powietrze nie są wolne. Nie przewidział tego, że w Europie po upadku komunizmu pojawią się reżimy, które potrafią niszczyć ziemię i powietrze. Nawet to, co wydawało się niezniszczalne i wieczne.
Koszmarna pisowska recydywa, z którą walka jest dziś nowoczesnym patriotyzmem to zmierzenie się z wielokrotnie opisywanymi i powtarzanymi zagrożeniami, obecnymi w kampanii, takimi jak przede wszystkim: zniszczenie demokracji, polityczny wymiar sprawiedliwości, korupcja, rządy nieuków, fałszowanie historii, nadciągający kryzys ekonomiczny, demolowanie samorządów, edukacji, ochrony zdrowia, obronności, rolnictwa, wyprowadzanie Polski z Unii.
Te zagrożenia, chociaż dokuczliwe i w wielu obszarach niezwykle bolesne (np. nikt nie wróci życia ofiarom smogu, braku lekarzy pielęgniarek i lekarstw, zamykanych szpitali, koszmaru na SOR-ach itd.) to jednak w jakimś sensie odwracalne, czasami symboliczne (fałszowanie historii, kult pseudobohaterów) lub dające się odrobić.
Po 45 latach komunizmu demokracja w podstawowym zarysie została odbudowana w kilka miesięcy, znacznie wolniej trwało przezwyciężanie gospodarczego zacofania. I dlatego po zmarnowanym dla Polski przez nieudolne pisowskie rządy dobrej koniunktury, aż strach pomyśleć jak kosztowny długotrwały i bolesny będzie proces przywracania sprawnej gospodarki i odsunięcie nieuków i cwaniaków od rządzenia naszym krajem. Ale to wszystko w jakimś stopniu mieści się w procesie odbudowywaniu kraju po nieszczęściu i katastrofie, jaką były rządy geniuszy w rodzaju pp. Szydło, Morawieckiego, Banasia itp. Natomiast najgroźniejsze spustoszenia wyrządza pisowski reżim w obszarze dewastowania środowiska, zmian klimatycznych, zanieczyszczeń wody, powietrza, aktywnego niszczenia życia na naszej planecie.
Milovan Dżilas napisał, że w komunizmie nawet ziemia i powietrze nie są wolne. Nie przewidział tego, że w Europie po upadku komunizmu pojawią się reżimy, które potrafią niszczyć ziemię i powietrze. Nawet to, co wydawało się niezniszczalne i wieczne.
Wielokrotnie przytaczana wypowiedź prezydenta Macrona, że Polska wszystko blokuje i przeciwstawia się walce z ocieplaniem klimatu jest najlepszym podsumowanie pisowskiej polityki w obszarze ochrony środowiska.
Jesteśmy krajem emitującym w przeliczeniu na mieszkańca gigantyczne ilości spalin, gazów cieplarnianych (głównie CO2), trujących substancji. Jesteśmy krajem, w którym dokonywała się bezsensowna wycinka Puszczy Białowieskiej i w którym w pierwszej połowie 2017 roku wyciętych zostało trzy miliony drzew (każde drzewo odgrywa wielką rolę na rzecz środowiska). Przekraczane są i tak niskie normy zanieczyszczeń i smogu, co ma katastrofalne skutki dla zdrowia ludzi i przyrody.
Zmiany wywołane ociepleniem klimatu zachodzące na naszej planecie są dramatyczne. Topnieją lodowce w górach, Arktyce, na Grenlandii, oznacza to w bliskiej perspektywie podniesienie poziomu wód w oceanach, szereg kataklizmów, zalanie obszarów lądowych, a także wyginięcie wielu gatunków. To ostatnie w najmniejszym stopniu nie obchodzi naszych morderców rysi, wilków, chomików, płazów, motyli.
Według specjalistów, jeśli chcemy zatrzymać ocieplanie klimatu to do 2030 roku świat musi zmniejszyć emisję CO2 do 45% obecnego stanu, a w ciągu kolejnych 20 lat do zera. Dziś podejmujemy decyzję, które oznaczają utrzymanie życia na ziemi w znanej nam formie, bezpieczną przyszłość przyszłych pokoleń, powstrzymanie wymierania gatunków. Odpowiedzią pisowskiego rządu jest importowanie węgla i budowanie nowych elektrowni węglowych, zablokowanie elektrowni wiatrowych, a także innych form rozwoju tzw. czystej energii.
Szkodliwe dla całego świata, Polski, a także Śląska oparcie gospodarki na węglu jest jednym z przekleństw tego, co zgotował i gotuje nam PiS.
Pogarda dla przyrody to nie tylko bezmyślne zabijanie zwierząt, to niszczenie siedlisk i całych środowisk. Coraz trudniej w Polsce spotkać pazia królowej, zawisaka, kraskę, żołnę, dużego chrząszcza i wielobarwnego motyla, płaza, zaskrońca. Za to mamy program regulacji dużych rzek. Gdy cały świat wraca do rzek naturalnych, meandrujących, z bogatą linią brzegową, tarliskami ryb, miejsc gniazdowania ptaków i atrakcyjnymi przyrodniczo starorzeczami pisowscy „specjaliści” od przyrody idą w odwrotnym kierunku. Rzeki mają być wybetonowanymi rynnami, które będą odwadniać i tak bardzo wysuszony i wyjałowiony kraj i wprowadzać duże ilości ścieków do Bałtyku. To wszystko jeszcze bardziej izoluje, ośmiesza i kompromituje nasz kraj, rządzony przez wrogów demokracji oraz wrogów przyrody.
To czy pisowcy będą mieli samodzielną większość i tym samym będą mogli swobodnie kontynuować niszczenie Polski zależy moim zdaniem od tego, czy do Sejmu wejdzie PSL (Koalicja Polska).
PSL może zatrzymać PiS. Oczywiście także lewica co jest już na szczęście przesądzone. Nie wejście lewicy 4 lata temu zaowocowało obecną tragedią. Dlatego proszę wszystkich o uwzględnienie tego faktu.
Stefan Niesiołowski
Adam Mazguła: A gdyby? Gdyby nie PiS… byłoby normalnie

Adam Mazguła
Gdyby PiS był partią odpowiedzialną, to premierem rządu byłby Jarosław Kaczyński, a Andrzej Duda nigdy by nie był prezydentem.
Gdyby PiS był partią odpowiedzialną, to premierem rządu byłby Jarosław Kaczyński, a Andrzej Duda nigdy by nie był prezydentem.
Gdyby PiS był partią polskich interesów, nigdy by nie dążył do osłabienia Unii Europejskiej i NATO.
Gdyby PiS nie popierał faszyzmu, to ONR, MW i inne nacjonalistyczne organizacje zostałyby dawno zdelegalizowane, a nie chronione przez aparat państwa.
Gdyby PiS nie popierał zdrady narodowej, to Antoni Macierewicz zostałby dawno osądzony.
Gdyby PiS nie popierał mowy nienawiści, to Krystyna Pawłowicz, Beata Mazurek i wielu im podobnych nie byłoby posłami tej partii.
Gdyby PiS popierałby demokrację, to marszałkiem Sejmu nigdy nie zostałby Marek Kuchciński, a Senatu Stanisław Karczewski.
Gdyby PiS był partią uczciwą to nie zatrudniałby tysięcy hejterów internetowych do odwracania narracji wizerunkowej tej partii i nie zatrudniałby Jacka Kurskiego, Michała Rachonia, Krzysztofa Ziemca i innych krzewicieli nienawiści w telewizji, a braci Karnowskich w prasie.
Gdyby PiS dbał o finanse państwa, to Adam Glapiński nie byłby szefem NBP, a Mateusz Morawiecki premierem.
Gdyby PiS miał dobre intencje, to nie dopuściłby się zamachu na Konstytucję RP, sądownictwo, prokuraturę i policję.
Gdyby PiS dbał o wykształcenie naszych obywateli, to nie dewastowałby szkolnictwa i nie wprowadzał nowych podręczników pełnych kłamstw, a religia nie byłaby wiodącym przedmiotem w szkole.
Gdyby PiS szanował wszystkich obywateli, to nie podnosiłby podatków po to, by sobie przyznawać milionowe premie (które, jak pamiętamy, im się należały) i nagrody oraz nie przekazywałby bez kontroli środków publicznych na prywatne interesy Tadeusza Rydzyka, Caritas, fundusz kościelny…
Gdyby PiS szanował historię, nigdy nikt by się nie odważył negować tego, czego dokonał naród przez 100 lat niepodległości.
Gdyby PiS miał dobre intencje, to nie zmieniałby ordynacji wyborczej.
Gdyby nie PiS….
… byłoby normalnie.

Adam Mazguła
PS.
Zwracam się z prośbą do wszystkich pozytywnie i demokratycznie zmotywowanych, tych co pokładają we mnie nadzieję na normalność w naszym kraju, o wsparcie.
Wielu z Was pytało mnie wprost, co możemy dla Ciebie zrobić? Odpowiadałem – zobaczymy, spróbuję poradzić sobie sam.
Teraz widzę, że nie. Dlatego pierwszy raz w życiu zwracam się do kogoś o pieniądze. Do Was się zwracam, teraz i obiecuję, że godnie je wydam i bez rozrzutności podziękuję niezależnie od wyniku.
Pomóżcie proszę mi te wybory wygrać.
| Komitet Wyborczy Wyborców Adama Mazguły | |||
| 48-300 Nysa ul. Bolesława Krzywoustego 7-9 | |||
| Numer Konta: | 57 8872 1026 0042 4764 2000 0010 | ||
| Bank Spółdzielczy w Otmuchowie | |||
| Tytuł wpłaty: | wpłata na komitet wyborczy | ||
Uwaga!
Wpłaty należy dokonywać wyłącznie przelewem z konta prywatnego i od darczyńców zamieszkałych w Polsce. Nie można, zatem wpłacać do kasy banku lub na poczcie.

| Sfinansowane ze środków KWW Adama Mazguły |
Roman Giertych. Gangster robiący interesy z szefem NIK skazany za obcinaniem piłą mechaniczną rąk i nóg. Kaczyński wiedział o tym

Roman Giertych
Ktoś, kto nie oglądał Faktów może nie wierzyć własnym oczom: gangster robiący interesy z szefem Najwyższej Izby Kontroli został skazany za grożenie gwałtem i obcinaniem piłą mechaniczną rąk i nóg. Jarosław Kaczyński musiał o tym wiedzieć. Banaś szefem NIK został nie dlatego, że służby nie wiedziały o jego relacjach z gangsterami, tylko dlatego, że właśnie wiedziały i mają go w związku z tym spolegliwego jak kukiełkę.
Wczorajsze „Fakty” TVN ujawniły, że prezes NIK, b. Minister Finansów i b. szef Krajowej Administracji Skarbowej to człowiek, który swoje główne źródło utrzymania ma na podstawie relacji ze zwyczajnym bandytą skazanym za grożenie ludziom, gwałceniem małoletniej córki i obcinaniem kończyn.
Powtórzę, gdyż ktoś, kto nie oglądał „Faktów” może nie wierzyć własnym oczom: gangster robiący interesy z szefem Najwyższej Izby Kontroli został skazany za grożenie gwałtem i obcinaniem piłą mechaniczną rąk i nóg.
Na miłość Boską! Do jakiego poziomu otępienia doszliśmy! Dzisiaj przeglądam media i mam wrażenie, że wszyscy bardziej się interesują pogrzebem ojca premiera, niż taką informacją, która w każdym kraju, a w Polsce jeszcze cztery lata temu, wstrząsnęłaby każdym rządem.
Dzisiaj na portalu Radia Maryja naliczyłem kilkanaście materiałów propagandowych PiS, ale informacji o tym, ze sutener i potencjalny morderca i gwałciciel to zaplecze ministrów rządu nie znalazłem.
I wiecie Państwo, co jest najgorsze? Że Jarosław Kaczyński musiał o tym wiedzieć. Gdyby nie wiedział, to już dawno Banasia odwołałby. Banaś szefem NIK-u został nie dlatego, że służby nie wiedziały o jego relacjach z gangsterami, tylko dlatego, że właśnie wiedziały i mają go w związku z tym spolegliwego jak kukiełkę.
Nie wzywając do rezygnacji szefa NIK Prawo i Sprawiedliwość wzięło na siebie odpowiedzialność za to, że można być jednym z najważniejszych, konstytucyjnych organów Państwa i brać pieniądze od ludzi, którzy są gotowi gwałcić i obcinać piłą kończyny. Jeżeli jest jakiś poziom zepsucia Państwa, to chyba jesteśmy na dnie.
Obiecywali koniec państwa teoretycznego, a zbudowali sprawne państwo mafijne. Gdzie ochraniani przez rząd gangsterzy czerpią korzyści z nierządu. Gdzie złodziei, oszustów i bandytów prokuratura chroni, o ile są z PiS. Gdzie niewygodnych świadków skrycie ktoś likwiduje, a prokuratura, zamiast szukać sprawców, to ich kryje przed rodziną ofiary.
Raport RPO, który pokazał, że jeden ze skazanych po wyjściu z celi, gdzie zginął Kostecki chodził nie będąc przeszukany po więzieniu, wynosząc bez kontroli swoje rzeczy z celi i kontaktując się z kim chciał, to kolejny przykład, że Państwo wspiera bandę sutenerów.
Uważam, że Kosteckiego zamordowano za to, że ujawnił nielegalne interesy CBŚ z mafią porywającą dziewczyny i czerpiąca korzyści z nierządu. I niestety wiele wskazuje na to, że w więzieniu w którym siedział doszło do przestępstw w działaniu funkcjonariuszy naszego Państwa, o czym wspomina RPO w swym raporcie.
Szanowni Państwo!
Za tydzień wybory. Apeluję jeszcze raz do przedsiębiorców, aby ustanowili specjalne premie dla wszystkich pracowników, o ile PiS nie otrzyma większości pozwalającej sformułować rząd.
Apeluję o ostracyzm towarzyski w tej części społeczeństwa, gdzie jest zrozumienie zła, jakim jest PiS, wobec tych, którym nie chce się iść na wybory. Tacy ludzie mogą być współodpowiedzialni za rządy mafijne.
Apeluję wreszcie do wszystkich moich braci i sióstr w wierze. Nie słuchajcie się tzw. mediów katolickich. Są to tak naprawdę w większości media rządowe opłacane z naszych, publicznych pieniędzy. Łudzą Was, że zdegenerowane środowisko mafijne będzie chronić wartości katolickie. Ludzie, którzy tolerują prostytucję, sutenerstwo i zastraszanie piłą mechaniczną mają być gwarantem wartości rodzinnych? To jest złuda. To tak jakbyśmy gangstera od Banasia zrobili dyrektorem szkoły dla dziewcząt i wierzyli, że zapewni dobre, katolickie wychowanie. To nasz Kościół zapłaci cenę za ewentualne utrwalenie tego mafijnego państwa, bo poprzez media, które się na Kościół powołują jawnie wspiera ten układ i gniew ludzi, gdy do końca wyjdzie na jaw czym jest ta mafia, spadnie właśnie na Kościół w Polsce.
Jeszcze raz apeluję: idźmy na wybory i wygrajmy z nimi. A może wówczas co roku każdego 13 października będziemy obchodzić ten dzień jako Święto Obrony Demokracji.
Roman Giertych





